Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

10 najbardziej niebe...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tłumaczenie rankingu smoków z Pottermore
>> Czytaj Więcej

10 faktów o Hagridzi...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Tłumaczenie artykułu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Podziemne przygody H...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wciąż powtarzający się schemat podziemia.
>> Czytaj Więcej

Pamela Ferris

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Pamela Ferris wcielająca się w postać Marjorie Dursley.
>> Czytaj Więcej

Imiona pochodzące od...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Centaury z Hogwartu nie są jedynymi, którzy lubią patrzeć w gwiazdy w celu uzyskania porad i wska...
>> Czytaj Więcej

[WYWIAD] Fiona Shaw ...

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie wywiadu z Fioną Shaw dla VULTURE o Killing Eve i Fleabag - serialach, które ostatnio ...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Insyg...

Kategoria: Streszczenia
Autor: PaulaSmith

Streszczenie siódmej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Smak

Tytuł: Smak
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem podwójne drabble o smaku.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Węch

Tytuł: Węch
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem poczujmy zapachy
>> Czytaj Więcej

Nikt

Tytuł: Nikt
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger

(...)
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Oddech przes...

Tytuł: 1. Oddech przeszłości
Seria: Burn the hell
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

W progu domu Laury zjawia się przeszłość, od której miała nadzieje się już uwolnić.
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Delegacja mi...

Tytuł: 1. Delegacja ministerstwa
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Do Hogwartu przybywa delegacja z ministerstwa, na czele z Korneliuszem Knotem. Mężczyzna chce poi...
>> Czytaj Więcej

Zniewolenie

Tytuł: Zniewolenie
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Od początku zniewolony
>> Czytaj Więcej

Zazdrość

Tytuł: Zazdrość
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Gdy zazdrość bierze górę nad emocjami
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
43,737 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 234
Było: 18.08.2019 06:42:36
Napisanych artykułów: 1,039
Dodanych newsów: 9,844
Zdjęć w galerii: 20,903
Tematów na forum: 3,602
Postów na forum: 309,211
Komentarzy do materiałów: 218,152
Rozdanych pochwał: 3,185
Wlepionych ostrzeżeń: 4,145
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  SLYTHERIN!

Gryffindor
Punktów: 454
uczniów: 3199
Hufflepuff
Punktów: 540
uczniów: 3101
Ravenclaw
Punktów: 460
uczniów: 3894
Slytherin
Punktów: 549
uczniów: 3180

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
16% [18 głosów]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
13% [15 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
9% [11 głosów]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
6% [7 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
22% [25 głosów]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
34% [40 głosów]

Ogółem głosów: 116
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 02:14 w Włochy
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 01:24 w Włochy
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 01:10 w Włochy
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 00:41 w Włochy
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 24.08.2019 o godzinie 00:11 w Włochy
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 23.08.2019 o godzinie 23:50 w Księgarnia Esy i Floresy
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 56154 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział I - 23
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Wtorek, 12.05

Oboje byli chyba równie sfrustrowani. Snape już następnego dnia zobaczył Norrisa i Rockmana, ale nie udało mu się do nich zbliżyć. Każdego dnia przemieniał się w kogoś innego – był eleganckim dżentelmenem, businessmanem i niepozornym staruszkiem. Ostatnim razem do wielosokowego najwidoczniej wrzucił włos kogoś znanego w mugolskim świecie, bo łaziły za nim stada rozchichotanych nastolatek i dorosłych kobiet. Nie mógł nawet marzyć o podsłuchiwaniu, kiedy Norris rzucił mu protekcjonalne spojrzenie z sąsiedniego stolika.
Zanotował w myślach, że będzie musiał poprosić pannę Granger o zbieranie włosów, ona mogła znać trochę lepiej mugolskie osobistości.
Hermiona czuła się całkowicie bezsilna nie mogąc w żaden sposób pomóc i tylko czekać.
Wtorkowy Prorok przyniósł kolejną porcję złych wiadomości. Nowy szef Urzędu Magicznej Informacji oznaczał, że Norris z koleżkami położyli łapę na gazetach i radiu.
– Nie sądzę, żeby zaczęli czepiać się teorii w Transmutacji Współczesnej albo w Eliksirotwórstwie Praktycznym, ale od teraz na Prorok Codzienny i Prorok Wieczorny nie ma co liczyć... – mruknęła Hermiona, kiedy spotkali się w tym samym co ostatnio miejscu i poszli na spacer do parku.
– Ani na Czarodziejską Rozgłośnię Radiową – musiał się z nią zgodzić Snape, miło zaskoczony faktem, że znała czasopismo dla tych, którzy specjalizowali się w eliksirach.
Siedzieli na ławce patrząc na biegające po trawniku naprzeciw dzieci i pięknego, brązowego wyżła. Koło nich przechodzili ludzie nie zwracając na nich zupełnie żadnej uwagi. Na sąsiedniej ławce jakaś staruszka sypała kaszę gołębiom. Przy dźwiękach spadającej kaskadami wody w fontannie, gruchających gołębiach, krzykach dzieci i szumie samochodów dochodzącym z pobliskiej ulicy nikt nie mógł usłyszeć ich cichej rozmowy.
Równie poważnym ciosem była zmiana szefa Departamentu Transportu Magicznego. Całe szczęście, że z góry założyli, że każde skorzystanie z Sieci Fiuu czy teleportacja mogą być kontrolowane i Snape zaplanował sposoby na spotykanie się tak, żeby nie było można ich wykryć.
– Będziemy musieli uważać jeszcze bardziej niż zazwyczaj. W tej chwili pewnie nic nam nie grozi, ale jak tylko uda nam się coś odkryć i pokrzyżować ich plany, z pewnością zaczną szukać winnych.
Hermiona złapała piłkę, którą kopnął jakiś chłopiec i odrzuciła mu. Podziękował jej i odbiegł w podskokach. Kiedy to usłyszała, przeszedł ją dreszcz.
– W poniedziałek spróbuje pan na nowo?
– Oczywiście, że tak. Swoją droga, skoro chciałaś pomóc. Poszukaj mi jakichś włosów do eliksiru – Snape przypomniał sobie cholerny piątek.
– Oczywiście, że coś panu znajdę! – dziewczynę aż podniosło z radości. – Mam szukać jakichś konkretnych czy brać pierwsze z brzegu?
– Obojętnie. Znajdź trochę na jutro. Wyślę po nie moją sowę. Tylko ogranicz się do ludzkich, dobrze?
Hermiona nabrała gwałtownie powietrza patrząc na niego przez dłuższą chwilę i nie wiedząc, co powiedzieć. Snape wyglądał na zadowolonego z siebie, bo wytrzymywał jej spojrzenie.
– Ale przecież... Pani Pomfrey mówiła, że nikt nie będzie wiedział...
– I żebyś zrzuciła tą kocią sierść podawała ci zapewne do picia różne eliksiry, czyż nie? – powiedział jadowicie. – Jak sądzisz, kto je przygotowywał?
Nie mogła w to uwierzyć! Teraz wiedziała z całą pewnością, że wiedział o skórce boomslanga i, co gorsze, wiedział kto zrobił drakę na lekcji, żeby ona mogła wśliznąć się do jego magazynku. Wiedział i nie wywalił ani jej, ani Rona i Harry’ego...
– Mówił pan, że mam zapomnieć o tym co było w szkole – zarumieniła się lekko.
– Dobrze, faktycznie, mówiłem. Ale nie mogłem się powstrzymać. Nie chciałbym zamienić się w kota... ani w psa – dodał zaskoczony, bo akurat brązowy wyżeł podbiegł do niego.
Roztargniony pogłaskał go, a Hermiona czuła, że nie wierzy własnym oczom. Wpatrywała się w niego, jakby go pierwszy raz na oczy zobaczyła. Bo faktycznie, Snape, TEN Snape, głaszczący psa...
– Sądzę, że się teraz pożegnamy. Masz coś do zrobienia, czyż nie? – Snape wstał nagle i spojrzał na nią surowo.
Mimo wszystko się uśmiechnęła. Wyraźnie widziała, że czuł, że odsłonił się za bardzo i chciał po prostu zmienić temat. Zrozumiała, że w takich sytuacjach próbuje to zamaskować warczeniem i oschłym stylem bycia.
– Do widzenia, panie profesorze. Przygotuję LUDZKIE włosy na jutro. Mam całkiem przystojnego sąsiada...
– Granger... – warknął ostrzegawczo, ale widocznie niezbyt przekonująco.
Wesoło uśmiechnięta machnęła mu ręką i odeszła w kierunku zejścia do metra.


Znalezienie włosów nie przedstawiało żadnych problemów. Nie planowała chodzenia po sąsiadach, szukania żadnych na podłodze czy próbowania przywoływania, bo faktycznie mogła się pomylić i wziąć zwierzęce... albo włosy jakiejś kobiety! Siedząc w metrze aż roześmiała się głośno na myśl o jej profesorze przeobrażającym się w ponętną brunetkę. Chybaby ją wtedy zabił!
Na skrzyżowaniu koło jej domu był duży salon fryzjerski, czynny do późnych godzin wieczornych. Zawsze był tam tłok, zarówno w części żeńskiej, jak i męskiej. Było przed ósmą, wspaniała godzina!
Weszła do środka i zatrzymała się koło lady. Miła, młoda pani natychmiast porzuciła układanie szamponów i podeszła do niej.
– Dzień dobry. Pierwsza wizyta? – widać doskonale znała klientki, bo nawet się nie zawahała.
– Dzień dobry pani. Pierwsza... ale nie po ścięcie włosów – Hermiona odruchowo przesunęła ręką po długich do połowy pleców, zmierzwionych włosach. – Znajomi polecali mi państwa zakład, ponoć robicie świetne peruki...
– Ależ oczywiście! Ale nie przypuszczam, że to dla pani, nie przy pani wspaniałych włosach...
– Nie, to dla mojego ojca... Za parę miesięcy ma pięćdziesiąt osiem lat i ponieważ wyłysiał już zupełnie i wyraźnie go to żenuje, pomyślałam, żeby mu zafundować jakąś perukę...
Pani przyjrzała się Hermionie z zainteresowaniem. Widać nie spotykała się z takim pomysłem na prezent codziennie.
– Peruki są dość drogie. Najlepsze są robione na zlecenie, na podstawie odcisku głowy...
Chwilę wyjaśniała jakie są rodzaje peruk i dopiero po chwili zeszła na temat, na który czekała dziewczyna.
– Wie pani, on nie lubi oglądać próbek włosów z palet kolorystycznych, bo mówi, że nie są prawdziwe. Ale czy mogę wziąć parę z ziemi, tych które tu leżą?
Zaskoczona fryzjerka zgodziła się, choć tym razem pomysł wydał się jej conajmniej dziwny. Ale czego to ludzie nie wymyślą... poza tym jak chce u nich sprzątać z podłogi...
Hermiona podeszła do pustego krzesła, przy którym przed chwilą siedział jakiś mężczyzna o długich czarnych włosach. Zgarniając kosmyki wzięła też trochę jaśniejszych, od faceta siedzącego zaraz obok. Potem podeszła do jeszcze innego, od którego podniósł się starszy pan o mysich, krótkich włoskach. Pani przyniosła jej jakieś jasne pukle. Obrzuciwszy szybkim spojrzeniem właściciela, młodego, grubego faceta, Hermiona odłożyła je na bok. Do tych Snape będzie potrzebował powiększyć sobie trochę ubranie zanim się przebierze.
Dostała parę innych kosmyków z działu męskiego, podyskutowała jeszcze trochę z fryzjerką i poszła do domu.
Pooddzielała każdy zestaw włosów i zapakowała w zwykły papier aluminiowy. Do jasnych włosów dołączyła kawałek pergaminu z ostrzeżeniem, że właściciel był dość gruby. I niski. Łatwiej przeskoczyć niż obejść. Całkowite przeciwieństwo Snape’a. Szepnęła Reducto i zmniejszyła każdą paczuszkę, wrzuciła wszystko do skórzanego woreczka i położyła go na stole.
Na wspomnienie sowy Snape’a, pięknego, brązowo–białego puchacza z czarnymi końcówkami piór, o wielkich pomarańczowych oczach, przygotowała duży kawałek bekonu.


Czwartek, 15.05

Niestety włosy dostarczone przez Hermionę nie pomogły. Snape miał wspaniały słuch, ale Norris i Lawford usiedli, jak zwykle, w takim miejscu, że nie sposób było ich podsłuchać. Czasem docierały do niego jakieś strzępki słów, ale nic z tego nie wynikało.
Nie mieli żadnego punktu zaczepienia. Hermiona miała wrażenie, że Rockman przygląda jej się jakoś dziwnie. Starała się zachowywać normalnie, ale nie wiedząc co tamci wiedzą stresowała się jeszcze bardziej i uśmiechy na widok szefa przychodziły jej z coraz większym trudem.
Musieli się pilnować jeszcze bardziej od czasu, kiedy Prorok napisał o zmianie szefa Wydziału Transportu. Mogli tylko przypuszczać, że Norris na tym nie poprzestał, ale ponieważ kontrolował teraz również prasę, domyślali się, że o niektórych wydarzeniach mogą się nigdy nie dowiedzieć.

W czwartek po południu pierścionek zrobił się ciepły. Poszła szybko do łazienki z wielką nadzieją w sercu, ale kiedy tylko spojrzała na pergamin, nadzieja zdechła. Dziś ich nie było.
Dodatkowo Hermionę rozbolał ząb.
Szlag, szlag, nagły szlag! Niech ten pieprzony tydzień już się skończy!
Wyszła wcześniej z pracy i pojechała do rodziców. Bardzo dobrą stroną posiadania rodziców dentystów było to, że nie musiała czekać w żadnych kolejkach

Perry skończył szlifować niewielką plombę w zębie córki i zaczął składać narzędzia. Przy okazji przyglądał się jej i doszedł do wniosku, że coś jest nie tak. Miała wymizerowaną twarz, była cała spięta i nerwowa, odpowiadała półsłówkami albo tylko wzruszała ramionami. Niechęć do rozmowy mógł jeszcze zrozumieć, jak kogoś boli ząb, na ogół nie jest zbyt gadatliwy, ale pozostałe zachowanie zupełnie do niej nie pasowało.
Miał co prawda w planach przygotowanie gabinetu na jutro, szczególnie, że zaczynał od resekcji szczęki, ale machnął na to ręką i postanowił wyjść natychmiast, żeby móc porozmawiać z Hermioną. Jazda w zupełnej ciszy upewniła go, że dobrze zrobił.
W domu odgrzał szybko lasagne z obiadu i usiedli przy wysokim stole w kuchni.
– Kochanie, nie będę się bawić w podchody. Co się dzieje?
Dziewczyna zamarła i po paru sekundach spojrzała na ojca. Już chciała powiedzieć, że nic takiego się nie dzieje, ale nie pozwolił jej.
– I nie próbuj wciskać mi kitu, że nic. Coś wyraźnie jest nie tak...
Hermiona przez chwilę dziubała lasagne, po czym odłożyła widelec na bok i westchnęła ciężko.
– Pamiętasz, jak wam mówiłam, że trochę się skomplikowało u mnie w pracy? – kiedy potaknął, kontynuowała. – No więc szczerze mówiąc, skomplikowało się bardzo – zamilkła.
– Bardzo – bardzo, czy tylko trochę bardzo? – ponaglił ją Perry, nie komentując tego, że przestała jeść.
– Bardzo – bardzo...
Po kolejnej przerwie Perry zaczął się niecierpliwić.
– Hermiono, chciałbym ci jakoś pomóc, ale jeśli nie powiesz, co się dzieje, nie wiem nawet, co mógłbym zrobić... Ja i mama...
– Tato... nie mogę ... nie wolno mi wchodzić w szczegóły. Nie chcę was narażać... Pamiętasz jak wam opowiadałam o Voldemorcie?
– Pamiętam, ale przecież mówiłaś, że go wykończyliście?!
– Jego tak. Ale... pojawił się ktoś inny, tyle, że z podobnymi pomysłami.
– Chcesz powiedzieć, że macie tam u siebie jakiegoś nowego... – nagle urwał. – Czy to on wymordował tą pięcioosobową rodzinę w Stirling?!
Hermiona schowała twarz w dłoniach. Nie mogła mu powiedzieć o co dokładnie chodziło, po pierwsze Snape jej zabronił, po drugie doskonale wiedziała, że gdyby powiedziała wszystko, przyprawiłaby rodziców o atak serca. A przynajmniej histerii. Zaczęła szukać słów, jak wyjaśnić bez wyjaśniania i przede wszystkim jak uspokoić ojca.
– Nie, to nie on... to znaczy tak, faktycznie to on to zrobił, ale nie jako on... Cholera – zaklęła, ale wyjątkowo nie spotkała się z protestem. – Tato, jedyne, co mogę ci powiedzieć, to to, że tym razem wygląda to trochę inaczej. Nie stanowię żadnego celu, nic mi nie grozi, bo ten ktoś nie ma pojęcia o tym, że ja wiem. Dowiedziałam się niektórych rzeczy zupełnie przez przypadek. Ale to są rzeczy, których nie mogę tak zostawić. Muszę... musimy coś zrobić, żeby go powstrzymać. My, bo nie jestem sama. Jest ktoś, kto ma bardzo dużo doświadczenia, ktoś bardzo inteligentny, kto mi pomaga. Czy też raczej ja jemu. To on będzie próbował go powstrzymać, ale muszę mu jakoś pomóc...
Jej ojciec również odłożył widelec. I słuchał dalej.
– Musimy wiedzieć więcej na temat tego, co tamten planuje. Usłyszałam coś raz, ale to nie wystarczy. Więc staramy się jakoś go podsłuchać, ale nic nam z tego nie wychodzi... Klapa. A bez tego nie ruszymy.
– I to cię tak męczy? Że nie możecie go podsłuchać? – spytał w napięciu.
– Dokładnie. Szlag mnie trafia z tego powodu. Szukam sposobu, żeby to zrobić tak, żeby nie narażać się na żadne niebezpieczeństwo i zarazem dowiedzieć się jak najwięcej.
Perry zamyślił się i przez chwilę oboje siedzieli w milczeniu, patrząc się w talerze z ledwo tkniętym jedzeniem.
– Powiedz mi czy można założyć temu facetowi podsłuch? Tam gdzie pracuje, mieszka...?
– On nie jest sam, tato. Jest paru, którzy się z nim skumplowali...
– Nieważne. W takim razie im. Mówiłaś kiedyś, że w Hogwarcie żadne dyktafony, pluskwy czy kamery nie działają z powodu magii...
– Dokładnie... – coś w tonie jego głosu ożywiło Hermionę. – Ale oni nie spotykają się w szkole czy w Ministerstwie, ale w mugolskim świecie i w swoich domach...
– W mugolskim... naszym świecie to wszystko będzie działać. A u nich w domach?
– Pojęcia nie mam... Ale magii tam jest o wiele mniej, więc jest szansa...
Perry zaczął bawić się widelcem.Widział wyraźnie, że jego mała córeczka znów w coś się wplątała. W pierwszej chwili miał ochotę powiedzieć jej, żeby natychmiast przestała się wygłupiać, wycofała się z tego i dała sobie spokój. W drugiej zrozumiał, że mógłby sobie mówić. W trzeciej pomyślał, że on w jej sytuacji też by się nie poddał. Jedynym wyjściem wydawało się jej jakoś pomóc. Być może w ten sposób będzie w stanie ją jakoś chronić i kontrolować jej poczynania?
– Pamiętasz, jak ci opowiadałem o Jacku Parkerze?
– Tym, którego uratowałeś z zasadzki, kiedy byliście oboje w wojsku, gdzieś tam w Jugosławii?
– Dokładnie. Jack cały czas jest w wojsku. Dochrapał się stopnia podpułkownika i ma już w kieszeni nominację na pułkownika. Jest bliskim doradcą Sir Nicholasa Cartera, generała British Army.
Hermiona wpatrywała się w zaskoczeniu w ojca.
– I chcesz go poprosić o założenie podsłuchu komuś z Ministerstwa Magii??!
– Nie, chcę go poprosić o podrzucenie mi jakiejś zabawki, których pewnie mają pełno. Jeśli nie on ma, to wie kto będzie to miał.
Genialne!!!!!
– Tato... jesteś geniuszem! Naprawdę!!! Ale... co ty mu powiesz? Jak wytłumaczysz, że potrzebny ci podsłuch? – zmartwiła się trochę. Sytuacja w Europie i w Stanach była bardzo napięta. W Anglii od kilku lat nie było żadnych zamachów terrorystycznych, ale to nie znaczyło, że było spokojnie. Hermiona mogła się tylko domyślać, że jej ojciec będzie musiał dobrze wyjaśnić przyjacielowi o co chodzi.
– Już o to się nie martw. Coś wymyślę. Postaram się jakoś spotkać z Jackiem i pogadać. I jak tylko coś będę wiedział, to dam ci znać, dobrze?
Hermiona zerwała się z wysokiego krzesła i rzuciła uściskać ojca. Przytulił ją mocno i nie udało mu się powstrzymać od komentarzy. Zdawał sobie sprawę, że bardzo durnych i niepotrzebnych komentarzy, ale cóż...
– Ale musisz mi obiecać, że będziesz na siebie uważać, dobrze?
– Tato... nie wiem, czy już ci mówiłam, ale jesteś bóstwem!
– Jeszcze nic nie załatwiłem...
– Nieważne! Jak ci się uda, postawię ci pomnik! I jeszcze jedno... Nie mów nic mamie, dobrze? Po co ma się denerwować...
– Jasne, ja mogę denerwować się za nas dwoje...

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki mag
24.08.2019 11:36
Jaka cudna pogoda kibic

Naczelna Emotikonka <3
24.08.2019 11:33
Na plaże Opalanie Gorąco Zamek

Pan Śmierci
24.08.2019 09:46
Kapelusz

Żywa legenda
24.08.2019 00:17
Taki między Piłą a Szczecinkiem...

Żywa legenda
24.08.2019 00:10
może jakiś stan uniesienia

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58237 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 50797 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39923 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34469 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34099 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32263 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30501 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.89