Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Q&A z J&O Phelps

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

O&A z Jamesem i Oliverem Phelpsami przeprowadzone przez serwis Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Evanna Lynch

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Krótka biografia, opis kariery i ciekawostki o filmowej Lunie
>> Czytaj Więcej

Uzupełnij cytaty - Z...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizów zamieszczonych w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Quiz o Tajnych Przej...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.<br />
>> Czytaj Więcej

Quiz - Mniej znani b...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Jak dobrze zapamiętałeś wspomnianych bohaterów w serii?<br /> Tłumaczenie quizu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Złośliwość rzec...

Tytuł: Złośliwość rzeczy niepotrzebnych
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikafleja

to moje pierwsze takie dziwne coś
>> Czytaj Więcej

[NZ]Prolog - Ciemne...

Tytuł: Prolog - Ciemne chmury
Seria: Inne dziedziny magii
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Prolog akcji. Dzieje się miesiąc przed rozpoczęciem właściwej akcji.
>> Czytaj Więcej

Lacock

Tytuł: Lacock
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Praca na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fan Fiction, która zawiera w sobie krótką przygodę Lockhart...
>> Czytaj Więcej

Kot007 przeprow...

Tytuł: Kot007 przeprowadza obserwację.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Praca wysłana na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fanfickowej.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Zapomniane Wątk...

Tytuł: Zapomniane Wątki - Rose I
Seria: Zapomniane wątki
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Krótki wstęp do przygód Rose.
>> Czytaj Więcej

Tylko trochę po...

Tytuł: Tylko trochę poświęcenia
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Praca finałowa na WWFF, bez edycji, oryginał konkursowy. Znowu. Kto wie ten wie.
>> Czytaj Więcej

Dajcie mi spać

Tytuł: Dajcie mi spać
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Praca finałowa Wielkiej Wojny Fan Fiction, z lekkimi poprawkami
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
46,103 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,082
Dodanych newsów: 10,336
Zdjęć w galerii: 21,369
Tematów na forum: 3,783
Postów na forum: 317,127
Komentarzy do materiałów: 221,092
Rozdanych pochwał: 3,263
Wlepionych ostrzeżeń: 4,159
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 1254
uczniów: 3576
Hufflepuff
Punktów: 470
uczniów: 3578
Ravenclaw
Punktów: 1287
uczniów: 4283
Slytherin
Punktów: 386
uczniów: 3760

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
18% [76 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
16% [67 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
23% [98 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
7% [28 głosów]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
4% [17 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
8% [35 głosów]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
2% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
21% [90 głosów]

Ogółem głosów: 420
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 24.10.2020 o godzinie 16:45 w Klasa Starożytnych Run
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 24.10.2020 o godzinie 15:52 w Klasa Starożytnych Run
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.10.2020 o godzinie 18:49 w Sala transmutacji
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 23.10.2020 o godzinie 18:42 w Sala transmutacji
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 21.10.2020 o godzinie 18:58 w Chatka Hagrida
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 21.10.2020 o godzinie 18:36 w Kuchnia
[NZ] Dziki pyłek
Hogwart i Ludzie Lodu, dzieli je historia, ale łączy magia. Od dawna chciałam ich ze sobą połączyć i wreszcie się stało. Historia dziewczyny, która stawia czoło swojemu przeznaczeniu. Tak po prostu:)
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 12197 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9].
Ceremonia przydziału i problem z plecakiem
Nasi bohaterowie uczestniczą w tradycyjnej ceremonii przydziału, zgadniecie do jakiego domu trafią? ;)

Podejrzanego od razu deportowano do św. Munga, uznając, go za niepoczytalnego, a tam pod czujnym okiem lekarzy mieli przesłuchać go Aurorzy. Dopiero po jakimś czasie nauczyciele zorientowali się, że wariat zostawił na dziedzińcu swój plecak.
Andromeda za pomocą zaklęcia wysypała jego zawartość na chodnik. W środku było kilka książek, puste fiolki, brudne ubrania i stary flet. Po głębszej analizie okazało się, że żaden z przedmiotów nie był niebezpieczny, lub naszpikowany czarną magią. Ot zwykłe, szkolne przedmioty. Może z wyjątkiem fletu, który wyglądał niczym z czasów jaskiniowców, taki był prymitywny. Andromeda ze wstrętem zapakowała rzeczy z powrotem, nawet ich nie dotykając.
- Wszystko w porządku, nie ma w nich niczego niebezpiecznego – zawyrokowała, kierując te słowa do dyrektorki.
Ceremonia miała się zacząć za pół godziny, wszyscy uczniowie czekali już w Wielkiej Sali wraz z częścią nauczycieli, więc profesor McGonagall nie chciała tracić czasu.
- Dobrze, w takim razie trzeba ten plecak natychmiast zwrócić właścicielowi. Problem w tym, że nie mam komu powierzyć tego zadania.
Andromeda czekała cierpliwie, aż przełożona zdecyduje co robić dalej, chociaż gdyby to od niej zależało, wyrzuciłaby plecak wprost do jeziora.
Sytuację uratował Neville Longbottom:
- Mam pewną propozycję – zaczął – poprosiłem dwóch chłopaków z siódmej klasy, by po ceremonii polecieli do Hogsmeade po dwa kosze gryzących cebul i trzepotek. Mogą zabrać plecak i z wioski deportować się do św. Munga.
Minerwa zastanowiła się chwilę.
- Musieliby wyruszyć teraz, nie chciałabym, aby oskarżono nas o jakieś zaniedbania. Domyślam się, że bardzo im zależy na obecności podczas ceremonii?
Na policzki Nevilla wypłynął delikatny rumieniec.
- Sądzę, że nie będą mieli nic przeciwko temu, ceremonia przydziału to nie jest ich ulubiona część tego dnia.
Dyrektorka uśmiechnęła się oczami.
- Proszę ich zapewnić, że zdążą wrócić na część biesiadną, a moje przemówienie będzie na końcu, więc najważniejsze ich nie ominie.
- Oczywiście, jestem pewny, że zdążą– odpowiedział Neville i szybko odszedł, aby ukryć śmiech.

Nadszedł czas ceremonii przydziału. Stara, wytarta Tiara lądowała na głowach pierwszoklasistów i decydowała o tym, do jakich domów będą należeć. Z wyrazem ulgi na twarzach dołączyli do odpowiednich stołów i z zainteresowaniem śledzili kolejny etap ceremonii, podczas której młodzież z dopiski, nieśmiało, zakładała na głowę Tiarę.
Villemo jeszcze nigdy nie czuła w żołądku takiego ucisku. Jej największą obawą było to, że jak tylko założy Tiarę, ta zamilknie, lub oburzy się tym, jak bardzo Norweżka jest pozbawiona magi. Obserwowała Roksanę, która z zadowoloną miną dołączyła do stołu Slytherina, gdzie powitała ją bardzo do niej podobna, tylko nieco starsza dziewczyna. Przełknęła ślinę. Przez moment zastanawiała się, do jakiego domu chciałaby trafić, ale nie mogła się zdecydować. Jednego była pewna, chce po prostu mieć to z głowy i dowiedzieć się, że nadaje się do jakiegokolwiek z nich.
- Villemo Grip! - Dyrektorka zawołała w jej stronę. Dziewczyna przymknęła oczy i ściskając zawieszoną na szyi mandragorę ruszyła w stronę podium.

- Nie mogę w to uwierzyć – lamentowała Klara po raz kolejny załamując ręce – Hufflepuff? Villemo jakim cudem trafiłaś do Klusek? To musi być jakaś pomyłka.
- Daj już spokój, widocznie nie pasuję do domu lwa, zresztą mówiłam ci to od samego początku.
- Widzę, że twoja koleżanka też będzie Puchonką.
Christiana zarzuciła Villemo ręce na ramiona i wyszczerzyła zęby do Klary.
- Super się złożyło, prawda? Najśmieszniejsze jest to, że Artur też trafił do Hufflepuffu, ale się dobraliśmy. Może to przeznaczenie?
Klara pokręciła głową z niedowierzaniem, ale mimo widocznego rozczarowania przestała narzekać.
- No trudno, Kluski też nie są złe, macie najlepszego zawodnika Qudditcha, więc gratuluję.
- Jesteś troszkę za bardzo stronnicza droga kuzynko.
- Nie zapominaj, że nauka w Hogwarcie to też rywalizacja, zrozumiecie, jak trochę tu pobędziecie.
Villemo uniosła brwi zdziwiona, Christiana też nie wyglądała na zadowoloną takim postawieniem sprawy.
Widząc, że rozmowa się nie klei Klara pogratulowała dziewczynom i odeszła do swojego domu. Przechodząc obok jednego z pierwszoklasistów długo wodziła za nim wzrokiem, aż przeszła do końca stołu i musiała zawrócić, aby dojść na swoje miejsce. Długo jeszcze się śmiała z samej siebie.
Villemo uśmiechnęła się pod nosem i usiadła przy stole Puchonów. Drgnęła. Poczuła w powietrzu wyraźną aurę nienawiści, która dochodziła od stołu nauczycielskiego i rozprzestrzeniała się po sali, ostatecznie koncentrując się na jednym kierunku. Wzrok Norweżki powędrował w stronę profesorów. Szybko zlokalizowała źródło gniewu, a także jego przyczynę. Andromeda Hopkins obserwowała stół Gryfonów z obojętnym wyrazem twarzy. Villemo wiedziała, że to pozory. Nauczycielka wyraźnie nie umiała znieść, że ktoś z jej domu robi z siebie głupka i to na oczach wszystkich.
Ta kobieta jest straszna, uważaj na nią Klaro – pomyślała Norweżka, a Klara jakby na złość zaśmiała się jeszcze głośniej.

Biesiada trwała w najlepsze. Przemowa dyrektorki już dawno poszła w zapomnienie, szczególnie kwestie dotyczące nauki i zakazów.
Villemo szybko poczuła się przy stole Puchonów jak w domu. Najbardziej cieszyła się z tego, że Christiana i Artur byli tu razem z nią. Pozostali uczniowie powitali ich bardzo serdecznie i ciepło, a ich opiekun Neville Longbottom jako jedyny nauczyciel podszedł do nich, aby powitać każdą nową osobę. Wspaniale było zobaczyć, jak młody profesor przełamuje pierwsze lody z pierwszoklasistami, sprawiając, że wszelkie zakłopotanie zniknęło jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Wielka sala przepełniona była gwarem rozmów, nauczyciele co chwila wznosili toast na powitanie nowego roku szkolnego, duchy wpadały przez wielkie witrażowe okna i płynęły wzdłuż zastawionych jedzeniem stołów. To wszystko było niczym sen, ale Villemo, od teraz Puchonka z domu borsuka, czuła się przebudzona jak nigdy dotąd.

Neville Longbottom z niepokojem stwierdził, że dwóch uczniów, których wysłał do Hogsmeade jeszcze nie wróciło. Miał nadzieję, że Dyrektorka nie zwróciła uwagę na ich nieobecność, a on zdąży z nimi porozmawiać, zanim skompromitują się jakimś niedorzecznym tłumaczeniem. Ceremonia dobiegła końca, więc z uśmiechem zawołał do siebie swoich podopiecznych i ramię w ramię z Prefektem Hufflepuffu wyszedł z Wielkiej Sali wprost na schody wiodące w dół, do piwnicy.
Villemo domyślała się, że idą teraz do ich domu, więc starała się zapamiętać drogę w najdrobniejszym szczególe.
Kiedy opuścili schody, ruszyli długim korytarzem rozświetlonym dwoma rzędami pochodni, które prócz nastrojowego światła, dawały też przyjemne ciepło. Zatrzymali się przy dosyć szerokiej wnęce, zastawionej beczkami. Prefekt, dosyć pulchny chłopiec o imieniu Ronald, postukał rytmicznie w środkową beczkę, wypowiadając przy tym słowa „Helga Hufflepuff". Nagle beczki zaczęły się poruszać i rozstawiać na boki, co wywołało okrzyki zdziwienia i zachwytu wśród nowych uczniów. W miejscu, gdzie piętrzyły się beczki otworzyło się niewielkie przejście, przez które wszyscy kolejno zaczęli przechodzić. W wąskim korytarzu zapłonęły małe pochodnie wywołując kaskadę cieni tańczących po ceglastych ścianach. Villemo szła tuż za Arturem, mocno pochylającym głowę, aby nie zahaczyć o sklepienie. Czuła się jak Alicja w Krainie Czarów, która lada moment znajdzie się w kolejnym nierzeczywistym świecie. Po chwili marszu wyszli z korytarza wprost do dużego, okrągłego pomieszczenia.
- Witam wszystkich w pokoju wspólnym Hufflepuffu – powiedział Neville - rozgośćcie się Puchoni, jesteście u siebie.

Pomieszczenie przypominało kształtem ogromną beczkę z dosyć niskim sklepieniem, które wisiało niebezpieczne blisko czubka głowy profesora. Ściany zrobione z drewnianych pionowych paneli, z surowego drewna rozprzestrzeniały zapach lasu. Dokoła rozłożono sporo miękkich, wygodnych foteli, a przy kominku stała półokrągła sofa z dopasowanym do niej kształtem stolikiem kawowym zastawionym tacami z ciastkami, tortami i napojami. Do ścian przymocowano mnóstwo zakrzywionych półek, uginających się od przeróżnych roślin i kwiatów. Wisiało tu też kilka żółto czarnych sztandarów z wizerunkiem borsuka, a nad kominkiem spoczywał ogromny portret założycielki domu, Helgi Hufflepuff.

„Starzy” uczniowie rozsiedli się w kanapach, rozmawiając o tym, jak spędzili wakacje, lub co będą robić w nowym roku szkolnym, a nowi poszli zobaczyć swoje sypialnie, czyli Dormitoria.
Prowadziły do nich okrągłe wejścia znajdujące się na wschodniej ścianie pokoju wspólnego. Pięć po lewej stronie, w której spali chłopcy i pięć po prawej dla dziewcząt. Przy każdej wisiała drewniana tabliczka z wyrytymi nazwiskami.
- Chodź Christiana, jesteśmy razem, zobacz – Villemo zawołała przyjaciółkę, która próbowała oderwać palec od jakieś rośliny.
- No proszę, chyba będziemy mieć towarzystwo – powiedziała, pokazując Norweżce palec z oplecioną dookoła małą łodyżką.
Przeszły przez otwór, zaszły kilka stopni w dół i znalazły się w kolejnym okrągłym niczym beczka pomieszczeniu, tylko troszkę mniejszym.
Znajdowały się tu łóżka z baldachimem, szafki, małe stoliki oraz jedna duża szafa. Z sufitu zwisały donice z roślinami o pięknych żółtych kwiatach.
- Co myślisz? - zapytała Villemo błądząc rozmarzonym wzrokiem po sypialni, która mimo braku okna była jasna i przytulna. Usiadła na swoim łóżku i momentalnie zapadła się o dobre kilka centymetrów. Westchnęła. Nigdy nie widziała bardziej wygodnego posłania.
- Tu jest obłędnie, nie spodziewałam się mieszkać w wielkiej beczce – zaśmiała się Christiana i bezceremonialnie wskoczyła na swoje łóżko, aż zatrzeszczało. Łodyżka zsunęła się z jej palca i leniwie rozłożyła na puszystej kołdrze.

Pokój Hufflepuffu okazał się spełnieniem marzeń. Villemo nigdy nie wyobrażała sobie, że w Hogwarcie może być tak wspaniale. Najważniejsze było jednak to, że atmosfera tego miejsca napawała spokojem i życzliwością, a ich opiekun, profesor Longbottom był bardzo ludzkim, sympatycznym czarodziejem, innym niż reszta nauczycieli. I mimo tych wszystkich wspaniałości i szczęścia, Villemo odczuwała rosnący niepokój. Gdy zeszła z łóżka, by rozpakować część swoich rzeczy, poczuła przez podłogę dziwne wibracje, jak gdyby pod ziemią coś płynęło. Nie miała pojęcia czemu ta myśl zmroziła jej krew w żyłach, ale po raz kolejny poczuła na karku lodowaty oddech strachu.

Dwóch siedmioklasistów leciało na miotłach ponad rozległym Zakazanym Lasem. Było im bardzo wesoło, bo mieli możliwość urwać się z nudnej ceremonii i jeszcze nudniejszej przemowy Dyrektorki. Planowali zrobić szybko zakupy w Hogsmeade, napić się spokojnie kremowego piwa i wrócić na biesiadę, aby najeść się do syta. Niestety okazało się, że muszą zabrać se sobą jakiś obrzydliwy, śmierdzący plecak i dostarczyć go do św. Munga.
- Ale kanał! Przez tego śmierdziela nie zdążymy posiedzieć w Pubie pod Trzema Miotłami - zawył rudy, piegowaty chłopiec, lecący nieco z przodu
- Nie narzekaj, ciesz się, że to nie ty go masz na plecach! - odpowiedział drugi siedmioklasista, o bujnej, blond fryzurze.
Widzieli już skraj lasu, więc nieco obniżyli lot. W tym momencie coś świsnęło w powietrzu.
- Ał! - krzyknął ten, który miał plecak – Coś mnie uderzyło!
Czarny kształt przemknął przed twarzą drugiego chłopca.
- Co to do cholery było?
Usłyszeli za sobą świst skrzydeł, po czym czarna masa znowu opadła na blondyna. Poczuł ukłucie w głowę i mokrą strużkę na czole.
- Stary, to mnie dziabnęło, zwiewajmy stąd.
Przyśpieszyli lot, ale doskonale słyszeli świst pędzących za nimi stworzeń. W ciągu kilku sekund dopadły ich trzy wielkie czarne kruki. Dziobały i szarpały za ubrania, a krzyk chłopaków niósł się po niebie.
- Cholerne ptaszyska – blondyn wyciągnął z kieszeni różdżkę i wycelował w ptaka siedzącego na plecach jego kolegi.
- Drętwota! - krzyknął, a ugodzony zaklęciem ptak runął w dół wprost w czerń lasu.
Drugi ptak najwidoczniej spłoszony odleciał w bok, ale trzeci uczepił się plecaka blondyna i szarpał go dziobem z każdej strony.
Chłopak próbował go dosięgnąć zaklęciem, ale bał się, że trafi w samego siebie. Czuł, że zaraz spadnie z miotły.
- Derek, pomóż mi! - zawołał do swojego kolegi, a ten widząc sytuację zawrócił i wycelował różdżką w plecy blondyna.
- Pochyl się.
- Oszalałeś? Trafisz mnie!
Derek zaklną, podleciał jak najbliżej kolegi i kopniakiem strącił z niego kruka. Ptak odleciał na dwa metry, więc rudzielec wymierzył w niego różdżką.
- Drętwota!
Zwierzę pisnęło i podzieliło los swojego towarzysza ginąc wśród plątaniny drzew.
- O mały włos – podsumował Derek z ulgą, ale zaraz krzyknął w stronę blondyna – Stary, plecak!
- Co?
Kiedy zauważył, o co chodzi było już za późno. Plecak rozdarty z jednej strony zsunął się z ramienia chłopca i runął w dół.
- Accio plecak – krzyknął Derek i ku ich uldze udało im się go uratować. Niestety w momencie, kiedy leciał do nich, obrócił się do góry dnem i przez szparę w klapie wysunął się flet.
Nic nie mogli już na to poradzić, instrument niczym kawałek gałęzi wpadł do lasu.
- Szlag by to trafił! Przecież nie pójdziemy go szukać.
- Zwariowałeś? Już wolałbym mieć szlaban na cały semestr niż wejść do tego lasu – oznajmił Derek, zarzucając sobie plecak na plecy.
- Słuchaj, udajmy, że nie było żadnego cholernego fletu, ok? Nikt nie będzie się przejmować taką pierdołą.
Blondyn zastanowił się chwilę i wytarł strużkę krwi z czoła.
- Dobra, nie było żadnego fletu... wiesz co, chyba podaruje sobie dzisiaj to piwo, potrzebuję Ognistej Whisky.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 30.07.2018 13:41
Dobry rozdział, aczkolwiek czuję pewien... niedosyt. Brakuje mi opisu samego przydziału. Tak po prostu, przeskok w czasie i już wiemy, gdzie jest bohaterka. Co do decyzji podjętej przez Tiarę... Chyba wszyscy spodziewaliśmy się, że Villemo trafi do Kluseczek. Albo przynajmniej ja się spodziewałam Śmiech No i to jednak oznacza, że ma w sobie trochę magii potrzebnej do Hogwartu :D
Czekam na kolejny rozdział! ;)
avatar
Angelina Johnson  dnia 30.07.2018 13:57
Biedna Klara, pewnie bardzo chciała pomóc kuzynce w szkole, a tu trafiła ona do Hufflepuffu ;D Co mnie uderzyło, to Neville Longbottom jako opiekun Puchonów. Patrząc na opiekunów z czasów Harry'ego, to były to osoby, które za dzieciaka też należały do domu, którym obecnie się opiekują. Neville był Gryfonem i, jak dowiedzieliśmy się z ostatniego tomu HP, zasłużonym i prawdziwym Gryfonem. Nie do końca rozumiem więc dlaczego teraz ma opiekować się Puchonami, z którymi tak naprawdę nie miał nigdy wiele wspólnego. Pomijając oczywiście dogadywanie się z profesor Sprout, ale to tylko ze względu na jego zainteresowanie zielarstwem.

Opis pokoju wspólnego Puchonów jako wnętrze beczki jest bardzo fajne, naprawdę sobie to wyobraziłam i teraz myślę przez autorkę, że to chyba najfajniej urządzony pokój wspólny w Hogwarcie! Dużo roślin i drewna, czyli to, co lubię najbardziej Czarodziej

Końcówka wyszła już słabiej, jakoś tak chyba niezbyt czułaś postacie tych dwóch uczniów, lecących do Hogsmeade. I nie wyobrażam sobie, by siódmoklasista strzelał w plecy koledze Drętwotą z nadzieją, że trafi ptaka, który siedzi tamtemu na plecach. Przecież to jest tak ogromne ryzyko, że ptak się przesunie, a ten trafi w kolegę, który runie w dół do lasu, że nawet chyba pierwszoroczniak by nie wpadł na tak głupi pomysł!

Końcówka jednak dała mi do myślenia. Czyżby to sam Zakazany Las się przebudzał i zaczął walczyć z czarodziejami?


Trochę mnie też śmieszy, że w Twoim FF uczniowie mówią na Puchonów Kluski. To zupełny wymysł HPnetu i nigdy ta nazwa nie została poruszana w fandomie. Chociaż miło jest zobaczyć ją tutaj ;D
avatar
Prefix użytkownikaNatka Potter  dnia 30.07.2018 13:59
Przyznaję się bez bicia, że poprzednich rozdziałów jeszcze nie czytałam. Dlatego też wypadający z plecaka magiczny flet bardzo mnie zaintrygował xD Nie byłam na początku przekonana do połączenia w jedność tak różnych uniwersów, jednak bardzo zgrabnie z tego wybrnęłaś. Czegoś mi w tym rozdziale, ale chyba za bardzo się przyzwyczaiłam po prostu do opowiadań z pędzącą akcją. Jest świetnie :D
avatar
Prefix użytkownikaSarahis  dnia 30.07.2018 13:59
Nie czytałam nic wcześniej od Klaudii (chyba? albo nie pamiętam) dlatego było to dla mnie nowe doświadczenie. Masz lekkie pióro, miło się to czyta, natomiast rzuciło mi się w oczy parę powtórzeń z tą "tiarą" i strasznie, ale to STRASZNIE mnie ubodły te "kluski". Jakoś tak z "profesjonalnego" rozdziału w tym momencie zrobił się to dla mnie wpis na bloga 13-latki xD. Nie podoba mi się strasznie te określenie ;d. Poza tym jest bardzo w porządku, zachęciło mnie to do przeczytania całej tej serii :D. Muszę przyznać, że połączenie SoLL i HP mnie zaintrygowało.
avatar
Prefix użytkownikaInga Clinton  dnia 30.07.2018 14:02
Dziki pyłek DX fajny tytuł. Pierwsze twoje ff które widzę DX lol nie wiem nie czytałam jeszcze zbieram punkty zostało mi pił minuty aaaak dobra ddamlnbb za chwile coś napisze tu sensownego przysięgam mordy mówię wam ceremonia przydziału i jestem


EDIT.

W sumie fajnie wyszło a dopiero teraz się zorientowałam że to zupełnie nie od początku, świetnie. Brawo dla mnie. W sumie jako wyrwana z kontekstu mogę tylko powiedzieć, że podoba minusie twój styl pisania i może nawet przeczytam całą serie nigdy nie wiadomo DX
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Mugol
24.10.2020 23:39
Cześć, jak tutaj zdobywa się punkty bo jestem nowa?

Niezwyciężony mag
24.10.2020 22:53
Okok

moje życie to mem
24.10.2020 21:36
Uwaga, z przyczyn osobistych przesuwam jutrzejsze kalambury na 19.30

Najlepszy wśród szkolonych
24.10.2020 20:53
Ktoś chińczyk może? Wrozka

Ciasteczkowy Diler
24.10.2020 17:41
heloł Wrozka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59576 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56229 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44549 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43147 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 38346 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37194 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36433 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33345 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.74