Czy HP jest wyłącznie o "lepszym" świecie - magii?
Witam wszystkich.
Na pewno każdy z Was czytając, może po wielokroć HP, przeżywał własne złości i radości, smutki i tęsknoty i trawił te księgi przez .... czas i przez siebie.
Po przeczytaniu dotychczasowych książek o HP (zwłaszcza od tomu trzeciego) uderzyło mnie ze sporą siłą, że NIE MAM WCALE do czynienia z książką - bajką, z książką o magii. Jak to rozumiem?
Wiecie - w bajkach - Zły w końcu przechodzi metamorfozę i staje się Dobrym (zwłaszcza taki zły nie będący bohaterem głównym). A Zły Główny po prostu - zostaje zabity mocą Dobra i Sprawiedliwości, Zamknięty, Unieruchomiony, etc.
Być może trochę tak się stanie z tym ZŁYM GŁÓWNYM - Voldemortem, ale pewności nie mamy czy nie obędzie się bez jakiegoś kosztu ludzkiego (a to już mniej bajkowe przecież).
Ale mamy: Pan Snape; Pan Malfoy jeden; Pan Malfoy drugi; Pani Umbridge; nawet Pan Knot; nawet skrzat domowy Stworek; oh - Państwo Dursley! - wszyscy. To tyle z tych głównych odrobinę drugoplanowych.
Są jacy są. Wiemy jacy. Ale wciąż są właśnie tacy. Oni ewoluują (jesli można wobec nich użyć tego słowa, bo oznaczałoby jakiś rozwój) we własnym, określonym kierunku. Określonym - nazwijmy - "sztywnością poglądów"; niezyczliwością; nienawiścią; głupotą; itd.
I nic się nie zmieniają.
Jak w życiu. Jak w takim naszym życiu (zwykłym?). Myślę - nieważne czy ono jest bardziej mugolskie czy bardziej magiczne - realizm bije po oczach i sercach.
Może czasami przesadny. Np. tom szósty - bo wtedy pomyslałam - "nie, to już przesada; to nadrealne; przesadnie okrutne nawet jak na Życie".
Tak bym chciała czasem tej bajki. By Państwo Dursley WRESZCIE UJRZELI. Ale to jest pewnie marzenie wielu
Na przykład tym co mają tak dogmatycznych własnych rodzicieli :)
W każdym razie ogromnie doceniam całą "książkę" (cykl) HP za to, że "każe mi patrzeć" na to, od czego chętnie bym się odwróciła, tak jak nie daję rady za długo oglądać w TV o Ludzkich krzywdach, katastofach, o Złu.
E-Vairednia 31/03/2007 22:47 Hm... ale Dursley'owie nie są źli... są jacy są, ale nie źli. Artykuł mi się podoba, nie mam żadnych zastrzeżeń...
Peevesdnia 31/03/2007 22:52 art ciekawy, na temat, trochę krążący w okół niego, ale to w nim właśnie zachwyca... bardzo mi się spodobało
Limonkadnia 31/03/2007 22:57 Mi również bardzo się podobało. Wniosek jest taki, że HP to nie jest zwykła 'bajka'. I chyba właśnie przez to jest taki popularny xD. Za artykuł daję oczywiście W.
RiotGirldnia 31/03/2007 23:17 Art Super.!! Ja Kocham tę Książkę Właśnie Za Tą Okrutność. Wobec Harrego, Dumbledora, Weaslay'ow i reszty. Kazdy Dobrze Wie Ze Zycie Nie Jest Bajką Ktora Zawsze Konczy Sie Happy Endem I Książki JO Mimo Iż Są Takie Nierealne To Z Drugiej Strony Ukazują Prawde O Brutalności Świata... Daje W.
Cho Chang2dnia 01/04/2007 08:30 Artykuł fajny. Ja bym nie chciała, żeby wszystko było dobre itp. Może z bajek już wyrosłam, więc teraz przydałoby się troche dreszczyku emocji. No to na tyle.
Katednia 01/04/2007 09:29 rafalku, to wielka szkoda, że go nie zrozumiałeś, bo to jest jednen z najlepszych artykułów, jakie czytałam. HP nie jest bajką, to powieść fantastyczna - bardzo dobra powieść fantastyczna. powstrzymam się od dłuższych wypowiedzi, ponieważ to co chciałabym napisać jest zawarte w tym arcie. Wyrazy szacunku oceniam na W
TomVdnia 01/04/2007 12:50 A wiecie co jest dla mnie jedną z największych zalet HP? To, że Harry chodzi nocą po zamku ukryty pod peleryną niewidką i nigdy nie wiadomo co spotka. To, jak w drugim tomie Harry nagle zaczyna słyszeć złowieszcze szepty. To jak na ścianie pojawia sie krwawy napis. To, jak w trzecim tomie Harry wyhodzi z dmu Dursleyów i nie ma gdzie pójść, wszędzie jest ciemno i nagle pojawia się czarny pies, który przecież nie jest zwykłym psem. To jak w czwartym tomie Harry przenosi się na cmentarz, daleko od miejsc, które zna i jest tam świadkiem powrotu Voldmorta. To jak w piątym tomie Harry z przyjaciólmi przemierza mroczne podziemia Departamentu Tajemnic, rozświetlone tylko nieznacznie niebieskim światłem zaczarowanych świec. To jak w szóstym tomie Harry i Dumbledore wchodzą do jaskini, gdzie na środku skąpanegop w niepokojącej zielonej poświacie jeziora spoczywa zabezpieczona zaklęciami i chroniona przez armię umarłych cząstka duszy Czarnego Pana. Wiecie o czym mówię? Niepowtarzalny klimat i magia w najczarniejszym wydaniu!
gimikisdnia 01/04/2007 15:04 Stworek chyba nigdy nie był zły!!! (?)
Uważam, że te książki dlatego tak zachwycają, bo nie są oderwane od naszych problemów. Magia, która w nich występuje, nie oznacza kresu wszystkich kłopotów. Postacie w niej są ludzkie!
ginny3dnia 01/04/2007 17:23 Myślicie że ta książka by tak nas pociągała gdyby wszysctko było pięknie? Jest tam pokazane mase problemów, z ktorymi musimy isę spotykać w naszym życiu (nawet bez różdzki którą możemy sobie doprawić ogonek, Voldemorta który chce nas zabić czy Filcha z Czujnikiem Tajności ). M.in. mam na myśli to że (niestety) są popularni i Ci mniej popularni. Np. Slughorn i jego Klub Ślimaka, Snape i wszyscy ślizgoni, Harry (chłopiec który przeżył) i Neville o którym równie dobrze może być przepowiedniaz Departamentu Tajemnic.
to tylko jeden przykład a jest ich mase. Art. fajny
TomVdnia 02/04/2007 15:45 Co do Dursleyów to oni SĄ swego rodzaju czarnymi charakterami. Potwierdza to ich zachowanie (zwłaszcza w początkowych tomach), to jak odnoszą się do Harry'ego, jak go traktują. Nie trzeba być czarnoksiężnikiem, żeby być czarnym charakterem
iLonkadnia 07/05/2007 19:41 Chciałabym bardzo pochwalić autorkę artykułu ale nie za treść bo do tej zastrzeżeń bym parę znalazła ale za sposób myślenia bo choć nie jest on dokladnie taki jak mój (nudno by wówczas było) to jest bardzo ciekawy inteligentny i przemyslany (mam nadzieję). Ja co prawda również nie uważam cyklu za lekką i pocieszną bajeczkę i dlatego zdecydowałam przerzucić wszystko na jedną szalę i podobną opinię wygłosić na maturze ustnej. Mimo iż zarzucono mi, że moje ambicje zatrzymały się na poziomoie szkoły podstawowej... ach... pozdrawiam
Luciodnia 04/11/2007 18:53 wspaniały artykuł. Zgadzam się z Tobą w zupełności ale pozwól dodać mi kilka słów od siebie;
Harry Potter nie jest zwykłą bajką dla dzieci; dlaczego tak myślę? Ponieważ czy małe dziecko zrozumiało by sens tych opowiadań, czy odkryło by ukryte tajemnice, powiązało jakieś wydarzenia?
Szczerze w to wątpię.
Napisałem powyżej, że te książki nie są zwykłą serią snutych, prostych bajeczek, więc w takim razie czym?
Według mnie jest to w jakiś sposób biografia przygód chłopca na którego zostały zesłane te wszystkie nieszczęścia. Biografia opisana bardzo dobrze, niekoniecznie szczegółowo na wszystkie tematy ale jednak szczegółowo. Wiele rzeczy można samemu się domyśleć; wiele innych jednak ostanie na zawsze tajemnicą dla autorki.
Mateusz Dumbledorednia 01/01/2008 12:03 Myślę, że cykl książek o Harry Potterze jest wyjątkowy, bo przecież podczas czytania tych książek dorastaliśmy z tymi bohaterami. Miało się np. 9 lat i wyszedł I tom. Fajnie, miło, książka w miarę krótka.Następna grubsza i poważniejsza.
Aż tu nagle np. w VI tomie ginie Dumbleore, są jakieś okropne inferiusy. Jednak czytelnicy dojrzeli już bardziej i wszystko jest na ich poziomie.
jmktc05dnia 28/03/2008 22:54 hmm... artykuł ogólnie ciekawy nie rozumiem tylko za bardzo o co w tym wszystkim chodzi... jestes zadowolona w koncu z tego e to zlo jest w ksiazkach ukazane czy nie?
jak dla mnie ta ksiązka bez zlego byla by totalna porazka! co prawda spodziewalam sie zupelnie innego zakonczenia ale ciessze sie ze Harry pokonal Voldemorta nadaje to niezwyklosci tej kdsiazce.. w koncu 17 chlopak pokonuje najpotezniejszego (zaraz po Dumbledorze) czarodzieja wszechczasów!
katrixdnia 10/04/2008 20:55 art był pisany jeszcze przed wydaniem 7 tomu, więc nie ma o co się wściekać... co do tych "naturalistycznych" opisów... radzę wziąć słownik i zobaczyć co oznacza termin "naturalizm"... co do tematu czy ludzie czytaliby o cukierkowym świecie, jakiegoś czarodzieja, którego największym problemem jest to, że nie wie, co ma zrobić ze swoim wolnym czasem? xD
Siriadnia 16/08/2008 15:29 To zazdrośc Pani Dursley narodziła zły stosunek jej i jej rodziny do Harrego. Myślę, że w głębi duszyn kochała Lily i właśnie dlatego wzieła jej syna pod swój dach. Art. ciekawy, fajnie napisany. Ja też uwielbiam cykl książek o harrym Potterze i z lubością wracam do nichprzez wakacje, a często (z braku czasu) przypominam sobie swoje ulubione fragmenty.
hermionina102dnia 14/12/2008 22:02 Artykuł całkiem ciekawy> Ale powiedz mie była by magia w tych książkach gdyby nie zło......oh no pewnie, że by była tylko to by była książka z cyklu "miłe, łatwe i przyjemne". Taką książką był 1 i 2 no i może 3 tom. Dalej zaczęło się ŻZZZYCIe, prawdziwe. Osobiście uważam że dorastamy wraz z tą książką , wraz z nią uczymy się tego co w życiu potzrebne....Poznajemy to zło, wojnę, która naszym światem przecież też rządzi.... Płaczemy gdy umiera ktoś, gdy ktoś odchodzi... Książka pokazuje losy chłopca, który szybko musiał stać się mężczyznąi zmierzyzć się ze ZŁEM. Tak więc gdyby nie to napięciei te emocje książka nie miałaby tego smaku i z pewnością nie chlonęłabym jej tak jakteraz... W artykule pokazałaś, żę nie chcesz zobaczyc bólu i może po porstu nie jesteś na to gotowa, ale artykuł całkiem, całkiem fajny ..daję P.
olga786dnia 23/01/2010 18:58 to nie jest bajka dla dzieci w wieku do czterech lat ja uważam że ta książka jest ( mimo latających mioteł , samochodów itp. ) bardzo życiowa pokazuje dwulicowe życie oswaja się z myślą że życie nie jest różowe okazuje że nie wszystko musi być takie jak byśmy chcieli ale są ludzie którzy cię kochają i którzy pomogą właśnie w takich r16;złychr17; momentach i mimo że czasami sama bym chciała żeby pani Rowling napisała to inaczej to przecież jest życie. W tej książeczce życie jest bardzo zróżnicowane u większości ludzi to jest raczej mało jakby to ująć, zła i dobra też nie jest za dużo. Można powiedzieć że nasze przeżycia są niczym w porównaniu do tego co przeżywa tytułowy złoty chłopiec on ma więcej przyjaciół niż pewnie wielu z nas ale też o wiele więcej wrogów niż my. Tak więc uważam że to nie tylko książka o różowym życiu Wybrańca więc nie tylko o r16;lepszymr17; świecie.
yasmin46dnia 26/08/2010 16:08 Zapomniałaś o reszcie Ślizgonów jako o tych złych. Ja się w każdym razie cieszę, że HP nie jest jakąś specyficzną bajeczką dla dzieci. Z każdą częścią seria staje się coraz bardziej doroślejsza.
wampirzycadnia 17/10/2010 18:24 Dursleyowie byli czarnymi charakterami (bo w koncu gnebili Harry'ego) ale w 7 czesci sie lekko zmieniaja, np. Dudley podziekowal Harry'emu za uratowanie od Pocalunku Dementora. Ale to tylko taki drobny szczegol, bo to tylko Dudley.
pomylusiadnia 05/12/2010 11:26 Artykuł bardzo ciekawy. Niektóre treści są napisane w bardzo zawiły sposób, ale w tym poniekąd tkwi urok tekstu.
Lawernadnia 18/08/2011 23:47 Życie jest okrutne i czyci się to podoba czy nie. Ale dobrze ze są takie ksiąrzki jak HP POZWALAJĄ ŻYC za artykuł Po
Kondzio4040dnia 10/09/2011 09:12 ciekawe i popieram
kamlot1003dnia 29/01/2012 19:37 Czytając harrego nawet ryczałem a cała rodzina się ze mnie śmiała ale zachęcam mame do czytania ale ona nie chce
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter