Już wszystko wiadomo... A przynajmniej to, co najważniejsze.
Na temat ekranizacji Deathly Hallows krążyło wiele plotek. Że reżyserować film będzie Steven Spielberg, że zostanie nagrany w dwóch częściach... Warner Bros postanowiło rozwiać nasze wątpliwości. Na początku powiemy, że reżyserem zostanie David Yates, doświadczony już po Zakonie Feniksa i Księciu Półkrwi. Wiemy, że nie dla wszystkich ta informacja się spodoba, sądząc po komentarzach w ostatnim na ten temat newsie. Kochani, otóż nie musicie się martwić! Nie wytnie za wiele scen ze względu na to, że... Skoro film będzie w dwóch częściach, nie da sie za wiele wyciąć. Tak, decyzja zapadła. Pierwszy film trafi do kin w listopadzie 2010 roku, a drugi w maju 2011. Nie wiadomo jak to podzielą, nie wiadomo jak to się da podzielić... Miejmy jednak nadzieję, że to się im uda. I że nic nie zostanie zepsute ;]
Nad scenariuszem pracować będzie Steve Kloves, a producentem zostanie David Barron.
Jeśli chcecie dowiedzieć się na ten temat więcej, polecamy przeczytać oficjalną informację Warner Bros, raport, zapraszamy również na SnitchSeeker.com, TLC.org, theSnitch.com, MuggleNet.com, Veritaserum.com, HPANA.com, ale nie tylko angielskojęzyczne portale napisały na ten temat. Zapraszamy również na Onet.pl, WP.pl, FilmWeb.pl, czy StopKlatka.pl. Mamy nadzieję, że te informacje Was zadowolą.
harry_potter123dnia 13/03/2008 18:32 2 części?! No trudno...eh Szkoda że będzie trzeba czekać rok na 2 część.. Ale już postanowione. Mi ise to nie za bardzo podoba
Slayerkadnia 13/03/2008 18:33 Rok? Nie, rok nie. To będzie dokładnie pół roku ;]
Magnus Walterdnia 13/03/2008 18:44 Nie *ryczy, depresja, załamka, kładzie głowe na stół, mdleje, jak oprzytomnieje napisze więcej*
Slaaaay *cały czas szlocha* nie wiesz o co chodziiiii!! On znowu zrobiiiii to głuuuuuupio. Cośśś rozwali, poplączeeee. Nawet jeśli będzie w dwóóóóóch częściaaaach to oneee wyjdą w odstępie pół roooooku! Doooo kitu z taaaakim czymś. Dziiiiiiiiwne dlaczego Właaaadca Pieeeerścieni został wyreżyserowany dobrze i bez żaaadnych "dwóóóóóóch częęęęści"!! *szlocha*. Cały czaaaaaas podzielam swójjjj nastróóóój spod poprzedniego neeeeeeeewsaaaaaaaa!!
Slayerkadnia 13/03/2008 18:46 Magnus, nie załamuj się... Tak jak napisałam w newsie, skoro to w dwóch filmach, to i więcej czasu, wiec i mniej utnie ;] Może zostawią w spokoju ostatnią bitwę... Choćby mogli uciąć śmierć Freda, bo się boję, że bym nie wytrzymała ;]
Herma95dnia 13/03/2008 18:50 Co oni widzą w tym głupim Yatesie?? Tylko zepsuje film. Magnus, podzielam twój nastrój.
fanka08dnia 13/03/2008 18:52 no właśnie.. zgadzam się z Slayerką!! ja chyba nie zniosę żmierci Fred'a.. On jest taki fajny
exeterdnia 13/03/2008 18:57 Jeśli ' Deathly Hallows ' zostanie zekranizowany w dwóch częściach mniej utną. Mi to odpowiada:] a co do Yatesa- nie przeszkadza mi
Sev1302dnia 13/03/2008 19:00 jak utną śmierć Freda to będzie mniej płaczu w kinie no ale nie powinni. Jeśli chodzi o to że podzielą na dwie częsci to ostatecznie można się zgodzić, tylko szkoda że trzeba czekac te pół roku....
Safiramdnia 13/03/2008 19:00 Ostatni gwóźdź w trumnę ekranizacji serii Harry Potter został wbity... [*]
Dobra, opanowałem się na chwilę, a teraz powiem to, co myślę:
NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!
Nie wiem co dzieje się Rowling, ale ja na jej miejscu bym ich wszystkich wyp*%#@$&*^ i wziął Cuarona oraz Williamsa.
Czterokrotnie (ratunku!!!) będę musiał oglądać żałosne wypociny Yatesa i żenującą muzykę Hoopera.
Co z tego, że będzie większość scen? Co z tego? Yates i Hooper nie czują klimatu serii ani trochę (w przeciwieństwie do Cuarona i Williamsa) Tragedia!!!
Cuaron!!! Williams!!! Cuaron!!! Williams!!!
Niestety, Yates i Hooper do końca = całkowita katastrofa. Na samą myśl robi mi się niedobrze Błeeeeeeee.... Jeśli zrobi coś źle w kwestii śmierci i pogrzebu Zgredka, to chyba wyjdę z kina.
Jest jeszcze nadzieja, że Williams dostaje muzykę. Ale... przecież wiadomo, że Yates będzie chciał z Hooperem robić. Zero poszanowania dla Williamsa, który wyraził chęć powrotu. Zero poszanowania dla największego kompozytora wszechczasów :/ Zero, zero, zero :/ Takie zero, jakim jest Yates :/ I takie zero, jakim jest Hooper...
areczek38dnia 13/03/2008 19:05 Koszmar! @@. Nie chodzi mi tu wcale o reżysera itp. Chodzi mi o podział części. Mogliby "puścić w obieg" dwie części razem. Np. w kinie byłaby jakaś przerwa itp. Dlaczego nie chcę dóch części? A dlatego, że jak pojadę do kina na drugą część nie będę nic pamiętał z tej pierwszej : / albo może coś. Ale lepiej ogląda się cały film.
Szkoda że będzie trzeba czekać rok na 2 część..
Rok? Nie, rok nie. To będzie dokładnie pół roku ;]
Chyba chodzi o przerwę między Księciem Półkrwi a Insygniami Śmierci. (KP 2008 IŚ 2010-2011). W ciągu 2009 żadnych nowości
ginny_potter92dnia 13/03/2008 19:19 Nie no czemu????????Czemu on???????Najlepiej reżyseruje Cuaron!!!!!!!!!!!Ja chce Cuarona!!!!!!!!!!!
No ale najlepsze jest to,że będzie w dwóch częściach.Chociaż szkoda,że między nimi będzie taki duży ores czasu.
AngieMegEvansdnia 13/03/2008 19:47 no i to mi sie podoba...nareszcie cos konkretnego, ale sie ciesze ze bedzie w dwuch czesciach. Jedynie martwi mnie to ze taki dlugi odstep miedzy pierwsza a druga czescia bedzie, ale i tak jest git Teraz czekam na wiadomosci z planu KP, hehe xD
Kashiadnia 13/03/2008 19:57 Yas yes yes Ja sie ciesze ze w dwóch częściach...jak wiadomo, mniej utną i będzie iwęcej oglądania xD Ale..trzeba czekać Pozdro.
Serpensortiadnia 13/03/2008 20:03 Heh... Najbardziej martwi mnie reżyser... Po "Zakonie..." byłam bardzo niezadowolona (jak do tej pory, wg mnie, najgorsza część), cóż, zobaczymy co będzie dalej.
2 części? Telenowela odcinkowa czy jak? Przynajmniej będą dawkować przyjemności...
Luciodnia 13/03/2008 20:07 Nareszcie coś jasnego. Trochę mnie martwi ten spory odstęp pomiędzy tymi częściami ale skoro ma tam być jak najwięcej wątków film musi być długi. Zastanawia mnie tylko jedno: czy ostatnia część filmu będzie prawie, że w 100% odwzorowaniem książki?
Renaemmadnia 13/03/2008 20:07 Fajnie, że będzie w dwóch częściach! Przynajmniej nic nie ominą... tylko szkoda, że w tak dużej ilości odstępu.... fajnie.
Cieszę się też, że wyreżyseruje to Yates. Podobało mi się jak stworzył Zakon Feniksa. Chciaż Cuaron i Williams też byli nieźli.
_Luna Lovegooddnia 13/03/2008 20:16 Pół roku, rok, nie ma różnicy!
Dla mnie film mógłby trwać nawet 5 godzin, gdyby tylko był w 1 części!!! Tyle trzeba będzie czekać!
Jak to będzie wyglądać? < Luna się załamuje >
I jeszcze reżyser. Nic przeciw niemu nie mam , ale aby w tych '' dwóch częściach'' było wszystko, słowo po słowo, to co było w książce! Wtedy jakoś to przeżyje .
ulan1989dnia 13/03/2008 20:18 buuu!!! nie podoba mi się ten pomysł! mam nadzieję, że im się to jakoś uda zrobic
ARIELdnia 13/03/2008 20:25 2 częsci superi przerwa między nimi jest mała bo jak pamiętamy władca pierścieni w kinach był co roku a film nakręcony w całości a co do reżysera to uważam że nie jest źle. Zakon był słaby przez słaby scenariusz tutaj go napisze steve kloves a więc możemy być spokojni. A co do muzyki to jeszcze nie jest powiedziane że Hooper napewnoi muzykę nakręci Williams
olsia15dnia 13/03/2008 20:27 Słyszałam te pogłoski o dwóch częściach, ale miałam nadzieję, że będą puszczone w małym odstępie np. tygodnia, miesiąca. Wolałabym aby to Spielberg reżyserował, ale niech już tam im będzie Jednak i tak najbardziej podobała się wizja reżysera dwóch pierwszych części...
Srebrnaadnia 13/03/2008 20:32 David Yates... jego ZK mi się nie podobał
Viliandnia 13/03/2008 20:53 Cóż, może to i dobrze, że rozdzielą ostatni film... Faktycznie, przy takim rozwiązaniu zbyt wiele istotnych spraw nie powinni pominąć. Ale listopad 2010? "Siódemka" długo każe na siebie czkać; ufam więc, że będzie to tego warte.
Harry Potter487dnia 13/03/2008 20:54 szkoda że on to reżyseruje ale jak będa 2 części to może tak bardzo nie powycina scen
Sereadnia 13/03/2008 20:56 Jak dla mnie może to reżyserować nawet Yates. Byle bylo większość scen. Może nawet Zgredka opuścić. Tylko jeden postulat: Z "Opowieści Księcia" zrobi słodki reomans wychodze z kina trzaskając drzwiami.
artixdnia 13/03/2008 20:57 To, że film będzie w 2 częściach to dobrze (szkoda tylko że trzeba będzie pół roku czekać na 2. część), ale Yates to TRAGEDIA. Jak oni mogli go dać za reżysera??
sowa152dnia 13/03/2008 21:10 Z jednes strony to fajnie że będzie dwie cześć ponieważ nie zostanie usunięte zbyt wiele scen a z drógiej strony jest taki fakt iż dróga cześć będzie dopiero jakieś 6 miesięcy później... No ale to zależy od osoby jak woli czy chce dokładniej czy szybciej... Ja szczeże mówiąc... hmmm... mogło by być wcześniej ale jeżeli ustalili że tak będzie no to cóż trzeba będzie się podpożątkować i odczekać ten czas... Niemartwmy się jakoś to przeżyjemy... Te 6 miesięcy czekania na drógą część
Dziedzic Gryffindoradnia 13/03/2008 21:14 Dwie części? Ok, to dość dobra wiadomość. Odstęp czasu - pół roku, mogłoby być gorzej. Ale ustosunkuję się do reżysera. Zakon Feniksa, jak wiemy był najgorszą częścią. Ale sami zobaczcie, obwiniamy Yates'a, za to, że z filmu zostało wyciętych wiele ważnych scen. Ale to nie jego wina, a wina scenarzystów. Film, jako to co zostało pokazane, nie wypadł najgorzej, lecz mimo to jest najgorszy. Pamiętajcie o tym, za nim kolejny raz oskarżycie Davida Yates'a. Zobaczymy co pokaże w Księciu Półkrwi. Gdybym osobiście mógł wybrać reżysera DH, wybrałbym Chris'a Colombus'a - według mnie pierwsze dwie części były najlepsze (najlepszy scenariusz i reżyseria).
Sieg- Heil!
teagandnia 13/03/2008 21:24 Ok, bardzo mi się podoba pomysł podzielenie DH na dwie części. Książki zostały wydane, a więc przynajmniej na ekranizacji filmów będzie można oczekiwać... Gorzej oczywiście sprawa ma się z Yates'em i spółką... Ale daję mu jeszcze kredyt zaufania. Jeśli spartoli "Księcia...", to dla mnie jest skończony po wsze czasy.
Magnus Walterdnia 13/03/2008 21:25 Co pokaże w Księciu?! NIC! DNO! Nikt nie czytał tych wiadomości, że nie będzie rozmowy Dumbledore'a z Dursleyami, Czarki Hufflepuff, Pierścienia Gaunta (ogólnie Gauntów) i wielu innych rzeczy. To po prostu bezczelność robić z beststellera (czy jak się to pisze xP) takie coś.
Po za tym - po co jest reżyser? Do siedzenia? On ma ostateczne zdanie...
Tak na marginesie: JEST BŁAD W TYTULE. NAPISANE JEST "DATHLY" A NIE "DEATHLY". DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ I PROSZĘ O POPRAWIENIE NAZWY!
Marcin86dnia 13/03/2008 21:27 super 2 cz i dłuższy film bo ąz 4 godz a reż spoko obleci
Klaudia@Harry Potterdnia 13/03/2008 21:38 Nawet mogą być 2 części. Najgorsze że reżyser to DAVID YATES!!!!!! Masakra. Chyba nie uda mu się skrócić filmu bo są 2 części, chyba że jest taki dobry i to zrobi (wątpie w to). Ale może pomieszać fakty tak jak w Zakonie Feniksa. Pewnie nie będzie nic o Snapie, bo zadługi temat.
Ogólnie rzecz biorąc 2 części filmu, może być.
Reżyser, nie będę wypowiadać się więcej na ten temat.
Magnus Walterdnia 13/03/2008 21:44 Wiesz^^. Dla niego postawa Marrietty z Zakonu to "mały dodatek" do książki. Po co tracić kilkanaście tysięcy skoro okropną oszustką można zrobić Cho.
Pewnie tutaj takie coś jak "ucho George'a", czy Percy przy śmierci brata, lub całowanie się Rona z Hermioną w trakcie wojny o Hogwart to również dodatek. Podobnie jak ucieczka Rona z namiotu i Hermiona, która go goni.
voille_de_mortdnia 13/03/2008 21:54 Myślę, że niepotrzebnie się tutaj tak wszyscy czepiają Yatesa, ponieważ takiemu "okrojeniu" piątego filmu winny jest nowy scenarzysta - Michael Goldenberg. A do Księcia jak i zarówno Insygni wraca już Steven Kloves, więc dopiero po premierze Księcia można oceniać Yates, a powiedziać, czy faktycznie miesza i usuwa wątki, czy to jednak była robota scenarzysty (ja osobiście jestem za tą drugą opcją).
Magnus Walterdnia 13/03/2008 21:56 To YATES! Ludzie! To on zatwierdza scenariusze, kostiumy itp.! A jeśli ma kontrakt ze scenarzystą i innymi to oni muszą zmieniać scenariusze, jak mu się podoba i nie mogą odejść. Czy wy nie rozumiecie, że reżyser nie jest tylko od siedzenia?
harry17dnia 13/03/2008 22:00 Ludzie tu powinien być mój news. Oczywiście administratorzy muszą sobie pozmieniać i powrzucać swoje newsy. Bo inaczej by im korona spadła, żeby mieć więcej punktów. To ja odnalazłem news. A ty Slayerka go sobie pozmieniałaś i przywłaszczyłaś.
Co pokaże w Księciu?! NIC! DNO! Nikt nie czytał tych wiadomości, że nie będzie rozmowy Dumbledore'a z Dursleyami, Czarki Hufflepuff, Pierścienia Gaunta (ogólnie Gauntów) i wielu innych rzeczy. To po prostu bezczelność robić z beststellera (czy jak się to pisze xP) takie coś.
Po za tym - po co jest reżyser? Do siedzenia? On ma ostateczne zdanie...
Właśnie, właśnie. Ostateczne decyzje należą do Yatesa i scenarzysta może mu zrobić tyle, co nic. To jest żenada. Wiem o tych wyciętych scenach oprócz Gauntów. Ale teraz już stwierdzam na pewno - SKANDAL! WSTYD! HAŃBA! Akurat Gauntowie to mocny wątek KP. Nie wybaczę mu i tak czy tak braku Dursleyów (Kto chce, a kto nie chce - ). Yates chyba sobie myśli, że komuś podobał mu się żenujący Zakon Feniksa i chyba sobie też myśli, że muzyka Hoopera jest dobra i może sobie olewać tak wielkiego mistrza jak Williamsa. Dla mnie ten reżyser jest skończony po wsze czasy już za ZF, a co dopiero będzie po jeszcze (!!! ) trzech produkcjach - katastrofa.
Dziwię się Rowling, że ona pozwala na takie równanie z ziemią swoich książek. Ekranizacja Więźnia Azkabanu w mistrzowskim wykonaniu Cuarona i Williamsa jest niemal tak świetna jak książka, a ZF co? NO NIC!!!
Pozostaje nam nadzieja, że Williams dostanie muzykę (bo wyraził taką chęć) - może chociaż muzycznie ekranizacje HP odejdą godnie, bo od Czary Ognia włącznie (czyli końca pracy Williamsa) pod tym względem seria leci na pysk.
Serea -
Jak dla mnie może to reżyserować nawet Yates. Byle bylo większość scen. Może nawet Zgredka opuścić.
To miał być żart? Jeśli Yates opuści Zgredka to wyjdę z kina...
Dziedzic Gryffindora -
Gdybym osobiście mógł wybrać reżysera DH, wybrałbym Chris'a Colombus'a - według mnie pierwsze dwie części były najlepsze (najlepszy scenariusz i reżyseria).
Sieg- Heil!
Napiszę to z całym szacunkiem dla reżysera kapitalnych dwóch części Kevina, ale nie chciałbym go (chociaż... na pewno lepszy by był niż Yates) widzieć w roli "twórcy" IS - on nie czuje klimatu HP. Powtarzam i wciąż powtarzał będę - Cuaron stworzył razem z Williamsem wielkiego Więźnia Azkabanu, jedyną ekranizację, którą można śmiało nazwać godną książek.
panna-grangerdnia 13/03/2008 22:08 *krzyczy, płacze, wali pięściami w stół, ryczy* Dlaczego!!?? Nawet jak będzie podzielony ten film to i tak połowa to będą jego wymyślone sceny a film będzie trwał godzinę!!! Czyli w sumie 2 godziny!! RATUNKU!!
Tosi@dnia 13/03/2008 22:10 Mnie się to nnnnniiiiiiiieeeeeee podoba!!!! To że w dwóch częściach to mi nie przeszkadza,ale ile trzeba czekać do 2010!!!!! CAŁE 2 LATA!!! ja chyba nie przeżyję. No i z całym szacunkem nie podoba mi się sposób w jaki Yates wyreżyserował Zakon Feniksa...
harry17dnia 13/03/2008 22:15 Administratorzy przywłaszczają sobie czyjeś newsy. A wracając do podzielenia 2 części HPiIŚ to będzie to wyglądało jak Trylogia Matrixa. Komu się chce czekać do listopada 2010 i do 2011 maja. Żeby obejrzeć 2 części jednego filmu pełnometrażowego. Coś nam z Harry'go Pottera robi serial, a raczej telenowela.
Magnus Walterdnia 13/03/2008 22:24 No i zapomniałem jeszcze o reżyserach, a wszyscy o tym mówią xP.
Absolutnie najlepszy był "Więzień" potem "Kamień" i "Komnata". Jak obejrzałem "Czarę" to myślałem, że spadnę z krzesła, ale po dalszym "wgłębieniu" się w film uznałem, że jest całkiem dobry z wyjątkiem twarzy Voldemorta i kilku innych spraw... w każdym razie "Czara" jest lepsza niż "Zakon".
Dokłandniej:
1. "Harry Potter i Więzień Azkabanu" - za muzykę, dosyć wierne odwzorowanie książki i wkład w pracę.
2. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - za długość, za przecudowną muzę, a w wersji rozszerzonej wspaniałe odwzrowanie książki.
3. "Harry Potter i Komnata Tajemnic" - za nadanie "smaczku" odpowiedniego do tej części, ciekawą walkę z Bazyliszkiem oraz za wręcz idealną rolę Radcliffe'a (brak mi Rickamana).
4. "Harry Potter i Czara Ognia" - za dosyć ciekawe odwzorowanie książki.
5. "Harry Potter i Książę Półkrwi" - bo paradoksalnie jest ciekawszą książką niż "Zakon", a i tak wycięto połowę książki.
6. "Harry Potter i Zakon Feniksa" - bo został najgorzej odwzorowany, najgorszy dobór aktorów, złe kostiumy i okropna muzyka.
voille_de_mortdnia 13/03/2008 22:26 Z ciekawości postanowiłem zobaczyć, jaką reakcję wywołała ta wiadomość wśród potteromaniaków z innych zakątków Europy. Patrzyłem na stronach, gdzie jestem zalogowany, a mianowicie: niemiecki portal harrypotter-xperts.de i włoski portkey.it. I widać od razu, że tam o reżysera szumu nie robią.
Czytając niektóre komentarze (jest ich tam 82) do newsa, stwierdziłem, że Niemcy bardziej interesują się podziałem filmu, o Yatsie wypowiedziały się (chociaż czytałem tylko część komentarzy) może 3-4 osoby, a najbardziej nieprzychylna wypowiedź, jaką napotkałem, to David Yates find ich auch blöd (Uważam także, że David Yates jest głupi). O podziale filmu wypowiadali się za to z większymi emocjami, zdania były podzielone (jedni pisali, że to wszystko dla kasy, inni, że świetnie, bo film będzie dokładniejszy).
Z kolei Włosi wydają się nie być niczym w ogłoszeniu WarnerBros zaniepokojeni, o reżyserze nikt nie mówił w żadnym komentarzu, podział im się podoba, jeden użytkownik napisał nawet: Vi prego, fate che durino almeno 3 ore ciascunooooo!!! (Proszę was, zrobcie to tak, aby trwało conajmniej trzy godziny każda [część]).
Chciałbym też sprawdzić komentarze użytkowników na stronach angielskiej (brytyjskiej), francuskiej i hiszpańskiej, zna ktoś może jakąś dobrą?
Moonydnia 13/03/2008 22:29 No i co z tego, że film ma być w dwóch częściach, skoro pożal się Boże reżyser i tak coś schrzani. To po prostu będą dwie długie, nudne i męczące części jak 80% Zakonu Feniksa. Jak można zrobić takie coś z tak świetnej książki, to wie tylko pan Yates. No trudno. Pogodziłam się jakoś z tym, że nie będę miała juz co czytać, teraz muszę przyjąć do wiadomości, że nie będę miała również czego oglądać.
Magnus Walterdnia 13/03/2008 22:32 Moony!
Jeśli lubisz grać w gry komputerowe to pociesz się tym, że gra na pewno będzie dobra, bo w Zakon gra w porówaniu do Zakunu filmu do niebo i ziemia.
Fidelisadnia 13/03/2008 22:42 *wycisza się przez kwadrans, żeby nie zacząć się wydzierać Caps Lockiem*
Dobrze. Świetnie. Po prostu fantastycznie. Życzę Yatesowi miłej pracy nad DH. Życzę mu powodzenia, życzę zekranizowania książki, a nie fragmentów wybranych.
Dobra, może inaczej.
Życzę sobie i Wam wszystkim cudu. Czasami się zdarzają.
Magnus Walterdnia 13/03/2008 22:46 Zadzwoncie po p. Tuska! On to specjalista od cudów (PS - i tak p. Tusk jest lepszy niż p. Kaczyński, więc nie mówić, że jestem anty-Po)
Fidelisadnia 13/03/2008 22:47 W sumie to nienajgorszy pomysł. Nic innego już nam nie pozostało...
"Harry Potter i Więzień Azkabanu" - za muzykę, dosyć wierne odwzorowanie książki i wkład w pracę.
2. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - za długość, za przecudowną muzę, a w wersji rozszerzonej wspaniałe odwzrowanie książki.
3. "Harry Potter i Komnata Tajemnic" - za nadanie "smaczku" odpowiedniego do tej części, ciekawą walkę z Bazyliszkiem oraz za wręcz idealną rolę Radcliffe'a (brak mi Rickamana).
4. "Harry Potter i Czara Ognia" - za dosyć ciekawe odwzorowanie książki.
5. "Harry Potter i Książę Półkrwi" - bo paradoksalnie jest ciekawszą książką niż "Zakon", a i tak wycięto połowę książki.
6. "Harry Potter i Zakon Feniksa" - bo został najgorzej odwzorowany, najgorszy dobór aktorów, złe kostiumy i okropna muzyka.
U mnie to trochę inaczej wygląda:
1. Więzień Azkabanu - wspaniała muzyka, wspaniałe aktorstwo (oczywiście dorosłych), rola Gary'ego Oldmana, klimat, perfekcyjne odwzorowanie Dementorów, klimat, efekty specjalne drugiego planu (chodzący lizak itp.), klimat, wkład Cuarona w pracę, klimat, pięknie zrobiony Hardodziob, znakomicie odwzorowana Trelawney i cała reszta (i jeszcze raz: klimat)
2. Czara Ognia - byłby bardzo dobry, ale:
- nie ma Zgredka
- Ron ma koszmarnie za długie włosy (nie chodzi mi o to jak w nich wygląda, ale kompletnie mija się to z książką)
- nie podoba mi się filmowy Voldemort (podoba mi się za to ten narysowany przez Mary GrandPre)
- średnia muzyka, z wyjątkiem jednego, świetnego utworu (czuć, że Williams zrezygnował )
No i z tych powodów wystawiam ocenę dobrą, bo Newell uchwycił trochę klimatu, który całkowicie "wpakował" w WA Cuaron.
3. Kamień Filozoficzny - wspaniała muzyka, ale poza tym nic szczególnego. Cała otoczka techniczna najwyższych lotów, ale zabrakło klimatu. Poza tym posiada plusy innych części (czyli świetne aktorstwo starszych itd.).
4. Komnata Tajemnic - tak samo jak w przypadku Kamienia Filozoficznego - wspaniała muzyka Williamsa, świetne aktorstwo starszych i niewiele więcej. Ale ogląda się miło...
5. Zakon Feniksa - żenada, dno i kompletna porażka. Zrobienie z Cho zdrajczyni, wycięcie ważnych wątków i skoncentrowanie się tylko na Gwardii Dumbledore'a. Nie ma żadnych uczuć wśród postaci (czasem jakieś szczątkowe...). Fatalna muzyka. Oczywiście plusy to świetne aktorstwo starszych i efekty specjalne. Ale to za mało, żebym był usatysfakcjonowany...
voille_de_mortdnia 13/03/2008 22:52 Niektórze tutaj na stronie pisali nie tylko o wspomnianym przez WB Yatesie, ale także o Hooperze jako kompozytorze. Osobiście podobało mi się 2 jego utwóry (Dementors in the Underpass oraz Possession), ale cały soundtrack ogólnie przedstawia się raczej słabo na tle poprzednich. Najlepszy moim zdaniem jest soundtrack do WA Johna Williamsa (zwłaszcza podoba mi się utwór Window to the Past, które dosyć często sobie włączam na kompie ) i CO Patricka Doyle'a (tutaj utwory słuchane osobno raczej średnio wychodzą, ale w filmie zostały świetnie dopasowane). No i na koniec dodam, że Yates często pracował z Hooperem, ale nie musi on [Hooper] wrócić do Insygniów, nawet czytałem, że skomponowaniem muzyki do tego filmu zainteresowany jest Williams.
Niektórze tutaj na stronie pisali nie tylko o wspomnianym przez WB Yatesie, ale także o Hooperze jako kompozytorze. Osobiście podobało mi się 2 jego utwóry (Dementors in the Underpass oraz Possession), ale cały soundtrack ogólnie przedstawia się raczej słabo na tle poprzednich. Najlepszy moim zdaniem jest soundtrack do WA Johna Williamsa (zwłaszcza podoba mi się utwór Window to the Past, które dosyć często sobie włączam na kompie ) i CO Patricka Doyle'a (tutaj utwory słuchane osobno raczej średnio wychodzą, ale w filmie zostały świetnie dopasowane). No i na koniec dodam, że Yates często pracował z Hooperem, ale nie musi on [Hooper] wrócić do Insygniów, nawet czytałem, że skomponowaniem muzyki do tego filmu zainteresowany jest Williams.
Jest zainteresowany i tak też przecież napisałem. I on ma szansę uratować Yatesa przed całkowitym zjedzeniem przez krytykę i zmiażdżeniem przez fanów.
Co do soundtracków - najlepsze są do części 1-3, najlepszy do 3, ale wszystkie Williamsa do serii HP są niezwykłe i żaden nie góruje zdecydowanie nad drugim. Po prostu - trzy kolejne arcydzieła muzyki filmowej zrobionie przez największego kompozytora wszech czasów.
A Hooper to dno. Doyle poradził sobie średnio oprócz świetnego utworu "The Story Continues". Nie potrafi, tak jak Hooper, stworzyć muzyki do scen akcji (tyle, że Hooper nie potrafi do niczego)...
herma_007dnia 13/03/2008 23:04 Ludzie! Jak czytam komentarze niektórych to rzygać się chce ... bez obrazy. Kompletna wiocha, dno. Nie każdemu da się dogodzić. Myślę, że w innych krajach tak nie jest. Uważam, że tam całkiem dobrze przyjęli Davida ...
6. "Harry Potter i Zakon Feniksa" - bo został najgorzej odwzorowany, najgorszy dobór aktorów, złe kostiumy i okropna muzyka.
Najgorzej odwzorowany? Przecież, to nie zależy od reżysera, tylko od scenariusza! Czy wy nie wiecie takich podstawowych rzeczy. Wszystko co złe to reżyser. No bez przesady. A co do aktorów to przecież dużo jest takich samych jak w poprzednich częściach więc myślę, że o to nie ma co się czepiać. Chyba że chodzi ci o Helenę Bohman Carter ale z tego co wiem to ogólna opinia jest bardzo dobra ... A co do kostiumów to proszę o konkretne przykłady. Bo to raczej nie rzuca się w oczy ...
5. "Harry Potter i Książę Półkrwi" - bo paradoksalnie jest ciekawszą książką niż "Zakon", a i tak wycięto połowę książki.
Z tego co wiem to Książę Półkrwi jeszcze nie wszedł na ekrany kin i nie masz żadnych podstaw by go oceniać.
SKANDAL! WSTYD! HAŃBA! Akurat Gauntowie to mocny wątek KP. Nie wybaczę mu i tak czy tak
Nie zapominajmy, że oni tam się uczą. W każdej części reżyser musi poświęcić czas na naukę, na przyjazd do Hogwartu i takie tam. To jest podstawa a dopiero później tzw. główne wątki ...
Ludzie tu powinien być mój news. Oczywiście administratorzy muszą sobie pozmieniać i powrzucać swoje newsy. Bo inaczej by im korona spadła, żeby mieć więcej punktów. To ja odnalazłem news. A ty Slayerka go sobie pozmieniałaś i przywłaszczyłaś.
A ty myślisz, że jesteś jedynym użytkownikiem?? Ja też napisałam o tym newsa i o ile się nie mylę było ok. 14.00 więc nie masz co pisać takich komentarzy. Ja to rozumiem tak, że jak jakaś bardzo ważna wiadomość dotycząca HP to wtedy pisze administrator ale dlaczego to nie wiem ....
Teraz moje zdanie. Ja uważam, że Yates jest dobrym reżyserem. Nikt nie wspomniał o jego efektach specjalnych, o tym jak ciekawie zekranizował opętanego Harry'ego o tym, że uwzględnił Syriusza, była nawet Gwardia, świetna Dolores. O takich rzeczach zapominacie. Niezgodność jaka mi się rzuciła w oczy to jedynie Cho, która wszystko wypaplała. Spójrzcie na film oczami osoby, która widzi go pierwszy raz nie czytając książki. Przecież taki człowiek by się pogubił kiedy wszystko byłoby zekranizowane tak jak jest w książce. Zresztą film a książka to dwie różne sprawy i nie zawsze muszą się ze sobą zgadzać. Czasami można iść na skróty a czasami należy podążać drogą okrężną.
A co to tych dwóch części to mam mieszane uczucia. Obejrzymy pierwszą i co, nagle się urwie i będzie C.D.N.? Przecież to nie ma sensu. Jednak z drugiej strony będzie ciekawiej żyć z myślą, że to jeszcze nie taki koniec Harry'ego Pottera. Im dłużej czekamy na film tym lepiej. Mamy pewność, że zostanie wykonany solidniej i dokładniej. Czyli z tego powodu nie ma się co martwić. Ja na film mogę czekać nawet do 2015 roku ...
A i jeszcze jedno. Dla zwolenników WA, co wy widzicie w tym właśnie filmie? Przecież to w nim nic praktycznie nie było na temat życia szkolnego. Był przedstawiony jedynie główny wątek.
voille_de_mortdnia 13/03/2008 23:14 Zgadzam się w większości z herma_007 (zwłaszcza jeśli chodzi o to ze scenariuszem na początku), jedynie mam inne zdanie na temat WA, który mi się podobał (fenomenalny klimat). Ale ogólnie też uważam, że po primo Zakon aż tak zły nie był (i fakt, tylko ta Cho i może jeszcze brak Zgredka naprawdę raziły w oczy, ale sceny w ministerstwiebyły świetne), a po secondo za treść filmu odpowiedzialny jest głównie scenarzysta, reżyser może dokonywać zmian w scenariusza, ale są to drobne zmiany.
6. "Harry Potter i Zakon Feniksa" - bo został najgorzej odwzorowany, najgorszy dobór aktorów, złe kostiumy i okropna muzyka.
Najgorzej odwzorowany? Przecież, to nie zależy od reżysera, tylko od scenariusza! Czy wy nie wiecie takich podstawowych rzeczy. Wszystko co złe to reżyser. No bez przesady. A co do aktorów to przecież dużo jest takich samych jak w poprzednich częściach więc myślę, że o to nie ma co się czepiać. Chyba że chodzi ci o Helenę Bohman Carter ale z tego co wiem to ogólna opinia jest bardzo dobra ... A co do kostiumów to proszę o konkretne przykłady. Bo to raczej nie rzuca się w oczy ...
Ekhm. Tak, najgorzej odwzorowany, brak quidditcha, rozmów z Dumbledore'em, przepowiednia w Ministerstwie Magii itd. POWTARZAM DRUKOWANYMI LITERAMI: YATES PODPIPUSJE KONTRAKT Z SCENARZYSTĄ ITD., ON SPRAWDZA SCENARIUSZ I JEŚLI MU SIĘ NIE PODOBA ZAWSZE MOŻE KAZAĆ ZROBIĆ NOWY!!!!!! CZY WY MYŚLICIE, ŻE ON JEST TYLKO OD SIEDZENIA I MÓWIENIA "KLAPS"?!
Tak. Zupełnie mi się nie podoba Umbrigde (nie pamiętam nazwiska), Gambon, Radcliffe (te jego włosy...) oraz młodzi Huncwoci (podobnie młody Snape). To DNO! A co do kostiumów. W WA może i zrezygnowali z szat czarodziejów, ale przynajmniej mieli je na lekcjach - w ZF nie.
5. "Harry Potter i Książę Półkrwi" - bo paradoksalnie jest ciekawszą książką niż "Zakon", a i tak wycięto połowę książki.
Z tego co wiem to Książę Półkrwi jeszcze nie wszedł na ekrany kin i nie masz żadnych podstaw by go oceniać.
Mam prawo, bo wszystko o nim wiadomo. Wyrzucą Gauntów, (Pierścień) p. Chefeshibe Smith, (Czarka) rozmowę Dumbledore'a z Dursleyami i inne.
SKANDAL! WSTYD! HAŃBA! Akurat Gauntowie to mocny wątek KP. Nie wybaczę mu i tak czy tak
Nie zapominajmy, że oni tam się uczą. W każdej części reżyser musi poświęcić czas na naukę, na przyjazd do Hogwartu i takie tam. To jest podstawa a dopiero później tzw. główne wątki ...
Lol. No tak. Rozumiem, że byłabyś zadowolona(y), gdyby cały film opierał się na przyjeździe do Hogwartu i nauki eliksirów, tak? Oczywiście, że to musi być, ale na pewno nie kosztem Gauntów, czy Smith.
Teraz moje zdanie. Ja uważam, że Yates jest dobrym reżyserem. Nikt nie wspomniał o jego efektach specjalnych, o tym jak ciekawie zekranizował opętanego Harry'ego o tym, że uwzględnił Syriusza, była nawet Gwardia, świetna Dolores. O takich rzeczach zapominacie. Niezgodność jaka mi się rzuciła w oczy to jedynie Cho, która wszystko wypaplała. Spójrzcie na film oczami osoby, która widzi go pierwszy raz nie czytając książki. Przecież taki człowiek by się pogubił kiedy wszystko byłoby zekranizowane tak jak jest w książce. Zresztą film a książka to dwie różne sprawy i nie zawsze muszą się ze sobą zgadzać. Czasami można iść na skróty a czasami należy podążać drogą okrężną.
Dobrym?! Efekty specjalne?! Z tego filmu [Zakon Feniksa] wynika, że Bellatriks ZABIŁA Syriusza Morderczym Zaklęciem z taką siłą, że ten wpadł za zasłonę (w ogóle, co to jest? Ja zrozumiałem to jako postrzępione płótno i na pewno nie w takiej jasnej i dużej sali). Nie wiem, co tam za "efekt specjalne" są, bo dużo, dużo lepsze zostały zrobione do "Czary Ognia", a po za tym... jak mogłoby ich nie być? Dolores nie świetna. Porównaj sobie obrazek z książki i jej opis do filmowej Umbrigde. Jak czytałem książkę to wnet wzdrygałem się na myśl o tym jak może wyglądać, a w filmie... pfff.
Primo: Film jest robiony dla fanów. Tylko kretyn pójdzie na Zakon nieoglądając Kamienia i innych części.
Secundo: Jacksonowi jakoś to nie przeszkadzało. Potrafił zrobić WSZYSTKO, co w książce (mówię o wersji rozszerzonej).
Tertio: Yates zawalił sprawę z "Zakonem", bo uciął quidditcha i już więcej tej dyscypliny sportowej w filmie nie będzie. Po za tym - chętniej bym obejrzał 3-godzinny film, ale CELUJĄCO zrobiony, aniżeli takie dno źle zrobione (najdłuższa książka - najkrótszy film, najkrótsza książka - najdłuższy film... coś więcej?).
A co to tych dwóch części to mam mieszane uczucia. Obejrzymy pierwszą i co, nagle się urwie i będzie C.D.N.? Przecież to nie ma sensu. Jednak z drugiej strony będzie ciekawiej żyć z myślą, że to jeszcze nie taki koniec Harry'ego Pottera. Im dłużej czekamy na film tym lepiej. Mamy pewność, że zostanie wykonany solidniej i dokładniej. Czyli z tego powodu nie ma się co martwić. Ja na film mogę czekać nawet do 2015 roku ...
W życiu! Wspaniały film można zrobić w jednej części w półtora roku (przykład: "Władca Pierścieni - Powrót Króla", ponad 4 godziny filmu [rozszerzona] i całkiem ciekawie zrobiony) jeśli tylko się chce. No właśnie... i będzie takie C.D.N, co mnie najbardziej martwii. W ostateczności poczekam i pójdę na dwie części od razu.
A i jeszcze jedno. Dla zwolenników WA, co wy widzicie w tym właśnie filmie? Przecież to w nim nic praktycznie nie było na temat życia szkolnego. Był przedstawiony jedynie główny wątek.
A co tam miało być z "życia szkolnego"? Była transmutacja i najważniejsze rzeczy z lekcji (było OPCM, bogin itd.). Było wróżbiarstwo, ONMS, transmutacja... Co tutaj więcej dać? Film byłby nudny, a tak przynajmniej najważniejsze zostało zrobione WSPANIALE!
Proszę komentować mój komentarz, a Ciebie - mam nadzieję, że zjechałem. Och, uwielbiam to!
PS - i jeszcze raz, bo niektórzy nie rozumieją! POWTARZAM DRUKOWANYMI LITERAMI: YATES PODPIPUSJE KONTRAKT Z SCENARZYSTĄ ITD., ON SPRAWDZA SCENARIUSZ I JEŚLI MU SIĘ NIE PODOBA ZAWSZE MOŻE KAZAĆ ZROBIĆ NOWY!!!!!! CZY WY MYŚLICIE, ŻE ON JEST TYLKO OD SIEDZENIA I MÓWIENIA "KLAPS"?!
Najgorzej odwzorowany? Przecież, to nie zależy od reżysera, tylko od scenariusza! Czy wy nie wiecie takich podstawowych rzeczy. Wszystko co złe to reżyser. No bez przesady. A co do aktorów to przecież dużo jest takich samych jak w poprzednich częściach więc myślę, że o to nie ma co się czepiać. Chyba że chodzi ci o Helenę Bohman Carter ale z tego co wiem to ogólna opinia jest bardzo dobra ... A co do kostiumów to proszę o konkretne przykłady. Bo to raczej nie rzuca się w oczy ...
Ile razy to trzeba powtarzać? Yates może kazać zrobić scenarzyście co mu się podoba. Tak to trudno zrozumieć?!?!
Nie ja pisałem to o złym doborze aktorów, ale... Helena Bonham Carter jest znakomitą aktorką, jednak jej roli nie będę oceniał - mam oceniać 5 sekund na ekranie?
Nie zapominajmy, że oni tam się uczą. W każdej części reżyser musi poświęcić czas na naukę, na przyjazd do Hogwartu i takie tam. To jest podstawa a dopiero później tzw. główne wątki ...
Pokaż mi, o dobrodziejko, gdzie w ZF masz jakieś lekcje, które nie dotyczyły głownego wątku? Poza tym jest ich jedna, czy dwie w całym filmie?
Teraz moje zdanie. Ja uważam, że Yates jest dobrym reżyserem. Nikt nie wspomniał o jego efektach specjalnych, o tym jak ciekawie zekranizował opętanego Harry'ego o tym, że uwzględnił Syriusza, była nawet Gwardia, świetna Dolores. O takich rzeczach zapominacie. Niezgodność jaka mi się rzuciła w oczy to jedynie Cho, która wszystko wypaplała. Spójrzcie na film oczami osoby, która widzi go pierwszy raz nie czytając książki. Przecież taki człowiek by się pogubił kiedy wszystko byłoby zekranizowane tak jak jest w książce. Zresztą film a książka to dwie różne sprawy i nie zawsze muszą się ze sobą zgadzać. Czasami można iść na skróty a czasami należy podążać drogą okrężną.
Ja akurat zawsze zaznaczam, że aktorstwo starszych w każdej części jest świetne, więc to nie jest do mnie. A w jaki sposób uwzględnił Syriusza? Pokazał go przez 20 sekund? Żenada...
A pójście na ZF nie znająć książek (i oglądając tylko ekranizacje) jest równoznaczne ze straceniem wielu wątków, które muszą się pojawić (czyli "być kontynuowane" w IS.
Mamy pewność, że zostanie wykonany solidniej i dokładniej.
W przypadku Yatesa to ja nie mam takiej pewności.
A i jeszcze jedno. Dla zwolenników WA, co wy widzicie w tym właśnie filmie? Przecież to w nim nic praktycznie nie było na temat życia szkolnego. Był przedstawiony jedynie główny wątek.
Nie było? Ty sobie kpisz? Chmmm... no pomyślmy - o tak:
Mamy ledwie Opieka nad Magicznymi Stworzeniami, Wróżbiarstwo, Obronę Przed Czarną Magią (i to nie tylko raz) itd...
Owszem, każda z lekcji ma wpływ na fabułę, ale nie jest skoncentrowana tylko na wątku. Na wróżbiarstwie Trelawney (znakomicie odwzorowana) zaczyna opowiadać uczniom o przepowiadania przyszłości przez długą chwilę, potem dopiero robią lekcję. Tak samo Obrona Przed Czarną Magią - lekcja z boginem trwa bardzo długo i nie koncentruje się tylko na Harrym, a na całej klasie. No i WA ma to, czego niewybaczalnie zabrakło w ZF - mecz quidditcha. Może i krótki, bo skoncentrowany tylko na Ponuraku, ale jednak był.
W ZF praktycznie nie ma żadnych lekcji, a jak już jest, to zaczyna się od razu ruchem fabuły.
WA ma w sobie to "coś", a ZF nie ma. I nie wmówisz mi, że tak nie jest. I Twoje próby wykazania tego, że WA ma duże wady są śmieszne... Niestety...
Dobrym?! Efekty specjalne?! Z tego filmu [Zakon Feniksa] wynika, że Bellatriks ZABIŁA Syriusza Morderczym Zaklęciem z taką siłą, że ten wpadł za zasłonę (w ogóle, co to jest? Ja zrozumiałem to jako postrzępione płótno i na pewno nie w takiej jasnej i dużej sali).
Dokładnie to samo miałem wrażenie. Scena śmierci Syriusza była tak żenująca, że zamiast smucić to wprawiała w szok... A szko czym był spowodowany? Całkowitym zniszczeniem, dobiciem i tak już marnego filmu...
Co do Umbridge jeszcze - w filmie aktorsko była ok, ale też inaczej ją sobie wyobrażałem. Po prostu jako potworne babsko, które udaje miłą.
A włosy Radcliffe'a mnie dobiły, jednak już nie chce mi się na to uwagi zwracać - jeśli będą takie same w KP to się załamie. Ani to nie jest zgodne z książką i ani Radcliffe w tym lepiej nie wygląda. Najlepsze miał włosy w WA, bo tam było widać, że mu je rozczochrano. W CO miał odrobinę za długie, ale też w sumie pasowały. A w ZF wyglądają żenująco...
Magnus Walterdnia 13/03/2008 23:47 Hehehe. Tak na marginesie to cały popcorn zjadłem już na początku filmu. Powinienem go kupić dziesięć razy więcej, bo potem brakowało mi zajęcia... xD. Cały czas tylko szukałem tego ziarenka...
Na innych częściach potrafiłem w ogóle nie jeść popcornu tylko oglądać albo "zastygnąć" w trakcie jedzenia.
PS - nawet bawiłem się komórką w niektórych momentach...
herma_007dnia 13/03/2008 23:50 Ty mnie zjechałeś?? Buahaha nie rozśmieszaj mnie. Jak to dobrze, że mnie nie znasz. Ja potrafię się podnieść ze wszystkiego. A to co napisałeś to mnie po prostu rozśmiesza.
Na początku powiem tak: Ty nie jesteś fanem Yatesa ja, tak to nazwijmy, jestem. I możemy tak się sprzeczać do końca naszych dni, i tak nie dojdziemy do porozumienia ...
Ekhm. Tak, najgorzej odwzorowany, brak quidditcha, rozmów z Dumbledore'em, przepowiednia w Ministerstwie Magii itd.
Osobiście nad brakiem quidditcha nie ubolewam ale wiem, że dla płci przeciwnej ta gra jest frajdą. Ale mnie to nie interesuje więc nie będę o to się spierać.
Natomiast rozmowy z Dumbledore'm były ograniczone nawet w książce. Dyrektor starał się unikać Harry'ego. Nawet do tego się przyznał pod koniec książki ... A co do przepowiedni w MM to nie wiem o co Ci chodzi, ponieważ w filmie brała udział. W końcu to o nią chodziło.
MYŚLICIE, ŻE ON JEST TYLKO OD SIEDZENIA I MÓWIENIA "KLAPS"?!
Nie, oczywiście, że tak nie myślimy, przynajmniej ja. Przecież to on nadzoruje główne prace ale scenarzysta nie jest zabawką reżysera.
Tak. Zupełnie mi się nie podoba Umbrigde (nie pamiętam nazwiska), Gambon, Radcliffe (te jego włosy...) oraz młodzi Huncwoci (podobnie młody Snape).
Ja uważam, że Dolores jest świetna, chociaż mogła bardziej przypominać coś w rodzaju dyktatora ale ogólna opinia o aktorce, która wcieliła się w rolę Dolores jest bardzo dobra a ja się z nią zgadzam. A Gambon i Radcliffe grali również w WA. Także pod tym względem 3 część też Ci się nie podoba? Jak już mówiłam nie każdemu można dogodzić. Zawsze coś będzie się komuś nie podobało ...
Mam prawo, bo wszystko o nim wiadomo. Wyrzucą Gauntów, (Pierścień) p. Chefeshibe Smith, (Czarka) rozmowę Dumbledore'a z Dursleyami i inne.
Ja nadal uważam, że nie masz prawa. O to będziemy mogli się kłócić dopiero jak obejrzymy.
Lol. No tak. Rozumiem, że byłabyś zadowolona(y), gdyby cały film opierał się na przyjeździe do Hogwartu i nauki eliksirów, tak? Oczywiście, że to musi być, ale na pewno nie kosztem Gauntów, czy Smith.
To może Hogwart w ogóle wyrzucić. Przecież tam nic ważnego nie ma bo z głównych wątków potrzebny będzie tylko gabinet dyrektora, wieża astronomiczna i jaskinia ...
Dobra na dzisiaj muszę Cie zadowolić tylko tym. Jutro postaram się napisać więcej bo dosłownie zasypiam na siedząco. Miałam ciężki dzień a muszę pozbierać siły na mocne kontrargumenty ; )
Natomiast rozmowy z Dumbledore'm były ograniczone nawet w książce.
No tak, ale w filmie rozmowa Pottera z Albusem pod koniec została ograniczona do "Jeden nie może żyć, gdy drugie przeżyje". Po za tym... brakuje żałoby.
Osobiście nad brakiem quidditcha nie ubolewam ale wiem, że dla płci przeciwnej ta gra jest frajdą. Ale mnie to nie interesuje więc nie będę o to się spierać.
Oszalałaś?! Przecież, gdyby był quidditch to:
a) Film byłby ciekawszy, byłby dłuższy,
c) Umbrigde wywaliłaby Pottera,
d) McGonagall posprzeczałaby się w obecności Pottera z Dolores,
e) zobaczylibyśmy jak biją się czarodzieje xD.
Ja uważam, że Dolores jest świetna, chociaż mogła bardziej przypominać coś w rodzaju dyktatora ale ogólna opinia o aktorce, która wcieliła się w rolę Dolores jest bardzo dobra a ja się z nią zgadzam. A Gambon i Radcliffe grali również w WA. Także pod tym względem 3 część też Ci się nie podoba? Jak już mówiłam nie każdemu można dogodzić. Zawsze coś będzie się komuś nie podobało ...
Ale w WA, Gambon grał o wiele lepiej a Radcliffe nie miał takich okropnych włosów. Już bardziej podobał mi się Radcliffe z "Czary". A Dolores - klapa. Cały czas tak uważam. Powinna być jeszcze niższa, bardziej brzydką twarz, wyłupiaste oczy itp.
Mam prawo, bo wszystko o nim wiadomo. Wyrzucą Gauntów, (Pierścień) p. Chefeshibe Smith, (Czarka) rozmowę Dumbledore'a z Dursleyami i inne.
Ja nadal uważam, że nie masz prawa. O to będziemy mogli się kłócić dopiero jak obejrzymy.
Skoro dokładnie wiem, czego nie będzie, a co będzie to pozostaje czekać na realizacje, ale to i tak wiele nie zmieni w mojej ocenie. Jak to było w nonsenopedii: "Severus z Malfoyem poszli wyrzucić śmieci z Wieży Astronomicznej i przez przypadek popchnęli Dumbledore'a, który po bliskim spotkaniu z ziemią - zginął". Tak to będzie wyglądało.
Lol. No tak. Rozumiem, że byłabyś zadowolona(y), gdyby cały film opierał się na przyjeździe do Hogwartu i nauki eliksirów, tak? Oczywiście, że to musi być, ale na pewno nie kosztem Gauntów, czy Smith.
To może Hogwart w ogóle wyrzucić. Przecież tam nic ważnego nie ma bo z głównych wątków potrzebny będzie tylko gabinet dyrektora, wieża astronomiczna i jaskinia ...
Nie rozumiesz. Ja nie mówię, że Hogwartu nie ma być, ale przez jakąś głupawą lekcje eliksirów nie można zatracić najważniejszego. Przecież to Hogwart jest głównym miejscem wydarzeń, bo tylko pod koniec filmu akcja dzieje się po za nim (czasem cały czas w Hogwarcie). Jasne, że muszą być lekcje, ale pod tym względem nie wiem, co masz do WA, gdzie były praktycznie wszystkie najważniejsze lekcje zrobione doskonale, a nie tzw.: "wyrwane z kontekstu zdania".
EDIT: Po za tym - porównaj Gary'ego Oldmana z WA i ZF. Bez komentarza. Ten z WA przynajmniej wyglądał. Nie mówię, że w ZF miałby być taki sam, ale bez przesad. Inaczej go sobie wyobrażałem... - bardzo inaczej.
harry17 dnia 03/13/2008 22:00
Ludzie tu powinien być mój news. Oczywiście administratorzy muszą sobie pozmieniać i powrzucać swoje newsy. Bo inaczej by im korona spadła, żeby mieć więcej punktów. To ja odnalazłem news. A ty Slayerka go sobie pozmieniałaś i przywłaszczyłaś.
Dziecko drogie, zastanów się, co Ty piszesz. Ty odnalazłeś news? ODNALAZŁEŚ? Huczą o tym wszystkie strony o Harrym Potterze (+ portale filmowe), a Ty twierdzisz, że odnalazłeś newsa? Rzeczywiście, znalezisko godne podziwu, chylę czoła. Jestem pewna, że w Twoim newsie nie było tylu informacji, ile w swoim zawarła Slayerka, a my nie możemy pozwolić sobie na publikowanie niepełnych newsów. Dlatego też sugeruję się uciszyć, a idiotyczne i niesprawiedliwe insynuacje zachować dla siebie.
Co do oceny Zakonu Feniksa, czy też innych filmów... Przepraszam bardzo, ale czy niektórzy tutaj uważają się za najważniejszych na świecie? "Zakon jest zły, bo kogośtam JA wyobrażałem sobie inaczej"? Ludzie, zastanówcie się. KAŻDY wyobraża sobie daną postać inaczej i żeby nawet ludzie od castingu stanęli na głowach, wszystkim nie dogodzą. Fajnie jest sobie ponarzekać, ale nie przesadzajmy.
Przy czepianiu się usuniętych momentów też niektórzy moim zdaniem ostro przeginają. NIE DA SIĘ zawrzeć w filmie wszystkiego. Scenarzysta też człowiek i mimo wszystko kieruje się osobistymi odczuciami i podobnie jak ludzie od castingu, wszystkim nie dogodzi. Ja sama bardzo ubolewam nad różnicą w ilości scen z Draco w książce, a w filmie, ale cóż... Nie będę skreślać z tego powodu całego filmu i wyżywać się na Bogu ducha winnym Yatesie.
Nimfadora777dnia 14/03/2008 07:53 Super!!!!!!!!!! Jak zwykle nie mogę się doczekać!!!!!!!!!! Szkoda że ten film nie leci już jutro... Aha i jest mi jedno kto to będzie3 robił, byle było by cooltowe.
Magnus Walterdnia 14/03/2008 08:56 Limonko:
Primo: Wystarczyłoby, gdyby znaleźli ludzi NAJBARDZIEJ odpowiadających opisowi... po za tym tzw.: "magia Hollywood" może wiele zdziałać.
Secundo: Ja dam prosty przykład "Władcy Pierścieni", reżyserii Petera Jacksona. Tam zrobili praktycznie WSZYSTKO, co w książce. Nikt w tej ekipie nie uważał, że to jest mniej ważne, to bardziej. Jasne - brakuje kilku scen, czasem całej serii scen, ale na pewno nie tak jak w Zakonie Fenika.
Nikt mi nie powie, że Zakon Feniksa jest dobry. Co prawda o gustach się nie dyskutuje, ale sorry... jeśli reżyser wywala połowę scen, robi z najdłuższej książki najkrótszy film i zamiast faktów daje jakieś własne odczucia to już wiem, czego można się spodziewać po Księciu i po Insygniach NAWET jeśli zostaną zrobione w dwóch częściach.
C.D.N.
OLCIAdnia 14/03/2008 09:22 Ja uważam ze to świetny pomysł! dwie części a co to oznacza mniej utną!!! i fakt dłuzej będziemy czekać ale napewno warto!! bouwielbiam czekać na HP
Ariana Blackdnia 14/03/2008 09:53 Nie będę się powtarzać, co do wyboru reżysera, bo podzielam zdanie wielu, że mógł być lepszy. Co do filmu, że został podzielony na dwie części, bardzo mi się to nie podoba (a może mini serial). Pani Rowling wie, że wpływy z Poterra mogą się zmniejszyć, więc chcą podzielić film dla większej kasy (bardzo brzydko). No, ale pożyjemy, zobaczymy, pomimo wszystkiego trzymam kciuki.
Antoniodnia 14/03/2008 10:09 Ja jednak wolałbym spielberga, co jak co ale reżyser z doświadczeniem i wielką klasą.
Doskonały pomysł co do 2 części!
Tak, efekty specjalne, np. w MM i podczas ucieczki Dumbledore'a. O ile się nie mylę ZF był niejednokrotnie nominowany do różnych nagród właśnie za efekty specjalne, fakt, że nie wygrywał ale był nominowany, a to już coś ... Natomiast nie bardzo kojarzę sobie takie efekty w WA.
Oszalałaś?! Przecież, gdyby był quidditch to:
a) Film byłby ciekawszy,
smiley byłby dłuższy,
c) Umbrigde wywaliłaby Pottera,
d) McGonagall posprzeczałaby się w obecności Pottera z Dolores,
e) zobaczylibyśmy jak biją się czarodzieje xD.
Ciekawszy owszem ale oni muszą ograniczać czas filmu. Przeciętnie filmy trwają jakieś 130 min a ZF, jak sobie przypominam trwał 213 min. dodajmy do tego reklamy na początku i takie tam. Wątpię by komukolwiek chciało się siedzieć w kinie 5 godz. a wy chcecie by jeszcze był dłuższy? Oni filmy kręcą dla kasy, one mają się sprzedawać, bo do kin nie chodzą tylko fani Pottera ale również rodziny, przyjaciele, nawet szkoły. Pięciogodzinny pobyt w kinie się nie sprawdzi.
A i jeszcze: Ile razy trzeba powtarzać, że nie da się zamieścić w filmie dosłownie wszystkiego!? By normalny człowiek połapał się o co w ty wszystkim chodzi to dla niego to musi być proste. Dlatego ucinają sceny. Może jeszcze takie same dialogi wstawić?
Ale w WA, Gambon grał o wiele lepiej a Radcliffe nie miał takich okropnych włosów.
O ile się nie mylę, to fryzura Radcliffe'a nie zależy od reżysera. Od tego są osoby od charakteryzacji, a gra Gambona była bardzo dobra. Nie wiem czemu się czepiasz ...
Cały czas tak uważam. Powinna być jeszcze niższa, bardziej brzydką twarz, wyłupiaste oczy itp.
Nie da się znaleźć aktora tak na zawołanie. Mogą poszukać odpowiedniczki Dolores ale zapewne jej gra aktorska nie będzie ciekawa....
Skoro dokładnie wiem, czego nie będzie, a co będzie to pozostaje czekać na realizacje, ale to i tak wiele nie zmieni w mojej ocenie.
Ale nie wiesz jak jest ogólnie.
Secundo: Ja dam prosty przykład "Władcy Pierścieni", reżyserii Petera Jacksona. Tam zrobili praktycznie WSZYSTKO, co w książce. Nikt w tej ekipie nie uważał, że to jest mniej ważne, to bardziej. Jasne - brakuje kilku scen, czasem całej serii scen, ale na pewno nie tak jak w Zakonie Fenika.
Może Władca Pierścieni ma prostszą budowę wątków? Ale nie porównuj WP do HP, to dwie różne sprawy i nie mają nic do siebie ...
Good Yaxleydnia 14/03/2008 12:00 Faktycznie Yates do pani ale przynajmniej 2 części będą + =
klaudusiaaadnia 14/03/2008 12:30 Oni powariowali. Czy oni naprawdę myślą, że MY, FANI się z tego ucieszymy? Albo, że przynajmniej zaakceptujemy to bez większych wychyleń? Twórca powinien domyślić się reakcji widzów. Chociaż z tym Yates'em nic nie wiadomo No to tak, "zaleta" - przyjmijmy tę nazwę, ale nie nazwałabym tego zaletą, ponieważ o ilości scen nie powinno być w ogóle mowy! Książka zawiera pewną ilość scen, i te sceny powinny się znaleźć w filmie! - jak już powiedziałam, ilość scen. Natomiast wady? O tak! Ich jest więcej!
1. Wiadomo, że jeden film zrobiłby na nas większe wrażenie. Ha! No ale, podzielili na dwie części.
2. Zapamiętalibyśmy więcej szczegółów, a co za tym idzie, mielibyśmy lepsze zdanie o twórcach filmu. Ha! No ale, podzielili na dwie części.
3. I my, i kina będziemy musieli zapłacić podwójnie. Rozumiem, że dla nie powinno to być dla nas przeszkodą, lecz nie możemy przewidzieć sytuacji rodzinnej u wszystkich. Jeden film - lepszy. Ha! No ale, podzielili na dwie części.
4. Insygnia Śmierci to ostatnia część cyklu opowieści o Harrym Potterze, a co za tym idzie - dla nas jest wyjątkowa. Tworząc jeden film, zachowają jego piękno. Ha! No ale, podzielili na dwie części.
W ogóle nieprzemyślane!
ginny 7dnia 14/03/2008 12:59 Niee!
ZF to był najgorzej zekranizowany film z całej serii!
Większa połowa została ucięta!
A jeśli już coś było to całkiem przekręcone!
Dla zwykłego kinomana może i był to świetny film, ale dla Potteromaniaka( między innymi dla mnie) to żenada!
Może i dobrze, że będą dwie części, ale taka przerwa? Nie zniosę tego !
Dobrym?! Efekty specjalne?!
Tak, efekty specjalne, np. w MM i podczas ucieczki Dumbledore'a. O ile się nie mylę ZF był niejednokrotnie nominowany do różnych nagród właśnie za efekty specjalne, fakt, że nie wygrywał ale był nominowany, a to już coś ... Natomiast nie bardzo kojarzę sobie takie efekty w WA.
Bo nawet w książce, momenty, w których mogłyby być efekty specjalne ograniczały się do kilku Expelliarmusów.
Ciekawszy owszem ale oni muszą ograniczać czas filmu. Przeciętnie filmy trwają jakieś 130 min a ZF, jak sobie przypominam trwał 213 min. dodajmy do tego reklamy na początku i takie tam. Wątpię by komukolwiek chciało się siedzieć w kinie 5 godz. a wy chcecie by jeszcze był dłuższy?
213?!??!!?!?!? MOŻE 300000000 minut?!
Dla przypomnienia! Zakon Feniksa jest najkrótszym (Kamień najdłuższym) filmem o HP i trwa nie całe 140minut (dokładniej coś około 138 min i 36 sekund), gdzie Kamień Filozoficzny trwa ponad 150 minut. Po za tym... Władcę dało się zrobić w jednej części koło 4-rech godzin .
Oni filmy kręcą dla kasy, one mają się sprzedawać, bo do kin nie chodzą tylko fani Pottera ale również rodziny, przyjaciele, nawet szkoły. Pięciogodzinny pobyt w kinie się nie sprawdzi.
A i jeszcze: Ile razy trzeba powtarzać, że nie da się zamieścić w filmie dosłownie wszystkiego!? By normalny człowiek połapał się o co w ty wszystkim chodzi to dla niego to musi być proste. Dlatego ucinają sceny. Może jeszcze takie same dialogi wstawić?
Muszę cię rozczarować, ale adaptacje książek robi się DLA FANÓW a w drugiej kolejności dla innych. Szczególnie w przypadku HP, gdzie cały świat oszalał na jego punkcie i jest więcej FANÓW niż zwykłych ludzi.
Po za tym, powtarzam. To tak jakby zacząć czytać HP od "Insygiów Śmierci", a nie od "Kamienia Filozoficznego". Tylko prawdziwy idiota coś takiego zrobi.
Ale w WA, Gambon grał o wiele lepiej a Radcliffe nie miał takich okropnych włosów.
O ile się nie mylę, to fryzura Radcliffe'a nie zależy od reżysera. Od tego są osoby od charakteryzacji, a gra Gambona była bardzo dobra. Nie wiem czemu się czepiasz ...
Z tą fryzurą to nic nie zmieniłaś. O to chodzi - zrobili ją charakteryzatorzy, a Yates się na to zgodził. On może kwestionować WSZYSTKO, co mu się w filmie nie podoba.
Cały czas tak uważam. Powinna być jeszcze niższa, bardziej brzydką twarz, wyłupiaste oczy itp.
Nie da się znaleźć aktora tak na zawołanie. Mogą poszukać odpowiedniczki Dolores ale zapewne jej gra aktorska nie będzie ciekawa....
Ciekawe dlaczego Severusa Snape'a udało się obsadzić idealnie. Przecież Rickman nie ma takiego na ogół wyrazu twarzy, a już na pewno nie czarnych, przetłuszczonych włosów. To, co tu napisałaś to tylko żal.pl, bo jeśli tylko się chce można znaleźć aktora(rkę), który(a) odpowiada opisowi w książce.
Secundo: Ja dam prosty przykład "Władcy Pierścieni", reżyserii Petera Jacksona. Tam zrobili praktycznie WSZYSTKO, co w książce. Nikt w tej ekipie nie uważał, że to jest mniej ważne, to bardziej. Jasne - brakuje kilku scen, czasem całej serii scen, ale na pewno nie tak jak w Zakonie Fenika.
Może Władca Pierścieni ma prostszą budowę wątków? Ale nie porównuj WP do HP, to dwie różne sprawy i nie mają nic do siebie ...
Dam Ci radę: potródź się i przeczytaj "Władcę Pierścieni". Harry Potter przy Władcy Pierścieni to prawdziwa gazetka szkolna ;/. Na pewno fabuła nie jest prostsza, jest więcej zawiłych wątków itd. Radzę ci, nie rozśmieszaj tego, który czytał "Władcę" od dechy do dechy, że fabuła jest prosta.
Aha, jeśli chodzi ci o to, że w WP chodzi o zniszczenie Pierścienia i to wszystko to w HP główny bohater też musi coś zniszczyć - coś albo kogoś.
Nie kłóć się ze mną, bo od kiedy pamiętam nikt nie wygrał. Ja tam lubię dyskusję, więc do niczego nie zmuszam...
EmO GirLdnia 14/03/2008 13:30 Moim zdaniem za długo...;/
Limonka dnia 03/14/2008 03:04
Co do oceny Zakonu Feniksa, czy też innych
filmów... Przepraszam bardzo, ale czy niektórzy tutaj uważają się za najważniejszych na świecie? "Zakon jest zły, bo kogośtam JA wyobrażałem sobie inaczej"? Ludzie, zastanówcie się. KAŻDY wyobraża sobie daną postać inaczej i żeby nawet ludzie od castingu stanęli na głowach, wszystkim nie dogodzą. Fajnie jest sobie ponarzekać, ale nie przesadzajmy.
Każdy ma inne wyobrażenie - tak. Ale zauważ, że naprawdę prawie wszystkim podoba się Snape odegrany przez wielkiego Rickmana. Większości podoba się McGonagall itd. Rewelacyjne odtworzono Trelawney.
I choć podobała mi się Umbridge pod względem aktorskim to niajk ma się do książki - w filmie Snape jedzie równo po Harrym, Lupin jest markotny i wyniszczony, Trelawney jest zdziwaczała, Dumbledore tajemniczy (ale brakuje mi wątków humorystycznych z nim) i potężny zaraz. Wszystko zgadza się z książką. Ale Umbridge jest fatalnie odwzorowana, tak samo jak kompletnie nie podoba mi się Moody z tą jego "czoną opaską" - przecież to było "normalnie" ułożone oko, tylko że z magicznymi właściwościami.
Przy czepianiu się usuniętych momentów też niektórzy moim zdaniem ostro przeginają. NIE DA SIĘ zawrzeć w filmie wszystkiego. Scenarzysta też człowiek i mimo wszystko kieruje się osobistymi odczuciami i podobnie jak ludzie od castingu, wszystkim nie dogodzi. Ja sama bardzo ubolewam nad różnicą w ilości scen z Draco w książce, a w filmie, ale cóż... Nie będę skreślać z tego powodu całego filmu i wyżywać się na Bogu ducha winnym Yatesie.
Scenarzysta kieruje się własnymi odczuciami, a efektem tego jest zrobienie z Cho oszustki (powiedzcie mi, którzy z tych co oglądali tylko raz ekranizacje, a takich jest masa, połapią się co to jest Veritaserum?)... :/
A Yates tylko dobił z Hooperem i tak już słaby scenariusz...
herma_007
Tak, efekty specjalne, np. w MM i podczas ucieczki Dumbledore'a. O ile się nie mylę ZF był niejednokrotnie nominowany do różnych nagród właśnie za efekty specjalne, fakt, że nie wygrywał ale był nominowany, a to już coś ... Natomiast nie bardzo kojarzę sobie takie efekty w WA.
Efekty w MM to czyste okazanie, na co stać specjalistów. Owszem, podobały mi się w MM, ale walka Dumbledore vs. Voldemort została kompletnie zepsuta niestety - narąbane pełno błysków, a zero... no tego "czegoś". W książce ta walka fascynowała, a w filmie... była słaba.
Co do WA - widać nie patrzysz zbyt dobrze. Chociaż, jak można nie zauważyć, że Hardodziobowi rusza się każde piórko? Jak można nie zauważyć WSPANIAŁYCH dementorów, których stworzył Cuaron. I może nie dostrzegasz takich efektów, jak chodzący lizak lub zrzucanie liści przez Bijącą Wierzbę. Jest tego więcej - np. obrazy na drugim planie itd.
A porównaj sobie demnetorów Cuarona do dementorów Yatesa - od razu się dowiesz o czym mówię:
dementorzy Cuarona - idealnie odwzorowani z książki (czarni, z kapturami, z trupimi, oślizgłymi rękami) i perfekcyjnie wykonani, a dementorzy Yatesa - szarzy, bez kapturów - zrobieni na "odwal się". Może teraz dostrzeżesz te różnice, które sprawiają, że Więzień Azkabanu pod względem efektów specjalnych (i w sumie pod każdym względem) bije Zakon Feniksa na głowę...
O ile się nie mylę, to fryzura Radcliffe'a nie zależy od reżysera. Od tego są osoby od charakteryzacji, a gra Gambona była bardzo dobra. Nie wiem czemu się czepiasz ...
Nie, wogóle jego fryzura od reżysera nie zależy. Charakteryzatorzy nie robią nic tak z siebie, tylko to, co im zleci reżyser!!! Tak trudno to zrozumieć?!?!
Co do gry Gambona - bardzo dobra i nie mam żadnych zastrzeżeń.
Magnus Walterdnia 14/03/2008 13:52 Ciekawe dlaczego Severus cały czas w filmie wygląda tak samo - jemu włosów nie trzeba było robić innych? Podobnie Lucjusz... on też cały czas w filmie jest wierną kopią z książki. Mizernie się bronisz herma...
Gizmolinadnia 14/03/2008 14:01 DOPIERO w 2010 roku?!? Nie wytrzymam!!
xDD
linek6dnia 14/03/2008 14:02 Oby jak najszybciej. moze byc podzielony na dwie czesci bedzie dluszy i przez to dokladniejszy mnie to odpowiada
linek6dnia 14/03/2008 14:03 Oby jak najszybciej. moze byc podzielony na dwie czesci bedzie dluszy i przez to dokladniejszy mnie to odpowiada
Carmen Lowelldnia 14/03/2008 14:24 O matko na 1 część będziemy czekać....2 LATA 5 MIESIĘCY ? TYGODNI ? DNI ? GODZIN ? MINUT ? SEKUND!!!!!!!!
A na drugą część .....2 LATA 11 MIESIĘCY ? TYGODNI ? DNI ? GODZIN ? MINUT ? SEKUND!!!! Ja nie WYTRZYMAAAAM!!!!Co do reżysera no cóż jedno wielkie BUUUUUUUUUUUUUUU!!!!!! Moim zdaniem filmy wyreżyserowane przez Yatesa są słabe....np. książka ZF bardzo mnie zafascynowała , a film.....no cóż w filmie wszystko zostało zniszczone...wszystko...a już szczególnie walka Dumbledore'a z Voldemortem.Moim zdaniem najlepszy film to WA nie wiem czy sie ze mną zgodzicie ale moim zdaniem wyszedł najlepiej.No cóż niestety...nie mamy na to żadnego wpływu
Magnus Walterdnia 14/03/2008 14:29 No. Yates postawił na widowiskowość, a nie wierność książce i pomiędzy różdżkami Dumbledore'a oraz Voldemorta powstało Priori Incantatem - to jest NIEWYBACZALNE!
hermijonina24dnia 14/03/2008 14:54 Dwie częśći!!!???? Ja jestem wniebowzięta!!! więcej oglądania.Co do reżysera to mam wątpliwośći. Znowu będzie wszystko takie ciemnie i prawie nic nie będzie mozna zobaczeć ale część pierwsza i druga były lepsze. Wiem, że każda kolejna cząść jest bardziej mroczna i to dlatego, ale żeby trzeba było się wpatrywać...Przynajmniej sceny gdzie są gdzieś w domu lub w szkole mogłyby być jasne, no ale trudno nie do mnie należy ta decyzja. A co do śmierci Freda to uważam, że powinna być dobitnie pokazana, tzn. powinien zająć trochę więćej miejsca w filmie, powinno sie go nam blżej pokazać, byłoby to bardziej wzruszające
Carmen Lowell dnia 03/14/2008 14:24
Moim zdaniem najlepszy film to WA nie wiem czy sie ze mną zgodzicie ale moim zdaniem wyszedł
Zobacz sobie na te długie komentarze tutaj mojego autorstwa m.in. - napisałem tam o wspaniałości ekranizacji WA
no cóż w filmie wszystko zostało zniszczone...wszystko...a już szczególnie walka Dumbledore'a z Voldemortem.
To też tam znajdziesz.
Magnus Walter dnia 03/14/2008 14:29
No. Yates postawił na widowiskowość, a nie wierność książce i pomiędzy różdżkami Dumbledore'a oraz Voldemorta powstało Priori Incantatem - to jest NIEWYBACZALNE!
Postawił na widoskowość, a w kinie jakoś mnie to nie fascynowało. I nie postawił na przedstawienie tej walki jak w książce, a skutkiem tego jest katastrofalnie zrobiona scena.
No i to Priori Incantatatem... No ale cóż, jeśli Cho może być podłą oszustką, to dlaczego nie może być więzi między różdżkami Dumbledore'a i Voldemorta? :/ Naprawdę myślenie Yatesa jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe.
madziawisniadnia 14/03/2008 16:20 Yhm. Gratuluję zaciętej i interesującej dyskusji między Magnusem Walterem a hermą_007 oraz wtrąceniami Safiram. Wszystko już nadmieniliście, także nie będę się powtarzać. Zdecydowanie zgadzam się ze zdaniem Magnusa i Safiram. W dalszych newsach, widzimy wypowiedź scenarzysty, który tłumaczy, że wyrazem hołdu dla pracy Rowling i wierności fanów, będzie właśnie podzielnie 7 filmu na dwie części, by w pełni oddać wartość fabuły ostatniej książki. Brzmi przekonująco...ale czy to piękne orzeczenie, ta teoria, w praktyce się sprawdzi? OJ śmiem wątpić. Nie będzie już tych emocji, fascynacji, tego szoku, wstrząsu i podziwu, oj nie będzie.
poldnia 14/03/2008 16:31 2 części? Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ponieważ oglądam część pierwszą i co...? W momencie gdy Harry i Hermiona przybywają do Doliny Godryka pojawia się napis KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ i tak jak w jakiejś "Modzie na sukces" w najlepszym momencie pojawiają się napisy. I jeszcze pół roku czekania na drugą część... straszne. Ale plusem jest to, że zostanie mniej wycięte.
PS: Nigdy jeszcze pod żadnym newsem czy artykułem nie widziałem tyle komentarzy.
To miał być żart? Jeśli Yates opuści Zgredka to wyjdę z kina...
Nie to było zupełnie powarznie. Zgredek dla mnie osobiście nie jest najważniejszą postacją. I po prostu dla mnie OSOBIŚCIE nie stanowi to większego problemu. Mi zależy tylko na nie zrobieniu z tego przygodówki z romansem w tle.
A co do reżysera i scenarzysty. TO się łatwo mówi. Gorzej jest w rzeczywistości. Moja kuzynka studiuje reżyserie i nie zawsze da się ze scenarzystą na tyle zgrać by wszystko było super, exstra i wogóle idealnie. Taki scenariusz to nie jest tydzień, czy dwa. To są miesiące. I koszty.
Po za tym, powtarzam. To tak jakby zacząć czytać HP od "Insygiów Śmierci", a nie od "Kamienia Filozoficznego". Tylko prawdziwy idiota coś takiego zrobi.
No cóż...ja mojemu kuzynowi czytać HP zaczęłam od VII. I nie widze w tym nic idiotycznego.
Juju Potterdnia 14/03/2008 17:28 A mi się nawet podoba pomysł zrobienia IŚ w 2 częściach. Po pierwsze w filmie będzie można zawrzeć więcej wątków, a po drugie dłużej będę miała na co czekać, bo tak czy siak po IŚ nic juz nie będzie. Ja marze o tym żeby Harry'ego nakręcila w Polsce od nowa, chociaż wiem że to nierealne
madziawisnia dnia 03/14/2008 16:20
Yhm. Gratuluję zaciętej i interesującej dyskusji między Magnusem Walterem a hermą_007 oraz wtrąceniami Safiram. Wszystko już nadmieniliście, także nie będę się powtarzać. Zdecydowanie zgadzam się ze zdaniem Magnusa i Safiram.
Przeczytałaś wszystko? Pełen podziwu jestem
No i jak już coś to ze zdaniem Safirama - nie wiem dlaczego kojarzycie ten nick z rodzajem żeńskim. Przydałoby się w tym serwisie wprowadzić symbole płci koło nicku (jak na Filmwebie).
Hermiona_Hermioneczkadnia 14/03/2008 19:24 Ja się chyba popłacze, przecież nie można tak o sobie przerwać filmu, a tak swoją drogą to ciekawe na czym zakończy sie pierwsza część??
terinkadnia 14/03/2008 20:10 Moim zdaniem fajnie że w dwóch częściach ale nie podoba mi się to że ich premiera będzie w innych terminach
Kociokwikdnia 14/03/2008 20:59 not to KLOAKA... CUARON WRÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
herma_007dnia 14/03/2008 21:36 Magnus Walter, otóż muszę Cię zmartwić jeśli chodzi o kostiumy i efekty specjalne ZF:
Nagroda BAFTA, właśnie za efekty specjalne i nagroda CDG za kostiumy w filmie fantasty. Czyli to, że Tobie się nie podobały nikogo nie obchodzi, bo jak widać te rzeczy to atuty tego filmu a Ty, no i Safiram, tego nie zmienicie...
Chciano wyciąć z produkcji dość "brutalne" sceny z dementorami ,ponieważ producent twierdził, że film będzie wtedy dostępny od 16 roku życia. Jednak reżyser stwierdził, że to wszystko jest w książce i nie będzie niczego wycinał.
Mało brakowało a w WA nie byłoby dementorów. Czyli efektów specjalnych praktycznie wcale, no ale się upiekło ...
Film zajął, mało zaszczytną, pierwszą pozycję na liście "najbardziej przepełnionych błędami filmów 2004 roku".
Oj szkoda, że w WA aż tyle było błędów, śmiem twierdzić, że w ZF również były, ale raczej nie znajdował się na pierwszych miejscach takich list.
Zanim Alfonso Cuarón został reżyserem filmu, nigdy nie przeczytał żadnej z książek ani nie obejrzał pierwszych dwóch części filmu.
To jest dowód na to, że treść filmu zależy od scenarzysty. Jak widać reżyser może o książkach nie wiedzieć nic zanim zacznie działać.
Po za tym, powtarzam. To tak jakby zacząć czytać HP od "Insygiów Śmierci", a nie od "Kamienia Filozoficznego". Tylko prawdziwy idiota coś takiego zrobi.
Mój kolega zaczął czytać dopiero od Zakonu Feniksa dlatego, że nie wzięłam go z koleżanką do kina. Do tej pory nie przeczytał pierwszych 4 części bo oglądał filmy ...
Sandra1232dnia 14/03/2008 22:08 No troche beznadziejnie że 2 części i że tak długa przerwa mięxzy nimi
Magnus Walterdnia 14/03/2008 22:24 Och. A więc tak? Dobrze...
Primo: Za jakie kostiumy? Przecież wszystko było w poprzedniej części począwszy od ubrania Dumbledore'a poprzez Pottera, a skończywszy na Hagridzie. Nową postacią była jedynie Umbrigde, a reszta to te same stroje (na marginesie; oni się nie myją?).
Secundo: Ale nie wycięli. A i tak efektów byłoby dużo, jak już to nadmienił Safiram; nie będę się powtarzał.
Tertio: Zakon Feniksa, moja kochana, zajął trzecie miejsce tuż przed Piratami z Karaibów i Spider-manem 3 z liczbą ponad 60. błędami.
Cztery: Film Zakon Feniksa, który jest adaptacją najdłuższej ksiązki, paradoksalnie jest najkrótszy; Kamień Filozoficzny, najkrótszy z całej serii jest najdłuższy (film).
Po za tym. Ciekawe dlaczego większość Potteromaniaków uważa ZF za najgorsze?? Och... tak. Już wiem! Za to, że Yates zrobił z Cho zdrajczynie, za to, że dał szalony lot na miotłach, za to, że Filch wiele razy znalazł kryjówkę Gwardii Dumbledore'a, za to, że Pokój Życzeń wręcz się rozwalił... nadmieniać dalej? A co w Więźniu jest niezgodne z książką? Ile rzeczy jest pozmienianych? Ile usuniętych? Na pewno jest trochę, ale nie tyle, co w Zakonie.
Jeśli zaczął czytać od ZF, a wcześniej same filmy - to gratulacje. Ciekawe, co zrozumie z poprzednich części. Po za tym... zniszczył sobie wyobraźnie!
Mało brakowało a w WA nie byłoby dementorów. Czyli efektów specjalnych praktycznie wcale, no ale się upiekło ...
Film zajął, mało zaszczytną, pierwszą pozycję na liście "najbardziej przepełnionych błędami filmów 2004 roku".
Ty sobie robisz żarty? A co mają błędy do jakości filmu? Wiesz chociaż na czym polegają te błędy? Nie? To ja Ci powiem: oni liczą jako błąd to, że Hermionie w którejś scenie widać mikroport. I to jest błąd. A co mnie to obchodzi? Ja tego nie widzę i nie mam zamiaru tego specjalnie wyszukiwać.
madziawisniadnia 15/03/2008 09:53 Owszem przeczytałam wszystkie komentarze od początku, a zwłaszcza skupiłam się na Waszej dyskusji. Ja wiem, że Tyś mężczyzną jest, apelujesz o tym przy każdej okazji, ale właśnie nie wiedziałam czy odmienić ten Twój nick czy zostawić w takiej formie mianownika, więc żeby było bezpieczniej, zostawiłam
Diana_Didnia 15/03/2008 11:02 Jak oni mogli nam to zrobić?!?!?!?!
ZAłAMKA
Magnus Walterdnia 15/03/2008 11:15 Ah, i jeszcze kilka spraw.
1. Mówisz, że to nie od Yatesa zależy, tak? A kto zbiera laury jeśli film jest na miarę najlepszego bestsellera? Scenarzysta, czy reżyser? Kto odbiera Oscara na Gali Oscarów - scenarzysta, czy reżyser? Jeśli powstaje film, to news jest o reżyserze, czy scenarzyście?
Skoro reżyser zawsze zbiera laury za film - a ty [herma] mówisz, że większość robi scenarzysta - to też nikt nie będzie obwiniał scenarzysty za film, bo jeśli reżyserowi się scenariusz nie podoba - proszę! Ma kontrakt ze scenarzystą i ten musi robić tak długo scenariusz, aż się w końcu nie spodoba.
2. Wiecie, że dementorów można pokonać Expelliarmusem? Nie? Dziwne... bo Yates w czasie napadu dementorów pokonał ich czerwonym strumykiem światła z różdżki Pottera (przypadczcie się).
MarlenQadnia 15/03/2008 21:40 Ehh..ten i***** ma być reżyserem?! Niech s********!!!!
fred12dnia 16/03/2008 20:35 A mi sie to podoba. Może wreszcie powstanie film, który mnie usatysfakcjonuje
paxon132dnia 23/03/2008 22:59 pierwsza czesc ma sie skonczyc na smierci zgredka a druga to pewnie pozniej
paxon132dnia 23/03/2008 23:01 oj marlenqa te twoje słownictwo hehhehe
globuss2dnia 19/04/2008 20:56 dobra to dolacze do tej klutni
wedlog mnie najlepszy film to;
1.Harry Potter i Komnata Tajemnic - nie pytajcie czemu
2. Harry Potter i Kamien Filozoficzny - nie pytajcie czemu
3.Harry Potter i Czara Ognia - nie pytajcie czemu
4. Harry Potter i Wiezien Azkabanu - nie pytajcie dla czego jest na czwartym miejscu
5. Harry Potter i Ksiaze Półkrwi - nie pytajcie czemu
6. Harry Potter i Zakon feniksa - za beznadziejna obsade
na tyle by bylo ktory film jest na jakim miejscu a wiec .......
do nie ktorych filmow byla beznadzieje skomponowana muzyka oprocz HPiKP
bo on jeszcze nie wyszedl a co do 7 czesci dzielonej na dwie to te dwa lata to z deka przesada bo za dwa lata to by nakrecli obie czesci ale co ja sie bede denerwowal nie ja bede watki i akcje cial na dwie czesci tylko rezyser i reszta .
ja jestem za tym zeby premiere w 2010 roku odwolac i puscic ja w 2011 roku razem z droga czescia
tzn skleic je w jeden film
to jest moje zdanie na ten temat
Dedalus Digglednia 21/04/2008 15:44 Hmmm według mnie to fajnie bo nareszcie nie pominą tak wielu wątków!!
Dedalus Digglednia 21/04/2008 15:44 Hmmm według mnie to fajnie bo nareszcie nie pominą tak wielu wątków!! [Upset] [Upset]