Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Przedstawiamy Wam dziewiętnasty już numer Proroka Niecodziennego, który tworzony był przez: Mikas...
>> Czytaj Więcej

Cztery wątki pominię...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego w serwisie MuggleNet.
>> Czytaj Więcej

Niepozorni bohaterow...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Livka

Lily Potter zmarła na długo przed tym, zanim zaczęliśmy swoją przygodę z Harrym, a jednak nie tru...
>> Czytaj Więcej

RECENZJA Fantastyczn...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Recenzja filmu Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda.
>> Czytaj Więcej

Decyzje o życiu i śm...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Livka

Wielu z nas cierpi przy śmierci fikcyjnego bohatera, co najmniej jakby był to odległy znajomy. Po...
>> Czytaj Więcej

Czy jesteś prawdziwy...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Sprawdź swoją wiedzę w teście.
>> Czytaj Więcej

Hogwart

Kategoria: Hogwart
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Hogwart to jedna z największych szkół Magii i Czarodziejstwa. Uczelnia kształcąca młodych czarodz...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ][ CZEMU UCIEKAS...

Tytuł: [ CZEMU UCIEKASZ, WENDY? ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, konto: @poruta_
>> Czytaj Więcej

[NZ]Zakazane praktyki

Tytuł: Zakazane praktyki
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Nie miał za grosz zaufania do polityków&#8230; a politykom, którzy kiedyś pracowali jako łowcy cz...
>> Czytaj Więcej

Sheila

Tytuł: Sheila
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Ona też była jego przyjaciółką...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Pocałunek

Tytuł: Pocałunek
Seria: Huncwotckie rymy
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Kolejny wiersz z serii ;)
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. Kremowe piwo

Tytuł: 2. Kremowe piwo
Seria: Gdyby wszystko było takie proste
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

(...)Upić się kremowym piwem! Osiągnięcie życia.(...)
>> Czytaj Więcej

Halloween śmier...

Tytuł: Halloween śmierciożerców
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaania919

Opowiadanie napisane na konkurs halloweenowy i nieco rozwinięte. To moja pierwsza miniaturka, zap...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Kryjówka z nies...

Tytuł: Kryjówka z niespodzianką
Seria: Fantastyczny stwór i jak go złapać
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaMorfinGaunt

Newt i Tina szukają skradzionej rzeczy w kryjówce złodzieja.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 45
Administratorzy online: 2
Aktualnie online: 2 osoby
Prefix użytkownikafuerte (Pan Śmierci)
Prefix użytkownikaSarahis (Szatan w lesie)
Łącznie na portalu jest
43,015 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 1,017
Dodanych newsów: 9,514
Zdjęć w galerii: 20,475
Tematów na forum: 3,472
Postów na forum: 310,466
Komentarzy do materiałów: 216,037
Rozdanych pochwał: 3,103
Wlepionych ostrzeżeń: 4,136
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 3865
uczniów: 3061
Hufflepuff
Punktów: 3487
uczniów: 2884
Ravenclaw
Punktów: 5499
uczniów: 3780
Slytherin
Punktów: 1456
uczniów: 3048

Ankieta
Jak podobał Ci się film "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda"?

Był fantastyczny jak zwierzęta w tytule
36% [24 głosy]

Jestem usatysfakcjonowany. Poleciłbym ten film nawet mugolom
28% [19 głosów]

Liczyłem, że będę jarać się jak Hogwart w 1998 r., ale skończyło się na podpalonej szacie Snape'a - niby się zapaliło, ale kiełbaski by się na tym nie usmażyło
18% [12 głosy]

Dobrze mi się spało. Na Historii Magii zawsze się dobrze śpi
0% [0 głosów]

Co to miało być? Zbrodnią Grindenwalda jest wyłudzanie pieniędzy za bilet na to COŚ
4% [3 głosy]

Nie zamierzam oglądać filmu w kinie; poczekam, aż film będzie dostępny na DVD
9% [6 głosów]

Fantastyczne Zwierzęta? Nie będę tego oglądać, to sztuczne podtrzymywanie przy życiu umierającego świata dla kilku galeonów. Czas odłączyć respirator
4% [3 głosy]

Ogółem głosów: 67
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.11.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
RavenclawAsen Hristo ostatnio widziano 13.12.2018 o godzinie 18:56 w Wieża Astronomiczna
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 13.12.2018 o godzinie 18:40 w Wieża Astronomiczna
Hufflepuff[PN]Liliana Williams ostatnio widziano 13.12.2018 o godzinie 18:37 w Wieża Astronomiczna
RavenclawAsen Hristo ostatnio widziano 13.12.2018 o godzinie 18:31 w Wieża Astronomiczna
Aurora Sinistra ostatnio widziano 13.12.2018 o godzinie 18:25 w Wieża Astronomiczna
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 13.12.2018 o godzinie 18:22 w Wieża Astronomiczna
[NZ] Draco Malfoy - 7 lat później
Jak wygląda życie Draco Malfoy'a 7 lat po pokonaniu Czarnego Pana? Oto moja opowieść, w której przedstawiam dalsze losy tego Ślizgona.
Autor: Prefix użytkownikaLunatyczka
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 50692 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Draco Malfoy - 7 lat później cz. 2.
Jak wygląda życie Draco Malfoy'a 7 lat po pokonaniu Czarnego Pana?
Oto moja opowieść, w której przedstawiam dalsze losy tego Ślizgona.

Draco obudził się w swoim łóżku pełen złych myśli na temat swojej przyszłości. Już w nocy dokuczały mu i otwierały oczy gdy tylko próbował zasnąć. W końcu nieświadom swojego zmęczenia, zwyciężył nad nimi. Spał bardzo długo, było już południe gdy się ocknął. Teraz leżał nieruchomo i wgapiał się w ciemny sufit. Nie wiedział co ze sobą zrobić, jak wyrwać się z tego bezsensu jaki czuł. Nie miał w sobie żadnego marzenia od bardzo dawna, jego ambicje zmniejszyły się do takiego stopniu, że jedyne czego chciał, to spokój.

W najbliższym czasie miał się spotkać z rodziną Surtuch. Na szczęście ich wizyta została przełożona, pan Wiktor musiał zająć się ważną sprawą ze swoim wspólnikiem i Draco mógł zapomnieć o dzisiejszych nieprzyjemnościach związanych z zapoznawaniem całej rodziny. Nie miał żadnych zastrzeżeń do pana Surtucha i jego małżonki, byli bardzo znani, mimo uprawiana czarnej magii i kontaktów z byłymi śmierciożercami, wiele czarodziei chciało się z nimi zadawać. Poza tym byli bogaci i obeznani w świecie, dużo podróżowali. Mieli dwóch synów, Clausa i Eryka, którzy pracowali w Ministerstwie Magii na wysokich stanowiskach. Ich córka, Julie dwa lata temu zakończyła naukę w Hogwarcie, była bardzo młoda i miała wielkie możliwości, ale jej życzeniem było małżeństwo z Draconem. On sam widział w niej zuchwałą, rozpieszczoną przylepę. To właśnie Julie była jego największą obawą. Nie zainteresowałby się nią nigdy, gdyby nie był do tego zmuszany. Był świadom zysków tej znajomości, ale nawet bogactwo, czysta krew, odzyskanie reputacji, nie były wystarczającą ceną za małżeństwo z dziewczyną, której nie kochał i nie zamierzał nigdy pokochać!

Podniósł się z łóżka i poczuł mocny ból w głowie. Był bardzo słaby; zdał sobie sprawę, że nic nie jadł od wczorajszego śniadania. Zrobił kilka kroków w stronę lustra i spojrzał na siebie. Zobaczył duży zarost na swojej bladej twarzy i czerwone oczy od łez. Wstydził się tego, że płakał, gdyby ktoś wiedział jak jest mu przykro, uznałby go za słabego. Nikt nie powinien oglądać go w tym stanie.
Spojrzał na drewnianą półkę i dostrzegł na niej mugolski aparat. Kompletnie zapomniał o tym, że wczoraj zabrał go ze sobą. Zastanawiał się przez chwilę, po co go wziął, przecież mógł go tam zostawić. Ogarnęły go wstrętne uczucia, jak to możliwe, że jakiś mugolski przedmiot znalazł się w jego domu! To nieprawdopodobne, by to coś tutaj leżało i to z jego winy! Postanowił zniszczyć przedmiot jak najszybciej. Wyciągnął pośpiesznie różdżkę z tylnej kieszeni spodni i uniósł do góry. W tym momencie ukazał mu się obraz tej dziwnej dziewczyny, którą spotkał. Jej twarz była taka piękna, taka radosna. Nigdy w życiu nie miał większej ochoty patrzeć w czyjeś oczy, było w nich coś wyjątkowego. Nie, to okropne ją wspominać, nigdy więcej jej nie zobaczy. Poza tym ta dziewczyna na pewno nie jest czystej krwi, co więcej, może nawet nie być czarownicą! Ponownie wycelował różdżką w „to coś” i już miał wypowiedzieć zaklęcie, gdy usłyszał czyjeś pukanie do drzwi.
- Draco, jesteś tam? – brzmiał delikatny głosik – Muszę z tobą porozmawiać.
- O co chodzi?! – krzyknął i nerwowo chwycił aparat, by schować go do szafy.
- Pan Surtuch powiadomił ojca, że jednak zjawią się dzisiaj. Proszę, zejdź do nas jak tylko będziesz mógł.
Ślizgon przez chwilę nie mógł nic powiedzieć, chciał krzyknąć „Nigdzie nie zejdę!” i zostać na zawsze w tych czterech ścianach, ale zdał sobie sprawę, że matce bardzo na tym zależy. Czekała na odpowiedź pod jego pokojem. Powstrzymał swoje zdenerwowanie i odparł tylko:
- Będę niedługo.
- Dobrze, kochanie – odrzekła weselszym tonem i oddaliła się szybko.

Po dwudziestominutowej toalecie i włożeniu czystego garnituru, wrócił znowu do lustra i przeczesał swoje blond włosy. Wyglądał już trochę lepiej, ale nadal nie czuł się na siłach, by rozmawiać z kimkolwiek. Usiadł na niewielkim krześle położonym w kącie pokoju i spuścił głowę do przodu, by zebrać myśli. Usłyszał czyjeś głosy dochodzące z salonu. Goście już się zjawili. Zastanawiał się przez chwilę jak jego chory ojciec zniesie tą wizytę, tym bardziej wydawała mu się ona głupim pomysłem. Skoro jednak jego rodzice przyjmują do siebie tych ludzi mimo ich sytuacji, to i on nie ma wyboru. Trzeba się pokazać. Wstał i otworzył drzwi po czym pewnym krokiem ruszył w stronę ożywionego towarzystwa.

- Draco, przyszedłeś. – Narcyza uśmiechnęła się do syna, w jej oczach zobaczył wdzięczność i jego zdenerwowanie ustąpiło.
- Dzień dobry, cieszę się, że państwa widzę. – Uścisnął dłoń panu Surtuchowi i jego synom, ale nie zdobył się na pozytywniejszy wyraz twarzy, który mógłby uczynić te słowa mniej kłamliwymi niż były w istocie. Jednak mężczyźni nie poczuli żadnej niechęci z jego strony i witali go radośnie. Żona Wiktora, Markiza dotknęła ramienia Draco i powiedziała, że cieszy się, że znowu się spotykają. Z za nich wyłoniła się szczuplutka osóbka, jasnej karnacji ubrania w liliową sukienkę i podeszła do Dracona bliżej niż pozostali.
- Ach, jak to dobrze, że w końcu mogę cię zobaczyć. Ostatnio, gdy byłam tutaj tylko z ojcem, nie miałam tej przyjemności, mam nadzieję, że nam to wynagrodzisz... Bardzo nam przykro z powodu stanu pana Malfoya, jednak postanowiliśmy podnieść go trochę na duchu i odwiedzić was mimo wcześniejszych zapewnień, że się nam to nie uda. – Wpatrywała się w Dracona i mówiła bardzo powoli jakby chciała nawiązać z nim dłuższą rozmowę, ale ten szybko odwrócił wzrok i starał się powstrzymać przed skrzywieniem.
- Jak to dobrze mieć takich przyjaciół – odezwał się ochryple Lucjusz siedzący już za stołem. Mimo pięknego ubioru, wyglądał gorzej niż zwykle. Wychudzona sylwetka, sina skóra i cienie pod oczami, pokazywały jasno w jakim jest stanie - Usiądźcie proszę, służba przygotowała dla nas pyszny posiłek.

Wszyscy zajęli miejsca przy dużym stole. Julie czekała tylko aż Draco się usadowi, by usiąść obok niego. Czuł się bardzo nieswojo, bo wiedział, że dziewczyna ciągle go obserwuje. Potrawy były już przygotowane i gotowe do spożycia. Draco był bardzo głodny, więc postanowił zająć się jedzeniem i jakoś przetrwać to spotkanie. Rozmawiano o wielu sprawach, począwszy od Bitwy o Hogwart, skończywszy na obecnej sławie Harry'ego Pottera. Nie odezwał się ani słowem, nudziło go poruszanie tych spraw. Raz tylko wyraził uznanie gdy Claus przyznał, że żałuje, że nie uczył się w Durmstrangu. Mimo, że miał wytworne obejście, był inteligentny i wydawał się trudnym przeciwnikiem w pojedynkach, Draco bardziej polubił Eryka. Młodszy, z wyglądu trochę mizerny i roztrzepany, był mniej poważny, potrafił pochlebstwami i żartami przekonać go do sobie. W końcu padło pytanie do Dracona, rozprawiono na temat dwutygodniowej wycieczki i proszono o jego towarzystwo.
- Nie mogę tej propozycji złożyć twoim rodzicom z wiadomych przyczyn, ale może ty zechciałbyś wybrać się z nami? Julie bardzo by tego chciała, mogła by cię lepiej poznać przez ten czas.
- Myślę, że to zły pomysł, ojciec mnie teraz potrzebuje – odparł Draco takim tonem jakby pragnął, by nie pytano go więcej.
- Powinieś się zgodzić, synu. Ja i matka damy sobie radę. Nie odrzuca się takiej propozycji. – Lucjusz spojrzał z uznaniem w stronę Wiktora. – Byłaby to dla ciebie sama przyjemność.
- Nie, byłem już w tamtych okolicach, nie warto robić tego ponownie. – Ślizgon odsunął się od stołem i dźwignął. – Państwo wybaczą, muszę się pożegnać.
Chciał szybko uciec, by nie dać się przekonać ojcu, bo już teraz było mu trudno tak otwarcie go zlekceważyć. Był już na korytarzu, gdy ktoś chwycił go za ramię i zatrzymał. Julie nie zamierzała tak łatwo odpuścić, koniecznie chciała coś zyskać na tym spotkaniu.
- Rozumiem dlaczego nie masz teraz ochoty wyjeżdżać. Jednak nie mogę znieść myśli, że tak długo się nie zobaczymy, więc będę do ciebie pisała. – Musnęła go w policzek zanim zdążył się odsunąć.
- Nie rób tego więcej – powiedział pełen powagi i zostawił ją samą.

Znalazł się znowu w swoim pokoju. Może nie byłby się przejmował tym, co się stało w innych okoliczność, spotykał już na swojej drodze dziewczyny zakochane w nim mimo jego obojętności. Kiedyś może nawet szydziłby z tego i zrobił jej jakieś nadzieje. Teraz jednak było to zbyt niebezpieczne, oczekiwano, że się ożeni. Nie chciał podporządkować się temu i pragnął unikać jej jak tylko się da, dopóki czegoś nie wymyśli. Ma trochę czasu, ale co będzie gdy oni wrócą? Ojciec potrzebuje pomocy, matka wsparcia. Mają za mało oszczędności, by wyrzec się takiej okazji. Poczuł bezradność i strach. Uderzył pięścią w szafkę, a ta otwarła się natychmiast z hukiem. Mugolski aparat nadal tam leżał. Zniszczy go teraz. Nie, odpadki mugolskiej rzeczy nie będą zaśmiecały jego domu. Wyrzuci to tam, skąd zostało zabrane i przy okazji będzie miał powód żeby uciec od tego szaleństwa.


***



Po raz kolejny się teleportował i niedługo później zjawił na mugolskiej ulicy, gdzie wczoraj spotkał dziewczynę o kasztanowych włosach i pięknym uśmiechu. Był dużo większy ruch niż ostatnio, samochody przejeżdżały jeden za drugim, obok niego zabrał się tłum ludzi śmiejących się głośno. Trzymał w ręce aparat i nie wiedział, gdzie właściwie powinien go wyrzucić. W tym hałasie zakręciło mu się w głowie i robiło słabo, usiadł więc na małą ławkę przy drodze. Wgapiał się przez chwilę w szary beton, aż coś przysłoniło mu ten widok.
- Cześć, widzę, że przyniosłeś moją zgubę. Już się bałam, że go nie odzyskam.
To była ona, dziewczyna, na którą wpadł wczoraj po południu, Cloe. Dzisiaj miała na sobie długą spódnicę i niepasujące trampki. Poczuł od niej zapach przypominający wanilię. Uśmiechała się delikatnie i czekała na jego reakcję. Po małym zaskoczeniu jej przybycia, Draco wymamrotał:
- Tak, zostawiłaś go. – Oddał jej aparat i zerknął niezamierzenie prostu w jej oczy.
- Miło z twojej strony, że przyszedłeś tu specjalnie, żeby mi go oddać. – Wsadziła przedmiot do dużej czarnej torby i już miała się odwrócić, ale postanowiła się zatrzymać. – Może postawę ci chociaż kawę za tę drobną przysługę?
Draco roześmiał się pod nosem, wyobrażając to sobie.
- Nie, nie musisz się wysilać. – Dźwignął się z ławki i rozejrzał się dookoła z zamiarem powrotu do domu. Bez sensu było tutaj przychodzić.
- Rozumiem, jestem albo za brzydka, albo za głupia, byś ze mną chwilę posiedział – westchnęła rozbawiona i patrzyła w dal, zastanawiając się nad czymś. – Przepraszam za kłopot. Miłego dnia.
Odchodziła powoli, a Draco miał ochotę ją zatrzymać. Poczuł się lepiej, ta sytuacja wydawała mu się bardzo zabawna i odwróciła myśli od problemów. Nie spodziewał się takiej odpowiedzi ze strony dziewczyny. Może powinien z nią chociaż porozmawiać i dowiedzieć się, skąd miała zdjęcie czarownicy. Miał ciągle nadzieję, że znalazła się tutaj przypadkiem albo tylko tutaj przebywa, że podchodzi z „jego świata”.
- Zaczekaj, nie jesteś aż taka zła, poza tym, że ubierasz się prawie jak bezdomna – zaśmiał się szyderczo gdy tylko doszedł jej kroku. Miał ochotę się z nią podroczyć.
- Tak, przy twoim ubiorze, może i tak wyglądam. Nie sądzę jednak, by garnitur dodawał ci szczególnej elegancji, bo twoje zachowanie o tym przeczy.

Cloe szła bardzo szybko i nie zwracała uwagi na to, czy jemu to nie przeszkadza. Uraziły ją trochę słowa chłopaka i nie zamierzała być miła w takiej sytuacji. Draco bawiło jej zachowanie, stawała się coraz bardziej interesująca w jego oczach.
Zeszli z głównej ulicy, zrobiło się bardziej zielono i mniej tłoczno. Przystanął nagle i przestraszył się tego, co się dzieje. Dlaczego za nią idzie? Widzi ją drugi raz w życiu i już pozwala sobie na jakąś poufałość? To do niego niepodobne zawracać sobie głowę byle kim! Może już zwariował, ale musi dowiedzieć się o niej więcej, nim bardziej się pogrąży.
- Coś się stało? – zapytała dziewczyna, gdy tylko się zorientowała, że go zgubiła.
Spojrzał na nią, zmarszczył brwi i po chwili zastanowienia odezwał się w końcu:
- Pokażesz mi gdzie mieszkasz?
Cloe była bardzo zmieszana, ale wiedziała, że chłopak już nie żartuje. Draco bardzo spoważniał i wydawał się jakiś cierpiący, jakby to pytanie kosztowało go wiele wysiłku. Zrobiło jej się go żal i przejęła się jego stanem.
- Tak – odpowiedziała i zaczęła znowu iść, tym razem powoli, czekając aż chłopak do niej dołączy.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 22.02.2018 19:05
Ohoho, romans z Draco, to może byc ciekawe:) Ogólnie zauważyłam, że ff o Malfoju sa przepełnione jego smutkiem, brakiem zrozumienia, cierpieniem, płaczem itd, taki biedny, zły chłopak;) ale to ciekawe, że spotyka się z dziewczyną, która kojarzy mu sie z mugolami. Fajnie byłoby zobaczyć jak powoli przekonuje się do świata nie magicznego, bo dyktuje mu to miłośćSerce
Dziwne, że Cloe zgodziła się mu pokazać gdzie mieszka, szczególnie, że nie był zbyt miły;)
Całkiem miło się czytało i na pewno przeczytam kolejny rozdział:)
avatar
Prefix użytkownikaAdersYooo  dnia 22.02.2018 20:41
Ja pierwszy raz chyba czytam fanfick o Malfoyu, więc nie mam takich refleksji jak Klaudia, ale też lubię romanse, muszę przyznać. Ten rozdział czytało mi się lepiej od pierwszego. A ta dziewczyna jest bardzo miła, ale wydaje mi się, jakby miała jakieś kompleksy. Tak wyjechała na tego Malfoya, gdy ten nie chciał iść na kawę, jakby już wielu jej odmówiło. Też mnie to trochę dziwi, że tak od razu zgodziła pokazać mu, gdzie mieszka, myślałem, że pójdą do jakiejś knajpy, albo parku... a co jeśli to tak naprawdę thriller, a nie romans i jak już dojdą do jej domu, to ona mu zrobi krzywdę? Pytanie W każdym razie mi się podoba, i mam nadzieję, że na kolejny rozdział nie będziemy musieli czekać kolejnych pięciu lat, będę trzymał za Ciebie kciuki, żeby dalsza część pojawiła się niedługo.


P.S. Dziewczyna przypomina mi Paulę, ona też zajmuje się fotografią Grin.
avatar
Prefix użytkownikaRue Riddle  dnia 24.02.2018 20:37
No, szczerze mówiąc to spodziewałam się czegoś innego. Nie żeby było źle, ale mogło być lepiej ;p Taka uwaga. Imię Dracona chyba się odmienia, a Ty tego nie robisz, trochę mi to przeszkadzało. Fajnie by było gdyby ti bardzi w kkierunku romansu nie szło, tylko żeby był jakiś megasuperhiper zwrot akcji w kolejnym rozdziale (który mam nadzieję będzie niedługo). Np. Tak jak napisał Aders - Ona się okaże zła, zaatakuje go czy coś, bo to, że mu tak mieszkanie chce pokazać jest mocno podejrzane.
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 28.03.2018 19:54
Ten rozdział jest zdecydowanie lepszy :)
Podoba mi się taki Draco. Nie jest maminsynkiem, nie chce spełniać wszystkich zachcianek rodziców. Byleby tylko nie zmusili go do tego ślubu z Julie! Wydaje mi się taka sztuczna...
Kolejnego rozdziału nie mam teraz czasu przeczytać, lecz na pewno wrócę tu w najbliższym czasie.
avatar
Prefix użytkownikaLunatyczka  dnia 11.04.2018 17:35
Fajnie byłoby zobaczyć jak powoli przekonuje się do świata nie magicznego, bo dyktuje mu to miłość


Zależy mi na tym, aczkolwiek nie chciałabym przez to zepsuć postaci Malfoy'a, także chcę to zrobić na tyle ile w jego przypadku byłoby to możliwe.

Dziwne, że Cloe zgodziła się mu pokazać gdzie mieszka, szczególnie, że nie był zbyt miły

Też mnie to trochę dziwi, że tak od razu zgodziła pokazać mu, gdzie mieszka


To już wyjaśniam w następnej części, kieruje nią chęć poznania chłopaka... x)

Fajnie by było gdyby ti bardzi w kkierunku romansu nie szło, tylko żeby był jakiś megasuperhiper zwrot akcji w kolejnym rozdziale


Ano, nie zamierzam skupiać się na relacji Dracona (obiecuję zawracać uwagę na odmianę tego imienia!) i Chloe wyłącznie, w ff chciałabym poruszyć różne kwestie dotyczące jego ż y c i a w przyszłości.

Podoba mi się taki Draco. Nie jest maminsynkiem, nie chce spełniać wszystkich zachcianek rodziców.

Serce!

Ogólnie ten rozdział pisało mi się bardzo trudno. Przyznaję, że czekać na niego trzeba było za długo, za co przepraszam. Mam jednak nadzieję, że osoby, które chciały go przeczytać, skuszą się mimo tej strasznej zwłoki.
Ciężko było, bo nie chciałam odbiegać od planu, który miałam na to ff, to zepsuło by cały cel, ale tekst który miałam był słaby i musiałam całość napisać od nowa. Trzymałam się pierwotnej wersji, poprawiając wiele razy to co się dało. Liczę na to, że teraz już będziesz łatwiej i czytać będzie się przyjemniej c:

Bardzo dziękuję osobom, którym chciało się wrócić do mojej historii, które do mnie pisały i pytały o nią i za komentarze, które mnie tak cieszą. Pozdrawiam~
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wyrodniaczek
13.12.2018 19:41
Mi zostało już tylko 7 zadań z matematyki do zrobienia Serce

Pan Śmierci
13.12.2018 19:35
ja tez jade w weekend i tez juz mam dosc na sama mysl

Żywa legenda
13.12.2018 19:35
no to nie jest jakos skomplikowane bardzo, zreszta zaraz przechodzimy do geometrii ;d

w ogole idę w sobotę do centrum handlowego, trzymajcie kciuki, zebym tam nie zdechla

Pan Śmierci
13.12.2018 19:34
jedyna matematyczna rzecz, ktora ogarnialam jako tako

Żywa legenda
13.12.2018 19:33
funkcja kwadratowa jeszcze

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 57044 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 46611 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41375 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 37362 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 33017 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 32523 punktów.

7) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30863 punktów.

9) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 29553 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.16