Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Praca w magicznym świecie
>> Czytaj Więcej

Katherine Waterston

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Wcieliła się w postać Tiny Goldstein w filmie Fantastyczne Zwierzęta.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Zakon...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Streszczenie piątej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Helen McCrory

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórczyni roli Narcyzy Malfoy.
>> Czytaj Więcej

Daniel Radcliffe

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórca głównej roli Harry`ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Eddie Redmayne

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Aktor znany nam z roli Newta Scamandera. Aktor teatralny i filmowy. Zdobywca Oscara.
>> Czytaj Więcej

Patronus

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaRosalind Rooks

Patronusy i zaklęcie "Expecto Patronum".
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Rozumiem...

Tytuł: Rozumiem...
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaGoretti MK

Harry wrócił wstrząśnięty do pokoju wspólnego Gryfonów, myśląc o tym co powiedział mu Draco...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 6
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Czuł, jak mu się jeżą włosy na głowie. I bał się tego, co mógł usłyszeć. &#8211; Hermiono, co si...
>> Czytaj Więcej

[NZ][ UŚMIECHNIJ SIĘ ]

Tytuł: [ UŚMIECHNIJ SIĘ ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, konto: @poruta_
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 6
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Czuł, jak mu się jeżą włosy na głowie. I bał się tego, co mógł usłyszeć. &#8211; Hermiono, co si...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 3.

Tytuł: Rozdział 3.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Ginny niespodziewanie odnajduje sojusznika podczas oddawania skradzionych książek.
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 5
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Norris chwilkę się zastanawiał. &#8211; (...) Mieliśmy dopaść Snape&#8217;a, posługując się Gran...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 3
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rozstanie
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 42
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaRoksolana Delakur (Sklepikarz na Pokątnej)
Łącznie na portalu jest
43,444 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 226
Było: 12.05.2019 20:15:38
Napisanych artykułów: 1,031
Dodanych newsów: 9,753
Zdjęć w galerii: 20,648
Tematów na forum: 3,558
Postów na forum: 307,681
Komentarzy do materiałów: 217,674
Rozdanych pochwał: 3,174
Wlepionych ostrzeżeń: 4,143
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1134
uczniów: 3142
Hufflepuff
Punktów: 602
uczniów: 3036
Ravenclaw
Punktów: 693
uczniów: 3837
Slytherin
Punktów: 372
uczniów: 3113

Ankieta
Do Hogwartu trafia wehikuł czasu. Gdzie się przenosisz?

Czasy Założycieli. Chętnie poznałbym ich osobiście i naprawdę rozpiera mnie ciekawość, jak wyglądała budowa Hogwartu i pierwsza Ceremonia Przydziału
22% [28 głosów]

Bunt Goblinów w 1612 roku. Kto by nie chciał zobaczyć tych ciekawych rzecz, o których rozprawialiśmy na Historii magii? Te walki musiały być epickie
2% [2 głosy]

Czasy Huncwotów. Nie wiem, czy bardziej chciałbym stanąć w obronie Snape'a czy pomóc Jamesowi i Syriuszowi w wymyśleniu nowego zaklęcia do znęcania. Wybiorę, będąc na miejscu
42% [55 głosów]

31 października 1981 roku. Imprezka po zniknięciu Sami Wiecie Kogo musiała być niesamowita. Na żałobę po Potterach nie byłoby czasu
2% [3 głosy]

Byle kiedy, byleby przed rokiem 1689, czyli przed podpisaniem Międzynarodowego Kodeksu Tajności. Wtedy legalnie mógłbym przelecieć się na smoku, pośmieszkować z mugoli czy po prostu czarować bez obaw
8% [11 głosów]

Wybiorę czas szkolne Voldemorta. Może byśmy się zakumplowali? Albo bym się czegoś nauczył od samego mistrza czarnej magii? A może powstrzymałbym go, zanim stałby się takim złem?
15% [19 głosów]

Ja tam wybiorę przyszłość. Co mnie interesuje to, co już było? Chcę zobaczyć, co nas czeka!
9% [12 głosy]

Ogółem głosów: 130
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 16.03.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[PN]Liliana Williams ostatnio widziano 25.05.2019 o godzinie 01:07 w Dziedziniec Transmutacji
HufflepuffMaddie Ross ostatnio widziano 24.05.2019 o godzinie 19:17 w Sala wejsciowa
Hufflepuff[PN]Liliana Williams ostatnio widziano 24.05.2019 o godzinie 01:03 w III piętro
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 23.05.2019 o godzinie 23:51 w Londyn
Gryffindor[P]Liv O'Sullivan ostatnio widziano 23.05.2019 o godzinie 23:38 w Londyn
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 23.05.2019 o godzinie 23:27 w Londyn
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 45856 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131].
HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 15
Norris łapie przynętę, zaś mugolska policja próbuje na wszelkie sposoby podejrzeć Hermionę
Norris przekładał właśnie teczki w szafie. Przywitał się ze Smithem całkiem uprzejmie, wskazał krzesło przed swoim biurkiem i oboje usiedli. Smith bez słowa podał mu notatkę.
Norris przebiegł wzrokiem parę linijek, odłożył ją na biurko i spojrzał na Smitha.
– Co to ma być?
– Dwóch facetów znalazło to w męskiej...
– CO?!
–... łazience.
Smith na wszelki wypadek odsunął się trochę na widok zgrozy malującej się na twarzy Norrisa. Ten spojrzał jeszcze raz na notatkę, otworzył usta, ale przez chwilę nie wiedział, co powiedzieć. W końcu się odblokował.
– Ktoś spoza nas znalazł i przeczytał tą notatkę?! Jasna cholera...
Smith energicznie kiwnął głową.
– Przesłuchałem tych facetów i sądzę, że nie wiedzą, o co chodzi.
– Sądzisz... – zaczął Norris, stając się na nowo czerwony na twarzy.
Ale Smith postanowił się nie dać. Nie tym razem.
– Peter, jakiś kretyn zrobił notatkę z naszej ostatniej narady i zgubił ją w kiblu. I tak mamy szczęście, że udało mi się dopaść facetów, którzy ją znaleźli – nie była to do końca prawda, ale brzmiało wspaniale. Kolejny wielki sukces w jego wspaniałej karierze. Co prawda w tym wypadku nikt nie mógł się o tym dowiedzieć, ale Smith miał już we krwi łganie za każdym razem, kiedy mógł i przekręcanie wszystkiego tak, żeby wyszło to na jego korzyść.
Norris zerwał się i zaczął chodzić wzdłuż gabinetu zaciskając pięści i zgrzytając zębami. Walnął pięścią z ścianę i trochę go to uspokoiło.
– Co z nimi zrobiłeś? – warknął do Smitha.
– Wypuściłem, a co miałem zrobić? Wszyscy widzieli jak ... ich prowadziłem na przesłuchanie – już prawie powiedział „ jak moi Aurorzy przyprowadzili ich na przesłuchanie", ale w ostatniej chwili się poprawił. – Gdybym ich zamknął, dopiero zaczęłoby się gadanie.
– Co im powiedziałeś?!
– Że mają milczeć. Że prowadzę bardzo ważne dochodzenie i nie wolno im o tym rozmawiać. Wymyśliłem naprędce jakąś teoryjkę o złodziejach, którzy szukają czarnoksięskich przedmiotów i potem chcą uciec z kraju i najwyraźniej w to uwierzyli.
Norris prychnął ze wściekłością.
– Mamy szczęście, że ta notatka nie była jaśniejsza! Że ci ludzie się nie domyślili, o co chodzi! Gdyby tak było, już byłoby po nas! – pokręcił głową. – Znajdź mi tego, który to zrobił! Jak najszybciej!
Chwilę zastanawiali się, co można z tym zrobić. Przede wszystkim, jak mieć pewność, że jutro, pojutrze, ten sam kretyn nie zgubi kolejnej notatki.
Potem zeszli na sprawę Granger.
– Jest na liście osób nadzorowanych, więc nikt nie będzie czyścił jej rejestru. Mamy pod nadzorem jej kominek, sprawdzamy rejestry aportacji i świstoklików i obserwujemy, czy nie dostaje sów. Jej biuro też jest pod kontrolą – uspokoił Norrisa Smith. – Jeśli chodzi o stronę mugolską, przez najbliższe dwa tygodnie parę osób obserwuje jej mieszkanie całą dobę. Jeśli coś się tam będzie działo, będziemy o tym wiedzieć.
– Dobrze – stwierdził Norris.


Popołudniowa ekipa miała masę zdjęć osób wychodzących z klatki schodowej do przeglądania, ale jak dotąd nie zobaczyli właścicielki mieszkania numer 15. Nie pojawiła się też wieczorem. Wywiadowca, który akurat pilnował mieszkania uznał, że będzie to najprostsza obserwacja pod słońcem.
Kiedy koło dziewiątej wieczorem zapaliło się światło, doszedł do wniosku, że kobieta musiała siedzieć w domu cały dzień. Przez grube zasłony w świetle lampy można zobaczyć było bardzo niewyraźny zarys dwóch sylwetek; jednej niższej od drugiej. W którymś momencie zbliżyły się do siebie i wywiadowca uśmiechnął się pod wąsem. Najwyraźniej pani domu miała randkę. Teraz trzeba będzie tylko przejrzeć zdjęcia wszystkich mężczyzn wchodzących niedawno do jej klatki schodowej i znajdą tajemniczego gościa.


Czwartek, 27.08

Gordon, policyjny wywiadowca, prowadzący właśnie obserwację z mieszkania podszedł do okna.
– Zgasło światło – rzucił do słuchawki. – Macie coś?
– Poczekaj trochę... – odpowiedział Jeff, który siedział na klatce schodowej niedaleko drzwi z numerem 15. – Póki co nic.
– U mnie też cicho – włączył się Frank, siedzący na podwórku z drugiej strony domu.
Mijały minuty i nic się nie działo. Cisza i spokój. Po prawie dziesięciu zgłosił się Jeff.
– Dupa blada.
– Cholera! – warknął Gordon, uderzając pięścią w drugą dłoń.
– Idę do ciebie – odezwał się równocześnie Frank. – Jeff, zostań na wszelki wypadek. Za chwilę wyślemy ci kogoś na zmianę.
– Pospieszcie się, sikać mi się chce...
Po chwili Frank wszedł do mieszkania i machnął ręka do Gordona.
– Co się tam dzieje, do cholery?! Niemożliwe, żeby ona spędzała całe dnie i noce w domu i praktycznie z niego nie wychodziła!
Ich dzisiejszy wybuch złości miał swoje podstawy. Obserwacja z początku wydawała im się prosta, ale z upływem dni wszystko zaczęło się komplikować. Ta cholerna baba była praktycznie nieuchwytna!
W poniedziałek ktoś do niej przyszedł, ale ona sama nie wyszła ani razu. We wtorek zobaczyli ją po południu, jak wracała z jakąś torbą z zakupami. Chore. Bo nie zauważyli, żeby wychodziła.
W środę znów przez cały dzień się nie pokazała. Dokładnie za trzy ósma wieczorem przyszedł do niej jakiś młody facet. Parę chwil później zapaliło się światło i przez grube białe zasłony zobaczyli zarys trzech sylwetek, w tym jednej wysokiej. Wyglądało na to, że trzeci był facetem z poniedziałkowej randki. Skąd się tam wziął – nie mieli pojęcia, bo od godziny nikt nie wszedł do bloku. Siedział tam już wcześniej?
Z początku sądzili, że było to winą jakiegoś błędu w ustawieniu kamery czy aparatu i nikt nie miał ochoty się do tego przyznać. Potem zaczęli podejrzewać, że nawala im sprzęt. I choć pomysł, że dwa różne urządzenia mogą szwankować równocześnie był całkiem zwariowany, wymienili zarówno kamerę, jak i aparat fotograficzny. Środa pokazała, że albo nowe urządzenia nawalają tak, jak poprzednie albo... albo już nic z tego nie rozumieli.
Dlatego też w czwartek zdecydowali się rozszerzyć obserwację i wystawić posterunki pod drzwiami Tajemniczej Damy i na podwórku po drugiej stronie bloku.
– Do tej pory nie wierzyłem w Batmana, ale chyba teraz zacznę – mruknął Frank. – Masz jeszcze kawy?
– Termos stoi w kuchni. Nie oglądałem tego, jestem wierny Spidermanowi. Przynajmniej miał jedną babkę, a nie rwał na prawo i lewo – odparł Gordon, zdecydowany nie ruszyć się sprzed okna.
– Widzisz coś? Coś się tam rusza w domu? – Frank zniknął w kuchni. – Nalać ci?
– Nie, dzięki. Nic się nie rusza. Jakby żywego ducha nie było. Już nic z tego nie rozumiem. To mi bardziej podpada pod Archiwum X, wiesz?
Po chwili Frank wyszedł z kuchni z kubkiem i zadzwonił po zmianę.
– Możecie przyjeżdżać. Znów klapa – powiedział do telefonu i rozłączył się. – Jeff, trzymaj się jeszcze trochę, zaraz przyjadą Bill i Kulawy – dorzucił do słuchawki.
Podszedł do okna i popatrzył na mieszkanie na wprost.
– Nawet Spiderman odpada. Zobaczyłbym ją. Poza tym Gordon, o czym my tu pieprzymy! Niemożliwe, żeby ... – nie umiał znaleźć słów.
Kwadrans później przyszli Bill i Kulawy. Kulawy natychmiast poszedł zmienić Jeffa i na wszelki wypadek zabrał mikro-kamerę, którą postanowili umieścić na wprost drzwi Tajemniczej Damy. Chwilę później wrócił Jeff, poszedł do łazienki i gdy wrócił do pokoju, kopnął krzesło.
– Cholera. Jeśli dziś jej nie będziemy mieć, jutro przynoszę kamerę termowizyjną – powiedział mściwie.
– Chodź, idziemy z tym do Nigela. Czy tak, czy inaczej to on musi to zatwierdzić – powiedział Gordon. – Bill, damy znać. Jakby co, dzwoń, dobra?
We trójkę wsiedli do szarego forda i pojechali na komendę policji.


Późnym popołudniem Hermiona wyszła z pracy do mugolskiego Londynu i wybrała się na zakupy. Kupiła specjalną karmę dla Krzywołapa, który z racji wieku miał już problemy z gryzieniem normalnej, świeże owoce i chleb.
Podchodząc do drzwi od mieszkania zauważyła na korytarzu trochę dalej jakiegoś lumpa, który na jej widok widocznie się obudził, bo podniósł głowę i wlepił w nią dziwne spojrzenie. Nie śmierdział, nie klął, nie ruszał się, więc specjalnie jej nie przeszkadzał, ale nie czuła się zbyt pewnie i na wszelki wypadek pospieszyła się z otwieraniem drzwi i czym prędzej je zamknęła. I postanowiła ograniczyć do minimum wychodzenie na zewnątrz.


Lump poczekał, aż drzwi się zamknął.
– Chłopaki, ja pierdzielę... Tajemnicza Dama właśnie weszła do domu – powiedział cicho i wyraźnie.
W mieszkaniu na przeciwko towarzystwo zaklęło tak, że szewc by się nie powstydził.
– Pete, dzwoń do Nigela. Jeszcze dziś wieczorem chcę tu kamerę termowizyjną – powiedział jeden z siedzących właśnie przy stole facetów.
Pete sięgnął po komórkę i wyszukał numer.
– Nigel? Tu Pete. Mamy problem...


Smith prosto z pracy wybrał się jak zwykle na posterunek policji spotkać z Nigelem. Równocześnie chciał wiedzieć, czy wreszcie udało im się coś zobaczyć i bał się, że nie. I że Nigel za chwilę zacznie się interesować coraz bardziej tematem. Może jednak nie powinien zwracać się do mugoli w takiej sprawie?
Nigel rzadko kiedy miał uśmiech na twarzy. Dziwne, bo bardzo lubił swoją pracę. Ale dziś wyglądał jeszcze bardziej ponuro niż zwykle.
– Teddy, coś ty tym razem wymyślił? – odpowiedział na powitanie.
Smith próbował zrobić niewinną minę, ale jak zwykle mu się nie udało.
– Co się dzieje, Nigel? – spytał, zdejmując z krzesła jakieś ciężkie pudło i siadając wygodnie. To był błąd.
– Co się dzieje?! To ja powinienem się ciebie o to zapytać! Ta twoja Granger wychodzi z domu nie wychodząc z niego, wraca, choć powinna w nim być i nikt nie wie skąd ona się tam bierze! – wyrzucił z siebie Nigel.
Cholera, kiepsko...
– Nigel, o czym ty mówisz? Wchodzi, nie wychodząc? Przecież to niemożliwe...
Nigel podniósł rękę stopując Smitha i szybko wydrukował raport aktywności obserwowanego celu. Rzucił jeszcze ciepłą kartkę przed Smithem i zakreślił długopisem parę pozycji.
– Co to ma być? Popatrz dobrze. Tu masz czas, kiedy kamera zarejestrowała ruch w jej mieszkaniu. Tu, kiedy wchodziła! Rozumiesz? Wchodziła do siebie do domu... jak mogła wchodzić, nie wychodząc z niego?
Smith nie bardzo wiedział, jak to wytłumaczyć. Chwilę główkował.
– Może ich tam jest więcej, w tym domu?
Nigel zaprzeczył gwałtownie.
– To po pierwsze kamera coś by wyłapała w ciągu całego dnia, choćby najdrobniejszy ruch, po drugie zobaczylibyśmy, że wychodzi, zanim drugi raz wróciła do siebie do domu!
– Nigel, nie wiem, nie znam się – rozłożył bezradnie ręce Smith.
– Dałeś mi jakąś parszywą sprawę... Chłopaki dostają szału. Nie lubią wychodzić na idiotów, a tu właśnie wychodzą.
Zadzwonił telefon i Smith przeczekał rozmowę, choć była mu bardzo nie na rękę. Gdyby stał, z pewnością by wyszedł. Ale nie mógł tego zrobić.
– Mamy dwa pomysły, co z tym zrobić – powiedział w końcu Nigel, odkładając słuchawkę. – Sprawdzić ją metodą termowizyjną i wejść do jej mieszkania i założyć podsłuch i kamerę. Wtedy będziemy widzieć i słyszeć, co się dzieje.
Smith zrozumiał słowa „podsłuch" i „kamera" bo już nie raz były one używane. Wiedział jedno. W żadnym wypadku Nigel nie może słuchać ani oglądać tego, co się tam dzieje. Zobaczyłby zdecydowanie za dużo! Gadanie o magii, zaklęcia, może czary... Żadnego podsłuchu i żadnego podglądania W! jej domu!
Powiedział to Nigelowi w bardzo stanowczy sposób.
– No to co mam zrobić! – warknął Nigel. – Chcesz, żebym ją sprawdził i nie chcesz ani podsłuchu, ani monitoringu!
– Możesz tam wejść w ciągu dnia, żeby zobaczyć czy ktoś jest, czy nie... – zaczął wyliczać Smith. – Możesz...
– Jak wejdę w ciągu dnia, też będę mógł sprawdzić, co się tam działo. To tak, jakbym miał tam kamerę.
– Jak to możesz sprawdzić, co się działo... ? – nie zrozumiał Smith.
– Chciałem powiedzieć, że wystarczy, że sprawdzę odciski palców, to najprostsze. I będę wiedzieć, kto i jak dawno temu tam był. Ale nie rozumiem, jak to jest możliwe, że jej tam nie ma!
Smith aż pochylił się w stronę Nigela.
– Możesz sprawdzić kto i kiedy tam był? Naprawdę?
Nigel obrzucił Smitha dziwnym spojrzeniem.
– Ty chyba z księżyca spadłeś... No pewnie, że tak! W ciągu paru chwil mogę ci powiedzieć kto, oczywiście pod warunkiem, że jest w kartotece. Obojętnie kto, w tej chwili mamy dostęp do ogólnoświatowej bazy danych.
Przyszło mu do głowy, że w takim razie trzeba będzie sprawdzić jej rodzinę i znajomych pod kątem odcisków. Może nie być łatwo...
– Więc zrób to. Sprawdź to, ale żadnego podsłuchiwania i podglądania w mieszkaniu! Najlepiej będzie, jak po tym ja to przejmę.
Nigel zastanawiał się chwilę.
– Jest coś, czego mi nie mówisz. Co tu się dzieje? Kim jest ta dziewczyna? Domyślam się, że nie chcesz, żebym widział co robi, bo zobaczyłbym coś...
– ... co zdecydowanie nie jest przeznaczone dla ciebie – wpadł mu w słowo Smith. – Przykro mi. Wiesz jak jest. Ja wiem, co ona robi i wiem, że to jest coś...
Policjant przyglądał się Smithowi. Coś się tu działo. Nigdy nie udało mu się sprawdzić Smitha i od dawna podejrzewał, że to ktoś z MI5, MI6 albo Interpolu, czy jeszcze jakieś innej organizacji tego typu. Pomysł związku Smitha z wywiadem albo kontrwywiadem pasował o tyle, że facet miał przedziwne znajomości i mógł załatwić sprawy, które jego, Nigela, zdecydowanie przerastały. Choć czemu w takim razie nie załatwiał różnych spraw przez swoją Agencję? A może on robił coś na lewo? Może coś nie grało W Agencji?
Cholera. Od tego należało się trzymać z daleka, bo to się mogło źle skończyć. Poza tym Smith mógł być mu jeszcze potrzebny.
– Dobra – powiedział. – Wchodzimy tam jutro rano i zbieramy odciski palców i kończymy tą szopkę. Przyjdź jutro wieczorem. Swoją drogą... – urwał i uśmiechnął się krzywo. – Wisisz mi niezłą przysługę!
– Nie ma problemu, Nigel – odpowiedział uśmiechem Smith. – Do jutra.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
25.05.2019 16:35
a zakonczenie rodziny soprano uwazam, ze nie mogloby byc lepsze, tak btw

Pan Śmierci
25.05.2019 16:33
nie ogladalam

White Canary
25.05.2019 16:33
najgorsze zakończenie to HIMYM i przy tym się będę upierała xD

White Canary
25.05.2019 16:32
fuerte, w sumie ja utknęłam na tym że była druga wyspa gdzie mieszkali jakić inni ludzie i prowadzili tam jakieś eksperymenty czy coś xD

Pan Śmierci
25.05.2019 16:32
ostatnio jakas amerykanka napisala rtykul, o najgorszych zakonczeniach seriali i postawila lostow obok rodziny soprano i ludzie ja tak zjechali ze rodzine soprano, ze szok

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58171 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 49528 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39573 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34115 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34049 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32046 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30495 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.90