UWAGA! W artykule i komentarzach znajdują się spoilery!
Bellatrix Lestrange, Lucjusz Malfoy i Severus Snape. Trzy postacie, które mają ze sobą bardzo wiele wspólnego, a jednocześnie tak bardzo się różnią. Jakie są ich wspólne cechy? Czemu obok każdej z tych osób nie można przejść obojętnie? Co chciała osiągnąć Rowling, nadając właśnie taki charakter swoim książkowym bohaterom?
Odkąd przeczytałam dwie ostatnie części Harry'ego, zainteresował mnie motyw tych trzech postaci. Pierwsze dwie są oddane Czarnemu Panu, darzą go wręcz bezgraniczną miłością i ufają całkowicie. Obydwoje są bezwzględnymi mordercami, którzy nie cofną się przed niczym. Jeśli oczywiście, będzie im się to opłacać. Zacznijmy od Malfoya - bogaty mężczyzna z dobrego domu, szlacheckiego pochodzenia. Jego życie układało się zawsze po jego myśli, miał wszystko w zasięgu ręki. Jego olbrzymie bogactwo potrafiło rozszerzać diametralnie swoje wpływy, tak że po niecałym roku urzędowania miał prawie całe Ministerstwo w kieszeni. Lucjusz jest osobą, która kocha władze i dobre towarzystwo. Gardzi i pomiata wszystkimi, których nie uzna za równych sobie. Oprócz jednej osoby... Jest ktoś, dla kogo poświęciłby życie, poświęcić się, tylko po to, aby doprowadzić do końca dzieło swego mistrza. Lord Voldemort - tylko przed nim Lucjusz uznaje się za gorszego. Szacunek, jaki mu oddaje jest wręcz zadziwiający. Jako jeden z niewielu śmierciożerców wytrwał te wszystkie lata i pozostał mu wierny. Pytanie nasuwa się samo - czemu?
Aby na nie odpowiedzieć, musimy cofnąć się kilka lat wcześniej, kiedy potęga Czarnego Pana dopiero zaczęła rosnąć w siłę. Potrzebował zwolenników, a wiadomo, że żeby to osiągnąć, musiał dać coś w zamian. Wielu śmierciożerców zgodziło się przystać do swego pana, wabieni myślą o bogactwie, sławie, władzy.... Ale czym Voldemort mógł przekonać Lucjusza? Miał przecież wszystko. Był wpływowym, siejącym grozę czarodziejem, który mógł sobie pozwolić na wszystko. Ale wszyscy wiedzieli, że jego marzenie było dokładnie takie samo, jak tysiąc lat temu Salazara Slytherina. Czysta krew, szlachetne urodzenie. To była jego obsesja, jego jedyny słaby punkt. Dzięki Voldemortowi nagle wszystkie ścieżki stanęły otworem. Od tego momentu mógł razem z innymi śmierciożercami mordować wszystkich "mieszanców", "szlamy" i innych czarodziei, którzy zhańbili swój ród (mówię np. o Weasleyach).
Niezwykła charyzma pozwoliła sobie zjednać nie tylko Malfoya seniora, ale także dobrze znaną Syriuszowi Bellatrix Lestrange. Ta kobieta miała naprawdę ciekawą osobowość. Niebezpieczna, szalona, na swój sposób piękna Bella była doskonałym materiałem na śmierciożercę. Nietrudno zgadnąć, czemu jej charakter ukształtował się właśnie tak, a nie inaczej. Była z domu Blacków, rodziny która od pokoleń popierała Voldemorta. Żyła w ponurym, posępnym domu gdzie wszędzie dało się wyczuć odór śmierci i zła. Już dorastając szybko zrozumiała, że żeby cokolwiek osiągnąć należy walczyć. Gdy dorosła, wszędzie była znana jej wielka moc, brak litości i okrutność. Jej sadyzm i żądza pokazania swoich umiejętności zaprowadziły ją wprost do swego przyszłego pana - Lorda Voldemorta. Ten, widząc, jaki potencjał miała w sobie ta kobieta, przyjął ją z otwartymi ramionami. Podobno była jedną z namłodszych śmierciożerców. Wszystko traktowała jako zabawę, śmiejąc się widząc ostatni błysk życia w oczach swoich ofiar. Niedługo po śmierci Longbottomów zaczęto głosić pogląd, że utraciła zmysły. Mylono się. Zabijanie od zawsze sprawiało jej przyjemność. Na tyle, aby nie czuć żalu po wpędzeniu Blacka w śmietelną pułapkę.
Snape trochę odbiega od kryteriów typowego śmierciożercy. Poznajemy go w pierwszym tomie książki, kiedy zaczyna uczyć jedenastoletniego Harry'ego eliksirów. Już na pierwszej lekcji wzbudził w uczniach zainteresowanie. "Oczy miał czarne jak Hagrid, ale nie było w nich ani krzty ciepła. Były to oczy zimne i puste, przewodzące na myśl ciemne tunele" (J. K Rowling, Harry Potter i Kamień Filozoficzny, str. 145, wers 5). Snape od samego początku sprawiał wrażenie osoby nieprzyjemnej, cynicznej i złośliwej, co wkrótce okazało się zgodnie z prawdą. Nienawidził Harry'ego i wcale tego nie ukrywał. Przez wszystkir sześć tomów przeciąga się ten sam motyw - zgryźliwy, sarkastyczny nauczyciel który nie miał szacunku dla żadnego ucznia.
Szczerze mówiąc, Snape jest jedną z moich ulubionych postaci, gdyż mimo swego charakteru, posiada ludzkie cechy. W piątej części przygód czarodzieja dowiadujemy się, że jako młody chłopak, Severus był cichy i zakompleksiony. Ciągle padał ofiarą żartów Jamesa Pottera. Doskonale się uczył, zarówno czarnej magii jak i eliksirów, co w przyszłości zaowocowało dostaniem posady Mistrza Eliksirów. Ukrywał swe uczucia pod maską, tak aby nikt nie dostrzegł w nim słabości. Grał rolę podwójnego agenta, był zamieszany w szereg spisków, od zawsze był wierny jednej stronie konfliktu. Choć w jego życiu przydarzyło się wiele nieszczęść, potrafił wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe.
Tak samo Bellatrix, Malfoy i Snape to mordercy, którzy nie wahają się poświęcić nawet własnej rodziny, dla dobra sprawy o której walczą. Cała trójka nie odczuwa skrupułów, ale nie są to typowe, pompatyczne złe postacie bez charakteru. Bo każdy, nawet najbardziej zły bohater ma drugą stronę swojego "ja", którą często ukrywa i boi się pokazać.
To mój pierwszy artykuł, czyli tak zwany debiut. Mam nadzieję, że wam się spodoba moja twórczość. Czekam na opinie.
Selekcjonerkadnia 08/08/2007 04:09 Cóż, artykuł jest dobrze napisany, żadne błędy nie rzuciły mi się w oczy... ale co z tego? O czym to właściwie jest? Przeczytałam całość, a nic z tego nie wywnioskowałam, ot taki opis postaci. Cóż, szczerze mówiąc, znudziło mnie to i nie dowiedziałam się niczego nowego.
kobieta Fredadnia 08/08/2007 08:19 Całkiem fajny artykuł. Ja tez bardzo lubię Snape'a
Co do lucjusza to pewnie bylo tak jak z regulusem. dołączył do śmierciożeców bo tępili szlamy, mugoli i charłaki. a jak się skapneli o co naprawde chodzi to bylo juz za pozno i nie mogl sie wycofac. wiec zostal.
Carola3000dnia 08/08/2007 09:37 Artykuł jak kazdy inny.... Mam takie pytanie, jak cały ród Blacków "od pokoleń!" mógł popierać Voldemorta??!! Przeciez on sie zrobił "sławny" jak miał ok 30 lat! Utracił swą moc jak miał ok 55 lat! Więc jak mógł być czczony przed całe pokolenia!!?? A i błędem jest tez to, że przeciez Bellatrix nie zabiła Longbottomów! Oni stracili zmysły!! Daję Z bo nic nowego, żadnych wniosków i błędy (pomijam ortograficzne)
Jus-tynkadnia 08/08/2007 11:48 Hm... Czy aby napewno Longbottomowie umarli?! Oni tylko "stracili zmysły" Są teraz U Śmietego Munga! Ale zyją! Wiemy o ty już w 5 części... Nie wiem, czemu mówisz o nich ZE UMRALI? To mija się z prawdą...
Te 3 tymo\py są bezwzględni, mroczni i oją się swojego "dobrego" "ja"...
Fajny art- dam P, bo jest pomyłka
Miss Jadeitdnia 08/08/2007 12:57 Hmm... zgadza się, że jest to opis postaci, bo taki właśnie był mój zamiar . Jeśli chodzi o błędy, które mi wytknęliście, to rzeczywiście, po przeczytaniu drugi raz sama je zauważyłam. No, ale było już trochę za późno. Mimo wszystko dziękuję za słowa krytyki. Postaram się jeszcze bardziej dopracować następne prace
Woodmankadnia 08/08/2007 14:33 Wszystko fajnie i w ogóle, tylko kilka błędów... Bardzo ładne opisy postaci, tylko czegoś mi tu brakuje.. Chyba tego, że wszystko co przedstawiłaś jest tak oczywiste, że nawet nie można o tym podyskutować. Szkoda. Ale masz P, bo art jest ok.
Jakudnia 08/08/2007 16:33 Nudy. Jak przeczytasz 7 tom zapewne zmienisz zdanie co do Lucjusza i jego uwielbienia co do Voldemorta. Co do Bellatrix to jak już ktoś wspomniał rodzice Neville żyją, co do Snape to się mylisz. Snape nie był mordercą. Nie bez powodu w Epilogu 7 tomu jedno dziecko ma na imię Snape.
Libiadnia 08/08/2007 16:57 A ja uważam, że art jest ciekawy. Nigdy nie myślałam o Malfoyu i Belli. Raz myślałam o Snapie, dlaczego był " dwulicowy ", dlaczego chronił Harrego, w pewnych momentach tych sześciu książek o Harrym miałam wrażenie, że Snape nie jest zły, ale po przeczytaniu szóstej części uważam, ze jest zaślepiony i podąża złą,mroczną, bardzo krętą ścieżką...
magda99dnia 08/08/2007 18:04 wcale nie poiedziałabym że Lucjusz darzy swojego pana bezgraniczną miłością... przecież kiedy Voldemort zniknął, nie próbował go szukać, wyparł się że był na jego usługach tak samo jak Snape. Jedynie Bellatriks została mu wierna i potrafiła otwarcie przyznać się że mu służy
olek23dnia 08/08/2007 20:07 no nie jestem przekonana co do tego czy lucjusz malfoy poświęciłby swoje życie za Czarnego Pana, myślę, że zwalałby gdzie się da... a czy został wierny?? wyparł się jego i żył normalnie myśląc, że nie wróci. miał pilnować pamiętnika a mimo to pozbył się go...
Bellatrix Lestrange - co do niej się zgadzam, jednak czy jej dom był taki posępny?? jak większość rodów szczycąca się swoją czystą krwią i bogactwem dorastała w przekonaniu, że cała reszta - mugole, szlamy i zdrajcy krwi to śmiecie, że jest najlepsza itd.
Severus Snape - znienawidzony przez wszystkich, jednak czytając 7 tom współczujemy mu tak samo jak draco, zmieniamy zdanie na jego temat...
nie wiem czego ale lubię postać bellatriks, lucjusz jest dla mnie zerem, a snape ? po prostu nie wsadziłabym go do wózka z pozostałą dwójką, ponieważ on jeden z tej trójki wiedział co to jest miłość i poświęcenie...
Miss Jadeitdnia 08/08/2007 20:38 Muszę sprostować - wiem, że Snape zmieni się w 7 części, ale chciałam, żeby ten artykuł mógł przeczytać każdy, a nie tylko ci, co znają treść Deathly Hallows.
remuslupin35dnia 08/08/2007 21:00 W tym artykule jest błąd bo longbottomowie wcale nie zgineli tylko postradali zmysły a oprócz tego to ten art spoko daje PO
maximednia 08/08/2007 21:08 Zauważyłam jeden błąd, a mianowicie "Była z domu Blacków, rodziny, która od pokoleń popierała Voldemorta." Rodzina blacków nie mogła popierac Voldemorta od pokoleń, bo Voldermort miał ok. 50 lat. Ale uznaję ten błąd i bez wahania dam W.
sam-wiesz-ktodnia 08/08/2007 21:11 od początku wiedziałam że Snape jest dobry.szkoda że zginął w 7 częściszkoda że nie napisałaś w artykule że Snape się zmieni
Lady Lillydnia 09/08/2007 02:56 Zauważyłam jeden błąd:"Smierci Longbottomów" nie wiem o jakich Longbottomach mówisz,ale nie o tych samych co ja
Narcyza Malfoy92dnia 09/08/2007 12:39 podobało mi sie naprawde ! Nie myślałam tak o nich, w taki sposób. Po prostu ich nie lubiałam i już . Teraz też ich nie lubie ale spojżałam na nich z innej strony.
Tonks_ndnia 09/08/2007 19:20 no fakt, błąd z rodzicami neville'a, ale za bardzo sie tym ludzie przejmujecie. Zgadzam sie co do niezwykłości każdego z bohaterów, chociaż najmniej wyrazosty wydaje mi się być - mimo wszytsko - Lucjusz. Bella jest nieprzeciętnq, opinie o Snapie zmieniałam już kilka razy, a Lucek tak jakoś do mnie nie przemawia.
krzys4ednia 09/08/2007 20:09 W HP 7 dowiadujemu się,że Snape jest tak naprawdę dobry. Dumbladore poprosił Severusa,żeby go zabił. Harry swoje dziecko nazwał Albus Severus.
potterfanka-gryfindordnia 10/08/2007 11:53 nawet ok, tylko, że w tym artykule nie ma nic co mówi o 7 części. A wiem bo już głupia czytalam streszczenie... i mówię wam. Dobrze że miss jadeit napisała ten art, bo wysuwa się tu postać SnaPA. jUŻ TERAZ CHYBA WIDAĆ, ŻE ON NIE JEST TAKI JAK INNI ŚMIERCIOŻECY. Ma uczucia i nie jest taki znowu bezlitosny, bo próbował uratować życie harremu w 1 cześci pamiętacie. A art, zasługuje wdedług mnie na PO
Agee Maritimessdnia 10/08/2007 13:41 Miss Jadeit stawiam P. Artykuł bardzo dobrze napisany jednak zapomniałaś o jednym ważnym szczególe - zapodałabyś jakiś wniosek, coś co zakończyłoby ten artykuł. By można bvyło powiedzieć "Aha, dziewczyna dobrze myśli", lub coś w tym stylu Styl pisania masz ładny, Twoje poglądy również są bardzo przekonujące i, co najważniejsze, nic na siłę. 3m się i powodzenia w pisaniu.
auror14dnia 12/08/2007 19:46 Masło maślane i sporo błędów (odnośnie treści książki). A moim zdaniem to Lucjusz myślał tylko o sobie. Przystał do Voldemorta tylko dlatego, że myślał, iż dobrze na tym wyjdzie (jak to się skończyło wiemy). Bellatrix to wariatka. Lubi mordować tak jak Voldemort, więc nic dziwnego, że się skumali. Natomiast Snape został w powyższym artykule oceniony bardzo trafnie. Daję Z
RainHunterdnia 12/08/2007 19:56 Podoba mi się postać Bellatriks, jest ciekawa choć cdal mnie troche za mało o niej napisano w książce. Co do Lucka z filmu to kojarzy mi się on z postacią Haldira z Władcy Pierścienii ale także filmu - w książce był troche inny. Snape'a wszyscy kochają za ten jego egoizm i zagmatwane myśli Jest to jedna z najlepszych postaci w HP.
malutqa150dnia 13/08/2007 13:34 Bardzo fajny art.. Ja tam osobiście zbytnio Snape nie lubię.. Wolę Bellatrix, a co najważniejsze sama nie wiem dlaczego.. Oczywiście Bellatrix nie jest moim ulubionych bohaterem, ale jeśli miałabym wybierać z tej trójki to chyba ją najbardziej lubię..
Nimfadora Lupindnia 13/08/2007 16:09 Bardzo fajny art. Akurat ja Snape-a uwielbiam po tym jak przeczytałam siódmą część Harrego Pottera. Bellatrix nienawidze bo zabiła Syriusza i Freda Wealeya. Naszczęście ją zabije pani Weasly
Serpentdnia 14/08/2007 11:55 Samemu uważa, że oddanie Lucjusze pochodziło z jego fascynacji czystością krwi oraz starymi rodami. Zauważmy, zę był prefektem w Slitherinie. Jestem pewien, ze to co zrobiło na nim prawdziwe wrażenie to pochodzenie Voldemortha.
Bellatrix z kolei kierowała się zamiłowanie do czarnej magii i mocy. Czytając ostatnie 3 domy, możemy zobaczyć, że jest ona obsesyjnie zauroczona Czarnym Panem. nie jest to już zwykła fascynacja jaką odczuwali inni Śmierciożercy. Wydaje mi się, ze ona podchodziła do niego znacznie bardziej emocjonalnie. Kto wie, może była w nim zakochana?
Lady_Snapednia 14/08/2007 16:35 JA osobiscie uwielbiam Snape'a i Lucjusza! Belli nienawidze, ale mniejsza o to !
Fajnie napisany artykuł, cytaty! Daje Ci P ze wzgledu na pomyłke dotycząca Longbottomów!
tak trzymac !
LenQa13dnia 15/08/2007 20:29 troche bledow, ale jak na pierwszy raz moze byc ) zachecam jednak do uwazniejszego czytania cyklu ;pp wtedy unikniesz takich bledow, jak rzekoma smierc Longbottom'ow ;p possssdro ;*
Figlarnadnia 19/08/2007 23:50 Bardzo podobają mi się te trzy postacie. Śmiało mogę powiedzieć, że tworząc czarne charaktery do książki, Rowling spisała się znakomicie. Najbardziej intrygującą postacią jest według mnie Snape, który od pierwszego tomu, po ostatni jest bardzo tajemniczy. A ja tajemniczość lubię.
W.
pociskdnia 16/02/2008 17:09 Była z domu Blacków, rodziny która od pokoleń popierała Voldemorta <- nie można popierać Voldemorta od pokoleń. Bo Voldemort nie żył setki lat. To zdanie powinnno być zastąpione np. takim: Jej rodzina od pokoleń miała takie same idee jak Voldemort.
No i Longbottomowie nie umarli, tylko stracili zmysły. A to jest różnica. Musiałas źle coś zrozumieć. Daję Z
Tonks xDdnia 16/02/2008 17:15 Artykuł bardzo fajny. Może zacznę od tego co mi się nie zgadza :
1) Longbottomowie nie umarli, tylko na skutek tortur ,,zafundowanych" przez Bellatrix Lestrange postradali zmysły, co jak mówi Dumbledore jest ,,gorsze od śmierci";
2) Snape szanował uczniów a owszem, ale TYLKO Ślizgonów.
A teraz plusy Twojej pracy:
1) akapity, wspaniała rzecz xD ;
2) długość - nie za długie, nie krótkie - idealne ;
3) podoba mi się Twoje zagłębienie w każdą z trzech postaci, oceniłaś je obiektywnie, a przynajmniej się starałaś.
Plusów więcej, poza tym ogólnie bardzo fajnie się czyta ten twój art, dlatego bez wyrzutów sumienia dostajesz P.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter