Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

13 urodziny HPneta i XX wydanie proroka - jest, co świętować!
>> Czytaj Więcej

Powrót do przeszłośc...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Livka

Czy kojarzycie ten moment, kiedy podczas czytania odkrywacie, że w zasadzie to już od dawna było ...
>> Czytaj Więcej

Quidditch w Polsce

Kategoria: Quidditch
Autor: monciakund

Kilka słów o zasadach i polskich drużynach
>> Czytaj Więcej

Ezra Miller

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Aktor znanym nam z roli Credence'a Barebone'a
>> Czytaj Więcej

Syriusz Black

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Jeden z Huncwotów, ojciec chrzestny Harry'ego.
>> Czytaj Więcej

Idziemy na zakupy! M...

Kategoria: Magiczne miejsca
Autor: Prefix użytkownikaManiaLovegood

Zbiór informacji o magicznych sklepach.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Przedstawiamy Wam dziewiętnasty już numer Proroka Niecodziennego, który tworzony był przez: Mikas...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Randka?

Tytuł: Randka?
Seria: Gdyby wszystko było takie proste
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

(...)Chyba się nie zrozumieliśmy(...)
>> Czytaj Więcej

[NZ]W magii siła cz. 1

Tytuł: W magii siła cz. 1
Seria: W magii siła
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikanati Black

Akcja dzieje się już po Wielkiej Bitwie tak więc poznajmy problemy, z którymi przyjdzie się zmier...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 8
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Charles Patil odchodzi na emeryture, ale zanim odejdzie..
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 8
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Udział Perry\'ego wychodzi na jaw, choć nie koniecznie w sposób, który odpowiadałby Hermionie
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 7
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Pojedynek...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 6
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

...\" W tym samym momencie Smith podniósł się zaklęciem prostującym i odbijając z trudem bursztyn...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Słuch

Tytuł: Słuch
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Dwieście słów o kolejnym zmyśle: słuchu.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 5 osoby
Prefix użytkownikaLilyatte (Łowca czarnoksiężników)
Prefix użytkownikaBumSzakalaka (Pogromca Parchatego Trolla)
Prefix użytkownikaLiliana2194 (Wielki mag)
Prefix użytkownikaNymeria (Fascynat Czarnej Magii)
Prefix użytkownikafuerte (Pan Śmierci)
Łącznie na portalu jest
43,156 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 1,023
Dodanych newsów: 9,611
Zdjęć w galerii: 20,593
Tematów na forum: 3,556
Postów na forum: 313,088
Komentarzy do materiałów: 216,742
Rozdanych pochwał: 3,147
Wlepionych ostrzeżeń: 4,139
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 860
uczniów: 3069
Hufflepuff
Punktów: 928
uczniów: 2984
Ravenclaw
Punktów: 796
uczniów: 3787
Slytherin
Punktów: 666
uczniów: 3059

Ankieta
Gdybyś mógł zabrać sobie jakieś zwierzątko z walizki Newta, wybrałbyś:

Nieśmiałka - jak widać po Pickettcie, może być super towarzyszem w wersji kieszonkowej!
24% [17 głosów]

Buchorożca - czy istnieje WIĘKSZY słodziak od tego zwierzaczka?
3% [2 głosy]

Niuchacza - będzie podkradał mi drobne od Ślizgonów
32% [23 głosy]

Demimoza - bawienie się w chowanego zyska zupełnie nowy wymiar... a przy okazji dowiem się co nieco o przyszłości!
8% [6 głosów]

Żmijoptaka - niby smok, a jednak ptak - zmieszczę go wszędzie, a do tego jeszcze zarobię na jajkach
8% [6 głosów]

Szczuroszczeta - po co mieć szczura, skoro można mieć takiego pięknisia?
3% [2 głosy]

Zouwu - lubię koty, ale takiego niby kociaka, to bym pokochał z miejsca!
21% [15 głosów]

Ogółem głosów: 71
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.01.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[PN]Liliana Williams ostatnio widziano 20.02.2019 o godzinie 19:10 w Sala Wróżbiarstwa
SlytherinPäivä Eddie ostatnio widziano 20.02.2019 o godzinie 18:43 w Sala Wróżbiarstwa
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 20.02.2019 o godzinie 18:33 w Sala Wróżbiarstwa
SlytherinPäivä Eddie ostatnio widziano 20.02.2019 o godzinie 18:11 w Sala Wróżbiarstwa
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 20.02.2019 o godzinie 18:03 w Sala Wróżbiarstwa
SlytherinPäivä Eddie ostatnio widziano 20.02.2019 o godzinie 17:48 w Sala Wróżbiarstwa
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 32118 razy.
HGSS Dwa Słowa Rozdz. IV część 16
Watkins okazuje się znać całkiem dobrze świat niemagiczny
Koło piątej po południu Hermiona poczuła ciepło na palcu lewej ręki. Wybuchła w niej szalona nadzieja, że tym razem podsłuchana rozmowa była ciekawa, szczególnie biorąc pod uwagę Proroka i Żonglera i że Severus będzie chciał się z nią spotkać. Zerwała się od biurka i w tym momencie do gabinetu zajrzała Aylin ubrana w doskonale przylegającą szatę z jakiegoś zwiewnego jedwabiu w błękitno–białym kolorze.
– Hermiona, możesz mi pomóc?
Byle szybko...
– W przyszłym tygodniu Tyler ma spotkanie w... Alimos, w Atenach i nie wiem, o której godzinie... Napisali tu 12.00 GMT + 2 godziny
Hermiona stłumiła niechęć i uśmiechnęła się sięgając po wezwanie na stawienie się na letnią sesję ICW i w żaden sposób nie zareagowała na fakt, że Aylin nazwała ich szefa po imieniu.
– To jest wezwanie oficjalne dla wszystkich uczestników konferencji, więc podają czas przybycia odnosząc się do naszego czasu, tu, w Anglii – wyjaśniła. – To znaczy, że tam będzie czternasta.
– Więc ma być tam o czternastej, tak? – upewniła się Aylin.
– Dokładnie!
Aylin podziękowała Hermionie, wzięła wezwanie i wyszła mrucząc do siebie. Hermiona nadstawiła ucha.
– Parę minut na teleportację, chwile na odnalezienie się w Atenach... jak się deportuje stąd za piętnaście druga, będzie dobrze...
Hermiona uśmiechnęła się do siebie. Idiotka, znów nic nie zrozumiała... Zanosiło się na dobrą zabawę. Po pierwsze Rockman spóźni się dwie godziny, po drugie zanosi się na to, że Aylin wyśle go do Aten zamiast do Alimos. Grecy, nie wiedzieć po co, podali nie tylko miasto, w której odbywała się sesja, ale i dawny nomos, czyli region. A że w czarodziejskim świecie używano nadal nazw z dawnej monarchii, łatwo można było się pomylić. Nie było to daleko, ale jeśli Rockman znajdzie się sam w Atenach, przy odmiennej pisowni pogubi się zupełnie. Ciekawe, czy Tyler pogłaszcze cię po główce, moja droga Aylin...
Nie czekając na kolejne ewentualne pytania poszła szybko do łazienki, rzuciła zaklęcia, żeby móc przeczytać wiadomość od Severusa... i zrzedła jej mina.
– Spisałem wszystko, o czym dziś mówili. Dam ci to jutro. Może spotkajmy się u ciebie zamiast u mnie?
Przygryzła usta. Coś się musiało stać z pluskwą, skoro musiał wszystko spisać z pamięci.
– Pluskwa nie działała?
Odpowiedź przyszła po chwili.
– Działała, ale nie sądzę, że powinnaś słuchać ich rozmowy. Osiemnasta może być?
Hermiona skrzywiła się. O czym oni mogli rozmawiać?! Z pewnością o nim! Może nie chce mnie tym martwić...
– Oczywiście, że może być. Wszystko w porządku?
– Oczywiście. U ciebie też?

Potwierdziła, bo w tej chwili czuła się zdecydowanie lepiej, niż parę godzin temu. Na obiad poszła na Pokątną i kiedy zobaczyła różne ogłoszenia propagandowe rządu przyczepione magicznym przylepcem do szyb okien większości sklepów, szarpnęła nią nagła fala złości, tak silna, że bez mała czuła, że wybuchnie, rozleci się na tysiące kawałków. Ogłoszenia przemieszane były z obwieszczeniem, że krytyka rządu w postaci protestów czy publikacji będzie od teraz ścigana i winni zostaną osądzeni i osadzeni w Azkabanie. Ludzie dookoła szemrali niechętnie, ale widać było, że obawiali się ewentualnego podsłuchania, bo zbierali w ciasne grupki i milkli, kiedy ktoś zbytnio się do nich zbliżył. A przecież z Severusem tak bardzo liczyli na te protesty...!
Zaskoczyło ją, że aż tak ją to rozzłościło, ale kiedy wróciła do biura, rzuciła okiem na kalendarz i skrzywiła się. Niedługo powinny przyjść te trudne dni, których tak serdecznie nie znosi każda kobieta. No cóż, wszystko jasne.
Wróciła do domu, wzięła pożyczoną od Severusa książkę i przytuliła się do niej. Po jakimś czasie udało się jej uspokoić. Dopiero wtedy wróciła do pracy.

Środa, 22.07

Severus zamieszał ostatni raz eliksir, którzy przygotowywał dla Św. Munga, powodujący zasklepianie się ran po zaklęciach tnących i spojrzał na zegarek. Dochodziło w pół do piątej. Zaczął sprzątać zlewki, chochelki i łyżki do mieszania. Musiał bardzo uważać, bo wszystko, co używał do warzenia było ze szkła, ponieważ choćby chwilowe wetknięcie się eliksiru z metalem pozbawiało go natychmiast mocy. Nawet kociołek nie był zwykłym kociołkiem, ale wielką, szklaną misą postawioną na specjalnej grzejącej podstawce, która izolowała naczynie od trójnoga.
Na koniec przelał zaklęciem eliksir do flakoników, zatkał korkami i opisał każdy z nich. Kilka zostawił w Hogwarcie, resztę, bez mała trzydzieści, odstawił na bok. Na jakiś czas powinno wystarczyć.
Kiedy skończył, była za pięć piąta. Wrócił do swoich komnat, wyszukał odpowiednie ubranie na wieczór i poszedł wziąć długi, gorący prysznic i ogolić się.
Kiedy wyszedł odświeżony po całodziennym warzeniu, zostało mu jeszcze pół godziny. Usiadł w fotelu nie mając ochoty brać się z nic nowego, ani czytać książki. Co jakiś czas sprawdzał czas.
To były chwile, które lubił. Czekanie na coś, czego się pragnie. Z jednej strony drży się z niecierpliwości i chciałoby się być już te pół godziny później. Z drugiej te chwile były zapowiedzią nadchodzącego szczęścia. Obietnicą. Przyjemne chwile mają to do siebie, że szybko przemijają i pozostają po nich tylko wspomnienia.
W życiu Severusa tak mało było tych przyjemnych chwil, że rozkoszował się również czekaniem na nie.
Tym razem też było podobnie. Od rana spoglądał na zegarek i smakował czekanie. Mógł zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że już niedługo będzie z nią. Będą rozmawiać, będzie mógł usiąść koło niej i cieszyć się jej towarzystwem.
Ostatnim razem, kiedy się widzieli, udało mu się opanować, więc tym razem też mu się uda. W tamtą niedzielę się nie udało, ale tym razem już wiedział na co powinien uważać.
Za dziesięć szósta nie był już w stanie wysiedzieć dłużej. Sięgnął po francuską różdżkę, którą coraz częściej używał, rzucił zaklęcie zdejmujące czasowo osłony w jego gabinecie i aktywował świstoklik do mieszkania Hermiony.
Dziewczyna siedziała na kanapie przeglądając swoje notatki. Usłyszawszy stuknięcie i kroki w przedpokoju, obróciła się i na widok Severusa jej twarz rozjaśniła się w uśmiechu.
– Dzień dobry, Hermiono.
– Severus! Już jesteś! Wspaniale! – podniosła się raptownie i kartki zsunęły się jej z kolan i rozsypały na wszystkie strony.
Severus uklęknął na jedną nogę i zaczął zbierać je z podłogi. Hermiona pochyliła się i na stojąco sięgnęła po najbliższe stronice. Nie bardzo mogła przyklęknąć, bo założyła tą samą obcisłą sukienkę z rozcięciem do kolana, co dwa tygodnie temu, zmieniwszy jej kolor na czarny.
Severus zmusił się do patrzenia na podłogę, a nie na jej kształtną nogę.
– Przepraszam. Gapa ze mnie – powiedziała Hermiona.
– Nic się nie stało – odparł.
– Siadaj – Hermiona wskazała mu kanapę. – Chcesz whisky, czy coś innego? Nie zrobiłam nic specjalnego na kolację, ale nie martw się, coś do jedzenia dostaniesz.
Zaniosła plik kartek na komodę i nie czekając na jego odpowiedź, podała mu whisky i sięgnęła po wąski, długi kieliszek dla siebie. Severus sięgnął po szklaneczkę i zawadził wzrokiem o dziewczynę, obróconą tyłem do niego i stłumił westchnięcie na widok jej sylwetki.
– Co się dziś stało? – usiadła koło niego i nalała sobie lekkiego, słodkiego wina.
– Nic się nie stało. Ta twoja pluskwa działała bardzo dobrze, ale, jak ci mówiłem, nie jest to dyskusja dla ciebie, wiec dziś będziesz musiała zadowolić się moimi notatkami.
Przez godzinę oglądali z Minerwą czarne pudełeczko i zastanawiali się, co zrobić, żeby wyczyścić mu dzisiejsze wspomnienia. W końcu Minerwa zdecydowała, że najlepiej będzie, jeśli powie Hermionie, że nie wolno jej tego słuchać i przypilnuje jej, żeby je usunęła.
Hermiona odstawiła butelkę, usiadła wygodniej i obróciła się lekko do niego.
– Czemu? O czym mówili?
Severus sięgnął po notatki, które zrobił po południu i podał jej.
– Wszystko masz tu.
– Ale...
– Nie ma żadnego „ale", Hermiono. I pokaż mi, jak wymazać jej wspomnienia.
Hermionie drgnęły usta w uśmiechu, jak zawsze, kiedy mówił o podsłuchu jak o żywej istocie, ale tym razem opanowała się szybko.
– Domyślam się, że mówili o tobie i dlatego nie chcesz, żebym tego słuchała... Co oni chcą ci zrobić?
– Póki co, nic. Przeczytaj, najlepiej od razu, to porozmawiamy, co możemy zrobić. Mam parę pomysłów.
Hermiona napiła się odrobinę i zaczęła czytać. Uśmiechnęła się lekko na widok gogli, laptapów i fonów, uniosła brwi przeczytawszy, że mówił o tym Watkins, prychnęła lekko czytając, jak mówili o Severusie i zwolniła, kiedy doszła do pomysłu modyfikowania pamięci reporterów. Odwróciła kolejną stronę i czytała o egzaminach członków Ministerstwa.
Severus obserwował ją i zauważył, kiedy doszła do rozmowy o niej. Zmodyfikował bardzo niektóre wypowiedzi i zdecydowaną ich część usunął, ale musiał zostawić ich pomysł sprowokowania jakiejś katastrofy albo włamania się do niej do domu i zabicia jej przez Watkinsa i być może Smitha. Nie wspomniał o gwałcie, ale chciał, żeby Hermiona zrozumiała, że jest w niebezpieczeństwie i ściśle stosowała się do jego zaleceń. Najchętniej kazałby jej już dziś uciekać do Jean Jacquesa.
Jej oczy rozszerzyły się i zakryła usta dłonią. Przez chwilę siedziała wpatrując się w milczeniu w podłogę w kuchni, a potem wolno odłożyła kartki na stół i sięgnęła drżącą ręką po kieliszek wina.
– Oni mówili coś jeszcze – powiedziała wolno.
Skinął głową i postanowił ją okłamać. Poza tym nie potrafiłby jej powiedzieć prawdy. Wymówić słowa „gwałt". Do tej pory nim trzęsło, gdy sobie przypomniał ich rozmowę.
– Zastanawiali się, jak Watkins może się do ciebie włamać. Nie wiem, czemu ich zdaniem Watkins nie mógłby wejść do ciebie przez kominek. Może ma uczulenie na kurz? Nie ważne. W każdym razie Smith może mu pomóc. A wiedząc, jaki Smith ma pociąg do Niewybaczalnych...
Hermiona zbladła i westchnęła ciężko.
– Merlinie, co ja im takiego zrobiłam... przecież oni nie wiedzą, że ja wiem. Więc czemu...
– Albus to ci kiedyś powiedział – powiedział ciepło. – Jak to możliwe, że dziewczyna mugolskiego pochodzenia może być najinteligentniejszą czarownicą w naszym stuleciu?
Spojrzała na niego i w jej oczach błysnął cień uśmiechu, ale szybko zgasł. Nagle spłynęło na nią nieoczekiwane zmęczenie tym wszystkim. Czemu nie mogła tak po prostu normalnie żyć, jak inne kobiety na świecie? Siedzieć koło ukochanego mężczyzny i myśleć o tym, co zrobić jutro na obiad, czy gdzie pójść na spacer... Czemu nie machnąć na to wszystko ręką, nie odejść z Ministerstwa, przenieść się do Hogwartu i móc choćby być w jego towarzystwie? Niech teraz inni walczą i ryzykują.
Poczuła jak pieką ją oczy, więc bezmyślnie przechyliła się i ukryła twarz na jego piersi. Severus zamarł na chwilę, a potem westchnął, objął ją ramieniem i przygarnął do siebie, więc przesunęła się bliżej i przytuliła się do niego.
– Już teraz rozumiesz, czemu chciałbym, żebyś jak najszybciej stąd uciekła? – spytał po chwili cicho, głaszcząc ją po włosach.
– Wiem, ale...
– Jean Jacques mógłby cię ukryć. Twoich rodziców też. Byłabyś bezpieczna.
Tylko to w tej chwili się dla niego liczyło.
Dla Hermiony znaczyło to coś zupełnie innego. Będzie daleko od niego. Znów nie będzie go widzieć. Pokręciła głową i wtuliła się jeszcze mocniej w jego pierś.
– A ty?
– Dałbym sobie rady.
Ogarnął ją wstyd. Jak mogła myśleć o zostawieniu tego wszystkiego, skoro on nie zamierzał się poddać? A gdyby nie dał sobie rady i coś mu się stało?
Odsunęła się lekko od niego.
– Nie.
Severus z niechęcią cofnął rękę pozwalając się jej wyprostować.
– Czemu ty musisz być tak uparta?
– Bo nie mogłabym cię zostawić – odparła, odsunęła się i wstała. – Chodź do stołu, opowiesz mi o pomysłach, jakie masz. Musimy coś wymyślić.
Jego dzielna, kochana Gryfonka... Pokręcił głową, podniósł się i poszedł za nią do kuchni, żeby pomóc przynieść jedzenie do stołu. Kiedy już usiedli i Hermiona nałożyła mu zapieczone ziemniaki przekładane bekonem z cebulą i serem, wrócili do tematu.
– Myślałem o tym, żeby spotkać się z Lovegoodem i ostrzec go. Oczywiście nie mógłbym powiedzieć mu, co Norris szykuje, ale zasugerować, że w obecnym klimacie otwarte protestowanie kończy się Azkabanem. I że obawiam się, że za nagłym zaproszeniem na wyspę może coś się kryć. Przecież trudno sobie wyobrazić, że po tym wszystkim, co napisał w swojej gazecie, będą go witać z szeroko otwartymi ramionami.
Hermiona sięgnęła po sól, bo potrawa wydała się jej niedosolona.
– Im więcej ich się tam wybierze, tym trudniej będzie Norrisowi zmodyfikować im pamięć. Nawet jeśli ten ktoś, o kim mówił Lawford, jest jakimś geniuszem, nie da rady dwudziestu czy trzydziestu ludziom. Poza tym każde wspomnienie musi być inne. Nie myślą chyba dać im wszystkim jednakowego... to by było bardzo dziwne. Chcesz soli?
Severus zaprzeczył. Ser na wierzchu był zapieczony na złoty kolor i aż chrupał, zaś między warstwami ziemniaków rozpuścił się i zmieszał z mięsem, cebulą i przyprawami i jedzenie stanowiło rozkosz dla podniebienia.
– Nie, dziękuję. Zgodzę się, że im więcej ich się wybierze, tym lepiej, ale Norris powiedział, że ograniczy się do najważniejszych gazet i stacji radiowych.
– Nie ważne. Niech Ksenofiliusz weźmie ze sobą parę osób do pomocy. Może powiedzieć, że jeden ma robić zdjęcia, drugi może być pomocnikiem technicznym, jeszcze inny będzie pisał artykuł... I niech poradzi to kolegom z innych gazet.
– Zastanawiałem się też nad tym, czy można ich zmusić do zmiany daty. Do przyspieszenia o parę dni albo opóźnienia jej, ale tak, żeby ich tym zaskoczyć. Nie wiem, kto od Norrisa tam się pojawi, ale może zabraknie choć części z nich.
– Jeśli reporterów będzie więcej, niż bandy Norrisa, mogą próbować walczyć – zauważyła z nadzieją Hermiona odgarniając włosy, które opadły jej na twarz.
– Mogą próbować, ale nie sądzę, żeby im się udało. Norris może używać Niewybaczalnych, a Smith zna całą kolekcję czarnomagicznych zaklęć – ostudził jej radość Severus. – Ale Norris straci w ten sposób czas.
Hermiona wyobraziła sobie ewentualną bitwę i nagle przyszedł jej do głowy pomysł.
– Wiem! Niech Lovegood weźmie jakiś świstoklik! Jeśli zacznie się jakaś walka, będzie mógł uciec i nawet zabrać ze sobą paru innych! W ten sposób będzie mógł zaprezentować prawdziwą wersję wydarzeń i zdemaskuje Norrisa!
– Bardzo dobrze – zgodził się Severus. – I do tego zaproponuję mu, żeby paru reporterów spóźniło się na spotkanie. To z pewnością zdezorganizuje plany Norrisa.
Oboje czuli, że ich pomysły mogą nie wystarczyć, ale też nie mieli innego wyjścia. Severus zdecydował się porozmawiać z Lovegoodem jak najszybciej, żeby dać mu jak najwięcej czasu na przygotowanie się, ale musiał poczekać, aż pojawi się jakaś oficjalna odpowiedź Norrisa w Proroku.
– Swoją drogą zaskakuje mnie taka znajomość mugolskich spraw u Watkinsa – stwierdziła Hermiona. – To, że wie, że mamy tu iPhony mogę jeszcze zrozumieć, ale że wie o Google...
– To ktoś niezbyt... popularny?
Hermiona wybuchnęła śmiechem.
– Nie ktoś, ale coś. To... jakby ci to powiedzieć... pamiętasz moją czekoladową książkę? No więc... można jej użyć, żeby znaleźć wszystkie wiadomości, jakie tylko ci są potrzebne. Mugole już nie muszą siedzieć nad zwykłymi księgami, ale otwierają takie książki, znajdują w nich Google i wystarczy, że wpiszą, co chcą znaleźć i dostaną pełno odpowiedzi. Tam jest wszystko.
Severus nie zrozumiał, więc postarała się mu wyjaśnić dokładniej, co miała na myśli mówiąc, że można coś wpisać w Google. Po dłuższym tłumaczeniu i żartach Severus uznał, że zrozumiał. Istotnie, zaskakujące było, że Watkins się na tym zna.
– Może po prostu o tym od kogoś słyszał – wyraziła przypuszczenie Hermiona.
– Nie wiem. Jeśli to jest typowo mugolska rzecz...
– Nie mówili kiedyś, że on sporo przesiaduje z różnymi chorymi w Klinice? Może któryś z nich był półkrwi.
– Możliwe – zgodził się Severus i zmienił temat. – Dziś wysłałem do Proroka i Żonglera kolejne pismo, w którym spytałem, co z Komisją zatwierdzającą szkołę. Napisałem, że mogę sobie wyobrazić, że Madame Maxime i Dymitrov mogli jeszcze nie odpowiedzieć, ale z pewnością Ministerstwo nie będzie miało problemów z powołaniem paru-osobowej komisji ze Św. Munga do sprawdzenia Skrzydła Szpitalnego i sali eliksirów. I dodałem, że nawet zwykłe złamanie nogi może skończyć się poważnymi komplikacjami, a nawet śmiercią, jeśli nie jest odpowiednio leczone.
– Na pewno nie zaczną cię kochać z powodu tych artykułów – powiedziała Hermiona. – Boję się, że którymś kolejnym sprowokujesz ich za bardzo i znów się do ciebie przyczepią.
– To się nazywa skalkulowane ryzyko.
Hermiona popatrzyła na jego poważną twarz i westchnęła w duchu. Nie tylko o nią należało się martwić.
Zapiekanka była doskonała i Severus wziął sobie małą dokładkę. Zeszli na temat pomysłu Rockamana poddania wszystkich urzędników, nauczycieli i Uzdrowicieli egzaminom.
– To powinno być trochę prostsze do powstrzymania – powiedział po chwili. – Trzeba będzie kazać im wyraźnie określić kryteria i zmusić do powołania jakiejś bezstronnej komisji.
– Ciężko w tej chwili o bezstronną komisję – mruknęła Hermiona sceptycznie. – Wystarczy jeden Imperius i będziemy mogli zapomnieć o bezstronności.
– Więc zażądamy upublicznienia wyników egzaminów. Pytań i odpowiedzi. Za mało jeszcze w tej chwili wiemy, żeby móc coś wymyślić.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wyrodna żyrafa
20.02.2019 19:14
A, no to luzik xD też idę w piątek do moich podziemi, już prawie minęła połowa praktyk

Pan Śmierci
20.02.2019 19:12
Nie no, idę po pracy, wiec do wieczora wrócę

Łowca czarnoksiężników
20.02.2019 19:11
Nie widziałam! :(



Trzepałam kotlety i przegapiłam Przepraszam

Wyrodna żyrafa
20.02.2019 19:11
Szalona. Tak się włóczyć po mieście zamiast siedzieć w ciepłym łóżku

Pan Śmierci
20.02.2019 19:06
No właśnie w ten wychodze xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 57468 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 47851 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41827 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 38306 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 33594 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 33580 punktów.

7) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 31264 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30065 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.87