Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Test wiedzy o Rubeus...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaNatka Potter

Jak wiele pamiętacie o naszym ukochanym hogwarckim gajowym? Rozwiążcie ten test, aby się przekonać!
>> Czytaj Więcej

Test wiedzy o Remusi...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Nieoryginalna

Każdy ma swojego ulubionego Huncwota. Jeśli Twoim jest Remus, sprawdź swoją wiedzę o Lupinie w ty...
>> Czytaj Więcej

Noworoczne postanowi...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie artykułu zamieszczonego na Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Ranking eliksirów i ...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Ranking eliksirów; artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego na Pottermore.
>> Czytaj Więcej

W świetle życia Dean...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Tłumaczenie tekstu o Deanie Thomasie.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer Magiczne rodziny stworzyli: CoSieDzieje, Angelina Johnson, ulka_black_potter, Nieoryginalna...
>> Czytaj Więcej

To J.K.Rowling ustal...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego w serwisie Mugglenet.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]4. Rita pisze p...

Tytuł: 4. Rita pisze ponownie
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Harry spędza wakacje, wynajmując pokój w Dziurawym Kotle. Pewnego dnia spotyka Hermionę i jej rod...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Prawdziwy ojciec

Tytuł: Prawdziwy ojciec
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Gdyby wcześniej był bardziej wnikliwy, bardziej dokładny, zauważyłby. Zaślepiły go własne przekon...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Andrew Rogers

Tytuł: Andrew Rogers
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

To pochmurne niebo, ta biedna roślinność nosiła w sobie nutę nostalgii, chociaż nie miał pewności...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział I

Tytuł: Rozdział I
Seria: Niewolnik własnych myśli
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Życie pełne jest wyborów człowieka i wyrzeczeń, jakie musi ponieść, by ich dokonać. Jednak dla n...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Ten świat jest...

Tytuł: Ten świat jest...
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Nie patrz wstecz, nie myśl o przeszłości. Ona nie ma znaczenia. Ona nie istnieje. Przyszłość, tyl...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nad rzeką dla ś...

Tytuł: Nad rzeką dla świata
Seria: Dla większego dobra
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaMikasa

Jak mógł wyglądać typowy dzień dwumiesięcznej przyjaźni Dumbledore'a i Grindelwalda?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Przynęta

Tytuł: Przynęta
Seria: Potter musi umrzeć
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaBluecube

Potter musi umrzeć - rozdział 3
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 4 osoby
Prefix użytkownikaScarllet (Łowca czarnoksiężników)
Prefix użytkownikaValeriea (Mugol)
Prefix użytkownikaCoSieDzieje (Niezwyciężony mag)
Prefix użytkownikafuerte (Pan Śmierci)
Łącznie na portalu jest
44,114 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,061
Dodanych newsów: 10,027
Zdjęć w galerii: 21,282
Tematów na forum: 3,674
Postów na forum: 311,198
Komentarzy do materiałów: 218,800
Rozdanych pochwał: 3,209
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 1599
uczniów: 3267
Hufflepuff
Punktów: 1765
uczniów: 3197
Ravenclaw
Punktów: 2713
uczniów: 3957
Slytherin
Punktów: 541
uczniów: 3281

Ankieta
W hogwarckim zamku wysiada piec i na dwa dni odwołane są lekcje. Co robisz?

zakładam najgrubszą szatę i lecę na błonia ulepić całą rodzinę bałwanów w szalikach mojego hogwarckiego domu
11% [8 głosów]

korzystam z jednego z tajnych przejść i uciekam do Trzech Mioteł, gdzie rozgrzeje mnie miód pitny
38% [28 głosów]

kradnę sanki ze składzika Filcha i lecę z kolegami na górkę do Hogsmeade. Aberforth dostanie szału!
9% [7 głosów]

zakładam na siebie cztery warstwy ubrań i idę do biblioteki czytać książkę o gościu, który utknął samotnie na tropikalnej wyspie
11% [8 głosów]

biorę Lunę pod ramię i lecimy pojeździć na łyżwach na zamarzniętym jeziorze. Wielka Kałamarnica będzie nas gonić!
18% [13 głosy]

zwołuję drużynę na trening Quidittcha - przerzucanie kafla przez oblodzone obręcze - to jest dopiero widok!
9% [7 głosów]

pakuję różdżkę oraz śrubokręt i idę pomóc skrzatom w naprawie pieca - lekcje są zbyt ważne, żeby je opuszczać
4% [3 głosy]

Ogółem głosów: 74
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.12.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[PN]Corinne Laurientis ostatnio widziano 26.01.2020 o godzinie 20:55 w Skrzydło Szpitalne
Ravenclaw[P]Jasmine Farawell ostatnio widziano 26.01.2020 o godzinie 20:38 w Skrzydło Szpitalne
Gryffindor[PN]Corinne Laurientis ostatnio widziano 26.01.2020 o godzinie 16:40 w Skrzydło Szpitalne
Ravenclaw[P]Jasmine Farawell ostatnio widziano 26.01.2020 o godzinie 15:32 w Skrzydło Szpitalne
Gryffindor[PN]Corinne Laurientis ostatnio widziano 26.01.2020 o godzinie 15:12 w Skrzydło Szpitalne
Ravenclaw[P]Jasmine Farawell ostatnio widziano 26.01.2020 o godzinie 14:39 w Skrzydło Szpitalne
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 69898 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 8
Udział Perry\'ego wychodzi na jaw, choć nie koniecznie w sposób, który odpowiadałby Hermionie
Poniedziałek, 3.08
Hermionie udało się doczekać do końca zarejestrowanej rozmowy. Końcówki już prawie wcale nie słyszała, po głowie tłukły się jej tylko zasłyszane słowa: „mugolskie pojazdy, co potrafią latać", „wszyscy mają zielono–brązowe jednakowe ubrania" i „jakiś rodzaj broni, co wybucha".
To jest wojsko! Tysiące wojskowych... to muszą być jakieś ćwiczenia... ! To dlatego tata ostatnio tak się o to dopytywał! Pewnie pogadał z Jackiem albo jeszcze kimś innym...!
Zerwała się i podeszła do telefonu. Wystukała numer na komórkę i czekała chwilę na połączenie uśmiechając się do Severusa, który spoglądał na nią w zdumieniu.
– Tato? – powiedziała natychmiast, kiedy odebrał.
– To ja... masz coś pilnego? Bo nie mam za dużo czasu – odpowiedział jej ojciec.
– Będziesz miał czas dziś wieczorem do mnie wpaść? – spytała bez wstępów.
– Dziś nie, ale jutro tak, jeśli chcesz.
– Bardzo! Ale bez mamy... wiesz, chodzi mi o tą moją sprawę... – zaczęła bawić się frędzlami na dole zasłony.
– Acha... dobrze, więc jutro koło ósmej. Może wcześniej, nie wiem, o której dokładnie skończę, mam kilka dodatkowych wizyt.
– Dobrze, to o ósmej. Dziękuję, tato. I do jutra!
Hermiona odłożyła słuchawkę i wróciła na kanapę podekscytowana.
– Jestem pewna, że to sprawka mojego ojca! Musiał powiedzieć o Rathlin Island, nie wiem dokładnie komu i co i dzięki temu wysłali tam wojsko!
Severus obrócił się wolno w jej kierunku i spoglądał na nią w milczeniu przez dość długą chwilę.
– Możesz mi powiedzieć skąd twój ojciec wie o Rathlin Island? – spytał bardzo cicho, ale w jego głosie można było wyczuć nadchodzącą burzę.
Dziewczyna zamarła. Zrozumiała, co właśnie powiedziała i serce zaczęło walić jej w piersi.
– Wie, bo mu powiedziałam, że tam się dzieje coś, co nie powinno... To znaczy, że chcemy to przyblokować...
– Rozmawiałaś z twoim ojcem o sprawie Norrisa? – zapytał z niedowierzaniem. – Pomimo tego, że kiedyś wyraźnie ci mówiłem, żebyś o tym nigdy z nikim nie rozmawiała? O ile dobrze pamiętam, to powiedziałaś mi, że rodzicom nic na ten temat nie mówiłaś.
Przygryzła usta. Musiała mu to jakoś wytłumaczyć.
– To nie tak... on prawie nic nie wie, powiedziałam mu tylko trochę...
– I z tego "tylko trochę" na wyspę mugole wysłali parę tysięcy wojska, tak?
Czując, jak narasta w nim złość wstał, podszedł do okna i skrzyżował ręce na piersi. Cholera, cholera jasna! Dlaczego nigdy nie można nikomu ufać?! Właśnie dlatego najlepiej, jak robił wszystko sam. Sam. Wykrzywił się na myśl o tym, że jeszcze niedawno tak się cieszył, że nie był już sam...
– Severusie... – zaczęła Hermiona drżącym głosem, ale jej przerwał.
– Powiedz mi, że rozmawiałaś o tym tylko z nim. Że nikt inny nic nie wie – powiedział sucho i kiedy dziewczyna otworzyła usta, ale nie zaprzeczyła, pokręcił głową i odwrócił się do okna. – Kto jeszcze?
– Severusie, proszę... – powiedziała błagalnym tonem.
– Kto jeszcze o tym wie?!
– Nikt więcej nie wie o Norrisie.
– Ale o czymś innym.
– Severusie, proszę, pozwól mi wszystko wyjaśnić!
Obrócił się ku niej i oparł plecami o ścianę, wyraźnie wściekły.
– Więc oświeć mnie.
Hermiona przełknęła z trudem ślinę. Zaczęło ją piec gardło, ale zebrała się w sobie, odetchnęła głęboko i chwilę zastanawiała się, skąd zacząć. Po chwili zaczęła wyjaśniać jak najlepiej umiała.
– Pamiętasz, jak na samym początku nie mogłeś ich podsłuchać, nawet przebierając się za kogoś innego? No więc któregoś dnia byłam w podłym humorze i tata spytał mnie, co jest nie tak i powiedział, że jeśli mu nie powiem co, nie będzie w stanie mi pomóc. Więc... powiedziałam mu tylko tyle, że przez przypadek dowiedziałam się, że pojawiła grupa ludzi, którzy nie lubią mugoli... że muszę się dowiedzieć, co oni chcą i nie wiem jak. I że jest ktoś, kto mi pomaga. Nawet nie powiedziałam mu kto. Właśnie wtedy tata wpadł na pomysł pluskwy – podniosła głowę i spojrzała na niego z nadzieją. Nadal spoglądał na nią surowo, więc ciągnęła. – I potem... co to było... acha, tata zawiózł mnie do Dover, wtedy, kiedy pierwszy raz jechałam do Francji. Powiedziałam mu tylko, że Francuzi będą mi pomagać. I któregoś dnia zapytał, czy już rozwiązały się wszystkie problemy. Nie chciałam za bardzo nic wyjaśniać, ale wtedy powiedział, że jak widać czasem może mi pomóc, ale musi wiedzieć choć minimum. I wtedy powiedziałam mu, że na Rathlin buduje się szkołę, która nie powinna zostać otwarta. I że chcemy to jakoś zatrzymać. I tyle...
Severus patrzał na nią namyślając się. Pierwszą myślą było nakrzyczeć na nią, ale równocześnie jakiś głosik w umyśle podpowiadał mu, że bez pluskwy i bez wojska na Rathlin nie udałoby się im zrobić nic. A dziś okazuje się, że udało im się całkowicie pokrzyżować Norrisowi plany. Prócz obsadzenia kluczowych stanowisk i rzucenia Imperiusa na Shaklebolta tamtym nie udało mu się zrobić nic.
Równocześnie inny głosik mówił mu, że musiał chyba upaść na rozum, jeśli ją usprawiedliwia. Nie upaść na rozum, ale się zakochać.
– A ten ktoś inny? Kto to jest i co wie?
Hermiona poczuła uścisk w brzuchu.
– W... niedzielę, wtedy, gdy znaleźliśmy wspomnienie o tobie... Harry widział nas razem. Kiedy mi o tym powiedział, zakazałam mu... i Ginny, o tym rozmawiać, nawet między sobą. I wyjaśniłam mu, że jesteśmy przyjaciółmi i o tym też nie wolno mu wspominać, bo to niebezpieczne. I żeby się upewnić, że faktycznie nic nie powie... powiedziałam mu, że jeśli historia z Voldemortem miała dla niego jakiekolwiek znaczenie, zrozumie, że dla mnie coś innego może mieć znaczenie i zatrzyma to dla siebie. Jeśli nie, będzie miał mnie na sumieniu – to nie była miła dyskusja, ale Hermiona musiała Harry'emu to powiedzieć, żeby mieć pewność, że utrzyma tajemnicę. – Harry i Ginny nie są głupi. Widzieli twoje wypowiedzi w Żonglerze i Proroku i domyślają się, że robisz coś, żeby to powstrzymać. Ale nie powiedziałam nic więcej... Nie wiedzą, że chodzi o Norrisa czy Smitha...
Severus zacisnął bezwiednie pięści, kiedy usłyszał słowo „Harry". Dalsze wyjaśnienia trochę go uspokoiły. Po tym, co się stało, wiedział, że Potter na pewno potrafi utrzymać tajemnicę i wie ile warte jest czyjeś życie. I wie, co to znaczy „Nie mów nikomu".
Wypuścił wolno powietrze i spojrzał na Hermionę, która ukryła twarz w dłoniach i zwiesiła głowę.
– To wszystko? – spytał cicho.
Pokiwała głową, ale nie odezwała się i nie odsłoniła twarzy. Może płakała? Cóż, to będzie dla jej nauczka.
– Hermiono, prosiłaś mnie o pomoc zapewne dlatego, że sądziłaś, że mam więcej doświadczenia w tego typu sprawach. Istotnie, mam. Jeśli zabroniłem ci mówić o tym komukolwiek, to nie dlatego, że miałem taką ochotę, ale dlatego, że wiedziałem, że jedno słowo do niewłaściwej osoby i oboje jesteśmy martwi. Miałem... nadzieję, że mnie posłuchasz. Co do Pottera, wyraźnie nie miałaś innego wyjścia, ale co do twojego ojca, powinnaś się była mnie zapytać o zgodę. Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem, jak mogłaś coś takiego zrobić!
Hermiona przełknęła łzy. Już miała ochotę powiedzieć, że w sumie na dobre wyszło, ale zdawała sobie sprawę, że to zupełnie dziecięca reakcja. To ona poszła do niego po pomoc. On zgodził się jej pomóc, ale zakazał jej mówić o tym komukolwiek. A ona nie dość, że powiedziała, to nawet nie poinformowała go o tym. Co, gdyby Harry wygadałby się niechcący Smithowi? Co jeśli Smith użyłby legilimencji i zobaczył ich rozmowy? Gdyby Jack był czarodziejem albo miał znajomych czarodziejów i choćby nieświadomie opowiedział o swoim przyjacielu Perry'm Granger, który nagle poradził wysłać wojsko na Rathlin?
Zawiodła go. Powinna mu wszystko powiedzieć. Mogła zabić tym nie tylko siebie, ale i jego.
– Przepraszam... – pociągnęła nosem. – Wiem, ... że to za późno... że zrobiłam źle... Wybacz...
Severus poczuł się nagle rozdarty między ochotą wzięcia jej w ramiona i uspokojenia i kontynuowania swojej tyrady. Milczał dłuższą chwilę, żeby się uspokoić.
– Obiecaj mi, że już nigdy tego nie zrobisz. Cokolwiek się stanie, ktokolwiek nas zobaczy razem... powiesz mi o tym – powiedział twardym głosem.
– Obiecuję... – pokiwała głową.
Kiedy po chwili spojrzała na niego i zobaczył jej zaczerwienione, pełne łez oczy, coś się w nim złamało. Złość nagle w nim stopniała, jak kawałek lodu wrzucony do ognia. Wyciągnął do niej rękę i Hermiona zerwała się z kanapy i podbiegła do niego. Przytuliła się mocno, chowając twarz na jego piersi.
– Nie złość się... proszę.
Objął ją lekko i pogłaskał po włosach.
– Wszystkim zdarza się popełniać błędy. Najważniejsze to umieć je dostrzec i się na nich uczyć.


Wtorek, 4.08
– Cześć, kochanie – powiedział Perry, wchodząc do mieszkania swojej córki.
Przeszedł do saloniku i z pewnym zaskoczeniem spojrzał na siedzącego na kanapie mężczyznę. Hermiona nie mówiła mu, że będzie ktoś jeszcze. Natychmiast rozpoznał w nim profesora Snape'a, z którym minął się kiedyś na korytarzu. Jego rywala do butelki whisky.
– Tato, poznaj Severusa. Severusie, to mój ojciec, Perry Granger – dokonała prezentacji Hermiona, starannie ukrywając lekkie zażenowanie.
– Miło mi – powiedział Severus, ściskając rękę Perry'ego.
– Mi również – uśmiechnął się Perry. – Wreszcie mam okazję pana poznać. Hermiona sporo mi o panu opowiadała.
Severus uniósł pytająco brew siadając z powrotem na kanapie, bardziej w kącie, żeby zrobić miejsce dla ojca Hermiony. Perry usiadł obok i poprawił sobie dużą poduszkę za plecami.
– Wie pan, kiedy wróciliśmy z Australii. Opowiadała mi o tym, co wyszło na jaw na pańskim procesie. Szczerze mówiąc jako byłego wojskowego bardzo mnie to interesowało. To było coś niesamowitego – pokręcił szczerze głową, bo naprawdę tak uważał.
Severus podziękował skinieniem.
– Tato, prosiłam żebyś przyszedł, bo musimy z tobą porozmawiać o Rathlin Island – odezwała się Hermiona. – I domyślam się, że mama nadal nic nie wie. Chcesz się czegoś napić?
– Szczerze mówiąc, to chętnie bym coś zjadł. Przyjechałem tu prosto z pracy – odparł. – Rathlin... to jest ta wyspa ze szkołą, o której mi mówiłaś? Co wam przeszkadza?
Hermiona prychnęła lekko i pokręciła głową. Nie będziesz nam tu teraz strugać wariata...
– Tato... wiemy, co się tam dzieje i wiemy, że to... dzięki tobie. Ale musimy wiedzieć więcej. Jak chcesz jeść, to chodźmy do kuchni.
Severus i jej ojciec usiedli przy niewielkim stole, a Hermiona zaczęła grzebać w lodówce.
– Po pierwsze, bardzo ci dziękujemy, nawet nie umiesz sobie wyobrazić, jak nam pomogłeś – kontynuowała, kładąc na stole chleb, wędlinę i pomidory. – To było... genialne!
Mile pochlebiony i uspokojony Perry przesunął chleb, robiąc miejsce.
– Powiedz mi, co wiesz, masz pewnie świeższe wiadomości.
Och, to zawsze działa na facetów... Hermiona zaczęła więc wyjaśniać, podając równocześnie talerze, sztućce i nastawiając wodę na herbatę. Przy ojcu nie bardzo chciała posługiwać się magią.
– Świeższe, ale nie dokładne. Podsłuchaliśmy naszych przyjaciół, którzy nie znają się na niemagicznym świecie. Wiemy więc, że na wyspie pojawiło się niedawno pełno wojskowych, którzy mają tam jakieś ćwiczenia. Ponoć ma to potrwać parę miesięcy. Z ich opisów domyślam się, że mają tam samoloty i helikoptery, czołgi i normalne ciężarówki. To w zasadzie wszystko, co wiemy. A co wiesz ty?
Perry kiwnął głową, sięgając po talerz i sztućce.
– To nie są zwykłe ćwiczenia, ale manewry – kiedy oboje spojrzeli na niego zrozumiał, że musi im wszystko wyjaśnić. – Forma ćwiczeń, jeśli chcecie to tak nazwać, ale angażująca piechotę, lotnictwo, marynarkę wojenną, komandosów... jednym słowem wszystko, co chodzi, lata i pływa. Przez przynajmniej dwa miesiące będą tam ćwiczyć rozmaite operacje między oddziałami i testować różne scenariusze, które opracowano na różne okazje.
– Ale jakim cudem właśnie tam? – Hermiona nie miała już żadnych wątpliwości, że jej ojciec musiał maczać w tym palce.
– Na początku czerwca wpadł do mnie Jack... Wojskowy wysoko postawiony w British Army – wyjaśnił na potrzeby Severusa. – I powiedział mi, że szuka miejsca, gdzie urządzić manewry, więc podsunąłem mu Rathlin.
Zabrzmiało to bardzo skromnie, ale Severus nie dał się omamić. Nie znał się na mugolskim wojsku, ale za to bardzo dobrze znał się na organizowaniu różnych przedsięwzięć. Mógł sobie z łatwością wyobrazić, że przygotowania musiały zająć o wiele więcej czasu niż dwa miesiące.
– W ciągu zaledwie dwóch miesięcy zorganizował tak ogromne wydarzenie dla całego waszego wojska? – spytał sceptycznie.
Perry pokręcił natychmiast głową uśmiechając się.
– Oczywiście, że nie! Manewry planowane były już od roku. Tylko w ostatniej chwili podsunął miejsce.
Hermiona nie chciała już czekać na gorącą wodę, więc za plecami ojca machnęła różdżką na czajnik i woda natychmiast zaczęła się gotować.
– No to mieliśmy niesamowite szczęście! – mruknęła, zalewając herbatę w szklankach. – Będę musiała wymyślić jakiś prezent dla Jacka.
– Dziękuję – Perry sięgnął po cukierniczkę. – Lepiej nic przy nim nie mów. W ogóle lepiej, żebyś przez jakiś czas unikała kontaktów z nim – bardzo dobrze, że o tym zaczęli rozmawiać, przynajmniej uniknie komplikacji na przyszłość. – A jeśli byś rozmawiała, masz grać damską wersję Jamesa Bonda.
Hermiona tak się zdziwiła, że wylała trochę wody poza swoją szklankę.
– Czemu?! – wytrzeszczyła oczy na ojca.
Perry westchnął ciężko. Może najlepiej będzie zwalić winę na czarodziejów?
– Bo tym razem to wy namieszaliście. Wy, to znaczy czarodzieje. Sam widziałem. Jakiś czas temu paru waszych przyjaciół, jak sie domyślam, prowadzało się po Rathlin i bawiło w znikanie i pojawianie się w innym miejscu. I wszystko byłoby dobrze, gdyby akurat nie robili tego w chwili, kiedy nad wyspą przelatywał nasz satelita zwiadowczy. Jack chciał przyjrzeć się wyspie, żeby zdecydować, czy nadaje się do manewrów i zobaczył całkiem ładny pokaz magicznych sztuczek – zarówno Hermiona jak i Severus zamarli w bezruchu. – Oczywiście nie doszedł do wniosku, że to magia, uznał, że to jakaś nowa technika kamuflażu. Chowania się. I że może właśnie jacyś terroryści urządzają sobie ćwiczenia na wyspie. Tak więc poszedł z tym do generała British Army, a ten poszedł z tym do Premiera. Który, jak zobaczył film, natychmiast zorientował się, że to czarodzieje.
Hermiona nie zrozumiała.
– Premier... jakim cudem? – zmarszczyła brwi.
– Premier mugoli wie o istnieniu czarodziejów – wyjaśnił jej Severus. – Każdy Minister Magii spotyka się z Premierem Mugoli choć raz, żeby poinformować go o tym, że istniejemy.
– Chcesz powiedzieć, że Kingsley się z nim spotykał? – to była dla Hermiony nowość.
Perry też słuchał z zainteresowaniem.
– To sporo wyjaśnia. Kiedy Premier wezwał mnie do siebie w tej sprawie i spytał, czy nie leczyłem przez przypadek zębów Dumbledora i Lorda Voldemorta, przez chwilę sądziłem, że jest magiczny – powiedział, wspominając z lekkim rozbawieniem tamtą rozmowę.
Hermiona i Severus na nowo zamarli, więc opowiedział im w skrócie, jak wyglądały próby Premiera wybadania go czy wie o magii, czy nie.
– Domyślam się, że bał się wygłupić i zacząć mówić o czarodziejach, jeśli bym nic o was nie wiedział – zakończył relację.
Hermiona była wyraźnie rozbawiona, ale Severus miał nadal poważny wyraz twarzy. Perry spojrzał tęsknym wzorkiem na kanapkę i postanowił szybko skończyć historię.
– Więc opowiedział Jackowi jakieś bzdury o tym, że ktoś o wiele, wiele wyżej już mu o tym mówił, że faktycznie to jakiś nowy kamuflaż i utajnił całą sprawę. Jack dostał rozkaz przyspieszenia manewrów na teraz-zaraz.
– Dobrze, a co ty w tym robisz? – nie rozumiała nadal Hermiona.
– Acha, przepraszam, już mówię. Wezwał mnie, żeby potwierdzić, że faktycznie chodzi tu o magię i przy okazji powiedziałem mu, że to, co się tam dzieje, powinno zostać powstrzymane. I tyle.
Perry zdążył sięgnąć po sól, kiedy Hermiona zadała kolejne pytanie.
– A dlaczego ja mam udawać przed Jackiem Jamesa Bonda?
Perry westchnął bardzo głęboko.
– Kochanie, jestem głodny. To dla mnie tu przyszliśmy, a tymczasem to wy jecie, a ja mówię. Daj mi zjeść choć trochę. Zacznij opowiadać mi o czymkolwiek. Jak w pracy? Jak ma się kot? Albo co się tam u was dzieje? Bo ja pomagam, a ty nic mi nie chcesz mówić – powiedział i spojrzał na Severusa. – Hermiona potrafi zamęczyć człowieka pytaniami. Musieliście mieć z nią ciężkie życie w tej waszej szkole...
Severus spojrzał na Perry'ego zaskoczony tym, że ten nagle zwrócił się do niego. Ciężkie życie?
– W rzeczy samej – odparł, spoglądając na dziewczynę kątem oka.
Hermiona zaczęła więc opowiadać, jak wyglądają jej przygotowania do dwutygodniowego urlopu, na który szła pod koniec tego tygodnia i udawanie głuchej i głupiej na różne aluzje Rockmana, że bez niej to sobie nie da rady.
Kiedy Perry już się najadł, wyjaśnił Hermionie, o co mu chodziło z udawaniem agentki specjalnej.
– Wymyślił to Premier, jako wymówkę dlaczego nie mogłem mówić o twojej szkole, o tym co robisz i gdzie pracujesz. Bo Jack często się o ciebie pytał i musiałem wymyślać jakieś głupoty. Wierz mi, czasem to były piramidalne głupoty – zaśmiał się.
Przez chwilę rozmawiali jeszcze trochę i Perry zostawił ich samych. Hermiona zrobiła kawę dla Severusa i zaczęła składać naczynia do zlewu.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
26.01.2020 21:31
piszą, że oprócz niego zginęły jego cztery córki...

100 dni do matury
26.01.2020 21:07
Nick

Niezwyciężony mag
26.01.2020 20:50
Jest mi to dość obojętne

Kocham Rudolfa!
26.01.2020 20:47
WTF Kobe Bryant nie żyje ;o

Niezwyciężony mag
26.01.2020 20:45
Nieco przeraża mnie brak organizacji i kadra, która się jakoś tak niczym nie przejmuje :D
Ale tak poza tym to całkiem nieźle

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58853 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 54384 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 42081 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 35246 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34785 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32842 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30623 punktów.

10) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 30471 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.14