Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Q&A z J&O Phelps

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

O&A z Jamesem i Oliverem Phelpsami przeprowadzone przez serwis Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Evanna Lynch

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Krótka biografia, opis kariery i ciekawostki o filmowej Lunie
>> Czytaj Więcej

Uzupełnij cytaty - Z...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizów zamieszczonych w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Quiz o Tajnych Przej...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.<br />
>> Czytaj Więcej

Quiz - Mniej znani b...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Jak dobrze zapamiętałeś wspomnianych bohaterów w serii?<br /> Tłumaczenie quizu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

RowlingIsCancelled. ...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Luźne przemyślenia na temat ostatniej aktywności Rowling na Twitterze i jej transfobicznych tweetów.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Złośliwość rzec...

Tytuł: Złośliwość rzeczy niepotrzebnych
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikafleja

to moje pierwsze takie dziwne coś
>> Czytaj Więcej

[NZ]Prolog - Ciemne...

Tytuł: Prolog - Ciemne chmury
Seria: Inne dziedziny magii
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Prolog akcji. Dzieje się miesiąc przed rozpoczęciem właściwej akcji.
>> Czytaj Więcej

Lacock

Tytuł: Lacock
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Praca na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fan Fiction, która zawiera w sobie krótką przygodę Lockhart...
>> Czytaj Więcej

Kot007 przeprow...

Tytuł: Kot007 przeprowadza obserwację.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Praca wysłana na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fanfickowej.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Zapomniane Wątk...

Tytuł: Zapomniane Wątki - Rose I
Seria: Zapomniane wątki
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Krótki wstęp do przygód Rose.
>> Czytaj Więcej

Tylko trochę po...

Tytuł: Tylko trochę poświęcenia
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Praca finałowa na WWFF, bez edycji, oryginał konkursowy. Znowu. Kto wie ten wie.
>> Czytaj Więcej

Dajcie mi spać

Tytuł: Dajcie mi spać
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Praca finałowa Wielkiej Wojny Fan Fiction, z lekkimi poprawkami
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 2 osoby
Prefix użytkownikaMikasa (Pracownik Miodowego Królestwa )
Prefix użytkownikakutowskaaa (Mugol)
Łącznie na portalu jest
45,583 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,081
Dodanych newsów: 10,322
Zdjęć w galerii: 21,367
Tematów na forum: 3,778
Postów na forum: 317,020
Komentarzy do materiałów: 221,054
Rozdanych pochwał: 3,261
Wlepionych ostrzeżeń: 4,158
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 430
uczniów: 3498
Hufflepuff
Punktów: 306
uczniów: 3477
Ravenclaw
Punktów: 797
uczniów: 4198
Slytherin
Punktów: 195
uczniów: 3642

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
19% [63 głosy]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
12% [40 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
22% [74 głosy]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
7% [23 głosy]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
5% [16 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
9% [28 głosów]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
3% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
23% [76 głosów]

Ogółem głosów: 329
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
RavenclawNastya Lantsov ostatnio widziano 25.09.2020 o godzinie 21:12 w Wielka Sala
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 25.09.2020 o godzinie 20:31 w Wielka Sala
RavenclawNastya Lantsov ostatnio widziano 25.09.2020 o godzinie 20:05 w Wielka Sala
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 25.09.2020 o godzinie 19:54 w Wielka Sala
RavenclawNastya Lantsov ostatnio widziano 25.09.2020 o godzinie 19:39 w Wielka Sala
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 25.09.2020 o godzinie 19:33 w Wielka Sala
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 99398 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 17
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
– Powinien ci się spodobać pomysł, że to pewnie ostatnie dni naszego przyjaciela poza Azkabanem. Ale tym razem będzie oglądał cele od środka.
Hermiona otrząsnęła się i spojrzała przytomniej.
– Jak to „ostatnie dni”? Czy...
– Wczoraj popołudniu przedyskutowaliśmy całą sprawę z profesor McGonagall, profesorem Dumbledore'em, Dilys i Everardem. Szkoda, że nie mogłaś w tym spotkaniu uczestniczyć. W poniedziałek będziemy mieli próbki eliksiru antykoncepcyjnego i może tego wywołującego aborcje, o którym kiedyś mówili. To są niepodważalne dowody, z którymi pójdziemy do Kingsleya Shacklebolta. Zażądamy przebadania kobiet znajdujących się w Azkabanie. Zapewne wymazali im pamięć, ale wystarczy badanie, które wykaże trwałe uszkodzenia organów wewnętrznych. Moglibyśmy też przywrócić im wspomnienia, żeby pokazać co Smith i reszta z nimi robili, ale chyba dla dobra tych kobiet lepiej tego nie robić – aż nim wstrząsnęło. Dziewczyną też. – W ten sposób Shacklebolt będzie mógł postawić ich w stan oskarżenia. A w czasie procesu wyjdą na jaw i inne sprawy. Tak jak Rathlin Island czy powody zmian na różnych stanowiskach, Priori Inkantantum pokaże, że Smith rzucił Imperiusa na Naczelnego Uzdrowiciela...
Hermiona westchnęła.
– Myśli pan, że dopuszczą nagrania z... pluskwy?
Snape pokręcił głową.
– Nie sądzę. Nikt nie wie, co to jest. Trudno więc uznać to jako dowód. To tak, jakbyś w mugolskim świecie chciała posłużyć się Legilimencją czy czyimiś wspomnieniami. Ale to nie ma znaczenia. Będziemy mogli złożyć zeznania, a dowody je uwiarygodnią.
– Wspaniale. Nie będziemy musieli się już narażać, nic nam nie będzie grozić. Nam, wszystkim kobietom i czarodziejom mugolskiego pochodzenia.
Snape pokiwał głową, otarł usta i sięgnął po szklankę z wodą.
– Zanim zaczniesz się cieszyć, sądzę, że lepiej będzie jak ci wyjaśnię jaki, jest plan na poniedziałek. Bo przecież po to mnie tu ściągnęłaś, prawda? – zapytał lekko kpiącym głosem.
– No cóż, przy okazji chciałam się dowiedzieć więcej o wizycie Smitha – uśmiechnęła się. – Więc jak wygląda plan naszej ostatniej akcji?
– Bardzo prosty. Portrety podsłuchały, że Norris kazał Watkinsowi przyjść do niego w poniedziałek o dwudziestej. Nie wiem, czy do siebie do domu, czy do biura, bo rozmawiali trochę lakonicznie, ale to nie ważne. Morgana przekazała nam zaklęcie, którym Watkins zabezpiecza laboratorium w Św. Mungu. Protego officium – Snape prychnął szyderczo. – Niezbyt się wysilił... Jego laboratorium jest zaraz koło magazynu, do którego dostarczam eliksiry o które mnie czasem proszą Uzdrowiciele.
– To dopiero ślepe szczęście!
– Nie koniecznie. Pamiętaj, że zarówno do warzenia jak i przechowywania eliksirów potrzeba odpowiednich warunków. Odpowiednie naświetlenie, temperatura, doprowadzanie powietrza i odizolowanie od spokojniejszych części budynku... Właśnie dlatego sala eliksirów jest w lochach. Poza tym w normalnej sytuacji Watkins nie warzyłby żadnych... podejrzanych eliksirów. Tak więc w czasie, kiedy Watkins będzie u Norrisa, my możemy spokojnie wejść do jego laboratorium. Znam zewnętrzną drogę, z której często korzystam, żeby nie chodzić z flakonikami i butelkami po Oddziałach, gdzie plącze się pełno pacjentów.
– Ale my spotkamy się na mieście dopiero o ósmej. Może powinniśmy przyjść tam wcześniej – zaoponowała Hermiona i nagle sobie przypomniała. – Acha, już rozumiem! Watkins zawsze się spóźnia, więc lepiej nie być za wcześnie, żeby na niego nie wpaść, tak?
Snape potaknął i mówił dalej.
– Do laboratorium i magazynu prowadzi bardzo długi korytarz. Kończy się dużymi drzwiami, za którymi jest niewielki hol i przejścia do laboratorium i do magazynu. Ty staniesz na jednym końcu pod peleryną niewidką i będziesz patrzeć, czy nikt nie idzie. Nie powinien, ale zawsze lepiej się ubezpieczyć. Ja wejdę do laboratorium Watkinsa. W razie czego ostrzeżesz mnie i będę miał czas przejść do magazynu, w którym mam prawo bywać, więc nikt się nie będzie dziwił, jeśli mnie tam znajdzie.
– Nie mogę jakoś panu pomoc...? – rola strażnika nie przypadła Hermionie do gustu.
– Nie – uciął i widząc, że zamierza protestować, dodał. – Przestań. Mi wystarczy rzut oka, żebym poznał każdy eliksir. Nawet jeśli to jest coś nowego, po zachowaniu płynu, kolorze czy zapachu mogę poznać co to jest. Przeszukam laboratorium sam równie szybko co z twoją pomocą. Śmiem twierdzić, że nawet szybciej. Za to będę czuł się o wiele bezpieczniej wiedząc, że ostrzeżesz mnie na czas. To najlepsze co możesz zrobić.
Dziewczyna skinęła głową.
– Skąd będziemy wiedzieć czy Watkins nie zaniósł czegoś na Oddział Kobiecy?
– Morgana cały czas obserwuje dostawy. W razie gdyby coś zostało tam przeniesione, da nam znać. Mam prawo pojawić się również i tam, więc jeśli będzie trzeba, po prostu pójdę i je zabiorę.
Hermiona zawahała się lekko.
– Nie będzie dziwne, że tak przez przypadek pan się tam znalazł? A jeśli ci z Oddziału powiadomią Watkinsa o pańskiej wizycie?
– Nie zapominaj, że to koniec. Następnego dnia rano idziemy do Shacklebolta i w południe nasi przyjaciele znajdą się już w areszcie. Nie ma znaczenia, kto, co i komu może powiedzieć.
Chwilę patrzyli na siebie w milczeniu. Wyglądało na to, że faktycznie nadszedł koniec.


Niedziela, 14.06

Perry siedział koło Jacka na tarasie. Popijając piwo przyglądali się, jak wnuczka Jacka bawi się kolorową dmuchaną piłką. Podrzucała ją do góry i próbowała złapać kolor, który wcześniej kazała im wybierać. Znów się jej nie udało. Podbiegła do nich i klepnęła Jacka po nodze.
– Jaki teraz?
– Zielony, kwiatuszku. Ale próbuj pięć razy, dobrze?
Potrząsnęła radośnie główką i odbiegła na środek trawnika.
– I będziemy musieli ich zdrowo przegonić – Jack wrócił do przerwanej chyba po raz setny dyskusji. – Chłopaki muszą być w formie, a nie wylegiwać się na wygodnych pryczach i brać co wieczór gorący prysznic.
– Na pewno im się to przyda. Gdzie ich potem wyślecie? Zobacz, udało się jej!
Kimberly krzyknęła z radości i podbiegła do nich trzymając mocno rączki na zielonych paskach.
– Dziadziusiu! Zobacz! Udało się!
Jack wstał, wyprężył się na baczność i zasalutował jej. Po czym pochylił się i pocałował płową główkę.
– Teraz spróbuj niebieski. Musi się udać, aniołku!
Usiadł, wychylił parę łyków piwa i otarł sumiaste wąsy.
– W tej chwili na ogół Bliski Wschód. Syria, Irak, Iran.. Liban... Wiesz, tam skąd bierze się to całe gówno.
– Myślisz, że kiedyś wreszcie ich się pozbędziemy? – spytał ponuro Perry.
Jack odmachał wesoło dziewczynce i poważniejąc spojrzał na przyjaciela.
– Nie mamy innego wyjścia. Widzisz co się dzieje. Francja, Dania, Belgia... U nas też są, już choćby miesiąc temu w Gartland! Albo oni, albo my!
– Czasem się zastanawiam, czy nie można tych wszystkich sukinsynów zebrać w jakimś jednym miejscu i zrzucić tam atomówki. Tak, żeby nawet mrówka żywa stamtąd nie wyszła!
– Wiem, wiem... czasami mnie też szlag trafia na to wszystko i najchętniej zatłukłbym ich wszystkich własnoręcznie.
Na krótka chwilę zapanowało ponure milczenie, które na szczęście przerwała mała przynosząc piłkę. Położyła ją na ziemi i próbowała poprawiać, żeby się nie staczała, więc Perry pochylił się i zablokował ją małym kamykiem.
– Chcesz cukierka?
– Czekoladowego! Wujku, chcę czekoladowego! – Kimberly zaczęła podskakiwać w miejscu, rozglądając się po stole w poszukiwaniu słodyczy.
– Idź do cioci Helen, ona ma pełno w salonie – pogłaskał ją po główce i mała odbiegła, brykając jak mały konik.
– Jest słodka – powiedział Perry do Jacka. – Masz prawdziwe szczęście, dziadku!
– Twoja Hermiona się nie spieszy do uczynienia cię najszczęśliwszym dziadkiem na ziemi? – Jack dolał sobie piwa i popatrzył na kufel przyjaciela. – A nie, pamiętam! Ona dopiero zaczęła chodzić z jakimś... jak on się nazywa?
– Ronald.
– No i jak, w porządku? Udało ci się podsłuchać tego gałgana?
– Udało, dzięki ci wielkie! Kamień z serca mi spadł, poważnie mówię! Wyszło na to, że chyba mam manię prześladowczą i wszędzie widzę bandytów niegodnych mojej córki – Perry zaczął się leciutko denerwować. W tej chwili stąpał po bardzo kruchym lodzie.
– Wcale ci się nie dziwię! Na twoim miejscu też bym się o nią bał! – roześmiał się Jack. – Ile ona ma lat? Dziewiętnaście?
– We wrześniu skończy dwadzieścia.
– Uważaj na nią. Jak chcesz, to słuchaj dalej od czasu do czasu, byle ostrożnie! Wiesz, żebyś przypadkiem nie usłyszał tego co nie trzeba!
Jack roześmiał się, więc Perry zawtórował mu i postanowił odwrócić uwagę od Hermiony. Ostatnim razem sporo się napocił próbując wyjaśnić jaką szkołę skończyła i co teraz robi.
– Przestań, bo się zawstydzę! Poważnie, to już się wstydzę. Nie dość, że się bezpodstawnie czepiam, to jeszcze podsłuchuję. A teraz ich obgadujemy! Jak te ostatnie świnie.
– A propos świni, wiesz, że ceny wieprzowiny poleciały na łeb, na szyję w krajach arabskich?
Bardzo dobrze, o to chodzi. Zajmij się tym tematem, Jack!
– Nie, czemu?
– Bo Arabom nie wolno jej jeść i od niedawna wprowadzili w niektórych ich okręgach karę śmierci za konsumpcję wieprzowiny.
– Na naszych też?!
– Oczywiście, że nie! Niech by tylko spróbowali! Ale ponieważ ściągnęli tego wcześniej pełno, teraz mięcho jest niemal za darmo, każdy chce się tego pozbyć! Więc chłopaki mają kotlety wieprzowe trzy razy dziennie!
Oboje wybuchnęli śmiechem, a Perry zastanawiał się, jak tu zostać przy temacie.
– Czyli manewry zorganizujesz właśnie tam? Żeby mieć spokój z oprowiantowaniem?
Jack potrząsnął głową, wziął w garść trochę orzeszków i wsypał sobie do ust.
– Nie, bo prócz żarcia muszą też coś pić, a z wodą tam kiepsko.
– No więc gdzie ich będziecie ganiać?
– Nie wiem jeszcze. Choć Sir Nicholas nalega, żeby podać mu już szczegóły. Admirał Briggs z RN (Royal Navy – marynarka wojenna we flocie angielskiej) zaproponował Afrykę Półudniową, Marszałek O’Connell z nim się zgadza, więc pewnie nie chciało mu się szukać...
Jack zawahał się i Perry postanowił podrążyć temat. Byle dalej od Hermiony.
– Ale co, za daleko? Za gorąco?
– Nie, ale wiesz, jak to jest. Tak z zasady na naradzie Połączonego Kolegium Szefów Sztabów British Army musi mieć jakąś porządną propozycję. I wszyscy oczekują jakiejś kontr–propozycji od Sir. Nicolasa. Więc muszę wymyśleć mu coś innego.
Powiał nagły wiatr i załopotał parasolem, ale nie przewrócił go. Przy okazji przyniósł słodkawy zapach kwiatów kwitnących u sąsiadów.
– Czego ci potrzeba? Dużo terenu, spokój, dostęp od morza i z powietrza...? Co jeszcze?
– Żeby mi się tam nie plątali cholerni turyści ani poszukiwacze UFO, nie łaziły żadne pielgrzymki.. żadnych reporterów, nawiedzonych mnichów – pokutników i równocześnie, żeby to nie był koniec świata, gdzie psy dupami szczekają.
– I co, masz coś? – zachichotał Perry.
– Sęk w tym, że nie. Nawet nie zacząłem szukać...
– To ja mam dla ciebie pomysł... Może ci się odwdzięczę za pluskwę...
Jack spojrzał na przyjaciela z nagłym zainteresowaniem.
– Dawaj.... gdzie?
– Rathlin Island. Wyspa w Irlandii Północnej. Praktycznie bezludna. Masz tam dostęp od strony morza, o ile pamiętam to najbliższy większy port masz w Belfascie. Klifów tam od cholery, więc statki omijają wyspę z daleka. Nie ma nic do zwiedzania prócz zamku, który kiedyś chciał pokazać mi ojciec. Właśnie dlatego tam trafiliśmy. Masz też dostęp z powietrza, bo dalej od klifów rozciąga się niezły płaskowyż.
– Duża jest?
– Spora. Spokojnie wpakujesz na nią Royal Navy, Marines, British Army, RAF i AAC.
Jack wyglądał, jakby ogłosili Boże Narodzenie.
– Rathlin Island... Chłopie, jeśli to wypali, stawiam ci piwo do końca życia!
Perry poczuł się z siebie dumny. Och jakie on ma genialne pomysły...!

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik Miodowego Królestwa
25.09.2020 22:15
netflix promuje pedofilię, więc nie, podziękuję za Netflixa

Najlepszy wśród szkolonych
25.09.2020 21:57
Płacz numer dwa

Fajny film, polecam na Netflix :)

Najlepszy wśród szkolonych
25.09.2020 21:54
Nie haha Pies, który wrócił do domu.

Pracownik Miodowego Królestwa
25.09.2020 21:47
oglądasz Greya?

Najlepszy wśród szkolonych
25.09.2020 21:46
Płacz numer jeden zaliczony. A to dopiero połowa filmu

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59574 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56177 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44449 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43141 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 38320 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37188 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36429 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33345 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.35