Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

[WYWIAD] Fiona Shaw ...

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie wywiadu z Fioną Shaw dla VULTURE o Killing Eve i Fleabag - serialach, które ostatnio ...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Insyg...

Kategoria: Streszczenia
Autor: PaulaSmith

Streszczenie siódmej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

[RECENZJA] Zabójcza ...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Recenzja czwartego tomu o Cormoranie Strike'u.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Praca w magicznym świecie
>> Czytaj Więcej

Katherine Waterston

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Wcieliła się w postać Tiny Goldstein w filmie Fantastyczne Zwierzęta.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Zakon...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Streszczenie piątej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Helen McCrory

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórczyni roli Narcyzy Malfoy.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ][ JEDNAK DWADZI...

Tytuł: [ JEDNAK DWADZIEŚCIA SIEDEM ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, konto: @chaistoria
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 8
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Prawdziwe wspomnienia Hermiony są szokujące nie tylko dla niej
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 4.

Tytuł: Rozdział 4.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Przygód Ginny i Rona ciąg dalszy.
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 7
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Nieoczekiwane wyjaśnienie, ale czy na pewno prawdziwe?
>> Czytaj Więcej

Rozumiem...

Tytuł: Rozumiem...
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaGoretti MK

Harry wrócił wstrząśnięty do pokoju wspólnego Gryfonów, myśląc o tym co powiedział mu Draco...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 6
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Czuł, jak mu się jeżą włosy na głowie. I bał się tego, co mógł usłyszeć. &#8211; Hermiono, co si...
>> Czytaj Więcej

[NZ][ UŚMIECHNIJ SIĘ ]

Tytuł: [ UŚMIECHNIJ SIĘ ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, konto: @poruta_
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 35
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaAnimag37 (Fascynat Czarnej Magii)
Łącznie na portalu jest
43,527 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 227
Było: 07.06.2019 01:17:15
Napisanych artykułów: 1,034
Dodanych newsów: 9,778
Zdjęć w galerii: 20,648
Tematów na forum: 3,579
Postów na forum: 308,235
Komentarzy do materiałów: 217,825
Rozdanych pochwał: 3,175
Wlepionych ostrzeżeń: 4,143
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1671
uczniów: 3161
Hufflepuff
Punktów: 664
uczniów: 3051
Ravenclaw
Punktów: 1058
uczniów: 3854
Slytherin
Punktów: 545
uczniów: 3134

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
19% [4 głosy]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
0% [0 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
14% [3 głosy]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
10% [2 głosy]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
10% [2 głosy]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
48% [10 głosów]

Ogółem głosów: 21
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 26.06.2019 o godzinie 13:37 w Argentyna
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 26.06.2019 o godzinie 13:24 w Argentyna
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 26.06.2019 o godzinie 12:54 w Argentyna
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 26.06.2019 o godzinie 11:37 w Argentyna
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 25.06.2019 o godzinie 15:55 w Argentyna
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 25.06.2019 o godzinie 11:16 w Dolina Godryka
[M] Czarna owca rodziny Potterów
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix użytkownikaMistkey250
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 2094 razy.
Historia Lilly Potter, nastolatki z problemami, która zakochała się nie w tym, w kim powinna.
Lilly miała 16 lat i była zbuntowaną nastolatką. Wszystko odbierała jako atak. Nikt nie potrafił się z nią dogadać. Każdy członek rodziny, łącznie z dwoma braćmi, starał się jej pomóc w tym trudnym okresie, niestety ona nie chciała ich słuchać. Pewnego dnia doszło między nią, a ojcem do poważnej kłótni.
- Nie pozwolę, byś się szlajała nocami po całym świecie! Koniec tego, moja droga! Zabieram ci miotłę i sowę. Będziesz pilnowana 24 godziny na dobę! Szlaban będzie trwał do odwołania! - wykrzyczał Harry Potter.
- O nie, idź się lepiej zajmij tym swoim Azkabanem, który tak kochasz. Najlepiej, jakbyś się w nim zamknął! - odpowiedziała mu córka, po czym wybiegła z pokoju.
Lilly działała pod wpływem impulsu. Wzięła swoją miotłę, a następnie poszybowała w górę. Jej matka, która grała w quiditcha na pozycji szukającej, wzleciała w powietrze, by złapać córkę.
- Nie dam jej się... O nie! - pomyślała nastolatka.
Młoda Lilly Potter jeszcze nigdy nie leciała z tak wielką prędkością, lecz niestety matka już prawie ją doganiała. Dziewczyna stwierdziła, że trzeba wymyślić inny sposób jak pozbyć się rodzica i jednocześnie go nie zabić. Poleciała w dół tak, że stopami dotykała lekko ziemię. Zatroskana mama, powtórzyła to, co zrobiła córka.
- Tu cię mam – pomyślała Lilly – Drętwota! - wykrzyczała na matkę, gdy ta, pod wpływem zaklęcia, spadła z miotły.
Kobiecie nic się nie stało, gdyż spadła z niskiej wysokości. Zakończyło się na siniakach, lecz jej córka była już daleko. Dumna z siebie robiła fikołki w powietrzu. Poleciała do swojej koleżanki, Melanie. Dziewczyna zgodziła się przenocować u siebie przyjaciółkę. Ponieważ było dość późno, dziewczyny szybko poszły spać. Kiedy Lilly obudziła się, usłyszała głośny krzyk.
- Co ty sobie myślisz?! Pozwalasz komuś spać w MOIM domu, bez MOJEJ wiedzy? Czyś ty naprawdę oszalała? Masz szlaban! Oddaj mi różdżkę, proszę! - krzyczała matka Melanie.
- Ale mamuś, ona miała trudną sytuację... - próbowała się wytłumaczyć córka.
- Przykro mi, ale nie interesuje mnie to. Oddaj różdżkę! - powiedziała.
Kłótnia biegła dalej, lecz Lilly już tego nie słyszała. Wyleciała z domu koleżanki. Stwierdziła, że będzie chodzić po mieście, aż w końcu znajdzie jakieś miejsce do spania. Wzięła ze sobą kilka galeonów, więc kupiła sobie coś do jedzenia. Następnie poleciała do Goliny Godryka. Tam odwiedziła cmentarz, a dokładnie grób swoich dziadków ze strony taty. Zapaliła świeczkę i uroniła dwie łzy. Zawsze chciała poznać rodziców jej ojca. Wyobrażała ich sobie jako wspaniałych ludzi. Zresztą, po jednym z nich miała imię, Lilly. Usiadła na ławce obok grobu i siedziała tam dość długo. Wtedy go zobaczyła. Od razu jej się spodobał.
- Ale ciacho! - pomyślała – Muszę do niego zagadać.
Szybko się rozmyśliła, gdy zobaczyła jak chłopiec płacze. Najbardziej zdziwiło ją to, że ronił łzy nad grobem Toma Riddle'a, który był ojcem sławnego Lorda Voldemorta, którego pokonał niepokonany... Harry Potter. Lilly nienawidziła swojego ojca za tą jego sławę. Chłopak podniósł się z ziemi i wyszedł z cmentarza. Dziewczyna wzięła swoją miotłę. Leciała za nim ciekawa, czemu opłakiwał akurat tą osobę. Zleciała trochę niżej, żeby się mu przyjrzeć.
- Petrificus Totalus! – wykrzyczał chłopak.
- Ale on ma słodki głos – pomyślała
- Gadaj! Czemu mnie śledziłaś? - zapytał oburzony – Ach... Finite.
- To już nawet na miotle polatać nie można? Co za kretyn! Chcesz się bić? - wykrzyczała.
- To może ja zacznę. Orchideus - powiedział nieśmiało, a z jego rąk wystrzelił piękny, duży bukiet kwiatów.
Może Lilly była zbuntowaną nastolatką, ale gdy taki chłopa, daje jej bukiet kwiatów, to na prawdę trudno jest się mu oprzeć. Dziewczyna zarumieniła się. Chłopak, gdy to zobaczył, podszedł do niej i powiedział cicho:
- Jak chcesz, mogę sobie iść.
- Nie! - zaprotestowała Lilly - Musisz mi pomóc. Uciekłam z domu i nie chcę tam na razie wracać. Nie mam gdzie spać. Może twoi rodzice... - zaczęła młoda pani Potter.
- Ja nie mam rodziców. Tak. Możesz u mnie zostać na noc - powiedział. Widać, że najchętniej by się popłakał, ale powstrzymywał się z wszystkich sił.
- Przykro mi - powiedziała Lilly - Nie wiedziałam. Dziękuje. Masz tu kilka galeonów za nocleg - wyjęła ze swojej kieszonki kilka złotych monet - Proszę.
- Mam dość pieniędzy. Nie chcę - powiedział chłopak - Jak się nazywasz? - zapytał.
- Lilly Potter, czarna owca rodziny - odrzekła bez zająknięcia.
Chłopak zaczął się śmiać.
- Ja jestem Maciek - powiedział.
- A nazwisko? - zapytała buntowniczka.
- Jestem strasznie głodny. Może już chodźmy - odbiegł od tematu.
Dziewczyna nie odmawiała. Sama nie mogła się doczekać, kiedy dojdą do jego domu. Lilly cały czas wypytywała chłopaka o to, kim byli jego rodzice, ile ma lat, czy jest czystej krwi, kto się nim zajmuje, ale on nie chciał jej odpowiadać. Zauważyła, że Maciek szybko się denerwował. Każde pytanie dotyczące jego rodziny wyprowadzało go z równowagi.
- Okej. Rozumiem, że możesz mieć w życiu trudno, ale do jasnej cholery, jak mam u ciebie nocować, to chcę wiedzieć w czyim domu śpię, bo sam sobie go na pewno nie kupiłeś! Czemu tak reagujesz na każde pytanie związane z twoimi przodkami? Ja też mam walniętych starych, ale jakoś ci powiedziałam jak się nazywam. Masz mi dać swoją całą biografię i to JUŻ! - wydarła się.
- Słuchaj. Zależy mi na tobie. Mam nadzieję, że się zaprzyjaźnimy - wykrztusił i spojrzał się na niebo. - Czy ty głupku zawsze musisz wszystko psuć? Zawładnąć światem... Już nic lepszego staruchu nie mogłeś wymyślić. Widzisz, jakie mam przez ciebie problemy? Żeby to cię jeszcze obchodziło... - rozpłakał się.
Strasznie wrażliwy chłopak. Lilly nie wiedziała, co ma o tym wszystkim myśleć. Nagle coś jej zaczęło świtać. Wszystko zaczęło składać się w jedną całość. Voldemort... Ale on nie miał dziecka... Przecież ktoś by o tym wiedział. To niemożliwe. Ale z drugiej strony, wszystko by się zgadzało. Stwierdziła, że porozmawia z chłopcem na ten temat. Podeszła do niego i go przytuliła.
- Cii... Nie płacz. Rozumiem cię i w żaden sposób nie wpłynie to na nasze relacje. To, że twój ojciec był złym człowiekiem nie oznacza, że też taki jesteś, ale jeżeli mam ci pomóc, to musisz mi trochę o sobie opowiedzieć - powiedziała.
Młody syn potężnego Lorda Voldemorta podniósł głowę. Spojrzał się Lilly prosto w oczy, a następnie delikatnie musnął jej wargi. Dziewczyna była wniebowzięta. Na chwilę zapomniała o oddychaniu. Mimo wszystko wiedziała, że chłopakowi będzie trzeba pomóc. Wzięła go za rękę i poszli dalej.
- Znasz swojego ojca? - zapytała.
- Nie. Wychowali mnie Malfoyowie. Czarnej magii uczyła mnie Bellatrix Lestrange, która jest już bardzo stara, ale czarować jeszcze umie. Nie wiem jak wynieśli ją z Azkabanu, bo nie chcieli mi powiedzieć, mimo iż się ich pytałem. Lilly. Kocham cię. Nie możesz ode mnie odejść - wyznał.
- Nie odejdę od ciebie, ale... - zaczęła buntowniczka.
- Czyli jednak jest ale. Słuchaj nie chcę cię do niczego zmusz... - zaczął, ale dziewczyna zaczęła go całować, żeby go uciszyć.
- Posłuchaj mnie i mi nie przerywaj. Chodziło mi o to, że nie będzie nam razem łatwo. Mój tata jest uprzedzony do wszystkiego, co jest związane z twoim ojcem. Ale mam jeszcze jedno pytanie. Jak się nazywasz? - zapytała.
- Według Bellatrix Lord Voldemort Junior, ale reszta mówi na mnie Maciek Riddle. Jeżeli chcesz wiedzieć, to nie wiem kim jest moja matka. Bella wie, ale nie chce nikomu powiedzieć. Podejrzewam, że ona sama. Tata i tak nie mógł kochać, a ona go wielbi do dzisiaj, więc pewnie dostała nagrodę od swojego Pana. Powstałem z przypadku. Jestem niechciany. A ty uciekasz z domu. Od rodziny, która cię kocha - powiedział.
- Ja... Ja... Ja się tylko z nimi tak droczę. Dwa dni mnie nie będzie i do nich wrócę - powiedziała. - Chodźmy lepiej - zasugerowała.

Przez resztę drogi ze sobą nie rozmawiali. Kiedy dotarli do celu, Lilly zamurowało. To nie był dom tylko willa. Nasza buntowniczka nigdy nie narzekała na mało pieniędzy i mały dom. Wręcz przeciwnie... Myślała, że ma wszystkiego za dużo, ale gdy zobaczyła dom Maćka, to zaniemówiła. Tak wielkiej willi nie widziała nigdy w życiu.
- Wow - wykrztusiła.
- Tatuś miał troszkę pieniążków - powiedział Riddle.
Maciek pokazał jej, gdzie będzie spała, a sam poszedł przygotować kolację. Lilly została sama w wielkim pokoju. Cały dom był raczej w czarnej kolorystyce, a ten pokój był w kolorze fioletowym. Dziewczyna rozpakowała się i wysłała sowę do Melanie. Posiedziała trochę w ciszy, gdy przyszedł Riddle.
- Chodź na kolację - zawołał. - Będziemy musieli porozmawiać.
Buntowniczka zeszła na dół.
- Jutro wracasz do domu. Nie ma dyskusji co do tego - powiedział Riddle.
- Ale będziemy się spotykać. Po kryjomu - powiedziała
- Wiesz, że cię kocham, ale... - zaczął, lecz Lilly znowu zaczęła go całować, by go uciszyć.
- Ja też cię kocham. I nie interesują mnie twoje ale - powiedziała.
Zjadła to co jej podano i zresztą bardzo jej to smakowała. Powiedziała, że jest śpiąca i poszła do pokoju. Tak naprawdę nie chciała ani chwili zmarnować na spanie. Każda chwila z Maćkiem była dla niej bardzo cenna, ale musiała przemyśleć kilka spraw, a Riddle i tak nie pozwoliłby jej zarwać nocy, więc ustaliła z nim, że idzie spać. Całą noc myślała o nowej sytuacji, która ją spotkała.Około godziny czwartej Lilly postanowiła jednak zasnąć.
Rano, gdy się obudziła wszystkie jej rzeczy były już spakowane. Widać było, że chłopakowi bardzo zależy na tym, żeby wróciła do swojej rodziny. Nie chciała się z nim kłócić, więc grzecznie wróciła do domu. Oczywiście przed powrotem umówiła się z nim na spotkanie. Miało być dopiero za tydzień, a buntowniczka już tęskniła. Pierwszą rzeczą, którą zrobiła, było wysłanie listu do ukochanego. Ponieważ była śpiąca, poszła się chwilę przespać. Tym czasem w domu odbyła się narada rodzinna.
- Tak nie może być. Każdy z nas wie, że Lilly nie jest złym człowiekiem. Zeszła tylko na złą drogę. Trzeba będzie ją śledzić. Nie mamy innego wyjścia. Oczywiście zrobimy w tej sprawie głosowanie, gdyż nie chcę niczego sam ustalać. Kto jest za? - zapytał ojciec nastolatki. Każdy, oprócz mamy buntowniczki, podniósł rękę w górę.
- Tak nie można. Każdy z nas miał taki okres jak ona. Nie powinniśmy jej śledzić - powiedziała.
- Ale my nie zachowywaliśmy się tak jak ona. Koniec narady. Idę wysłać list do profesor McGonagall - odpowiedział Harry.

Kiedy Lilly się obudziła, była około piętnasta. Stwierdziła, że czas spotkać się z Melanie. Czasami po kryjomu używała telefonu, mimo iż rodzice zabraniali używać takich mugolskich przedmiotów. Melanie też miała komórkę. Szybko zadzwoniła do niej i umówiła się na cmentarzu w Dolinie Godryka.
- Tato! Wychodzę! - powiedziała.
- A gdzie to znowu? - zapytał.
- A to już nie twój interes - odpowiedziała.
Dziewczyna wyszła z domu, a Potter szybko skontaktował się z obecnym dyrektorem Hogwartu.
- Lilly wychodzi z domu. Szybko! Może jeszcze zdążysz ją namierzyć - powiedział.
Nie zdążyła minąć sekunda, a profesor McGonagall w postaci kota szukała Lilly. Po kilku sekundach znalazła nastolatkę i biegła za nią, śledząc dziewczynę. Kobieta bardzo się zdziwiła, że spotkanie odbywa się na cmentarzu, ale to co tam usłyszała całkowicie ją zamurowało. Szybko przeteleportowała się do domu Potterów.
- Nie udało się. Szlag! - wykrzyczał Harry.
- Ależ nie. Zgodnie z umową podsłuchałam ich spotkanie i dowiedziałam się czegoś bardzo szokującego. Otóż Voldemort ma syna... Nie wiadomo z kim. Prawdopodobnie z Bellatrix - powiedziała.
- CO?! - zapytał.
- Ale to nie wszystko. Twoja córka spała u tego chłopaka. Mało tego... Ona... Chodzi z nim. Mają spotkanie za trzy dni na cmentarzu w Dolinie Godryka o dwudziestej. Harry... Tylko załatw to porządnie i nie poddawaj się emocjom. Ja już idę - powiedziała i zniknęła.

Przez następne dni dla Lilly czas leciał bardzo wolno. Codziennie pisała do Maćka. Przez te trzy dni prawie nie wychodziła z pokoju. Nie była świadoma tego, co knuje jej ojciec. Kiedy nadszedł dzień spotkania, Harry miał już gotowy plan i był gotowy do wcielenia go w życie. Kiedy nadeszła odpowiednia pora, wziął ze sobą dwóch synów i poleciał do Goliny Godryka.
- Kocham cię - powiedziała Lilly i znowu zaczęła całować Maćka. Potter wyszedł z ukrycia.
- Zostaw moją córkę! - wykrzyczał.
Lilly, chcąc bronić ukochanego, zaczęła walczyć z ojcem. To do czego się posunęła zamurowało wszystkich obecnych na cmentarzu.
- CRUCIO! - wykrzyczała na swojego ojca.
James i Albus od razu wkroczyli i rozbroili siostrę. Sam Riddle patrzył się na nią zaskoczonym wzrokiem.
- Widzisz do czego ją doprowadziłeś? James, Albus weźcie ją - rozkazał Potter.
Lilly nawet nie stawiała oporów. Nie zdążyła się wcześniej zastanowić i użyła czaru, którego teraz żałuje. Jej ojciec podszedł do Riddle'a.
- Zostawiasz nas w spokoju i nigdy w życiu cię nie zobaczę, a szczególnie moja córka. Jeżeli się nie podporządkujesz, to niestety zaraz zjawi się tu mnóstwo aurorów, a wtedy czeka cię Azkaban. Co ty na to? - zaproponował Harry.
- Nigdy nie zostawię Lilly! - wykrzyczał.
Potter wypuścił czerwoną iskrę w górę, a za nim pojawiło się mnóstwo aurorów w towarzystwie dementorów. Maciek nie sprzeciwiał się. Sam oddał się w ręce Ministerstwa. Czekał go proces w Wizengamocie i prawdopodobnie dożywocie w Azkabanie. To wszystko tylko dlatego, że był synem Lorda Voldemorta.
Lilly nigdy nie wybaczyła ojcu tego, co zrobił jej i Maćkowi. W wieku 17 lat wyprowadziła się z domu. Ożeniła się z kimś kogo w ogóle nie kochała. Zmuszała się do bycia z nim. Z ojcem nie utrzymywała żadnych kontaktów. Czasami spotykała się z matką, gdyż ta zawsze była przeciwna śledzeniu jej. Nastolatka nigdy nie dowiedziała się, co stało się z jej ukochanym.

Tak skończyła się miłość między Lilly Potter, córką Harry'ego Pottera i Maćkiem Riddle, synem Lorda Voldemorta.

Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 05.07.2014 21:20
Na początku muszę Cię pochwalić, bo nie sądziłam, że tak obszernie i tak dobrze zastosujesz się do mojej prośby rozwinięcia miłości Lily i Maćka oraz ataku aurorów. Dopisałeś do początkowej pracy naprawdę sporo i wyszło to na dobre.

Jak na pierwszy Twój fan fiction jest całkiem ładnie, jednak czasami za bardzo się śpieszysz. Brakuje mi opisów tego, jak wygląda otoczenie oraz co czują bohaterowie. Przy opisach czytelnikowi o wiele łatwiej jest się wczuć w historię, więc one są naprawdę bardzo potrzebne. Dlatego chciałabym, byś następnym razem opisał np. cmentarz, nagrobek, wygląd Lily, Harry'ego, Maćka (!), dokładniej opisał jego dom, mieszkanie Potterów... wyszedłby z tego co prawda raczej fick na dwa rozdziały, ale to dobrze. Nie trzeba i nie powinno się aż tak śpieszyć z akcją. Tak samo jak spotkanie Harry'ego z naszymi zakochańcami, można to było lepiej rozwinąć, jak on wraz z synami śledzi córkę, albo czatuje na nich w umówionym miejscu i nagle wyskakuje z krzaków!

Trochę też nie podobało mi się użycie przez Lily zaklęcia niewybaczalnego, uważam to za przesadę. Poza tym strasznie smutno zakończyłeś swój fan fick, ale to akurat nie jest błąd. Happy endy są fajne, ale jednak Twoje zakończenie było dość niespodziewane, realniejsze, ale jednak smutne.

Czekam na kolejny fick, tylko pamiętaj - opisy i nie śpiesz się z akcją!
avatar
Prefix użytkownikadobrosia1  dnia 05.07.2014 21:49
Hmm. Hmm. Nie wiem co napisać. Mówisz, że to Twój pierwszy fan fick? W końcu taka kategoria... Jak na pierwszy, jest dobrze. Jednak mam parę uwag. Numer jeden i bardzo istotna. Lily poznaje Maćka ledwo co i za chwile mówi, że go kocha. On to samo. Masz fajny pomysł, ale lepiej byłoby, gdybyś bardziej to opisał. Więcej, rozdziałów, scen. Najpierw randki, coś tam, coś tu i BUM! Wielki finał w postaci czegoś takiego, jak opisałeś z tymi dementorami. Nie bardzo mi to pod pasowało. I Harry taki dziwny... Mógł się zamienić w tatusia córeczki, nadgorliwego, choć nie aż tak! Troszkę przesadziłeś. Jest trochę błędów, ale głównie w akcji i fabule. Za zybko dużo się dzieje, mówię ci, jakbyś to rozbudował, byłoby fantastycznie. Daję Tobie Z
avatar
Prefix użytkownikaNieoryginalna  dnia 06.07.2014 09:58
Za szybko, wszystko za szybko, tak to w sumie można podsumować.

Miałeś bardzo fajny pomysł na historię, naprawdę - syn Voldemorta + córka Pottera, dla mnie genialne połączenie. Tylko trochę pospieszyłeś z akcją - Lily nagle ucieka z domu, nocuje u koleżanki, zako****e się, używa zaklęcia niewybaczalnego... Stop, kilka razy przerywałam czytanie, by tylko nadążyć za akcją. Na dodatek, niestety, zgubiłeś opisy - nie mam nawet pojęcia, jak kto wygląda. Lily całująca się z ledwo poznanym chłopakiem, jeszcze przymknę oko, ale mówiąca o ogromnej miłości kilka godzin po pierwszym spotkaniu?

Moim zdaniem historia jest raczej na kilka rozdziałów, nie wiem, czy zamykanie wszystkiego w jednej miniaturce było dobrym pomysłem. Ja chętnie poczytam jeszcze coś Twojego autorstwa, bo w sumie nie mam zarzutów do stylu, a i piszesz ciekawie, pomysł też miałeś tutaj bardzo fajny. Tylko tak jak już wcześniej pisałam - pamiętaj, by nie śpieszyć się tak z akcją i skupić bardziej na opisach ;)

Powodzenia w dalszym pisaniu.
avatar
Smierciojadek  dnia 06.07.2014 12:39
A mnie się to niestety nie podoba. Sam pomysł... No może jeszcze bym go zniosła, bo jest dość oryginalny. Ale sposób opisywania tej historii kompletnie do mnie nie przemawia. Jeśli chcesz osiągnąć jakiś sensowny poziom, to musisz dużo ćwiczyć.

Przede wszystkim - i jest to główny błąd - akcja idzie w takim tempie, że trudno nad tym zapanować. Dziewczyna zrzuca matkę, zdanie później jest już u koleżanki, z koleżanką nie rozmawia, tylko budzi się następnego dnia, poznaje chłopaka, kilka godzin później wyznaje mi miłość, całuje go, zostaje u niego na noc, gdzieś tam pojawia się McGonagall - nie, nie, nie!

Styl masz po prostu poprawny. Jest sporo błędów, niektóre zdania są toporne, ale koniec końców nie wygląda to aż tak źle.

Ćwicz i może następnym razem nie bierz się za miniaturki, tylko spróbuj czegoś dłuższego, żeby się rozpisać. ;)
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 06.07.2014 13:25
Według mnie, bardzo dużo brakuje temu opowiadaniu. Po pierwsze sama Lily jest jakaś za bardzo nawiedzona. Rozumiem bunt nastolatki, ale rzucanie zaklęciami w rodziców? W dodatku niewybaczalnymi? To chyba jakaś patologia, a nie bunt... W każdym razie, jeszcze jako tako by to wyglądało, gdybyś skupił się trochę na psychologicznej stronie postaci. Nastolatki są porąbane, to fakt, ale nic nie bierze się bez przyczyny, a wyjaśnienie "wkurza mnie wszystko, bo ojciec jest sławny" średnio do mnie przemawia.

Kolejna sprawa, to właśnie prędkie budowanie akcji, o czym już wcześniej wspomniano. Przy pisaniu trzeba pewne sprawy przemyśleć, ułożyć sobie dokładnie, co będzie działo się po kolei. A u Ciebie dzieje się wszystko właściwie równocześnie, bez żadnej zmiany emocji, czegokolwiek. Odniosłam w ogóle wrażenie, że wszystkie postacie się na siebie wydzierają. Nie ma w ogóle zaakcentowania, że rozmawiają ze sobą różni ludzie, oprócz tego, że wskazujesz, kto co mówi.

Językowo jest faktycznie poprawnie, no i skoro to jest Twoje pierwsze fan fiction, to wiele można wybaczyć i wziąć na coś poprawkę. Natomiast nie ulega wątpliwości, że historia nie jest na miniaturkę - albo jest, jeżeli ma się wprawę w ich pisaniu. Dało się to zmieścić, ale tekst na pewno byłby b. długi. Następnym razem nie spiesz się tak bardzo, przemyśl co napisałeś, zostaw tekst na kilka godzin, może nawet dni i dopisuj powoli coś nowego, zmieniaj, baw się tekstem. Na szybko-szybko nigdy nie wychodzi nic dobrego.
avatar
Prefix użytkownikaLilly_Potter  dnia 25.07.2014 12:42
Bardzo mi się podobało przeczytałam jednym tchem i powiem szczerze byłam zaskoczona historią miłosną Lily i Maćka szkoda, że wszystko źle się skończyło. Masz fajny styl pisania i pomimo tego, że akcja toczy się szybko lekko się czyta i co najważniejsze z przyjemnością :) Za ff daje Tobie Z.
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 28.07.2014 17:15
Oryginalny pomysł, zwłaszcza co do platonicznego związku postaci, zbyt szybkie przeskoki akcji, dziwne również że akurat chłopaka zesłano do Azkabanu bez powodu a nie LIly za użycie zaklęcia niewybaczalnego. Co do mojej oceny to maksymalnie Z
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 05.08.2014 14:43
Hmm.......Mówisz że to Twój pierwszy Fan Fiction?W końcu taka kategoria....Jak na pierwsze FF to całkiem nieźle....
Co do oceny Z
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 27.06.2015 20:17
Wykonanie ok, mimo dziwacznej i znacznie za szybko prowadzonej akcji czytało się nieźle. Lepiej by wg mnie było gdybyś zastosowała tutaj przeskoki czasowe - czytelnik mógłby się pogubić, ale chociaż jakakolwiek logika by była. A tak i czytelnik się gubi i logiki brak. Zacznijmy więc: spotyka chłopaka, naskakuje na niego, wcześniej go śledzi (musiała lecieć dość nisko skoro to zauważył), a ten daje jej kwiaty, a po chwili wyznają sobie miłość. Zostaje na noc u nieznanego - przez chwilę zastanawiałem się czy ff nie ma ostrzegać przed magicznym czymś podobnym do pigułki gwałtu, a Lily nie ma być nierozsądną ofiarą, ale jednak nie. Oki, zostaje u niego noc, naciska na niego żeby się otworzył przed dopiero co poznaną dziewczyną, a on nie posyła jej do wszystkich diabłów. Poza tym Harry jest aurorem - ciekawe jak zamierza namierzać czarnoksiężników, skoro własnej córki nie potrafi? Poza tym postacie nie najlepiej wykreowane, odnoszę wrażenie jakby Lily zmieniała się co chwilę o 180 stopni. Poza tym z kim oni się naradzali jeśli chodzi o śledzenie Lily? Jeśli z przyjaciółmi to mnie to dziwi, jeśli z synami w sumie tym bardziej, zwłaszcza, że różnica wieku Lily - Albus chyba nie była wielka. Sam cruciatus nawet mi pasuje, tylko ten brak odczuć... Młoda dziewczyna pierwszy raz rzuca zaklęcie niewybaczalne, do tego trzeba okropnej nienawiści, rzuca na swojego ojca i się udaje, a ty nie raczysz nas jej uczuciami. To okrutne ;( Ogólnie chciałem tylko wypunktować to co mi nie pasuje - pilnuj logiki, kanoniczności, ćwicz, nie przejmuj się mną bo jestem głupi, masz potencjał, zjedz milky-waya.
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 27.06.2015 21:40
Trochę mi brakowało w tym opowiadaniu. Według mnie akcja była trochę za szybko prowadzona i można by ztego było zrobić kilkuczxęściowe opowiadanie, na pewno wyszłoby fajniej i obszerniej ;) Jednak niebanalny pomysł mnie urzekł, naprawdę, nigdy o czymś takim nie czytałam. Super :>
avatar
Prefix użytkownikaania919  dnia 14.10.2016 15:41
Jak na pierwsze ff całkiem nieźle, pomysł dość oryginalny i ciekawy. Tylko akcja dzieje się za szybko. Lilly ledwo poznała Maćka i chwilę potem mówią sobie, że się kochają i od razu wprasza mu się na noc do domu? Według mnie to za szybko, ta znajomość powinna dłużej trwać. No i Harry doprowadza do tego, że niewinny człowiek trafia do azkabanu... Nie pasuje mi to do Harry'ego.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 29% [2 głosy]
Zadowalający Zadowalający 71% [5 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Śmierciożerca
26.06.2019 19:10
Lilyatte, już, sorki, nie było mnie

Łowca czarnoksiężników
26.06.2019 18:44
Ru zerknij sobie na temat ;)

Wyrodna żyrafa
26.06.2019 18:20
Boru, ale gorąco

Łowca czarnoksiężników
26.06.2019 18:14
Rue Riddle, mogę



CoSieDzieje, mi pasuje :D

Żywa legenda
26.06.2019 18:00
Lilyatte, zacząłem je już pisać, ale jak się nie wyrobię do 19 to dam ci znać. Może być?

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58228 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 49970 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39811 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34240 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34049 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32073 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30495 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.99