Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

To J.K.Rowling ustal...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego w serwisie Mugglenet.
>> Czytaj Więcej

Gra Trivial Pursuit ...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Krótka recenzja gry Trivial Pursuit: Harry Potter
>> Czytaj Więcej

Fanowski film o sios...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikalothien

Artykuł jest tłumaczeniem materiałów ze strony TheLeakyCauldron.org - link na końcu artykułu.
>> Czytaj Więcej

Gra Match Harry Pott...

Kategoria: Recenzje
Autor: Smierciojadek

Gra Match Harry Potter - krótka recenzja
>> Czytaj Więcej

20 słodyczy z potter...

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Ranking słodyczy, które pojawiły się w serii.
>> Czytaj Więcej

Te rzeczy mogły Ci u...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikalothien

Szczegóły występujące w serii, które mogły sugerować, co się będzie działo w następnych częściach...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer Fantastyczne zwierzęta stworzyli: CoSieDzieje, Mikasa, losiek13, Sam Quest, Katherine_Pierc...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Ten świat jest...

Tytuł: Ten świat jest...
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Nie patrz wstecz, nie myśl o przeszłości. Ona nie ma znaczenia. Ona nie istnieje. Przyszłość, tyl...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nad rzeką dla ś...

Tytuł: Nad rzeką dla świata
Seria: Dla większego dobra
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaMikasa

Jak mógł wyglądać typowy dzień dwumiesięcznej przyjaźni Dumbledore'a i Grindelwalda?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Przynęta

Tytuł: Przynęta
Seria: Potter musi umrzeć
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaBluecube

Potter musi umrzeć - rozdział 3
>> Czytaj Więcej

[NZ]3. Zupa grochowa

Tytuł: 3. Zupa grochowa
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Błędny Rycerz podwozi Harry'ego do Dziurawego Kotła. Niespodziewanie chłopiec wpada na miejscu w ...
>> Czytaj Więcej

Pieczony nietoperz

Tytuł: Pieczony nietoperz
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Specjalnie stworzone dla avlee i wraz z jej pomocą. W rolach głównych: Angie Aventia Severus ...
>> Czytaj Więcej

Zazdroszczę

Tytuł: Zazdroszczę
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTheWarsaw1920

Biały, jak śnieg na dachu Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

Niesprawiedliwość

Tytuł: Niesprawiedliwość
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Czy próbowałeś kiedyś wejść w jego głowę? Zastanawiałeś się, z czym możesz się zderzyć? Z chaosem...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
43,994 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 246
Było: 13.10.2019 16:03:25
Napisanych artykułów: 1,055
Dodanych newsów: 9,996
Zdjęć w galerii: 21,214
Tematów na forum: 3,634
Postów na forum: 310,648
Komentarzy do materiałów: 218,567
Rozdanych pochwał: 3,209
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 837
uczniów: 3248
Hufflepuff
Punktów: 612
uczniów: 3172
Ravenclaw
Punktów: 1029
uczniów: 3935
Slytherin
Punktów: 85
uczniów: 3247

Ankieta
Wyobraź sobie, że musisz zapewnić swoim kolegom atrakcje na Noc Duchów. Co wymyślisz?

Zorganizuję kurs dziergania czapek dla skrzatów domowych. Na cześć Zgredka!
3% [2 głosy]

Zaproszę Fatalne Jędze, w Wielkiej Sali przydałoby się jakieś pogo!
25% [20 głosów]

Rozegram międzydomowy charytatywny mecz Quidditcha, a zebrane pieniądze przeznaczę na organizację urodzin Prawie-Bezgłowego Nicka
14% [11 głosów]

Powołam do życia Klub Pojedynków i zaklęciem zmuszę Malfoya, żeby jadł ślimaki
14% [11 głosów]

O północy wymkniemy się do Zakazanego Lasu i będziemy strzelać z procy w centaury. Przetrwają najsilniejsi!
10% [8 głosów]

Po co cokolwiek robić, skoro można się po prostu najeść podczas Wielkiej Uczty?
35% [28 głosów]

Ogółem głosów: 80
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 27.10.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 15.12.2019 o godzinie 02:50 w Kuchnia
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 15.12.2019 o godzinie 02:42 w Kuchnia
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 15.12.2019 o godzinie 02:21 w Kuchnia
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 15.12.2019 o godzinie 02:08 w Kuchnia
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 15.12.2019 o godzinie 01:47 w Kuchnia
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 15.12.2019 o godzinie 01:34 w Kuchnia
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 65099 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 6
...\" W tym samym momencie Smith podniósł się zaklęciem prostującym i odbijając z trudem bursztynowy promień porażający całe ciało wrzasnął głośno „Avada Kedavra!\"
Sobota, 1.08
O ósmej wieczorem wszyscy siedzieli na fotelach w saloniku. Hermiona siedziała po prawej stronie Severusa, Minerwa na wprost nich. Każde z nich milczało, pogrążone w swoich myślach.
W ciągu ostatnich dwóch dni padło zbyt wiele słów i teraz po prostu potrzebowali ciszy. Byli już wyczerpani rozmowami i dyskusjami i jednocześnie wiedzieli, że powoli zbliża się najważniejszy moment; chwila, którą tak planowali. Starali się więc znaleźć odpoczynek w milczeniu.
Ponieważ Hermiona kategorycznie odmówiła zostawienia Severusa samego, w końcu dopracowali plan uwzględniający jej obecność, który został już omówiony wiele razy i przeanalizowany na wszystkie strony. Dumbledore dał im wszystkie porady, jakie przyszły mu do głowy. Minerwa kilka razy próbowała ich przekonać, że powinna pójść z nimi, ale Severus naciskał, żeby została. Podejrzewał, że ktoś w jakiś sposób będzie próbował sprawdzić, czy mu nie pomaga i, jak to powiedział, nie chciał potem musieć martwić się i o nią. Albus miał podobne zdanie i w końcu starsza czarownica się poddała. Domyślała się, że po trosze Severus z Hermioną boją się, że może ich spowalniać i być bardziej utrudnieniem niż pomocą.
Hermiona siedziała ze wzrokiem wbitym w podłogę przed sobą, rzucając niekiedy krótkie spojrzenia na siedzącego obok mężczyznę. Co jakiś czas też spoglądała na zegar odmierzający powoli czas. Jednocześnie chciała, żeby dzisiejszy wieczór się już skończył i żeby czas zatrzymał się w miejscu.
Teraz mogła być z nim, siedzieć koło niego. A co będzie za kilka godzin? Czy też będzie mogła koło niego usiąść? A może już... go nie będzie? Albo jej?
Westchnęła ciężko, zaciskając na chwilę ręce. Merlinie, tylko nie to. Niech mu się nic nie stanie!
Zrozumiała bardziej niż kiedykolwiek, że Severus stanowi cały jej świat. I ze zdumieniem stwierdziła, że zależało jej bardziej na nim, niż na sobie samej. Gdyby w tej chwili ktoś dał jej wybór, kto miałby dziś ocaleć, bez wahania wybrałaby jego.
Nawet nie pożegnała się z rodzicami.
Westchnęła jeszcze raz.
Minerwa popatrzyła na swoją Gryfonkę i już otworzyła usta, żeby jej powiedzieć, że może zostać w zamku, ale Severus potrząsnął głową patrząc na nią ostro, zupełnie jakby czytał w jej myślach. Zamiast tego wyciągnął rękę i położył ją Hermionie na ramieniu.
Dziewczyna podniosła wolno głowę i utkwiła wzrok w jego oczach. Zacisnął lekko palce. Hermiona zawahała się, po czym sięgnęła po jego rękę, splotła palce z jego palcami i uniosła je do czoła. Severus przymknął oczy starając się zapamiętać ciepło jej dłoni, dotyk jej skóry.
Przypomniał mu się wieczór ponad rok temu. Bitwa o Hogwart. Wtedy nie bał się niczego. W tej chwili panicznie bał się, że jutro nie będzie mógł czuć tego samego co teraz.
Minerwa patrzała na dwójkę przed sobą i czuła się bardzo nieswojo. Wczoraj sądziła, że Severus nie zrozumiał jej aluzji o tym, że Hermiona bardzo go lubi. Teraz miała wrażenie, że może to ona nie zrozumiała jego odpowiedzi. Wyraźnie widać było, że szukają bliskości, więc zdecydowała się ją im dać. Wstała z cichym szelestem szaty. Gdy oboje podnieśli głowy i popatrzyli na nią, uśmiechnęła się słabo.
– Chyba... już pójdę – powiedziała. – Powodzenia. I dajcie mi znać, jak wrócicie, dobrze? Nie powinnam jeszcze spać.
Wyciągnęła ręce do Hermiony, która puściła Severusa i podeszła do swojej byłej Opiekunki i przytuliła się.
– Do zobaczenia, Hermiono.
– Do zobaczenia, pani profesor – odparła dziewczyna.
Minerwa postąpiła krok w stronę Severusa i poklepała go delikatnie po ramieniu.
– Powodzenia, Severusie.
Skinął głową, patrząc jak czarownica podchodzi do kominka i sięga po proszek Fiuu.
– Wkrótce się znów zobaczymy, Minerwo. Świśniemy stąd o ósmej trzydzieści, więc postaw proszę na nowo osłony.
– Oczywiście – uśmiechnęła się znów słabo, weszła w zielone płomienie i znikła.
Severus sięgnął po rękę Hermiony i siadając na fotel pociągnął ją na swoje kolana. Dziewczyna usiadła bokiem i wtuliła się w niego.
– Co teraz? – spytała cicho.
– Nic. Jeszcze nie teraz – odpowiedział równie cicho.
Jeszcze nie, powtórzyła w myślach, ukryła twarz na jego ramieniu i zamknęła oczy.
Severus przygarnął ją do siebie i spoglądał na zegar. Wskazówki żyły własnym życiem, odmierzając czas i nie troszcząc się zupełnie o to, co działo się wokół nich. Schodziły powoli w dół, potem zaczynały równie wolno wspinać się na górę, aż docierały na szczyt i zamierały na sekundę, tak jak zamrzeć mogło czyjeś życie... i ruszały na nowo. Wiedział, że będą kontynuować ich wędrówkę w tym samym rytmie za godzinę, za dwie... za trzy. Niezależnie co się z nim i Hermioną stanie, one zawsze będą wędrować, w nieskończoność.
Każde tyknięcie odbijało się głośnym echem w jego głowie, choć normalnie nigdy nie zwracał na to uwagi. Tak samo miarowo biły ich serca i nagle z całej siły pragnął, żeby tak jak wskazówki zegara, nie zatrzymały się, gdy dotrą na górę.
Ale z każdą sekundą zostawało mu coraz mniej czasu, żeby czuć ciepłe ciało koło jego ciała, ciepły oddech na szyi i ramieniu... Starał się jak zawsze smakować chwilę obecną, ale tym razem tego nie potrafił. Widział, jak kurczyła się coraz bardziej, malała, jakby wymykała mu się z zaciśniętych coraz mocniej dłoni...
O ósmej trzydzieści westchnął głęboko, odgarnął delikatnie włosy dziewczyny i szepnął prosto do jej ucha.
– Już czas.
Hermiona drgnęła gwałtownie i wyprostowała się. Popatrzyła na zegar.
– Już czas – zsunęła się z jego kolan i oboje poczuli pustkę i chłód.
Severus zdjął osłony, przeniósł ich w drugi wymiar i sięgnął po świstoklik. Ale zanim go aktywował, zawahał się i spojrzał jej w oczy.
– Hermiono... Czemu?
Dziewczyna natychmiast odgadła o co pyta.
– Bo cię kocham.
O Merlinie...!
Zamknął na chwilę oczy, ale szybko na powrót je otworzył. Chciał na nią patrzeć mówiąc to.
– Ja ciebie też kocham. Bardzo.
Pustka i chłód znikły, ale nie miało to nic wspólnego z tym, że przytulili się mocno do siebie. Severus aktywował świstoklik, poczuli mocne szarpnięcie i znikli w wirze barw.
.
Niewielka plaża otoczona była z trzech stron lasem. Jezioro w tym miejscu wyglądało raczej jak wąski kanał, który wdzierał się w głąb lądu. Ponieważ słońce już dawno zaszło, a las był bardzo gęsty, plaża pogrążona była już w półmroku.
Hermiona i Severus pojawili się dokładnie na końcu tego wąskiego kanału. Stanęli trzymając się jeszcze za ręce i rozglądając na wszystkie strony. Dookoła nie widać było nikogo i nic i panowała cisza. Słyszeli tylko szum drzew i łagodny chlupot wody tuż koło ich stóp.
– Idź na prawo – powiedział Severus, ścisnął jej dłoń ostatni raz i puścił.
Hermiona ruszyła szybkim krokiem wypatrując jakichkolwiek znaków ludzkiej obecności. Po paru minutach marszu odwróciła się i zobaczyła, że oddaliła się za bardzo. Zaczęła więc wracać i już po kilku krokach poczuła, jak pierścionek zrobił się ciepły. Znak od Severusa! Ruszyła biegiem w jego kierunku.
Zbliżając się do miejsca, w którym wylądowali, po przeciwnej stronie zobaczyła w zupełnej ciemności nikłe światełko. Kolejny znak – Lumos w miejscu, gdzie ich znalazł! Żałując, że nie potrafi latać, przyspieszyła nie zważając na kłujący ból w boku.
Severus stał koło trójki mężczyzn: Smitha, Norrisa i Lawforda. Kiedy Hermiona dobiegła do niego, powiedział szybko „nic nie mów" i wrócił do słuchania ich rozmowy. Ale dziewczyna była tak zdyszana, że nie potrafiła wykrztusić ani jednego słowa, więc tylko pochyliła się łapiąc oddech.
– ... pojawi? – usłyszeli.
– Powinien. Lovegoodowi by nie odmówił.
– Już późno, Smith. Idź i siadaj na tamtym pniu. I staraj się grać jak najdłużej możesz.
Jeden z nich, w długiej pelerynie i kapturze ruszył w ich kierunku, więc Severus złapał Hermionę za rękę i odsunął na bok. Smith przeszedł szurając nogami po piasku i oddalił się wolno.
– Pamiętaj, to ja mam na niego rzucić Imperiusa – to był znów Norris.
– Postaram się tylko go obezwładnić.
– Możesz z nim zrobić, co chcesz, byleby został żywy.
Hermiona westchnęła z ulgą. Więc chcą tylko rzucić na niego Imperiusa!
– Miałeś rację – mruknęła.
Severus kiwnął głową i słuchał dalej.
– Chodź, schowamy się już. Snape nigdy się nie spóźnia.
– Myślisz, że będzie sam?
– McGonagall właśnie odebrała sowę, więc jest w Hogwarcie.
Kolejny raz miał rację.
Norris i Lawford oddalili się. Hermiona sięgnęła po jego rękę.
– Severusie... – spojrzała na niego, ale nie wiedziała, co powiedzieć. To, co najważniejsze, zostało już powiedziane.
Severus delikatnie przyłożył palce do jej ust. Chwilę wpatrywali się w siebie, po czym skinął jej głową i się deportował.
Hermiona sięgnęła do kieszeni spodni i wyciągnęła złożoną pelerynę niewidkę. Na wszelki wypadek już teraz narzuciła ją na siebie i ruszyła szybko w kierunku Smitha siedzącego na dużym pniu. Schowała się między drzewami i zobaczyła jeszcze kątem oka ruch po prawej stronie. Pewnie Norris i Lawford, pomyślała. Poczuła ulgę, że mieli zmierzyć się tylko z nimi trzema, a nie z ośmioma, jak przypuszczali.
Severus aportował się na brzegu Zakazanego Lasu, zmienił wymiar i aportował się na nowo na plażę, starając się trafić jakieś pięćdziesiąt jardów od Smitha.
Udało się. Zobaczył jego sylwetkę na pniu, więc zawołał cicho.
– Lovegood?
Tamten drgnął, wstał i zamachał ręką.
– Snape? – usłyszał.
Głos niezbyt podobny do Lovegooda, ale ostatecznie mógł się na to nabrać. Ruszył więc w jego stronę, trzymając luźno swoją starą różdżkę.
– Od kiedy boisz się Hogwartu? Czy też może gnębiwtrysków? – powiedział złośliwym tonem, żeby jak najlepiej zagrać rolę wrednego Snape'a.
Kiedy zbliżył się na odległość kilku jardów, Smith machnął nagle różdżką.
– Expellriamus!
Świsnęło, błysnęło szmaragdowo i różdżka Severusa wyrwała się z jego ręki i Smith złapał ją lewą ręką. Severus stanął nagle z miejscu, udając zdezorientowanego.
– Możesz mi powiedzieć, co ty wyprawiasz, Lovegood? Radzę ci, żebyś przestał się ze mną bawić...
Równocześnie przesunął palcami po prawym biodrze i wyciągnął francuską różdżkę, chowając ją za sobą.
– Chodź tu do mnie, psie – zaśmiał się Smith. – Czy ja przez chwi...
Severus rzucił niewerbalne Expellriamus, ale Auror za mocno trzymał swoją różdżkę, więc posłał mu oszałamiacza. Niestety pierwsze rzucone zaklęcie ostrzegło Smitha i drugie zbił na bok.
Kątem oka Severus dostrzegł dwie postacie nadbiegające z lewej strony. Cofając się kilka kroków, żeby mieć przed sobą wszystkich trzech przeciwników, Severus odbił gwałtownie na bok czerwony promień.
Z lewej nadleciała na niego wielka kula ognia, więc smagnął różdżką posyłając ją na Smitha i wzbijając równocześnie w powietrze obłok kurzu, który spadł na Norrisa i Lawforda, ale zanim dotknął ich ciał, uformował chmurę, z której pomknęły na niego dziesiątki strzał. Jednym gestem podniósł tarczę tak, że osunęły się z głośnym chrzęstem, przemieniając się wielkiego węża, którego posłał na całą trójkę. Zanim gad opadł na ziemię, stał się wielką siecią mknącą prosto na niego. Błyskawicznym ruchem ręki sprawił, że znikła i posłał im grad kamieni. Norris i Smith zdążyli postawić tarcze, ale Lawford tylko osłonił głowę i zawył ugodzony kilkoma z nich. Severus momentalnie miotnął w nich ścianą piasku i uchylił się przed błyskawicą, która uderzyła w ziemię koło niego...
Siła ich ataku wcale go nie zaskoczyła, jak dla niego to była tylko rozgrzewka. Odparowując klątwy, robiąc uniki, odsyłając ich uroki tańczył między sypiącymi się na niego kolorowymi promieniami, rozpoznając w ułamkach sekund każde zaklęcie i posyłając im dwakroć silniejsze. Bawiłoby go to, gdyby nie myśl o znajdującej się gdzieś niedaleko Hermionie. Czuł, że musi skończyć to jak najszybciej. W każdej chwili mogła dostać którymś z zaklęć i choćby najsłabsze z nich mogło ją zabić, jeśli nie obroniłaby się poprawnie. Pomysł odsyłania ich zaklęć na lewo okazał się całkowicie chybiony, bo rykoszety padały na wszystkie strony i ziemia dookoła była już zryta od ich uderzeń.
Czując, że najłatwiejszym do wyeliminowania będzie Lawford, przyspieszył rytm i jego różdżka ledwo nadążała za jego myślami. Słał w jego stronę coraz silniejsze zaklęcia, obrzucając równocześnie Norrisa i Smitha innymi i po chwili poczuł, że opór Lawforda słabnie.
Posłał im stado ptaków i zaciskając zęby skupił się jeszcze mocniej i ugodził Lawforda klątwą blokującą chwilowo oddech. Uskoczył przed słupem ognia, przemienił go w lodowe igiełki i miotnął je w nich krótkim szarpnięciem różdżką. Jednocześnie zobaczył, jak Lawford złapał się nagle za gardło, więc smagnął różdżką i Lawford wystrzelił w powietrze i odrzuciło go do tyłu o kilkadziesiąt stóp. Grzmotnął o ziemię i znieruchomiał.
Norris i Smith obejrzeli się równocześnie za Lawfordem, co kosztowało ich utratę równowagi, gdy Severus eksplodował piasek u ich stóp. Norris starając się wstać posłał mu drętwotę, ale zbił ją bez problemów na lewo miotając w niego tym samym zaklęciem, co w Lawforda. W tym samym momencie Smith podniósł się zaklęciem prostującym i odbijając z trudem bursztynowy promień porażający całe ciało wrzasnął głośno „Avada Kedavra!"
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki mag
14.12.2019 22:56
7 godzin w kuchni...

Wielki mag
14.12.2019 22:35
Wrozka

Wybitny uzdrowiciel
14.12.2019 22:03
Hejka Wrozka

Poziomka! <3
14.12.2019 21:40
No i cierpię w zimę

Poziomka! <3
14.12.2019 21:39
Mikasa, nie no, jestem też ciekawa tego stycznia. Chociaż jestem typem raczej kocykowym, nie lubię zmian haha

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58478 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 53168 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 41839 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34585 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34219 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32581 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30623 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.89