
Emma tu, Emma tam, wszędzie teraz zrobiło się głośno o odtwórczyni roli Hermiony Granger - pannie Watson. Tym razem aktorka znalazła się na okładce hiszpańskiego magazynu
Seventeen. Zgodnie z nazwą domyślamy się, iż jest to gazeta dla młodzieży. W środku znalazł się także wywiad z Emmą, który został wzbogacony o kilka nowych zdjęć. Cały znajdziecie pod
Więcej, natomiast skany są
tutaj.
Źródło: SnitchSeeker: klik
***
Biorąc pod uwagę fenomen Harry'ego Pottera, czy uważasz, że jesteś zdolna do normalnego życia?
Tak sądzę, bowiem nadal chodzę do szkoły i to robi wielką różnicę. Nie mam żadnego indywidualnego nauczania, czy czegoś w podobie. Jeśli byłoby inaczej, to chyba bym zwariowała.
Z pewnością musi to być trudne, będąc pod czujnym okiem innych ludzi. Wiedzą wszystko tym, co robisz, nierzadko też robią ci zdjęcia w towarzystwie chłopców, po czym plotkują, że się z nimi umawiasz.
Wygląda na to, że nie wolno mi mieć przyjaciół jako mężczyzn. Gdy się z jakimś spotkam, od razu wychodzi, że jesteśmy parą, jednak nie pozostaje mi nic innego, jak śmiech. Ludzie z pewnością myślą, że coś jest nie tak, bo przecież jednego tygodnia idę z Danielem, a następnego już z kimś innym. To idiotyczne. Ale najgorszą rzeczą, jaką mogą o mnie napisać jest to, że ciągle umawiam się z kimś innym, kim nie jestem zainteresowana.
Jak ważne jest aktorstwo w twoim życiu? Jest to prawdziwa pasja czy może jeszcze coś innego?
Mam pewne wątpliwości, czy chcę grać do końca życia. Powodem jest to, że zaczęłam to robić, mając tylko dziewięć lat. Weszli do mojej szkoły i po prostu mnie zabrali. Dziwne jest to, że nigdy nie chodziłam do klasy o profilu teatralnym czy aktorskim, nie zastanawiałam się, czy chcę być aktorką. Pochodzę z rodziny prawników i uczonych, nigdy nie oglądaliśmy filmów w domu. Nie wiedziałam, kto to Gary Oldman czy Maggie Smith. Więc w pewnym stopniu też mnie to czegoś nauczyło. Teraz jestem tym zafascynowana.
W takim razie co byś robiła, gdybyś nie została aktorką?
Na pewno nie poszłabym do szkoły prawniczej. Raczej chciałabym być malarką w Paryżu. Maluję w normalnym życiu, kocham to.
Byłaś podekscytowana na myśl, że możesz spotkać kogoś sławnego?
Tak i nawet jest śmieszna historia z tym związana. Czułam się niesamowicie, że spotkałam Matt Damon. Kiedy go tylko zobaczyłam, oniemiałam. Zrobiłam się cała blada i zażenowana.
Co myślisz o Robercie Pattinsonie?
Jestem całkowicie zauroczona! Mógłby być teraz drugim Harrym Potterem. Bardzo się cieszę z jego sukcesów.
Czy widzisz przyjaciół w ludziach z obsady "Harry'ego"?
Myślę, że lepiej jest mieć przyjaciół z zewnątrz. To zdrowsze podejście.
Czy wybierasz się do Cambridge w tym roku?
Miałam roczną przerwę, a teraz zdecydowałam, że będę się uczyć w Ameryce.
Masz wspaniałą karierę, ale czy ważniejsza jest dla ciebie nauka czy też aktorstwo?
Myślę, że czułabym się bardzo źle, gdybym nie wróciła do szkoły. To podtrzymuje mnie przy normalnym życiu. Nie wydaje mi się, żeby być dobrą aktorką, będąc obłąkaną.
Czy w domu jesteś gwiazdą, czy mówią, żebyś wyrzuciła śmieci?
Hmm, jak dla mnie jest: "Emma, wynieś śmieci!"
Dlaczego jeszcze nie zdecydowałaś się wyprowadzić z rodzinnego domu?
Ponieważ bardzo kocham moją rodzinę. I nie wyobrażam sobie, że miałabym sama prać. (śmiech)
Naprawdę nigdy nie myślałaś o przeprowadzce?
Chcę zamieszkać w apartamencie z przyjacielem. Jednak na razie tylko o tym myślimy.
Jesteś rozpoznawana na ulicy?
Tak. Nawet jeśli czekam na pociąg, ludzie szepczą do siebie: "Czy to nie jest ta dziewczyna z Harry'ego Pottera?", "Nie, to niemożliwe. Ona nie może być w pociągu!". Właśnie wtedy się śmieję.
A czy ci ludzie zadają tobie jakieś pytania?
W sumie cały czas. Raz zaliczyłam małą wpadkę - byłam z rodziną w parku na deskorolkach, kiedy podeszła do mnie kobieta, a wtedy od razu powiedziałam jej, że faktycznie jestem bardzo podobna (do Hermiony). Kilka minut później przyszła z pytaniem, czy dobrze się bawię, okłamując ją. Źle się z tym czułam.
Masz własnego stylistę?
Nie, nie mam kogoś takiego. Ubieram się na własną rękę. Bardzo lubię modę, myślę, że jest to dobry sposób do wyrażania siebie, a przy okazji nawet zabawny.
Kto jest twoim ulubionym projektantem?
Kiedy mam iść na jakąś premierę, wolę zaopatrzyć się w ubrania od Chanel lub Balenciaga. Kocham wszystko od Williama Tempesta, brytyjskiego projektanta. Często robię też zakupy w takich sklepach jak: TopShop, Zara, Gap, Agnes B, Mix and Match.
W co inwestujesz pieniądze?
Mój brat zawsze chciał, bym kupiła Lamborghini, ale ja nie chcę. Nie czuję, że jest to dobry moment w inwestowanie. Na razie chcę robić to, co moi przyjaciele, a oni wcale nie czują potrzeby wydawania takich sum. Chcę chodzić do kina, do restauracji, to normalne. Żyję normalnie, jak każda nastolatka. Mam laptopa i dotychczas jest to najdroższa rzecz, jaką kupiłam. Oh, zapomniałam jeszcze o samochodzie - Toyota Prius.
Jeśli idziesz na jakąś randkę, to płacisz za rachunek?
Wydaje mi się, że kobiety nie zawsze wiedzą, czego chcą. Nie wiem, czy chcę chłopaka, który płaciłby za wszystko, czy wolałabym płacić sama, pokazując swoją niezależność.
Kiedy rozpoczęła się era Harry'ego Pottera, kto gospodarował twoimi pieniędzmi?
Na szczęście moi rodzice są prawnikami, zresztą bardzo dobrymi, więc do do nich należało to zadanie.
Która scena z filmów o czarodzieju jest twoją ulubioną, a której nienawidzisz?
Uwielbiam sceny w Wielkiej Sali, jednak są one bardzo trudne. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że każdy epizod kręcimy dwa lub trzy dni, a wtedy jedzenie zaczyna dziwnie pachnieć. Z pewnością najlepsze są niebezpieczne sceny.
Czy wiesz już, co będziesz robić, gdy zakończy się saga o Potterze?
Tak, chciałabym dalej grać, jednak chciałabym też iść do szkoły średniej. To chyba wystarczy.
Wszystkie prawa zastrzeżone. ;D