Na stronie Melissy Anelli, autorki książki "Harry, a history" pojawił się kolejny fragment jej rozmów z autorką Harry'ego Pottera - Joanne K. Rowling. Tym razem Jo opowiedziała, dlaczego postanowiła, że Harry Potter nie zginie w siódmym tomie, lecz przeżyje i założy rodzinę - co, niekoniecznie uradowało wszystkich fanów sagi. A czy Wy zastanawialiście się, dlaczego Jo wybrała takie, a nie inne zakończenie dla swojej powieści? Jeśli tak, to koniecznie zajrzyjcie pod ten link, by przeczytać słowa Rowling, opatrzone dodatkowo komentarzem Melissy. Z myślą o nieznających na tyle dobrze j. angielskiego, zamieściłam tłumaczenie słów Jo niżej:
Z wielu względów zabicie go na zakończenie, byłoby czystsze. Z całą pewnością, wiedziałam to od samego początku. Chciałam, by dało się odczuć, że najważniejszym przesłaniem książki było to, że miłość jest największą siłą na naszym świecie. Moimi modelami Harryego naprawdę byli weterani wojenni, którzy widzieli wiele przerażających rzeczy, ale poszli do domu by odbudować, powrócić do zwykłego życia i opiekować się rodziną, zostać ojcem - szczególnie ojcem - bo to jest ciężkie zadanie, w tak trudnych czasach. Czułam, że to byłaby zdrada mojej postaci, gdybym wybrała dla niego inny los. I myślę, że to jest absolutnie bohaterski wyczyn, powrócić do domu po tym wszystkim, nie żyć wiecznie jak zamrożony w czasie radosnego podniecenia i niebezpieczeństwa, ale by być na tyle silnym psychicznie, by po powrocie z wojny wychować nowe pokolenie w takich wartościach, by móc mieć nadzieję, że nigdy nie doświadczą okrucieństwa wojny. To naprawdę wielkie.
Oczywiście możesz powiedzieć, tak, jak zwykle w życiu, wszystko okazuje się być odwiecznym paradoksem. Co najbardziej interesujące, to dobro może być odebrane jak coś nudnego, ale Bóg wie i bez tych ludzi, którzy byli gotowi przyjść do domu, założyć rodzinę i odbudować, pomagać odbudowywać... odbudowa jest dużo bardziej trudna niż zniszczenie. Więc, czułam, że to jest prawie jak moralny wykręt, zabić go. Chciałam pokazać człowieka, który zabrudził swoje ręce, ale spróbował wrócić i odbudować nowy świat. Polubiłam to. I znowu to sprawiło, że wielu ludzi było wściekłych, ale Bóg jeden wie, że przez cały czas postępowałam tak, jak sobie to wcześniej zaplanowałam!
HermionaJustysiadnia 10/10/2008 16:56 Pierwsza
hehe...
Jak dla mnie bardzo ciekawy artykuł
Jo ma racje miłość zawsze zwycięża i dlatego Harry nie mógł umrzeć
herma_007dnia 10/10/2008 19:05 Mnie się wydaje, że początkowo Jo chciała uśmiercić Harry'ego ... W końcu w ostatniej części jest taki rozdział, że Harry praktycznie umiera, takie między życiem a śmiercią. Gdyby tak ktoś chciał poszukać to by znalazł dobre argumenty. Np. czemu przesunęła dzień premiery? Okazało się, że słowo "blizna" nie jest ostatnim, kończącym całą serię, jak początkowo zakładano.
Zresztą ciekawa jestem jak Rowling opisałaby śmierć głównego bohatera.
jedroisdnia 10/10/2008 19:07 Myślisz, że jesteś fajna, że pierwsza piszesz komentarz ?
Tak myslałem, że Rowling powie cos w tym stylu tylko nie roumiem dlaczego zabicie harrego byloby "czystsze". A miłość zwycięża zawsze tylko w powieściach, zawsze zwyciężają pieniądze. ;/
dav_x3dnia 10/10/2008 19:13 Herma, słowo blizna w polskim przekładzie nie było pierwsze, może w oryginalnym angielskim było? (choć sam nie jestem pewny) Mnie nie zdziwiło za bardzo, że nie uśmierciła Harry'ego, byłem mimo wszystko pewien, że te książkowe dobro zwycięży.
E-Vairednia 10/10/2008 19:39 Ee, tam. Nie interesuje mnie to. Powinna była go zabić i tyle, a nie pisać jakieś słitaśne, durne, żałosne zakończenie. Jeśli pozostałe części były 'znośne' to ostatnia wręcz przeciwnie, a najgorsze w niej jest zakończenie. CO kogo obchodzi, że miłość ma wygrać i bla bla takie podobne bzdury? Trzeba. Było. Go. Zabić. Kropka.
Lily_usiadnia 10/10/2008 20:17 Z jednej strony cieszę że Harry przezył choć z drugiej zgadzam sie z E-Vaire bo to zakończenie jest strasznie naciągane. No ale cóż, może tak ma być? I tak siódma część najbardziej mi sie podoba (może zakończenie nie do końca)
Lady Mary Janednia 11/10/2008 08:10 Heh. Cóż, epilog rzeczywiśćie był denny. Ale skoro to było jej zamierzeniem, żeby wszystko odnosiło się do 'miłość zwycięży', no to co ja mogę poradzić. Nie cieszę się z Harry'ego z Ginny, nie cieszę się z Rona z Hermioną, nie cieszę się z durnych bachorów. Nic mnie nie cieszyło w tym epilogu, ale skoro go nie zabiła to się trzeba z tym pogodzić. I niech sobie te wyjaśnienia daruje. Ughm.
Clairednia 11/10/2008 10:42 Dobra, dobra, miłość swoją drogą, obudowanie domu po wojnie również, ale dlaczego to musiało być takie cukierkowe? Jakby na to nie patrzeć, w WP zwycięża dobro, Frodo żyje, odbudowuje Shire, wraca do domu, ale... To już nie jest to samo, nie może odnaleźć się w tym świecie, cierpi. To bardziej realistyczne podejście do sprawy. Żołnierze, którzy wrócili z wojny w Wietnamie mieli problemy z psychiką, wielokrotnie popełniali samobójstwa. Skoro Harry był tak ciężko doświadczony, to dlaczego nagle założył szczęśliwą rodzinę i wszystko było sielanką? Okej, to fikcja, ale powinna zawierać trochę ładu i składu.
Magdalenadnia 11/10/2008 11:33 Ja się naprawdę cieszę że Harry przeżył i założył rodzinę, krą sam kidyś stracił. Więc cieszmy się że pani Rowling nie uśmierciła Harry'ego, która sama go stworzyła 18 latemu, czyli w 1990 roku.
Susan Thomasdnia 11/10/2008 11:39 Zgodzę się z Claire_ książka była by ciekawsza gdyby Harry zginął razem z Voldemortem
Evanessadnia 11/10/2008 11:56 Zakończenie książki nie ,, zadowoliło" wielu fanów Pottera. Harry mógłby zginąć i w ten sposób książka mogła by zostać zakończona. Taki koniec byłby o wiele bardziej emocjonujący. A tak jest bardziej fantastyczny, nie realny. Skoro Jo porównuje to do wojny to dlaczego wszystko jest takie piękne i cacy? W epilogu wszyscy są szczęśliwi wiodą piękne życie, ale takie życie jest nierealne. Nie ma Voldemorta, nie ma zła? Wyjaśnienie jest bardziej denne niż sam epilog. :/
-_-ginny-_-dnia 11/10/2008 12:54 I dobrze że Harry żyje,ale mogło też by być tak, że Voldemort też mógłby żyć,przynajmniej wtedy była by ósma część.
Vemyanadnia 11/10/2008 14:58 Cóż. Jest happy and, ale nie do końca. W ciągu sagi umarło wielu bohaterów. W częściach 1-6 nie było tak strasznie cukierkowo. Harry sierotą, śmierć Syriusza, prześladowanie no i Voldemort. Parę rzeczy by się jeszcze znalazło, ale wystarczy.
A co do siódemki, to też nie było bardzo słitaśnie, tylko ten pie*rzony koniec. Dobro, zło i te sprawy. "Dobro zawsze zwycięży", to jest żałosne. Może i troszeczkę racji w tym jest, ale bez przesady. Tak nie jest zawsze, a jeżeli jest to rzadko, o.
I dobrze że Harry żyje,ale mogło też by być tak, że Voldemort też mógłby żyć,przynajmniej wtedy była by ósma część.
No i temat ósmej części. Pff. Wystarczy te siedem. Ósemka byłaby strasznie naciągana, pisana dla kasy. Siódma może też była. A nawet jeśli byłaby ósma część, to kiedyś w końcu musiałby być koniec. I ktoś z tej dwójki raczej musiałby umrzeć. Albo obydwoje. I to moim zdaniem byłoby najlepsze rozwiązanie. Śmierć Voldemorta i Harrego. Harry by poświęcił swoje życie, dla dobra świata, bla bla bla. Chociaż i tak byłoby z deka cukierkowo. Uhm.
doughnutdnia 11/10/2008 18:29 Wątpie czy siodma czesc byla pisana dla kasy..
Ja sie ciesze,ze Harry przezyl bo chcialam zeby taak bylo.
Mysle, ze uśmiercenie Harry'ego dla niektorych byloby dobrym zakonczeniem,a dla innych nie.
nie rozumiem tego co powiedziala Rowling ze 'czystsze' byloby jego zabicie.
nie rozumiem tego co powiedziala Rowling ze 'czystsze' byloby jego zabicie.
Byłoby bardziej realne, prawdopodobne. Nie bajkowe. Nie w stylu "dobro zawsze zwycięży" etc.
katarzynka_grangerdnia 13/10/2008 09:50 Zgadzam się z poprzedniczką, to konkretny i prawdziwy argument, ale cieszę się, że jednak Harry żyje, bo gdy czytam ten ostatni rozdział to jakoś mi się tak fajnie w serduchu robi, że mimo wszystkiego co się wydarzyło rodzina Potterów tak pięknie kwitnie...
Domisia122dnia 13/10/2008 18:50 Ee tam. Miłosć miłością itp ale ja bym wolała gdyby jednak umarł. Ciągle był tym, który przeżył a nagle taka odmina.! Coś nowego, co nie? A tak to takie ciepłe kluchy...
Halszka_dnia 14/10/2008 09:41 A ja się cieszę, że Harry nie zostal uśmiercony, mimo że sam epilog nie należy do moich ulubionych części książki.
Zresztą trudno się dziwić Jo po tylu latach przywiązała się do Pottera!
kalina0707dnia 14/10/2008 20:51 Czytałam wasze komentarze to aż się dziwiłam. Przecież tu nie chodzi, że miłość ZAWSZE zwycięży... ile osób umarło....Syriusz, Albus, Fred.....oni też byli z Harrym blisko, poprostu udało się mu przeżyć, założył rodzinę bardzo tego pragnął sam jej nie miał chciał dać komuś tę miłość, której nie zaznał, którą tak bardzo chciał mieć. Pozatym Jo chciała pewnie dać szanse nowemu pokoleniu na rozwijanie wyobraźni...któż z nas nie zastanawiał się co było dalej....Ktoś pisał, że Voldemort umarł to nie ma zła, niewątpliwie jego śmierć zmiotła ze świata ogromną ilość zła, ale to nie znaczy, że zlo zniło zawsze będzie, tak jak zawsze będą osoby skłonne unierać za dobro!!!!
kamilm150dnia 18/10/2008 19:17 Domisia masz niepokolei....
Przecież on musi przeży bo inaczej byłoby :
"Lord Voldemort i Insygnia Śmierci"
LORDEK-@-VOLDEKdnia 05/11/2008 19:48 podoba mi się stwierdzenie wyżej od kamilm150 "Lord Voldemort i Insygnia Smierci" coś dla mnie
Harry musiał przeżyć bo takie było założenie książki że główny bochater zawsze przeżywa do końca
katarzynka_grangerdnia 06/11/2008 12:30 Musiał przeżyć albo nie, ale nie rozumiem kogo dziwi to, że założył szczęśliwą rodzinę. To świadczy tylko o tym, że się nie załamał mimo tylu złych rzeczy, które przeżył. Rowling pokazała, że można żyć dalej, że silna psychika dużo daje, że życie nie kończy się wtedy, kiedy chcą tego inni, albo bo tak "wypada". Niby to tylko fikcja, wymyślone na potzreby książki, ale można się doszukiwać przełożenia na rzeczywistość (jak to zwykle bywa).
Askaydnia 07/11/2008 00:18 Nie wnikam w to, czy Rowling pisała epilog pod publiczkę i dla pieniędzy (ewentualnie dla wykorzystania późniejszych losów bohaterów), czy też od samego początku miała zamysł pożenienia ich wszystkich. Po co jednak na siłę dosztukowywać do serii dla dzieci filozofię powojennej traumy i potrzebę odbudowy przez weteranów ich domów (kraju). Po kiego czorta?
al_adnia 22/11/2008 17:14 Właściwie to od początku było pewne, że Harry przeżyje. Wybrażacie sobie żebybył inaczej ja chyba nie. Może gdyby umarł było by bardziej moroczniej ale. Muszę się zgodzić z tym, że prawdopodobnie siódma część była naciągana i pasana dla kasy ale i tak była najfajniejsza.!
parvati_patil1dnia 31/01/2009 17:41 Rzeczywiście byłoby o wiele ciekawiej Harry umarł. Byłby jeden plus ponieważ przepowiednia spełniłaby się a tak to każdy pisze następne części. Ale kto nie lubi Happy Endów? Są i tacy. Ja się cieszę że Harry żyje bo i tak umarło kupę osób!
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter