Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Wiktor Krum

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaFilius Flitwick

Artykuł o ścigającym drużyny bułgarskiej, uczniu Durmstrangu.
>> Czytaj Więcej

Ślizgoni

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaTakoizu

Ślizgoni - uczniowie, którzy podczas Ceremonii Przydzialu w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwa...
>> Czytaj Więcej

Jessie Cave

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Aktorka brytyjskiego pochodzenia, w Harrym Potterze wciela się w rolę Lavender Brown.
>> Czytaj Więcej

Back to Black, czyli...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaLivka

Rozwiążcie test wiedzy o Syriuszu Blacku!
>> Czytaj Więcej

Ranking najokrutniej...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Ranking najokrutniejszych złoczyńców według użytkownika Mugglenet.
>> Czytaj Więcej

J.K. Rowling o Zbrod...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikafuerte

J.K. Rowling ujawnia istotne fakty na temat Fantastycznych zwierząt: Zbrodni Grindelwalda.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter jako ho...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Postacie z Harry'ego Pottera przypasowane do roli w horrorach.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[M] Profesor Śm...

Tytuł: [M] Profesor Śmierć
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Opowiadanie konkursowe na Halloween.
>> Czytaj Więcej

[Z]Ostoja

Tytuł: Ostoja
Seria: Czekając na Księżyc
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Koniec powieści o Sonei Lupin.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 1

Tytuł: Rozdział 1
Seria: Tańcząca z cieniami
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaNymeria

Brak wolności, bezsilność, łzy, nienawiść do siebie, opuszczenie, a w tle niedozwolona miłość jej...
>> Czytaj Więcej

[NZ][ GDZIE TAK GNA...

Tytuł: [ GDZIE TAK GNASZ? ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, na koncie @poruta. Link: https://www....
>> Czytaj Więcej

[NZ][ POSZUKUJĘ... ]

Tytuł: [ POSZUKUJĘ... ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, na koncie @poruta. Link: https://www....
>> Czytaj Więcej

[NZ]Sprawa sprzed lat

Tytuł: Sprawa sprzed lat
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Przedmiot w jego dłoni naprawdę nie wyglądał ciekawie. Gdyby ktoś wrzucił go do kupki żwiru, pewn...
>> Czytaj Więcej

Historia z Litt...

Tytuł: Historia z Little Hangleton
Gatunek: Miniaturka
Autor: PaulaSmith

Bieg zrobił swoje i wkrótce rozluźniona przemierzała drogę wzdłuż jeziora.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 4 osoby
Prefix użytkownikaAlette (Poziomka! <3)
Prefix użytkownikaLiliana2194 (Wielki mag)
Prefix użytkownikaScarllet (Królowa Balu)
Prefix użytkownikaLivka (Uzdrowiciel)
Łącznie na portalu jest
42,968 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 1,009
Dodanych newsów: 9,472
Zdjęć w galerii: 20,430
Tematów na forum: 3,447
Postów na forum: 309,597
Komentarzy do materiałów: 215,545
Rozdanych pochwał: 3,071
Wlepionych ostrzeżeń: 4,137
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 2459
uczniów: 3058
Hufflepuff
Punktów: 1472
uczniów: 2854
Ravenclaw
Punktów: 3291
uczniów: 3773
Slytherin
Punktów: 832
uczniów: 3046

Ankieta
Jak podobał Ci się film "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda"?

Był fantastyczny jak zwierzęta w tytule
39% [11 głosów]

Jestem usatysfakcjonowany. Poleciłbym ten film nawet mugolom
25% [7 głosów]

Liczyłem, że będę jarać się jak Hogwart w 1998 r., ale skończyło się na podpalonej szacie Snape'a - niby się zapaliło, ale kiełbaski by się na tym nie usmażyło
7% [2 głosy]

Dobrze mi się spało. Na Historii Magii zawsze się dobrze śpi
0% [0 głosów]

Co to miało być? Zbrodnią Grindenwalda jest wyłudzanie pieniędzy za bilet na to COŚ
4% [1 głos]

Nie zamierzam oglądać filmu w kinie; poczekam, aż film będzie dostępny na DVD
18% [5 głosów]

Fantastyczne Zwierzęta? Nie będę tego oglądać, to sztuczne podtrzymywanie przy życiu umierającego świata dla kilku galeonów. Czas odłączyć respirator
7% [2 głosy]

Ogółem głosów: 28
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.11.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Slytherin[P]Veronica Lodge ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 21:38 w Kuchnia
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 21:24 w Ruchome schody
RavenclawMarcus Clinton ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 21:15 w Ruchome schody
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 20:54 w Ruchome schody
RavenclawMarcus Clinton ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 20:42 w Ruchome schody
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 20:36 w Ruchome schody
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 14600 razy.
HGSS Dwa Słowa Rozdz. IV część 12
Hermiona pojmuje, że cały jej świat sprowadził się do dwóch słów,
zaś Minerwie udaje się zmusić Severusa do zrobienia czegoś, co sobie odmawia
Piątek 17.07

Piątek przyniósł wreszcie coś nowego. Jakieś młode angielsko–francuskie małżeństwo zaprotestowało przeciw blokadzie anty–teleportacyjnej, bo do tego w praktyce sprowadzał się zakaz opuszczania i przybywania do kraju. Tłumaczyli, że z racji posiadania podwójnego obywatelstwa podróżują nieustannie i nie wyobrażają sobie, żeby to jakiś urzędnik decydował, czy wolno im aportować się do i z Anglii.
Jason Hawk podkreślił, że w obu krajach jest wiele takich małżeństw jak oni i wezwał Ministerstwo do zajęcia się poważnie tym problemem.
Hermiona uczepiła się tej informacji jak ostatniej deski ratunku. Nie widziała Severusa od soboty. Owszem, pisali do siebie, ale był zajęty przygotowaniami do kolejnego roku szkolnego i nie miał czasu, żeby do niej wpaść. No i poza tym brakowało racjonalnych powodów do „wpadania".
Norris nie chodził już z Lawfordem na obiady. Wiedziała, że Lawford poszedł do niego w poniedziałek z miną, jakby szedł odrabiać szlaban i że dzień później Severus dostał oficjalny list z Ministerstwa, w którym wyrażono niezadowolenie, że zawiadomił już nowych uczniów o przydziale do Hogwartu i że owa lista zostanie zmodyfikowana. Nietrudno było się domyśleć, że Lawford wpadł w niełaski.
Nie musieli już podmieniać eliksirów w Klinice, Severus nie potrzebował jej pomocy w warzeniu, nie wiedzieli, czy w ten weekend jest jakaś narada i gdzie... I to ją przerażało. Dla „przyjaciół" być może fakt niewidywania się przez jakiś czas nie był niczym niezwykłym, ale Merlinie, on nie był dla niej „przyjacielem"!
Brakowało jej go coraz bardziej. Dni bez niego wydawały się być puste. Nie umiała się skupić na najprostszej pracy, podświadomie czekając w napięciu aż pierścionek zrobi się ciepły i będzie mogła choćby przeczytać, co do niej napisał.
Nie widziała sensu chodzenia na zakupy, odwiedzania znajomych, czy choćby rodziców. Nie chciała widzieć nikogo innego z wyjątkiem Jego.
Korzystając z tego, że wielu urzędników było na wakacjach i miała mniej pracy, zaczęła wychodzić do domu o piątej po to, żeby móc usiąść na kanapie z Jego książką o eliksirach, która pożyczyła ostatnio. Nie chodziło o czytanie, ale o sam fakt, że mogła trzymać w rękach coś, co należało do Niego. Szukała w niej odręcznych notatek, których nie było i czasem przytulała twarz do stronic. Pachniały zwykłą, starą książką, ale wąchała ją mimo wszystko, bo wiedziała, że gdzieś w nich musiał się kryć zapach Jego dłoni. Znalazła pergamin, na którym kiedyś robił notatki i całowała go tylko dlatego, że kiedyś to ON go dotykał.
Nie mogąc go widzieć, spędzała czas na przypominaniu sobie ich spotkań i marzeniu o kolejnych. Kiedy myślała, że teraz mogą się widywać co parę tygodni, łzy napływały jej do oczu.
Cały jej świat sprowadził się do dwóch słów. Severus Snape stał się jej obsesją.
Teraz, po przeczytaniu protestu angielsko–francuskiego małżeństwa, ożyła w niej nadzieja, że może stworzy to okazję do spotkania się, czy też nawet wizyty u Jean Jacquesa, żeby porozmawiać o interwencji Francuzów.
Postanowiła poczekać do południa, czy do niej napisze, a potem zaproponować wizytę w Paryżu.

Severus pchnął gwałtownie drzwi do Wielkiej Sali i wykrzywił się słysząc, jak rąbnęły o ścianę. I bardzo dobrze!
Minerwy jeszcze nie było, więc sięgnął po Proroka i zaczął przeglądać wiadomości przerzucając szarpnięciami strony, jedna po drugiej. Niektóre ignorował zupełnie, niektóre czytał pobieżnie i trafiały do niego tylko niektóre słowa, niektóre zaś przyciągały jego uwagę. Jak choćby protest jakiegoś małżeństwa przeciw zablokowaniu teleportacji.
Gdy skończył, rzucił gazetę gdzieś na środek stołu i nie umiejąc się zdecydować, co właściwie ma ochotę zjeść, nałożył sobie po trochu wszystkiego. Minerwy nadal nie było. Wzruszył ramionami. Jej problem, nikt nie powiedział, że mam na nią wiecznie czekać.
Czarownica przyszła, gdy odsunął na bok zbyt wysmażone kiełbaski.
– Dzień dobry, Severusie.
– Minerwo.
– Napisali jakąś odpowiedź na twoją propozycję powołania komisji zatwierdzającej nową szkołę? – spytała na widok Proroka i sięgnęła po serwetkę.
– Oczywiście, że nie – prychnął. I tym lepiej. Będziesz mógł sobie dłużej na nich poużywać.
Minerwa zdecydowała się na tosty z dżemem truskawkowym. Rozsmarowała go na pieczywie i odstawiła miseczkę zakrywając w połowie duży słój w drewnianych stole. Severus spojrzał na to krzywym okiem.
– Poza tym jest coś ciekawego, czy tego... szmatławca nie warto dziś czytać?
– Jakieś małżeństwo protestuje przeciw zamknięciu granic. Poczytaj sobie – machnął ręką w kierunku gazety.
Czarownica zaczęła czytać krótki artykuł i równocześnie mieszać herbatę. Severus obrzucił zniecierpliwionym spojrzeniem małą, srebrną łyżeczkę, stojącą obok miseczkę i zacisnął usta.
– Ciekawe, co z tego wyniknie – powiedziała Minerwa i zaczęła przeglądać pozostałe artykuły. W końcu odłożyła gazetą na bok. – Ale jestem zdziwiona, że zdecydowali się to wydrukować.
Severus przesunął na bok miseczkę i odczuł ulgę.
– To proste. I tak wszyscy by się o tym dowiedzieli. Niedrukowanie stanowiłoby zaś dowód, że Ministerstwo filtruje wiadomości.
Chwilę jedli w milczeniu, choć Severus raczej rozgarniał na boki jedzenie na talerzu. Na widok tosta przypomniał sobie, jak próbował zrobić śniadanie we wtorek rano w zeszłym tygodniu. Nie znał się zupełnie na mugolskich wynalazkach, więc nie mógł ani przyrumienić pieczywa, ani zrobić jajek na bekonie czy podgrzać kiełbasek. Skończyło się więc na zwykłych tostach z dżemem, soku pomarańczowym i herbacie.
Kiedy Minerwa posmarowała sobie kolejnego tosta i znów przesunęła miseczkę tak, że zasłoniła tylko część słoja, coś w nim aż podskoczyło i nie czekając już, przepchnął ją w bok.
– Wahasz się, czy truskawki pasują do jajecznicy? – spytała rozbawiona.
Rzucił jej ostre spojrzenie i odsunął talerz.
– Powinniście natychmiast poinformować Francuzów – usłyszał.
– Nie wiem. Może – odparł gwałtownie i zmitygował się. Sam też doszedł do tego samego wniosku. – Pomyślę o tym.
– W tej sytuacji Charles Chevalier będzie mógł wreszcie włączyć się do gry.
Wiem, do cholery! Miała rację, miała zupełną rację, ale nie chciał jej tego przyznać. Nie teraz, nie w tej chwili!
– Zobaczę.
Powinni wybrać się do Paryża, żeby porozmawiać z Jean Jacquesem i Ministrem i opracować jakąś strategię, plan działania... Wiedział o tym doskonale i jednocześnie chciał tego i nie chciał, miał ochotę biec tam już teraz i równocześnie schować się w swoich komnatach i być sam.
Choć... w zasadzie on nie musiał tam być. Hermiona... Nabrał głęboko powietrza już na samo wspomnienie jej imienia. Hermiona mogłaby zająć się tym sama. Za pierwszym razem poszło jej wspaniale, cudownie, a przecież go tam nie było. Najwyraźniej potrafi ich namówić do zrobienia tego, co chce...
Tak, niech idzie tam sama.
– Z pewnością pójdzie jej lepiej beze mnie – powiedział. – Za pierwszym razem poszło jej doskonale, teraz też się jej uda.
Minerwa zamarła na chwilę. O kim on... Ach, o Hermionie.
– Naprawdę sądzisz, że powinna wybrać się tam sama?
– Muszę skończyć przygotować program do nauki Historii nowoczesnej.
Minerwa wiedziała, że jej kolega bardzo wziął sobie do serca swój pomysł i próbował dopracować wszystkie szczegóły, żeby od września można było już zacząć go nauczać.
– No cóż... mam nadzieję, że ma trochę czasu skoro są wakacje. W tym tygodniu jakoś wcale jej tu nie widziałam – sięgnęła po herbatę i spojrzała pytająco na Severusa.
– Bo ma dużo do zrobienia. Pełno ludzi wzięło wolne i musi niektórych zastępować.
To ją bardzo zaskoczyło. Skoro Hermiona była taka zajęta, to trochę dziwne wydawało się, że miałaby udać się sama do Paryża po to, żeby Severus miał czas zająć się Historią nowoczesną. Owszem, bardzo mu na tym zależało, ale po raz pierwszy widziała, żeby Severus spychał na innych coś, co sam mógł... i powinien zrobić.
– Z tego, co słyszałam, od początku Hermiona miała bardzo dużo pracy – zauważyła delikatnie. – Ale jest też wybitnie uzdolniona i pewnie robi więcej niż przeciętna osoba na jej stanowisku dałaby radę zrobić. Bardzo przypomina mi ciebie, kiedy byłeś w szkole.
Owszem, sam zauważył, że dziewczyna była zawalona robotą, choć od któregoś momentu to było zdecydowanie celowe działanie Rockmana. I och tak, jest wybitnie uzdolniona!
– ... i odniosłam wrażenie, że pomimo... pewnych historii ze szkolnych czasów udaje się wam jakoś ze sobą pracować...
Jakoś? Żebyś wiedziała JAK udaje się nam pracować, byłabyś bardzo zdziwiona!
Z każdego podsłuchanego spotkania dostawał na kartce mugolskiego papieru spisaną całą rozmowę i ręcznie dopisane ich wspólne wnioski i jej przypuszczenia. Za każdym razem, kiedy warzyli eliksiry, byli zaskakująco zgrani. Przypomniało mu się, jak podmieniali proszek w Św. Mungu. Wtedy po prostu zachwyciła go ich koordynacja. Dokładnie wtedy, kiedy było trzeba robiła to, czego potrzebował. No i mógł jej ślepo ufać.
To po pierwsze. Po drugie... było jeszcze coś, czego pragnął coraz rozpaczliwiej.
Przypomniało mu się, jak parę tygodni wcześniej warzyli razem eliksiry i przez głowę przemknęła mu zwariowana, szalona, wspaniała myśl, jakby to mogło być, gdyby Hermiona zdecydowała się studiować eliksiry i wybrała staż u niego. Byłaby tu, w Hogwarcie, w tym samym zamku. Każdego dnia spotykaliby się w jego laboratorium, każdego dnia mógłby stawać tuż za nią, albo tuż obok niej i zaglądać jej przez ramię do kociołka...
Mogłaby... mogliby...
NIE, nie, nie i nie! Przestań!
– ... Severusie?
Minerwa coś do niego mówiła.
– Co o tym myślisz?
– Nie wiem, Minerwo!
Minerwa zacisnęła usta.
– Zastanów się. Naprawdę uważam, że razem lepiej to załatwicie – oświadczyła cierpko.
Szarpnął krótko głową, więc postanowiła zmienić temat.
– Kiedy ostatnio byłeś w Spinner's End? Jeśli nie chcesz wybrać się tam na wakacje, warto chyba będzie wysłać jakiegoś skrzata, żeby posprzątał trochę. Pomyślałam, że dobrze byłoby, gdybyście mieli jakieś miejsce, gdzie możecie się ukryć w razie potrzeby. Oczywiście po rzuceniu na twój dom Zaklęcia Fideliusa.
Pomysł był genialny. Jakaś część jego umysłu na nowo oszalała z radości na myśl, że mogliby tam być razem.
Równocześnie rozzłościło go, że do tej pory nie przyszło mu to do głowy. A powinno, do cholery!
– Pomyślę o tym.
– Zastanów się też nad Strażnikiem Tajemnicy. Ja jestem chyba zbyt oczywista.
Merlinie, daj mi spokój!
– Powiedziałem, że pomyślę o tym, nie musisz się powtarzać! – warknął na nią.
Minerwa odstawiła filiżankę na stół.
– Severusie, coś nie tak?
Cholera, opanuj się! Przez tyle lat byłeś szpiegiem, udawało ci się ukrywać uczucia, oszukać nawet samego Czarnego Pana, a teraz rozklejasz się z powodu byle dziewczyny!
Nie BYLE! Ona nie jest żadną BYLE dziewczyną! Jest cudowna...
STOP! Przestań!

– Wszystko w porządku – wstał od stołu i owinął się ciasno połami szaty. – Do widzenia, Minerwo.
Wezwał Fruzię, jedną z nielicznych skrzatów, które zostały w Hogwarcie i wysłał ją do swojego domu, żeby doprowadziła go do porządku. Potem zamknął się w saloniku, żeby pracować nad notatkami do Historii nowoczesnej, ale sprawa rozmowy z Francuzami nie dawała mu spokoju. Minerwa miała rację, powinni wybrać się tam oboje.
Biorąc pod uwagę jego... zachowanie w sobotę, zdecydował, że spróbuje odsunąć się od Hermiony.
Gdy po spotkaniu wrócił do swoich komnat i ochłonął, po prostu się przeraził. Tym, co zrobił i tym, co chciał zrobić! Zwariował, po prostu zwariował! Stracił zmysły i cały zdrowy rozsądek! Wystarczyło muśnięcie jej dłoni, jej uśmiech i wpadał w jakąś szaloną spiralę pragnienia, które zawładnęło nim zupełnie i cokolwiek by się nie stało, chciał więcej. Zmieniła go w nastolatka, który nie potrafił się kontrolować, zredukowała do kłębka rozpalonych nerwów domagających się jej dotyku i ciepła, jednym spojrzeniem odebrała mu całe opanowanie, silną wolę, którą wyrobił sobie przez całe lata szpiegowania... To nie miało prawa się powtórzyć!
Przez chwilę próbował się okłamywać, że to dlatego, że był poruszony tym, że jednak coś dla niej znaczył, że nazwała go swoim przyjacielem... ale wiedział doskonale, że to nie była prawda.
Pamiętał jak przez mgłę, że gdy spotkanie się skończyło, miał wrażenie, że obudził się ze snu. Gdy odsunęła się od niego wstając, poczuł zimno. Pustkę. I natychmiast zatęsknił za nią. Przywołali pluskwę i chyba tylko cud uchronił go od tego, żeby jednak nie spróbować jej przewrócić.
Zdecydowanie, to nie miało prawa się powtórzyć. Potrzebował czasu, z dala od niej, żeby się uspokoić i pogodzić z myślą, ze najlepiej będzie, jak zostaną przyjaciółmi. Racjonalna część jego umysłu zgadzała się z tym całkowicie, nieracjonalna toczyła wściekły bój o to, że należy mu się od życia coś więcej i warto spróbować. I były chwile, kiedy był bliski załamania i poddania się... Ale to nie miało już żadnego znaczenia. Podjął decyzję i musiał się jej trzymać.
Teraz jednak nie chodziło o jego zachcianki, ale o tą cholerną sprawę. Po tym wszystkim, co Francuzi dla nich zrobili pojawienie się i poinformowanie ich o blokadzie anty-aportacyjnej było nieodzowne.
Ta druga część jego umysłu zatańczyła z radości, kiedy sięgnął po medalion.
– Witaj Hermiono, czytałaś o proteście angielsko-francuskiego małżeństwa? Powinniśmy spotkać się z Francuzami.
Bardzo szybko dostał odpowiedź.
– Oczywiście, że tak. Na kiedy mogę umówić jakieś spotkanie?
– W ten weekend, kiedy im pasuje. Dostosuję się.
– Świetnie, wyślę wiadomość Jean Jacquesowi na monecie i dam ci znać.


Hermiona uśmiechnęła się do siebie z radości i sięgnęła do portmonetki po monetę kontaktową z Jean Jacquesem. Od jakiegoś czasu już nie nosiła jej w kieszeni, ale dość często ją sprawdzała. Rockmana i Aylin akurat nie było, więc wysłała krótką wiadomość „RDV?". Miała nadzieję, że Jean Jacques szybko odpisze. Jednak odpowiedź dostała dopiero po obiedzie. „DIM 14h MIN"(skrót od Dimanche – fr. Niedziela). Domyśliła się, że chodzi mu o Ministerstwo, najbardziej logiczne miejsce na spotkanie.
Natychmiast napisała do Severusa.
– Jean Jacques proponuje niedzielę o drugiej w południe w Ministerstwie.
– W takim razie przylecę do ciebie za piętnaście druga.
– Będę czekać.
– Do widzenia.
– Nawzajem.

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Śmierciożerca
20.11.2018 21:40
Lilyatte, a jakie? :D

Łowca czarnoksiężników
20.11.2018 21:39
Scarllet, idę

Królowa Balu
20.11.2018 21:38
Lilyatte, poszło w kuchni :D

Łowca czarnoksiężników
20.11.2018 21:38
Ja tam nie żałuję technikum xD

Śmierciożerca
20.11.2018 21:37
BumSzakalaka, o widzisz Ksiazka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 56412 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 45305 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41177 punktów.

4) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 33363 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 32648 punktów.

6) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 31713 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30826 punktów.

9) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 29449 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.12