
Wzorem Śmierciojadka kupiłem sobie dzisiaj świeże wydanie gazety
Bravo. Znalazłem w nim coś co na pewno zainteresuje fanów
Toma Feltona. Jest to mianowicie artykuł, w którym można przeczytać 5 pytań zadanych aktorowi.
Pierwsze pytanie dotyczy uczuć Toma, który w odpowiedzi na nie mówi, że "jego serce należy do Jade Olivi Gordon"(poznał ją na planie HP). Kolejne nawiązuje do ich współpracy na palnie. Jak mówi Tom jest to czasem jedyna okazja w ciągu dnia by mogli się spotkać, gdyż jest bardzo zapracowany. Trzecie pytanie dotyczy jego dzieciństwa. Czwarte czy Felton spotkał się z atakami, dlatego, że jest sławnym aktorem. Natomiast w ostatnim pytaniu zapytany o to czy lubi swoją rolę "czarnego charakteru", odpowiada, że wręcz ją kocha.
Cały wywiad można znaleźć w dwutygodniku Bravo.
Edit by Sarahis: Ale ze względu na was, drodzy użytkownicy, pytania zostały udostępnione pod "więcej". Jakby co, wszystko przepisywał harrylosiek13 : ).
-BRAVO: Dzięki roli w "Harrym Potterze" stałeś się gwiazdą. Pewnie nie możesz narzekać na brak zainteresowania ze strony dziewczyn?
-TOM: To prawda. Dostaję setki listów miłosnych. Jednak od dwóch lat moje serce należy do Jade Olivi Gordon (22l.). Poznaliśmy się na planie "Harry'ego Pottera", gdzie Olivia pracuje jako asystentka koordynatora pracy kaskaderów.
-B: Wspólna praca nie powoduje między Wami napięć i konfliktów?
-TOM: Często muszę być na planie już o 7 rano i zdjęcia trwają nawet do 21. To aż 14 godzin! Nie mam więc prawie wolnego czasu. Jeśli nie spotykamy się w czasie kręcenia filmu, to często danego dnia w ogóle się nie widzimy. Dlatego cieszę się, że razem pracujemy.
-B: Zacząłeś grać już jako dziecko. Żałujesz, że nie miałeś normalnego dzieciństwa?
-TOM: Zawsze żałowałem tego, że nie udało mi się ani razu pojechać na szkolną wycieczkę. Ale za to mogłem spełnić swoje marzenie i grać w filmach. Mam wielu znajomych z czasów, kiedy nie byłem jeszcze znany, I dzięki nim zawszę będę stąpał twardo po ziemi. Dlatego nie grozi mi to, że stanę się przekonaną o swojej nieomylności, oderwaną od rzeczywistości gwiazdą.
-B: Czy kiedykolwiek ktoś zaatakował Cię, dlatego, że jesteś sławnym aktorem?
-TOM: Nie! Oczywiście ludzie oglądają się za mną na ulicy i nieraz słyszę, jak szepczą: -
Zobacz, to ten gość, który gra w "Harrym Potterze"! Nigdy nie spotkały mnie jednak z tego powodu żadne nieprzyjemności. Zawsze mogę przefarbować moje tlenione włosy i wtedy nikt mnie nie pozna (śmiech)!
-B: Grasz Draco Malfoya, który jest wrogiem tytułowego Harry'ego Pottera. Fajnie jest być tym złym?
-TOM: No pewnie! Postać, którą gram, jest bardzo skomplikowana, a każdy aktor lubi takie role. Najpierw Draco rywalizuje z Harrym. Później totalnie wariuje i dochodzi nawet do tego, że popełnia morderstwo. W końcu zmienia się i żałuje swoich czynów. Kocham być Draco!
Źródło: BRAVO