Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Quiz o Tajnych Przej...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.<br />
>> Czytaj Więcej

Quiz - Mniej znani b...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Jak dobrze zapamiętałeś wspomnianych bohaterów w serii?<br /> Tłumaczenie quizu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

RowlingIsCancelled. ...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Luźne przemyślenia na temat ostatniej aktywności Rowling na Twitterze i jej transfobicznych tweetów.
>> Czytaj Więcej

Quiz o Złotym Zniczu

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Wydanie stworzyli: SamQuest, EmilyWright, Krnabrny, CoSieDzieje, Syriusz32, Takoizu, Aneta02, los...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Więzi...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Zapraszam Was na moją prywatną listę 10 powodów, dla których "Więzień Azkabanu" jest najlepszą ek...
>> Czytaj Więcej

Lista przyborów szko...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Artykuł jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego na pottermore.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Tylko trochę po...

Tytuł: Tylko trochę poświęcenia
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Praca finałowa na WWFF, bez edycji, oryginał konkursowy. Znowu. Kto wie ten wie.
>> Czytaj Więcej

Dajcie mi spać

Tytuł: Dajcie mi spać
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Praca finałowa Wielkiej Wojny Fan Fiction, z lekkimi poprawkami
>> Czytaj Więcej

Podanie o przyj...

Tytuł: Podanie o przyjęcie do Hogwartu
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Wiersz o tym dlaczego mugolka powinna zostać przyjęta na eliksiry.
>> Czytaj Więcej

Wymarzony facet

Tytuł: Wymarzony facet
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Praca I etapu Wielkiej Wojny Fan Fiction, oryginalna, nie poprawiana
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 - Or...

Tytuł: Rozdział 6 - Orzeł, Czarownica i Stary Regał
Seria: Opowieści z Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Pierwsze lekcje Rachel i całej reszty.
>> Czytaj Więcej

Chata w środku ...

Tytuł: Chata w środku lasu
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Remake pracy z I etapu Wielkiej Wojny Fan Fickowej, praca utrzymana w kategorii horror
>> Czytaj Więcej

Zabójczy kredens

Tytuł: Zabójczy kredens
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Praca z półfinału Wielkiej Wojny Fan Fickowej, 2020r.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 45
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaLiliana2194 (Kandydat na aurora)
Łącznie na portalu jest
45,091 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,077
Dodanych newsów: 10,290
Zdjęć w galerii: 21,329
Tematów na forum: 3,766
Postów na forum: 316,903
Komentarzy do materiałów: 220,914
Rozdanych pochwał: 3,261
Wlepionych ostrzeżeń: 4,157
Puchar Domów

Gryffindor
Punktów: 0
uczniów: 3425
Hufflepuff
Punktów: 0
uczniów: 3383
Ravenclaw
Punktów: 0
uczniów: 4128
Slytherin
Punktów: 0
uczniów: 3509

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
19% [48 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
10% [26 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
21% [54 głosy]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
8% [20 głosów]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
5% [14 głosy]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
9% [24 głosy]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
3% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
25% [64 głosy]

Ogółem głosów: 259
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 14.08.2020 o godzinie 17:04 w Magiczna Menażeria
SlytherinDidi Roy ostatnio widziano 13.08.2020 o godzinie 23:28 w Magiczna Menażeria
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 13.08.2020 o godzinie 13:28 w Magiczna Menażeria
SlytherinDidi Roy ostatnio widziano 12.08.2020 o godzinie 23:49 w Magiczna Menażeria
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 12.08.2020 o godzinie 17:45 w Magiczna Menażeria
SlytherinDidi Roy ostatnio widziano 12.08.2020 o godzinie 14:33 w Magiczna Menażeria
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 95755 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 8
Udział Perry\'ego wychodzi na jaw, choć nie koniecznie w sposób, który odpowiadałby Hermionie
Poniedziałek, 3.08
Hermionie udało się doczekać do końca zarejestrowanej rozmowy. Końcówki już prawie wcale nie słyszała, po głowie tłukły się jej tylko zasłyszane słowa: „mugolskie pojazdy, co potrafią latać", „wszyscy mają zielono–brązowe jednakowe ubrania" i „jakiś rodzaj broni, co wybucha".
To jest wojsko! Tysiące wojskowych... to muszą być jakieś ćwiczenia... ! To dlatego tata ostatnio tak się o to dopytywał! Pewnie pogadał z Jackiem albo jeszcze kimś innym...!
Zerwała się i podeszła do telefonu. Wystukała numer na komórkę i czekała chwilę na połączenie uśmiechając się do Severusa, który spoglądał na nią w zdumieniu.
– Tato? – powiedziała natychmiast, kiedy odebrał.
– To ja... masz coś pilnego? Bo nie mam za dużo czasu – odpowiedział jej ojciec.
– Będziesz miał czas dziś wieczorem do mnie wpaść? – spytała bez wstępów.
– Dziś nie, ale jutro tak, jeśli chcesz.
– Bardzo! Ale bez mamy... wiesz, chodzi mi o tą moją sprawę... – zaczęła bawić się frędzlami na dole zasłony.
– Acha... dobrze, więc jutro koło ósmej. Może wcześniej, nie wiem, o której dokładnie skończę, mam kilka dodatkowych wizyt.
– Dobrze, to o ósmej. Dziękuję, tato. I do jutra!
Hermiona odłożyła słuchawkę i wróciła na kanapę podekscytowana.
– Jestem pewna, że to sprawka mojego ojca! Musiał powiedzieć o Rathlin Island, nie wiem dokładnie komu i co i dzięki temu wysłali tam wojsko!
Severus obrócił się wolno w jej kierunku i spoglądał na nią w milczeniu przez dość długą chwilę.
– Możesz mi powiedzieć skąd twój ojciec wie o Rathlin Island? – spytał bardzo cicho, ale w jego głosie można było wyczuć nadchodzącą burzę.
Dziewczyna zamarła. Zrozumiała, co właśnie powiedziała i serce zaczęło walić jej w piersi.
– Wie, bo mu powiedziałam, że tam się dzieje coś, co nie powinno... To znaczy, że chcemy to przyblokować...
– Rozmawiałaś z twoim ojcem o sprawie Norrisa? – zapytał z niedowierzaniem. – Pomimo tego, że kiedyś wyraźnie ci mówiłem, żebyś o tym nigdy z nikim nie rozmawiała? O ile dobrze pamiętam, to powiedziałaś mi, że rodzicom nic na ten temat nie mówiłaś.
Przygryzła usta. Musiała mu to jakoś wytłumaczyć.
– To nie tak... on prawie nic nie wie, powiedziałam mu tylko trochę...
– I z tego "tylko trochę" na wyspę mugole wysłali parę tysięcy wojska, tak?
Czując, jak narasta w nim złość wstał, podszedł do okna i skrzyżował ręce na piersi. Cholera, cholera jasna! Dlaczego nigdy nie można nikomu ufać?! Właśnie dlatego najlepiej, jak robił wszystko sam. Sam. Wykrzywił się na myśl o tym, że jeszcze niedawno tak się cieszył, że nie był już sam...
– Severusie... – zaczęła Hermiona drżącym głosem, ale jej przerwał.
– Powiedz mi, że rozmawiałaś o tym tylko z nim. Że nikt inny nic nie wie – powiedział sucho i kiedy dziewczyna otworzyła usta, ale nie zaprzeczyła, pokręcił głową i odwrócił się do okna. – Kto jeszcze?
– Severusie, proszę... – powiedziała błagalnym tonem.
– Kto jeszcze o tym wie?!
– Nikt więcej nie wie o Norrisie.
– Ale o czymś innym.
– Severusie, proszę, pozwól mi wszystko wyjaśnić!
Obrócił się ku niej i oparł plecami o ścianę, wyraźnie wściekły.
– Więc oświeć mnie.
Hermiona przełknęła z trudem ślinę. Zaczęło ją piec gardło, ale zebrała się w sobie, odetchnęła głęboko i chwilę zastanawiała się, skąd zacząć. Po chwili zaczęła wyjaśniać jak najlepiej umiała.
– Pamiętasz, jak na samym początku nie mogłeś ich podsłuchać, nawet przebierając się za kogoś innego? No więc któregoś dnia byłam w podłym humorze i tata spytał mnie, co jest nie tak i powiedział, że jeśli mu nie powiem co, nie będzie w stanie mi pomóc. Więc... powiedziałam mu tylko tyle, że przez przypadek dowiedziałam się, że pojawiła grupa ludzi, którzy nie lubią mugoli... że muszę się dowiedzieć, co oni chcą i nie wiem jak. I że jest ktoś, kto mi pomaga. Nawet nie powiedziałam mu kto. Właśnie wtedy tata wpadł na pomysł pluskwy – podniosła głowę i spojrzała na niego z nadzieją. Nadal spoglądał na nią surowo, więc ciągnęła. – I potem... co to było... acha, tata zawiózł mnie do Dover, wtedy, kiedy pierwszy raz jechałam do Francji. Powiedziałam mu tylko, że Francuzi będą mi pomagać. I któregoś dnia zapytał, czy już rozwiązały się wszystkie problemy. Nie chciałam za bardzo nic wyjaśniać, ale wtedy powiedział, że jak widać czasem może mi pomóc, ale musi wiedzieć choć minimum. I wtedy powiedziałam mu, że na Rathlin buduje się szkołę, która nie powinna zostać otwarta. I że chcemy to jakoś zatrzymać. I tyle...
Severus patrzał na nią namyślając się. Pierwszą myślą było nakrzyczeć na nią, ale równocześnie jakiś głosik w umyśle podpowiadał mu, że bez pluskwy i bez wojska na Rathlin nie udałoby się im zrobić nic. A dziś okazuje się, że udało im się całkowicie pokrzyżować Norrisowi plany. Prócz obsadzenia kluczowych stanowisk i rzucenia Imperiusa na Shaklebolta tamtym nie udało mu się zrobić nic.
Równocześnie inny głosik mówił mu, że musiał chyba upaść na rozum, jeśli ją usprawiedliwia. Nie upaść na rozum, ale się zakochać.
– A ten ktoś inny? Kto to jest i co wie?
Hermiona poczuła uścisk w brzuchu.
– W... niedzielę, wtedy, gdy znaleźliśmy wspomnienie o tobie... Harry widział nas razem. Kiedy mi o tym powiedział, zakazałam mu... i Ginny, o tym rozmawiać, nawet między sobą. I wyjaśniłam mu, że jesteśmy przyjaciółmi i o tym też nie wolno mu wspominać, bo to niebezpieczne. I żeby się upewnić, że faktycznie nic nie powie... powiedziałam mu, że jeśli historia z Voldemortem miała dla niego jakiekolwiek znaczenie, zrozumie, że dla mnie coś innego może mieć znaczenie i zatrzyma to dla siebie. Jeśli nie, będzie miał mnie na sumieniu – to nie była miła dyskusja, ale Hermiona musiała Harry'emu to powiedzieć, żeby mieć pewność, że utrzyma tajemnicę. – Harry i Ginny nie są głupi. Widzieli twoje wypowiedzi w Żonglerze i Proroku i domyślają się, że robisz coś, żeby to powstrzymać. Ale nie powiedziałam nic więcej... Nie wiedzą, że chodzi o Norrisa czy Smitha...
Severus zacisnął bezwiednie pięści, kiedy usłyszał słowo „Harry". Dalsze wyjaśnienia trochę go uspokoiły. Po tym, co się stało, wiedział, że Potter na pewno potrafi utrzymać tajemnicę i wie ile warte jest czyjeś życie. I wie, co to znaczy „Nie mów nikomu".
Wypuścił wolno powietrze i spojrzał na Hermionę, która ukryła twarz w dłoniach i zwiesiła głowę.
– To wszystko? – spytał cicho.
Pokiwała głową, ale nie odezwała się i nie odsłoniła twarzy. Może płakała? Cóż, to będzie dla jej nauczka.
– Hermiono, prosiłaś mnie o pomoc zapewne dlatego, że sądziłaś, że mam więcej doświadczenia w tego typu sprawach. Istotnie, mam. Jeśli zabroniłem ci mówić o tym komukolwiek, to nie dlatego, że miałem taką ochotę, ale dlatego, że wiedziałem, że jedno słowo do niewłaściwej osoby i oboje jesteśmy martwi. Miałem... nadzieję, że mnie posłuchasz. Co do Pottera, wyraźnie nie miałaś innego wyjścia, ale co do twojego ojca, powinnaś się była mnie zapytać o zgodę. Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem, jak mogłaś coś takiego zrobić!
Hermiona przełknęła łzy. Już miała ochotę powiedzieć, że w sumie na dobre wyszło, ale zdawała sobie sprawę, że to zupełnie dziecięca reakcja. To ona poszła do niego po pomoc. On zgodził się jej pomóc, ale zakazał jej mówić o tym komukolwiek. A ona nie dość, że powiedziała, to nawet nie poinformowała go o tym. Co, gdyby Harry wygadałby się niechcący Smithowi? Co jeśli Smith użyłby legilimencji i zobaczył ich rozmowy? Gdyby Jack był czarodziejem albo miał znajomych czarodziejów i choćby nieświadomie opowiedział o swoim przyjacielu Perry'm Granger, który nagle poradził wysłać wojsko na Rathlin?
Zawiodła go. Powinna mu wszystko powiedzieć. Mogła zabić tym nie tylko siebie, ale i jego.
– Przepraszam... – pociągnęła nosem. – Wiem, ... że to za późno... że zrobiłam źle... Wybacz...
Severus poczuł się nagle rozdarty między ochotą wzięcia jej w ramiona i uspokojenia i kontynuowania swojej tyrady. Milczał dłuższą chwilę, żeby się uspokoić.
– Obiecaj mi, że już nigdy tego nie zrobisz. Cokolwiek się stanie, ktokolwiek nas zobaczy razem... powiesz mi o tym – powiedział twardym głosem.
– Obiecuję... – pokiwała głową.
Kiedy po chwili spojrzała na niego i zobaczył jej zaczerwienione, pełne łez oczy, coś się w nim złamało. Złość nagle w nim stopniała, jak kawałek lodu wrzucony do ognia. Wyciągnął do niej rękę i Hermiona zerwała się z kanapy i podbiegła do niego. Przytuliła się mocno, chowając twarz na jego piersi.
– Nie złość się... proszę.
Objął ją lekko i pogłaskał po włosach.
– Wszystkim zdarza się popełniać błędy. Najważniejsze to umieć je dostrzec i się na nich uczyć.


Wtorek, 4.08
– Cześć, kochanie – powiedział Perry, wchodząc do mieszkania swojej córki.
Przeszedł do saloniku i z pewnym zaskoczeniem spojrzał na siedzącego na kanapie mężczyznę. Hermiona nie mówiła mu, że będzie ktoś jeszcze. Natychmiast rozpoznał w nim profesora Snape'a, z którym minął się kiedyś na korytarzu. Jego rywala do butelki whisky.
– Tato, poznaj Severusa. Severusie, to mój ojciec, Perry Granger – dokonała prezentacji Hermiona, starannie ukrywając lekkie zażenowanie.
– Miło mi – powiedział Severus, ściskając rękę Perry'ego.
– Mi również – uśmiechnął się Perry. – Wreszcie mam okazję pana poznać. Hermiona sporo mi o panu opowiadała.
Severus uniósł pytająco brew siadając z powrotem na kanapie, bardziej w kącie, żeby zrobić miejsce dla ojca Hermiony. Perry usiadł obok i poprawił sobie dużą poduszkę za plecami.
– Wie pan, kiedy wróciliśmy z Australii. Opowiadała mi o tym, co wyszło na jaw na pańskim procesie. Szczerze mówiąc jako byłego wojskowego bardzo mnie to interesowało. To było coś niesamowitego – pokręcił szczerze głową, bo naprawdę tak uważał.
Severus podziękował skinieniem.
– Tato, prosiłam żebyś przyszedł, bo musimy z tobą porozmawiać o Rathlin Island – odezwała się Hermiona. – I domyślam się, że mama nadal nic nie wie. Chcesz się czegoś napić?
– Szczerze mówiąc, to chętnie bym coś zjadł. Przyjechałem tu prosto z pracy – odparł. – Rathlin... to jest ta wyspa ze szkołą, o której mi mówiłaś? Co wam przeszkadza?
Hermiona prychnęła lekko i pokręciła głową. Nie będziesz nam tu teraz strugać wariata...
– Tato... wiemy, co się tam dzieje i wiemy, że to... dzięki tobie. Ale musimy wiedzieć więcej. Jak chcesz jeść, to chodźmy do kuchni.
Severus i jej ojciec usiedli przy niewielkim stole, a Hermiona zaczęła grzebać w lodówce.
– Po pierwsze, bardzo ci dziękujemy, nawet nie umiesz sobie wyobrazić, jak nam pomogłeś – kontynuowała, kładąc na stole chleb, wędlinę i pomidory. – To było... genialne!
Mile pochlebiony i uspokojony Perry przesunął chleb, robiąc miejsce.
– Powiedz mi, co wiesz, masz pewnie świeższe wiadomości.
Och, to zawsze działa na facetów... Hermiona zaczęła więc wyjaśniać, podając równocześnie talerze, sztućce i nastawiając wodę na herbatę. Przy ojcu nie bardzo chciała posługiwać się magią.
– Świeższe, ale nie dokładne. Podsłuchaliśmy naszych przyjaciół, którzy nie znają się na niemagicznym świecie. Wiemy więc, że na wyspie pojawiło się niedawno pełno wojskowych, którzy mają tam jakieś ćwiczenia. Ponoć ma to potrwać parę miesięcy. Z ich opisów domyślam się, że mają tam samoloty i helikoptery, czołgi i normalne ciężarówki. To w zasadzie wszystko, co wiemy. A co wiesz ty?
Perry kiwnął głową, sięgając po talerz i sztućce.
– To nie są zwykłe ćwiczenia, ale manewry – kiedy oboje spojrzeli na niego zrozumiał, że musi im wszystko wyjaśnić. – Forma ćwiczeń, jeśli chcecie to tak nazwać, ale angażująca piechotę, lotnictwo, marynarkę wojenną, komandosów... jednym słowem wszystko, co chodzi, lata i pływa. Przez przynajmniej dwa miesiące będą tam ćwiczyć rozmaite operacje między oddziałami i testować różne scenariusze, które opracowano na różne okazje.
– Ale jakim cudem właśnie tam? – Hermiona nie miała już żadnych wątpliwości, że jej ojciec musiał maczać w tym palce.
– Na początku czerwca wpadł do mnie Jack... Wojskowy wysoko postawiony w British Army – wyjaśnił na potrzeby Severusa. – I powiedział mi, że szuka miejsca, gdzie urządzić manewry, więc podsunąłem mu Rathlin.
Zabrzmiało to bardzo skromnie, ale Severus nie dał się omamić. Nie znał się na mugolskim wojsku, ale za to bardzo dobrze znał się na organizowaniu różnych przedsięwzięć. Mógł sobie z łatwością wyobrazić, że przygotowania musiały zająć o wiele więcej czasu niż dwa miesiące.
– W ciągu zaledwie dwóch miesięcy zorganizował tak ogromne wydarzenie dla całego waszego wojska? – spytał sceptycznie.
Perry pokręcił natychmiast głową uśmiechając się.
– Oczywiście, że nie! Manewry planowane były już od roku. Tylko w ostatniej chwili podsunął miejsce.
Hermiona nie chciała już czekać na gorącą wodę, więc za plecami ojca machnęła różdżką na czajnik i woda natychmiast zaczęła się gotować.
– No to mieliśmy niesamowite szczęście! – mruknęła, zalewając herbatę w szklankach. – Będę musiała wymyślić jakiś prezent dla Jacka.
– Dziękuję – Perry sięgnął po cukierniczkę. – Lepiej nic przy nim nie mów. W ogóle lepiej, żebyś przez jakiś czas unikała kontaktów z nim – bardzo dobrze, że o tym zaczęli rozmawiać, przynajmniej uniknie komplikacji na przyszłość. – A jeśli byś rozmawiała, masz grać damską wersję Jamesa Bonda.
Hermiona tak się zdziwiła, że wylała trochę wody poza swoją szklankę.
– Czemu?! – wytrzeszczyła oczy na ojca.
Perry westchnął ciężko. Może najlepiej będzie zwalić winę na czarodziejów?
– Bo tym razem to wy namieszaliście. Wy, to znaczy czarodzieje. Sam widziałem. Jakiś czas temu paru waszych przyjaciół, jak sie domyślam, prowadzało się po Rathlin i bawiło w znikanie i pojawianie się w innym miejscu. I wszystko byłoby dobrze, gdyby akurat nie robili tego w chwili, kiedy nad wyspą przelatywał nasz satelita zwiadowczy. Jack chciał przyjrzeć się wyspie, żeby zdecydować, czy nadaje się do manewrów i zobaczył całkiem ładny pokaz magicznych sztuczek – zarówno Hermiona jak i Severus zamarli w bezruchu. – Oczywiście nie doszedł do wniosku, że to magia, uznał, że to jakaś nowa technika kamuflażu. Chowania się. I że może właśnie jacyś terroryści urządzają sobie ćwiczenia na wyspie. Tak więc poszedł z tym do generała British Army, a ten poszedł z tym do Premiera. Który, jak zobaczył film, natychmiast zorientował się, że to czarodzieje.
Hermiona nie zrozumiała.
– Premier... jakim cudem? – zmarszczyła brwi.
– Premier mugoli wie o istnieniu czarodziejów – wyjaśnił jej Severus. – Każdy Minister Magii spotyka się z Premierem Mugoli choć raz, żeby poinformować go o tym, że istniejemy.
– Chcesz powiedzieć, że Kingsley się z nim spotykał? – to była dla Hermiony nowość.
Perry też słuchał z zainteresowaniem.
– To sporo wyjaśnia. Kiedy Premier wezwał mnie do siebie w tej sprawie i spytał, czy nie leczyłem przez przypadek zębów Dumbledora i Lorda Voldemorta, przez chwilę sądziłem, że jest magiczny – powiedział, wspominając z lekkim rozbawieniem tamtą rozmowę.
Hermiona i Severus na nowo zamarli, więc opowiedział im w skrócie, jak wyglądały próby Premiera wybadania go czy wie o magii, czy nie.
– Domyślam się, że bał się wygłupić i zacząć mówić o czarodziejach, jeśli bym nic o was nie wiedział – zakończył relację.
Hermiona była wyraźnie rozbawiona, ale Severus miał nadal poważny wyraz twarzy. Perry spojrzał tęsknym wzorkiem na kanapkę i postanowił szybko skończyć historię.
– Więc opowiedział Jackowi jakieś bzdury o tym, że ktoś o wiele, wiele wyżej już mu o tym mówił, że faktycznie to jakiś nowy kamuflaż i utajnił całą sprawę. Jack dostał rozkaz przyspieszenia manewrów na teraz-zaraz.
– Dobrze, a co ty w tym robisz? – nie rozumiała nadal Hermiona.
– Acha, przepraszam, już mówię. Wezwał mnie, żeby potwierdzić, że faktycznie chodzi tu o magię i przy okazji powiedziałem mu, że to, co się tam dzieje, powinno zostać powstrzymane. I tyle.
Perry zdążył sięgnąć po sól, kiedy Hermiona zadała kolejne pytanie.
– A dlaczego ja mam udawać przed Jackiem Jamesa Bonda?
Perry westchnął bardzo głęboko.
– Kochanie, jestem głodny. To dla mnie tu przyszliśmy, a tymczasem to wy jecie, a ja mówię. Daj mi zjeść choć trochę. Zacznij opowiadać mi o czymkolwiek. Jak w pracy? Jak ma się kot? Albo co się tam u was dzieje? Bo ja pomagam, a ty nic mi nie chcesz mówić – powiedział i spojrzał na Severusa. – Hermiona potrafi zamęczyć człowieka pytaniami. Musieliście mieć z nią ciężkie życie w tej waszej szkole...
Severus spojrzał na Perry'ego zaskoczony tym, że ten nagle zwrócił się do niego. Ciężkie życie?
– W rzeczy samej – odparł, spoglądając na dziewczynę kątem oka.
Hermiona zaczęła więc opowiadać, jak wyglądają jej przygotowania do dwutygodniowego urlopu, na który szła pod koniec tego tygodnia i udawanie głuchej i głupiej na różne aluzje Rockmana, że bez niej to sobie nie da rady.
Kiedy Perry już się najadł, wyjaśnił Hermionie, o co mu chodziło z udawaniem agentki specjalnej.
– Wymyślił to Premier, jako wymówkę dlaczego nie mogłem mówić o twojej szkole, o tym co robisz i gdzie pracujesz. Bo Jack często się o ciebie pytał i musiałem wymyślać jakieś głupoty. Wierz mi, czasem to były piramidalne głupoty – zaśmiał się.
Przez chwilę rozmawiali jeszcze trochę i Perry zostawił ich samych. Hermiona zrobiła kawę dla Severusa i zaczęła składać naczynia do zlewu.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki Mag
15.08.2020 17:46
aaa no tak, jeszcze Inga była, i kospi i... nie pamiętam, kto jeszcze xD

Urodzinowy piekielny Krokiet
15.08.2020 17:43
Jeszcze pamiętam jak Lilyatte do mnie pisała czy zostaje, a ja " nie, nie na chwilkę tylko wpadłam" xD

Urodzinowy piekielny Krokiet
15.08.2020 17:42
gordian119, ja wtedy zostałam po długiej nieobecności znaleziona przez Ingę na wattpadzie, bo chciała moje ff wstawiać tutaj xD i tak już zostałam xD

Pracownik departamentu
15.08.2020 17:31
gordian119, Tym razem wygramy! Śmiech Śmiech Śmiech Śmiech Śmiech Nie no sam w to nie wierzę

Wielki mag
15.08.2020 17:29
Ja dwa puchary z rzędu zrobiłem ponad 1000 punktów i ten puchar już odpuszczam chyba xD

Chciałem tylko tamten ugrać bo głupio było zmarnować taką przewagę xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59565 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 55961 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44343 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43137 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 37724 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37180 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36429 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33337 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.45