Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Praca w magicznym świecie
>> Czytaj Więcej

Katherine Waterston

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Wcieliła się w postać Tiny Goldstein w filmie Fantastyczne Zwierzęta.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Zakon...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Streszczenie piątej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Helen McCrory

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórczyni roli Narcyzy Malfoy.
>> Czytaj Więcej

Daniel Radcliffe

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórca głównej roli Harry`ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Eddie Redmayne

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Aktor znany nam z roli Newta Scamandera. Aktor teatralny i filmowy. Zdobywca Oscara.
>> Czytaj Więcej

Patronus

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaRosalind Rooks

Patronusy i zaklęcie "Expecto Patronum".
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Rozumiem...

Tytuł: Rozumiem...
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaGoretti MK

Harry wrócił wstrząśnięty do pokoju wspólnego Gryfonów, myśląc o tym co powiedział mu Draco...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 6
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Czuł, jak mu się jeżą włosy na głowie. I bał się tego, co mógł usłyszeć. &#8211; Hermiono, co si...
>> Czytaj Więcej

[NZ][ UŚMIECHNIJ SIĘ ]

Tytuł: [ UŚMIECHNIJ SIĘ ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, konto: @poruta_
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 6
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Czuł, jak mu się jeżą włosy na głowie. I bał się tego, co mógł usłyszeć. &#8211; Hermiono, co si...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 3.

Tytuł: Rozdział 3.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Ginny niespodziewanie odnajduje sojusznika podczas oddawania skradzionych książek.
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 5
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Norris chwilkę się zastanawiał. &#8211; (...) Mieliśmy dopaść Snape&#8217;a, posługując się Gran...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 3
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rozstanie
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikaLiliana2194 (Wielki mag)
Prefix użytkownikaRue Riddle (Śmierciożerca)
Prefix użytkownikaBumSzakalaka (Pogromca Parchatego Trolla)
Łącznie na portalu jest
43,441 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 226
Było: 12.05.2019 20:15:38
Napisanych artykułów: 1,031
Dodanych newsów: 9,749
Zdjęć w galerii: 20,648
Tematów na forum: 3,558
Postów na forum: 307,665
Komentarzy do materiałów: 217,671
Rozdanych pochwał: 3,174
Wlepionych ostrzeżeń: 4,143
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1024
uczniów: 3142
Hufflepuff
Punktów: 602
uczniów: 3034
Ravenclaw
Punktów: 693
uczniów: 3837
Slytherin
Punktów: 372
uczniów: 3112

Ankieta
Do Hogwartu trafia wehikuł czasu. Gdzie się przenosisz?

Czasy Założycieli. Chętnie poznałbym ich osobiście i naprawdę rozpiera mnie ciekawość, jak wyglądała budowa Hogwartu i pierwsza Ceremonia Przydziału
22% [28 głosów]

Bunt Goblinów w 1612 roku. Kto by nie chciał zobaczyć tych ciekawych rzecz, o których rozprawialiśmy na Historii magii? Te walki musiały być epickie
2% [2 głosy]

Czasy Huncwotów. Nie wiem, czy bardziej chciałbym stanąć w obronie Snape'a czy pomóc Jamesowi i Syriuszowi w wymyśleniu nowego zaklęcia do znęcania. Wybiorę, będąc na miejscu
42% [54 głosy]

31 października 1981 roku. Imprezka po zniknięciu Sami Wiecie Kogo musiała być niesamowita. Na żałobę po Potterach nie byłoby czasu
2% [3 głosy]

Byle kiedy, byleby przed rokiem 1689, czyli przed podpisaniem Międzynarodowego Kodeksu Tajności. Wtedy legalnie mógłbym przelecieć się na smoku, pośmieszkować z mugoli czy po prostu czarować bez obaw
9% [11 głosów]

Wybiorę czas szkolne Voldemorta. Może byśmy się zakumplowali? Albo bym się czegoś nauczył od samego mistrza czarnej magii? A może powstrzymałbym go, zanim stałby się takim złem?
15% [19 głosów]

Ja tam wybiorę przyszłość. Co mnie interesuje to, co już było? Chcę zobaczyć, co nas czeka!
9% [11 głosów]

Ogółem głosów: 128
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 16.03.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 22.05.2019 o godzinie 00:27 w Argentyna
RavenclawKimi NamJoon ostatnio widziano 22.05.2019 o godzinie 00:08 w Argentyna
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 22.05.2019 o godzinie 00:04 w Argentyna
RavenclawKimi NamJoon ostatnio widziano 21.05.2019 o godzinie 23:53 w Argentyna
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 21.05.2019 o godzinie 23:49 w Argentyna
RavenclawKimi NamJoon ostatnio widziano 21.05.2019 o godzinie 23:40 w Argentyna
Gwieździsta noc
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix użytkownikadreamistru
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: b/o
Parring: James Potter/Lily Evans
Przeczytano 1017 razy.
Tłumaczenie! Autorem jest SavioBriion, mam zgodę. *** Okruchy wydarzeń skąpanych w świetle nieśmiertelnych gwiazd. *** Tak, wiem, gwiazdy także umierają - niemniej, kocham klimat tego tekst
Od autora: Okruchy wydarzeń skąpanych w świetle nieśmiertelnych gwiazd.

***
Tak, wiem, gwiazdy także umierają - niemniej, kocham klimat tego tekstu więc... enjoy^^

Tłumaczenie z języka angielskiego: oryginalny tekst


Zakazany Las jawi się jedynie ciemniejszym kształtem na tle nocnego nieba, czarną przestrzenią pokonaną przez światło tysiąca gwiazd rozrzuconych na niebie, niczym ziarenka cukru na czarnym aksamicie.

Nocną ciszę przecina podekscytowany głos:

— Patrzcie, to jest...

— Syriusz.

— Psia gwiazda.

— Najjaśniejsza gwiazda na niebie — dodaje trzeci. — Tak, Syriuszu, wiemy. Pokazujesz ją nam na każdej lekcji Astronomii.

Twarz Syriusza rozjaśnia się w szczerym uśmiechu, światłem godnym jego imienniczki.

— Mieliśmy dopiero trzy.

— To i tak o wiele za dużo, z tobą w klasie — wtrącił James.

— Och, jakie zabawne.

— Ja jestem zabawny.

— Prawda.

— Dzięki, Peter.

Remus obserwuje ich w ciszy, lekko na uboczu. Pojawił się w Hogwarcie pełen determinacji, by się nie ujawnić, by zachować swój sekret dla siebie. Tymczasem oto łamał wszelkie zasady, podziwiając gwiazdy z trójką ludzi, którzy doskonale wiedzieli, czym był. Nie żeby ich leniwe przepychanki słowne można było nazwać "podziwianiem gwiazd."

— Myślałem, że zajmiemy się astronomią trochę na własną rękę... — zaczął.

— Ależ, oczywiście. Zechciejże nauczać, profesorze Lupinie!

Remus czerwieni się, lecz na jego twarzy pojawia się szeroki uśmiech.

— Widzicie te trzy jasne gwiazdy w równym rzędzie? Jeśli uważniej się przyjrzycie, zauważycie że ostatnia z nich jest trochę ciemniejsza. To pas Oriona. A to — wskazał im kształt całej konstelacji — jest sam Orion nazywany łowcą. A tam jego miecz.

James przewrócił się na brzuch, powodując tymczasowy chaos w obrębie obleganego przez nich koca.

— Czemu nazywają go łowcą?

Remus próbuje przyjąć bardziej komfortową pozycję na twardej ziemi, do której oddziela go jedynie cienka warstwa materiału, przechodząc w "tryb nauczyciela", jak zwykł nazywać to Syriusz.

— A więc... — Remus zaczyna opowieść.

***


W mroźnym zimowym powietrzu gwiazdy są wyjątkowo dobrze widoczne i tylko jeden obszar nocnego nieba wolny jest od migoczących punkcików. Dzieje się tak, ponieważ rzeczony kawałek niebiańskiej przestrzeni w pełni należy do wielkiego, jasnego księżyca.

Ciszę przerywa dźwięk łap zapadających się w śniegu, tupot wspaniałego jelenia, który podąża za wilkiem i psem. Mały szczur prędko przebiera łapkami, by dotrzymać im kroku.

Zatrzymują się na otwartej polanie, a gdy spoglądają w gwieździste niebo, koncert świateł odbija się w ich błyszczących oczach. Pies wskazuje łbem najjaśniejszą z gwiazd i dodaje od siebie pojedyncze szczeknięcie. Wilk odchyla swój łeb i zawodzi w stronę okrągłego księżyca.

***


Księżycowy blask wlewa się przez okna, oświetlając kołyskę stojącą pośrodku pomieszczenia wraz z jej śpiącym lokatorem. Lily wydaje z siebie cichutkie westchnienie ulgi.

— Myślałam, że nigdy nie zaśnie.

— Widocznie twoje bajki są nudniejsze od moich. — James zaśmiał się lekko. Udaje mu się uniknąć ciosu.

Oboje podchodzą do okna, spoglądają w piękną gwieździstą noc przez szklaną szybę. James znów chichocze, lecz Lily jest w stanie wyłowić w tym dźwięku smutek i spogląda na męża pytająco.

— Ciągle pamiętam, jak na pierwszym roku po raz pierwszy sami poszliśmy przyglądać się niebu. Łapa ciągle wskazywał Psią gwiazdę, Lunatyk był tak profesorski – o ile w ogóle istnieje takie słowo – a i Glizdogon dobrze się bawił. Potem chodziliśmy tak często, jak się dało, przynajmniej raz w miesiącu. Łapa zawsze pokazywał nam swoją gwiazdę, jakbyśmy w ogóle mogli ją przegapić. A teraz nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek będziemy mogli się spotkać w spokoju. — Nagle wyszczerzył się, wskazując punkt na niebie. — O wilku mowa.

Psia gwiazda błyszczała jasnym światłem, pośród niezliczonych jasnych punkcików. Lily skrzywiła się lekko.

— Osobiście wolę Plejady. I Andromedę. Wiesz, że w dzieciństwie uwielbiałam grecką mitologię — wzdycha. — Nadal żałuję, że nie zgodziłeś się dać mu na drugie Perseusz.

— Jedna przepowiednia wieszcząca zgubę mojego syna w pełni wystarczy — jęknął. Trzymając ją w objęciach, ponownie zwrócił twarz w kierunku odległych gwiazd. — Piękne, prawda? Nawet Voldemort nie jest w stanie tego zniszczyć.

I pomimo przepowiedni, wojny i jej nieodzownych niebezpieczeństw, po raz pierwszy od bardzo długiego czasu w ich duszach zapanował spokój.

***


Cele Azkabanu mają wysokie, gładkie ściany pozbawione sufitu, otwarte na nocne niebo. Opatrzone są szeregiem zabezpieczeń i nieprzenikliwych zaklęć oddzielających więźniów od upragnionej wolności, która szydzi z nich obrazem przepastnego nieba.

Noc jest bezchmurna, sklepienie usiane niezliczoną ilością gwiazd zupełnie jak innej jesieni, przed wielu laty. Syriusz, psia gwiazda, świeci najjaśniej spośród swych towarzyszy.

Syriusz Black leży skulony pod zimną, ponurą ścianą. Zapadniętymi oczami na tle mizernej, jakby woskowej twarzy, spogląda w górę, aż odnajduje swoją imienniczkę. Blady cień uśmiechu ciągnie kąciki jego spierzchniętych ust ku górze, gdy wracają do niego wszystkie wspomnienia.

Przez pięć lat cyklicznie, co tydzień, wskazywał im Canis Major podczas lekcji Astronomii. Przez siedem, nie, prawie dziesięć lat spoglądali w niebo całą czwórką.

Psia gwiazda mruga do niego biało-niebieskim, pocieszającym światłem. Białym. Kolorem niewinności.

Jestem czysty. Jestem niewinny.

***


Wilkołaki nawet w ludzkiej postaci potrafią poruszać się bezszelestnie. Remus opuszcza ciemną sypialnię, obdarzając spojrzeniem pogrążoną we śnie żonę i jej systematycznie powiększający się brzuch.

Jest wczesna jesień, lecz mroźne powietrze wisi w małym, uporządkowanym ogrodzie. Remus owija się szczelniej wyświechtanym płaszczem, spoglądając w atramentowy bezmiar nocnego nieba. Gwiazdy mrugają do niego radośnie, zupełnie nieskoordynowane.

Remus pamięta wyraźnie ten czas, gdy cała czwórka huncwotów, skryta pod zwykłym kocem, próbowała policzyć je wszystkie. I chociaż liczba towarzyszy zmalała, gwiazd ciągle było tyle samo.

Teraz spogląda w ich niezliczoną ilość na bezkresnym niebie, i chociaż tam w chacie znajduje się jego rosnąca rodzina, Remus czuje się bardzo mały i nieskończenie samotny.

***


Czterech chłopców próbuje upchnąć się pod jednym kocem, gdzieś na hogwarckich błoniach. Słuchają o mitologii i próbują policzyć gwiazdy.

Czterech – a może trzech? – spogląda w gwiazdy podczas wojny, starając się odnaleźć w nich siłę.

Trzech mężczyzn rozsianych po całym kraju spogląda w gwiazdy, myśląc o zagubionych przyjaciołach.

Dwoje żyje w ukryciu, szukając gwiazdy nadziei.

Jeden stoi w ogrodzie, porównując obecne gwiazdy z gwiazdami przeszłości.

Cztery groby spoczywają w spokoju; kamienne płyty skąpane w białym świetle jasnych olbrzymów.

KONIEC

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaAngelina Johnson  dnia 26.10.2017 18:21
Nie wiem co o tym sądzić. Ogólnie sam pomysł jest ciekawy. Lubię takie melancholijne fan ficki, gdzie klatka po klatce poznajemy dzieje grupy ludzi, których silnie spaja jakiś drobiazg. Tak jak tutaj ta pamiętna astronomia.

Jednak mam wrażenie, że jest tu lekki przerost formy nad treścią. Niektóre słowa są zbyt wydumane i przez to zdania są bez sensu. Jak np. można napisać "szklana szyba"? Przecież to masło maślane. I to dosłownie. "Atramentowe niebo, bezkres nieba". I jak gwiazdy miałyby być skoordynowane?

A już w ogóle to zdanie mnie mierzwi tak, że hej:
I chociaż liczba towarzyszy zmalała, gwiazd ciągle było tyle samo.

Gwiazd nigdy nie jest tyle samo. Może to był skrót myślowy do konstelacji? Gwarantuje Ci jednak, że każdej nocy masz inną ilość gwiazd. Po drugie tutaj Remus stwierdza, że gwiazd było tyle samo, a w następnym zdaniu, że jest ich niepoliczalna ilość. To się wyklucza.

Jest tutaj sporo takich sprzecznych zdań. Nie wiem czy to kwestia tego, że przy tłumaczeniu starałaś się za bardzo i trochę wyszło na przesadzone, czy to już sam autor tego tekst chciał koniecznie napisać coś wyjątkowego i niestety, to ten tekst zgubiło. Nie wiem. Tak czy siak jest tutaj kilka elementów, które mnie irytują.

Jednak żeby nie było, że cały tekst mi się nie podoba (bo to nieprawda), można w nim znaleźć również kilka pozytywów. Bardzo podobał mi się fragment z Syriuszem, a szczególnie jego końcówka, gdzie wspomniane zostało o bieli - niewinności. Lubię takie ciekawe porównania. Szkoda jedynie, że nie ma tutaj za bardzo Petera, w końcu mimo wszystko, była ich czwórka ;D
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 26.10.2017 18:29
Strasznie irytują mnie takie duże odstępy pomiędzy akapitami (a i akapity masz bardzo krótkie). To tylko niepotrzebnie rozmazuje tekst na większy obszar, podczas gdy jest on tak naprawdę krótki. I zgadzam się z przedmówczynią- autor tekstu trochę za bardzo się starał ukwiecić język, co niekiedy było niepotrzebne. Ogólnie ten tekst wydaje mi się za bardzo skupiony na języku, nie wczułem się w niego jakoś szczególnie. Od oceniania się wstrzymam, bo to nie Twój tekst, powinienem zatem tylko oceniać tłumaczenie, co trudno jednak zrobić nie mając oryginału i nie znając dobrze angielskiego.
avatar
Prefix użytkownikaInga Clinton  dnia 26.10.2017 18:38
W sumie to trochę trudno cokolwiek powiedzieć na temat tego fan fiction, bo jest to tłumaczenie. Eh, no w sumie nie wiem co sądzić. Te błędy językowe, które pojawiają się licznie w tekście, mogą być efektem złego tłumaczenia. Dlatego po prostu powiem, że jestem zachwycona samym pomysłem na opowiadanie, bo autor wybrał bardzo ciekawy element zaczepienia, jeśli relację gwiazy-huncwoci można tak nazwać. Gdyby fabułę oprawić w lepsze słowa, na pewno sukces byłby gwarantowany.
avatar
Prefix użytkownikaZireael  dnia 26.10.2017 21:34
Dobra, moja kolej.
Ogrooomny plusik na początek za oryginalność. Jestem dość wybredną osóbką jeśli chodzi o to, co czytam i często po prostu się nudzę. Tutaj nie było tego nawet w minimalnym stopniu. Więc za to ukłon w stronę autora.
Drugi aspekt: melancholijność tekstu. Nie jest wymuszona, po prostu płynnie miesza się z całym opowiadaniem i niemal urzeka swoją formą. Brawo!
Poza tym sam styl pisania. Dawno się z takim nie spotkałam. Takie.. hm.. płynne użycie niecodziennych w sumie wyrazów, nie rzucają się tak w oczy. To niesamowite jest po prostu!
W mojej ocenie jest naprawdę bardzo dobrze i pozostaje mi tylko życzyć powodzenia w dalszym pisaniu :D
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 27.10.2017 13:05
Mam podobne odczucia co Angelina. Początek jest pojechały mocno z tym natłokiem środków stylistycznych. I o ile pomysł fajny i momentami wykonanie było naprawdę super, to jednak za dużo jest zdań przeładowanych jakimiś dziwnymi wyrażeniami. Nie wiem, czy chodziło o pokazanie znajomosci języka czy umiejętności tworzenia metafor, ale trochę tego za dużo. Niemniej jednak poczułam ten klimat, motyw gwiazd super, ukazanie różnych momentów życia - i śmierci bohaterów tez robi wrażenie.
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 27.10.2017 21:40
Pierwszy raz czytam tutaj tłumaczenie, podziwiam więc umiejętności językowe. Pewnie nie łatwo przetlumaczyć opowiadanie w taki sposób, by np. zachować nietypowy szyk zdania.
Pomysł na opowiadanie jest fajny. Gwiazdy, widziane z różnej perspektywy, czasu, widziane innymi oczami, ale łączące ludzi.
Nie podobają mi się natomiast przesadzone opisy, zbyt wiele różnych dziwnych określeń.
Mój ulubiony moment, to opis biegu wilkołaka, psa, jelenia i szczura pod osłoną nocy, poruszył wyobraźnie:)
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 29.10.2017 15:58
Czasami lubię takie podniosłe teksty, ale tylko czasami. Tutaj wyszło to wszytko jakoś tak "za bardzo". A może po prostu denerwuje mnie już ciągłe pisanie o przyjaźni Huncwotów. Wyrażenia zawarte w tym tekście są czasami zbyt pokrętne i wyniosłe, żebym mogła się ciszyć czytaniem tego tekstu.
avatar
Prefix użytkownikaalexis_247  dnia 29.10.2017 19:24
Osobiście nie przepadam za dramatami, ale ten był naprawdę wyjątkowy. Wprowadza czytelnika w poczucie melancholii, momentami skłania do refleksji i pobudza wyobraźnię~
Do tego ten wątek z gwiazdami.. naprawdę mnie to oczarowało Love
Oprócz tego, ogromne uznanie za to, że pewnie poświęciłaś dużo czasu i pracy na tłumaczenie tego tekstu, dzięki czemu ci, którzy nie znają angielskiego na tyle dobrze, by przeczytać oryginał ze zrozumieniem- mają teraz taką szansę Wrozka :)
avatar
Prefix użytkownikaNieoryginalna  dnia 22.02.2018 02:39
Mnie za to ta miniaturka naprawdę przypadła do gustu, nie wydaje mi się, by była zbyt podniosła czy przesadzona, poczułam ten melancholijny klimat. Zgrabne tłumaczenie naprawdę fajnego tekstu, trudno jest pisać o Huncwotach nie spłycając ani nadmiernie intensyfikując ich relacji. Tu wyszło to naprawdę szczerze i autentycznie, szczególnie poruszyła mnie końcówka.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Różowy Pomeranian Teksasu
21.05.2019 23:43
Moim zdaniem dodatki przestały się sprzedawać i dlatego dali darmową podtsawe

Wielki mag
21.05.2019 23:17
a propos simsów, to teraz ma być ponoć coś w rodzaju rajskiej wyspy do ts3. a też bym wolał studencki... :/


siema

Żywa legenda
21.05.2019 23:04

Księżna Półkrwi
21.05.2019 23:02
Livka, kocham Zakochengo Kundla

Rycerz Walpurgii
21.05.2019 22:58
Dino

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58171 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 49528 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39571 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34115 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34049 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32046 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30495 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.96