Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Wydanie stworzyli: Nedelle, Shanti Black, CoSieDzieje, Nieoryginalna, Syriusz32, Aneta02, Takoizu...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Q&A z J&O Phelps

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

O&A z Jamesem i Oliverem Phelpsami przeprowadzone przez serwis Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Evanna Lynch

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Krótka biografia, opis kariery i ciekawostki o filmowej Lunie
>> Czytaj Więcej

Uzupełnij cytaty - Z...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizów zamieszczonych w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Quiz o Tajnych Przej...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.<br />
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 5 - W ...

Tytuł: Rozdział 5 - W szpitalu
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Tanya, Lilianna i Niorginalle musiały opuścić dom Szarców. Potrzebowały natychmiastowej pomocy Uz...
>> Czytaj Więcej

[NZ]6. Nowy profesor

Tytuł: 6. Nowy profesor
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Harry, Ron i Hermiona wyruszają pociągiem do Hogwartu, nie spodziewają się, że w trakcie podróży ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]5. Szczury, kot...

Tytuł: 5. Szczury, koty, węże i trolle
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Harry, Weasleyowie i Grangerowie zwiedzają ulicę Pokątną. Pan Weasley opowiada rodzicom Hermiony ...
>> Czytaj Więcej

Złośliwość rzec...

Tytuł: Złośliwość rzeczy niepotrzebnych
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikafleja

to moje pierwsze takie dziwne coś
>> Czytaj Więcej

[NZ]Prolog - Ciemne...

Tytuł: Prolog - Ciemne chmury
Seria: Inne dziedziny magii
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Prolog akcji. Dzieje się miesiąc przed rozpoczęciem właściwej akcji.
>> Czytaj Więcej

Lacock

Tytuł: Lacock
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Praca na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fan Fiction, która zawiera w sobie krótką przygodę Lockhart...
>> Czytaj Więcej

Kot007 przeprow...

Tytuł: Kot007 przeprowadza obserwację.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Praca wysłana na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fanfickowej.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
46,603 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,083
Dodanych newsów: 10,360
Zdjęć w galerii: 21,370
Tematów na forum: 3,791
Postów na forum: 317,380
Komentarzy do materiałów: 221,207
Rozdanych pochwał: 3,266
Wlepionych ostrzeżeń: 4,160
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  SLYTHERIN!

Gryffindor
Punktów: 54
uczniów: 3635
Hufflepuff
Punktów: 73
uczniów: 3686
Ravenclaw
Punktów: 78
uczniów: 4342
Slytherin
Punktów: 91
uczniów: 3882

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
19% [92 głosy]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
17% [83 głosy]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
24% [118 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
7% [33 głosy]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
3% [17 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
7% [37 głosów]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
2% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
21% [106 głosów]

Ogółem głosów: 495
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
SlytherinParker Roy ostatnio widziano 26.11.2020 o godzinie 18:34 w Ruchome schody
HufflepuffKhalil 'Khada' de Mamnun ostatnio widziano 25.11.2020 o godzinie 22:46 w Kuchnia
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 25.11.2020 o godzinie 22:09 w Kuchnia
HufflepuffKhalil 'Khada' de Mamnun ostatnio widziano 25.11.2020 o godzinie 14:26 w Kuchnia
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 25.11.2020 o godzinie 00:01 w Loch Hufflepuffu
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 24.11.2020 o godzinie 23:55 w Ruchome schody
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 104426 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział I - 19
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Środa, 29.04

Stojąc przed witryną siedziby spółki Jinks & Hayde, Hermiona poprawiła pelerynę, popchnęła drzwi i weszła do środka. Zabrzęczał cichutko złoty dzwoneczek. Siedząca za malutkim biureczkiem drobna, młoda czarownica uśmiechnęła się promiennie na jej widok.
– Dzień dobry. W czym możemy pani pomóc?
– Dzień dobry pani. Polecono mi państwa firmę jako specjalistów od zakładania zabezpieczeń, zaklęć ochronnych, przeciwuroków... – Hermiona podeszła do biurka i usiadła we wskazanym jej fotelu. – Chciałabym założyć u siebie w domu jakieś zabezpieczenia... ale nie wiem jakie...
– Ależ oczywiście. Proszę chwileczkę zaczekać, pójdę sprawdzić czy pan Hayde jest wolny... – czarownica zawahała się i dorzuciła nieśmiało. – Przepraszam bardzo, ale... czy mam przyjemność z Hermioną Granger?
Hermiona uśmiechnęła się radośnie i potaknęła. Tak jak się spodziewała, parę chwil później czarownica przyprowadziła ze sobą pana Hayde. Czasem odrobina sławy się przydaje...
Pan Hayde był leciwym czarodziejem. Miał przyjemną, pomarszczoną twarz, całkiem białe, długie za ramiona włosy, białe sumiaste wąsy i białą brodę, związaną czerwoną wstążką na wysokości jabłka Adama. Ciemne oczy spoglądały na nią radośnie. Jego ciemnoniebieska szata w żółte gwiazdy wyglądała na o wiele za dużą. Musiał schudnąć i jej nie dopasować.
– Pani Hermiona Granger! Cóż za zaszczyt! – wyciągnął do niej rękę i okazało się, że ma pewny, mocny uścisk dłoni. – Proszę do mojego gabinetu.
Hermiona podążyła niewielkim korytarzykiem, oświetlonym paroma świecami, do przestronnego pomieszczenia z dużym oknem wychodzącym na Pokątną.
Na ogromnym biurku leżało parę przedmiotów, wśród których rozpoznała tylko wykrywacz kłamstw. Nad jakąś zagadkową półkulą wisiała srebrna mgiełka. Parę srebrnych instrumentów przypominało raczej narzędzia tortur niż cokolwiek innego. Duża lampa gazowa posykiwała cichutko, rzucając ciepłe światło na rozmaite dokumenty i księgi, które zawalały całą powierzchnię biurka. Po prawej stronie, na ścianie, były półki z książkami, księgami, rolkami pergaminów i różnokolorowymi zeszytami i dużą szafą. Ściana po przeciwnej stronie zarośnięta była bluszczem. Niedaleko okna stał stolik z paroma fotelami, a obok był barek pełen butelek i kieliszków.
Hermiona zerknęła na okno i zamarła z uśmiechem. Na szerokim parapecie, odgrodzony od okna firanką w kwiatki, leżał olbrzymi kot o bujnym rudym, trochę cętkowanym futrze, z bardzo dużymi uszami zakończonymi pędzelkami i długim ogonem, który też przypominał na końcu pędzel...
– Tak, proszę pani. To jest Kuguchar... Nazywa się Harold.
– Mogę go pogłaskać? – spytała niepewnie.
– Może pani spróbować. Kuguchary mają niesamowitą zdolność rozpoznawania ludzi i są bardzo niezależne. Zazwyczaj Harold nie pozwala się... – leciwy pan urwał wpatrując się w swojego kota, który dokładnie obwąchiwał podsuniętą mu rękę. Po chwili otarł się o nią głową. Hermiona, ośmielona, pogłaskała go delikatnie.
– Jest wspaniały! – oznajmiła, odchodząc od kota i odwracając się do pana Hayde.
– No cóż, teraz mam całkowitą pewność, że jest pani słynną Hermioną Granger.
Usiedli przy stoliku i Hermiona przystąpiła do wyjaśnień.
– W poniedziałek ktoś ... mogę chyba powiedzieć, że włamał mi się do mieszkania. Wszedł przed kominek, bo zamek w drzwiach był nietknięty.. Przepraszam, zapomniałam powiedzieć, że mieszkam w mugolskim Londynie, w jednym z takich dużych domów z wieloma mieszkaniami... Mówię panu, mieszkanie zdemolowane, wszystko porozrzucane, połamane... Nic takiego nie zginęło, prócz obrazu ze ściany. Mugolskiego obrazu, który miał dużą wartość. Dostałam go od ciotki, która jest malarką i wśród mugoli jej twórczość jest wysoko ceniona...
– I nie życzy pani sobie żadnych innych tego typu wizyt, jak mogę się domyśleć...
Pan podał jej filiżankę z herbatą, bo odmówiła alkoholu. Herbata była cudowna – aromatyczna, gorąca i słodka.
– Dokładnie. Tylko nie wiem, co takiego jest najlepsze.... no i niezbyt kosztowne – zarumieniła się lekko, ale czuła, że musi to sprecyzować. Zarabiała całkiem nieźle, rodzice mogli zawsze pożyczyć jej pieniędzy z tego co zostało im sporo po sprzedaży domu i dwóch łodzi w Australii, ale nie chciała, żeby pan Hayde przesadził.
– Ależ naturalnie, doskonale rozumiem.
Przez okno dobiegło czyjeś wołanie i Harold zastrzygł dużymi uszami. Pan Hayde poszedł poszperać na biurku i przyniósł parę prospektów reklamowych firmy.
– Co mogę pani zaproponować, to standardowy pakiet ochronny. Zabezpieczenie drzwi, okiem i kominka przed każdym rodzajem istot magicznych. Mam na myśli nie tylko czarodziejów, ale sowy, skrzaty, kuguchary czy duchy... Naturalnie, działa to też i na wilkołaki i wszystkie inne magiczne stworzenia, ale nie będę ich wymieniał... nie spodziewam się, że będą do pani zaglądały akromantule, trolle czy mantrykory. Tak więc, jak mówiłem, zapewni to pani całkowitą ochronę przed jakąkolwiek inwazją z zewnątrz. Dwadzieścia cztery godziny na dobę.
– A jak to się ma do aportacji? Czy nadal ktoś może się aportować prosto do mojego mieszkania?
– W przypadku standardowego pakietu niestety tak. Poleciłbym więc Zasłonę Aportacyjną i Nienanoszalność Magiczną.
– To mieszkanie to część bloku... nie może nagle zniknąć, mugole nie zrozumieliby skąd nagle w bloku mieszkalnym wzięła się dziura... – zaprotestowała Hermiona.
– Dlatego też mówię – magiczną. To znaczy, że dla mugoli wszystko zostanie tak jak jest. Natomiast żaden czarodziej nie będzie mógł nanieść pani mieszkania na żaden plan. Naturalnie, będą mogli zapisać pani adres, ale nie będą mogli żadnymi zaklęciami usytuować go na czarodziejskiej mapie.
Dziewczyna skinęła głową. Oferta wydawała się jej całkiem ciekawa, choć miała nadal parę pytań.
– Mówił pan o aportacji. Czy ja mogę się aportować z i do apartamentu?
– Zarówno pani jak i osoby, którym poda pani hasło. Mogą się aportować czy użyć Sieci Fiuu. Hasło można zmieniać bezpłatnie co miesiąc.
– Dobrze... a... mówił pan o ochronie przed wejściem z zewnątrz. To znaczy, że ochrona nie zadziała na tych, którzy są już w środku, tak?
– Ta nie. Są naturalnie odpowiednie zaklęcia, które można rzucić na mieszkanie tak, aby zablokować jakąkolwiek magię negatywną wobec pani i innych osób, które zechce pani nimi otoczyć...
Hermiona nagle przypomniała sobie Protego Horribilis, które doskonale znała. Następnie przyszły jej do głowy inne zaklęcia, którymi ocaliła życie swoje i przyjaciół przez cały rok polowania na horkruksy. Gdyby chciała, sama mogłaby otworzyć taką firmę i kasować galeony za najprostsze zaklęcia...
A potem przypomniała sobie uwagę Snape’a o tym, że mając odpowiednią książkę dałaby sobie radę sama.
Ale to właśnie on uznał, że najlepiej będzie, jeśli zatrudni się do tego profesjonalną firmę. Chodziło pewnie między innymi o to, żeby nie przypominać niektórym ludziom, że jej znajomość magii jest na całkiem niezłym poziomie...
– Muszę panię uprzedzić, że nawet do założenia Standardowego Pakietu Ochronnego potrzebna jest nam umotywowana prośba. Bez ważnego powodu niestety nie możemy używać wielu zaklęć... A do większości z tych, które pani potrzebuje, taki powód będzie nam potrzebny.
Hermiona natychmiast inaczej spojrzała na wyczyn Snape’a, za który do tej pory miała ochotę go udusić.
– To znaczy... mam napisać jakieś pismo? Czy to wystarczy?
– Ma pani jakiegoś świadka tego włamania?
– Niestety nie... Odkryłam to w poniedziałek późnym wieczorem... I kiedy zorientowałam się, że brakuje tylko obrazu, nie chciałam robić zamieszania...
Staruszek zatroskał się lekko, ale po chwili jakby znalazł rozwiązanie problemu. Podejrzewała, że tak naprawdę to doskonale je znał, chciał tylko udawać, że stara się specjalnie dla niej. Można to było nazwać „urabianiem klienta”.
– Czy... mogłaby pani zdeponować u nas swoje wspomnienie? Dołączylibyśmy fiolkę do pani dossier i z całą pewnością byłoby to wystarczające, sadząc po pani opisie.
– Ależ oczywiście! Z chęcią się go pozbędę!
Pan Hayde machnął różdżką i drzwiczki szafki otworzyły się i Hermiona zobaczyła na dolnej półeczce myślodsiewnię. Wylewitował ją na stolik przed nimi.
– To jest Aldefactus. Umie pani tego używać?
– Aldefactus? Sądziłam, że to myślodsiewnia? – tym razem udało mu się ją zaskoczyć.
– To coś bardzo podobnego. Tylko, że bardzo okrojona wersja. Aldefaktus gwarantuje, że we wspomnieniu, które nam pani zostawi, będzie tylko obraz i dźwięk. Żadnego śladu uczucia, które czasem może się pojawić w myślodsiewni. Nie chcemy, żeby nasi klienci czuli się zażenowani. To co nam potrzeba, to widok tego co się stało. Poza tym jest też i ustawa, która ogranicza posługiwanie się wspomnieniami do celów handlowych.
I bardzo dobrze, bo gdyby wyczuli co wtedy myślałam...
– Proszę przypomnieć sobie tamten wieczór. Kiedy będzie pani gotowa, proszę dotknąć różdżką prawej skroni. Kiedy zdecyduje się pani przerwać oddawanie wspomnień, wystarczy zrobić taki ruch różdżką... – pokazał nieskomplikowany zawijas. – To wystarczy. Będzie pani mogła obejrzeć wspomnienie przed oddaniem go, żeby się upewnić zarówno co do zawartości jak i faktu, że nie będzie tam żadnych pani uczuć...
Czarodziej rzucił na nią zaklęcie. Hermiona zamknęła oczy i przywołała wspomnienie. Przysunęła różdżkę do skroni i przypominając sobie, co zastała w domu, poczuła jakby coś chłodnego wyciekało jej z głowy. Po chwili zaczęło jej być trochę słabo, ale dziwne uczucie bardzo szybko minęło. Doszła aż do szybkiej wizyty w łazience. Wiedziała, że potem zacznie się sprzątanie, a tego nie chciała już pokazywać. Zakończyła oddawanie wspomnienia i otworzyła oczy.
Na końcu jej różdżki tkwiła biaława substancja – ni to mgiełka, ni to ciecz, która unosiła się w powietrzu. Pan Hayde przeniósł ją do Aldefactusa i Hermiona zanurzyła się w nim. Obejrzała zdemolowane mieszkanie i musiała przyznać Snape’owi rację. Gdyby po prostu zrzucił narzutę z kanapy i poduszkę z łóżka, z pewnością nie miałaby szansy na nawet najbardziej podstawowy pakiet ochronny!
Po niej wspomnienie obejrzał pan Hayde. Kiedy się wynurzył, wyglądał na poruszonego.
– Nie wiem, co za szaleniec tam był, ale całe szczęście, że nie było pani w domu! Nie wiadomo, jakby mogło się to skończyć, gdyby na panią wpadł!
Później wyczarował malutką fiolkę, do której zebrał jej wspomnienie. Hermiona zaakceptowała propozycję i pan Hayde obiecał przesłać jej kosztorys nazajutrz rano.


Czwartek, 30.04

W czwartek rano, zanim Hermiona wyszła do pracy, rozległo się bardzo nierówne stukanie w szybę kuchennego okna. Dziewczyna, która właśnie myła zęby, zamarła ze szczoteczką w buzi. Przez chwilę nie wiedziała co się dzieje, ale potem przypomniała sobie, że miała dostać wycenę, więc szybko opłukała usta i pobiegła do kuchni. Odsłoniwszy lekko firankę zobaczyła... dwie sowy.
Dwie? Po co ta druga... przecież nie dla towarzystwa...
Odebrała od obu sów kawałki pergaminu, dała im kawałki bekonu, które zostały jej ze śniadania i ptaki odleciały. Siadając przy kuchennym stoliku otworzyła oba pisma.
Na widok wyceny z Jinks & Hayde aż nabrała powietrza. Dwadzieścia pięć galeonów miesięcznie?! Chyba ich bahanki pogryzły... No ale była to cena jej bezpieczeństwa. Jej życia. Więc warto było się poświęcić. Na dole długiego na dwie stopy pergaminu było dopisane, że w razie zgody pan Hayde proponuje zakładanie zabezpieczeń w sobotę o dziesiątej rano. Postanowiła, że prosto z pracy, używając ministerialnej sowy, wyśle swoją zgodę.
Drugi list był z Hogwartu, od profesor McGonagall.


Droga Panno Granger,

Proszę stawić się w szkole w piątek o osiemnastej w celu przedyskutowania warunków zdawania OWUTEMÓW. Prosiłabym o zabranie wyników SUMów.

Z poważaniem
Minerwa McGonagall
Opiekunka Gryffindoru,
Zastępca Dyrektora

Czując niezmierną ulgę dziewczyna weszła w zielone płomienie.

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Ponury Żniwiarz
26.11.2020 17:32
Wrozka

Pracownik departamentu
26.11.2020 17:32
Syriusz32, no nie wiem

Morderca Pająków!
26.11.2020 16:59
Gordian O.o

nie dam punktów, nie działa mi panel
26.11.2020 16:50
Krnabrny, w przyszłym tygodniu będą, super, co nie? Wrozka

Uzdrowiciel Wypadków Przedmiotowych
26.11.2020 16:05
jest szansa, że od grudnia wrócimy do pracy na pół gwizdka kibic

a to znaczy, że mogę zacząć straszyć dyrę odejściem, jeśli nie dostanę normalnej umowy kibic

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59580 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56229 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44649 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43318 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 38575 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37304 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36433 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33352 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.82