dnia 02/02/2007 16:20
Skoro ten Mark Evans miał by być krewnym Harrego to i również Dudleya, przecież ich matki były siostrami.
Jeśli chodzi o pudełko czekoladek, to może po prostu polski tłumacz popełnił błąd i jakoś niefortunnie zmienił sens tego zdania.
Ale plus za spostrzegawczość. |
dnia 02/02/2007 16:23
Co z tego, że czytałaś to 100 razy, skoro nie kapujesz o co tam chodzi. Harry przeprosił się z CZEKOLADKAMI, które przysłali mu Ron i Hermiona, to oczywiste. Chodzi tu o to, że po okropnej sałatce Petuni Harry zjadł pyszne czekoladki z Miodowego Królestwa. A Evans to chyba dość popularne nazwisko i myślę, ze to zbiego okoliczności. "To po co Rowling podałaby to samo nazwisko, co już było w książce?" ??? A dlaczego Rowling nie miałaby podać to samo nazwisko, co już było w książce??? Na koniec chciałbym dodać, że bardzo dużo osób w Anglii nazywa się "Potter" |
dnia 02/02/2007 16:25
Właśnie, Harry przeprosił się z czekoladkami. Tak się mówi. aq co do tego Marka Evansa, to pani R. mówiła, że nie jest on żadnym krewnym Harry'ego. |
dnia 02/02/2007 16:34
Sęk w tym , iż niekóre książki przenikają egzystencjalną sposobnośćią przekształcania wyrazów i zdań w takie, które będą pasowały do wszystkiego. Czyli, wpierw trzeba zrozumieć znaczenie słowa, po to ażeby później wykorzystać je w dalszej wędrówce po krainie wyobraźni. Kiedy po raz pierwszy czytałem ten TOM (V) , również sie zastanawiałem nad sensem tewgo zdania, ale po krótkiej analizie, wszystko dąło isę zrozumieć. Czytamy uwarznie i z rozwagą. Ale skoro mowa o błędach, to bodajże w 5 częśći HP doczytałem isę jednego błędu mianowicie ; słowo > który" było napsiane przez "u". Najwidoczniej, tłumacz się pomylił. |
dnia 02/02/2007 17:06
Ja akurat wczoraj czytalam ten fragment i tez mnie to zaciekawilo bo niby z kad wuj Vernon mialby czekoladki z Miodowego Krolestwa xD xD ale teraz juz wszystko rozumiem xD |
dnia 02/02/2007 17:20
Całkowicie się zgadzam z TomemV. Od razu widac ze chodzi o czekoladki. A co do nazwiska to też zgadzam się z TomemV i dodam, że dla większości bohaterów Rowling daje nazwiska swoich znajomych. A Potterowie to jej dobrzy przyjaciele. A kiedy urodził się im synek nazwali go Harry James. na cześć HP. Nie wymyśliłam tego przeczytałam... |
dnia 02/02/2007 17:26
Hmm. troche cienki ten artykuł ze względu na to że wiadomo że chodzi o czekoladki. Był wściekły na Rona i Hermionę że odrzucił CZEKOLADKI a przeprosił sie z NIMI (z czekoladkami) po ochydnej saładce... Mowi się ze trochę techniki i człowiek się gubi. Ja bym teraz powiedziała że trochę logiki i domysłów a człowiek się gubi...
a co do Evansa też myślę że to moze być jakiś dalszy krewny. Ale nie koniecznie. |
dnia 02/02/2007 18:04
Ludzie, z tymi czekoladkami chodziło o to, że się przeprosił z czekoladkami!!! (Przeanalizujcie ten cytat, to też dojdziecie do takiego wniosku).
Jeśli chodzi o tą drugą sprawę to wątpię...  |
dnia 02/02/2007 19:03
harry sie przeprosil z czekoladkami! To taka metafora! jejku jak mozna tego nie rozumiec przeciez to logiczne! zreszta evans to popularne nazwisko zreszta harry ppdobno nie ma innej rodziny a petuni chyba by wiedzila o kogo chodzi w koncu ona tez jest z domu evans |
dnia 02/02/2007 19:09
Po kontekście można się zorientować o co chodzi z tymi czekoladkami. Co do nazwiska Evans, to czytałam, że ponad 2000 osób w samej Anglii ma takie nazwisko. |
dnia 02/02/2007 19:46
Cytuje Harry przeprosił się z CZEKOLADKAMI, które przysłali mu Ron i Hermiona, to oczywiste. Chodzi tu o to, że po okropnej sałatce Petuni Harry zjadł pyszne czekoladki z Miodowego Królestwa. A Evans to chyba dość popularne nazwisko i myślę, ze to zbiego okoliczności po to były mu te czekoladki sory za cytowanie ale nie chciało mi się ponownie pisać tego samego co innt Fann Harrego Pottera |
dnia 02/02/2007 20:22
Chyba nie zrozumialas kontekstu zdania tam nie ma zadnego bledu w tym pierwszym....a co do Evans to nie wiem...ale to bledem tez nie bylo tlyko jakims przypadkiem |
dnia 02/02/2007 23:08
ojej... Nie znasz takiego powiedzonka? Jak np. długo nie używałaś jakiegoś przedmiotu i nagle zaczynasz z niego korzystać z powrotem to mówi się, że się z nim [tym przedmiotem] przeprosiłaś... |
dnia 03/02/2007 11:02
Myślę tak samo jak Patrycja, a co do tego Evansa to bardzo mozliwe, ze to jakaś rodzinka, albo coś w tym stylu. |
dnia 03/02/2007 12:23
Aha, i jeszccze jedno: czemu art nazywa sie "Błędy w ksiązce"? Przecież opisany jest tu tylko JEDEN "błąd" (który oczywiscie nie jest błędem) i jedno spostrzeżenie/przemyślenie. Więc skąd te "Błędy"? |
dnia 05/02/2007 19:02
Termit tu nie ma błędu w stylistyce. Jejku weźcie się zacznijcie uczyć polskiego a będziecie wiedzieć że to nie jest błąd w stylistyce! Rany! Przecież przed wydaniem książki ktoś sprawdza książke czy nie ma błędów ortograficznych i stylistycznych i czy w ogóle sprawdza czy są błędy! Ludzie litości!
A w ogóle to ten artykuł nie powinien być tak zatytułowany. Ja tu nie widzę błędów. To że ktoś ma ograniczoną wyobraźnie to nie moja wina. |
dnia 06/02/2007 11:22
co to miało być a tak wogle to z kąd
to masz. jest to bez sensu. Radzę ci przeczytać jeszcze raz książkę ale teraz z "głową" i już nie będziesz wypisywać takach żeczy    |
dnia 06/02/2007 11:23
co to miało być a tak wogle to z kąd
to masz. jest to bez sensu. Radzę ci przeczytać jeszcze raz książkę ale teraz z "głową" i już nie będziesz wypisywać takach żeczy    |
dnia 06/02/2007 13:37
Hermiona i inni czepiacie sie mnie, że robie bledy(rozumiem kazdy ma swoje zdanie) a sami robicie i to bledy ortograficzne!!! Rzeczy przez rz a nie ż. Dzieki....teraz przynajmniej wiem o co chodzilo |
dnia 07/02/2007 22:55
Myśę, że nazwisko ma coś wspólnego z Harrym, bo uważam, iż J.K Rowling przez przypadek nikogo by tak nie nazwała... Jeśli jednak chodzi o "przeprosił się" to jest to przecież całkowicie normalne wyrażenie, które świadczy o tym, że Harry zrozumiał swój błąd dopiero po tej okropnej kolacji... Wg. te "przemyślenia" były napisane trochę na siłę, także następnym razem nie pisz byle czego, tylko zastanów się... Nad czymś sensownym- wartym dyskusji... |
dnia 09/02/2007 08:47
ja szczerze mówiac tego nie spostrzegłam ale przeczytam jeszcze raz i bardzo uwaznie |
dnia 09/02/2007 19:29
Hihi nie zauważyłam.Może z Ronem sie wcześniej pokłócił i teraz się przeprosili.Albo z Hermioną. |
dnia 10/02/2007 17:55
to jest bez sensu to byl poprostu blad tlumacza i tyle a co do Evansa sam tego nie zauwazylem ale to bardzo ciekawe moze kiedys sie tego dowiemy |
dnia 15/02/2007 11:22
Etam .Może bład w pisaniu ksiozki.nie widze problemu z tym ewansem |
dnia 21/02/2007 15:59
No liczyłam osobiście na coś lepszego, jednak. no cóż. Ja pewnie sama lepiej bym tego nie napisała. Dobrze to zauważyłeś, ale sądze, że to błędy tłumacza. Nie wszyscy są idealni i błędy popełniają...
________
Anne |
dnia 23/02/2007 14:13
nie wiem jak wam ale mi się podoba |
dnia 25/02/2007 17:18
Chodzi po prostu o to ze Hary sie przeprosił z czekoladkami które dostał od Rona i Hermiony (a nie Dursleyami czy samym Ronem czy Hermioną) na których był obarżony o to ze po powrocie Voldiego nie przesyłali mu zadnych konkretnych informacji. To nie jest kwestia zmiany sensu zdania tylko problemów z czytaniem ze zrozumieniem(ponad 60% polakó nie umie czytać ze zrozumieniem i nie chce tu nikogo obrażać) |
dnia 28/02/2007 15:34
Hmm troche smieszne jest twoje nie zrozumienie języka tzn. we fragmencie "przeprosił sie z nimi dopiero wieczorem, po okropnej sałatce..." nie chodzilo o wujostwo czy przyjaciół tylko o czekoladki to jest zwrot potoczny. |
dnia 05/03/2007 02:58
Chyba naprawde słabo kojarzysz. Tłumacz albo nawet sama autorka użyła uosobienia przedmiotu czyli nadała jakby cech ludzich CZEKOLADKĄ dała im jakby uczycia i kiedy Harry rzucił je "obraziły się". O to tu chodzi. Użycie tego środka stylistycznego było nie potrzebne ale użycie jego nie było błedem. A co do tego chłopca to może nazwisko Evans było popularne jak u nas Nowak lub jak u nich Bishop. Lub był to daleki kuzyn Dudziaczka którego nie lubił.... wątpie żeby był spokrewniony z Harrym. |
dnia 10/03/2007 08:59
ja czytalam to duzo razy i nie zwrocilam na to wagi. ale jest w ym troche prawdy. trzeba sie zglasic do tlumacza. |
dnia 12/03/2007 11:31
powiem tyle przeczytaj to porządnie a nie 100 razy byle jak. to nie ma sensu . czekoladki były od Rona i Hermy |
dnia 12/03/2007 19:45
w całej serii nie ma kilku błędów lecz kilkadziesiąt niedociągnięć |
dnia 12/03/2007 19:46
nie czytałem długo HP ale pamiętam dobrze że sobie spisywałem " niedociągnięcia" i wyszło mi kilkadziesiąt |
dnia 13/03/2007 17:05
no to oczywiste ze sie z czekoladkami przeprosił ;];]
a co do nazwiska to jak rowling powiedzala ze nie to nie... chyba że kłamała... tylko co by mogl zrobic ciekawego jakis tam mugolak ;PP |
dnia 13/03/2007 17:23
tak Harry przeprosił się z tymi czekoladkami a nie z Rone czy Hermioną a już napewno nie z Dursleyami. Co do Marka Evansa to nie jestem pewna |
dnia 15/03/2007 20:20
fajny art. ja tam nie zauważyłam nie czytam początków bo są nudne!! ale to nie jest w cale takie głupie daję PO |
dnia 17/03/2007 20:26
Ja myślę że on przeprosił się z tymi czekoladkami bo mu sałatka nie smakowała a wybrzydzał czekoladkami, a co do Marka Evansa to tez sie zasatawiam, czy naprawdę rowling nie miała innego nazwiska? Moze to był ajkiś kuzyn Harrego?:> |
dnia 19/03/2007 17:04
Hmm... Z tym markiem Evansem. To może Rowling się coś pomyliło, no bo przecież mogą mieć to samo nazwisko. A może to jakaś rodzina Harrego? Ja myślę, że Lily mogła mieć jakiegoś brata, o którym nikt nie wiedział albo tylko niektórzy i ten brat miał syna właśnie Marka Evansa... |
dnia 20/03/2007 18:17
hmm no cóż myśle że to bardziej bład tłumacza niż autorki,ale gratuluje ci,że to zauwazyłas A co do nazwiska Evans...No nie wiem,może jest to jakaś rodzina,a może poprostu Rowling nie mogła nic wymyślic? |
dnia 21/03/2007 13:18
Witam!
Uważam, że w książkach które "zarabiają" tak wielkie pieniądze jak Hary Potter nie popełnia się błędów. Najzwyczajniej nie zrozumiałeś sensu przeczytanej lekt'ry mimo powtarzania tego 100-krotnie. |
dnia 13/04/2007 22:02
Myśę, że nazwisko ma coś wspólnego z Harrym, bo uważam, iż J.K Rowling przez przypadek nikogo by tak nie nazwała... Jeśli jednak chodzi o "przeprosił się" to jest to przecież całkowicie normalne wyrażenie, które świadczy o tym, że Harry zrozumiał swój błąd dopiero po tej okropnej kolacji... |
dnia 16/04/2007 20:39
hmmm.... dość dziwny ten art... z tym Evansem... może i jest jakaś cząstka prawdy ale... z tymi czekoladkami i Dursleyami to już przesada... przecież wiadomo, że przeprosił się z Ronem i Hermioną no nie?! obraził się na nich więc nie rozpakował prezentów, jasne jak słoneczko...       |
dnia 17/04/2007 16:34
ta sytuacja ze slodyczami chyba byla obrocona w zart i chodzi o to ze harry przeprosil sie ze slodyczami a nie z przyjaciolmi ani wojostwem. a co do nazwiska Evans to mysle ze autorce moglo zabraknac pomyslow na nazwiska lub zwyczajnie sie pomylic |
dnia 18/04/2007 14:54
Zacytuję fragment książki, który ty umieściłaś w tym arcie:
"(...) Tak był na nich zły, że kiedy na urodziny przysłali mu dwa PUDEŁKA CZEKOLADEK Z MIODOWEGO KRóLESTWA, NAWET ICH NIE OTWORZYŁ, TYLKO CISNĄŁ ZA ŁÓŻKO. Przeprosił się z nimi dopiero wieczorem, po okropnej sałatce, którą ciotka Petunia przygotowała na kolację."
Jeżeli tak już przyczepiłaś się do tego fragmetu nie rozumiem jak można pomyśleć, że 'cisnął[Ronem i Hermioną?] za łóżko'. Nie uważasz, że to troche dziwne? Kolejna część twojego cytatu nie odnosi się już do jego przyjaciół, tylko do czekoladek! Nie rozumiem, jak można uważać, że pogodził się z Dursleyami albo z Ronem i Hermioną(skoro się z nimi nie pokłócił, był tylko...na nich zły )...
A Evans to strasznie popularne nazwisko, więc czemu Rowling miałaby go nie napisać? Wszystkie twoje argumenty są tak oczywiste, że aż strach... |
dnia 19/04/2007 00:25
Ja uwarzam że ten artykuł jezt bezsensu. Autorce pewnie chodiło żebyśmy się dowiedzieli jak najwięcej! |
dnia 21/04/2007 22:57
nie pamietam co bylo napiosane, ale napewno jest dobrze zformulowane. Nie chodzi tu o Rona Hermione czy Dursleyow tylko o czekoladki. A co do tego chlopaka to moze miec tak samo na nazwisko jak Matka Harry'ego przeciarz to tez jest normalny swiat a nie tylko magiczny moze byc kilka osob o takim samym nazwisku |
dnia 28/04/2007 14:54
Jeśli chodzi o przeprosił się to napewno chodzi o czekoladki, bo skoro cioteczka Petunia zrobiła okropną sałatkę, to HP musiał bidula coś zjeść no nie?? Art według mnie spoko.. Jest troche literówek ale każdemu się może zdarzyć bo przecież nikt nie jest ideałem no nie? A co o Evansa... Myślę, że to nazwisko nie zostało tam umieszczone przypadkowo... Ale wątpie żeby ten chłopiec miał jakiś wpływ na dalsze życie HP, więc tak jak napisałaś ten temat zostaje bez odpowiedzi... Oki daje P za temat i za kilka literówek... Sorka za to że nie dałam W, ale nieźle piszesz... w sumie co się dziwić jak już 100 raz przeczytałaś HP i ZF to się szczerze nie dziwię... pozdrooffionka :*  |
dnia 06/05/2007 10:53
ja myślę, że jednak chodzi o Rna i Hermione...sama nigdy tego nie spostrzegłam. a co do tego Evansa to nic mi do głowy nie przychodzi... ale może... |
dnia 10/05/2007 15:29
Moim zdaniem ten Evans nie jest spokrewniony z Harrym. Myśle że ten Evans wspomniany jest w książce tylko po to aby pokazać kogo znowu pobił Dudley. Ale trafne spostrzeżenie.: |
dnia 12/05/2007 07:44
trafne spostrzeżenia, plus za spostrzegawczość to z czekoladkami nic nie znaczy ale EVANS może być czymś ważnym... |
dnia 18/05/2007 08:16
Co dotegoMarka Evansa, to bardzo dziwne... Zazwyczej autorzy ksiażek staraja się nie powtarzać nazwisk w książce... |
dnia 19/05/2007 16:13
ciekawe jeśli chodzi o to nazwisko morzliwe że to ma jakiś dalszy związek ale niesądze mógł to być poprostu zbieg okoliczności ale nigdy nic niewiadomo
Bardzo fajny art daję P |
dnia 22/05/2007 15:12
Po pierwsze - Harry przeprosił się z czekoladkami!
A po drugie - nie ukrywam, że mnie też to zaciekawiło... To nazwisko, to nie może być zbieg okoliczności... Może dowiemy się więcej o nim w DH? |
dnia 31/05/2007 07:23
W Księciu był taki błąd, ze gdy Katie dostała ten wisiorek, to " ... Albo to co czuła musiało sprawiać jej straszne cierbienie, bo wrzeszczała i wrzeszczała jak opętana." To chyba nie jest celowe. |
dnia 08/06/2007 12:06
ja jak czytam to niezwrarcam uwagi na błędy mnie interesuje fabuła ale miło że ktoś dba o takie szczegóły  |
dnia 08/06/2007 18:09
heh ;D nie wiem jak nie można tego zrozumiec, a co do marka evansa to... hm. może i to by było dziwne, ale Rowling sama powiedziała że to nie ma zwiazku z Harrym, poza tym Petunia, siostra Lily też miała na nazwisko Evans, więc może i Dudley (biorąc pod uwagę jego głupotę) mógłby pobic kuzyna. ale nie, nie, uważam że art jest troche nieprzemyślany  |
dnia 30/06/2007 11:31
Chodzi o to, że przeprosił się z czekoladkami, przeciez jest tam napisane, że nimi rzucił, a nastepne zdanie przeprosił sie z nimi... to oczywiste, że chodzi o te czekoladki |
dnia 06/07/2007 22:05
ja mysle ze to bez sensu z tym evansem podala jego nazwisko zeby bylo tak po prostu i to wcale nie oznacza ze to jakas rodzina nie zgadzam sie z Toba  |
dnia 07/07/2007 11:49
Tak, tutaj chodzi o czekoladki z Miodowego Królestwa To z nimi się przeprosił.
A Mark Evans? Nie mam pojęcia... ale jak wiemy, rodzice Lily byli mugolami... może to jakiś daleki krewny? Być może Rowling nawiąże do tego w siódmej części, a może to po prostu zwykły zbieg okoliczności... |
dnia 13/07/2007 21:19
Rzeczywiście! Dobra spostrzegawczość! Ale Evansów może być wielu w Anglii i wcale nie muszą być spokrewnieni z Harrym! Jednak dałaś mi do przemyślenia tą sprawę. Wielkie dzieki. Moim zdaniem artyklu z tym błedem w książce jest przekonujący!  |
dnia 21/07/2007 20:13
z tym pierwszym nie wiem, ale z tym drugim.... HMMM może wszystko okaże sie w 7 części albo to było przypadkowe nazwisko, bo w róznych filmach takie nazwiska czesto sie pojawiają. |
dnia 22/07/2007 19:02
No przecież on przeprosił się z czekoladkami! A ten Evans.. no cóż. Wiele osób ma takie same nazwiska. Może autrka HP zrobiła to niechcący |
dnia 22/07/2007 22:44
Harry przeprosił sie z czekoladkami, ' przeprosil ' to taka przenosnia, czy cos w tym stylu 
A po za tym Martk Evans, nie musi byc wcale spokrewniony z Petunią i Lily. Evans to popularne nazwisko w Angli |
dnia 26/07/2007 11:43
Przeprosił się z czekoladkami.... To znaczy przestał się wściekać i myśleć, że ich nie ruszy, czy coś w tym guście...   |
dnia 30/07/2007 13:08
Hehhh z tymi czekoladkami to on sie z nimi przeprosił a nie z Ronem i Hermioną to oczywiste
A ztym Markiem Evansem to kto wie??? |
dnia 30/07/2007 22:57
Co do czwkoladek to pewnia wina tłumacza a co do marka Ewans... kto wie czy faktycznie jest to jakakolwiek rodzina Harrego, czy odegra jakąś rolę, i czy to nie jest tylko błąd pisarki... |
dnia 04/08/2007 20:20
Wydaje mi się że gdyby ten Evans nie byłl spokrewniony z Harrym autorka wstawiłaby jakieś inne nazwisko albo poprostu to nazwisko w Anglii jest częste popularne ale za spostrzegawczość daje w |
dnia 09/08/2007 13:07
he he Harry przeprosił się z czekoladkami a nie Ronem Hermioną czy Dursleyami przecież to proste i logiczne. Nie rozumiem jak mogłaś tego nie zrozumieć a co do tego Evansa to zwykły zbieg okoliczności i tyle |
dnia 10/08/2007 10:07
chyba wiadomo ze chodzi o czekoladki...troche glupie... P evans....zwiazku raczej nie ma.l. |
dnia 11/08/2007 22:25
Może być dużo Evansów i niekoniecznie musieli być ze sobą połączenie w jakikolwiek sposób. U nas dużo jet Nowaków i Kowalskich ale nie wszyscy są rodziną |
dnia 15/08/2007 11:10
Wiadomo od razu że Harry przeprosił się z czekoladkami a nie z Ronem czy Hermioną no bo niby jak??? To jest logiczne... A co do tego Evansa to to mógł być zwyczajny zbieg okoliczności. Nazwiska się przeciez powtarzają. Myślę że po prostu za dużo razy czytałaś tę książkę. he he!!! Ale artykuł niezły.... |
dnia 15/08/2007 14:51
Przeprosił sie z Czekoladkami!!! Przeprosił się, żeby je SPOŻYĆ, gdyż sałatka Petunii do gustu mu raczej nie przypadła. Nie ma mowy o przepraszaniu się z Dursleyami, bo w pierwszej części zdania oraz w zdaniu poprzednim nie ma o nich żadnej wzmianki.
Pozdrawiam |
dnia 17/08/2007 16:25
A jescze jedno. Najpierw napisali, że Harry leżał pod hortensjami, potem że pod begoniami! |
dnia 19/08/2007 20:25
co do marka ewansa to nie mam pojecia ale do tej pierwszej sprawy to ty głąb jestes
"przysłali mu dwa pudełka czekoladek z Miodowego Królestwa, nawet ich nie otworzył, tylko cisnął za łóżko. Przeprosił się z nimi dopiero wieczorem, po okropnej sałatce"---- chodzi w tym o to ze przeprosił sie z CZEKOLADKAMI<hahaha> ile ty masz lat?? |
dnia 07/09/2007 22:35
to nie jest blad :/ on sie przeprosil z czekoladkami :/:/:/ tak sie mowi....... |
dnia 01/10/2007 17:43
Cóż pierwsza rzecz, którą zauważyłaś wcale nie jest błęde, tylko takie wyjęte z kontekstu zdanie może byc niezrozumiałe. Ale co do twojej drugie teorii to jest bardzo ciekawa i warto się nad nią zastanowic |
dnia 02/11/2007 20:47
Zgadzam się ze wszystkim chociaż, to może być tylko pomyłka tłumacza, ale '+' za spostrzegawczość |
dnia 08/11/2007 16:06
Chodzilo o to,ze Harry przeprosil czekoladki!!!A z tym Evansem to juz zobaczylam gdy pierwszy raz czytalam. |
dnia 13/11/2007 17:33
To z Evansem też zauważyłam Ale myśle że nie ma to nic wspolnego z Harrym xD |
dnia 17/11/2007 20:23
"spostrzegawczość to dobra cecha, ale ta wynikająca z sytuacji, a nie z obrazka" |
dnia 25/11/2007 12:57
Ja również zastanawiałem się nad tym zdaniem, ale doszedłem w końcu do jego sensu. |
dnia 09/12/2007 12:03
Troche naciągane ale daje P. xDDD. mi się wydaje że przeprosił się z czekoladkam ;] znaczy jest taka metafora. xDD. |
dnia 16/12/2007 02:13
good |
dnia 17/12/2007 18:59
hmm... trochę za krótki ten artykuł. jest jeszcze więcej błędów. Zauważyliście na przykład, ze po przybyciu Harry'ego do kwatery zakonu Ron wymawia imię Voldemorta? A niedługo potem wzdryga się na jego dźwięk?
A za art dam...... PO |
dnia 01/01/2008 18:33
Zgadzam sie z nulka.Bledow jest owiele wiecej.Evans...moze duzo jest rodzin o tym nazwisku.To wciaz pozostanie zagadka.A z czekoladkami to nie jest blad.On przeprosil te czekoladki!!!Nie Rona!Nie Hermione!Nie Dursleyow!Cekoladki!!! |
dnia 06/01/2008 12:30
to jasne że chodzi o czekoladki. A nazwisko- to zwykły przypadek. Duzo ludzi w Angli ma takie nazwisko |
dnia 06/01/2008 13:17
mysle e z tym nazwiskiem masz racje. bo po co by sie powtarzaly? duzo osob ma takie same ale to rzadko sie zdarza w ksiazce. daje W |
dnia 09/01/2008 19:35
Czy Wy musieliście się nad tymi czekoladkami aż tak zastanawiać? Ja przeczytałam to raz i wystarczyło... Przecież to oczywiste... Cisnął je za łóżko, a potem zgłodniał;p A co do Evansa to może Rowling dopiero później się połapała, żer takie nazwisko już jest |
dnia 16/01/2008 22:40
Raczej źle zrozumiałeś zdanie, mi też czasami zdarza się szczegółowa analiza tekstu. Jeżeli chodzi o nazwisko, to sądzę, iż faktycznie jest coś w tym. Z resztą, kto jak to, ale pani Rowling nie strzeliła by takiej gafy i nie dałaby bez powodu mugolowi jak i Lily tego samego nazwiska. Lily była mugolem, w sumie mogła być spokrewniona z tym chłopakiem. |
dnia 17/01/2008 12:10
Co do tej sałatki to mógł wysłać sowę. |
dnia 17/01/2008 21:20
przeprosił sie z czekoladkami za to że je rzucił....
 |
dnia 17/01/2008 21:23
Przeprosił się z czekoladkami . to oczywiste . Jak można to czytać po raz 100 i nie zrozumieć przenośni    |
dnia 08/02/2008 22:13
Nie chciał ich zjeść, I "Przeproił się z nimi", po prostu je zjadł. |
dnia 08/02/2008 22:15
A propos tego nazwiska, to żeczywiście dobre spostrzeżenie, |
dnia 08/02/2008 22:16
Ale daje tylko N |
dnia 15/02/2008 20:28
Prosty przykład - wyglądasz, jakbyś się pokłócił z grzebieniem.
Przecież nikt nie ma za myśli dosłownej kłótni, tak się po prostu mówi. Tu też Harry po prostu, zły na przyjaciół cisnął za łóżko czekoladki od nich, ale po kolacji, na którą ciotka Petunia przygotowała sałatkę, postanowił je łaskawie zjeść. |
dnia 19/02/2008 11:45
czytałam zakon fenikas ale nie zauważyłam tej części. może dla tego, że tak się spieszyłam żeby ją przeczytać |
dnia 02/03/2008 18:50
no własnie...Harry przeprosił się z czekoladkami rozumiesz?...hehe..
A co do chłopca...Evansa to nie zwróciłam uwagi...ale wkoncu jest wielu evansów..zobaczymy jak Jo wyda encyklopedie o Harrym i tam wyjaśni wiele rzeczy |
dnia 04/03/2008 18:27
bardzo spostrzegawcze, ale chyba to jakiś błąd tłumacza, który zmienił sens zdania, daję PO i pozdrawiam |
dnia 09/03/2008 19:19
super artykul co do Evansa moze byc ich wiecej daje P |
dnia 09/03/2008 19:19
super artykul co do Evansa moze byc ich wiecej daje P |
dnia 12/03/2008 16:24
Bardzo fajny artykuł. A co do tego Evansa to rzeczywiście bardzo ciekawe. Dam W |
dnia 24/03/2008 22:33
a czy nie było tam napisane, że przeprosił się czekoladkami? BEZ przeprosił się "Z" czekoladkami? |
dnia 25/03/2008 20:52
Wydaje mi się ze to ty popełniłaś/eś błąd czytając to i przepisując !!!  Przeczytaj to dokładnie jeszcze raz i przemyśl!!!    |
dnia 17/04/2008 12:53
Musiałam przeczytać ten fragment kilka razy, ale w koncu zrozumiałam .^^ |
dnia 24/05/2008 15:42
No tak..słuszna uwaga!!!Daje W!!!   |
dnia 31/05/2008 09:55
a morze przeprosił się z czekoladkami |
dnia 07/06/2008 15:48
Była mowa o tych czekoladkach, wiec " przeprosił się z nimi" można zastąpić -przeprosił się z czekoladkami. To takie coś jak przenośnia, bo czekoladek nikt normalny na prawdę nie przeprasza, chodzi o to , że Harry gniewał się na Rona i Hermionę, więc czekoladek nie zjadł, postanowił to zrobić po tej okropnej sałatce. To przeproszenie się z nimi to nic innego jak wyciągnięcie zza łużka i zjedzenie.
A co do tego Evansa to nie wiem, ale dobre spostrzeżenie |
dnia 22/06/2008 11:13
przeprosił się ,dlatego ,iż był zły na Rona i Hermione,że nie piszą mu co dokładnie robią i gdzie są, on musi spędzac wakacje u wujostwa, bez informacji ze świata czarodziejów,gdy oni mieszkają w siedzibie zakonu feniksa. |
dnia 26/06/2008 15:56
Nazwisko może być dobrane nie ze względu na mamę harrego, lecz tak poprostu. Bo przecież jak to mówią nie jedneu kotu burek
a co do tej pierwsze sprawy zgadaam isę z Siria |
dnia 02/07/2008 19:47
Może Harry przeprosił się z czekoladkami?    Zadzam się z Agusia Granger. A co do Evansa to może zrobiła to żeby ,,dyskretnie'' pokazać związek pomiędzy tymi dwoma ofiarami Dudleya [ wyjaśnić dlaczego akurat ten wybryk jego bandy zwrócił uwagę Harry'ego]Za art. daję W, bo w sumie wszystko jest OK |
dnia 02/07/2008 19:48
Może Harry przeprosił się z czekoladkami?    Zadzam się z Agusia Granger. A co do Evansa to może zrobiła to żeby ,,dyskretnie'' pokazać związek pomiędzy tymi dwoma ofiarami Dudleya [ wyjaśnić dlaczego akurat ten wybryk jego bandy zwrócił uwagę Harry'ego]Za art. daję W bo w sumie wszystko jest OK |
dnia 06/07/2008 13:47
z czekoladkami się przeprosił!
a może w Angli nazwisko Evans jest tak samo znane jak Kowalski w Polsce? wymyslasz, a nie ma co. |
dnia 10/07/2008 13:16
ee..jakeis dziwne przemyslenia.
sadze ze z tym 10-latkiem to nie bylo celowe. Poprostu podala sobie takie nazwisko, a co do tych czekoladek to jasne ze chodzi o Rona i Hermione bo skad by Dursleyowie wzieli czekoladki z Miodowego Królestwa ?
przeciez oni nawet nie wiedzapewnie ze istanieje taka wioska jak Hosmage |
dnia 10/07/2008 22:22
Magda Potter napisala wszystko za mnie wiec nawet nie musze nic pisac. |
dnia 20/07/2008 01:00
Jak moglby pogodzic sie z dursleyami? Przeciez jedyne co by chcial to potraktowac ich z cruciatusa. Oczywiscie ze pogodzil sie z pysznymi czekoladkami  |
dnia 24/07/2008 09:46
Harry przeprosił sie z czekoladkami oczywiście   |
dnia 26/07/2008 14:07
on przeprosil czekoladki bo z Ronem i Hermiona to troche by mu to czasu zajelo, a Dursleyami to chyba nie bardzo... |
dnia 28/07/2008 23:21
Nazwisko Evans jest bardzo popularne... wiec to tylko 10-latek |
dnia 03/08/2008 21:54
albo zrobila blad z tym nazwiskiem a moze to jest popularne nazwisko.? |
dnia 17/08/2008 17:18
Jeśli chodzi o czekoladki to tak Harry był zły na Rona i Hermione bo nie pisali do niego przez wakacje i jedynie przysłali mu czekoladki a że był na nich obrażony to nie chciał ich zjeść . A ,że się znimi przeprosił(z czekoladkami) dlatego ,że był głodny po ochydnej saładce cioci Petuni . To są moje teorie mogę oczywiście się mylić ... Za art dam P |
dnia 10/10/2008 10:42
Harry przeprosił się z czekoladkami był ły na Rona I Hermionę, że do niego nie pisali, dlatego się "obraził" na te czekoladki" |
dnia 02/11/2008 20:40
mi sie podobało niewiem jak wam xd nie jest takie złe |
dnia 14/11/2008 22:09
O Boze!!! Czytasz setny raz, ale nie rzumiesz pisowni ksiazek!! Chodzi tu o to ze przeprosil sie z czekoladkami!! Jest to napisane w przenosci!!! TO ZE SIE Z NIMI PRZEPROSIL OZNACZA ZE JE POTEM ZJADL!!! NIE DOKLADNIE CZYTASZ KSIAZKI! |
dnia 17/11/2008 17:30
Chodzi o to że po ''okropnej sałatce Petunii'' Harry jednak zjadł te czekoladki.Co go Evansa nie wiadomo ale później nie miało to żadnego znaczenia   |