
Tłumaczenie fragmentów:
Q: Dużo pisano na temat twojego picia... jaka jest prawda?
A: To śmieszne, że tyle o tym mówią. Picie było niezdrowe i szkodliwe dla mojego ciała i życia towarzyskiego. Żyłem w ciągłym strachu przed tymi, których spotykałem - co mógłbym im powiedzieć, co z nimi zrobić, więc zostawałem w domy i piłem w samotności. Byłem odludkiem w wieku 20 lat. Byłem żałosny - to nie byłem ja. Jestem zabawną, przyjazną osobą, a to wszystko zamieniło mnie w prymitywnego nudziarza. Przez długi czas ludzie do mnie mówili
'Sądzimy, że masz problem', jednak w konsekwencji musiałem to sobie sam uświadomić.
Q: Garry Oldman, z którym pracowałeś w kilku potterowskich filmach, miał podobny problem. Zwierzyłeś mu się kiedyś?
A: Raz z nim rozmawiałem. Nie powiedziałem mu, że mam problem, bo przecież nie sądziłem że takowy istnieje (...) Powiedział mi tylko '
Musisz z tym skończyć. Masz zbyt wiele do stracenia'. To do mnie trafiło. Ale nie było tak, że to on mnie zatrzymał - sam musiałem to zrobić. Dzięki temu poznałem świat szczęścia, który do tamtej pory dla mnie nie istniał.
Q: Był taki moment, kiedy żałowałeś bycia częścią Pottera?
A: Po trzeciej części zastanawiałem się, czy nie odejść. To była tylko sekunda, ale wtedy myślałem
'Jeśli zagrasz w czwartej, będziesz musisz grać w kolejnych', a to było ciut zniechęcające. Gdybym odszedł, ktoś zupełnie inny mógłby zagrać Harry'ego równie dobrze, bo pozostało jeszcze dużo części. (...) Jednak zacząłem się zastanawiać: jakie są jeszcze dobre role dla piętnastolatka? Żadne.
Q: Czy to możliwe, żebyś wyszedł i nie został zaatakowany przez fanów?
A: Chyba nie... Halloween to dla mnie najlepszy dzień w roku, bo można zakładać maski (śmiech). Wychodzę na ulicę z maską na twarzy i to naprawdę niesamowite móc przechadzać się z podniesioną głowę, bez obaw dotyczących kontaktu z innymi.
Shortlist
Q: Co myślisz o życiu pozagrobowym?
A: Nie wierzę, że istnieje (śmiech), dla mnie po śmierci nie ma nic. Umierasz i zjadają cię robaki, nie czuję z tego powodu żalu. Chociaż wiesz - na łożu śmierci mogą mnie ogarnąć te rodzaje przemyśleń, gdzie wariuję i zaczynam myśleć, że Bóg istnieje właśnie dlatego, że umieram. To jest możliwe. Wielu ludzi tak się zachowuje, co jest w sumie rozczarowujące.
Q: Pewnego dnia będziesz miał gromadkę dzieci...
A: Pewnego dnia będę miał małą armię dzieci. Chcę mieć mnóstwo dzieci, naprawdę. Najmniej trójkę, ale wolę więcej.
Q: Twoje ulubione miejsce, w którym przebywasz?
A: łóżko
Nylon
(o swojej dziewczynie) 'Byliśmy na dwóch randkach. Kino, kolacja. Następny rok spędziłem na odkrywaniu niesamowitej, życzliwej, zabawnej, tolerancyjnej osoby. Nie wierzę, że na tym świecie dla każdego jest przeznaczona tylko jedna osoba. Nie wierzę w przeznaczenie, ale myślę, że jeśli spotykasz osobę, która kochasz i która kocha ciebie, potrzebna ci jej obecność i to zaczyna działać.
(co jego dziewczyna na planowaną liczbę dzieci ; ) Oboje chcemy tych samych rzeczy. Ale oboje wiemy, że taka decyzja mogłaby być na razie niedorzeczna. Zawsze chciałem być młodym ojcem, ale ponad to myślałem
'to będzie ciężka praca'. Moi przyjaciele dzięki dzieciom stali się bardzo szczęśliwi, ale też okropnie zmęczeni. Dzieci to coś najwspanialszego, co tylko przytrafia się ludziom. Ale mamy jeszcze sporo szczęścia zanim one się pojawią. Mam jeszcze cała masę młodzieńczego entuzjazmu.
Glamour