Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer stworzyli: Sam Quest, Takoizu, Krnabrny, CoSieDzieje, Angelina Johnson, Aneta02, monciakund...
>> Czytaj Więcej

Pojedynki czarodziejów

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaania potter

O sposobie rozwiązywania sporów w świecie czarodziejów
>> Czytaj Więcej

Która wiedźma? - tes...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Test zamieszczony na Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Życie i kłamstwa Alb...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaania potter

Powstanie biografii Albusa Dumbledore'a napisanej przez Ritę Skeeter
>> Czytaj Więcej

Miecz Godryka Gryffi...

Kategoria: Magiczne przedmioty
Autor: Prefix użytkownikaania potter

Kilka słów o tajemniczym mieczu legendy Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

Buchorożec

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Buchorożec to jedno z magicznych stworzeń znanych głównie z filmu "Fantastyczne Zwierzęta i jak j...
>> Czytaj Więcej

14 lat HPnet!

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaRebecca Conran

Raport z najgorętszych urodzin w roku
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]2. Pociąg

Tytuł: 2. Pociąg
Seria: W poszukiwaniu lepszego jutra
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaLauraB

Pociąg - czyli kolejne niepozorne miejsce, gdzie może się wiele wydarzyć
>> Czytaj Więcej

To ludzie są po...

Tytuł: To ludzie są podli!
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Przemyślenia dziewczyny, dla której ludzie nie mieli litości. Może słusznie?
>> Czytaj Więcej

Powrót

Tytuł: Powrót
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Praca jest sprzed kilku lat, więc proszę o wyrozumiałość.
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. James

Tytuł: 2. James
Seria: Powrót do domu
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Czasami, zamiast wyszukiwać komuś zajęć i rozrywek, wystarczy z nim posiedzieć i pomilczeć. Bądź ...
>> Czytaj Więcej

Finite

Tytuł: Finite
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Severus o miłości
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 1 - Ra...

Tytuł: Rozdział 1 - Ratunek
Seria: W poszukiwaniu lepszego jutra
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaLauraB

Pierwsza przygoda. wszystkie opowiadania pod adresem: https://w-poszukiwaniu-lepszego-jutra.blogs...
>> Czytaj Więcej

[NZ]VI

Tytuł: VI
Seria: Finite
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaValeriea

Harry i Draco spotykają się w Hogsmeade. Potter mało co pamięta z poprzedniego wieczoru i boi się...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikaBad wolf (Wielki Mag)
Prefix użytkownikaMarcus Clinton (Pan Śmierci)
Prefix użytkownikaCoSieDzieje (Niezwyciężony mag)
Łącznie na portalu jest
44,370 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,065
Dodanych newsów: 10,112
Zdjęć w galerii: 21,322
Tematów na forum: 3,716
Postów na forum: 314,105
Komentarzy do materiałów: 219,642
Rozdanych pochwał: 3,220
Wlepionych ostrzeżeń: 4,152
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 3522
uczniów: 3301
Hufflepuff
Punktów: 2625
uczniów: 3250
Ravenclaw
Punktów: 2269
uczniów: 4000
Slytherin
Punktów: 1739
uczniów: 3345

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
11% [8 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
11% [8 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
15% [11 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
3% [2 głosy]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
7% [5 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
11% [8 głosów]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
7% [5 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
34% [24 głosy]

Ogółem głosów: 71
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 08.04.2020 o godzinie 00:07 w IV piętro
SlytherinRosalie Morgan ostatnio widziano 07.04.2020 o godzinie 23:57 w Błonia
RavenclawRuby Anderson ostatnio widziano 07.04.2020 o godzinie 23:46 w IV piętro
GryffindorCole Wayne ostatnio widziano 07.04.2020 o godzinie 23:45 w Błonia
SlytherinRosalie Morgan ostatnio widziano 07.04.2020 o godzinie 23:12 w Błonia
GryffindorCole Wayne ostatnio widziano 07.04.2020 o godzinie 23:03 w Błonia
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 80008 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdz. IV część 17
Dalsza część kolacji toczy się niekoniecznie po myśli Severusa
Ponieważ omówili już wszystkie tematy, Hermiona opowiedziała Severusowi o Aylin. Już czekała z niecierpliwością na kolejną wpadkę.
– Ona naprawdę jest aż tak głupia, czy tylko udaje? – spytał Severus z niedowierzaniem.
– Raczej należy powiedzieć, że stara się udawać inteligentniejszą niż jest.
– Porażające – pokręcił głową. – Pewnie nie miała szans na żadną inną pracę, otrzymaną w normalny sposób i Norris postanowił wyświadczyć rodzinie Blacków przysługę.
– Muszą go teraz nieźle przeklinać.
Severus skończył jeść i spojrzał z uznaniem na spory kawałek, który został w brytfance.
– Proponuję, żebyś wzięła do siebie parę skrzatów i nauczyła robić tego typu przysmaki – powiedział z uśmiechem, chcąc zrobić przyjemność Hermionie.
Istotnie, dziewczyna pokraśniała z zadowolenia.
– Zorganizuj może jakąś wymianę kulinarną. Ja chętnie nauczę się robić owocowy crumble, który jakiś czas temu u ciebie jadłam. Próbowałam, ale mi taki nie wychodzi.
Ciekawy wybór... Owocowy crumble to było jedno z ulubionych ciast Severusa.
– Gdzie nauczyłaś się tak dobrze gotować?
– Wiem, że to głupio zabrzmi, ale nauczyłam się dzięki naszej wyprawie w poszukiwaniu horkruksów.
Severus uniósł brew ze zdumienia.
– To znaczy? Urządzaliście sobie tam kurs pieczenia ciasteczek?
Hermiona uśmiechnęła się i odgarnęła włosy za ucho.
– Nie, oczywiście, że nie. Ale wtedy odkryłam, że jeśli połączy się ze sobą kilka składników, z których każdy jest zjadliwy, na ogół potrawa też będzie zjadliwa.
Nie chciała mówić, że dużo nauczyła się też od Molly i nie chciała mu tłumaczyć, że potrawy, które przygotowywała, były raczej proste. Niech ma wrażenie, że cudownie gotuję.
– Pan Potter i pan Wesley mieli prawdziwe szczęście.
Dziewczyna potrząsnęła głową.
– Wtedy moje potrawy były raczej... niezbyt strawne. Rzadko kiedy mieliśmy dobrą kolację czy obiad... Na ogół jedliśmy to, co mieliśmy pod ręką. Grzyby, jagódki, złowione ryby, owoce czy ziemniaki znalezione na polu... – skrzywiła się na samo wspomnienie. – Ale to nauczyło mnie nie bać się eksperymentować w kuchni. I możesz się domyśleć, że o wiele łatwiej jest zrobić coś dobrego, jak masz pieniądze, czas i możliwości.
Severus jeszcze raz obrzucił wzrokiem smakowitą zapiekankę. Jeśli ona ma takie uzdolnienia w kierunku gotowania i pieczenia, jak i całej reszty, mogłaby rzucić pracę w Ministerstwie i zacząć zarabiać stosy galeonów otworzywszy własną restaurację.
– Co byś chciała robić w przyszłości? Nadal pracować w Ministerstwie? Czy może zupełnie to zmienić? Choćby zostać panią profesor? – spytał.
Hermiona uśmiechnęła się lekko. Sięgnęła po kieliszek wina i napiła się, po czym odstawiła go i w zamyśleniu zaczęła się nim bawić.
Nie umiała powiedzieć, co kiedyś chciałaby robić. Czasami miała już dość Ministerstwa, czy raczej tego, co kryło się za jego piękną fasadą. Na zewnątrz wszyscy widzieli w nim majestat władzy, ikonę prawa i sprawiedliwości czarodziejskiego świata. Nikt nie podejrzewał nawet, że pracujący tam byli zwykłymi ludźmi, ogarniętymi zwykłymi, ludzkimi uczuciami. Chęcią wybicia się ponad innych, zawiścią i chciwością... Widziała już pełno intryg i krętactw, szantażu i knucia za czyimiś plecami.
Nie tego pragnęła. Może była idealistką i uważała, że każdy powinien mieć swoje pasje i żyć nimi. Praca zawsze dotąd była dla niej przyjemnością i radością i przez jakiś czas sądziła, że wszyscy inni też kochali to, co robili, ale różne sceny, wydarzenia szybko otworzyły jej oczy na to, jak jest naprawdę.
Uśmiechnęła się znów na sugestię Severusa, że mogłaby zostać panią profesor. Wyobraziła sobie siebie w Hogwarcie, siedzącą przy stole nauczycielskim razem z innymi profesorami. I razem z nim. Chodzenie na lekcje... siedzenie przy biurku i sprawdzanie prac domowych, nawet dawanie szlabanów.
Zadziwiające, że choć znała całą szkołę, jedyną klasą, w której znalazła się w swojej wyobraźni, była klasa eliksirów, jedyne biurko, przy którym siedziała, było jego biurkiem, w jego gabinecie... Z taką łatwością mogła sobie wyobrazić, jak wstają razem od stołu po kolacji i wracają do ich wspólnych komnat i...
Severus wpatrywał się w Hermionę i starał się zgadnąć o czym myśli. Patrzyła na ścianę czasem poważniejąc, czasem uśmiechając się... i przybrała jakby skupiony, napięty wyraz twarzy.
Przesunął wzrokiem po jej oczach, lekko zadartym nosku, kształtnych, lekko rozchylonych wargach i nabrał głębiej powietrza. Zsunął spojrzenie na gładką szyję i nadgarstek jej lewej ręki i zrobiło mu się nagle gorąco. Zaskoczony, nie rozumiejąc, co się dzieje, odszukał jej druga dłoń i... przełknął z trudem ślinę.
Jej druga dłoń obejmowała lekko nóżkę kieliszka, wędrowała powolnym ruchem w górę, zastygała i zsuwała się na dół. Zapatrzył się na jej kształtne palce zamierające na moment na stópce kieliszka i wspinające się w górę hipnotyzującym, powolnym ruchem i nagle poczuł, że w powietrzu zabrakło tlenu. Wziął głęboki oddech i wstrzymał go czekając w napięciu na kolejny ruch jej palców. Kiedy drgnęły i nieznośnie wolno zjechały w dół, odważył się odetchnąć i od tej chwili udawało mu się już tylko chwytać powietrze coraz krótszymi, urywanymi wdechami. Zakręciło mu się w głowie, serce biło coraz szybciej, gorąc rozlał po całym ciele i spłynął w dół brzucha, gdzie przerodził się w coraz większe napięcie, które zaczęło sprawiać równocześnie ból, jak i rozkosz.
Siedziała tak niedaleko niego... tak niewiele brakowało, by to jego dotykała... I równocześnie miał wrażenie, że czuje gorąc jej dłoni... To nie on, ale jego ciało poruszyło biodrami, jakby chciał się do niej zbliżyć. I zapragnął, żeby te delikatne palce przyspieszyły, bo ich powolny ruch był dla niego niewysłowioną torturą. Zacisnął drżącą dłoń na serwetce i wbił wzrok w jej dłoń błagając o więcej, bliżej, mocniej... Gdy dotarła do góry i jej palce zatańczyły pieszczotliwy taniec przesuwając się jeszcze trochę w górę, poczuł, że tonie. Usilnie starał się wynurzyć głowę, ale z każdym galopującym uderzeniem serca zalewała go kolejna fala pragnienia i czuł, że osuwa się coraz bardziej w głębinę.
Pijany z pożądania i tęsknoty zamknął oczy i z całej siły wbił palce w udo w rozpaczliwej nadziei odzyskania nad sobą jakiejkolwiek kontroli. Poczuł ból i powoli, bardzo powoli czuł, że wynurza się i łapie oddech. Po chwili otworzył oczy i zdecydowanym ruchem sięgnął po jej rękę, żeby ją powstrzymać. Ją i siebie.
– Hermiono...! – powiedział zachrypniętym, napiętym głosem.
Dziewczyna spojrzała na niego nieprzytomnym wzrokiem i potrzebowała chwili, żeby wrócić do rzeczywistości. Poczuła jego dłoń na swojej.
– Mogę spróbować? – to było jedyne, co przyszło mu do głowy.
Starając się opanować drżenie ręki wziął kieliszek i wypił odrobinę wina. Nie miał nawet pojęcia, jak smakuje. Liczyło się tylko to, że potem mógł go odstawić gdzie indziej.
– Więc... o czym oni mówili zanim... O coś pytał... – No więc...?
Hermiona nagle przypomniała sobie temat rozmowy. Całkowicie odmienny niż ten, z którego ją wyrwał.
– Przepraszam, zamyśliłam się – wyjaśniła speszona. – W sumie... nie wiem. Jeszcze. Może nie teraz, ale później. Wiesz, to trzeba... trzeba trochę pożyć i zobaczyć, żeby móc coś powiedzieć...
Severus odetchnął z ulgi. Więc nie zauważyła, co się z nim działo! Potrzebował czasu, że jego ciało przestało reagować na jej sugestywne gesty, ale udało mu się przybrać zwykły, poważny wyraz twarzy. Choć cały czas czuł, że jego policzki płonęły.
– Ach tak... To... normalne. Wiem. A...
– A ty? Co ty chciałbyś robić za parę lat?
Odczekał jeszcze chwilę udając, że się zastanawia, ale tak naprawdę musiał uspokoić oddech. I spróbował myśleć.
– Ja też jeszcze nie wiem... Może... Przez jakiś czas pewnie będę jeszcze dyrektorem... A potem.. spróbuję czegoś związanego z eliksirami. Trochę mi tego brakuje.
– Naprawdę? Chcesz na nowo uczyć? – zdziwiła się dziewczyna.
Wreszcie jego oszołomiony umysł zaskoczył, czy raczej przypomniał sobie swoje rozważania sprzed tygodni, miesięcy.
– Nie w szkole – odetchnął głęboko. – Ale może mógłbym prowadzić jakieś kursy dla dorosłych, na o wiele wyższym poziomie. Wiesz, że niektórzy Uzdrowiciele mnie o to prosili? Powinni umieć warzyć różne eliksiry, maści, kremy, ale o wiele proszą mnie, bo sami nie potrafią tego robić. Co nie znaczy, że by nie chcieli. Po prostu boją się coś zepsuć, bo konsekwencje są o wiele poważniejsze niż na szkolnych lekcjach.
– Więc byłbyś profesorem na czarodziejskiej uczelni?
– Raczej wykładowcą z zewnątrz, całkowicie niezależnym. Nie potrafiłbym na nowo zależeć od kogoś wyżej. Dobra strona takiej pracy jest taka, że na zajęcia przychodzą ci, którzy są tym naprawdę zainteresowani. I, jeśli są egzaminy na taki kurs, mają też odpowiedni poziom. To jest jeden pomysł. Drugi to dostanie się do Międzynarodowego Kręgu Badawczego Eliksiroznawców. To jest bardzo elitarne zrzeszenie twórców i badaczy, mają główną siedzibę w Milano, ale wydziały rozrzucone są po całym świecie.
– I co oni tam robią? Warzą nowe eliksiry, czy jeszcze coś?
Severus odsunął od siebie pusty talerz i odchylił się na krześle, żeby było mu wygodniej. Spodnie nadal wydawały się być za wąskie.
– O wiele więcej. Niektórzy zajmują się analizowaniem, dlaczego niektóre eliksiry nie działają tak, jak powinny, tak jak to robiłem z moim Mistrzem ze skrzydłami motyli i ciem. Ponieważ składniki ulegają zmianom czy choćby chorobom, eliksiry, które wczoraj działały doskonale, dziś przestają działać... Niektóre zwierzęta i rośliny wyginęły i zastępuje się je pochodnymi, które jednak mają inne działanie...To wszystko wymaga dokładnych badań. Inni pracują nad modyfikacją procesu warzenia. Na przykład za wprowadzenie ulepszeń można otrzymać patent i nagrodę. Są też tacy, którzy tworzą zupełnie nowe eliksiry, na nowe choroby.
Hermiona zaczęła zbierać naczynia, żeby podać ciasto.
– Powinni być zaszczyceni mogąc cię przyjąć do tego Kręgu – prychnęła.
Severus zawahał się chwilę, po czym podniósł się i zaczął jej pomagać. Po raz pierwszy w życiu był naprawdę bardzo zadowolony z noszenia długiej koszuli.
– Czemu tak mówisz?
– Bo za badanie składników i znalezienie, czemu eliksir nie działa, dostałeś już nagrodę. Modyfikacje procesu warzenia widziałam już na własne oczy i to nie tylko ostatnio – uśmiechnęła się na wspomnienie książki, z której korzystał Harry na ich ostatnim, szóstym roku. – A czytając Proroka wiem, że wynalazłeś niedawno eliksir opóźniający. Daj mi te talerze i siadaj, zaraz wracam.
Severus z ulgą podał jej talerze i usiadł. Miała rację. Na widok jej sylwetki na nowo zrobiło mu się gorąco. Jego mały czarodziej wyraźnie przechodził dziś swój dzień tortur. Kiedy Hermiona wnosiła ciasto, na wszelki wypadek spojrzał na półkę z książkami.
– Mugolskie kupione – powiedziała, stawiając przed nim roladę biszkoptową z kremem i truskawkami. – Mam nadzieję, że będzie ci smakowało. Nie miałam czasu bawić się w pieczenie.
– Cały czas pisałaś?
Skinęła głową. Była z siebie dumna. Gdy poustawiała w odpowiedniej kolejności wszystkie wydarzenia z pierwszego roku, zrobiła analizę przyczyn i skutków, bo pokazywało to wyraźnie, w jaki sposób działa mechanizm uprzedzeń i jak prowadzi do podziałów w społeczeństwie. Potem zrobiła listę kluczowych postaci i ich charakterystykę i umieściła je w tabeli, którą zamierzała uzupełniać opisując każdy rok.
– Jeszcze nie zaczęłam pisać... Będę potrzebowała twojej pomocy. Nie pamiętam wszystkiego, co wydarzyło się w tamtym czasie, a poza tym wtedy zupełnie inaczej rozumieliśmy pewne rzeczy. A nie chcę nic przeinaczać – podała mu plik pergaminów zapełnionych jej drobnym, regularnym pismem.
Severus przejrzał je pobieżnie.
– Mogę je ze sobą wziąć? Przeczytam wszystko i ci jutro oddam – powiedział, nie zastanawiając się nad tym, co mówi i dopiero po chwili dotarło do niego, że z ten sposób zaproponował jej spotkanie. Merlinie, zdecydowanie lepiej w Hogwarcie! I nie dawaj jej żadnych kieliszków.
W Hermionie wybuchnęła radość. Starając się opanować nałożyła mu porcję ciasta.
– Widzimy się u mnie? Czy u ciebie?
– U mnie. Przynieś resztę ubrań dla Minerwy, przy okazji będzie mogła porobić w nich magiczne skrytki.
Zjedli ciasto i wypili niezbyt mocną kawę i w ostatniej chwili Severus przypomniał sobie o pluskwie.
– Zanim pójdę, wyczyść jej pamięć – powiedział, podając jej czarne pudełeczko.
– Ale skoro powiedziałeś mi... – zaczęła protestować Hermiona, ale urwała, kiedy przekrzywił głowę i ściągnął mocno brwi.
Szybko włączyła komputer i podłączyła pamięć. Severus przyglądał się jej, gdy kasowała zawartość. Gdyby to był ktoś inny, może tylko udałaby, że wykasowała zapis, ale nie odważyłaby się... a nawet nie chciała tego zrobić jemu. Ufał jej, a ona nie chciała stracić tego zaufania.
Potem pożegnali się i Severus świsnął przed szkolną bramę. Krótki spacer do zamku w ciemnościach dobrze mu zrobił. Kiedy wszedł do swoich komnat, najpierw wziął zimny prysznic, a dopiero potem pozwolił sobie na rozmyślania o dzisiejszym wieczorze.
Przyjaźń. Powiedziałeś sobie, że to ma być przyjaźń. Żałosny, naiwny idioto...
Pokręcił głową, bo zrozumiał, że doszedł do punktu, w którym absolutnie nie było miejsca na takie uczucie. To nie była przyjaźń, ale pragnienie jej. Fizyczne pożądanie jej całej. Chęć poczucia dotyku jej skóry na jego skórze, kochania jej aż do końca... Dziś znalazł w sobie resztkę sił na to, żeby odwrócić spojrzenie od jej gestów, ale tak niewiele brakowało... I to go prawie złamało. Czy jutro mu się to uda? To było zupełnie obezwładniające uczucie i nie wiedział, jak długo jeszcze będzie mógł z nim walczyć.
Lecz to nie było tylko pożądanie jej ciała. Chciał zdecydowanie więcej. Nie chciał pozwolić jej odejść o poranku, ale rozpaczliwie chciał ją zatrzymać w swoim życiu. Oczami wyobraźni widział, jak razem warzą eliksiry... jak on przygotowuje składniki i podaje jej, żeby je wymieszała... jak siedzą razem i ona robi notatki na brzegu jego książek, jak pomaga mu w przygotowaniu szkolnych dokumentów, jak rozmawiają godzinami... chciał, żeby pokazała mu swój świat, chciał zobaczyć i zrozumieć wszystko, co jej się podoba. Mógłby chodzić na spacery po mugolskich miastach, mieszkać w mugolskim domu, pomagać jej walczyć o prawa dla skrzatów domowych... Wszystko, byle tylko móc z nią być.
Nie było już dwóch części jego umysłu. Racjonalna część poddała się i połączyła z tą drugą i w tej chwili mógł marzyć już tylko o tym, żeby spróbować. Nie był już w stanie wmawiać sobie, że to powinno zakończyć się na przyjaźni. Chciał spróbować, ale i bał się, panicznie się bał. Gdyby go odrzuciła, nie chciałby tego przeżyć. Nie drugi raz. W tej chwili powstrzymywał go jeszcze ten strach, ale ...
Ale czemu miałaby go odrzucić? Lily go odrzuciła, bo zawiodła się na nim i wolała jego największego wroga. Ale nie zawiódł Hermiony i przysiągł sobie, że nie zawiedzie jej nigdy. Czy to dawało mu prawo do tego, żeby odważyć się spróbować?
Była piękna i młoda, o wiele młodsza od niego. Czy miał prawo swoim egoizmem zniszczyć jej życie domagając się wzajemności?
Przecież jeśli nie będzie chciała, to mu to okaże. Może warto spróbować choć trochę? Może spróbować ją uwieść i zobaczyć, jak będzie reagować? I zatrzymać się przy najlżejszym proteście...
Dochodziła już północ, kiedy wyczerpany szalejącymi w nim sprzecznościami ostatecznie poddał się. Wmówił sobie, że zatrzyma się, kiedy tylko zauważy, że Hermiona nie chce tego samego. Wiedział, że to było kłamstwo, ale nie miał już siły walczyć.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Niezwyciężony mag
08.04.2020 00:21
Wow, edytowałem sobie kartę postacu

Pan Śmierci
08.04.2020 00:18
Bad wolf, to Ty masz dłuższe wycieczki. Ja to nawet do Lidla nie mam więcej niż 300 metrów xD

Wielki Mag
08.04.2020 00:17
Lil, to kochane Love

Wielki Mag
08.04.2020 00:17
Marcus Clinton, szczerze to ja też, bo z lotniska prosto do mieszkania pojechaliśmy, a potem z mieszkania na lotnisko.. xD

Różowy Pomeranian Teksasu
08.04.2020 00:17
Bad wolf, mnie zainteresuje!

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59193 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 55491 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 43335 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41953 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 35624 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 35405 punktów.

7) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 32976 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32976 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30733 punktów.

Losowe zdjęcie
Ron
Dodał: Prefix użytkownikaSixth Gun
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.31