Atak na zamek cz.5 - Fan Fiction

Harry Potter

Ostatnie Artykuły
Nawigacja
Ankieta
Które zwierzę ze świata Harry'ego Pottera chciałbyś posiadać?

sowę

kota

ropuchę

szczura

hipogryfa

smoka

trójgłowego psa

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.

Atak na zamek cz.5

Głos profesor McGonagall doprowadził go do leśnej polany. Jakaś niewyjaśniona siła (może to było spowodowane brakiem siły i chęcią odpoczynku?) kazała mu jednak nie ujawniać się póki to nie jest konieczne. Postanowił zakraść się w krzakach pod samom polanę i obserwować biernie rozwój sytuacji.

Mięśnie piekły go niemiłosiernie i czuł sie jak wyżęta gąbka. Dopiero teraz zrozumiał dlaczego aurorzy nie rzucają w śmierciożerców gradem zaklęć uśmiercających. Powód był prosty - to była bardzo wyczerpująca magia. Ron klął w duchu, że nie pomyślał o tym wcześniej.

Po przebyciu około dziesięciu metrów pod osłoną gęstych krzaków dotarł do polany. Rozgarnął liście na boki i ujrzał profesorów zaklęć i transmutacji z wymierzonymi w siebie różkami.

McGonagall miała rozdartą szatę na przedramieniu lewej ręki i głęboką szramę, która ciągle krwawiła, w tym samym miejscu. Ledwo stała na nogach, ale dalej była skora do walki. Ron nigdy nie widział jej tak rozwścieczonej jak dzisiaj, aż było czuć w powietrzy dziką furię, która od niej emanowała. Gdyby obecna dyrektorka Hogwartu umiała przełożyć złości na energię magiczną, to ciało Flitwicka zostałby przez nią rozrzucone w każdym kierunku na odległości znacznie przekraczające sto mil.

Flitwick stał na przeciw niej w gotowości. Jego postawa świadczyła o tym, że chce się raczej bronić niż atakować. Nogi miał rozstawione luźno w gotowości do uniku, kolana lekko ugięte, a różdżkę przygotowaną na nagle Protego. Na jego ciele czy ubraniu nie było żadnych oznak, które świadczyłyby o tym, że przed chwilą stoczył pojedynek - nie na darmo uważano go za Mistrza Pojedynków za młodu.

- Błagam daj mi wytłumaczyć - zapiszczał swoim piskliwym głosem mały profesor.

McGonagall nie chciała tego słuchać. Bez zastanowienia cisnęła w niego garścią przeróżnych złowrogich zaklęć. Ron był pod wrażeniem tego jak zwinny był jego profesor zaklęć. Uniknął wszystkie zaklęcia, dopiero przy ostatnim użył tarczy, którą Ron widział po raz pierwszy w życiu.

Ta tarcza miała ciemny zielony kolor i dziwnie się świeciła. Ron zauważył, że do jej wykonania Flitwick wykonał niezwykle zaawansowany ruch różdżką. Gdy zaklęcie doleciało do tarczy ta je wchłonęła powiększając się o parę cali i jeszcze bardziej zieleniejąc. Najwidoczniej każde zaklęcie skierowane w stronę tej tarczy powiększało jej siłę. Ron jeszcze nigdy czegoś takiego nie widział.

- Mój osobisty wynalazek - powiedział z dumą.- Każde zaklęcie skierowane na nią powiększa jej moc. Po paru minutach walki jest w stanie wchłonąć nawet niewybaczalne. Niestety wszystko co niemagiczne pokonuję ją bez problemu.

Minerva spojrzała na niego złowrogim wzrokiem.

- Czyli nie ma co czekać - powiedziała słabym głosem. - Trzeba zacząć grać niewybaczalnymi dopóki jeszcze nie jesteś na nie odporny.

Flitwick patrzył na nią przerażony. Ron patrzył na tą scenę z mieszanymi uczuciami. Jak tylko udało mu się tu dostać postanowił się nie ujawniać, aż McGonagall nie będzie miała kłopotów.
Teraz zmienił zdanie i postanowił interweniować, bo Flitwick mógł zaraz zginąć, a razem z nim jego nowa tarcza.

Wyszedł powoli z krzaków starając się zostać niezauważonym. Gdy już staną na równe nogi zauważył, że McGonagall bierze zamach, a Flitwick czeka z ugiętymi nogami gotowy do skoku. Tarcza została odwołana.

- Avada... - McGonagall zaczęła wypowiadać inkantacje.

Ron jednym płynnym ruchem wykonał zaklęcie rozbrajające i obie różki poleciały w jego stronę. McGonagall przez moment nie zauważyła, że jest bez różdżki i dokończyła zaklęcie po czym upadła. Flitwick też nie zdał se sprawy, że są bezbronni i rzucił się w bok unikając Avady, która wcale w niego nie leciała.

Oboje się szybko ponieśli i rozejrzeli wokoło. Bez problemów dostrzegli Rona, który stał nieopodal nich. W oczach Flitwicka pojawiła się wdzięczność, ale w McGonagall miała wyraźny zamiar zrobienia mu krzywdy gołymi rękami. Zaczęła krzyczeć i wymachiwać rękami w jego stronę.

- To ty robisz, Weasley! To zdrajca, zasługuje na śmierć!!! Oddaj mi różdżkę, ale już!!! Bo dostaniesz dożywotni...

Ron nie miał ochoty wysłuchiwać jej żalów i nic nie wartych pogróżek. Zastosował zaklęcie zamarzające, aby pozbawić ją możliwości udziału w jego rozmowie z byłym profesorem zaklęć.

Flitwick chciał wykorzystać sytuację i deportować się, ale Ron to zauważył i szybkim ruchem ręki uniemożliwił mu to zakładając blokadę antydeportacyjną na jego nogi.

- Czemu to zrobiłeś? - zapytał profesora z chłodem.

- Nie miałem wyjścia...

- Chrzanisz! - ryknął Ron. - Zawsze jest wyjście! Zawsze!!!

- Groził, że mnie zabije...

- Było zginąć.

- Bałem się...

- Łatwiej było narazić życia niewinny uczniów i profesorów! - Nastało chwilowe milczenie, po czym Ron przemówił ponownie. - Wiesz, że cię zabiję? Muszę cię zabić.

- Wiem. - przemówił cicho z nieudolnie maskowanym strachem. - Póki nie zginę to Harry nie może rzucić zaklęcia antyteleportacyjnego na Hogwart. Zabij mnie. - W ostatnich słowach była prośba i żal. Żal nie z powodu nieuchronnej śmierci, ale żal za zdradę.

- Jeszcze jedno. Tarcza...

- Tu masz wszystkie zapiski na jej temat. - Przerwał mu i rzucił na ziemie trzy długie zwoje. Po czym zamknął oczy i czekał na śmierć, która była dla niego czymś w rodzaju kary i pokuty. Zielony promień zmusił duszę profesora do opuszczenia ciała, a następnie przeciął srebrną linie*, by dusza już nigdy nie odnalazła swojej fizycznej siostry.

Ron spojrzał na profesor transmutacji i zdjął z niej zaklęcie. Nie odwrócił by spojrzeć na martwe ciało Flitwicka, bo nie miał na to psychicznej siły. Podniósł zwoje z ziemi i włożył do kieszeni.

- Pora przyłączyć się do prawdziwej walki - stwierdził Ron. Podniósł różdżkę do góry i wyczarował nią Mroczny Znak.

Ten mroczny znak różnił się jednak od pozostałych, bo po chwili dołączył do niego Znak lwa, który rozszarpał węża i rozłupał czaszkę. Był to znak dla Harry'ego, że misja wykonana.

Potem, Ron i McGonagall, zniknęli w gąszczu drzew w drodze do pola walki. Pozostawiając za sobą martwe ciało.

Profesor Flitwick leżał w błocie z zamkniętymi oczami. Nie żył. Miał uśmiech na twarzy, bo wiedział, że jego życie na coś się przydało. Wynalazł tarczę, która mogła pokonać zaklęcia Niewybaczalne.

C.D.N

* Srebrna linia - Przez ludzi, którzy badają zjawisko OOBE (doświadczenie poza ciałem) uznane jest za nitkę, która łączy ciało i duszę w czasie, gdy człowiek podróżuje poza ciałem (np, podczas snu lub projekcji astralnej)



Od przyszłej części ten FF będzie na forum, poprzednie części również. Zanim tam trafią to wszystkie zostaną poprawione i dopracowane. Ta decyzja jest spowodowana tym, że zaśmiecam serwis i nie długo wszyscy uznają (nie słusznie), że piszę tego FF tylko dla punktów (po za tym nie lubię czekać paru godzin, aż FF będzie na stronie i nie chce dodawać roboty adminą). Tak więc jeśli komuś się ten FF podoba (a wątpię) to będzie go można czytać na forum.
Atak na zamek cz.5
Inglorion 28/04/2007 18:32
Czytano 4768 razy
Liczba komentarzy - 53
zazuzizazuza dnia 28/04/2007 18:51
Inglorian brak wiary w siebiesmiley? ta byłą na pewno lepsza od ostatnie czesci, jktórąnapisałes. wreszcie ron nie umierał po raz setnysmileyP daje POsmiley
Inglorion dnia 28/04/2007 18:58
jeżeli tobie sie podoba to mogę być dumny smiley. Ale tu nie chodziło brak wiary, jakby mi brakowało wiary to bym się schował z swoim FF, tu chodzi o to że ja wiem jaki on jest, bo czytałem dużo książek i FF. może kiedyś będę lepszy w pisaniu ?
Gruba Dama dnia 28/04/2007 19:04
No. To nie wątp :] będę odwiedzała forum specjalnie zeby przeczytac nastepne cześci.
i oczywiscie jak zawsze daje W
Ginny_Weasley_ dnia 28/04/2007 19:12
Te czesci ataku na zamek sa świetne!! Daje W chociaz tak rozwścieczona McGonagall mi nie pasowała
beatus dnia 28/04/2007 19:25
Fajna ta część tylko nie pasuje mi, że Ron jest mordercą to taki delikatny czarodziejsmiley Ale daję W, bo podobał mi się mroczny znak Gryfonów;p
Ginny Potter dnia 28/04/2007 19:29
co to wygadujesz!! ten FF jest najlepszy na świecie!! wcale nie uważam że piszesz to za pkt ale dlatego że masz talent!! będę zaglądała na form codziennie żeby zobaczyć czy jest następny odcinek FF.

ps. na forum jest też moje ff pt."HPi...cz.1" ale już niedługo będzie część 2. czytajcie i komujcie smiley
Moniczka99 dnia 28/04/2007 21:30
Bardzo fajny art, ale
a)Rozgarnął liście na boki i ujrzał profesorów zaklęć i transmutacji z wymierzonymi w siebie różkami. - hehe jak jelenie co? ale każdemu mogło się pomylić
smileyRon jednym płynnym ruchem wykonał zaklęcie rozbrajające i rozbroił obu profesorów, dlaczego w takim razie nie udało to się zrobić McGonagall?
c)- Groził, że mnie zabije...

- Było zginąć.
...?

Wiem, że się czepiam i sama nie umiem lepiej napisać smiley Ale te błędy były dosyć rażące i nie pisze je, żeby coś Ci udowodnić, lecz abyś zwrócił na nie uwagę smiley A może to ja się mylę?

Ale ogólnie art ciekawy daję Psmiley
Inglorion dnia 28/04/2007 21:35
i takie komentarze najbardziej lubię smiley. ładzie wyłożone błędy i jest bynajmniej punkt zaczepienia, żeby kolejne części były lepsze.

Dzięki za wszystkie oceny smiley
Monarcha dnia 28/04/2007 22:32
Jednym słowem cudowne. jeszcze kilka artykułów i będzie można złożyć to na bardzo dobrą książkę. prosimy o więcej więcej i jeszcze raz więcej.
R_Lupin dnia 28/04/2007 22:57
Podoba mi się i myślę że to dobry pomysł aby przenieść to na forum, przynajmniej wszystkie części będą w jednym miejscu smiley. Daje W
Selekcjonerka dnia 29/04/2007 04:03
Podoba mi się. Fajne. I przyjemnie się czyta.

Aczkolwiek... tak, tak... ja zawsze się czepiam... błędów kilka muszę wytknąć.

1. Postanowił zakraść się w krzakach pod samom polanę (...)
Samą, nie samom. Mały błąd, ale ja, jak to ja, musiałam się doczepić.

2. Mięśnie piekły go niemiłosiernie (...)
Tu już nie jestem pewna, czy mam rację. Możliwe, że się mylę, ale jakoś te piekące mięśnie mi tu nie pasują... To znaczy, czy mięśnie mogą piec?

3. Uniknął wszystkie zaklęcia (...)
A nie powinno być 'uniknął wszystkich zaklęć'? Jakoś dopełniacz pasuje mi tu bardziej niż biernik.


4. Flitwick patrzył na nią przerażony. Ron patrzył na tą scenę z mieszanymi uczuciami.
Powtórzony wyraz xD.

5. (...) obie różki poleciały w jego stronę.
Drugi raz napisałeś 'różka' zamiast 'różdżka'. Ktoś wyżej już o tym wspominał, ale ja się zastanawiam czy to aby na pewno literówki ;D.


Jeżeli doczepiłam się w którymś miejscu niesłusznie, to przepraszam, zwracam honor i proszę o wyjaśnienie, bo ja również chętnie się czegoś nauczę.

I jeszcze jedna sprawa... to tak do tej srebrnej linii - interesujesz się OOBE?
Inglorion dnia 29/04/2007 05:48
Tak interesuje się od tygodnia i już nawet udało mi się wejść dwa razy w trans (tej nocy). myślę że za parę dni może udami się doznać OOBE ale wątpię żeby poszło tak łatwo. Dla nie wtajemniczonych: [LINK]

PS: Możecie mnie wyśmiać ^^
Selekcjonerka dnia 29/04/2007 05:53
Ahh... też się tym interesowałam... W trans też nawet mi się udało wejść parę razy i też miałam nadzieję, że z samym OOBE pójdzie podobnie szybko. Nie poszło. Dałam sobie spokój po dwóch tygodniach. Teraz nawet już chyba w to nie wierzę. Chyba, bo po prostu się nad tym nie zastanawiam xD. No ale to nie miejsce na rozmowy na ten temat... idę założyć na forum temat o zjawiskach paranormalnych xD.
Loony dnia 29/04/2007 11:57
Spoko. Chyba najfajniejsze zakonczenie HP jakie czytałam.smiley Moze rolwing to przebije.... smiley daje W
Inglorion dnia 29/04/2007 14:13
Przeć podróżował z Harrym i Hermionom przez prawie rok. Uczyli się po drodze gdy tylko mieli czas.
Spoko, Harry już nie długo się pojawi smiley
Heidi dnia 29/04/2007 14:53
Oczywiście daję W. Człowieku jak możesz wątpic ze nam sie twoj FF nie podoba.??!!Swietnie piszesz!!!
aaa dnia 29/04/2007 16:15
czytałem wszystkie czesci tego jak narazie super jest ale mojm zdaniem Macgonagal czy jak to sie pisze powina umrzec a w tedy Ron powinien wsciekły zabic profesora a nie ze ona zyje i on ale ogulnie to wszystko ok oczywiscie daje W
Inglorion dnia 29/04/2007 16:22
trochę źle opisałem ten krótki dialog. teraz jak to przeczytałem to doszedłem do wniosku, że tego nie da się zrozumieć tak jak chciałem. chodziło o to, że flitwicki musiał zdradzić, bo voldemort mu groził. Zanim dam to na forum to na pewno poprawię tego typu błędy.
zaneta dnia 29/04/2007 17:40
Super artykuł, bo wkońcu ty go napisałeś Jak zwykle daję ci W
baks94 dnia 29/04/2007 17:46
supcio artykół bardzo ale to bardzo udany daje "w" szkoda ze przemoscisz sie na forum ja wierze w to ze piszesz to dla innych i dla siebie a nie dla punktów pozdrawiamsmiley
paniczna dnia 29/04/2007 18:49
Jest super jak zwykle i jeśli dodasz to na forum,to napewno przeczytam;P
Inglorion dnia 29/04/2007 19:12
na forum jeszcze nie ma, bo chce tam dawać poprawione części. narazie nie mam zbytnio czasu, jak już będzie na forum to powiadomię was w komie pod tym artem
Moony dnia 30/04/2007 09:22
Fajnie, fajnie i coraz lepiej. Jedna tylko rzecz mnie rozśmieszyła, to że Flitwick nosił ze sobą zapiski na temat tarczy i to aż na trzech zwojachsmiley Daję P, bo lubie przeczytałam z zaciekawieniem.
Do Limonki: uwierz mi - mięśnie mogą piec i to jak jasna cholera. Zwłaszcz po zbyt intensywnym bieganiu...

Przepraszam, jakoś mi uciekł kawałek zdania! Miało być: "Daję P bo lubię twoje arty i ten także przeczytałam z zaciekawieniem". smiley

TonksII dnia 30/04/2007 10:19
Bardzo fajny artykuł szkoda, że będziesz już go pisał na forum, bo ty tu niczego nie zaśmiecasz... Wszystko jest bardzo fajnie... pOOzdroffionka =** Daje W
Inglorion dnia 30/04/2007 10:43
Flitwick zdradził i miał się ewakuować więc musiał zabrać wszystko na temat swojej nowo wynalezionej tarczy. na początku myślałem, żeby napisać, że zapiski są w gabinecie, ale to nie wydawało się być normalne biorąc pod uwagę fakt, że on wiedział, że właśnie dziś opuści Hogwart na zawsze.
zyrafa12 dnia 30/04/2007 11:45
czemu się dziwię wielce
nie będzie części tego FF więcejsmiley

nie no ale dlaczego mają go pisać tylko na forum? przecież dużo osób go czyta i bardzo im się podoba (na przykład jasmiley) czekam na ciąg dalszy z wielką niecierpliwością!!

(zyrafa12 - proszę, byś komentarzy nie pisała na kolorowo. Wyedytowano. Administrator)
Inglorion dnia 30/04/2007 11:52
Na forum jest już pierwsza poprawiona cześć. Zmieniłem nazwę i teraz nazywa się to Śmiertelny Rytuał. Nie przejmujcie się tym, że zamiast cudzysłowów są r; i r1;, a zamiast - jest r11; postaram się to poprawić, ale narazie nie wiem jak.
olusieenkaaa dnia 30/04/2007 16:09
bardzo fajne podoba mi się bardzo, daje W, choć myślę, że Ron nie zabiłby prof. Flitwicka
Fajnie wymyśliłeś z tą tarczą smiley
luna_pomyluna dnia 30/04/2007 18:39
to jest siuper!!! A ty juz nie badz taki skromny, bo nam sie to b. podoba... no i oczywiscie zwyczajowo daje ZWW ( zasłużone Wielkie Wu )
Inglorion dnia 30/04/2007 19:43
książki??? a bierz jak chcesz smiley tylko jak to wyjdzie to ma być dla mnie specjalna dedykacja smiley
Krzysiek312 dnia 30/04/2007 20:13
Tekst taki jak inne, czyli super!!



Mam tylko jedno pytanie, jak ktoś kto nie przebywa na forum, dowie się że jest następna część??

Wolał bym żebyś to pisał w postaci arta!!!
McGonagall dnia 02/05/2007 19:36
Jka zwykle spoko smiley cgoć i tym razem jest pare błędow (ja i ch sama nie zobaczyłam bo zazwyczaj uzywam technikę szybkiego czytania smiley ) Ztego co przeczytałam w komentarzach to widze ze jest nastepna przerobiona czesc na forum. Ja tak samo jak Krzysiek312 wolałabym byś pisał w postaci artów. No ale cóż widze że od tej pory musze odwiedzac forum smiley
Inglorion dnia 03/05/2007 18:07
Jeśli ktoś jeszcze nie wie to przypomnę.

Kolejne części nie będą pisane w postaci artów. Teraz pisze na forum pod nowym tytułem "Śmiertelny Rytuał". Wszystkie części są przerobione nie do poznania więc warto je chyba przeczytać. Zapraszam do czytania i komentowania (zasadniczo do szczególnie do komentowania, bo nie mam co robić smiley)
paula_fanka_hp dnia 03/05/2007 23:02
A ja myślę, że bylo wiele osób którym się to FF spodobałosmiley W tym ja Piszesz świetne historie i na pewno będę zaglądała na forum, żeby poczytać kolejne częścismiley Oczywiscie daję Wsmiley
5yriusz Black dnia 15/05/2007 19:18
ogólne dobre wrażenie psują fatalne błędy ortograficzne i problemy z prowadzeniem akcji; życzę ci jak najlepiej, ale przed tobą jeszcze dużo pracy
ponurak36 dnia 09/06/2007 21:36
To było cos tylko z kąd pomysł na tarcze która pochłania zaklęcia niewybaczalnejestem pod wrażeniem. Wszystko boło wspaniałe tylko to że profesor dał dla Rona instrukcje z zakleciem było troche niewiarogodne ale sie nieczepiam w
krokusik dnia 13/06/2007 12:32
wszyscy powinnysmy mu dac W przecierz to jest spaniałe a FF niema nic do tego hetnie przeczytam twoje nastepne opoowiesci tylko napisz jak je znalezc na forum smiley
GINNY_potter_LovE dnia 08/07/2007 20:53
dam W! ale dlaczego jak ja napisałam Fan fiction to dostałam wiadomość że mój artykuł się nie nadaje i został odrzucony??? to niesprawiedliwe! pisałam w podobnym stylu!
martunia23 dnia 12/07/2007 13:19
ten artykuł jeswt chyba najlepssy ze wszystkich jakie napisała(o tej tematyce),super poprostu:0
Vizir dnia 26/07/2007 13:17
no ta część równie dobra jak poprzednie daje W(znowusmiley)i ide zobaczyć na forum czy są inne części
gnebiwtrysk dnia 31/08/2007 14:16
Ta część mi jakoś nie podeszła smiley Dam W bo i tak jes lepsze niż wiekszość tego typu ff . Mam nadzieje, że w kolejnych częściach Snape nie ginie!! No i ciekawe co z Harrym! Nie za bardzo rozumiem o co chodzi z tym OOBE, mimo że link przeczytalam smiley
ginni-potter1995 dnia 16/11/2007 19:50
nie wiem czy można dać coś innego niż W
martyskaknyp dnia 31/12/2007 14:21
Jak zwykle super, czekam na kolejne czesci smiley
Mateusz Dumbledore dnia 14/01/2008 21:10
Dużo się działo to jak na razie najlepsza część.
sebo922 dnia 17/01/2008 12:58
Daje W wreszczie cos bardzo fajnego i juz nie tysieczne umieranie rona
witos dnia 20/01/2008 15:52
Ciekawe tylko czy to prawda że Ron zabił flitwicka? Le daje W
witos dnia 20/01/2008 15:55
jescze chciałem dodać że dobrze ze wyjasniles co to ta srebrna linia bo szczerze nie miałem pojęcia
ellena dnia 28/03/2008 00:08
od skomentowania jednej rzeczy nie mogę się powstrzymać- jeśli komukolwiek ten art się podoba (a wątpię). Sorry, co to ma być, jakieś samobiczowanie, nie doceniasz swojej własnej pracy czy jak?
ginny92 dnia 17/05/2008 21:32
super seria i ekstra pomysł, w końcu i Ron może być na równi z Harry'm. Pomimo błędów twoje FF jest świetne daje W smiley
PotterBartek dnia 15/06/2008 22:24
normalnie nieziemskie opowiadaniesmileysmileysmiley
Potter 11 dnia 02/07/2008 16:12
Mi się podobała ta akcja z mrocznym znakiem
Stefa dnia 10/08/2008 18:46
Super część, daję W smiley
PoOmyluna dnia 09/09/2008 21:18
Mnie rowniez podobala sie ta akcja z mrocznum znakiem i tarcza smiley daje W
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Wybitny Wybitny 90% [74 Głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 7% [6 Głosów]
Zadowalający Zadowalający 1% [1 Głos]
Nędzny Nędzny 0% [Żadnych głosów]
Okropny Okropny 1% [1 Głos]
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Claire
(Dark Vampire)
20/11/2008 20:13
Bridget, jedna litera to za malo na posta.

Bridget_Riddle
(Uczeń Hogwartu)
20/11/2008 20:13
H

Claire
(Dark Vampire)
20/11/2008 20:07
Hyh, dam moje wolne tlumaczenie, a jak komus sie chce, to niech czyta oryginal : D

Nacia1234
(Szef departamentu)
20/11/2008 20:05
Claire, nie mecz sie xD

Smierciojadek
(Szef departamentu)
20/11/2008 20:05
Tzn. to chyba najbardziej prawdopodobna wersja. smiley

Claire
(Dark Vampire)
20/11/2008 20:04
Nie bede strzelac XD.

Smierciojadek
(Szef departamentu)
20/11/2008 20:04
Mnie sie wydaje, ze z tym 'bridge to nowhere', to chodzi o film albo o cos. smiley Tzn. nawiazanie do produkcji. ; d nie no, glupie to jest. ; d


Archiwum
     
 

Copyright © 2006-2007 www.Harry-Potter.net.pl
Powered by PHP-Fusion, kasha theme by: sonar

Harry Potter - gra MMORPG
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter