Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Q&A z J&O Phelps

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

O&A z Jamesem i Oliverem Phelpsami przeprowadzone przez serwis Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Evanna Lynch

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Krótka biografia, opis kariery i ciekawostki o filmowej Lunie
>> Czytaj Więcej

Uzupełnij cytaty - Z...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizów zamieszczonych w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Quiz o Tajnych Przej...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.<br />
>> Czytaj Więcej

Quiz - Mniej znani b...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Jak dobrze zapamiętałeś wspomnianych bohaterów w serii?<br /> Tłumaczenie quizu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Złośliwość rzec...

Tytuł: Złośliwość rzeczy niepotrzebnych
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikafleja

to moje pierwsze takie dziwne coś
>> Czytaj Więcej

[NZ]Prolog - Ciemne...

Tytuł: Prolog - Ciemne chmury
Seria: Inne dziedziny magii
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Prolog akcji. Dzieje się miesiąc przed rozpoczęciem właściwej akcji.
>> Czytaj Więcej

Lacock

Tytuł: Lacock
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Praca na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fan Fiction, która zawiera w sobie krótką przygodę Lockhart...
>> Czytaj Więcej

Kot007 przeprow...

Tytuł: Kot007 przeprowadza obserwację.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Praca wysłana na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fanfickowej.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Zapomniane Wątk...

Tytuł: Zapomniane Wątki - Rose I
Seria: Zapomniane wątki
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Krótki wstęp do przygód Rose.
>> Czytaj Więcej

Tylko trochę po...

Tytuł: Tylko trochę poświęcenia
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Praca finałowa na WWFF, bez edycji, oryginał konkursowy. Znowu. Kto wie ten wie.
>> Czytaj Więcej

Dajcie mi spać

Tytuł: Dajcie mi spać
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Praca finałowa Wielkiej Wojny Fan Fiction, z lekkimi poprawkami
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaMikasa (Pracownik Miodowego Królestwa )
Łącznie na portalu jest
46,059 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,082
Dodanych newsów: 10,335
Zdjęć w galerii: 21,369
Tematów na forum: 3,783
Postów na forum: 317,120
Komentarzy do materiałów: 221,088
Rozdanych pochwał: 3,263
Wlepionych ostrzeżeń: 4,159
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 1254
uczniów: 3570
Hufflepuff
Punktów: 470
uczniów: 3570
Ravenclaw
Punktów: 1258
uczniów: 4276
Slytherin
Punktów: 386
uczniów: 3752

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
18% [72 głosy]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
16% [65 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
24% [96 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
7% [27 głosów]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
4% [17 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
8% [34 głosy]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
2% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
22% [88 głosów]

Ogółem głosów: 408
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 21.10.2020 o godzinie 18:58 w Chatka Hagrida
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 21.10.2020 o godzinie 18:36 w Kuchnia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 20.10.2020 o godzinie 18:31 w Sala Wróżbiarstwa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 19.10.2020 o godzinie 18:34 w Cieplarnia
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 19.10.2020 o godzinie 17:55 w Cieplarnia
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 18.10.2020 o godzinie 21:02 w Kuchnia
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 101470 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział I - 23
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Wtorek, 12.05

Oboje byli chyba równie sfrustrowani. Snape już następnego dnia zobaczył Norrisa i Rockmana, ale nie udało mu się do nich zbliżyć. Każdego dnia przemieniał się w kogoś innego – był eleganckim dżentelmenem, businessmanem i niepozornym staruszkiem. Ostatnim razem do wielosokowego najwidoczniej wrzucił włos kogoś znanego w mugolskim świecie, bo łaziły za nim stada rozchichotanych nastolatek i dorosłych kobiet. Nie mógł nawet marzyć o podsłuchiwaniu, kiedy Norris rzucił mu protekcjonalne spojrzenie z sąsiedniego stolika.
Zanotował w myślach, że będzie musiał poprosić pannę Granger o zbieranie włosów, ona mogła znać trochę lepiej mugolskie osobistości.
Hermiona czuła się całkowicie bezsilna nie mogąc w żaden sposób pomóc i tylko czekać.
Wtorkowy Prorok przyniósł kolejną porcję złych wiadomości. Nowy szef Urzędu Magicznej Informacji oznaczał, że Norris z koleżkami położyli łapę na gazetach i radiu.
– Nie sądzę, żeby zaczęli czepiać się teorii w Transmutacji Współczesnej albo w Eliksirotwórstwie Praktycznym, ale od teraz na Prorok Codzienny i Prorok Wieczorny nie ma co liczyć... – mruknęła Hermiona, kiedy spotkali się w tym samym co ostatnio miejscu i poszli na spacer do parku.
– Ani na Czarodziejską Rozgłośnię Radiową – musiał się z nią zgodzić Snape, miło zaskoczony faktem, że znała czasopismo dla tych, którzy specjalizowali się w eliksirach.
Siedzieli na ławce patrząc na biegające po trawniku naprzeciw dzieci i pięknego, brązowego wyżła. Koło nich przechodzili ludzie nie zwracając na nich zupełnie żadnej uwagi. Na sąsiedniej ławce jakaś staruszka sypała kaszę gołębiom. Przy dźwiękach spadającej kaskadami wody w fontannie, gruchających gołębiach, krzykach dzieci i szumie samochodów dochodzącym z pobliskiej ulicy nikt nie mógł usłyszeć ich cichej rozmowy.
Równie poważnym ciosem była zmiana szefa Departamentu Transportu Magicznego. Całe szczęście, że z góry założyli, że każde skorzystanie z Sieci Fiuu czy teleportacja mogą być kontrolowane i Snape zaplanował sposoby na spotykanie się tak, żeby nie było można ich wykryć.
– Będziemy musieli uważać jeszcze bardziej niż zazwyczaj. W tej chwili pewnie nic nam nie grozi, ale jak tylko uda nam się coś odkryć i pokrzyżować ich plany, z pewnością zaczną szukać winnych.
Hermiona złapała piłkę, którą kopnął jakiś chłopiec i odrzuciła mu. Podziękował jej i odbiegł w podskokach. Kiedy to usłyszała, przeszedł ją dreszcz.
– W poniedziałek spróbuje pan na nowo?
– Oczywiście, że tak. Swoją droga, skoro chciałaś pomóc. Poszukaj mi jakichś włosów do eliksiru – Snape przypomniał sobie cholerny piątek.
– Oczywiście, że coś panu znajdę! – dziewczynę aż podniosło z radości. – Mam szukać jakichś konkretnych czy brać pierwsze z brzegu?
– Obojętnie. Znajdź trochę na jutro. Wyślę po nie moją sowę. Tylko ogranicz się do ludzkich, dobrze?
Hermiona nabrała gwałtownie powietrza patrząc na niego przez dłuższą chwilę i nie wiedząc, co powiedzieć. Snape wyglądał na zadowolonego z siebie, bo wytrzymywał jej spojrzenie.
– Ale przecież... Pani Pomfrey mówiła, że nikt nie będzie wiedział...
– I żebyś zrzuciła tą kocią sierść podawała ci zapewne do picia różne eliksiry, czyż nie? – powiedział jadowicie. – Jak sądzisz, kto je przygotowywał?
Nie mogła w to uwierzyć! Teraz wiedziała z całą pewnością, że wiedział o skórce boomslanga i, co gorsze, wiedział kto zrobił drakę na lekcji, żeby ona mogła wśliznąć się do jego magazynku. Wiedział i nie wywalił ani jej, ani Rona i Harry’ego...
– Mówił pan, że mam zapomnieć o tym co było w szkole – zarumieniła się lekko.
– Dobrze, faktycznie, mówiłem. Ale nie mogłem się powstrzymać. Nie chciałbym zamienić się w kota... ani w psa – dodał zaskoczony, bo akurat brązowy wyżeł podbiegł do niego.
Roztargniony pogłaskał go, a Hermiona czuła, że nie wierzy własnym oczom. Wpatrywała się w niego, jakby go pierwszy raz na oczy zobaczyła. Bo faktycznie, Snape, TEN Snape, głaszczący psa...
– Sądzę, że się teraz pożegnamy. Masz coś do zrobienia, czyż nie? – Snape wstał nagle i spojrzał na nią surowo.
Mimo wszystko się uśmiechnęła. Wyraźnie widziała, że czuł, że odsłonił się za bardzo i chciał po prostu zmienić temat. Zrozumiała, że w takich sytuacjach próbuje to zamaskować warczeniem i oschłym stylem bycia.
– Do widzenia, panie profesorze. Przygotuję LUDZKIE włosy na jutro. Mam całkiem przystojnego sąsiada...
– Granger... – warknął ostrzegawczo, ale widocznie niezbyt przekonująco.
Wesoło uśmiechnięta machnęła mu ręką i odeszła w kierunku zejścia do metra.


Znalezienie włosów nie przedstawiało żadnych problemów. Nie planowała chodzenia po sąsiadach, szukania żadnych na podłodze czy próbowania przywoływania, bo faktycznie mogła się pomylić i wziąć zwierzęce... albo włosy jakiejś kobiety! Siedząc w metrze aż roześmiała się głośno na myśl o jej profesorze przeobrażającym się w ponętną brunetkę. Chybaby ją wtedy zabił!
Na skrzyżowaniu koło jej domu był duży salon fryzjerski, czynny do późnych godzin wieczornych. Zawsze był tam tłok, zarówno w części żeńskiej, jak i męskiej. Było przed ósmą, wspaniała godzina!
Weszła do środka i zatrzymała się koło lady. Miła, młoda pani natychmiast porzuciła układanie szamponów i podeszła do niej.
– Dzień dobry. Pierwsza wizyta? – widać doskonale znała klientki, bo nawet się nie zawahała.
– Dzień dobry pani. Pierwsza... ale nie po ścięcie włosów – Hermiona odruchowo przesunęła ręką po długich do połowy pleców, zmierzwionych włosach. – Znajomi polecali mi państwa zakład, ponoć robicie świetne peruki...
– Ależ oczywiście! Ale nie przypuszczam, że to dla pani, nie przy pani wspaniałych włosach...
– Nie, to dla mojego ojca... Za parę miesięcy ma pięćdziesiąt osiem lat i ponieważ wyłysiał już zupełnie i wyraźnie go to żenuje, pomyślałam, żeby mu zafundować jakąś perukę...
Pani przyjrzała się Hermionie z zainteresowaniem. Widać nie spotykała się z takim pomysłem na prezent codziennie.
– Peruki są dość drogie. Najlepsze są robione na zlecenie, na podstawie odcisku głowy...
Chwilę wyjaśniała jakie są rodzaje peruk i dopiero po chwili zeszła na temat, na który czekała dziewczyna.
– Wie pani, on nie lubi oglądać próbek włosów z palet kolorystycznych, bo mówi, że nie są prawdziwe. Ale czy mogę wziąć parę z ziemi, tych które tu leżą?
Zaskoczona fryzjerka zgodziła się, choć tym razem pomysł wydał się jej conajmniej dziwny. Ale czego to ludzie nie wymyślą... poza tym jak chce u nich sprzątać z podłogi...
Hermiona podeszła do pustego krzesła, przy którym przed chwilą siedział jakiś mężczyzna o długich czarnych włosach. Zgarniając kosmyki wzięła też trochę jaśniejszych, od faceta siedzącego zaraz obok. Potem podeszła do jeszcze innego, od którego podniósł się starszy pan o mysich, krótkich włoskach. Pani przyniosła jej jakieś jasne pukle. Obrzuciwszy szybkim spojrzeniem właściciela, młodego, grubego faceta, Hermiona odłożyła je na bok. Do tych Snape będzie potrzebował powiększyć sobie trochę ubranie zanim się przebierze.
Dostała parę innych kosmyków z działu męskiego, podyskutowała jeszcze trochę z fryzjerką i poszła do domu.
Pooddzielała każdy zestaw włosów i zapakowała w zwykły papier aluminiowy. Do jasnych włosów dołączyła kawałek pergaminu z ostrzeżeniem, że właściciel był dość gruby. I niski. Łatwiej przeskoczyć niż obejść. Całkowite przeciwieństwo Snape’a. Szepnęła Reducto i zmniejszyła każdą paczuszkę, wrzuciła wszystko do skórzanego woreczka i położyła go na stole.
Na wspomnienie sowy Snape’a, pięknego, brązowo–białego puchacza z czarnymi końcówkami piór, o wielkich pomarańczowych oczach, przygotowała duży kawałek bekonu.


Czwartek, 15.05

Niestety włosy dostarczone przez Hermionę nie pomogły. Snape miał wspaniały słuch, ale Norris i Lawford usiedli, jak zwykle, w takim miejscu, że nie sposób było ich podsłuchać. Czasem docierały do niego jakieś strzępki słów, ale nic z tego nie wynikało.
Nie mieli żadnego punktu zaczepienia. Hermiona miała wrażenie, że Rockman przygląda jej się jakoś dziwnie. Starała się zachowywać normalnie, ale nie wiedząc co tamci wiedzą stresowała się jeszcze bardziej i uśmiechy na widok szefa przychodziły jej z coraz większym trudem.
Musieli się pilnować jeszcze bardziej od czasu, kiedy Prorok napisał o zmianie szefa Wydziału Transportu. Mogli tylko przypuszczać, że Norris na tym nie poprzestał, ale ponieważ kontrolował teraz również prasę, domyślali się, że o niektórych wydarzeniach mogą się nigdy nie dowiedzieć.

W czwartek po południu pierścionek zrobił się ciepły. Poszła szybko do łazienki z wielką nadzieją w sercu, ale kiedy tylko spojrzała na pergamin, nadzieja zdechła. Dziś ich nie było.
Dodatkowo Hermionę rozbolał ząb.
Szlag, szlag, nagły szlag! Niech ten pieprzony tydzień już się skończy!
Wyszła wcześniej z pracy i pojechała do rodziców. Bardzo dobrą stroną posiadania rodziców dentystów było to, że nie musiała czekać w żadnych kolejkach

Perry skończył szlifować niewielką plombę w zębie córki i zaczął składać narzędzia. Przy okazji przyglądał się jej i doszedł do wniosku, że coś jest nie tak. Miała wymizerowaną twarz, była cała spięta i nerwowa, odpowiadała półsłówkami albo tylko wzruszała ramionami. Niechęć do rozmowy mógł jeszcze zrozumieć, jak kogoś boli ząb, na ogół nie jest zbyt gadatliwy, ale pozostałe zachowanie zupełnie do niej nie pasowało.
Miał co prawda w planach przygotowanie gabinetu na jutro, szczególnie, że zaczynał od resekcji szczęki, ale machnął na to ręką i postanowił wyjść natychmiast, żeby móc porozmawiać z Hermioną. Jazda w zupełnej ciszy upewniła go, że dobrze zrobił.
W domu odgrzał szybko lasagne z obiadu i usiedli przy wysokim stole w kuchni.
– Kochanie, nie będę się bawić w podchody. Co się dzieje?
Dziewczyna zamarła i po paru sekundach spojrzała na ojca. Już chciała powiedzieć, że nic takiego się nie dzieje, ale nie pozwolił jej.
– I nie próbuj wciskać mi kitu, że nic. Coś wyraźnie jest nie tak...
Hermiona przez chwilę dziubała lasagne, po czym odłożyła widelec na bok i westchnęła ciężko.
– Pamiętasz, jak wam mówiłam, że trochę się skomplikowało u mnie w pracy? – kiedy potaknął, kontynuowała. – No więc szczerze mówiąc, skomplikowało się bardzo – zamilkła.
– Bardzo – bardzo, czy tylko trochę bardzo? – ponaglił ją Perry, nie komentując tego, że przestała jeść.
– Bardzo – bardzo...
Po kolejnej przerwie Perry zaczął się niecierpliwić.
– Hermiono, chciałbym ci jakoś pomóc, ale jeśli nie powiesz, co się dzieje, nie wiem nawet, co mógłbym zrobić... Ja i mama...
– Tato... nie mogę ... nie wolno mi wchodzić w szczegóły. Nie chcę was narażać... Pamiętasz jak wam opowiadałam o Voldemorcie?
– Pamiętam, ale przecież mówiłaś, że go wykończyliście?!
– Jego tak. Ale... pojawił się ktoś inny, tyle, że z podobnymi pomysłami.
– Chcesz powiedzieć, że macie tam u siebie jakiegoś nowego... – nagle urwał. – Czy to on wymordował tą pięcioosobową rodzinę w Stirling?!
Hermiona schowała twarz w dłoniach. Nie mogła mu powiedzieć o co dokładnie chodziło, po pierwsze Snape jej zabronił, po drugie doskonale wiedziała, że gdyby powiedziała wszystko, przyprawiłaby rodziców o atak serca. A przynajmniej histerii. Zaczęła szukać słów, jak wyjaśnić bez wyjaśniania i przede wszystkim jak uspokoić ojca.
– Nie, to nie on... to znaczy tak, faktycznie to on to zrobił, ale nie jako on... Cholera – zaklęła, ale wyjątkowo nie spotkała się z protestem. – Tato, jedyne, co mogę ci powiedzieć, to to, że tym razem wygląda to trochę inaczej. Nie stanowię żadnego celu, nic mi nie grozi, bo ten ktoś nie ma pojęcia o tym, że ja wiem. Dowiedziałam się niektórych rzeczy zupełnie przez przypadek. Ale to są rzeczy, których nie mogę tak zostawić. Muszę... musimy coś zrobić, żeby go powstrzymać. My, bo nie jestem sama. Jest ktoś, kto ma bardzo dużo doświadczenia, ktoś bardzo inteligentny, kto mi pomaga. Czy też raczej ja jemu. To on będzie próbował go powstrzymać, ale muszę mu jakoś pomóc...
Jej ojciec również odłożył widelec. I słuchał dalej.
– Musimy wiedzieć więcej na temat tego, co tamten planuje. Usłyszałam coś raz, ale to nie wystarczy. Więc staramy się jakoś go podsłuchać, ale nic nam z tego nie wychodzi... Klapa. A bez tego nie ruszymy.
– I to cię tak męczy? Że nie możecie go podsłuchać? – spytał w napięciu.
– Dokładnie. Szlag mnie trafia z tego powodu. Szukam sposobu, żeby to zrobić tak, żeby nie narażać się na żadne niebezpieczeństwo i zarazem dowiedzieć się jak najwięcej.
Perry zamyślił się i przez chwilę oboje siedzieli w milczeniu, patrząc się w talerze z ledwo tkniętym jedzeniem.
– Powiedz mi czy można założyć temu facetowi podsłuch? Tam gdzie pracuje, mieszka...?
– On nie jest sam, tato. Jest paru, którzy się z nim skumplowali...
– Nieważne. W takim razie im. Mówiłaś kiedyś, że w Hogwarcie żadne dyktafony, pluskwy czy kamery nie działają z powodu magii...
– Dokładnie... – coś w tonie jego głosu ożywiło Hermionę. – Ale oni nie spotykają się w szkole czy w Ministerstwie, ale w mugolskim świecie i w swoich domach...
– W mugolskim... naszym świecie to wszystko będzie działać. A u nich w domach?
– Pojęcia nie mam... Ale magii tam jest o wiele mniej, więc jest szansa...
Perry zaczął bawić się widelcem.Widział wyraźnie, że jego mała córeczka znów w coś się wplątała. W pierwszej chwili miał ochotę powiedzieć jej, żeby natychmiast przestała się wygłupiać, wycofała się z tego i dała sobie spokój. W drugiej zrozumiał, że mógłby sobie mówić. W trzeciej pomyślał, że on w jej sytuacji też by się nie poddał. Jedynym wyjściem wydawało się jej jakoś pomóc. Być może w ten sposób będzie w stanie ją jakoś chronić i kontrolować jej poczynania?
– Pamiętasz, jak ci opowiadałem o Jacku Parkerze?
– Tym, którego uratowałeś z zasadzki, kiedy byliście oboje w wojsku, gdzieś tam w Jugosławii?
– Dokładnie. Jack cały czas jest w wojsku. Dochrapał się stopnia podpułkownika i ma już w kieszeni nominację na pułkownika. Jest bliskim doradcą Sir Nicholasa Cartera, generała British Army.
Hermiona wpatrywała się w zaskoczeniu w ojca.
– I chcesz go poprosić o założenie podsłuchu komuś z Ministerstwa Magii??!
– Nie, chcę go poprosić o podrzucenie mi jakiejś zabawki, których pewnie mają pełno. Jeśli nie on ma, to wie kto będzie to miał.
Genialne!!!!!
– Tato... jesteś geniuszem! Naprawdę!!! Ale... co ty mu powiesz? Jak wytłumaczysz, że potrzebny ci podsłuch? – zmartwiła się trochę. Sytuacja w Europie i w Stanach była bardzo napięta. W Anglii od kilku lat nie było żadnych zamachów terrorystycznych, ale to nie znaczyło, że było spokojnie. Hermiona mogła się tylko domyślać, że jej ojciec będzie musiał dobrze wyjaśnić przyjacielowi o co chodzi.
– Już o to się nie martw. Coś wymyślę. Postaram się jakoś spotkać z Jackiem i pogadać. I jak tylko coś będę wiedział, to dam ci znać, dobrze?
Hermiona zerwała się z wysokiego krzesła i rzuciła uściskać ojca. Przytulił ją mocno i nie udało mu się powstrzymać od komentarzy. Zdawał sobie sprawę, że bardzo durnych i niepotrzebnych komentarzy, ale cóż...
– Ale musisz mi obiecać, że będziesz na siebie uważać, dobrze?
– Tato... nie wiem, czy już ci mówiłam, ale jesteś bóstwem!
– Jeszcze nic nie załatwiłem...
– Nieważne! Jak ci się uda, postawię ci pomnik! I jeszcze jedno... Nie mów nic mamie, dobrze? Po co ma się denerwować...
– Jasne, ja mogę denerwować się za nas dwoje...

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik Miodowego Królestwa
22.10.2020 08:27
nowe tematy na forum mnie zaskoczyły

Niezwyciężony mag
22.10.2020 08:15
"Nie ma zgody na dominację, czy wręcz dyktaturę poglądów lewicowo-liberalny
ch, zwłaszcza tych radykalnych w treści, wręcz totalitarnych, które opanowały w szczególności szkoły wyższe" - Czarnek <3

Informacyjna pulchna blondynka
22.10.2020 07:37
Kapelusz

Niezwyciężony mag
21.10.2020 21:40
Trochę paprotników, trochę wiązań jonowych i mogę iść spać

Praktykant w Ministerstwie Magii
21.10.2020 21:22
Ja idę jeszcze jeść, nie pójdę głodna spać. I pewnie jeszcze ze trzy godziny nie pójdę spać.

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59576 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56229 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44549 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43147 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 38342 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37194 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36433 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33345 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.27