Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Wiktor Krum

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaFilius Flitwick

Artykuł o ścigającym drużyny bułgarskiej, uczniu Durmstrangu.
>> Czytaj Więcej

Ślizgoni

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaTakoizu

Ślizgoni - uczniowie, którzy podczas Ceremonii Przydzialu w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwa...
>> Czytaj Więcej

Jessie Cave

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Aktorka brytyjskiego pochodzenia, w Harrym Potterze wciela się w rolę Lavender Brown.
>> Czytaj Więcej

Back to Black, czyli...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaLivka

Rozwiążcie test wiedzy o Syriuszu Blacku!
>> Czytaj Więcej

Ranking najokrutniej...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Ranking najokrutniejszych złoczyńców według użytkownika Mugglenet.
>> Czytaj Więcej

J.K. Rowling o Zbrod...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikafuerte

J.K. Rowling ujawnia istotne fakty na temat Fantastycznych zwierząt: Zbrodni Grindelwalda.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter jako ho...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Postacie z Harry'ego Pottera przypasowane do roli w horrorach.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[M] Profesor Śm...

Tytuł: [M] Profesor Śmierć
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Opowiadanie konkursowe na Halloween.
>> Czytaj Więcej

[Z]Ostoja

Tytuł: Ostoja
Seria: Czekając na Księżyc
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Koniec powieści o Sonei Lupin.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 1

Tytuł: Rozdział 1
Seria: Tańcząca z cieniami
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaNymeria

Brak wolności, bezsilność, łzy, nienawiść do siebie, opuszczenie, a w tle niedozwolona miłość jej...
>> Czytaj Więcej

[NZ][ GDZIE TAK GNA...

Tytuł: [ GDZIE TAK GNASZ? ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, na koncie @poruta. Link: https://www....
>> Czytaj Więcej

[NZ][ POSZUKUJĘ... ]

Tytuł: [ POSZUKUJĘ... ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, na koncie @poruta. Link: https://www....
>> Czytaj Więcej

[NZ]Sprawa sprzed lat

Tytuł: Sprawa sprzed lat
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Przedmiot w jego dłoni naprawdę nie wyglądał ciekawie. Gdyby ktoś wrzucił go do kupki żwiru, pewn...
>> Czytaj Więcej

Historia z Litt...

Tytuł: Historia z Little Hangleton
Gatunek: Miniaturka
Autor: PaulaSmith

Bieg zrobił swoje i wkrótce rozluźniona przemierzała drogę wzdłuż jeziora.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 42
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 8 osoby
Prefix użytkownikaAlette (Poziomka! <3)
Prefix użytkownikaLiliana2194 (Wielki mag)
Prefix użytkownikaRue Riddle (Śmierciożerca)
Prefix użytkownikaViolet-Horde (Wielki mag)
Prefix użytkownikaScarllet (Królowa Balu)
Prefix użytkownikaLivka (Uzdrowiciel)
Prefix użytkownikaBumSzakalaka (Śmierciożerca)
Prefix użytkownikaLilyatte (Łowca czarnoksiężników)
Łącznie na portalu jest
42,968 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 1,009
Dodanych newsów: 9,472
Zdjęć w galerii: 20,430
Tematów na forum: 3,447
Postów na forum: 309,596
Komentarzy do materiałów: 215,544
Rozdanych pochwał: 3,071
Wlepionych ostrzeżeń: 4,137
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 2459
uczniów: 3058
Hufflepuff
Punktów: 1472
uczniów: 2854
Ravenclaw
Punktów: 3291
uczniów: 3773
Slytherin
Punktów: 832
uczniów: 3046

Ankieta
Jak podobał Ci się film "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda"?

Był fantastyczny jak zwierzęta w tytule
39% [11 głosów]

Jestem usatysfakcjonowany. Poleciłbym ten film nawet mugolom
25% [7 głosów]

Liczyłem, że będę jarać się jak Hogwart w 1998 r., ale skończyło się na podpalonej szacie Snape'a - niby się zapaliło, ale kiełbaski by się na tym nie usmażyło
7% [2 głosy]

Dobrze mi się spało. Na Historii Magii zawsze się dobrze śpi
0% [0 głosów]

Co to miało być? Zbrodnią Grindenwalda jest wyłudzanie pieniędzy za bilet na to COŚ
4% [1 głos]

Nie zamierzam oglądać filmu w kinie; poczekam, aż film będzie dostępny na DVD
18% [5 głosów]

Fantastyczne Zwierzęta? Nie będę tego oglądać, to sztuczne podtrzymywanie przy życiu umierającego świata dla kilku galeonów. Czas odłączyć respirator
7% [2 głosy]

Ogółem głosów: 28
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.11.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Slytherin[P]Veronica Lodge ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 21:38 w Kuchnia
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 21:24 w Ruchome schody
RavenclawMarcus Clinton ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 21:15 w Ruchome schody
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 20:54 w Ruchome schody
RavenclawMarcus Clinton ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 20:42 w Ruchome schody
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 20:36 w Ruchome schody
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 14599 razy.
HGSS Dwa Słowa Rozdz. IV część 13
Spotkanie z Jean Jacquesem
Niedziela, 19.07

Severus pojawił się u Hermiony troszkę wcześniej niż za piętnaście druga. Dziewczyna właśnie wkładała do zlewu naczynia i garnki po obiedzie. Na jego widok uśmiechnęła się jak zawsze, ale potem rzuciła okiem na swoje brudne ręce i skrzywiła się. Nawet nie mogła mu uścisnąć ręki...
– Dzień dobry – powiedział, stając w drzwiach kuchni.
Popatrzył na nią i oparł się mocno o framugę. Burza, która do tej pory szalała w jego głowie, w jego sercu, nagle ucichła, odeszła i na jej miejsce pojawiło się słońce. Wlało się w całe jego ciało rozgrzewając go i zrobiło mu się lekko na sercu... Jakby unosił się gdzieś wysoko, ponad chmurami.
Poczuł, jak uśmiecha się do niej i spróbował odsunąć się od Krzywołapa, który podszedł się o niego poocierać. Kot zatoczył się i czy tak, czy inaczej wylądował na jego czarnych spodniach. Hermiona parsknęła śmiechem.
– Dzień dobry, Severusie. Widzę, że Krzywołap też chce się z tobą przywitać.
– Właśnie widzę – odparł na pozór krytycznym tonem na widok rudych kłaków na spodniach, ale tak naprawdę nawet to sprawiło mu przyjemność.
Dziewczyna szybko skończyła zmywanie i poszła do sypialni po schowany w szafce świstoklik międzynarodowy.
– Najszybciej będzie przez Place de la Bastille – powiedziała, zabierając się za zapisywanie adresu. – Będziesz miał okazję to zobaczyć. Wylądujemy w tym przejściu, o którym mówił Jean Jacques. Będziemy w czarodziejskim wymiarze, ale będziemy widzieć mugolski. Nastaw się na straszny... bajzel – ugryzła się w język.
Severus skinął głową i kiedy skończyła, wziął ją za rękę. Jej dotyk równocześnie parzył i przynosił ukojenie. Hermiona aktywowała świstoklik i w następnej chwili pojawili się na wielkim rondzie, na którym w niedzielę panowało, choć trudno jej było w to uwierzyć, jeszcze większe zamieszanie niż poprzednim razem. Tuż obok nich przechodziła właśnie jakaś japońska wycieczka i zdecydowana większość jej uczestników była bardziej zainteresowana robieniem zdjęć wszystkiego dookoła niż jak najszybszym zejściem z ulicy. Przeraźliwy pisk hamulców jakiegoś samochodu zagłuszyły klaksony innych samochodów dookoła.
Dziewczyna szybko pociągnęła Severusa ku kolumnie na środku. Kiedy już zeszli z drogi i stanęli koło jakiejś starszej pani kładącej kwiaty pod murkiem, dała mu trochę czasu na rozejrzenie się dookoła. Dopiero kiedy odwrócił się do niej, wskazała mu bramę koło nich.
– Przypatrz się dokładnie. Patrz na ten niewielki chodniczek po drugiej stronie, który dochodzi aż do kolumny.
– Bawisz się w przewodniczkę? – spojrzał na nią, unosząc brew do góry i przeniósł wzrok na kolumnę widoczną przez betonowe ogrodzenie.
– Teraz chodź – Hermiona pociągnęła go za rękę i podeszła do bramy.
Uchylając ją nie patrzyła na to, jak otwiera się do środka i równocześnie druga brama, w mugolskim świecie pozostaje zamknięta. Postąpiła na oślep przed siebie i kiedy Severus dał krok za nią, zobaczyła, jak na jego twarzy pojawia się wyraz zaskoczenia i ... zachwytu? Spojrzała na jego błyszczące oczy, przesunęła wzrokiem po brwiach, nosie i ustach i uznała, że był piękny.
Tak jak poprzednim razem, znikł olbrzymi betonowy cokół, który sprawiał, że sekundę wcześniej czuli się, jak w maciupkim ogródku ogrodzonym z każdej strony betonem. Zamiast tego pojawiła się przed nimi olbrzymia przestrzeń. Olbrzymi zwodzony most nad pustą fosą ze zboczami porośniętymi krzakami i małymi drzewami, duże Porte Saint Antoine, olbrzymia twierdza, już samym swoim wyglądem wyrażająca potęgę i majestat... Ponad basztami rozpościerało się bezkresne błękitne niebo.
Severus patrzył kilka sekund na to wszystko w niemym podziwie, a potem odwrócił się do Hermiony.
– Przyznasz, że robi wrażenie – przestała się w niego wpatrywać jak urzeczona i uśmiechnęła się.
Skinął powoli głową.
– O wiele większe niż ten mugolski pociąg, który na nas najechał – przyznał.
Przeszli przez przejście na drugą stronę i weszli na dziedziniec. W przeciwieństwie do poprzedniego razu, nie kręcił się tam tłum ludzi. Przed dużymi drzwiami, nad którymi widniał napis „Ministère de Magie" stał tylko jeden człowiek, który na ich widok szeroko się uśmiechnął, pomachał im ręką i ruszył w ich kierunku.
Po ucałowaniu Hermiony i uściśnięciu ręki Severusowi Jean Jacques rozejrzał się dookoła.
– Mam ochotę zaproponować wam pójście do jakiejś kawiarni, żeby porozmawiać. Przy tej pogodzie nie chce mi się siedzieć w zamknięciu.
Wybrali się więc do jednej z kawiarni nad Sekwaną, usiedli pod parasolami, panowie zamówili kawę, zaś Hermiona zamówiła olbrzymie lody z owocami i odrobiną Creme de Casis.
– No więc co się tam u was dzieje? – spytał Jean Jacques, sypiąc sobie cukier na warstwę bitej śmietany oprószonej czekoladą.
– Zamykamy granice – odparł krótko Severus, mieszając swoją.
Jean Jacques zamarł i twarz natychmiast mu się wydłużyła.
– Merde.
– Dokładnie – potwierdziła Hermiona, zarówno słowa Severusa, jak i celny komentarz Francuza. – Ale to jeszcze nie wszystko.
Żeby mu opowiedzieć dokładnie skąd wziął się cały pomysł, musieli wpierw zrelacjonować bitwę w Klinice, czasowe zawieszenie przymusowych aborcji dzieci półkrwi i mugolskiego pochodzenia, obowiązek dostania zgody na posiadanie drugiego dziecka i skomplikowany proces jego uzyskiwania i obawy Norrisa, że kobiety mogą uciekać za granicę, żeby tam donosić ciążę i urodzić.
– W pierwszej kolejności będą uciekać do Francji, Belgii i Holandii – powiedział Severus. – Norris zdecydował więc, że od września koniec z wyjazdami bez zgody Ministerstwa. Zaś w razie stwierdzenia nielegalnego wyjazdu przewidział karę zesłania na krótki pobyt do Azkabanu.
Jean Jacques odstawił filiżankę z kawą.
– Z tego, co mówiłeś, te typy, które pilnują więzienia... Dementorzy... od nich można zwariować już po kilku dniach. Zsyłać tam ludzi tylko dlatego, że chcieli wyjechać?! Merlinie...
– I tu dochodzimy do sedna sprawy – odezwała się Hermiona. – To dotyczy w równym stopniu kobiet i mężczyzn, obojętnie jakiego pochodzenia. Kilka dni temu jakieś mieszane małżeństwo... ona jest Francuzką, napisali do Proroka coś na kształt protestu mówiąc, że podróżują bezustannie i nie wyobrażają sobie, że jakiś urzędnik może im nie wydać pozwolenia.
– Poczekaj. Pozwolenie jest jednorazowe czy wielorazowe?
– Oczywiście, że jednorazowe. Za każdym razem musisz się starać o nowe. Ministerstwo nie musi podawać powodów, dla których odmawia zgody.
– Wiesz coś więcej o tym małżeństwie?
Hermiona sięgnęła po notatki, które miała w tylnej kieszeni spodni i Severus na wszelki wypadek odwrócił głowę.
– Mireille Chabot lat 23, status czystej krwi i Jason Hawk, mugol, lat 25. Pobrali się we wrześniu zeszłego roku i mają córkę w wieku dwóch lat. Mieszkają na stałe w Anglii, w okolicach Manchester. Bardzo często podróżują do Francji. Jej rodzina mieszka w Moissac, gdzieś na południu. Jej starsza młodsza siostra kończy za rok Beauxbatons – przeczytała.
– Ona jest czystej krwi czarownicą, więc nie podadzą jej permanentnego eliksiru antykoncepcyjnego, ponieważ zgodnie z ustawą mają prawo się rozwieść i ona może wyjść powtórnie za mąż za jakiegoś czarodzieja czystej krwi – włączył się Severus. – W takim razie jej drugie dziecko byłoby czystej krwi, a przeciw takim nic nie mają. Ale takie małżeństwo z pewnością nie dostanie zezwolenia na posiadanie drugiego dziecka. I w niedalekiej przyszłości w przypadku stwierdzonej ciąży ona będzie musiała ją usunąć.
Jean Jacques pobladł lekko.
– Tylko dlatego, że jakiemuś idiocie nie podoba się jego pochodzenie?! – zakrył oczy dłonią i pokręcił rozpaczliwie głową.
– Dokładnie. I możesz się domyślać, że z całą pewnością nie otrzymają zgody na wyjazd z kraju. To by pociągało ryzyko, o którym mówił Norris, że ona zajdzie w ciąże tu, we Francji. I tu zdecyduje się urodzić.
– Merde.
Jean Jacques miał wielką ochotę wyrazić się jeszcze dosłownie, ale z uwagi na Hermionę opanował się.
– Dobrze, moi drodzy. Wchodzimy w to. Jutro rozmawiam z Ministrem i dobieramy się im do dupy. Przepraszam – zmitygował się, ale Hermiona tylko się uśmiechnęła.
– Co zamierzacie zrobić? – spytał Severus.
– Wystosujemy ostrą notę protestacyjną. Jestem pewien, że Minister zdecyduje, że to sprawa DPPC, choć trochę trąci to też Międzynarodową Współpracą Czarodziejów, więc ICW na pewno się w to wmiesza.
– Norris nie zmienił szefa, za Międzynarodową Współpracę Czarodziejów nadal odpowiada Frank Cunnington – powiedziała Hermiona w zamyśleniu.
– Co i tak nie ma żadnego znaczenia, bo ani Cunnington, ani Baker nie mogą odpowiedzieć sami, muszą iść z tym do Ministra, który już zrobi, co każe mu Norris – odpowiedział Severus.
– Czyli nasza nota nic nie da – podsumował Jean Jacques. – Więc z pewnością następnym krokiem będzie odwołanie się do waszego Wizengamotu. Zabraniając wjazdów i wyjazdów z kraju łamiecie podstawowe prawa czarodziejskie. My wypowiemy się w imieniu czarodziejów francuskiego pochodzenia, ale możecie być pewni, że za chwilę posypia się noty z innych krajów.
– To nie będzie takie proste – zastopował go Severus. – Oficjalnie są dwa powody do zamknięcia wszystkich kanałów aportacyjnych i wstrzymanie licencji na świstokliki międzynarodowe. Po pierwsze to, co dzieje się w mugolskim świecie, po drugie zamieszki u was. Ponoć nasz rząd jest bardzo zaniepokojony sytuacją.
Hermiona przygryzła dolną wargę. Na pierwszy, a nawet na drugi rzut oka powód był dość wiarygodny.
– Co się u was dokładnie dzieje? – Severus spojrzał poważnie na Francuza, a ten skrzywił się.
– Na początku roku w mugolskim świecie doszło do kilku ataków i było bardzo dużo zabitych i rannych. Zostały one przeprowadzone przez Państwo Islamskie, które mści się w ten sposób za interwencję zarówno kraju, jak i pojedynczych osób w ich politykę. Która nawiasem mówiąc polega na zabijaniu niewiernych. Czyli tych, którzy nie wierzą w to samo, co oni. Nie będę wam wyjaśniał szczegółów, bo ciągnie to się od ubiegłego stulecia.
Severus wykrzywił pogardliwie usta. Czy to kiedykolwiek się skończy? Zabijanie niewiernych, zabijanie mugoli, zabijanie „tych innych".
– W każdym razie krótko po tym, w lutym w czarodziejskim świecie pojawiły się głosy, żeby spróbować pomóc mugolom używając magii. I w ten sposób przeniosło się to do nas. Kiedy przyjechałaś – Jean Jacques popatrzył na Hermionę – mieliśmy serię napadów na czarodziejskie rodziny murzyńskie i żydowskie. Sądziliśmy, że to zamieszki rasistowskie, podobnie jak wśród mugoli, ale kiedy zaczęłaś opowiadać o spisku Norrisa, pomyślałem, że sięga on i do nas. Dlatego powiedziałem Ministrowi, że to pilna sprawa. Jakiś czas mieliśmy spokój, ale trzy tygodnie temu zabito jakąś rodzinę, która pochodzi z Izraela.
– Gdyby nie to, że widziałeś związek między moją sprawą i waszymi, nie porozmawiałbyś ze mną? – spytała cicho dziewczyna.
– Porozmawiałbym, ale nie sądzę, żebym prosił Ministra o znalezienie czasu dla ciebie – odparł szczerze. – Choć znając go, z pewnością kazałby komuś wam pomóc.
– Odnoszę wrażenie, że go lubisz – to nie było pytanie, ale raczej stwierdzenie faktu.
Jean Jacques skinął głową.
– Można powiedzieć, że uwielbiam. To bardzo honorowy i prawy człowiek, który, gdyby parę lat temu doszedł do władzy, przyłączyłby się bez wahania do waszej wojny z Voldemortem. Proponował ówczesnemu Ministrowi pomoc dla was, ale tamten bał się zareagować. Jak to sam powiedział przy was, „preferuje konkrety", co w praktyce oznacza, że nie toleruje czczej gadaniny. Wszystko, co do niego przychodzi, ma być kompletne, przejrzyste i przede wszystkim ważne. Ale dzięki temu podejmuje decyzje natychmiast i to są decyzje definitywne. Nie wiem, jak on to robi, ale wszyscy, których znam, po prostu chcą dla niego pracować. Nie musi krzyczeć, powtarzać czy prosić, ludzie po prostu robią to, czego od nich oczekuje choćby dla samej przyjemności pracy z nim. No i co jest ważne, dba o ludzi i im ufa – uśmiechnął się trochę zakłopotany.
– To się nazywa charyzma – podsumowała Hermiona.
Severus patrzył niewidzącym spojrzeniem na stół i próbował porównać francuskiego Ministra Magii do Albusa Dumbledora. Dumbledore był może i charyzmatyczny, ale nie ufał ludziom do końca i zdecydowanie nie dbał o nich. Uznawał teorię „większego dobra" i nie wahał się pogrywać ludźmi dla osiągnięcia swoich celów. Jak inaczej można było nazwać to, co zrobił z nim?
Głos Jean Jacquesa przywrócił go do rzeczywistości.
– Jeśli chodzi o blokowanie kanałów aportacyjnych i świstoklików, was to nie powinno dotyczyć. Chyba, że w jakiś sposób zaczęliby kontrolować drugi wymiar. Tak się zastanawiam... – zamilkł na chwilę i po chwili dodał niepewnie. – Nie pytajcie o co chodzi, ale wiem, że mamy u was naszego człowieka. Skontaktuję go z wami, więc nie zdziwcie się, że ktoś się do was zgłosi. Nazywa się Ricky i oficjalnie jest reprezentantem handlowym u mugoli. Więc zamknięcie granic go nie dotyczy, nadal będzie mógł podróżować między Francją i Anglią.
– Chcesz wprowadzić w to kogoś nowego? – zdziwiła się Hermiona.
– Nie wprowadzę go w całą sprawę. Po prostu będzie nam pomagał. Od dzisiaj nie będziemy się spotykać we Francji, ale w Anglii. W ten sposób jeśli wezmą się ostro za pilnowanie aportacji i świstoklików, czy choćby mioteł, nawet jeśli przez przypadek zawadzą o drugi wymiar, nic nie znajdą. Będzie naszym łącznikiem.
Hermiona znów przygryzła usta.
– Sądzisz, że zaczną już teraz?
– Mogą zacząć monitorować kanały choćby dla wprawy, czy żeby sprawdzić ile czasu i osób im będzie potrzeba od września. Lepiej nie ryzykujmy.
Severus zgadzał się z nim w zupełności.
– Dowiedzieliście się, czy macie jakieś remportery? – zagadnął Francuz.
– Pan Patil powiedział mi, że będzie próbował się dowiedzieć. Póki co, nie kontaktował się ze mną – zaprzeczyła Hermiona.
Jean Jacques skorzystał z okazji i dopytał Severusa o parę szczegółów dotyczących Azkabanu. Ich plan wydobycia stamtąd kobiet powoli się krystalizował, ale nie mieli jeszcze nic konkretnego.
– Prześlijcie mi listę miejsc, w których możemy się widywać – poprosił Jean Jacques na koniec, wstając od stolika. – Przekażę ją naszym ludziom. I 'Ermione, zastanów się poważnie nad tym, jak ukryć twoich rodziców. Jeśli nic nie znajdziesz, daj nam znać, to coś przyszykujemy.
Dziewczyna potaknęła i już chciała coś powiedzieć, kiedy włączył się Severus.
– Jean Jacques, przygotujcie też jakieś miejsce dla niej – wskazał ją palcem. – Nasi przyjaciele powiedzieli kiedyś, że ma zostać żywa aż do końca. Nie wiemy, co oni nazywają końcem, ale przypuszczam, że powoli się do niego zbliżamy.
– Co?! – zawołał Francuz, patrząc ze zgrozą to na nią, to na Severusa.
– Nie pamiętam już, czy ci o tym mówiłam – powiedziała niechętnie Hermiona. – Ale nie wiem, czy to można nazwać...
– Zajmij się tym – poprosił Severus, nie dając jej skończyć.
Stracił już jedną kobietę, która kochał. Nie zamierzał stracić drugiej.
Jean Jacques poklepał go lekko po plecach.
– Od jutra się tym zajmę, możesz być pewien!
Ku zdumieniu Hermiony Severus nie odtrącił jego ręki, ale spojrzał na niego z wdzięcznością.
Pożegnali się ciepło, Jean Jacques ucałował Hermionę i ściskając rękę Severusa szepnął cicho „Pilnuj jej". Po kilku krokach odwrócił się do nich i pomachał im ręką. Miał wielką nadzieję zobaczyć ich jeszcze raz żywych.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Łowca czarnoksiężników
20.11.2018 21:39
Scarllet, idę

Królowa Balu
20.11.2018 21:38
Lilyatte, poszło w kuchni :D

Łowca czarnoksiężników
20.11.2018 21:38
Ja tam nie żałuję technikum xD

Śmierciożerca
20.11.2018 21:37
BumSzakalaka, o widzisz Ksiazka

Śmierciożerca
20.11.2018 21:36
Rue Riddle, 7 miesięcy Ksiazka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 56412 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 45305 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41177 punktów.

4) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 33363 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 32648 punktów.

6) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 31713 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30826 punktów.

9) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 29449 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.30