Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer Fantastyczne zwierzęta stworzyli: CoSieDzieje, Mikasa, losiek13, Sam Quest, Katherine_Pierc...
>> Czytaj Więcej

10 ukrytych odniesie...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu znajdującego się na stronie Mugglenet.com.
>> Czytaj Więcej

10 rzeczy, które mus...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaCoSieDzieje

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego na portalu mugglenet.com
>> Czytaj Więcej

Niejednoznaczne losy...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Nie znamy sposobu, by dowiedzieć się, w jaki sposób losy każdej postaci były rozgrywane do końca ...
>> Czytaj Więcej

10 najbardziej niebe...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tłumaczenie rankingu smoków z Pottermore
>> Czytaj Więcej

10 faktów o Hagridzi...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Tłumaczenie artykułu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Podziemne przygody H...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wciąż powtarzający się schemat podziemia.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Niesprawiedliwość

Tytuł: Niesprawiedliwość
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Czy próbowałeś kiedyś wejść w jego głowę? Zastanawiałeś się, z czym możesz się zderzyć? Z chaosem...
>> Czytaj Więcej

A miał to być n...

Tytuł: A miał to być niewinny eksperyment
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Nigdy nie wiesz co się może wydarzyć - w szczególności, gdy zaczynasz bawić się w jakieś dziwne e...
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. Nieznajomy n...

Tytuł: 2. Nieznajomy na Magnolia Crescent
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Na Privet Drive przyjeżdża w odwiedziny ciotka Marge. Niestety wizyta kończy się ostrą kłótnią mi...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Smak

Tytuł: Smak
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem podwójne drabble o smaku.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Węch

Tytuł: Węch
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem poczujmy zapachy
>> Czytaj Więcej

Nikt

Tytuł: Nikt
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger

(...)
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Oddech przes...

Tytuł: 1. Oddech przeszłości
Seria: Burn the hell
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

W progu domu Laury zjawia się przeszłość, od której miała nadzieje się już uwolnić.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 45
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
43,824 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 241
Było: 12.09.2019 09:24:32
Napisanych artykułów: 1,044
Dodanych newsów: 9,883
Zdjęć w galerii: 20,982
Tematów na forum: 3,604
Postów na forum: 309,668
Komentarzy do materiałów: 218,251
Rozdanych pochwał: 3,185
Wlepionych ostrzeżeń: 4,145
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1024
uczniów: 3221
Hufflepuff
Punktów: 976
uczniów: 3124
Ravenclaw
Punktów: 1007
uczniów: 3904
Slytherin
Punktów: 739
uczniów: 3197

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
18% [24 głosy]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
13% [17 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
9% [12 głosy]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
7% [9 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
22% [30 głosów]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
31% [42 głosy]

Ogółem głosów: 134
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 20.09.2019 o godzinie 02:34 w Stadion Quidditcha
GryffindorJaga Pojezierska ostatnio widziano 20.09.2019 o godzinie 02:31 w Stadion Quidditcha
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 20.09.2019 o godzinie 02:31 w Stadion Quidditcha
GryffindorJaga Pojezierska ostatnio widziano 20.09.2019 o godzinie 02:03 w Stadion Quidditcha
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 20.09.2019 o godzinie 01:51 w Stadion Quidditcha
GryffindorJaga Pojezierska ostatnio widziano 20.09.2019 o godzinie 01:31 w Stadion Quidditcha
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 58414 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 12
Nadszedł czas rozmowy z rodzicami Hermiony
– ...ekaw, czy wiecie, że bekon można smażyć zupełnie bez tłuszczu? Naprawdę, wszystko zależy od patelni!
Severus usiadł gwałtownie otwierając oczy. Odruchowo spojrzał na lewo, gdzie powinna być jego szafka nocna i choć nie rozpoznał szafeczki, dostrzegł swoją różdżkę, więc złapał ją i rozejrzał się w poszukiwaniu tego kogoś.
– Henry, jestem pewien, że będziesz musiał to wszystko powtórzyć za godzinę lub dwie, bo o tej porze nikt nie smaży bekonu – zaśmiał się ktoś inny.
Oba głosy dochodziły gdzieś z bliska, z lewej strony. Z pewnością mieli peleryny niewidki albo zaklęcia zwodzące! Błyskawicznie rzucił oszałamiaczem w ich stronę... i dobiegł go głośny śmiech Hermiony.
– To tylko mój budzik – wykrztusiła, opuszczając jego różdżkę na koc.
– Nigdy nie wiadomo, przecież gdyby nie było w Anglii żadnych rannych ptaszków, nas też by tu nie było! Więc szanowni państwo, gorąco polecam...
Hermiona, nadal śmiejąc się, przechyliła się przez niego i stuknęła ręką w czarne pudełko na szafce nocnej, na którym dopiero teraz dostrzegł godzinę. Za pięć szósta.
Głosy nagle umilkły. Severus spojrzał na dziewczynę, na pudełko i z powrotem na dziewczynę. Która dostała ataku śmiechu.
– Twój kto? – zapytał.
Ale nie dostał odpowiedzi. Hermiona aż złapała się za usta i zawyła, nie mogąc się opanować. Dopiero po chwili zaczęła się uspokajać, ocierając łzy z oczu.
– Nie kto... – spróbowała odpowiedzieć i zachichotała na nowo. – Tylko co... Budzik... Właśnie oszołomiłeś mój budzik... – znów parsknęła śmiechem.
Severus osunął się na poduszkę. Nie widział w tym nic śmiesznego, ale właśnie dotarło do niego, że jest szósta rano. Nie wrócił wczoraj do Hogwartu, nie odezwał się do Minerwy... całe szczęście, że wychodząc uprzedził ją, że nie wie, o której wróci... I powiedział, że wybiera się do Hermiony. No cóż, teraz, kiedy Minerwa wiedziała, że są razem, z pewnością bez problemu zgadnie, co go mogło zatrzymać na całą noc...
Wyobraził sobie jej minę, trochę zgorszoną, a trochę zażenowaną... i uśmiechnął się kącikiem ust.
– No nareszcie zareagowałeś – powiedziała Hermiona. – Zrozumiałeś?
– Nie myślałem o tym, jak mu tam, budziku, ale o minie Opiekunki twojego domu, kiedy wreszcie się pojawię w zamku – odparł i stłumił ziewnięcie.
Uśmiech znikł z twarzy Hermiony. Uniosła się lekko na łokciu i koc osunął się z niej, odsłaniając trochę jej lewą pierś.
– Myślisz, że się o ciebie martwi, bo nie wróciłeś wczoraj?
Severus spojrzał kątem oka na krągłość tuż koło niego i poczuł, jak jego ciało zaczyna reagować. Ale postanowił się opanować. Po pierwsze faktycznie był czas wrócić do Hogwartu, jego nieobecność na kolacji i następnego dnia na śniadaniu mogła wydać się trochę zagadkowa, Minerwa z pewnością trochę się niepokoiła, a poza tym nie chciał... narzucać się Hermionie. Dała mu wczoraj więcej, niż był w stanie sobie wyobrazić i nie chciał uchodzić w jej oczach za jakiegoś ... Nie mógł znaleźć odpowiednich słów. Niewyżytego zboczeńca?
O co ona pytała...? Acha, o Minerwę.
– Nie mówiłem ci jeszcze? Porozmawiałem z Minerwą i powiedziałem jej, że jesteśmy razem – powiedział, siadając na brzegu łóżka i zasłaniając się kocem. – Wczoraj powiedziałem jej, że wybieram się do ciebie, więc z pewnością domyśla się, co mogło mnie zatrzymać. Ale chyba czas będzie wrócić na śniadanie, jeśli nie chcę, żeby pozostali nauczyciele zaczęli również orientować się w sytuacji.
Hermiona patrzyła na niego trochę zaskoczona, trochę zażenowana. Zanim się odezwała, dorzucił.
– Nie musisz wstawać, śpij jeszcze. Pójdę się wykąpać.
Wstał i podszedł do drzwi, starając się być zwrócony cały czas tyłem do niej. Przyda ci się zimny prysznic...
Hermiona wstała zaraz po nim, szybko zarzuciła na siebie za dużą podkoszulkę i pozbierała porozrzucane ubrania. Nie mogąc umyć zębów, przepłukała usta w kuchni i ziewając zrobiła sobie herbatę.
Severus wyszedł z łazienki owinięty ręcznikiem i pachnący świeżością.
– Nie idziesz spać? – podszedł do niej i pocałował delikatnie na dzień dobry.
– Chyba już się wyspałam – odparła, wspięła się na palce i pociągnąwszy jego głowę ku sobie, przesunęła ustami po jego nosie.
– Co to miało być? – zapytał rozweselony.
– Idź się ubierz. Jeśli w takim stanie wrócisz do Hogwartu, wszyscy natychmiast zorientują się, co porabiał w nocy ich dyrektor – zaśmiała się, odwracając się i wskazała mu jego ubranie na kanapie.
Severus spojrzał na zielony ręcznik.
– Przynajmniej jest w odpowiednim kolorze. Gdybym pojawił się w złoto–czerwonym...
Dziewczyna obrzuciła go spojrzeniem, starając się wyobrazić go sobie w barwach Gryffindoru i parsknęła śmiechem. I patrząc na jego nagie ręce nagle zrozumiała, co widzi.
Podeszła do niego wolno, z poważną miną i delikatnie przesunęła palcami po gładkim, lewym przedramieniu. Bez śladu Mrocznego Znaku.
– Usunąłeś go? Bo był chyba gdzieś tu? – spytała, podnosząc na niego wzrok.
– Sam zniknął. Pewnie w momencie jego śmierci. Nie wiem. Kiedy oprzytomniałem w Św. Mungu, już go nie miałem – zaprzeczył.
– Nie wiedziałam...
– Sądzę, że chyba nikt nie wie, prócz Uzdrowicieli. Jestem jedynym, który przeżył.
Pogłaskał ją po włosach i poszedł się ubrać.
– Umów się z twoimi rodzicami, musimy jak najszybciej z nimi porozmawiać – powiedział, gdy wrócił. Schludnie ubrany, z poważną twarzą, wyglądał na wcielenie niewinności. – Daj mi znać, o której mają czas.
– Wiesz, tak sobie myślę... że może powinniśmy dołączyć profesor McGonagall do Wspólnoty...? – odparła Hermiona myśląc, że gdyby Severus mógł przesłać jej wiadomość, że wszystko w porządku, mógłby u niej zostać...
Severus natychmiast zgadł, jakie myśli chodziły jej po głowie. Czyżby nie wzięła tego za narzucanie się...?
Ale tylko skinął głową i pocałował w czubek głowy.
– Będzie o tym trzeba pomyśleć. Daj mi znać.


Sobota, 15.08

Tuż po siódmej wieczorem rozległ się dzwonek u furtki, więc Perry, który oglądał właśnie wiadomości, wstał i odłożył na bok pilota.
– Idę otworzyć, to pewnie Hermiona! – zawołał do żony, która w garażu wkładała wszystkie fartuchy do dużej pralki. Po całym tygodniu trochę się ich nazbierało.
Nacisnął guzik otwierający furtkę i uchylił drzwi. Ku jego zdumieniu, razem z Hermioną stał na schodkach... Severus? Ubrany w jasne, powycierane jeansy, białą koszulkę polo, z dużych okularach przeciwsłonecznych i ze związanymi w kucyk włosami.
– Dzień dobry... – dał się ucałować córce i podał mężczyźnie rękę. – Proszę, wejdźcie.
Oboje weszli do środka i Severus natychmiast zdjął okulary i ściągnął gumkę z włosów, które rozsypały się szeroko po ramionach.
– Mama jest w garażu, zaraz przyjdzie – powiedział, zapraszając ich gestem do salonu.
Poczuł się trochę zaskoczony towarzystwem Hermiony. W rozmowie przez telefon nie wspominała, że przyjdzie z Severusem... ale po zastanowieniu stwierdził, że nie mówiła też, że przyjdzie sama. Niedawno spotkali się rozmawiając o Rathlin... i miał dziwne przeczucie, że dziś chodzi o to samo.
Już chciał zapytać, o co chodzi, kiedy do salonu weszła Helen i uśmiechnęła się radośnie na widok córki.
– Cieszę się, że cię widzę, kochanie! – objęła mocno Hermionę i po chwili odsunęła. – Widzę, że przyprowadziłaś gościa...?
Hermiona była zbyt zestresowana myślą o tym, że ma powiedzieć rodzicom, że mają iść pakować bagaże, także myśl, że właśnie przedstawia matce swojego ukochanego jakoś do niej nie docierała.
– Mamo, to Severus Snape... Severusie, moja mama, Helen – przestawiła ich sobie, starając się panować nad głosem.
– Ach, to pan! – Helen wyciągnęła do niego rękę, kojarząc go natychmiast z opowieści córki.
Severus ujął ją, pochylił się i ucałował delikatnie.
– Miło mi panią poznać.
Rewerencje, całkowicie naturalne w świecie czarodziejów, szczególnie w środowisku czarodziejów czystej krwi, trzymających się tradycji, dawno już przeminęły w świecie mugolskim, więc Helen uśmiechnęła się, mile zaskoczona.
– Mi również.
Hermiona wskazała Severusowi miejsce na kanapie i usiadła obok. Perry usiadł w fotelu naprzeciw i wyłączył telewizor, zaś Helen rozejrzała się dookoła.
– Czekajcie, zaraz przyniosę coś do picia... Herbaty, kawy...? czy może coś mocniejszego? Perry, zapytaj pana co woli...?
– Whisky? – spytał natychmiast Perry.
Helen poszła do kuchni, więc Hermiona skinęła głową w stronę Severusa i ruszyła za nią.
– Coś się stało? – spytał natychmiast Perry, ściszając głos. Całkowicie zgodnie z przewidywaniami.
– Musimy porozmawiać o Rathlin.
– Mój Boże... – Perry spojrzał w stronę kuchni.
– Proszę się o nic nie martwić i pozwolić mi mówić. I udawać, że nic pan nie wie – powiedział ze spokojem Severus.
Perry zamarł na chwilę, po czym kiwnął głową i wstał podać whisky. Miał wrażenie, że będzie jej bardzo potrzebował.
Równocześnie poczuł gwałtowną ulgę. Już zeszłym razem, kiedy poznał Severusa, wyczuł od niego natychmiast niesamowitą siłę, zdecydowanie i pewność siebie. Teraz czuł to jeszcze wyraźniej.
Hermiona przyniosła cukier i filiżanki na herbatę, Helen doniosła mrożony sok z dyni i usiadła na fotelu koło Hermiony.
– To jak idą przygotowania do egzaminów Hermiony? – zagadnęła, nalewając sobie soku do szklanki.
Hermiona spojrzała zaskoczona.
– Mamuś, to dopiero za rok.
– Tak, ale pewnie z administracyjnego puntu widzenia są jakieś terminy, których nie wolno przekroczyć?
– Wszystko już jest załatwione – odparł Severus i podziękował za podaną mu szklaneczkę z bursztynowym płynem.
– Ale nie przyszliśmy rozmawiać o egzaminach – dorzuciła natychmiast Hermiona. Cholera, im szybciej im się to powie, tym lepiej!
Helen spojrzała na dziwną minę córki i poczuła, że coś jest nie tak. Skoro z egzaminami nie było problemów, to co mogło się stać...? Coś w pracy? Może Hermiona była na coś chora?! Ale po co przyszedł tu dyrektor jej szkoły? Może ma jakąś propozycję pracy w tej szkole i chce odejść z Ministerstwa?
– Przyszliśmy porozmawiać z państwem o innej sprawie – odezwał się Severus. – Z pewnością pamiętacie, że rok temu udało nam się pozbyć Czarnego Pana. Niestety ostatnio pojawił się ktoś inny, pewna grupa osób, która ma bardzo podobne przekonania. Tak więc na nowo państwa córka jest w niebezpieczeństwie. I państwo również.
– Jezus, Maria – powiedziała cichym głosem Helen, prostując się na fotelu.
– Ich celem jest wyeliminowanie czarodziejów mugolskiego pochodzenia, więc takich jak Hermiona i wprowadzenie panowania czarodziejów czystej krwi. Na chwilę obecną udało im się obsadzić większość kluczowych stanowisk w Ministerstwie i innych ważnych organizacjach „ich" ludźmi. Mogą stanowić prawo, mają kontrolę nad... czarodziejską policją i wojskiem oraz sądami – Severus starał się używać mugolskich określeń Aurorów czy Wizengamotu, żeby nie komplikować dodatkowo wyjaśnień. – Co najważniejsze, robią to bardzo ostrożnie i za każdym razem znajdują jakiś logiczny, niewinny i często szlachetny pretekst, tak więc ludzie nie mają pojęcia, co się tak naprawdę dzieje. Ponieważ ta grupa ma kontrolę nad prasą, manipulują opinią publiczną i prezentują wszystko w taki sposób, żeby ukryć ich prawdziwe cele.
– Jaki mogli znaleźć szlachetny powód, żeby wszystkich pozabijać?! – spytał z niedowierzaniem Perry. – Nie rozumiem...
– Oni nie chcą wszystkich pozabijać – zaoponował Severus. – Ich cele są długofalowe. Po pierwsze, postanowili nie dopuścić do nauki dzieci mugolskiego pochodzenia, po drugie, pod pretekstem ochrony życia kobiet nie pozwalają małżeństwom mieszanym i pochodzenia mugolskiego na posiadanie dzieci. W ten sposób za kilkadziesiąt lat pozostaną wśród nas tylko czarodzieje czystej krwi.
Helen nadal nie rozumiała.
– Ale przecież ty już skończyłaś szkołę...więc czego od ciebie chcą? – zwróciła się do Hermiony. – To z powodu tych egzaminów, które chcesz zdawać? Jeśli pan to odwoła, to... ci ludzie dadzą jej spokój? – spojrzała na Severusa.
Hermiona westchnęła.
– Nie, mamuś – zaoponowała.– W moim przypadku to nie ma nic wspólnego z egzaminami. Wśród tych ludzi jest mój szef. I ponieważ oni często się spotykają, boją się, że coś zauważę i odkryję, co się dzieje.
Perry otworzył usta i je zamknął. Przypomniał sobie, że przecież Hermiona mówiła mu, że tym razem nic jej nie grozi!
– Przecież... – urwał nagle i przez parę sekund myślał gorączkowo, co powiedzieć, żeby zatrzeć to, co prawie palnął. – Oni wiedzą, że ty wiesz?
– Hermiona całkiem przez przypadek usłyszała jedną z ich rozmów, ale oni nie mieli o tym pojęcia – wyjaśnił Severus. – Mówili w niej o mnie, więc postanowiła mnie ostrzec. Od tego czasu podsłuchujemy ich regularnie i wiemy, co planują i kiedy. I jesteśmy pewni, że oni o tym nie wiedza. Ale ponieważ udaje się nam zablokować wiele ich pomysłów, zapewne niebawem zaczną się domyślać, że za tymi wszystkimi dziwnymi zbiegami okoliczności, które im się przytrafiają, coś się kryje. I wtedy zaczną szukać. Mnie już podejrzewają.
Czajnik w kuchni już dawno się wyłączył. Szklanka z sokiem stała na stole nietknięta. Severus nie ruszył jeszcze whisky, ale Perry nagle wziął swoją szklaneczkę i wypił szybko parę łyków. W tym czasie jego żona znalazła, jej zdaniem, rozwiązanie problemu.
– Więc odejdź z Ministerstwa – powiedziała z naciskiem do córki. – Ucieknij stamtąd. Zawsze możesz mieszkać u nas... zostaw to wszystko i uciekaj póki możesz!
Hermiona spojrzała na nią gwałtownie i potrząsnęła głową.
– Mamuś! To jest mój świat i tam chcę żyć! I nie rzucę wszystkiego tylko dlatego, że znów komuś nie podoba się mój status krwi, czy moje przekonania... ! I poza tym jeśli my uciekniemy, to kto ich powstrzyma?!
– Hermiono, dlaczego ciągle uważasz, że bez ciebie ten wasz świat wyginie? Czemu to ciągle ty musisz nadstawiać za wszystkich karku?!
– Nie „tylko ja", zeszłym razem było nas kilkoro! Teraz też nie jestem sama, Severus też próbuje ich powstrzymać! – zaperzyła się dziewczyna.
Helen już chciała odpowiedzieć, kiedy Severus podniósł rękę i kobieta zamarła natychmiast z otwartymi ustami.
– W tej chwili to jest ostatnia rzecz, jaką Hermiona powinna zrobić. Jeśli nagle zniknie, tym samym pokaże im, że wie, co się dzieje.
Helen zmarszczyła brwi, próbując nadążyć za jego logiką.
– Ale jeśli ucieknie... schowa się gdzieś...?
– To dosięgną ją przez was.
Rodzice Hermiony wymienili błyskawiczne spojrzenia i Helen zasłoniła sobie usta dłonią. Patrzała wielkimi, przerażonymi oczami to na Hermionę, to na Severusa.
– Nie! Mowy nie ma! Nie zabierzecie nam znów wspomnień i nie wyślecie gdzieś tam, byle gdzie, byle byśmy wam nie przeszkadzali!
– Helen... – odezwał się Perry. – Uspokój się. Ja też się nie zgadzam na to, żebyście nas gdzieś wysłali.
Hermiona miała łzy w oczach, ale nie zdążyła się odezwać, kiedy wtrącił się Severus.
– To, co zrobiła Hermiona rok temu nie było po to, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo, czy po to, żebyście JEJ nie przeszkadzali. Zrobiła to tylko i wyłącznie dlatego, że chciała was chronić. Wiedziała doskonale, że nawet jeśli przeżyje, być może nigdy was nie odnajdzie i nigdy nie przywróci wam wspomnień. Że was nigdy nie odzyska. Ale wolała przekreślić całą swoją przeszłość i móc was kochać nawet jeśli wy byście jej nie poznawali, niż ryzykować waszym życiem. Zaś gdyby umarła, wy bylibyście szczęśliwi. Powiedziałbym, że był to najpiękniejszy dowód jej miłości do was. Nikt, kogo znam, nie zdobył się dotychczas na coś takiego, więc proszę, uszanujcie to, nawet jeśli nie potraficie się z tym pogodzić.
Mówił poważnym, spokojnym tonem z lekko uniesioną brwią, patrząc im obojgu prosto w oczy. Kiedy skończył, na krótką chwilę zapadło milczenie, a potem Helen rozpłakała się i otworzyła ramiona w stronę dziewczyny. Objęły się mocno i Hermiona ukryła twarz na jej ramieniu. Perry spuścił wzrok na podłogę, ale po parunastu sekundach podniósł głowę i spojrzał na córkę.
– Kochanie... – kiedy dziewczyna obróciła głowę w jego stronę siąkając nosem, westchnął mocno. – Wybacz, nie powinniśmy tego mówić. Ale...
– Ale na całe szczęście tym razem nie musimy się do tego uciekać – przerwał mu Severus. – Pod tym względem mamy dla państwa całkiem dobre nowiny.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wybitny uzdrowiciel
20.09.2019 02:56
Livka, zaniosłabym Ci zdjęcia Ciasteczek Wrozka

Różowy Pomeranian Teksasu
20.09.2019 02:43
Only Dream, Kwiatuszek możesz to zanieść na mój grób.

Wybitny uzdrowiciel
20.09.2019 02:31
Livka, Wrozka

Różowy Pomeranian Teksasu
20.09.2019 02:05
Only Dream, to była piękna śmierć... jestem teraz aniołem... arcyaniolem Wrozka

Wybitny uzdrowiciel
20.09.2019 01:55
<zabija Livkę gifem>

Eyebrows Evil laugh

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58237 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 51426 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 40222 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34521 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34109 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32289 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30501 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.88