Gilderoy Lockhart - kawaler Orderu Merlina Trzeciej klasy, Honorowy Członek Ligi Obrony przed Czarnymi Mocami i pięciokrotny laureat nagrody Najbardziej Czarującego Uśmiechu tygodnika "Czarownica".
Wygląd
"Miał pofalowane blond włosy, jasnoniebieskie oczy i nieprzytomny uśmiech, ukazujący olśniewająco białe zęby"
Gilderoy Lockhart był przystojnym i czarującym czarodziejem, wyróżniał się swoim wyglądem w pozytywnym znaczeniu. Miał niebieskie oczy oraz bujne, błyszczące, blond włosy. Jego zęby były proste i białe. Nosił wyszukane stroje. Bardzo dbał o swój wygląd. Jego urok zanikał jedynie w chwilach tchórzostwa.
Dzieciństwo i młodość
Gilderoy Lockhart urodził się 26 stycznia 1964 roku. Jego matka była czarownicą, ojciec natomiast mugolem, on sam był więc czarodziejem półkrwi. Miał dwie starsze siostry. Z trójki rodzeństwa to jego matka kochała najbardziej, gdyż jako jedyny wykazywał zdolności magiczne. Spowodowało to, że Gilderoy stał się próżny i egoistyczny.
1 września 1975 roku rozpoczął naukę w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie gdzie został przydzielony do Ravenclawu. Miał nadzieję, że zostanie tam gwiazdą, był przekonany, że jest kimś wyjątkowym. Fakt, że na tle innych uczniów jest kimś zwyczajnym, rozczarował go. Gilderoy miał ogromne zdolności, był sprytniejszy i inteligentniejszy od większości swoich kolegów, jednak nie rozwijał swoich umiejętności, chyba, że był w czymś najlepszy. Lockhart miał dobre oceny, nauczyciele uważali, że może osiągnąć wiele, mimo że brakowało mu ambicji. Gilderoy opowiadał każdemu, kto chciał go słuchać, że zanim ukończy szkołę uda mu się stworzyć Kamień Filozoficzny, zostanie kapitanem Angielskiej drużyny quidditcha, i że zostanie najmłodszym Ministrem Magii w historii. Lockhart cenił naukę w Hogwarcie nie dla wykształcenia, ale dlatego, że dzięki temu zdobywał uwagę. Gilderoy przekonał dyrektora do wydawania gazetki szkolnej, dzięki czemu mógł widzieć swoje nazwisko w druku. Kiedy te działania nie zwróciły na niego uwagi, posunął się dalej - powiesił wielki transparent ze swoim podpisem nad boiskiem do quidditcha; stworzył wielką, oświetloną własną twarz i wysłał ją w niebo na wzór Mrocznego Znaku; wysłał do siebie 800 walentynek, powodując tym samym, że śniadanie zostało odwołane ze względu na dużą ilość sów, które przyleciały do Wielkiej Sali.
Po ukończeniu Hogwartu w 1982 roku Gilderoy rozpoczął karierę utalentowanego pisarza. Opanował rzucanie zaklęcia
Obliviate do perfekcji, podróżował do egzotycznych krajów, rozmawiał tam ze znakomitymi czarodziejami i czarownicami o ich osiągnięciach, następnie wymazywał im pamięć i przypisywał sobie ich zasługi. Opisywał ich dokonania w swoich książkach, które zyskiwały dużą popularność.
"Moje książki nie sprzedawałyby się tak dobrze, gdyby ludzie nie sądzili, że to właśnie ja dokonałem tego wszystkiego. Nikt nie chce czytać o jakimś szpetnym armeńskim czarowniku, nawet jeśli uwolni wioskę od wilkołaków"
Albus Dumbledore, dyrektor Hogwartu, poznał dwóch czarodziejów, których wspomnienia zostały wymazane przez Gilderoya i trafnie odgadł co się dzieje. Wierzył, że zatrudnienie Lockharta w szkole odsłoni jego oszukańczy charakter i zaproponował mu posadę nauczyciela
Obrony Przed Czarną Magią. Początkowo Lockhart nie był zbyt chętny, jednak Dumbledore zaznaczył, że uczniem Hogwartu jest
Harry Potter, i że nauczanie go przyniesie mu sławę. Jego ego i głód publiczności uśpiły jego czujność i Gilderoy zgodził się podjąć pracę w szkole. Inni nauczyciele pamiętając Lockharta byli zaskoczeni decyzją Dumbledore'a. Minerwa McGonagall zapytała czego można się nauczyć od próżnej, głodnej sławy osoby, na co Dumbledore odpowiedział, że wielu rzeczy można się nauczyć nawet od złego nauczyciela: czego nie robić i jakim nie być.
Występowanie w serii
"Gilderoy Lockhart pojawił się dostojnym krokiem, usiadł przy stoliku otoczonym swoimi wielkimi fotografiami, które mrugały i szczerzyły do publiczności olśniewająco białe zęby. Prawdziwy Lockhart miał na sobie wyjątkowo niebieską szatę, która wspaniale współgrała z jego oczami; spiczasta tiara czarodzieja, osadzona na pofalowanych włosach, była zawadiacko przekrzywiona."
Gilderoy Lockhart po raz pierwszy pojawia się w drugiej części książek J. K. Rowling "Harry Potter i Komnata Tajemnic". Poznajemy go w księgarni "Esy i Floresy", gdzie Harry wraz z Hermioną i rodziną Weasleyów kupowali szkolne podręczniki. W sklepie zgromadził się tłum składający się głównie z czarownic w wieku pani Weasley chcących zobaczyć na żywo Lockharta. Gilderoy zauważył w tłumie Harry'ego, wyciągnął go na środek, robił sobie z nim zdjęcia i wręczył mu stos swoich dzieł. Oznajmił też oficjalnie, że we wrześniu obejmie stanowisto nauczyciela Obrony przed Czarną Magią w Hogwarcie.
Lockhart był nauczycielem irytującym, uważał, że wszystko wie najlepiej, nieproszony udzielał innym nauczycielom rad, chociaż nie znał się na ich profesji. Doradzał Hagridowi jak pozbyć się wodorostów ze studni, zaproponował Harry'emu, że nim z potrenuje do meczu quidditcha, bez przerwy gadał o swoich rzekomych osiągnięciach. Jednak gdy przychodziło co do czego, nie potrafił skutecznie działać. Mimo to zdobył sympatię wielu uczennic m. in. Hermiony Granger.

Podczas swojej pierwszej lekcji w drugiej klasie przeprowadził test. Jednak nie składał się on z pytań dotyczących Obrony przed Czarną Magią, a jego osoby. Były m. in. pytania o ulubiony kolor czy ukryte pragnienie Gilderoya Lockharta. Następnie wypuścił z klatki chochliki kornwalijskie, które rozleciały się po całej klasie. Ostatecznie Lockhart wybiegł z klasy prosząc Harry'ego, Rona i Hermionę by zapędzili je z powrotem do klatki.
Po incydencie z chochlikami, Lockhart zaprzestał przynoszenia do klasy żywych stworzeń. Zamiast tego czytał im urywki ze swoich książek i inscenizował niektóre bardziej dramatyczne wydarzenia. Do tych rekonstrukcji wybierał najczęściej Harry'ego, którego zmusił do odegrania m. in. prostego wieśniaka z Transylwanii, yeti z przemarzniętą głową, wampira i wilkołaka.
Po jednej z lekcji Hermiona wyciągnęła od Lockharta pozwolenie na wypożyczenie książki "Najsilniejsze eliksiry" z Działu Ksiąg Zakazanych. Profesor nawet nie spojrzał jaką pozycję chce ona wypożyczyć, bez wahania podpisał kartkę podsuniętą mu przez dziewczynę.
"- A, oto i nasz nicpoń! - powitał go radośnie. - Wchodź, Harry, wchodź.
Na ścianach połyskiwały w blasku kandelabrów oprawione fotografie Lockharta. Kilka nawet podpisał. Na biurku piętrzył się stos najnowszych zdjęć."
Harry pewnego dnia zjawił się w gabinecie Lockharta żeby odpracować szlaban, który dostał za to, że przyleciał do szkoły samochodem. Udał się tam bardzo niechętnie gdyż nauczyciel go od samego początku irytował. W ramach szlabanu Harry adresował listy do wielbicielek Gilderoya. Podczas pobytu w jego gabinecie chłopak usłyszał złowieszczy głos. Lockhart uznał, że chłopak jest jedynie przemęczony i pozwolił mu wrócić do pokoju wspólnego.
"Kiedy odzyskał przytomność, wciąż leżał na boisku, deszcz siekł go po twarzy. Ktoś się nad nim pochylał. Zobaczył błysk białych zębów."
Po meczu Quidditcha pomiędzy Gryfonami, a Ślizgonami, podczas którego Harry doznał kontuzji ramienia, Lockhart zaoferował pomoc. Pomimo sprzeciwu Pottera, profesor postanowił wyleczyć jego ramię. W efekcie usunął mu wszystkie kości. Mimo to Lockhart nie stracił pewności siebie, uważał że to się czasami zdarza, nie dostrzegł popełnionego przez siebie błędu. Pomimo tej sytuacji, Hermiona nadal pozostała wielbicielką Gilderoya.
"Na podium wkraczał Gilderoy Lockhart we wspaniałej szacie koloru dojrzałej śliwki, a towarzyszył mu nie kto inny jak Snape, jak zwykle ubrany na czarno."
W związku z licznymi napaściami na uczniów, Lockhart założył w Hogwarcie klub pojedynków. Jego asystentem został Severus Snape. Podczas spotkania został rozbrojony przez Snape'a. Rozgniewał też węża wyczarowanego przez Malfoya, wyrzucając go w powietrze zamiast go usunąć. Podczas tego spotkania okazało się, że Harry jest wężousty.
Kiedy Hermiona przebywała w skrzydle szpitalnym przez nieprawidłowe użycie eliksiru wielosokowego, Lockhart wysłał jej kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia. Dziewczyna spała z kartką pod poduszką czym Ron był zniesmaczony.
"Pomysł Lockharta na wzmocnienie morale szkoły stał się znany 14 lutego w porze śniadania, Poprzedniego wieczoru Gryfoni trenowali quidditcha do późnej nocy i Harry nie wyspał się jak należy, więc spóźnił się trochę na śniadanie. Kiedy wszedł do Wielkiej Sali, przez chwilę myślał, że wybrał niewłaściwe drzwi."
W dniu walentynek Lockhart ozdobił Wielką Salę bladoróżowymi kwiatami i spowodował, że ze sklepienia spadał deszcz konfetti w kształcie serduszek. Sam ubrał się w bladoróżową szatę, pasującą do dekoracji. Gilderoy otrzymał co najmniej czterdzieści sześć walentynek, w tym jedną od Hermiony. Lockhart zatrudnił też tuzin krasnoludków, którym podoczepiał złote skrzydełka, by te krążyły po szkole i rozdawały walentynkowe kartki.

Po aresztowaniu Hagrida, Lockhart był pewien, że niebezpieczeństwo już minęło, był przekonany, że to on stał za wszystkimi napaściami. Dziwił się, że jego koledzy upierali się nadal przy stosowaniu wszystkich środków bezpieczeństwa. Chwalił się przed resztą nauczycieli, że doskonale wie gdzie ukryte jest wejście do Komnaty Tajemnic i co w niej jest. Swoją pewność siebie stracił dopiero wtedy, gdy potwór porwał Ginny Weasley i zawlókł ją do samej Komnaty Tajemnic. Lockhart został poproszony przez nauczycieli by rozprawił się z potworem i dostał od nich wolną rękę. Oczywiście nikt nie wierzył, że mu się to uda, chcieli po prostu by Gilderoy zszedł im z oczu. Lockhart nie zamierzał narażać się na niebezpieczeństwo ani przyznać się, że nie jest w stanie im pomóc. Postanowił się spakować i po cichu opuścić zamek. Przeszkodzili mu w tym Harry i Ron, którzy przyszli do jego gabinetu by przekazać mu to, o czym się dowiedzieli. Chłopcy zmusili profesora by poszedł z nimi do Komnaty Tajemnic. Gdy byli już na miejscu Lockhartowi udało się zabrać Ronowi różdżkę i próbował nią wymazać im pamięć. Różdżka Rona była jednak uszkodzona, eksplodowała z siłą małej bomby, kawałki sufitu zaczęły spadać na podłogę i Harry został oddzielony od Rona i Lockharta ścianą gruzu. W wyniku rzuconego zaklęcia to Gilderoy stracił pamięć, nie miał pojęcia kim jest ani gdzie się znajduje.

Pomimo, że Harry odkrył jego oszustwa, nie zostały one ujawnione publicznie. Prawdopodobnie profesor Dumbledore uznał, że Lockhart dostał już to na co zasłużył i postanowił nie pogarszać jego sytuacji. Nie chciał by ludzie traktowali z pogardą człowieka, który stracił pamięć i nic z tamtych wydarzeń nie pamięta. Prawdopodobnie nawet uzdrowiciele w Szpitalu Świętego Munga nie wiedzieli jaki Gilderoy był naprawdę.
Kolejny raz Gilderoya Lockharta spotykamy w piątej części "Harry Potter i Zakon Feniksa". Harry, Ron, Hermiona i Ginny podczas Świąt Bożego Narodzenia zjawili się w Szpitalu Świętego Munga aby odwiedzić pana Weasleya i przez przypadek spotkali tam byłego nauczyciela. Charakter Lockharta nie zmienił się pomimo doznanego urazu. Nadal chętnie rozdawał swoje zdjęcia z autografami i lubił się przechwalać. Pomimo, że jego sława się skończyła, Gilderoy nadal otrzymywał listy od wielbicielek. Uzdrowicielka opiekująca się Lockhartem ucieszyła się z wizyty gości, stwierdziła, że nikt go nie odwiedza. Świadczy to o tym, że jego rodzina zmarła lub przestała się o niego troszczyć. Gilderoy przebywa na oddziale zamkniętym wraz z kilkoma innymi pacjentami m. in. rodzicami Neville'a. J. K. Rowling w jednym ze swoich wywiadów powiedziała, że uraz Lockharta jest trwały i nigdy już nie odzyska on pamięci.
Znane książki autorstwa Gilderoya Lockharta:
- Grasowanie z potworami
- Jak pozbyć się upiora
- Jak zaprzyjaźnić się z ghulami
- Kim jestem?
- Moje magiczne ja (autobiografia)
- Podróże z wampirami
- Poradnik zwalczania szkodników domowych
- Rok z yeti
- Wakacje z wiedźmami
- Wędrówki z trollami
- Włóczęgi z wilkołakami
Ciekawostki:
- Różdżka Lockharta wykonana była z wiśni i włókna ze smoczego serca, miała 9 cali, była lekko wygięta.
- Lockhart cudem uniknął przedzielenia do Slytherinu.
- Lockhart zaczął uczęszczać do Hogwartu kiedy Lily Evans, Severus Snape i huncwoci byli na piątym roku. Snape zaczął nauczać eliksirów kiedy Lockhart był na siódmym roku, więc mógł nauczać go eliksirów, jeśli ten kontynuował naukę tego przedmiotu.
- J.K. Rowling powiedziała w jednym z wywiadów, że Lockhart jest bohaterem wzorowanym na prawdziwej osobie. Nie chciała jednak zdradzić, kto jest tą osobą. Krążyła plotka, że jest nią były mąż autorki, Rowling jednak zaprzeczyła temu.
- Lockhart chciał umieścić na rynku własną gamę produktów do pielęgnacji włosów. Odkrył właściwości jaj żmijoptaka, które nadawały włosom połysk. Jaja te były jednak drogie i niebezpieczne do wytwarzania kosmetyków, więc Gilderoy nie mógł spełnić tej ambicji.
- Lockhart był jedynym nauczycielem obrony przed czarną magią, który nie miał żadnego związku z Voldemortem.
- Ulubionym kolorem Lockharta był liliowy.
Nie miałam pojęcia, że o Lockharcie można aż tyle napisać