Nie ma to jak szlaban- więzienny blues Ravena Pottera.
-Znów jestem sam... i strasznie mi źle... znów jestem sam... bez szans...
-Raven, zrób coś dla muzyki i ZAMKNIJ SIĘ!
-Właśnie, Potter! I taki sam to tu NIE JESTEŚ!
Czyszczenie kociołków w lochu Snape`a naprawdę lasuje mózg.
Pardon. Ja juz nie mam mózgu. Chryste, czy te dzieci nie mogłyby SAME czyścić sobie tych przypalonych garów?!
Potwór. Wręczył nam szczoteczki do zębów (Oral B, tak dla potomnosci) i z perwersyjnym uśmieszkiem życzył dobrej zabawy. Poznajcie go- Severus Snape.
Pytacie, jacy MY? Ano ja- Raven Potter, mój najlepszy funfel- Harvey Weasley i blond cudo- Apocalypso Malfoy (zdrobniale Calypso, lub Caly, za co zawsze dostaje czymś ciężkim w łeb). Chociaż ona to totalny przypadek. Cusik mi sie widzi, że od dziś bedę dostawał od niej dwa razy większe baty niz zwykle.
-Ależ Caly, pociesz się tym, że nie gram na organkach.- puściłem Ślizgonce oczko a`la flirciarski stary wyga.
Calypso otarła ramieniem czoło. Obie łapki miała w smugach sadzy. Identyczny ślad miała na policzku.
-Spróbowałbyś. Wytarłabym tobą posadzkę.- wycedziła, szorując z zacięciem dno kotła Snape`a.
-Nie ryzykuj, Rav.- poradził mi Harvey, odrzucając rudego kucyka na plecy i wymazując sobie nos i skroń.
-W jej delikatnych dłoniach mógłbym być nawet szczotką klozetową Filcha...- wyszeptałem rozmarzonym głosem.
-Co ta ślepa miłość robi z porządnego szesnastolatka...- jęknął Harv.
-Mógłbym być mopem, zmiotką...- wyliczałem.- Byle by tylko trzymała mnie w rękach...
-Wierz mi, NIE CHCIAŁBYŚ.- burknął Harv.
-Zabiję cię, Potter, jak tylko stad wyjdziemy.- warknęła Mafloy.
***
Jak to się stało, że cała nasza trójka skończyła na dnie hogwarckiego piekła? To było proste. Zbyt proste.
Tak więc ritrospekszyn... (o jakieś cztery godziny wstecz)
Popołudnie w naszej budzie jest zazwyczaj totalnie drętwe, toteż ja, gryfoński Enrique Iglesias... AU, Harv, TO BOLI! Dobra, dobra, tak więc ja, totalne drewno i bezmózg oraz mój przyjaciel Harvey postanosiliśmy coś zrobić, żeby rozruszać atmosferkę.
"Coś" jeszcze nie było skonkretyzowane, dopóki me and my friend nie zabłądziliśmy w rejony lochów.
-Raven, mam złe przeczucia, spadajmy stąd.- Harvey jak zawsze okazał się moją otuchą i podporą.- Na pewno gdzieś tu krąży Snape...
Wspomniałem też, że to wieczny OPTYMISTA?
-Przestań krakać, tylko...- fuknąłem, ale nagle oświeciło mnie. Stuwoltowa lampka zaświeciła mi prosto w ślepia. Szlag, muszę kupić sobie abażur. Mój geniusz mnie kiedyś zabije.- Mam pomysł!
-Zmyjemy się stąd do Pokoju W spólnego?
Tak, a ja ma na tyłku kaktus w doniczce. Wciągnąłem kumpla w jakąś wnękę i szybko usiadłem na ziemi, grzebiąc jednocześnie w torbie.
-Akcja "mini McGyver" uważana jest za jedną z tych,, które wykonuje się dwa razy w życiu.- mruknąłem.
-W sensie?- Harv klęknął przy mnie.
-Pierwszy i ostatni.- wyszczerzyłem ząbki w słodziaśnym usmiechu, jednocześnie skręcając i zmontowując z małych przedmiocików amatorską bombę zegarową. Harv aż się cofnął.
-Oby śmierć była bezbolesna.- jęknął.- Daj, pomogę ci.- zaczął mi dokręcać metalowe blaszki, ale dałem mu po łapach.
-Zostaw, wolę to spierdaczyć sam.- dalej z zapałem majdrowałem przy bombie w stylu Zrób To Sam.
-Jesteś nienormalny.
-I za to mnie kochasz.- przybiłem obcasem buta ostatni element. I FINISHED!
-Co to właściwie jest?- Harvey przyjrzał się tworowi mych rąk.
-Nie wiem, ale wiem, że jeśli coś przykręciłem nie tak, to to maleństwo rozsadzi drzwi do sali od eliksirów.- błysnąłem kamieniem nazębnym.
-A jeśli jest tak jak trzeba?- zaryzykował Harvey?
-Mój uśmiech staje się niepokojąco szeroki.- puściłem mu oczko.
-Dlaczego ja się zadaję z samobojcą?!- rudzielec przejechał ręką po twarzy.
-Bo tak jest fajniej?- zasugerowałem niewinnie.
Szybko powrzucałem do torby resztę mojego malowniczego smietnika (pióra, pergaminy itepe :) i szarpnąłem kumpla do drzwi sali od eliksirów. Błyskawicznie postawiłem bombę pod nimi i schowałem się z Harvey`em za załomem korytarza.
-Poświęcę knigę do historii magii, niegy nie lubiłem tego mulastego przedmiotu.- zamachnąłem się książką na sprzęt, gdy nagle...
-SZLAG, SNAPE!- wrzasnął Harvey, a ja z wrażenia puściłem książkę, ktora poleciała w stronę bomby.
-CALYPSO!- dostrzegłem również Malfoy idącą z rozwidlenia korytarza, którym szedł także nauczyciel..
ŁUP! ŁUBUDU!
Ups... trza nam zwiewać!
Czarny jak smoła dym przesłonił nam widoczność. Musiałem ratować Calypso. Capnąłem Harva za nadgarstek i puściłem się pędem do blondynki. Leciałem po omacku.
-Łap ją, Harv!- wrzasnąłem na wszelki wypadek. Dymu było od cholery i ciut ciut.
-MAM JĄ!- krzyknęliśmy jednocześnie.
W tej samej chwili potknąłem się o własna pelerynę i z krzykiem wylądowałem na ziemi. Na mniepoległa Calypso, na niej Harvey, a na nim... jeszcze ktoś.
Ay, carramba... gdzie moja trumna?
Dym opadł.
Chcecie wiedzieć, jak sie wymieszał ten bigos? Kontakt z glebą zaliczyłem ja, na mnie z szoku otrząsał się Snape, którego mankiet uznałem za rękaw szaty Caly, na nim z kolei dogorywał Harvey, a już na zwłokach Harvey`a kaszlała Calypso Malfoy.
Pytania? Wątpliwości?
Wielki Sędzia Severus Snape uznał mnie, Harvey`a i Caly winnymi wyrwania kilometrowego dziurska w drzwiach (mimo, że Apocalypso broniła sie jak mogła, nie zdołała udowodnić swojej niewinności) i skazał nas na trzy tygodnie ciężkich robót w swoim gabinecie.
***
-Wybacz proszę Caly ,mego głosu zgrzyt... zawaliłem wszystko i strasznie mi wstyd... och, proszę Caly, nie bądź na mnie zła... proszę cię... MOJA TUBA ŁKA... AU!- oberwałem chochlą.
-Wybacz, Potter, ale Luciano avarotti z ciebie nie będzie,- szczeknęła Calypso. Nie podobał jej się mój spiew.
Spuściłem banię. Cóż za potworny los...
Morał?
Taak... Na przyszłość wiać w przeciwnym kierunku. I bez łapania za mankiety, bo można złapać samego szatana za nadgarstek :/
Co do akcji "mini McGyver"- nie próbujcie tego w domu ^^
Herma33dnia 20/05/2007 22:19 Świetne jak zwykle. Ravenowi przychodzą do głowy bardzo dziwne pomysły. Czy jego zwariowany charakterek wzorujesz na kimś konkretnym? Czy jest to postać absolutnie fikcyjna?Bez wysiłku się to czyta. Daję W.
Syriusz Black18dnia 20/01/2008 22:34 No i co tu dużo mówić następne W. A co do ludzi mówiących że wszyscy są zachwyceni tylko dlatego, że jest adminką. Każdy ma swój gust mi akurat się to podoba, a jak widzę nie jestem sam. Ja co do ff Aniki nic nie mam bo są moim skromnym zdaniem świetne. Hmmm... Czytałem od nie których komentarze i zainteresował mnie od ZaZas. No więc jeśli myślisz, że każdy coś takiego napisze to czemu nie napisałeś. Jak jesteś taki mądry to napisz lepiej. Mi się wydaje że pomyślisz nie będę nic udowadniał ale jak twierdzisz, że banał to pisz, pisz.
Mój komentarz składał się z informacje na temat pisaniny userów a to z tego powodu że to co o tym ff myślę zamieściłem w innych częściach. Wydaje mi się że masz coraz lepsze pomysły
katies_onednia 10/02/2008 16:20 "Kontakt z glebą zaliczyłem ja, na mnie z szoku otrząsał się Snape, którego mankiet uznałem za rękaw szaty Caly, na nim z kolei dogorywał Harvey, a już na zwłokach Harvey`a kaszlała Calypso Malfoy"- mój ulubiony fragment Anika, jak zwykle świetny artykuł "Stuwoltowa lampka zaświeciła mi prosto w ślepia. Szlag, muszę kupić sobie abażur. Mój geniusz mnie kiedyś zabije'.-
FiRenZodnia 16/02/2008 17:48 "Stuwoltowa lampka zaświeciła mi prosto w ślepia. Szlag, muszę kupić sobie abażur. Mój geniusz mnie kiedyś zabije"- To jeden z moich ulubionych fragmentów! Kolejne W!
mal_grangerdnia 20/02/2008 13:27 Kolejny Wspaniały Rozdział!!! Najbardziej podobał mi się kawałek ,, -Akcja "mini McGyver" uważana jest za jedną z tych,, które wykonuje się dwa razy w życiu.- mruknąłem.
-W sensie?- Harv klęknął przy mnie.
-Pierwszy i ostatni.- ''
Klaudia@Harry Potterdnia 27/02/2008 22:42 To było exstra!!!! Jak zawsze!!! Oby tak dalej Oczywiście W!!!!!!!!!
andulinadnia 28/02/2008 22:02 ale kiedyś to zrobie na pewno....
immortaldnia 29/02/2008 16:05 Czyżby motyw z MOJA TUBA ŁKA był z Ludwiczka ?? Niezłe.
Ginny Potter11dnia 02/03/2008 18:24 Świetne, jak zawsze! I jak zawsze daję W!
sev_machinegundnia 02/03/2008 23:25 supeer... eh... te absurdalne teksty... masz talent!
emce daniceldnia 04/03/2008 09:00 Ale masz talenta ja zrobie taką akcje "mini McGyver" w mojej szkole
Zuza Koniecznadnia 05/03/2008 09:10 Och...Kolejna świetna część.Jestem ciekawa jak to się skończy...Daję kolejne W.
anusiakamiendnia 05/03/2008 17:46 I znowó cudowna cześć. Ciekawe jak to się skończy Oczywiście daje W.
Bobby14dnia 10/03/2008 00:41 ,,Moja Tuba Łka" czyzby ktos ogladał tutaj Ludwiczka , art swietnie humorzasty W kolejne dla Ciebie ;>
olsia15dnia 12/03/2008 21:15 Zauważyłam że próbujesz zatoczyć koło w historii. Raven i Calypso są jak James i Lilly
Znowu daję W
Lunia678dnia 14/03/2008 13:56 Świetne
I znów rozsmieszyłaś mnie do łez
Wogóle to zaczyna być nudne bo znów daję W
Hermi0901dnia 17/03/2008 21:02 No fajniexD
No brak mi słów, bo wszyscy juz wykorzystali to, co ja chciałam napisac..
Za całokształt: powyzej oczekiwań!
To dobra ocena
realistadnia 18/03/2008 17:09 -Zostaw, wolę to spierdaczyć sam. To jest świetne. Oczywiście W
Sissi Vancednia 23/03/2008 07:34 Jak zwykle W . Kocham te absurdalne teksty.
Hermiona xDdnia 26/03/2008 15:04 kocham te twoje tekst są taaaaakie śmieszne super działają na zły humorek daje duże W
Voldziadnia 01/04/2008 16:34 swietne jak zwykle uwielbiam czytac Twoje artykuly oczywiscie W
GinnHermadnia 05/04/2008 19:46 Genialne jak zwykle.Daje W
Avada Kevadradnia 12/04/2008 19:32 Znowu zawalisty art oczywiście W
Aga_Blackdnia 18/04/2008 21:57 No niee..! Kolejny art. Twojego autorstwa jest po prostu świetny! ;DD Nic dodac nic ując! A jak sie usmialam ;DD Ty to masz talent! Pozazdroscic Oczywiscie daję zasluzone W Dalalabym wiecej ale nie moge ;P
Potter 11dnia 21/06/2008 15:14 Tak jak wszystkie czesci to jest bombowe daje W
Martussxddnia 22/06/2008 12:21 Świetne jak wszystkie twoje opowiadania. No i jak zwykle daję W.
Halfblood-Princessdnia 27/06/2008 11:56 No i co, znów się powtórzę: PRZEBOSKIE! Jesteś wspaniała. Masz W.
RoseWeasleydnia 04/07/2008 11:58 To było exstra!!!! Jak zawsze!!! Oby tak dalej Oczywiście W!!!!!!!!!
Patrycja_Jdnia 07/07/2008 10:26 Talencik się tworzy! Bardzo cikeawe i wciągające daje P
klaudia0901dnia 08/07/2008 13:56 swietne musze jeszcze przeczytac inne czesci
FleurEvansdnia 15/07/2008 21:18 Kolejna wspaniała część łamagi Pottera Ci się udała! Naprawdę winszuję. te morały są chyba najlepsze. Oby więcej takich ficków.
biala93dnia 24/07/2008 19:10 hehe.. bardzo mi sie podobaja twoje ff!!
daje W
berserkerdnia 04/08/2008 10:54 Kolejny Wspaniały Rozdział!!! Najbardziej podobał mi się kawałek ,, -Akcja "mini McGyver" uważana jest za jedną z tych,, które wykonuje się dwa razy w życiu.- mruknąłem.
-W sensie?- Harv klęknął przy mnie.
-Pierwszy i ostatni.- ''
emigratkadnia 04/08/2008 23:55 To jest boskie!!! Skąd Ty bierzesz tyle tak świetnych pomysłów? Najfajniejsze są chba te morały.
hermiona1999dnia 05/08/2008 14:39 super oczywiscie W
Merciadnia 08/08/2008 22:12 brak mi słów... naprawdę...
Boski_Miszczdnia 12/08/2008 20:23 Suuuuuuuuuper... Tak szczerze, to KOCHAM TWOJE OPOWIADANIA!!!
Angellicadnia 14/08/2008 12:35 Przyjemnie się to czyta i można się pośmiać! Faaaaaaantastic! Daję W!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.