Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Q&A z J&O Phelps

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

O&A z Jamesem i Oliverem Phelpsami przeprowadzone przez serwis Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Evanna Lynch

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Krótka biografia, opis kariery i ciekawostki o filmowej Lunie
>> Czytaj Więcej

Uzupełnij cytaty - Z...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizów zamieszczonych w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Quiz o Tajnych Przej...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.<br />
>> Czytaj Więcej

Quiz - Mniej znani b...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Jak dobrze zapamiętałeś wspomnianych bohaterów w serii?<br /> Tłumaczenie quizu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

RowlingIsCancelled. ...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Luźne przemyślenia na temat ostatniej aktywności Rowling na Twitterze i jej transfobicznych tweetów.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Złośliwość rzec...

Tytuł: Złośliwość rzeczy niepotrzebnych
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikafleja

to moje pierwsze takie dziwne coś
>> Czytaj Więcej

[NZ]Prolog - Ciemne...

Tytuł: Prolog - Ciemne chmury
Seria: Inne dziedziny magii
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Prolog akcji. Dzieje się miesiąc przed rozpoczęciem właściwej akcji.
>> Czytaj Więcej

Lacock

Tytuł: Lacock
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Praca na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fan Fiction, która zawiera w sobie krótką przygodę Lockhart...
>> Czytaj Więcej

Kot007 przeprow...

Tytuł: Kot007 przeprowadza obserwację.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Praca wysłana na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fanfickowej.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Zapomniane Wątk...

Tytuł: Zapomniane Wątki - Rose I
Seria: Zapomniane wątki
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Krótki wstęp do przygód Rose.
>> Czytaj Więcej

Tylko trochę po...

Tytuł: Tylko trochę poświęcenia
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Praca finałowa na WWFF, bez edycji, oryginał konkursowy. Znowu. Kto wie ten wie.
>> Czytaj Więcej

Dajcie mi spać

Tytuł: Dajcie mi spać
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Praca finałowa Wielkiej Wojny Fan Fiction, z lekkimi poprawkami
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 42
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaEinarBlack (Mugol)
Łącznie na portalu jest
45,627 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,081
Dodanych newsów: 10,322
Zdjęć w galerii: 21,367
Tematów na forum: 3,778
Postów na forum: 317,020
Komentarzy do materiałów: 221,056
Rozdanych pochwał: 3,261
Wlepionych ostrzeżeń: 4,158
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 430
uczniów: 3501
Hufflepuff
Punktów: 306
uczniów: 3489
Ravenclaw
Punktów: 797
uczniów: 4205
Slytherin
Punktów: 195
uczniów: 3656

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
19% [65 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
13% [43 głosy]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
22% [75 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
7% [24 głosy]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
5% [17 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
8% [28 głosów]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
3% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
23% [76 głosów]

Ogółem głosów: 337
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 27.09.2020 o godzinie 17:38 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.09.2020 o godzinie 16:52 w Cieplarnia
SlytherinParker Roy ostatnio widziano 27.09.2020 o godzinie 16:38 w Błonia
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 27.09.2020 o godzinie 16:31 w Kuchnia
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 27.09.2020 o godzinie 15:24 w Cieplarnia
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 27.09.2020 o godzinie 15:05 w Biblioteka
Cena posłuszeństwa
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32
Gatunek: Kryminał
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 120 razy.
Praca na drugi etap WWFF, bez poprawek, konkursowy oryginał.
Bohaterowie: Inne.
Bohater: Zgredek
Miejsce: kuchnia.
Czas akcji: czasy pokolenia huncwotów
Zakazane słowo: Harry
Nakazane słowo: brzoskwinia, grzyb i sztaluga.
W pracy muszą pojawić się trzy zdania, w których wszystkie słowa będą zaczynały się na taką samą literę. (Np. Spocony Stefan szepnął szyderczo - spalę starą stodołę)



Zgredkowi serce zabiło jak szalone, gdy przemykając w cieniu słabo oświetlonego korytarza, usłyszał przed sobą szczęknięcie zamka i ciężkie kroki, których echo roznosiło się dookoła. Szybkim susem przedostał się za najbliższy kamienny posąg i kucnął tak, aby spomiędzy jego nóg widzieć kto się zbliża. Ku jego niezadowoleniu, nie był to żaden zbłąkany podczas wieczornej eskapady uczeń, a dorosły mężczyzna przy kości, na którego głowie zaczynało już powoli brakować siwiejących włosów. Zmierzał od strony sali eliksirów, więc skrzat z dużym prawdopodobieństwem mógł założyć, że jest to profesor Slughorn. Ten sam człowiek, na którego wyjście miał czekać. Było jednak stanowczo za wcześnie i co gorsze - nauczyciel miał przy sobie stos pergaminów, a z kieszeni jego marynarki ze złotymi guzikami wystawało zdobione pióro. To nie wróżyło dobrze.

Mężczyzna stanął przed obrazem prezentującym misę, w której znajdowały się między innymi banany, brzoskwinia i gruszka, do której zbliżył wolną dłoń. Następnie wykonał dziwny gest, którego skrzat nie potrafił rozpoznać i chwilę później owoc zaczął się wykręcać, aż utworzył zieloną klamkę. Gdy tylko profesor za nią złapał, Zgredek podjął błyskawiczną decyzję. Nie mógł tutaj zostać. Jeśli te papiery były tym po co przyszedł, nie będzie miał drugiej okazji na zdobycie ich niezauważenie. Wejście do kuchni w innym momencie zwróciłoby uwagę, a na to nie mógł sobie pozwolić. Powrót z pustymi rękami także nie wchodził w grę - wtedy nie wykonałby rozkazu swojego pana. Jeszcze nigdy go nie zawiódł, dla skrzata to najgorsza hańba, której nie chciał doświadczyć. Wybór był więc oczywisty. Zbliżył się do czarodzieja najciszej jak mógł, jednak na tyle szybko, aby zdążyć przed zamykającym się przejściem.

Gdy drzwi zatrzasnęły się za nimi, dotarł do niego ogrom tej sali. Rozejrzał się dookoła i stwierdził, że musi być to kuchnia. Wskazywały na to między innymi kotły oraz szafki z najrozmaitszymi składnikami i przyprawami, nad którymi wisiały sznurki z suszącymi się grzybami. Znajdowały się one na samym końcu, gdyż większość pomieszczenia zajmowały potężne, drewniane ławy, niemal na całą jego długość. Równie zadziwiający był dla niego fakt, że prawie wszystkie żywe istoty znajdujące się tutaj to skrzaty.

Nauczyciel ruszył dziarsko w stronę jednego z podłużnych, drewnianych stołów, więc Zgredek nie mógł dalej bezczynnie stać i się przyglądać. Skierował kroki w stronę centralnej części sali, gdzie znajdowały się inne, podobne mu stworzenia. Ich obecność oraz rozmiar kuchni nieco go przytłaczały, ale postanowił wykorzystać je na swoją korzyść. Uznał, że najskuteczniejszą metodą będzie wtopienie się w tłum, udając jednego z kuchcików. Zaczął wcielać plan w życie, poprzez naśladowanie zachowań innych skrzatów, cały czas obserwując człowieka, który tak bardzo przeszkadzał mu w wykonaniu zadania.

Podczas gdy większość pracowników podchodziła z półmiskami pełnymi jedzenia do stołów i stawiała je skrzętnie, aby na wszystko znalazło się miejsce (szykując kolację, na którą zgodnie z wcześniejszym planem miał się udać Slughorn), Zgredek zajął się pozornym poprawianiem po nich ustawionej zastawy. Prawdziwym celem było jednak podsłuchanie rozmowy, którą prowadził nauczyciel z innym skrzatem. Gdy tylko usłyszał "miód pitny", złapał w miarę czysty kielich i pognał w stronę szafek. Otworzył jedną z nich, chwycił pierwszą butelkę wspomnianego napoju jaka wpadła mu w ręce i zdarł z niej etykietę. Nie był pewien, czy wziął dokładnie to, co życzył sobie mężczyzna, a chciał w pełni wykorzystać okazję do zobaczenia, co znajduje się na kawałkach pergaminu, które tu przyniósł.

Przelewał pomarańczowy płyn, pożądany przez profesora, przeglądając popisane papiery. Zapełniał kielich na tyle wolno, aby dokładnie ogarnąć wszystko wzrokiem. Musiał przy tym stać na ławce, aby w ogóle sięgać rękami nad blat. W końcu na jednym z dwóch stosów pergaminu dostrzegł podpis Lucjusz Malfoy - cel swojej misji. Teraz wystarczyło tylko zlokalizować drugą kartę z identycznym podpisem i...

- Uważaj co robisz! - powiedział profesor, gniewnie spoglądając na skrzata znad swojego wąsa. Zgredek przeniósł wzrok na kielich, z którego powoli zaczął wylewać się miód pitny. Szybko odłożył butelkę, złapał za skrawek szmaty służącej mu za ubiór i zaczął energicznie wycierać nim plamę na stole.
- Przepraszam, sir, ja...
- Horacy! - przerwał mu krzykiem inny czarodziej, który właśnie stanął w przejściu. Mógł być w podobnym wieku co Slughorn, a przynajmniej to wywnioskował skrzat z ogólnego wyglądu obu mężczyzn. Drugi z nich był jednak chudszy, wyższy i mimo niemalże białych włosów, odmładzał go delikatny uśmiech, który zdawał się nie znikać z jego twarzy.
- Albusie! Ale mnie przestraszyłeś - odparł nauczyciel eliksirów, wstając i podając mu rękę, gdy tamten zbliżył się już na odpowiednią odległość. - Właśnie rozmawiałem z twoim skrzatem.
- To interesujące, bo to nie jest mój skrzat - wyjaśnił w odpowiedzi, a Zgredek poczuł, jak serce skacze mu do gardła.

Wydawało mu się, że w tej sekundzie cały plan runął jak domek z kart, a jego zaraz spotka surowa kara za oszustwo wobec czarodziejów. Zastanawiał się tylko czy przysmażą go za pomocą różdżek, wrzucą do któregoś z kotłów, czy może użyją noży, o które nietrudno w kuchni. Jednak nic takiego się nie wydarzyło, bo chwilę później dyrektor dodał:
- Skrzaty są pracownikami Hogwartu, a nie moją własnością. Jeśli nie chcą, nie muszą tutaj pracować i mogą odejść w każdej chwili.

Po tych słowach Zgredek znów nabrał nadziei na to, że może uda mu się spełnić życzenie jego pana. Z drugiej strony zdania wypowiedziane przez czarodzieja wydawały mu się dość absurdalne. Nie muszą pracować? Mogą odejść? Nie trzymało się to kupy. Póki co, postanowił jednak zbytnio tego nie roztrząsać. W końcu ktoś się zorientuje, że nie powinno go tutaj być, a wolałby, żeby stało się to już po opuszczeniu przez niego tego pomieszczenia. Z zamyślenia wyrwał go dopiero głos nauczyciela eliksirów.
- Nie powinieneś być na kolacji? - swoje słowa skierował do drugiego mężczyzny.
- Mógłbym ciebie spytać o to samo, drogi przyjacielu.
- Chciałem uporać się jeszcze dzisiaj z tymi wypracowaniami, a warto wychylić przy tym szklaneczkę czegoś mocniejszego - odpowiedział, podnosząc kielich ze stołu i przykładając go do ust.
Zgredek uznałby ten moment za idealny do kradzieży odpowiedniego pergaminu, jednak obecność drugiego czarodzieja skutecznie mu to uniemożliwiała. Wyczekiwał więc kolejnej dobrej okazji, cały czas wycierając stół, który zaczynał już się błyszczeć od ciągłego pocierania. Dyrektor zdawał się to zauważyć.
- Chyba jest już dostatecznie czysty - powiedział, uśmiechając się ciepło. Teraz Zgredek wiedział, że musi wymyślić coś innego, aby utrzymać się przy nich bez podejrzeń.
- Tak, sir. A czy... sir, czy sir czegoś potrzebuje? - spytał skrzat, wlepiając wzrok w podłogę, przez co nie zauważył badawczego spojrzenia, którym obdarzył go mężczyzna.
- Jakby się zastanowić to tak. Poproszę to co zwykle - odparł, mrużąc oczy.

[i]On wie.[/i] Ta myśl nie mogła opuścić głowy skrzata. Powracała nieznośnie podczas tych kilku sekund ciszy, mimo tego, że starał się ją wyprzeć. W końcu nawet jeśli jeszcze nie wiedział, to zaraz się dowie. Nie wie co należy mu przynieść, a cała ta maskarada wyjdzie na jaw. Z oczami pełnymi łez podniósł głowę, aby mu odpowiedzieć, jednak twarz dyrektora była pogodna jak wcześniej.
- Chociaż... Nie ma takiej potrzeby. W końcu sam doskonale wiem, gdzie szukać swoich przysmaków - dodał po chwili, a Zgredek nie wiedział co się dzieje. Świat zawirował mu dookoła z nadmiaru sprzecznych sygnałów i wyjątkowo szybkiej zmiany nastrojów. Czarodziej zdawał się doskonale czytać każdy jego ruch, a mimo to nie przeszkadzał mu w tym co zamierzał zrobić. Co więcej, jak za chwilę przekonał się skrzat, nawet mu pomagał.

- Pójdziesz ze mną Horacy? - spytał nauczyciela eliksirów, wstając od stołu i podnosząc butelkę z miodem pitnym. - Później możemy dokończyć ten trunek u mnie - zaproponował.
- Nie zrozum mnie źle Albusie, ale mam naprawdę sporo prac do sprawdzenia - tłumaczył się mężczyzna.
- Czasami - zaczął dyrektor, po czym zrobił krótką pauzę, aby dobrze ułożyć sobie w głowie całe to zdanie. Wznowił po chwili, tym razem jednak patrząc w stronę skrzata. - Czasami musimy słuchać przełożonych, zamiast postąpić zgodnie z własnym sumieniem.
- Skoro tak stawiasz sprawę, to nie zostaje mi nic innego jak się z tobą zgodzić - powiedział Slughorn, chociaż wcale nie wyglądał na niezadowolonego. Pod jego wąsem raczej można było znaleźć uśmiech niż grymas. Wstał, wycierając wielkiego wąsa. Poprawił po tym jeszcze kamizelkę i razem ruszyli na drugi koniec pomieszczenia.

Zgredek natychmiast chwycił kartkę, na której widział nazwisko swojego pana i zaczął grzebać w drugim stosie. Zdążył sprawdzić kilka prac z wierzchu, gdy usłyszał donośny trzask zamykanej szafki. Wiedział, że jest już za późno. Schował wypracowanie za poszewkę, w którą był ubrany i bezsilnie obserwował, jak kilka sekund później profesor wziął ze stołu pozostałe kartki. Po chwili wyszedł razem z dyrektorem, który chwilę wcześniej odwrócił się i skinął do skrzata z uśmiechem. Zgredek poczekał aż tamci odejdą, a potem sam pstryknął palcami i znalazł się w dormitorium chłopców ze Slytherinu, gdzie przebywał pan Lucjusz.

Słysząc skrzata schował sztalugę. Wypełniał właśnie nieduże płótno malunkiem węża zjadającego lwa, ale była to sprawa, która mogła poczekać.
- Zrobiłeś co miałeś zrobić? - spytał oschle.
- Sir, Zgredkowi udało się zabrać tylko jedną kartkę... Profesor Slughorn cały czas ich pilnował, sir. - dukał skrzat smutnym głosem, kłaniając się przy tym nisko. Nie widział przez to zaciskającej się w złości pięści bladego ślizgona. Zdążył zobaczyć za to, jak podchodzi on do kominka i żelaznymi szczypcami wyjmuje z niego niewielki, żarzący się kawałek drewna.
- Wystaw ręce - rozkazał, co skrzat natychmiast wykonał. - Zawiodłeś mnie - kontynuował już swoim całkowicie spokojnym, lodowatym głosem - więc należy ci się za to kara.

***


Poparzone ręce Zgredka piekły niemiłosiernie, gdy przemykając w cieniu słabo oświetlonego korytarza, usłyszał przed sobą ciężkie kroki człowieka, któremu musiał zabrać drugi fragment pergaminu.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 03.08.2020 21:56
Z twoich turniejowych prac tę lubię najmniej, pewnie dlatego, że przez nią odpadłam z turnieju Śmiech
Generalnie jest jakiś wątek kryminalny - Zgredek kradnący pracę, ale nie wiem trochę dlaczego tam miały być dwie kartki i dlaczego Lucjusz chciał, by ten te prace ukradł? Pewnie przeczytałam bez zrozumienia, co by było nie pierwszy raz w moim życiu. xD

Generalnie, praca jest napisana ładnie i dobrze się czyta, płynnie, bez większych zgrzytów, więc jak najbardziej dobry tekst. :D
avatar
Prefix użytkownikaAnastazja Schubert  dnia 06.08.2020 22:08
Podobały mi się opisy, bardzo szczegółowo i obrazowo pokazana została kuchnia. Zgredek, któremu jeszcze nie przyszłoby do głowy, że nie musi komuś służyć... Podoba mi się ta wizja jego przeszłości.
Malfoy choć jest pokazany tylko przez chwilę, to jest dokładnie taki, jakim go sobie wyobrażam. Chłodny, wyniosły, nie daje się ponieść emocjom nawet wtedy, gdy jest wściekły.
Ciekawi mnie tu w sumie postać Dumbledore'a. Z jednej strony jest bardzo dobrze odwzorowany w opisie człowieka ciepłego, który pomaga wszystkim istotom jeśli tego potrzebują. Z drugiej strony jednak najprawdopodobniej domyślał się co Zgredek planuje zrobić. Nie musiał oczywiście mówić tego na głos, ale czemu dopuścił do oszustwa? To mi się nie klei.

Przelewał pomarańczowy płyn, pożądany przez profesora, przeglądając popisane papiery.

To zdanie tak idealnie wkomponowało się w treść, że aż musiałam przeczytać wszystko jeszcze raz, żeby je znaleźć.

Bardzo mi się ta praca podobała. Nie jest idealnym kryminałem jeśli chodzi o samą intrygę, ale całość mi ze sobą współgra. Daję "powyżej oczekiwań" :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 100% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Jestem lwem! Rawrrrr!
27.09.2020 18:40
Rozpakuj mnie ktoś :lezki:

Urodzinowy piekielny Krokiet
27.09.2020 18:39
Zjadłabym pizzę dawno nie jadłam...

Wielki mag
27.09.2020 18:24
A u mnie tata zrobił taką domową pizzę <3

Najlepszy wśród szkolonych
27.09.2020 18:20
Zamówiona

nie mogę gadać, jestem w pociągu
27.09.2020 17:56
Klaudia Lind, jestem na tak Pizza1

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59574 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56177 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44449 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43141 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 38320 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37188 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36429 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33345 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 4.26