
Pocz±tki datuje siê na rok 1950, kiedy to wokó³ Toma Riddle'a zaczêli gromadziæ siê ¦lizgoni, którzy podzielali pogl±dy i idee na temat czysto¶ci krwi. Wielu z nich (np. Avery, Mulciber, Lestrange) nale¿eli do Klubu ¦limaka, za³o¿onego przez ówczesnego nauczyciela eliksirów i opiekuna Slytherinu - Horacego Slughorna. Mówi siê, ¿e wiêkszo¶æ ¶miercio¿erców pochodzi³a ze starych i zamo¿nych rodów czarodziejskich.
¦miercio¿ercy zaczêli werbowaæ nowych zwolenników, nierzadko dopuszczaj±c siê gró¼b. Próbowali przej±æ Ministerstwo Magii za pomoc± szanta¿u i gró¼b. Wielu cenionych i wysoko postawionych urzêdników by³o s³ugami Lorda Voldemorta.
Albus Dumbledore powo³a³ do ¿ycia organizacjê o nazwie Zakon Feniksa maj±c± na celu walkê z Voldemotem i jego poplecznikami.

W 1980 roku Severus Snape pods³ucha³ przepowiedniê Sybilli Trelawney, któr± wypowiedzia³a w obecno¶ci Albusa Dumbledore'a w gospodzie Pod ¦wiñskim £bem.
Przepowiednia mówi³a o dwóch ch³opcach urodzonych pod koniec lipca - Harrym Potterze i Neville'u Longbottomie. Lord Voldemort nie us³ysza³ ca³ej przepowiedni z ust ¶miercio¿ercy i postanowi³ zg³adziæ Harry'ego i jego rodzinê. Lecz nie uda³o mu siê zabiæ dziecka, poniewa¿ Lily Potter os³oni³a ch³opca w³asnym cia³em, po¶wiêcaj±c swoje ¿ycie. ¦mierciono¶ne zaklêcie odbi³o siê od malca i ugodzi³o Czarnego Pana, sprawiaj±c, ¿e ten na 13 lat straci³ cielesn± pow³okê.
Po upadku Voldemorta w 1980 r. wielu czarodziejów trafi³o do Azkabanu skazanych na do¿ywocie (np. Bellatrix Lestrange i Rudolf Lestrange). Inni zaprzeczyli, jakoby s³u¿yli Czarnemu Panu, twierdz±c, ¿e dzia³ali pod wp³ywem zaklêcia Imperius (np. Lucjusz Malfoy). Igor Karkarow podczas przes³uchania zdradzi³ nazwiska swoich wspó³pracowników, po czym uciek³.

Na Mistrzostwach ¦wiata w Quidditchu, ¶miercio¿ercy po raz pierwszy od 13 lat ujawnili siê, zak³ócaj±c spokój ¶wiêtuj±cym czarodziejom. Zdemolowali pole namiotowe oraz znêcali siê nad mugolskim dozorc± i jego rodzin±. Tej nocy Barty Crouch Jr wyczarowa³ Mroczy Znak.
- Panie mój... Panie... - wymamrota³."
W 1995 na cmentarzu w Little Hangleton Voldemort odzyska³ fizyczn± formê. Pomóg³ mu w tym jego wierny s³uga Peter Pettigrew, który po¶wiêci³ w³asn± rêkê i sporz±dzi³ magiczny wywar. Tom Riddle wezwa³ swoich dawnych wspó³towarzyszy, lecz nie wszyscy mogli siê zjawiæ; wiêkszo¶æ odsiadywa³a wyrok w Azkabanie. Aportowali siê m.in. Crabbe, Goyle, Nott i Malfoy. W noc ostatniego zadania Turnieju Trójmagicznego Voldemort zamordowa³ Puchona - Cedrika Diggory'ego, i stoczy³ pojedynek ze swoim wrogiem - Harrym Potterem. Ch³opiec zdo³a³ siê deportowaæ i unikn±æ ¶mierci.
Wiele osób nie wierzy³o Wybrañcowi, ¿e Czarny Pan siê odrodzi³ i szykuje siê wojna. Prorok Codzienny na czele z ówczesnym Ministrem Magii - Korneliuszem Knotem zaprzecza³ wszelkim doniesieniom na temat czarnoksiê¿nika.

W 1996 roku dosz³o do masowej ucieczki ¶miercio¿erców z Azkabanu. Prorok Codzienny mówi³, ¿e to za spraw± Syriusza Blacka, gdy¿ jemu pierwszemu uda³o siê wydostaæ z wiêzienia. Oczywi¶cie wszystkie doniesienia by³y k³amstwem.
Korzystaj±c z okazji, ¿e ministerstwo nie wierzy w jego powrót, Tom postanowi³ wys³aæ swoich najwierniejszych ¶miercio¿erców do Departamentu Tajemnic, by ci wykradli przepowiedniê, której nie us³ysza³ do koñca 14 lat wcze¶niej. Misja ta zosta³a powierzona miêdzy innymi Malfoy'owi, Bellatriks, Rookwoodowi, Nottowi, Mulciberowi, Avery'emu, Crabbe'owi Sr. i Do³ohowowi.
Dosz³o do walki miêdzy ¶miercio¿ercami a uczniami. Dzieci samotnie stawia³y czo³a poplecznikom Czarnego Pana a¿ do przybycia Zakonu Feniksa. Po przegranej bitwie wielu ¶miercio¿erców ponownie zago¶ci³o w murach wiêzienia.
Nie oby³o siê te¿ bez strat po stronie Zakonu - Bellatrix Lestrange, jedyna, której uda³o siê uciec po walce z budynku ministerstwa, zabi³a Syriusza Blacka.

Po nieudanej misji powierzonej Lucjuszowi Czarny Pan postanowi³, ¿e miejsce ojca zajmie syn i uczyni³ z Dracona Malfoya ¶miercio¿ercê, zlecaj±c mu zadanie zabicia Albusa Dumbledore'a. M³ody czarodziej nie podo³a³ powierzonej mu misji i ciê¿ar zabicia starca spad³ na Severusa Snape'a.
Po zamordowaniu wielkiego maga, Lord Voldemort i jego ¶wita przejêli w³adzê nad ¶wiatem czarodziejów w³±cznie z Ministerstwem Magii i Hogwartem, gdzie dyrektorem zosta³ Severus Snape. Na pocz±tku 1998 roku rozpoczê³a siê Bitwa o Hogwart. Czarodzieje dzielenie walczyli u boku swojego pana. Po ¶mierci czarnoksiê¿nika wielu jego zwolenników zosta³o ponownie z³apanych i zes³anych do Azkabanu.
Do najbardziej znanych ¶miercio¿erców nale¿±:
Igor Karkarow
Draco Malfoy
Severus Snape
Bellatrix Lestrange
Barty Crouch Jr.
Peter Pettigrew
Kwiryniusz Quirrel
Crabbe senior
Goyle senior
Rodolphus Lestrange
Rabastan Lestrange
Augustus Rookwood
Antonin Do³ohov
Fenrir Greyback (wilko³ak)
Walden Macnair
Regulus Black
Evan Rosier
Severus Snape
Yaxley
Gibbon,
Avery
Nott
Jugson
Mulciber
Travers
Wilkes
Osoby zamordowane przez Voldemorta i/lub ¶miercio¿erców.
Rufus Scrimgeour - zamordowany przez Voldemorta po przejêciu Ministerstwa Magii.
Remus Lupin - Zabity przez Antonina Do³ohowa podczas Bitwy o Hogwart.
Nimfadora Lupin (Tonks) - Zamardowana przez swoj± ciotkê, Bellatrix Lestrange
Fred Weasley - Zgin±³ w wyniku czê¶ciowego zawalenia siê ¶ciany Hogwartu po eksplozji wywo³anej przez Rookwooda.
Ted Tonks - zamordowany przez Szmalcowników.
Alastor "Szalonooki" Moody - ugodzony zaklêciem Avada Kedavra przez Czarnego Pana.
Charity Burbage, nauczycielka mugoloznawstwa w Hogwarcie - Zamordowana podczas narady w Dworze Malfyów
Bathilda Bagshot - zginê³a prawdopodobnie z rêki Lorda Voldemorta.
Gideon i Fabian Prewett - zabici przez Antonina Do³ohova (cz³onkowie Zakonu Feniksa)
Dorcas Meadowes - cz³onkini Zakonu zabita osobi¶cie przez Voldemorta
Marlena McKinnon - zamordowana 2 tygodnie po wst±pieniu do Zakonu Feniksa,
Benio Fenwick - znaleziono tylko szcz±tki
Caradoc Dearborn - zagin±³ 6 miesiêcy po wst±pieniu do Zakonu
Elfias Doge - data ¶mierci tego cz³onka Zakonu nie jest znana
Amelia Bones, Szefowa Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów - zamordowana przez ¶miercio¿erców w 1996 roku
Edgar Bones (brat Amelli Bones) - zamordowany wraz z ca³± rodzin±
Albus Dumbledore (dyrektor Hogwartu) - zamordowany przez Severusa Snape'a
Syriusz Black - zabity w pojedynku z Bellatrix Lestrange wpadaj±c za zas³onê w Sali ¦mierci.
Bartemiusz Crouch - zabity przez swego jedynego syna Barty'ego Croucha Juniora pod postaci± Alastora Moody'ego,
Cedric Diggory - zabity na cmentarzu przez Petera Pettigrew przy u¿yciu ró¿d¿ki Voldemorta
Frank Bryce, mugolski dozorca - zabity przez Lorda Voldemorta na pocz±tku IV tomu.
Berta Jorkins, pracownica Ministerstwa Magii- zabita przez Voldemorta po utracie zmys³ów, gdy ten próbowa³ wyci±gn±æ od niej wa¿ne informacje.
Jêcz±ca Marta - zamordowana w toalecie przez bazyliszka kierowanego przez Voldemorta.
Tom Riddle Sr. wraz z rodzicami - mugolscy krewni Voldemorta. Zginêli z jego rêki.
Lily i James Potterowie - zabici przez Voldemorta tu¿ przed jego upadkiem.
Chefsiba Smith - zamordowana dla pozyskania nale¿±cych do niej medalionu Salazara Slytherina i czarki Helgi Hufflepuff
Regulus Black (m³odszy brat Syriusza Blacka) - zgin±³ podczas zamieniania horkruksa na fa³szywy medalion.
"Do Czarnego Pana. Wiem, ¿e zanim to odczytasz, bêdê ju¿ dawno martwy, ale chcê, by¶ wiedzia³, ¿e to ja odkry³em twoj± tajemnicê. To ja wykrad³em twojego prawdziwego horkruksa i postanowi³em go zniszczyæ. Zmierzê siê ze ¶mierci± w nadziei, ¿e trafisz na godnego siebie przeciwnika i bêdziesz znów ¶miertelny."
Regulus Black jako jedyny ¶miercio¿erca postanowi³ zbuntowaæ siê przeciwko swojemu Panu. Poprosi³ swojego skrzata domowego - Stworka, by ten zaprowadzi³ go do jaskini, gdzie ukryty by³ horkruks. Na miejscu rozkaza³ stworzeniu podmieniæ medalion na falsyfikat, który przygotowa³ wcze¶niej. W ¶rodku znajdowa³ siê list do Voldemorta podpisany inicja³ami R.A.B. Regulus sam wypi³ eliksir zabezpieczaj±cy medalion, po czym zgin±³ wci±gniêty do wody przez Inferusy.
Ciekawostki:
* Jednym ¶miercio¿erc±, który potrafi³ wyczarowaæ patronusa by³ Severus Snape
* Pettigrew jako jedyny ¶miercio¿erca nale¿a³ do Gryffindoru.
* W czasach szkolnych Voldemorta, ¶miercio¿erców nazywano Rycerzami Walpurgii.
¬ród³o: Saga o Harrym Potterze, harrypotter.wikia,wikipedia.pl
| Podziel siê z innymi: |
|
| Facebook - Lubiê To: |
|
losiek13 dnia 26.07.2013 08:33
W pierwszych zdaniach rzucaj± siê w oczy powtórzenia s³ów: "czarodziejów" i "grupa", pó¼niej dochodz± te¿ inne "misji", "zabicia" itd.
Odno¶nie ca³o¶ci to nie jestem usatysfakcjonowany efektem koñcowym. Dla mnie jest za ma³o informacji odno¶nie ataków ¦miercio¿erców, tego jaki strach wzbudzali w spo³eczno¶ci czarodziejów, czy te¿ jakiej¶ listy z imionami wszystkich znanych osób, które przynale¿a³y do tej grupy, a tak¿e imionami ich ofiar. Za ma³o na temat ich idei, czy chocia¿by wzmianki o fakcie, ¿e sam Voldemort, czy Snape nie byli czarodziejami czystej krwi. Wydaje mi siê jeszcze, i¿ du¿ym brakiem, jest pominiêcie wzmianki o relacji pomiêdzy Voldemortem, a jego poplecznikami. Nie wszystkich traktowa³ jednakowo, mia³ swoich ulubieñców, ale w koñcu nie ufa³ ¿adnemu z nich. A¿ samo na usta ci¶nie siê wzmianka o Regulusie Blacku, któremu ostatecznie nie spodoba³a siê przynale¿no¶æ do tej formacji, podobnie jak dla Draco. Stanowczo za ma³o rozwa¿añ nad tego rodzaju zagadnieniami.
Odno¶nie niektórych tematów mam bardzo wygórowane wymagania, ten jak najbardziej nale¿y do takich i to ujêcie mi siê nie podoba. Ode mnie nie bêdzie oceny, bo na zadowalaj±cy jak dla mnie jest zbyt ubogo, a na nêdzny te¿ nie zas³u¿y³a¶...
Narcissa dnia 26.07.2013 09:20
¶miercio¿ercy nazywano Rycerzami Walpurgii.
Mikeas zgadzam siê z tym by³am ju¿ bardzo zmêczona jak to dodawa³am musia³am nie zauwa¿yæ.I ten mój b³±d ¿e doda³am to najpierw jako newsa a potem jako artyku³.
ulka_black_potter dnia 26.07.2013 10:26
Hmm, o ¦miercio¿ercach mo¿na by³oby wiêcej napisaæ, tak mi siê wydajê. Rzeczywi¶cie zabrak³o relacji miêdzy Czarnym Panem, a jego poplecznikami. Dosyæ wa¿ne by³o to jaki mia³ do nich stosunek,a jaki oni do niego. No wiesz, Bella zapatrzona Voldzia, Glizdek lizus, itp.
Ten art jest jaki¶ taki ma³o spójny... Nie czyta siê go dobrze.
Lapa15 dnia 26.07.2013 10:30
Ciziu nie jest tak strasznie ¼le! Wszystkie b³êdy zosta³y ju¿ wy³apane, wiêc ja nie bêdê tutaj powtarzaæ. Mi siê tan art bardzo spodoba³. Brakuje mi tylko jednego - nazwisk wszystkich ¦miercio¿erców. Przyda³ by siê akapit po¶wiêcony w³a¶nie temu. Za b³êdy i brak nazwisk daje PO. Ale có¿, pisz dalej, bo dobrze ci idzie. A, i fajnie, ¿e zrobi³a¶ wy¶rodkowane cytaty - naprawdê to lepiej wygl±da
Owszem, zdarza³y siê b³êdy z odmianami. Da³o siê to niestety zauwa¿yæ. Jednak to mia³ byæ artyku³ o ¦miercio¿ercach a nie teorie i przemy¶lenia na temat tego jak Voldi ich traktowa³. No nie wiem, to rzeczywi¶cie ciê¿ki artyku³, ale po pierwsze ma³o kto wytrzyma³by, gdyby mia³ d³ugo¶æ 11 stron, po drugie moim zdaniem jest do¶æ spójny. Opisuje po kolei losy ¦miercio¿erców i ich Pana wed³ug poszczególnych tomów (ataki zosta³y uwzglêdnione). A to, ¿e siê ich bano... mo¿na nawet wywnioskowaæ.
Np. gró¼by, napady. To chyba ¶wiadczy, ¿e jednak siê ich bano? To jest w³a¶nie fenomen Polaków. Jak nie przeczytaj± czego¶ dosadnie to sami nie pomy¶l±
Ale fakt, lista znanych ¦miercio¿erców oraz wspomnienie o Longbottomach przyda³oby siê. W ogóle ja traktuje ten artyku³ jako ogólne informacje o ¦miercio¿ercach. I wówczas rzeczywi¶cie jest poprawny (metorycznie, bo b³êdy niestety ra¿±!)
W ogóle zastanawia mnie jeden fakt. Przecie¿ wielu ¦miercio¿erców to by³a taka elita, ¶mietanka. Mieli nawet Niewymownego. To musieli byæ ludzie inteligentni i naprawdê dobrze wyspecjalizowani. Zawsze zastanawia³o mnie, dlaczego tacy ludzie dali siê omamiæ Voldiemu. Przecie¿ gdybym ja by³a taka superhiper dobra i mocna jak wielu z nich to w ¿yciu nie zgodzi³abym siê na to by mieæ a¿ tak± w³adzê nad sob± jak± mia³ Voldemort.
Narcissa dnia 26.07.2013 11:15
Ja wrócê z pla¿y prze¶le do admina, b³êdy i spytam siê czy to poprawi oraz dodam listê ¶miercio¿erców.Je¶li to was zadowoli, stwierdzi³am, ¿e nie muszê dawaæ nazwisko bo ka¿dy zna, choæ czê¶æ s³ugusów Voldzia.I wtedy bêdzie wszystko dobrze.Ok?
losiek13 dnia 26.07.2013 11:57
O relacjach Voldemort - poplecznicy mo¿na by napisaæ oddzielny artyku³, ale jaka¶ wzmianka i tak powinna siê pojawiæ. Mi tego brakuje. Czytaj±c artyku³ o ¦miercio¿ercach chcia³bym uzyskaæ takie informacje.
Ze wzmiank± siê zgadzam, ale czytaj±c Twój poprzedni komentarz zrozumia³am, ¿e ¿yczy³by¶ sobie po¶wiêcenie na ten temat ca³ego rozdzia³u, a to by³oby naprawdê du¿o. Nie wiem, mo¿e nie o to Ci chodzi³o ale tak niestety zrozumia³am (za co przepraszam, je¿eli to by³ b³±d)
Choæ nadal my¶lê, ¿e jako artyku³ ogólnych informacjach jest poprawny, wystarczy dodaæ tylko t± listê.
losiek13 dnia 26.07.2013 12:04
Nie da siê edytowaæ, wiêc walê kolejny komentarz ;d
Ca³ego osobnego rozdzia³u to nie, chodzi³o mi jedynie o krótkie rozwiniêcie tematu relacji i ujêcie w nich chocia¿by Regulusa, który by³ bardzo wa¿n± postaci± w krêgach ¦miercio¿erców (jak siê okaza³o pó¼niej). Jak pisa³em, w tym przypadku nie pogniewa³bym siê za d³u¿sz± pracê. Je¶li s± sensownie napisane, podzielone na rozdzia³y to czyta siê je z przyjemno¶ci±...
Z tym, ¿e zamierzenie autora mog³oby byæ inne. Ale tutaj ju¿ Narcisssa musia³aby siê wypowiedzieæ. Bo mo¿e byæ tak, ¿e nie planowa³a napisaæ eseju tylko zwyk³y artyku³ o ¦mierco¿ercach i ich przedstawieniu w poszczególnych tomach HP. A za³o¿enia autora raczej nie s± b³êdem. Jak chcesz to mogê siê postaraæ napisaæ osobny artyku³ o relacjach Voldi-Jadki, co mi tam! ;D
A z Regulusem muszê siê zgodziæ. Mo¿na by by³o nawet w ciekawostkach dodaæ, ¿e by³ jedynym który siê zbuntowa³.
Penelope dnia 26.07.2013 15:08
Zgadzam siê z powy¿szymi komentarzami, ¿e przyda³aby siê jaka¶ wzmianka o Regulusie i spis popleczników Voldemorta. Mile widziana by³aby równie¿ wzmianka o ich relacjach z Czarnym Panem.
Mi strasznie rzuci³ siê w oczy jeszcze jeden b³±d:
Harry siê nie deportowa³, tylko u¿y³ ¶iwstoklika, my¶lê ¿e to wa¿ne dlatego zwracam na to uwagê.
Co do reszty artyku³u to informacji jest sporo. Podoba mi siê równie¿ Twój zamys³ napisania go, czyli jak to wszystko by³o po kolei w osobnych rozdzia³ach;]
Narcissa dnia 26.07.2013 15:12
Jaka dyskujsja, losiek proszê pisz nowy je¶li ten Ci nie odpowiada, nikt Ci nie broni.Twój na pewno bêdzie wyj±tykowy i bez b³êdów. Napisa³am jak chcia³am.Rozumiem zarzuty pod adresem b³êdów, poprawiê i dodam listê tyle w temacie
losiek13 dnia 26.07.2013 16:12
Nie odpowiada mi i chyba mogê wyraziæ swoje zdanie? Tyle czasu pierdzia³a¶ mi na sb, ¿e "was kneblujemy", "zabraniamy wolno¶ci s³owa", a teraz co? Nagle siê odmieni³o?
Artyku³ wed³ug mnie naprawdê nie jest wysokich lotów, brakuje mu sporo. Ja siê nie porwa³em na ten temat, sama mog³a¶ to lepiej przemy¶leæ. Przyznajesz, ¿e masz b³êdy, a pretensje kierujesz do mnie za krytykê.
Nie rozumiem Ciê, je¶li masz ze mn± jaki¶ problem to po prostu mi to napisz...
Narcissa dnia 26.07.2013 17:06
Za b³êdy jêzykowe nic nie mówiê, jestem cz³owiekiem mia³am prawo siê pomyliæ.I poprawiê jej nawet dla siebie.Napisa³am jak uwa¿a³am,artyku³ pojawi³ siê na stronie to znaczy, ¿e taki najgorszy nie jest.Nikt by nie chcia³ czytaæ artyku³u na 10 stron w Wordzie.Zawar³am czê¶æ najwa¿niejszych informacji.Ok nie ma o Regulusie, i nie bêdzie.
Relacjê z czarnym Panem to jest artyku³ o ¶miercio¿ercach ogólnie, nie chcia³am ¿adnego z nich wyró¿niaæ.Dlatego nie zamie¶ci³am tej informacji.
Tylko tobie ostatnio nic nie pasuje.Uwa¿asz siê za Pana ¶wiata i okolic.Ale je¶li chcesz byæ tak dobry, napisz nowy.Nie podoba mi siê twoje zachowanie i tego nie ukrywam.
Aqafresh dnia 26.07.2013 18:46
Dobry, wyczerpuj±cy art. Ja jak zwykle b³êdów nikomu wytykaæ nie bêdê. W!
fuerte dnia 26.07.2013 20:28
Artyku³ zaktualizowano, tak¿e proszê nastêpnych komentuj±cych o ocenê tego, co zamieszczone zosta³o obecnie i niesugerowanie siê komentarzami poprzedników.
Mikasa dnia 26.07.2013 20:44
Hm, co do listy ¶miercio¿erców - nie wydaje mi siê, ¿eby Quirrel nim by³. Na pewno nie mia³ mrocznego znaku na rêce, by³ opêtany przez Riddle'a. On by³ bardziej jak Ginny ni¿ Lucjusz Malfoy.
Narcissa dnia 26.07.2013 21:35
Dziêkuje fuerte bardzo za to, ¿e po¶wiêci³a¶ swój czas i pomog³a¶ mi. Naprawdê jestem wdziêczna obiecujê, ¿e drugi raz o to nie poproszê
ulka_black_potter dnia 27.07.2013 12:25
Chyba powinno byæ takie same pogl±dy i idee.
No w sumie to nie musia³a byæ o nich. Voldemort stwierdzi³, ¿e jest o Harrym, bo naznaczy³ go jako równego sobie. O Neville'u to Dumbledore wspomnia³ tylko.
Przyczpiê siê jeszcze do "przepowiednia mówi³a". Jak to mi wpoi³a polonistka, powinno byæ "w przepowiedni by³a mowa o".
£adniej brzmia³oby cia³o no ale tak te¿ jest chyba poprawnie.;p
Co?! Dok±d uciek³? Przecie¿ on zosta³ wypuszczony, bo poda³ te nazwiska. Gdyby uciek³ to nie móg³by raczej zostaæ dyrektorem szko³y.
Hmm, piszesz tak jakby Glizdek by³ najwspanialszym, najwierniejszym i och, ach s³ug±. Przecie¿ on wróci³ do Voldemorta, bo ba³ siê Lupina i Syriusza, nie dlatego, ¿e by³ takim wspania³ym ¦miercio¿erc±.
Z tego zdania wynika, ¿e Syriusz zgin±³ gdzie¶ poza ministerstwem.
Nie do koñca ciêzar, bo ustalili to wcze¶niej. No dobra, Sev nie chcia³ tego robiæ wiêc kij z tym.
Nie nad ca³ym ¶wiatem tylko nad Wielk± Brytani±.
Chyba to by³o troszke pó¼niej niz pocz±tek roku. Nie mam w zasiêgu rêki ksi±zki, ale pó¼niej to sprawdzê.
No to by by³o tyle. Do¶æ wymagaj±cy jest ten temat wiêc napisa³am co mi na sercu le¿a³o. Straci³am 20 minut z ¿ycia. Pisz dalej : )
losiek13 dnia 27.07.2013 17:53
I tak wyjdzie na to, ¿e siê czepiam, ale tego nie przebolejê.
Poprawka kompletnie nieudana. Chyba chcia³a¶ dodaæ j± za szybko i zrobi³a¶ tyle okropnych b³êdów...
Przede wszystkim w li¶cie ofiar nie zachowa³a¶ jednego stylu wypunktowywania. Po my¶lniku jest raz ma³a, raz wielka litera, raz kropka na koñcu, raz nic. Do tego dochodz± pomy³ki, które naprawdê mocno rzucaj± siê w oczy, nie trzeba siê szczególnie wczytywaæ:
Poza tym, poda³a¶ kilka niepotwierdzonych faktów. Greyback nigdy nie zosta³ ¦miercio¿erc±, pozwalano nosiæ mu ich szaty, tak jak przy próbie zabicia Dumbledore'a, ale nigdy nie wypalono mu Mrocznego Znaku - symbolu przynale¿no¶ci do naj¶ci¶lejszego grona popleczników.
Podobnie ze spraw± ¶mierci Freda. Nie wiadomo kto wywo³a³ eksplozjê, która zmiot³a ca³± ¶cianê. Rokwood by³ pierwszym ¦miercio¿erc± jakiego po ¶mierci Freda zauwa¿y³ Percy, to dlatego krzykn±³ jego imiê.
Takich faktów z ksi±¿ek nie mo¿na interpretowaæ jako pewników i zamieszczaæ w artykule, wed³ug mnie to bardzo myl±ce i niew³a¶ciwe.
Ana_Black dnia 28.07.2013 15:33
W li¶cie ¶miercio¿erców dwa razy wymieni³a¶ Snape'a. Przy Greybacku mog³a¶ napisaæ, ¿e nie mia³ on wypalonego Mrocznego Znaku. Quirrell chyba nie by³ ¶miercio¿erc±. I jeszcze jedno. Najpierw piszesz:
A potem piszesz:
Przy tym wed³ug ksi±¿ki poprawna jest ta druga informacja, natomiast ta pierwsza mia³a miejsce w filmie.
Upadly Aniol dnia 09.05.2014 23:55
Ach, jak zwykle jakie¶ sprzeczki...^^ - mi siê artyku³ bardzo spodoba³, chocia¿ samych ¶miercio¿erców po prostu nie znoszê. Chorzy i podli ludzie, bez zasad moralnych i bezwzglêdni. Jeden wyj±tek ---> Severus Snape, a 2 rzecz jasna brat Syriusza.
miniczajo dnia 25.07.2014 19:05
¦miercio¿ercy to zwykli bandyci. Osobi¶cie bardzo mnie wkurzyli podczas moich (i Rubeusa) paktów z olbrzymami, na które wyruszyli¶my na pro¶bê Albusa Dumbledore'a. By³ tam m.in. ten têpy osi³ek Macnair (nazwisko znam od Rubeusa). Jakbym spotka³a ich raz jeszcze, to dajê s³owo zapomnia³abym o swoich grubych ko¶ciach... Les criminels ordinaires!
~ Olimpia Maxime
Shanti Black dnia 01.01.2017 22:02
Jak dla mnie to ¦miercio¿ercy byli po prostu band± cymba³ów lataj±c± za Voldemortem gdzie popadnie i wchodz±c± mu w ... no.
Kurde, strasznie bezrozumnie wszystko robili, bardzo mnie to denerwowa³o.






[P]Louise Lainey



A.
Okej, plusem artyku³u jest jego d³ugo¶æ i obfito¶æ informacji, ale kto¶ tu musi popracowaæ nad odmienianiem wyrazów.
Pro¶ba do adminów - przejrzyjcie ten artyku³ jeszcze raz i dopiero wtedy wklejcie go ponownie, bo ma w sobie warto¶æ merytoryczn±, ale b³êdy s± niczym z translatora google.
Przyk³ady:
uczyni³ z Dracona Malfoya ¶miercio¿ercê
Jednym ¶miercio¿ercy który potrafi³ wyczarowaæ patronusa by³ Severus Snape
¶miercio¿ercy nazywano Rycerzami Walpurgii.
Poza tym, raz s³owo "¶miercio¿erca" pisane jest ma³± liter±, innym razem - wielk±. Za b³±d bym tego nie uzna³a,ale warto siê zdecydowaæ
Edit. Oj, ten pierwszy cytat oczywi¶cie nie pasuje - tutaj wszystko jest poprawnie.