Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Harry Potter i Więzi...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Zapraszam Was na moją prywatną listę 10 powodów, dla których "Więzień Azkabanu" jest najlepszą ek...
>> Czytaj Więcej

Lista przyborów szko...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Artykuł jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego na pottermore.
>> Czytaj Więcej

Istoty

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł na temat istot - jednej z trzech grup magicznych stworzeń
>> Czytaj Więcej

Śmierciotula

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł zawiera informacje o śmierciotulach - jednych z najgroźniejszych stworzeń w czarodziejski...
>> Czytaj Więcej

Baśnie Barda Beedle'a

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wszystko, co musisz wiedzieć o Baśniach Barda Beedle'a. Tłumaczenie z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Chris Rankin

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Aktor znany z roli Percy'ego Weasleya
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Przek...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Streszczenie dwóch pierwszych aktów książki - scenariusza "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" opub...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 3 - Cz...

Tytuł: Rozdział 3 - Czwarta władza.
Seria: Opowieści z Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Dlaczego wiadomość o czarach Rachel przyniosła jej taki rozgłos?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 2 - He...

Tytuł: Rozdział 2 - Hermiona Granger i Prorok Codzienny
Seria: Opowieści z Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Okazuje się, że jedna z bliskich osób Rachel wpakowała ją w kłopoty.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 1 - Ci...

Tytuł: Rozdział 1 - Cisza nocna
Seria: Opowieści z Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Początek przygód Rachel. Potraktujcie to jak rozdział wstępny czy coś.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział II

Tytuł: Rozdział II
Seria: Niewolnik własnych myśli
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Allie decyduje się na ucieczkę od narzeczonego. Gdzie poprowadzi ją ścieżka?
>> Czytaj Więcej

To ma sens

Tytuł: To ma sens
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Naprawdę ma. Uwierzcie mi!
>> Czytaj Więcej

Amicitia

Tytuł: Amicitia
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

O przyjaźni Rona i Harry'ego
>> Czytaj Więcej

Czy pozostała c...

Tytuł: Czy pozostała choć nadzieja?
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Stłamszony nienawiścią i strachem Hogwart. Niepewność i panika ogarniająca mieszkańców zamku nie ...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 2 osoby
Prefix użytkownikaLiliana2194 (Żywa legenda)
Prefix użytkownikaMikasa (Pracownik Miodowego Królestwa )
Łącznie na portalu jest
44,865 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,072
Dodanych newsów: 10,220
Zdjęć w galerii: 21,329
Tematów na forum: 3,752
Postów na forum: 316,210
Komentarzy do materiałów: 220,658
Rozdanych pochwał: 3,248
Wlepionych ostrzeżeń: 4,156
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 2169
uczniów: 3393
Hufflepuff
Punktów: 1591
uczniów: 3346
Ravenclaw
Punktów: 1233
uczniów: 4077
Slytherin
Punktów: 65
uczniów: 3463

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
17% [37 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
9% [20 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
19% [40 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
8% [17 głosów]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
5% [11 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
9% [20 głosów]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
4% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
27% [58 głosów]

Ogółem głosów: 212
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
RavenclawMarcus Clinton ostatnio widziano 11.07.2020 o godzinie 14:39 w Sklep Zonka
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 11.07.2020 o godzinie 14:18 w Sklep Zonka
RavenclawMarcus Clinton ostatnio widziano 11.07.2020 o godzinie 14:04 w Sklep Zonka
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 11.07.2020 o godzinie 13:41 w Sklep Zonka
RavenclawMarcus Clinton ostatnio widziano 11.07.2020 o godzinie 13:03 w Sklep Zonka
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 11.07.2020 o godzinie 06:47 w Sklep Zonka
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 92289 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 15
Norris łapie przynętę, zaś mugolska policja próbuje na wszelkie sposoby podejrzeć Hermionę
Norris przekładał właśnie teczki w szafie. Przywitał się ze Smithem całkiem uprzejmie, wskazał krzesło przed swoim biurkiem i oboje usiedli. Smith bez słowa podał mu notatkę.
Norris przebiegł wzrokiem parę linijek, odłożył ją na biurko i spojrzał na Smitha.
– Co to ma być?
– Dwóch facetów znalazło to w męskiej...
– CO?!
–... łazience.
Smith na wszelki wypadek odsunął się trochę na widok zgrozy malującej się na twarzy Norrisa. Ten spojrzał jeszcze raz na notatkę, otworzył usta, ale przez chwilę nie wiedział, co powiedzieć. W końcu się odblokował.
– Ktoś spoza nas znalazł i przeczytał tą notatkę?! Jasna cholera...
Smith energicznie kiwnął głową.
– Przesłuchałem tych facetów i sądzę, że nie wiedzą, o co chodzi.
– Sądzisz... – zaczął Norris, stając się na nowo czerwony na twarzy.
Ale Smith postanowił się nie dać. Nie tym razem.
– Peter, jakiś kretyn zrobił notatkę z naszej ostatniej narady i zgubił ją w kiblu. I tak mamy szczęście, że udało mi się dopaść facetów, którzy ją znaleźli – nie była to do końca prawda, ale brzmiało wspaniale. Kolejny wielki sukces w jego wspaniałej karierze. Co prawda w tym wypadku nikt nie mógł się o tym dowiedzieć, ale Smith miał już we krwi łganie za każdym razem, kiedy mógł i przekręcanie wszystkiego tak, żeby wyszło to na jego korzyść.
Norris zerwał się i zaczął chodzić wzdłuż gabinetu zaciskając pięści i zgrzytając zębami. Walnął pięścią z ścianę i trochę go to uspokoiło.
– Co z nimi zrobiłeś? – warknął do Smitha.
– Wypuściłem, a co miałem zrobić? Wszyscy widzieli jak ... ich prowadziłem na przesłuchanie – już prawie powiedział „ jak moi Aurorzy przyprowadzili ich na przesłuchanie", ale w ostatniej chwili się poprawił. – Gdybym ich zamknął, dopiero zaczęłoby się gadanie.
– Co im powiedziałeś?!
– Że mają milczeć. Że prowadzę bardzo ważne dochodzenie i nie wolno im o tym rozmawiać. Wymyśliłem naprędce jakąś teoryjkę o złodziejach, którzy szukają czarnoksięskich przedmiotów i potem chcą uciec z kraju i najwyraźniej w to uwierzyli.
Norris prychnął ze wściekłością.
– Mamy szczęście, że ta notatka nie była jaśniejsza! Że ci ludzie się nie domyślili, o co chodzi! Gdyby tak było, już byłoby po nas! – pokręcił głową. – Znajdź mi tego, który to zrobił! Jak najszybciej!
Chwilę zastanawiali się, co można z tym zrobić. Przede wszystkim, jak mieć pewność, że jutro, pojutrze, ten sam kretyn nie zgubi kolejnej notatki.
Potem zeszli na sprawę Granger.
– Jest na liście osób nadzorowanych, więc nikt nie będzie czyścił jej rejestru. Mamy pod nadzorem jej kominek, sprawdzamy rejestry aportacji i świstoklików i obserwujemy, czy nie dostaje sów. Jej biuro też jest pod kontrolą – uspokoił Norrisa Smith. – Jeśli chodzi o stronę mugolską, przez najbliższe dwa tygodnie parę osób obserwuje jej mieszkanie całą dobę. Jeśli coś się tam będzie działo, będziemy o tym wiedzieć.
– Dobrze – stwierdził Norris.


Popołudniowa ekipa miała masę zdjęć osób wychodzących z klatki schodowej do przeglądania, ale jak dotąd nie zobaczyli właścicielki mieszkania numer 15. Nie pojawiła się też wieczorem. Wywiadowca, który akurat pilnował mieszkania uznał, że będzie to najprostsza obserwacja pod słońcem.
Kiedy koło dziewiątej wieczorem zapaliło się światło, doszedł do wniosku, że kobieta musiała siedzieć w domu cały dzień. Przez grube zasłony w świetle lampy można zobaczyć było bardzo niewyraźny zarys dwóch sylwetek; jednej niższej od drugiej. W którymś momencie zbliżyły się do siebie i wywiadowca uśmiechnął się pod wąsem. Najwyraźniej pani domu miała randkę. Teraz trzeba będzie tylko przejrzeć zdjęcia wszystkich mężczyzn wchodzących niedawno do jej klatki schodowej i znajdą tajemniczego gościa.


Czwartek, 27.08

Gordon, policyjny wywiadowca, prowadzący właśnie obserwację z mieszkania podszedł do okna.
– Zgasło światło – rzucił do słuchawki. – Macie coś?
– Poczekaj trochę... – odpowiedział Jeff, który siedział na klatce schodowej niedaleko drzwi z numerem 15. – Póki co nic.
– U mnie też cicho – włączył się Frank, siedzący na podwórku z drugiej strony domu.
Mijały minuty i nic się nie działo. Cisza i spokój. Po prawie dziesięciu zgłosił się Jeff.
– Dupa blada.
– Cholera! – warknął Gordon, uderzając pięścią w drugą dłoń.
– Idę do ciebie – odezwał się równocześnie Frank. – Jeff, zostań na wszelki wypadek. Za chwilę wyślemy ci kogoś na zmianę.
– Pospieszcie się, sikać mi się chce...
Po chwili Frank wszedł do mieszkania i machnął ręka do Gordona.
– Co się tam dzieje, do cholery?! Niemożliwe, żeby ona spędzała całe dnie i noce w domu i praktycznie z niego nie wychodziła!
Ich dzisiejszy wybuch złości miał swoje podstawy. Obserwacja z początku wydawała im się prosta, ale z upływem dni wszystko zaczęło się komplikować. Ta cholerna baba była praktycznie nieuchwytna!
W poniedziałek ktoś do niej przyszedł, ale ona sama nie wyszła ani razu. We wtorek zobaczyli ją po południu, jak wracała z jakąś torbą z zakupami. Chore. Bo nie zauważyli, żeby wychodziła.
W środę znów przez cały dzień się nie pokazała. Dokładnie za trzy ósma wieczorem przyszedł do niej jakiś młody facet. Parę chwil później zapaliło się światło i przez grube białe zasłony zobaczyli zarys trzech sylwetek, w tym jednej wysokiej. Wyglądało na to, że trzeci był facetem z poniedziałkowej randki. Skąd się tam wziął – nie mieli pojęcia, bo od godziny nikt nie wszedł do bloku. Siedział tam już wcześniej?
Z początku sądzili, że było to winą jakiegoś błędu w ustawieniu kamery czy aparatu i nikt nie miał ochoty się do tego przyznać. Potem zaczęli podejrzewać, że nawala im sprzęt. I choć pomysł, że dwa różne urządzenia mogą szwankować równocześnie był całkiem zwariowany, wymienili zarówno kamerę, jak i aparat fotograficzny. Środa pokazała, że albo nowe urządzenia nawalają tak, jak poprzednie albo... albo już nic z tego nie rozumieli.
Dlatego też w czwartek zdecydowali się rozszerzyć obserwację i wystawić posterunki pod drzwiami Tajemniczej Damy i na podwórku po drugiej stronie bloku.
– Do tej pory nie wierzyłem w Batmana, ale chyba teraz zacznę – mruknął Frank. – Masz jeszcze kawy?
– Termos stoi w kuchni. Nie oglądałem tego, jestem wierny Spidermanowi. Przynajmniej miał jedną babkę, a nie rwał na prawo i lewo – odparł Gordon, zdecydowany nie ruszyć się sprzed okna.
– Widzisz coś? Coś się tam rusza w domu? – Frank zniknął w kuchni. – Nalać ci?
– Nie, dzięki. Nic się nie rusza. Jakby żywego ducha nie było. Już nic z tego nie rozumiem. To mi bardziej podpada pod Archiwum X, wiesz?
Po chwili Frank wyszedł z kuchni z kubkiem i zadzwonił po zmianę.
– Możecie przyjeżdżać. Znów klapa – powiedział do telefonu i rozłączył się. – Jeff, trzymaj się jeszcze trochę, zaraz przyjadą Bill i Kulawy – dorzucił do słuchawki.
Podszedł do okna i popatrzył na mieszkanie na wprost.
– Nawet Spiderman odpada. Zobaczyłbym ją. Poza tym Gordon, o czym my tu pieprzymy! Niemożliwe, żeby ... – nie umiał znaleźć słów.
Kwadrans później przyszli Bill i Kulawy. Kulawy natychmiast poszedł zmienić Jeffa i na wszelki wypadek zabrał mikro-kamerę, którą postanowili umieścić na wprost drzwi Tajemniczej Damy. Chwilę później wrócił Jeff, poszedł do łazienki i gdy wrócił do pokoju, kopnął krzesło.
– Cholera. Jeśli dziś jej nie będziemy mieć, jutro przynoszę kamerę termowizyjną – powiedział mściwie.
– Chodź, idziemy z tym do Nigela. Czy tak, czy inaczej to on musi to zatwierdzić – powiedział Gordon. – Bill, damy znać. Jakby co, dzwoń, dobra?
We trójkę wsiedli do szarego forda i pojechali na komendę policji.


Późnym popołudniem Hermiona wyszła z pracy do mugolskiego Londynu i wybrała się na zakupy. Kupiła specjalną karmę dla Krzywołapa, który z racji wieku miał już problemy z gryzieniem normalnej, świeże owoce i chleb.
Podchodząc do drzwi od mieszkania zauważyła na korytarzu trochę dalej jakiegoś lumpa, który na jej widok widocznie się obudził, bo podniósł głowę i wlepił w nią dziwne spojrzenie. Nie śmierdział, nie klął, nie ruszał się, więc specjalnie jej nie przeszkadzał, ale nie czuła się zbyt pewnie i na wszelki wypadek pospieszyła się z otwieraniem drzwi i czym prędzej je zamknęła. I postanowiła ograniczyć do minimum wychodzenie na zewnątrz.


Lump poczekał, aż drzwi się zamknął.
– Chłopaki, ja pierdzielę... Tajemnicza Dama właśnie weszła do domu – powiedział cicho i wyraźnie.
W mieszkaniu na przeciwko towarzystwo zaklęło tak, że szewc by się nie powstydził.
– Pete, dzwoń do Nigela. Jeszcze dziś wieczorem chcę tu kamerę termowizyjną – powiedział jeden z siedzących właśnie przy stole facetów.
Pete sięgnął po komórkę i wyszukał numer.
– Nigel? Tu Pete. Mamy problem...


Smith prosto z pracy wybrał się jak zwykle na posterunek policji spotkać z Nigelem. Równocześnie chciał wiedzieć, czy wreszcie udało im się coś zobaczyć i bał się, że nie. I że Nigel za chwilę zacznie się interesować coraz bardziej tematem. Może jednak nie powinien zwracać się do mugoli w takiej sprawie?
Nigel rzadko kiedy miał uśmiech na twarzy. Dziwne, bo bardzo lubił swoją pracę. Ale dziś wyglądał jeszcze bardziej ponuro niż zwykle.
– Teddy, coś ty tym razem wymyślił? – odpowiedział na powitanie.
Smith próbował zrobić niewinną minę, ale jak zwykle mu się nie udało.
– Co się dzieje, Nigel? – spytał, zdejmując z krzesła jakieś ciężkie pudło i siadając wygodnie. To był błąd.
– Co się dzieje?! To ja powinienem się ciebie o to zapytać! Ta twoja Granger wychodzi z domu nie wychodząc z niego, wraca, choć powinna w nim być i nikt nie wie skąd ona się tam bierze! – wyrzucił z siebie Nigel.
Cholera, kiepsko...
– Nigel, o czym ty mówisz? Wchodzi, nie wychodząc? Przecież to niemożliwe...
Nigel podniósł rękę stopując Smitha i szybko wydrukował raport aktywności obserwowanego celu. Rzucił jeszcze ciepłą kartkę przed Smithem i zakreślił długopisem parę pozycji.
– Co to ma być? Popatrz dobrze. Tu masz czas, kiedy kamera zarejestrowała ruch w jej mieszkaniu. Tu, kiedy wchodziła! Rozumiesz? Wchodziła do siebie do domu... jak mogła wchodzić, nie wychodząc z niego?
Smith nie bardzo wiedział, jak to wytłumaczyć. Chwilę główkował.
– Może ich tam jest więcej, w tym domu?
Nigel zaprzeczył gwałtownie.
– To po pierwsze kamera coś by wyłapała w ciągu całego dnia, choćby najdrobniejszy ruch, po drugie zobaczylibyśmy, że wychodzi, zanim drugi raz wróciła do siebie do domu!
– Nigel, nie wiem, nie znam się – rozłożył bezradnie ręce Smith.
– Dałeś mi jakąś parszywą sprawę... Chłopaki dostają szału. Nie lubią wychodzić na idiotów, a tu właśnie wychodzą.
Zadzwonił telefon i Smith przeczekał rozmowę, choć była mu bardzo nie na rękę. Gdyby stał, z pewnością by wyszedł. Ale nie mógł tego zrobić.
– Mamy dwa pomysły, co z tym zrobić – powiedział w końcu Nigel, odkładając słuchawkę. – Sprawdzić ją metodą termowizyjną i wejść do jej mieszkania i założyć podsłuch i kamerę. Wtedy będziemy widzieć i słyszeć, co się dzieje.
Smith zrozumiał słowa „podsłuch" i „kamera" bo już nie raz były one używane. Wiedział jedno. W żadnym wypadku Nigel nie może słuchać ani oglądać tego, co się tam dzieje. Zobaczyłby zdecydowanie za dużo! Gadanie o magii, zaklęcia, może czary... Żadnego podsłuchu i żadnego podglądania W! jej domu!
Powiedział to Nigelowi w bardzo stanowczy sposób.
– No to co mam zrobić! – warknął Nigel. – Chcesz, żebym ją sprawdził i nie chcesz ani podsłuchu, ani monitoringu!
– Możesz tam wejść w ciągu dnia, żeby zobaczyć czy ktoś jest, czy nie... – zaczął wyliczać Smith. – Możesz...
– Jak wejdę w ciągu dnia, też będę mógł sprawdzić, co się tam działo. To tak, jakbym miał tam kamerę.
– Jak to możesz sprawdzić, co się działo... ? – nie zrozumiał Smith.
– Chciałem powiedzieć, że wystarczy, że sprawdzę odciski palców, to najprostsze. I będę wiedzieć, kto i jak dawno temu tam był. Ale nie rozumiem, jak to jest możliwe, że jej tam nie ma!
Smith aż pochylił się w stronę Nigela.
– Możesz sprawdzić kto i kiedy tam był? Naprawdę?
Nigel obrzucił Smitha dziwnym spojrzeniem.
– Ty chyba z księżyca spadłeś... No pewnie, że tak! W ciągu paru chwil mogę ci powiedzieć kto, oczywiście pod warunkiem, że jest w kartotece. Obojętnie kto, w tej chwili mamy dostęp do ogólnoświatowej bazy danych.
Przyszło mu do głowy, że w takim razie trzeba będzie sprawdzić jej rodzinę i znajomych pod kątem odcisków. Może nie być łatwo...
– Więc zrób to. Sprawdź to, ale żadnego podsłuchiwania i podglądania w mieszkaniu! Najlepiej będzie, jak po tym ja to przejmę.
Nigel zastanawiał się chwilę.
– Jest coś, czego mi nie mówisz. Co tu się dzieje? Kim jest ta dziewczyna? Domyślam się, że nie chcesz, żebym widział co robi, bo zobaczyłbym coś...
– ... co zdecydowanie nie jest przeznaczone dla ciebie – wpadł mu w słowo Smith. – Przykro mi. Wiesz jak jest. Ja wiem, co ona robi i wiem, że to jest coś...
Policjant przyglądał się Smithowi. Coś się tu działo. Nigdy nie udało mu się sprawdzić Smitha i od dawna podejrzewał, że to ktoś z MI5, MI6 albo Interpolu, czy jeszcze jakieś innej organizacji tego typu. Pomysł związku Smitha z wywiadem albo kontrwywiadem pasował o tyle, że facet miał przedziwne znajomości i mógł załatwić sprawy, które jego, Nigela, zdecydowanie przerastały. Choć czemu w takim razie nie załatwiał różnych spraw przez swoją Agencję? A może on robił coś na lewo? Może coś nie grało W Agencji?
Cholera. Od tego należało się trzymać z daleka, bo to się mogło źle skończyć. Poza tym Smith mógł być mu jeszcze potrzebny.
– Dobra – powiedział. – Wchodzimy tam jutro rano i zbieramy odciski palców i kończymy tą szopkę. Przyjdź jutro wieczorem. Swoją drogą... – urwał i uśmiechnął się krzywo. – Wisisz mi niezłą przysługę!
– Nie ma problemu, Nigel – odpowiedział uśmiechem Smith. – Do jutra.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik Miodowego Królestwa
11.07.2020 16:32
Alette, masz pełną skrzynkę.

Pan Śmierci
11.07.2020 16:11
Potwierdzam, w Łomży zdawałem xD Mają tylko jedno porypane rondo zaraz przy WORDdzie xD

Ciasteczkowy Diler
11.07.2020 16:02
Bo to miasto proste do jazdy xD

o ile nie spotkasz wrednego kierowcy MPK xD

Niezwyciężony mag
11.07.2020 15:59
Co, czemu? xD

Ciasteczkowy Diler
11.07.2020 15:58
Wszyscy się tak śmieją z Łomży, a co do czego to przyjeżdżają tu prawko zdawać xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59540 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 55688 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44100 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 42151 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 36920 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36313 punktów.

7) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 34451 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33079 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30822 punktów.

Losowe zdjęcie
Ginny
Dodał: Prefix użytkownikaKociula909
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.54