dnia 17/09/2006 18:39
No dobra, ale nie trzeba sie wszystkiego czepiac!! To tylko male bledy. a sa one w kazdej prawie ksiazce (i filmie). Ale zanim to napisalas/es to trzebabylo pomyslec! II tom. Zgredek jest skrzatem a egula ze nie mozna sie teleportowac ich nie dotyczy. Zreszta on się nawet nie teleportowal. DLaczego? Jak mogł zniknac w miejscu ze Harry zacisnal sama dlon? Kazdy przeciez wie ze przy teleportacji trzeba zrobic OBRÓT. |
dnia 25/09/2006 16:11
Właśnie, może domowe skrzaty mogą się teleportować na terenie zabezpieczonym czarami przed niechcianą aportacją. A co do reszty błedów... No, cóż, każdy ma prawo do pomyłki, w końcu Rowling jest tylko człowiekiem. |
dnia 19/01/2007 14:10
eeej...co do tego ze Ron zrobil krok naprzod to poszukalam tego i jest napisane wyraznie ze "Zrobil krok do przodu, a biala krolowa natychmiast sie na niego rzucila..."z tego moze wynikac ze nie zdazyl zajechac skoczkiem dalej bo ktolowa zycila sie na niego odrazu. |
dnia 31/01/2007 19:03
Jeśli chodzi o pierwszy tom...
Z drugim się zgadzam. Jeśli chodzi o węża, to myślę, że to byłą przenośnia...
Jeśli chodzi o ostatnie, to może po prostu Rowling nie zna się na szachach???
  
Trzecia część:
Może Kometa to też Zmiatacz???
A jeśli chodzi o schody, to nie czytałam amerykańskiej wersji...
Ale możliwe, po prostu zwykła pomyłka...
Czwartej części nie komentuję, a jeśli chodzi o piątą, to może Lee go nie zauważył???
Wiem, że to mało prawdopodobne, ale jest 0,01% szansy...
smileysmiley
Stwierdzam, że po prostu się czepiasz i tyle. Teraz wszędzie są o tym artykuły, znalazłam arta dużo dłuższego od twojego...
Nie wysiliłaś/eś się
[No] [No] |
dnia 03/02/2007 19:09
Wszystkim sie nie podoba a ja lubię czytać o takich błędach... w sumie to szczegóły, ale i tak fajne. |
dnia 04/02/2007 12:25
bledow jest o wilee wiecej ale te sa nawet trudne do zauwazenia. najbezczelniejszy blad jest w amerykanskiej wersji 3 tomu.  |
dnia 08/02/2007 11:53
Ehh... błędy jak w każdej książce, choć przyznam, że ciekawe a co do Zdredka który zniknął, to może skrzaty mogą sie teleportować na terenie szkoły?  |
dnia 12/02/2007 17:45
z tymi schodami to może przy druku coś się pomieszało nie wiem, ale jeśli chodzi o IV tom to kto powiedział że ten zegarek był elektroniczny ( w Hogwarcie nie działa sprzęt elektroniczny), każden inny działa no nie?a zegarek to coś normalnego i czarodzieje też z nich korzystają. |
dnia 14/02/2007 08:16
bardzo ciekawe ile nad tym siedziales by to znalesc na innych stronach internetowych bo tego jest pelno i mozna bylo poprostu skopiowac |
dnia 17/02/2007 14:21
ja sie nie czepiam , ale mam male ale....
co do tego,ze wszyscy krukoni maja zmiatacze siódemki.. a Cho ma komete dwa szescdziesiat ... moze chodzilo mu[temu komus co mowi do Harry'ego], o to ze wszyscy STARSI gracze maja zmiatacze , a przecierz Chang jest NOWĄ szukającĄ.. co nie    |
dnia 20/02/2007 17:35
Jesli dobrze pamietam to nigdzie nie bylo napisane, ze w Hogwarcie nie dzialaja mugolskie rzeczy |
dnia 28/02/2007 12:37
Hmm co do 5 tomu, eh Lee rzeczywiście nie widział patronusa, wtedy wyczarował coś w podobie, ale to nie do końca był patronus cielesny!!! Co do 3 tomu, czy nie uwarzasz, że często mówimy w formie wszyscy a później okazuje się, że się myliliśmy, ta omyłka była normalna, każdemu się zdarza, a zresztą TYLKO Cho miała inną miotłę, więc cała reszta drużyny używała tego samego modelu.... Możliwe
A co do reszty potrzebowałabym książki, żeby zobaczyć... Możliwe, że ą błędy, ale nie liczne, praktycznie nic nie znaczące... Tak jak ktoś napisął, nie zmienia to fabuły książki, więc takie pomyłki nie szkodzą...  |
dnia 28/02/2007 13:23
hmm... nie wiem ale chyba najfajniesze było w I tomie mimo że dużo tam tego nie było a co do
wypowiedzi nicka ''...Na 132 str. Nick mówi "nie jadłem od prawie 400 lat", a w "Komnacie Tajemnic" obchodzi swoją 500 rocznicę śmierci!...'' to przecież mógł jeść.... np jak umarł w wieku 30 lat... i już jako martwy 70 lat później mógł coś zjeść prawda ? a co do II
tomu ''..."- Zgredek musi znikać! - krzyknął skrzat zduszonym głosem; rozległ się trzask i dłoń Harry'ego nagle zacisnęła się w powietrzu". Jak wiemy, na terenie Hogwartu nie można się teleportować....'' jak wiemy... skrzaty mają... inne właściwości magiczne od czarodziejów... a co do V tomu... to ''...Przed spotkaniami GD Harry opowiada o tym, że wyczarował patronusa. Zaraz po tym Lee krzyczy, że nigdy jeszcze nie widział patronusa, a wiemy, że widział go 2 lata temu na meczu Quidditcha,
gdy Malfoy i jego koledzy przebrali się za dementorów, Harry próbując się ratować grzmotnął w nich zaklęciem Expecto Patronum!...'' przecież mogł tego nie widzieć nie było napisane ''Lee powiedział o matko jaki fajny patronus...'' to znaczy że wcale nie powiedziane że Lee... go widział prawda ?! Artykuł jest beznadziejny nadaje się na ocenę N  |
dnia 01/03/2007 22:08
Jakbym tyle pisała to sama bym się pomyliła i Bogu jej dzięki, za to, ze błędów jest tylko tyle, a co do skrzatów to one MOGĄ się teleportować w Hogwarcie |
dnia 14/03/2007 20:30
Skrzaty domowe mogą się teleportować w każdym miejscu!
Zegarek działa w hogwarcie chociaż to mugolski sprzęt .Przecież czarodzieje też muszą mieć poczucie czasu!
Patronusa lee nie widział bo to mgiełka tylko była ! Lee nie widział CIELESNEGO PATRONUSA! |
dnia 19/03/2007 01:15
Możliwe że skrzaty domowe mają inny sposób przemieszczania się. Może to jakaś specjalna teleportacja tylko dla skrzatów. Wiem że to brzmi banalnie ale mo9że tak jest.  |
dnia 19/03/2007 14:08
słuchaj, alex188, nie ujęłaś tu wszystkich błędów. Ale nie o to mi chodzi...Do czego zmierzam: po prostu myślę, że Rowling po każdej zmianie czy błędzie nie ma zamiaru wycofywać produkcji na taką skalę! to dla niej są takie drobnostki... Na pewno nie będzie zwracać na zbulwersowaną fankę, która znalazła taki błędzik, który zauważamy dopiero po przeczytaniu harry'ego po raz trzydziesty... |
dnia 27/03/2007 15:07
"- Zgredek musi znikać! - krzyknął skrzat zduszonym głosem; rozległ się trzask i dłoń Harry'ego nagle zacisnęła się w powietrzu". Jak wiemy, na terenie Hogwartu nie można się teleportować.
CZy myślisz że skrzay chodzą od pokoju wspólnego do pokoju wspólnego i rozpalają w kominkach lub sprzątają?? |
dnia 27/03/2007 20:57
wiesz ja uważam ze wszystko ma tam sens
I TOM
wezeok ni wytlumacze zby dobrze ale mugole nie umieja patrzec prawda
no a moze ronowi chodził jeden l do przodu ja tez gram w rzachy i czsem sie tak przejakne
II TOM
no sama widzisz ze w swiecie magii wszystko jest możliwe a duch moze zrobił coś w podobie do tego oddychnienicia z przyzwyczajenia
a skrzaty wszedzie sie teleporttuja i w koncu nie sa ludzimi to może ich tio nie obejmuje
III TOM
no widzisz moze sie pomylił nie wiedział a cho tam nie była szukającym od poczatku to może dopiero sie dowiedział
IV TOM
to juz jest głupie zegarek jest uniwersalny chyba użwaja takiego czegś bo skąd b
y wiedzieli ktora godzina no
V TOM
no a tu może nie awróciła uwagi
i tych artykułow widziałam wiekle a twoj był banalnie prosty i uważam także ze ty bys lepiej tej książki nie napisał |
dnia 30/03/2007 21:06
IV TOM
"(Harry) spojrzał na zegarek. Zgredek miał rację. Było dwadzieścia po dziewiątej" - przecież w Hogwarcie żadne mugolskie przyrządy nie działały!
ALE HARrY MIAŁ WŁASNY ZEGAREK CONIE??? |
dnia 31/03/2007 01:49
zacznijmy od tego ze zgredek nie jest czarodziejem a poza tym jest pracownikiem hogwartu,to otym zegarku pojawia sie tez gdy harry nurkuje w jeziorze ,ale przecierz zegarek mogl byc czarodziejski,ale masz troche racji ,przecierz nawet wskazowkowy ma baterie.Ogolnie artykol jest fajny,naprawde ciezko jest takie błedy zauwarzyc,ale nie powinnas sie xczepiac ,rowling jest człowiekiem a i tak musiała napisac dotychczas ok 2000 stron hp. |
dnia 31/03/2007 11:19
dobry nawet art. hej skoro uważacie że sie czepia no to nie czytajcie a nie robicie przykrość niektóre skopiowane a ze schodami to może błąd w druku. co do mioteł to zgoda z pietroX. jeśli chodzi o zgredka
mam dowód że skrzaty mogą się teleportować
i to zgodnie z prawem bo Dumbledore chyba na prawie się zna nie?
,,żeczony skrzat pracuje teraz w Hogwarcie i mogę go tu ZARAZ wezwać" HPIZF skoro zaraz to chyba musiał sie teleportować nie? |
dnia 31/03/2007 17:15
Błedow jest strasznie duzo w ksiazkach, bo sie nie da wsztystkiego uporzadkowac. Napisac ksiązke bez błedu to cud!!! |
dnia 01/04/2007 11:09
Hmm... Po 1. To z tym oddechem to taka przenosnia pewnie. Po 2. Skrzaty Mogą Sie teleportowac wszędzie. Po 3. CHo Była Nowa i Pewnie Miała Swoją Miotłe. Po 4. Zegarki to chyba chodziły.! Po 5. Przestancie sie czepiac takich szczegolow.! |
dnia 04/04/2007 15:24
nie bez takiej zaczepki wątpie byscie lepiej to napisali od Rowling a ona jakos zarabia z tego miliony na takie błędy nikt nie zwraca uwagi  |
dnia 05/04/2007 13:40
Na takie błędy nikt nie zwraca uwagi. Szczerze gdy ja czytałam Harrego eż ich niezauważyłam Czytając ten artukół posprawdzałam niektóre rzeczy i to jest prawda. Fajnie napisane |
dnia 09/04/2007 17:06
W tych opisach można by co nieco zmienić
- w I -- duchy przecież mogą stracić poczucie czasu
- w II -- nie było tam powiedziane że skrzaty domowe się teleportują
- w III -- każdemu może pomylić się literka
- w IV -- zegarki nie muszą być przyrządami mugolskimi przecież w I części na samym początku Dumbledore spojrzał na zegarek który był nieco inny niż te mugolskie
- w V -- na meczu qudditcha Harry nie wyczarował cielesnego patronusa tylkocoś co go przypominało i moogło odstraszyć dementora
Ale nie czepiajcie sie juz takich szczegółów |
dnia 13/04/2007 15:19
A skąd wiesz, że na meczu Qudiitcha Harry wyczarował CIELESNEGO patronusa? Ja o tym nigdzie nie czytałam. Nawet on tego nie widział...Trzecie oko?
A te twoje błędy to drobiazgi. Poza tym blędów jest jeszcze więcej, np:w IVczęści do gabinetu Dumbledora prowadziła kamienna chimera, podczas gdy w V tomie był to już gargulec; Błędny Rycerz w III części był czerwony, a w V fioletowy.
To są tak nieistotne rzeczy, a ty się tych szczegółów czepiasz... |
dnia 14/04/2007 14:47
Możliwe że skrzaty domowe mają inny sposób przemieszczania się.Bardzo dobry news jeżeli sama go napisałaś masz odemnie W!!! |
dnia 14/04/2007 19:37
fajny art, tylko mam kilka zastrzeżeń:
- skoczek nie chodzi po L-ce, pomylił ci się on z konikiem;
-Wood powiedział, że Krukoni mają Zamiatacze Siódemki i miał rację ponieważ Cho nie należy do drużyny tylko chwilowo zastępowała innego szukającego;
-i gdzie w ksiązce bądż w filmie jest mowa, że mugolskie sprzęty nie działają na terenie Hogwartu??? |
dnia 14/04/2007 21:58
Oh to nie są wielkie błędy. Przynajmniej większość. Nie czepiajmy się każdego słowa a tak poza tym skarzty np moga się depertować kiedy chcą - tak mi się wydaje. To nie to samo co czarodzieje. |
dnia 17/04/2007 19:28
Daj spokój!!!! Gdyby mugolskie zegarki nie działały, to jak by chodzili na zajęcia??!! Aha, i skrzaty domowe znikają, a nie się teleportują. |
dnia 18/04/2007 22:49
fajny ten art ale przypomne ci ze harry nie wystrzelil patronusa w 3 czesci ylko jakąs sprzebrną mgielke |
dnia 19/04/2007 18:18
wydaje mi sie takze ze bez sensu jest czepianie sie takich drobiazgów jak ze zegarkiem i zgretkiem |
dnia 22/04/2007 16:19
"W zadaniu z szachami Ron mówi: "Ja będę skoczkiem". Na kolejnej stronie (292) mówi on: "Zrobię ruch o jedno pole do przodu". W grze w szachy skoczek porusza się przecież ruchem "po literze L"." Albo mi się wydaje, labo tu jest błąd - chodzi o to, że zawsze myślałam, że to koń rusza się po literze 'L'.
Mylę się?? |
dnia 24/04/2007 16:04
Straszne czepiasz sie takich szczegolow. Aco ty tez w tym twoim artykule zrobilas mase bledow z tego co czytalam.!!! |
dnia 25/04/2007 12:45
Nie czytałam dokładnie i nie znam sie na szachach, ale może Ron kierował Hermioną albo Harrym?? |
dnia 25/04/2007 12:51
A w drugiej części Dumbledore mówi: (str.334) "Wiesz co, Minerwo myślę, że to wszystko trzeba uczcić. Mogłabyś obudzić kucharki?" A jak wszyscy wiem, w Hogwarcie gotowały skrzaty!!
Z kolei w piątej części jest napisane nazwisko woźnego (str. 392): August Filch, może w późniejszych książkach jest to już skorygowane, ale w mojej jest August. |
dnia 03/05/2007 22:48
skrzaty mogą się teleportować, to im ułatwia pracę, przecież one muszą się co chwila przemieszczać. A to nie stanowi zagrożenia tak jak w przypadku czarodzieji, np. smerciozercow...a co do zegarka, to i owszem wynalazek mugoli, ale jak inaczej mieliby mierzyć czas? |
dnia 06/05/2007 22:51
Co do uwagi tomu III.
Cho zawsze była szukającym?
Mi się wydaje, że była wzmianka że wróciła do składu. Więc jeżeli nie było jej w składzie to oznacza że mogli mieć wszyscy zamiatacze.
Co do V częsci
skąd wiesz, że był na meczu?
może znajdował się w sali szpitalnej? |
dnia 07/05/2007 11:47
Może ten wąż maił w sobie trochę magi i mrugał? A zegarki musiały działać bo inaczej wszyscy spóźniali by się na lekcję. A skrzaty mogły się pewnie teleportować ponieważ mają w sobie mało "magii" |
dnia 08/05/2007 21:17
Świetny artykuł ukazujący, że autorka Harry'ego Potter'a też jest człowiekiem i na pewno mugolem!
   |
dnia 09/05/2007 18:47
Ja się nie przyczepiam abderyto!!
TO miało być sympatyczne podsumowanie tego teksty, ale jeśli inaczej to odebrałeś to bardzo współczuje!! |
dnia 10/05/2007 18:44
co do błędu kiedy wood mówi o moitle cho, to przecież ta osoba wcześniej mogła przesadzać albo coś, w końcu młodzież na skłonności do przesady. |
dnia 11/05/2007 21:10
boze jest duzo błedów jak w każdej książce..przy tłumaczeniu czesto sie one zdarzaja ponieważ jest bardzo duzo tekstu..a mylic sie jest rzecza ludzka..nie ma ludzi którzy NIGDY sie nie myla  |
dnia 12/05/2007 22:04
FAJNY ARTKUŁ!!!!W 6 CZĘŚCI NIE MA BŁĘDÓW?NA STRONIE PRZEDSTAWIAJĄCEJ KSIĄŻKI O hARRYM pOTTERZE JEST NAPISANE ŻE HP I KP TO 5 CZĘŚĆ!    |
dnia 22/05/2007 18:55
no ja nie zauważyłam, szcególnie o szachach bym nie wiedziała a zegarki to mogły być czarodziejskie... |
dnia 26/05/2007 16:13
Przepraszam bardzo, ale jak człowiek napisał tyle stron to ma prawo się pomylić. Ale te pomyłki, które opisane są w tym artykule to kompletna porażka. Rany, czepiać się o zegarek czy węża! |
dnia 27/05/2007 21:39
Są błędy ale chyba można się pomylić 
a pozatym chyba wam to nie przeszkadza czytając tą powieść |
dnia 03/06/2007 17:08
hehe a tych błedów nie zauwazyłem ale no nic teraz jak sprawdziłe ja nic nie miałem to zależy jakie masz wydania kśiązek |
dnia 03/06/2007 19:15
Artykuł bardzo dobry, ale mam kilka uwag:
-"Na 132 str. Nick mówi "nie jadłem od prawie 400 lat", a w "Komnacie Tajemnic" obchodzi swoją 500 rocznicę śmierci!"
przecież mógł jeść ostatnio 100 lat temu, nie?
-"Przed spotkaniami GD(...)"
Mógł nie zauważyć tego patronusa.
-"W drugim tomie znajdziemy fragment "Prawie Bezgłowy Nick wziął głęboki oddech"(...)"
to mogła być metafora.
pozdrawiam. |
dnia 07/06/2007 12:53
Może Kometa to też Zmiatacz???
A jeśli chodzi o schody, to nie czytałam amerykańskiej wersji...
Ale możliwe, po prostu zwykła pomyłka.. |
dnia 09/06/2007 14:11
Nie ma sensu czepiać się takich szczegółów. Grunt, że z fabułą wszystko jest OK |
dnia 10/06/2007 20:33
Chyba już gdzieś to czytałam... Ale nic. 
A co to tekstu: "- Zgredek musi znikać! - krzyknął skrzat zduszonym głosem; rozległ się trzask i dłoń Harry'ego nagle zacisnęła się w powietrzu". Jak wiemy, na terenie Hogwartu nie można się teleportować."
To przecież w VI części Zgredek i Stworek też się ,,teleportują" najprawdopodoniej do kuchni...!
Ale najlepsze jest: ,,"Harry, Ron i Hermiona zeszli po schodach na górę".
Świetne.!  |
dnia 14/06/2007 15:30
Właśnie tego typu artykuły lubię najbardziej. Trochę ciekawostek jaszcze nigdy nie zaszkodziło.  Super, że udało ci się to wszystko odnaleźć. |
dnia 20/06/2007 09:36
W każdej książce o tak skomplikowanej fabule mogą się zdarzyć błedy. W 4 Syriusz umawia się z Harrym na niedzielę do Hogsmeade, a wszystko wskazuje na to, że spotykaja się w sobotę. Zresztą błedy mogą popełniać też tłumacze. Ja uważam, że JKR i tak sobie nieźle radzi i takich głupich błędów jest mało! |
dnia 21/06/2007 12:08
Każdy moze popełniać błędy. Ale ja wyłapałam jeden z tym że na filmie w 3 cz. Zastanawia mnie to jak Syriusz wyleciał na Hardodziobie z terenu skoły... Skoro nie moża se z niego wydostać chyba że sie zdejmie czary... |
dnia 22/06/2007 21:08
bledy popelnia nawt sama pisarka ale nie robi bledow sam tlumacz . daje P za spostrzezenie |
dnia 24/06/2007 18:38
błędy są nieważne a poza tym w V części jak Lee mówił, że nie widział patronusa to miał rację bo Harry nie wyczarował wtedy prawdziwego patronusa tylko tak jakby mgłę, osłonę |
dnia 24/06/2007 23:14
Masz racje bledy sa. ale co do patronusa Lee jest starszy od harrego i nie mial wtedy z Harrym zajec ONMS! |
dnia 25/06/2007 15:42
Naprawdę masz oko, ale w II tomie "Zgeredek musi..." O ile mi się wydaje to skrzaty tylko tak poruszały się po Hogwarcie bo inaczej jakby mogły posprzątać w pokojach wspólnych ? |
dnia 26/06/2007 08:56
bł3ędy w błędach |
dnia 26/06/2007 17:12
Skrzaty domowe mogą się teleportować w każdym miejscu!
Zegarek działa w hogwarcie chociaż to mugolski sprzęt .Przecież czarodzieje też muszą mieć poczucie czasu!
Patronusa lee nie widział bo to mgiełka tylko była ! Lee nie widział CIELESNEGO PATRONUSA! |
dnia 27/06/2007 23:28
KAżdy moze sie pomylić, a niektóre te wpadki są niezauważalne, a zegarki mogą chodzić w Hogwarcie... |
dnia 28/06/2007 16:47
Artykol zaslogojacy na publikacje. Super. Chcialabym takrze zauwazyc ze na poczatku III filmu Harry wypowiadfa zaklecie lumos maxima ale przeciez poza Hogwartem nie wolno Harremu czarowac... |
dnia 29/06/2007 23:26
cóz ten artykół to krótko mówiąc czepianie się szczegółów; ale zasługujesz na uznanie że wyhaczyłaś te niescisłości, nurtuje mnie tylkio sprawa tych zegarków  |
dnia 03/07/2007 10:18
z tymi schodami to moze chodzilo ze one prowadzily na gore a oni po nich zeszli albo tlumaczowi pomylila sie literka albo jak wiemy Hogwart to szkola magii i wszystko moze byc mozliwe |
dnia 06/07/2007 11:02
bledy zdarzaja sie wszedzie...nie ma co zwracac na to uwagi..ksiazka i tak jest suuuuper!! |
dnia 06/07/2007 16:48
Masz rację PomyLunka! No ale ja sama tych błędów raczej bym się nie dopatrzyła. Nie zwracam uwagi na takie rzeczy! |
dnia 09/07/2007 13:15
A ja uważam, że tego typu błędy pozbawiaja przyjemności czytania... Bardzo ciekawy artykuł! Dałabym W+... |
dnia 10/07/2007 14:37
Można się troszke pośmiać,ale i tak wszyscy lubią książki HP.Jednakże taka porcja rozrywki jest fajna =)).A co do zegara to przecież w Hogwarcie jakieś tam specjalne na pewno były. |
dnia 10/07/2007 15:58
nie wiem jak ze wszystkim ale w chyba drugiej lub trzeciej części było wyraźnie napisane że te skrzaty domowe musiały mieć możliwość teleportacji w Hogwarcie żeby zdążyć posprzątać cały zmaek w ciągu nocy inaczej by nie zdążyły a Dumbledore na to zezwolił |
dnia 15/07/2007 19:40
"Przed spotkaniami GD Harry opowiada o tym, że wyczarował patronusa. Zaraz po tym Lee krzyczy, że nigdy jeszcze nie widział patronusa, a wiemy, że widział go 2 lata temu na meczu Quidditcha,
gdy Malfoy i jego koledzy przebrali się za dementorów, Harry próbując się ratować grzmotnął w nich zaklęciem Expecto Patronum!"
PS harry wtedy wyczarowal tylko mgielke a nie patronusa!!! wyczarowal go dopiero gdy ratowal syriusza |
dnia 16/07/2007 08:26
Nie. Był wtedy bardzo szczęśliwy i : " Coś wystrzeliło z jego różdżki i pomknęło wprost na dementorów" czy coś w tym stylu. |
dnia 16/07/2007 16:25
Czepiacie sie byle czego zegarki mozna kupic na ulicy pokatnej duchy moga w harrym potterze oddychac |
dnia 25/07/2007 11:56
niektore tto nie bledy tylko metafory poetyckie, fantazja autorki np. waz mrugnal bo jak ktos napisze ze drzewo sie usmiechnelo to nie bedziemy obwiniac o to autora. Daję Z |
dnia 26/07/2007 12:16
Tom 1
Nic do dodania
Tom 2
nikt nie powiedział że duch nie mogą "brać głębokich oddechów" mozna wziąśc to w cudzysłów
Tom 3
ale co zeszli NA GÓRĘ czy ZESZLI na górę jeśli to drugie to tłumaczenie na polski jest różne jesli przetłumaczył by wyraz po wyrazie jakieś adanie to nie byłoby to po polsku idealne ale po angielsku tak
Tom 4
O jestes wielkie mi rzeczy a to nie tylko w 4 tomie było
Tom5
Ale nie był to taki prawdziwy patronus tylko mgielka! Ocena:       |
dnia 30/07/2007 14:50
Harry wyczarował cielesnego patronusa dopiero pod koniec III częsci,a podczas meczu quidditcha wyczarował mgiełkę,więc Lee jako piątoroczniak mógł nie wiedzieć że to był patronus |
dnia 02/08/2007 18:49
Nieźle! Podziwiam ludzi, którzy wykrywają takie błędy. Mało znaczące, ale to zawsze błędy. Daję Z . |
dnia 06/08/2007 10:20
Myślałam, że tego jest stanowczo mniej ale cóż... Tak czy owak w filmach jest duuużo więcej błędów    |
dnia 14/08/2007 14:37
Kurka...niewzły gostek ten co to znalazł! Bravka A ja się nie dziwie.Taka duza ksiażka,presja by napisac dobrą wiec błedy sie zdarzają! |
dnia 14/08/2007 19:31
Sory ale dla mnie te niektore uwagi sa smieszne..nie przypominam sobie zeby Harry rzucal na Malfoya zaklecie Patronusa!! |
dnia 15/08/2007 11:33
no troszeczke błędów jest.Natomiast teleportować
się mogął skrzaty domowe wszędzie, a więc
to co napisalą Rowling nie było błędem.Wąż może
był jakimś zwierzęciem magicznym.A co do Lee
to możliwość była iżpatrzył się zupełnie w inną stronę co do meczu Quidditcha i mogł nigdy patronusa nie widzieć.Ogółem to twoją wypowiedź
stawiam z litości na 3/10 .Acz gdybym był człowiekiem zerowo Litościwym stawilbym 1/10 |
dnia 15/08/2007 19:32
Rzeczywiście Lee mógł nie widzieć tego Patronusa. A zegarek miał też Ron, więc chyba nie był do do reszty mugolski produkt. Ja uważam, że ten artykuł jest ciekawy, nie wiem dlaczego się czepiacie go! Chyba nikomu nie przeszakdza to, że w naszym cudownym HP jest kilka błędów?!!! I tak go kochamy! I nie, żeby nie był doskonały...  |
dnia 23/08/2007 16:19
Nie widze potrzeby czepiania sie takich błędów ale co do teleportacji w Hogwarcie znalazłem kolejne niedociągniecie kiedy to Harry kazał Zgredkowi i Stworkowi śledzić Malfoya.Skrzaty kiedy składały mu raport i gdy go skończyli teleportowali się a przypomnijmy że akcja toczyła się w pokoju wspólnym Gryfonów!Ale kto by się przejmował takimi uchybieniami w tak doskonałej książce! |
dnia 26/08/2007 13:04
a Cho miala Komete, bo zmieniono jakiegos szukajacego na nia. I zegarek nie byl uzywany tylko tam. Jeszcze w wielu innych miejscach. |
dnia 29/08/2007 17:52
Skrzaty domowe mogą się teleportowac w Hogwarcie, bo korzystają z innego rodzaju magii niż czarodzieje. To jest w siódmiej części. Chyba... |
dnia 30/08/2007 14:55
ee tam czepianie sie szczegółów a może wąż zrobił jakoś tak że harryemu sie wydawało że mrugnął ?? |
dnia 15/09/2007 10:56
Tak szczerze to to sa bzdety, jak sie czyta ta ksiazke i jest sie zafascynowanym o sie w ogóle nie zwraca uwagi na takie drobiazgi |
dnia 29/09/2007 21:26
To z drugiej częśći z teleportacja nie ma pomyłki. Ludzie NIE mogą się teleportować ale skrzaty mogą. |
dnia 01/10/2007 17:33
Świetny art. Lubię takie pomyłki Rowling ^^ Jednak tych wpadek jest o wiele więcej. |
dnia 04/10/2007 08:13
masz racje jest pare bledow ale nie az tyle zby sie tego czytac nie dalo  |
dnia 14/10/2007 09:56
Niee, to było tak, że Kometa była wcześniej, a potem Zamiatacz. Dowód? Tonks jest młoda, nieprawdaż? I mówiła Harremu w 5 części (w książce, nie filmie), że ona jeszcze dosiada Zamiatacza 60!! Dlaczego tak powiedziała? Bo zobaczyła, że Harry ma Błyskawicę. To było wtego jak uciekali od Dursley'ów. |
dnia 16/10/2007 08:09
czemu lily tak spoilerujesz??
art nie jest za dobry bo:
skrzaty moga sie teleportowac gdzie im sie podoba. Dowod? w SR jest napisane(rozdzial 10)
r0;Jak się wydostałeś?r1; Spytał Harry, niezaskoczony swoim szeptem.
Stworek podniósł swą ohydną głowę i spojrzał na Harryr17;ego wielkimi, przekrwionymi oczami.
r0;Pan Regulus powiedział Stworkowi, by wrócił, r0; powiedział.
r0;No tak, r11; ale, w jaki sposób uciekłeś Inferiusom?r1;
Stworek wyglądał jakby nie rozumiał.
r0;Pan Regulus kazał Stworkowi wracać, r0; powiedział.
r0;Wiem, ale - r0;
r0;Przecież to oczywiste Harry?r1; Stwierdził Ron. r0;On zniknął!r1;
r0;Ale... Nie mogłeś się Aportować do i z jaskini.r1; Powiedział Harry, r0;co innego Dumbledore - r0;
r0;Skrzacia magia nie jest taka jak magia czarodziejów?r1; Spytał Ron, r0;Mam na myśli, one mogą Aportować się i znikać w Hogwarcie, wtedy, kiedy my nie możemy.r1;
jak mogles tego nie wiedziec     |
dnia 16/10/2007 08:11
ehhh
jest jeszcze duzo dowodow ale prawie wszystkie zostaly juz wytlumaczone i sie z tego ciesze |
dnia 23/10/2007 14:25
tutaj w komentarzach piszecie ze Prawie Bezgłowy Nick mogl jesc 100lat po smierci...ja sie z tym nie zgadzam bo:w ktorejs tam czesci harry albo ron sie go pytaja czy nie moze jesc a on na to ze nie jadl od 400lat...z tego by wynikalo ze nie mogl pooprostu jesc....moze sie myle ale to jest rzec z ludzka....propo tych bledow:to sa jedne z najmniejszych jakie byly w HP....szkoda ze kjtos akurat na nich sie skupil piszac ten art     |
dnia 25/10/2007 12:58
Jezeli chodzi o deportacje i aportacje to akurat skrzaty domowe moga to robic w Hogwarcie... Magia skrzatow a dokladniej ich przywiazanie do swoichPanow przerasta magie czarodzieji... Juz nie wspomne o szafce w ktorej wszystko znika a tak na prawde to pojawia sie w drugiej blizniaczej ktora jest w sklepie Borgina & Burksa |
dnia 01/11/2007 11:18
z niekyórych błędów to jest prawdziwe pianie |
dnia 03/11/2007 18:59
Rzeczywiście niektóre błędy są bardzo naciągnięte...Ale doceniam,że się starałaś.Chociaż nie mam do końca pewności czy nie wzięłaś tych punktów z jakiejś strony dlatego daje Z. |
dnia 09/11/2007 16:02
A jednak sa bledy w ksiazce. |
dnia 09/11/2007 16:02
niezłe haha dałeś śmieszne tata    |
dnia 09/11/2007 21:34
1. Węże nie mają powiek, nie mają też uszu, a Harry uciął sobie pogawędkę z boa w zoo. Ale my mówimy o tym, co sądzą mugole, a "oni nie potrafią patrzeć" (Stan Shunpike). Poza tym to pewnie po prostu zwykła przenośnia.
2. "Mam 49 lat", "Za rok będziesz miała 50, jesteś w błędzie!"
3. A od kiedy duchy ISTNIEJĄ?
4. Skrzaty mają zupełnie inne moce niż czarodzieje. To, co zrobił Zgredek nie było teleportacją.
5. Jak w AMERYKAŃSKIEJ wersji może być fragment po polsku?
6. O tym, że Cho gra jako szukająca Harry i Wood dowiedzieli się na krótko przed meczem. Kiedy to zdanie padło, w Gryffindorze nie mano pojęcia o Cho i jej miotle. Poza tym, tak się mówi.
7. W Hogwarcie nie działają mugolskie urządzenia ELEKTRONICZNE. Co znaczy, że zwykły zegarek z trybikami będzie działał jak należy.
8. Na meczu Quidditcha nie widzieli CIELESNEGO patronusa. To był tylko obłoczek białej mgły.
Mam nadzieję, że nic nie pominęłam. W każdym razie jak bardzo chcesz się czepiać znajdź błędy, których nie podważę nie otwierając nawet książki.
Jeszcze zapomniałam o szachach. Patrz: Nuda. Piąty komentarz od góry. |
dnia 10/11/2007 09:08
kilka uwag trafnych,ale to już chyba takie czepianie się na siłę..jest kilka nieco bardziej istotnych błędów,ale nikogo to nie powinno dziwić.przy tylu szczegółach to raczej brak pomyłek byłby dziwny... |
dnia 13/11/2007 21:08
Ja tam lubie takie błędy czytać. Traktuje to jako ciekawostki. Najlepszy jast w III części w amerykańskim wydaniu hehe |
dnia 02/12/2007 10:17
Artykuł nie za bardzo , nie znam wersji angielskiej ale dla mnie to musze dac Z na zachęcenie |
dnia 05/12/2007 20:13
Książkę czytałam kilka razy, ale nie zwracam uwagi na takie błędy.
PS. art. fajny  |
dnia 09/12/2007 12:58
Nawet jeśli autorka się pomyliła ( bo każdemu może się to zdarzyć) to przecież nic takiego się nie stało. Książka i tak jest świetna!!! |
dnia 09/12/2007 15:38
taa kazdy sie pomylic moze.ale ja czytakjac harrego nie zwrocilam na to uwagi..jak cos jest dobre to zawsze znajda powod zeby sie do tego przyczepic.. |
dnia 09/12/2007 16:37
Fajny artykuł jak ja cztam jestem tak pochłonięta tą ksiązką ze nawet tego niezauwazyłam |
dnia 10/12/2007 18:11
bozzz czepiacie się takich błędów a niektóre są po to by sprawdzić waszą inteligencje albo to czy interesujecie się światem magii czy tylko udajecie ( np to o zegarku czy Zgredku ) |
dnia 20/12/2007 21:18
no no dużo tych błędów ale myślę że więcej by się uzbierało a w tym ostatni przecież Lee mógł nie wiedzieć że to jest patronus albo(małoprawdopodobne) nie patrzał wtedy w tamtą stronę |
dnia 22/12/2007 16:39
Koń robi 'L' a skoczek po przekątnych  |
dnia 25/12/2007 20:54
A ty to pewnie nie robisz bledow co?/
Ta pisarka napisala prawie naj popularniejsza ksiazke na pol swiata
Nie podoba mi sie twoj wpis
Mysle ze autorka tez ma prawo do bledow |
dnia 27/12/2007 11:04
Gupie błędy, nawet ich nie zauważyłem |
dnia 27/12/2007 15:45
Mnie rozwala to "Harr, Ron i Hermiona zeszli po szchodach na górę" , ale to nie wina Joanny Rowling, tylko tej stukniętej tłumaczki, która to przetłumaczyła!!!!! |
dnia 31/12/2007 16:27
Tom II- Zgredek mógł się deportować ponieważ zaklęcie nie pozwalające się deportować dotyczy tylko ludzi,a on jest skrzatem.
Tom III- o ile wiem, ale mogę się mylić Cho była nowym szukającym w drużynie Krukonów, a Wood dowiedział się o niej później i powiedział Harremu, że ona ma kometę dwa sześćdziesiąt. |
dnia 02/01/2008 20:05
4 tom-nie działały przyrządy elektryczne!
5 tom-taka jest formuła zaklęcia!Przeczytaj dokładniej 3 część.
6 tom(mój dodatek)-dumbledore idzie do Riddle'a we wspomnieniu,a przecież wtedy był tylko naucz.transmutacji. |
dnia 07/01/2008 19:26
A do Harry'ego przyszedł Hagrid, chociaż był gajowym. Jakby do każdego dziecka z mugolskiej rodziny przychodził dyrektor to by nie wyrobił... |
dnia 12/01/2008 10:31
Fajny art. |
dnia 18/01/2008 22:45
Świetny artykuł, bardzo pomysłowy! Muszę się przyznać, że większość tych pomyłek nie zauważyłam podczas czytania. Ostatnio oglądałam filmowe wpadki serii HP. Polecam. |
dnia 21/01/2008 12:28
no bombowy...jeśli tak to ja jestem Ferduś Kiepski i możesz mnie pocałować w d*** |
dnia 22/01/2008 10:31
A ja znalazłem błąd w HP i Czara Ognia. Rozdział "Jajo i oko", zamiast eliksiru wielosokowego napisali eliksir wieloowocowy  |
dnia 24/01/2008 10:54
Może czasem ludzie się w tym gubią fajny art daje W |
dnia 25/01/2008 17:26
Moim zdaniem nie ma sensu bawic sie w takie glupoty jak znjadywanie bledow. Przeciez to sa takie bledy, ktorych w zyciu bym nie znalazl. Raesepkt dla tego kto je znalazl, ale po co bawic sie w takie glupoty. Nie lepiej zastanawiac sie co sie stanie w 7 tomie |
dnia 25/01/2008 17:33
he fajnie wiedziec  |
dnia 25/01/2008 17:57
Fajny artykuł. Ja się tam nie kapłam  |
dnia 26/01/2008 18:24
yyy.. powtarza sie to z zegarkiem i zgredkiem.
Ale artykul fajny , interesujacy i ciekawy i za to pozytywny komentarzyk  |
dnia 27/01/2008 19:25
szkoda że już koniec chlip, chlip   |
dnia 27/01/2008 23:50
Są to bardzo drobne wpadki autorki. I jest ich bardzo mało. Sama Drużyna Pierścienia miała ich ponad 300  |
dnia 29/01/2008 18:57
zgadzam sie z poprzednikami |
dnia 30/01/2008 17:57
Zgadzam się z wami no ale w siódmej części jest napisane : "Magia skrzatów to nie to co moc czarodziejów - powiedziałe Hermiona " Lub coś takiego a w tym co przeczytałem pisze że jest błąd w książce , a nie jest         |
dnia 30/01/2008 20:50
Błędów w książkach Rowling jest dużo więcej. Ten artykuł jest beznadziejny... Nawet kopiując z internetu możnaby znaleźć więcej.
No, i błędy powinny być naprawdę błędami- a skrzaty mogą sie teleportować w Hogwarcie.
Moja prywatna teoria jest taka, że wszyscy mówią że w Hogwarcie nie można się teleportować- więc nikt nie próbuje Ale niezależnie od moich teorii, poprostu skrzaty mogą się teleportować. Mają ogromną moc, i mogą robić różne "niemożliwe" rzeczy, zwłaszcza na rozkaz właściciela. |
dnia 31/01/2008 15:45
każemy się zdarzają błędy...a może to że Nick zaczerpną powietrze(czy jakoś tak) to tylko przenośnia..??
a co do skrzatów to mi się wydaje że one mogą się teleportować w zamku, bo nie zdążyłyby dotrzeć wszędzie gdzie maja posprzątać pieszo więc muszą sie teleportować.... |
dnia 31/01/2008 18:18
"- Zgredek musi znikać! - krzyknął skrzat zduszonym głosem; rozległ się trzask i dłoń Harry'ego nagle zacisnęła się w powietrzu". Jak wiemy, na terenie Hogwartu nie można się teleportować."
^^^^Skrzaty mogą |
dnia 02/02/2008 13:44
ciekawa |
dnia 05/02/2008 11:55
Niby racja ale..Odkryłem parę niedomówień!!!
1 gdy w II tomie Zgredek się teleportował to nie ma błędu!!!W VII tomie jest napisane że skrzaty domowe mogą się tam teleportować to jest min. ich ta SKRZACIA MAGIA!!!
2 w V tomie Lee mógł nie widzieć PATRONUSA bo harry wyczarował tylko strzęp mgiełki nie CIELISTEGO PATRONUSA ROGACZA!!!!
a tak to artykuł fajny dałbym P ale ocen nie ma... |
dnia 06/02/2008 13:05
Zeszli po schodach na górę ? Teoretycznie można zejść np. z nieba na górę (np. rysy) |
dnia 06/02/2008 21:42
No ale w 7 części Hermiona mówiła że Skrzaty Domowe mają "inną magię" że mogą się teleportować w Hogwarcie xD |
dnia 07/02/2008 11:21
takie drobne bledy pokazujecie |
dnia 08/02/2008 12:17
skrzaty mogą się teleportować na terenie Hogwartu |
dnia 09/02/2008 11:23
dobre "zeszli po schodach na górę" hehehehe |
dnia 11/02/2008 09:46
w VII części jest taki błąd, że gdy ron i hermiona poszli po kieł bazyliszka do komnaty tajemnic to ciekawi mnie jak po tem z tamtąd wyszli, przecież to jest kilumilowej długości zjeżdżalnia, nie mieli by szans żeby wspiąć się na sam szczyt, i ciekawi mnie jak ron tak dokładnie mógł pamiętać słowo "otwórz się" po wężowemu, przecież minęło 5 lat od bazyliszka |
dnia 12/02/2008 13:54
Nie ma sensu czepiać się takich szczegółów. [No] Grunt, że z fabułą wszystko jest OK |
dnia 13/02/2008 12:29
no fakt.. ale Rowling i tak miala niezly łepek żeby wymyśleć takie powieści! mogła zapomniec o takich szczegółach.. i tak ją podziwiam xD |
dnia 15/02/2008 10:09
CHWILECZKE! W TOMIE II to "wzdycha" to prawda że duchy nie oddychają ale do..przecież wzdycha to nie "ODDYCHA" to on se mógł wzdychnąć o tak np "ach" albo inaczej.
A co do zgredka to PRZECIEŻ MAGIA SKRZATÓW JEST INNA!!! Więc się zastanówcie jak piszecie błędy. |
dnia 15/02/2008 10:11
A do tomu IV TO SKAD wiesz że zegarek NIE był magiczny? może był |
dnia 16/02/2008 23:24
jak dla mnie to wpadki sa dobre ale moim zdaniem to kazdy z nas wychwycila je po przeczytaniu tego artykulu!
jezeli chodzi o Nicka to byla przenosnia!
a co do schodow to nie musial byc bląd samej Rowling! mogla zle napisac osoba przygotowujaca tekst do druku! |
dnia 17/02/2008 19:34
Skrzaty domowe potrafią się teleportować z Hogwartu [!]
Ale zegarki to nie wymysł mugoli chyba każdy czarodziej miał zegarek ...[?] |
dnia 19/02/2008 09:26
Bardzo Ciekawy Artykuł |
dnia 19/02/2008 13:35
co do zgredka i teleportacji w hogwarcie, to musze powiedzieć , że w tym momencie nie ma błędu. Można o tym przeczytać w siódmym tomie. |
dnia 21/02/2008 00:26
Myśle że takie artykuły są potrzebne ale nie czepiajmy sie aż taki szczegółów. Jeszcze dodam że skrzaty domowe to stworzenia o wielkiej mocy magicznej i z pewnością znają mnóstwo sposobów na przemieszczanie się. |
dnia 22/02/2008 19:22
Ale przecież jeżeli chodzi o teleportacje w hogwarcie przez skrzaty, to jak najbardziej się nie zgadzam. Później w 7 części jest mowa, że skrzaty mogą się teleportować w murach zamku!!! |
dnia 22/02/2008 22:14
no nie wiem.niektore z nich sa zgodne z prawda, niektore nie.pewne rzczey mnie zaciekawily.ogolnie dobry tekst. |
dnia 23/02/2008 16:57
Oj no mnie tam żadne błędy nie obchodzą! Przecież ogólnie wszystko jest fajnie a ja nawet tych błędów nie zauważyłam! Eeee nie czepiajcie sie . Dam Z. |
dnia 25/02/2008 20:42
No co powiedzieć. Błędy się zdarzają, rzecz normalna. Jednak art zasługuje na pochwałe. Trzeba niezwykłej dociekliwości żeby odnaleśc takie błędy.   |
dnia 25/02/2008 22:45
Ci którzy takie błędy odnajdują należy się pochwała |
dnia 28/02/2008 11:21
Z tym Nickiem to mogło być tak że czterysta lat temu jeszcze nie umarł tylko miał 100 lat. |
dnia 28/02/2008 19:45
bardzo ciekawy artykul ja nigdy nie znalzlabym az tylu bledow |
dnia 28/02/2008 22:04
To tylko małe wpadki |
dnia 01/03/2008 21:07
Muszę ci przypomnieć że skrzaty mogą się teleportować w Hogwarcie. Ty też masz niedopatrzenia. Nie wiesz że magia skrzacia różni się od magii czarodziejów? Zanim wytkniesz błędy sam/a zastanów się czy ich nie robisz. Okropne! |
dnia 01/03/2008 23:11
ja chciałbym przypomnieć poważniejszy błąd- zaraz na początku VI tomu, jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego w hogwarcie snape składa wieczystą przysięgę narcyzie malfoy że pomoże malfoyowi wykonac zadanie /zabicie dumbledora/ a dzieje się to jeszcze przed poznaniem przez niego planu dumbledora ktorego przedstawienie miało świadczyć że morderstwa dokonał z jego polecenia a przeciwko temu świadczy złożona przez niego wcześniej wieczysta przysięga |
dnia 04/03/2008 11:45
ogólnie spoko. ja zauważyłem jeszcze takie błędy - w 7 części dowiadujemy się ze nie można wyczarować jedzenia a jednak w 2 McGonagall wyczarowuje kanapki (str 90) |
dnia 08/03/2008 12:25
phoenix21hp masz racje. |
dnia 08/03/2008 12:27
w trzeciej części było że hermiona urodziła sie we wrześniu, a w 5 jak były egzaminy z teleportacji to miała skończona 15 lat przed wrześniem  |
dnia 08/03/2008 12:28
i jak w 7 części ron zapamiętał jezyk wężów jak przecież był bardzo trudny do powtórzenia???? |
dnia 08/03/2008 12:38
wiec ..... to co mnie tutaj ... wkurzyło to fragment ze Zgredkiem ? czy nie czyłeś/łaś iż Skrzaty Domowe MOGĄ SIE TELEPORTOWAC w Hogwarcie ? mają troche inna magiczną moc niż czarodzieje... |
dnia 09/03/2008 01:17
w 2 tomie same bledy zgredek moze sie teleportowac na terenie hogwardu a to ze prawie bezglowy nick wzial wdech to przenosnia
a lee powiedzial ze nie widzial prawdziwego patronusa w 3 tomie harr
wyczarowal tylko mgle |
dnia 13/03/2008 14:21
[i][i][b][i][b]"- Zgredek musi znikać! - krzyknął skrzat zduszonym głosem; rozległ się trzask i dłoń Harry'ego nagle zacisnęła się w powietrzu". Jak wiemy, na terenie Hogwartu nie można się teleportować.
yhm. chciałam powiedzieć, że ludzie to ludzie, a skrzaty to skrzaty. Powiedziano, że ponieważ skrzaty ludźmi nie są, to mogą się teleportować. Podobnie jest z tym, że kremowe piwo dla nas, ludzi jest nieszkodliwe, tzn. bezalkoholowe, a dla skrzatów wręcz przeciwnie. Przykładem tego jest skrzatka Mrużka, którą poznaliśmy w 4. części. [/b][/i][/b][/i][/i] |
dnia 17/03/2008 13:07
a ten namiar? w 6 części wyraźnie napisane jest, że ministerstwo wykrywa rzucenie czaru ale nie wie kto to, tak więc w domu czarodziejów można niepełnoletnim rzuca czary, czemu więc dzięki namiarowi odnaleźli ich w 7 części? |
dnia 21/03/2008 13:49
co do skrzatów to one mają inne prawa i możliwości niż ludzie, mogą się teleportować kiedy tylko chcą, bezwzględu na zaklęcia ochronne, jest mówione o tym w IŚ jak Stworek wykradł na Reguliusa medalion - horkruks.
a co do reszty tych błędów, no cóż niestety są....
najbardziej mnie rozśmieszyło to:
W amerykańskiej wersji "Harry'ego Pottera" jest fragment "Harry, Ron i Hermiona zeszli po schodach na górę".
heh |
dnia 30/03/2008 11:43
W drugim tomie znajdziemy fragment "Prawie Bezgłowy Nick wziął głęboki oddech". Rozumiemy, że w świecie magii jest dozwolone wszystko, ale od kiedy to duchy oddychają?
Zapewne była to metafora. Autorka chciała pokazać że jeśli zadano mu pytanie trudno było mu na nie odpowiedzieć.
"- Zgredek musi znikać! - krzyknął skrzat zduszonym głosem; rozległ się trzask i dłoń Harry'ego nagle zacisnęła się w powietrzu". Jak wiemy, na terenie Hogwartu nie można się teleportować.
Skrzaty mogą się teleportować tam/skąd ludzie nie mogą.
"(Harry) spojrzał na zegarek. Zgredek miał rację. Było dwadzieścia po dziewiątej" - przecież w Hogwarcie żadne mugolskie przyrządy nie działały!
Pewnie ten zegarek był nakręcany lub zaczarowany. |
dnia 02/04/2008 19:39
"- Zgredek musi znikać! - krzyknął skrzat zduszonym głosem; rozległ się trzask i dłoń Harry'ego nagle zacisnęła się w powietrzu". Jak wiemy, na terenie Hogwartu nie można się teleportować.
Skrzaty domowe podlegają innym zasadom od czarodziejów. Mogą sie teleportować z kazdego miejsca o każdym czasie. Np. Stworek teleportował się z jaskini z horkruksem bo pan Regulus kazał mu wracać do domu, a Harry i Dumbledore nie mogli. |
dnia 05/04/2008 11:10
Oj, czepisz się
To były naprawdę drobne błędy.
No i ty też popełniłeś błąd: w Hogwarcie nie mogli się deportować ludzie, ale skrzaty domowe mogły. |
dnia 12/04/2008 13:01
We wszystikch książkach je st sporo błędów a wszysykie są opisane w Tezaurus harry potter 1-7 |
dnia 13/04/2008 17:10
UWAGA!!!
UWAGA!!!
Jeszcze jeden błąd.
W Zakonie Feniksa Rowling powiedziała, że Dennis Creevey odwiedził Hogsmeade, bo był w GD, a przecież był dopiero na drugim roku!
Hogsmeade odwiedza się od trzeciego. |
dnia 15/04/2008 18:09
Ja nie spotkałem żadnego błędu... |
dnia 15/04/2008 19:59
przecież skrzaty mogą się teleportować wszędzie, nawet na terenie Hogwartu |
dnia 18/04/2008 18:53
domowe skrzaty mogą się teleportować w HOGWARCIE |
dnia 21/04/2008 10:47
Magia skrzatów różni się od magii ludzi przecież Stworek teleportował się z jeziora pełnego inferiusów przez wszystkie zaklęcia Voldemorta. Na dwór Malfoya też Zgredek się wdarł więc to dowód na to jak magia skrzatów różni się od magii ludzi... |
dnia 23/04/2008 14:32
uważam że to dość rzeczowe błędy, ale można znaleźć zaprzeczenie do nich. Skoro na terenie Hogwartu nie można się przenosić, teleportować itp, to w jaki sposób na Wielkiej Sali pojawiałoby się jedzonko? Było transportowane z kuchni POD Wielką Salą.
Poza tym, NIGDY nie spotkałam się w książce z tym, żeby GDZIEKOLWIEK było powiedziane, że mugolskie zegarki w Hogwarcie nie działają. |
dnia 01/05/2008 17:53
dobra rzeczywiście było kilka błędów, ale nie trzeba się tak wszystkiego czepiać...! |
dnia 03/05/2008 20:12
z mugolskimi przedmiotami to chyba Rowlnig chodziło o np. telefon, takie tam.. przecież zegarki były powszechnie używane, nie tylko przez Harry'ego. wielu czarodziejów je miało. |
dnia 07/05/2008 20:54
Właśnie tym artykułem mnie zdenerwowałeś/łaś.
Ty jesteś idealny/a i nigdy sie nie mylisz ?
Bezbłędowiec się znalazł. Najpierw napisz książkę na miarę Harry'ego Pottera i wtedy pogadamy.
Troll |
dnia 09/05/2008 15:21
No niby w II tomie Zgredek się teleportował ale w VII tomie jest wytłumaczenie że skrzaty mają inna moc magiczną co im pozwala na teleportowanie się w miejscach w których czarodziej się nie teleportuje. Węża zauważyłem już dawno(że mruga) ale parę błędów jest śmiesznych. O wielu nawet nie wiedziałem  |
dnia 11/05/2008 20:14
macie problemy ;] |
dnia 17/05/2008 19:05
A jeśli chodzi o schody, to ja spotkałam sie z ta wersją hehehe pompa  |
dnia 19/05/2008 17:27
przecież skrzaty domowe mogą się teleportować na terenie Hogwartu |
dnia 19/05/2008 18:54
każdy może się pomylić wielką aferę z tego robicie  |
dnia 24/05/2008 20:14
W ostatniej części Harry, Ron i Hermiona śpią w namiocie zimą , a w lesie znajdują grzyby  |
dnia 25/05/2008 13:08
oo jaka tragedia !! czy ty sie nigdy nie myliles/as??  |
dnia 25/05/2008 23:02
mugolskie przyżądy elektgryczne! |
dnia 01/06/2008 22:03
Naprawdę super artykuł normalnie LOL gratulacje |
dnia 20/06/2008 13:09
ten artykuł jest bardzo dobry na prawde    |
dnia 30/06/2008 08:31
Jak koleżanka Kate_Luis zapytała czy skrzaty mogą się teleportować np. w Hogwarcie lub w jaskini w 6 tomie. ich magia jest o wiele większa niż zwykłego czarodzieja |
dnia 30/06/2008 12:33
Skrzaty moga sie teleportowac na terenie Hogwartu,wiec daje Z |
dnia 06/07/2008 14:40
Nie podoba mi się, bo strasznie się czepiasz W każdej książce są jakieś błędy. A poza tym to nikt nie jest idealny. |
dnia 09/07/2008 18:51
ten artykuł bardzo mi sie spodobał najbardziej "schodzą po schodach w górę" |
dnia 11/07/2008 16:39
Nie dopatrujmy się takich błahych błędów przecież każdy ma prawo do pomyłki a Rowling jest tylko człowiekiem a lepszej książki nie widziałem |
dnia 11/07/2008 19:56
Bez przesady to są małe błędy przeciętny człowiek tego niezauwarzy  |
dnia 11/07/2008 20:44
małe błedy.
"- Zgredek musi znikać! - krzyknął skrzat zduszonym głosem; rozległ się trzask i dłoń Harry'ego nagle zacisnęła się w powietrzu". Jak wiemy, na terenie Hogwartu nie można się teleportować.
Skrzaty domowe mogą się teleportować wszędzie. |
dnia 13/07/2008 19:25
Ja znam jeden. W VII części znajduje się fragment o Bitwie o Hogwart (Kiedy zabierają Hagrida) pisze, że "światła w jego domku są zgaszone". Jak mogły być zgaszone, skoro rok wcześniej został on spalony? |
dnia 14/07/2008 14:54
przeciez magia skrzatow rozni sie od magii czarodziejow moga sie teleportowac gdzie chca jesli chodzi o amerykanska wersje to moze po prostu zle przetlumaczyles a rowling mowila w wywiadzie ze harry wtedy nie wyczarowal cielesnego patronusa a tylko strzep mgly. aha i Katie_ hagrid na pewno sobie chatke odbudował bo ona cala sie nie spalila przeciez jednak umie sie poslugiwac czarami fakt mowil ze dumbledore mu odbuduje ale przeciez sam tez dalby rade. a mogl tez poprosic o to flitwicka albo mcgonagall. Artykul denny nie podoba mi sie prawie zasnalem  |
dnia 18/07/2008 11:29
artykuł ciekawy i aż dziwne że tyle błędów |
dnia 26/07/2008 13:45
Skrzaty moga sie teleportowac w Hogwarcie.... Poza tym art fajny, chociarz bledow jest wiele wiecej.... |
dnia 26/07/2008 21:44
nie rozumiem tego przecież zegarki chyba WSZĘDZIE działaja...nie musiałeś tak sie wszystkiego czepiać ...  |
dnia 29/07/2008 23:57
czepianie sie po prostu a co do tomu dtugiegi to skrzaty domowe moga sie teleportowac wszedzie trzeba dokladnie czytac!!!! |
dnia 31/07/2008 20:34
Ja nigdy podczas czytania HP nie zaóważyłem żadnych błędów. A co do skrzatów to mogą się teleportować wszędzie. W ''Harry Potter i Książę Półkrwi jest tam wyjaśnione co do teleportacji skrzatów. |
dnia 06/08/2008 11:20
Blad jak juz wszesniej spotkany Skrzaty moga ale tylko one ... daje Z |
dnia 08/08/2008 08:53
O, widzisz? Ja tam żadnych błędów nie zauważyłam. Ślepota ruska ze mnie.  |
dnia 09/08/2008 14:11
no fajny artykuł .Ale z tym patronusem to chyba nie tak. bo w tedy harry nie umiał wyczarować patronusa -jelenia ale tylko obłoczek. Smieszne jest z tymi schodami  |
dnia 10/08/2008 20:25
Moim zdaniem niektóre z nich to nie są błędy ... może to źle zinterpretowałam |
dnia 14/08/2008 13:00
Skrzaty domowe mogą się teleportować wszędzie więc w II tomie był tylko jeden błąd |
dnia 17/08/2008 13:03
II tom - to miało być pewnie tak, że wyglądało jakby wziął głęboki oddech. Wiemy przecież, że Nick nie lubi jak mu sie wypomina, że jest martwy!
- skraty domowe MOGĄ aportować się na terenie Hogwartu! pisało o tym!
IV tom - zegarek nie musi bvyć elektroniczny, a jesli był no to przykro mi , ale wszyscy czarodzieje z nich korzystają to normalna rzecz. Mógł kupić go też na pokątnej!
V - nie był to cielesny patronus tylko mgiełka! Harry'emu udało się wyczarować cielesnego dopiero nad jeziorem gdy ratował siebie i Syriusza!
Wydaje mi sie, że było to znalezione w necie i skopiowane! Gdybyś to sama zrobiła zobaczyłabyś, że jest to wszystko w książkach wytłumaczone! |
dnia 19/08/2008 20:16
Wiesz z tą druga częścią to mnie rozbiłaś. Chyba czytałaś 5 i powinnaś wiedzieć! |
dnia 22/08/2008 13:04
EEEE tam, jak się czyta, to się tak tego za łatwo nie da zauważyć... Ja jak czytam to czytam nawet szybko i nie wnikam za bardzo w każdą część książki jeżeli jest nudna... Tych błędów ja nawet nie zauważyłam (  |
dnia 28/08/2008 21:22
To tam takie małe kawałki jak się czyta woglę się nie zauważa, a tak poza tym przecież nie trzeba się wszystkiego czepiać.... |