Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer stworzyli: Sam Quest, Takoizu, Krnabrny, CoSieDzieje, Angelina Johnson, Aneta02, monciakund...
>> Czytaj Więcej

Pojedynki czarodziejów

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaania potter

O sposobie rozwiązywania sporów w świecie czarodziejów
>> Czytaj Więcej

Która wiedźma? - tes...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Test zamieszczony na Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Życie i kłamstwa Alb...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaania potter

Powstanie biografii Albusa Dumbledore'a napisanej przez Ritę Skeeter
>> Czytaj Więcej

Miecz Godryka Gryffi...

Kategoria: Magiczne przedmioty
Autor: Prefix użytkownikaania potter

Kilka słów o tajemniczym mieczu legendy Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

Buchorożec

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Buchorożec to jedno z magicznych stworzeń znanych głównie z filmu "Fantastyczne Zwierzęta i jak j...
>> Czytaj Więcej

14 lat HPnet!

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaRebecca Conran

Raport z najgorętszych urodzin w roku
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Precedens

Tytuł: Precedens
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaLegere_Libris

Fandom: Harry Potter<br /> Postacie: Tiara Przydziału, Godryk Gryffindor, Helga Hufflepuf, Rowen...
>> Czytaj Więcej

Mój całkiem wła...

Tytuł: Mój całkiem własny dziadek
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaLegere_Libris

Fandom: Harry Potter Postacie: Albus Severus Potter, Harry Potter, Severus Snape Gatunek: Minia...
>> Czytaj Więcej

Zdjęcia

Tytuł: Zdjęcia
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaLegere_Libris

Fandom: Harry Potter Postacie: Harry Potter, Petunia Dursley Gatunek: Obyczajowe/miniaturka
>> Czytaj Więcej

Trochę odwagi

Tytuł: Trochę odwagi
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaLegere_Libris

Fandom: Harry Potter Pairing/postacie: Nuna, Luna Lovegood i Neville Longbottom Rodzaj: miniatu...
>> Czytaj Więcej

Czy pozostała c...

Tytuł: Czy pozostała choć nadzieja?
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Stłamszony nienawiścią i strachem Hogwart. Niepewność i panika ogarniająca mieszkańców zamku nie ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Ostatnia Wiecze...

Tytuł: Ostatnia Wieczerza Hovertów
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Ostatni wieczór szanowanej rodziny Hovertów. I nie tylko ich.
>> Czytaj Więcej

Ku chwale!

Tytuł: Ku chwale!
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Ku chwale najpotężniejszego z domów oczywiście :D
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
44,641 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,065
Dodanych newsów: 10,167
Zdjęć w galerii: 21,326
Tematów na forum: 3,740
Postów na forum: 315,101
Komentarzy do materiałów: 220,382
Rozdanych pochwał: 3,242
Wlepionych ostrzeżeń: 4,152
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 610
uczniów: 3348
Hufflepuff
Punktów: 829
uczniów: 3309
Ravenclaw
Punktów: 609
uczniów: 4036
Slytherin
Punktów: -5
uczniów: 3409

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
13% [19 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
8% [12 głosy]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
19% [27 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
9% [13 głosy]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
6% [9 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
10% [14 głosy]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
5% [7 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
30% [44 głosy]

Ogółem głosów: 145
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Valerie Adams ostatnio widziano 28.05.2020 o godzinie 17:08 w Sala Numerologii
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 27.05.2020 o godzinie 01:41 w Sowiarnia
Personel Pomona Sprout ostatnio widziano 25.05.2020 o godzinie 19:50 w Sowiarnia
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 24.05.2020 o godzinie 22:37 w Sowiarnia
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 24.05.2020 o godzinie 16:39 w Klasa Starożytnych Run
Personel Pomona Sprout ostatnio widziano 23.05.2020 o godzinie 22:35 w Sowiarnia
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 87916 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 2
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
– Zawarliśmy Rytuał Magicznej Wspólnoty – wyjaśnił Snape. – Mamy dwustronny magiczny pergamin, więc możemy ze sobą rozmawiać bez obawy, że ktoś zwróci na to uwagę. Spotykać możemy się tylko i wyłącznie w mugolskim świecie, więc zrobiłem listę różnych miejsc w Londynie, do których oboje możemy się w miarę łatwo dostać, choć nigdy nie bezpośrednio. Zawsze używamy mugolskiego transportu.
Dumbledore uniósł ze zdumienia brwi. Minerwa nie mogła go za to winić, ona sama też była nie mniej zaskoczona.
– A propos... – przypomniało się Hermionie. – Czy ktoś z państwa zna Charlesa Patil? Dziadka Padmy i Parwati?
– Oczywiście, że znam – odparła Minerwa. – Czemu pytasz?
– Ponieważ on też pracuje w Ministerstwie. Zajmuje się świstoklikami. Gdybyśmy mieli jakiś... to mogłoby nam bardzo pomóc. Ale nie wiem, czy możemy mu ufać...
– Możesz, moja droga. Charles Patil to pan starej daty, bardzo prawy i honorowy i mający bardzo surowy kodeks zasad moralych. Nigdy nie złamie danego słowa i nigdy nie odmówi pomocy tym, którzy jej potrzebują, jeśli tylko reprezentują te same wartości, co on. Można powiedzieć, że dla was zrobiłby wszystko.
Zauważyła, że Snape drgnął lekko.
– Pozostaje jeszcze Imperius. Mogą zawsze rzucić na niego Niewybaczalne i wtedy nas zdradzi...
– Panie profesorze, być może o tym nie powiedziałam, ale on niedługo odchodzi z pracy na emeryturę. Więc może mógłby w ostatniej chwili nam pomóc, tuż przed odejściem? Wtedy ryzyko jest o wiele mniejsze. A jeśli mógłby nam załatwić jakiś nielicencjonowany świstoklik...
– Spróbuję się jakoś z nim skontaktować.
– Pozwól mi się tym zająć, Severusie. Wisi u nich portret Felixa Summerbee, poproszę, żeby z nim porozmawiał – zaofiarował się Dumbledore.
– I niech skontaktuje się ze mną... – powiedziała prędko Hermiona. – Może choćby wysłać mi wiadomość samolocikiem. Nie mogą przecież kontrolować WSZYSTKICH wiadomości, które wysyłamy! Poza tym w przyszłym tygodniu będzie latać z dziesięć razy więcej przesyłek...
– Skąd wiesz? – spytał Snape.
– Bo pod koniec przyszłego tygodnia jest kwartalny konkurs na najlepszego pracownika. W poniedziałek czy wtorek ukarze się quizz, na który trzeba odpowiedzieć i w piątek będzie losowanie. Żebyście wiedzieli, co się wtedy dzieje... – pokręciła głową. Do tej pory wprawiało ją w zdumienie, że dorośli ludzie mogą zachowywać się zupełnie jak małe dzieci. – Do tego większość przesyłek jest albo pisana magicznym atramentem, albo szyfrowana, żeby w razie przechwycenia nikt nie mógł odczytać odpowiedzi. Niech pan Patil napisze do mnie używając magicznego atramentu.
Dumbledore spojrzał na Ewerarda na portrecie na drugiej ścianie.
– Bardzo dobrze, panno Granger, zajmę się tym, bo wy, zdaje się, macie inne zmartwienia na głowie. Severusie, co z tym wspomnieniem o tobie?
Minerwa podniosła głowę z nadzieją w oczach. Kiedy Severus mówił o sobie, z całkowitym spokojem na twarzy, była wściekła. Znowu chcą mu to zrobić! Znowu niszczą mu życie! Czy ten człowiek nie wycierpiał już wystarczająco dużo?! Ku swojemu zdumieniu zobaczyła teraz, że spojrzał na Hermionę z wyrazem uznania i ... jeszcze czegoś w oczach.
– Panna Granger zaproponowała podmienić fiolki i na tą z fałszywym wspomnieniem rzucić zaklęcie tłuczące. W ten sposób Smith, który ma wspomnienie, będzie przekonany, że to on ją stłukł i nikt nie będzie podejrzewał, że ich obserwujemy.
– Kiedy to zrobimy? – zapytała Hermiona, licząc na to, że zarówno profesor McGonagall jak i Dumbledore pomogą jej w razie czego wyperswadować mu, że to ma być zrobione TERAZ.
– W niedzielę. Na wtorek zapowiedział swoją wizytę Jimm Douglas, mogę się tylko domyślać, że przyjdzie z nim Smith i poprosi mnie o krótką, prywatną rozmowę – odparł ironicznie Snape. – Gdyby w niedzielę się nie udało, w poniedziałek możemy...
– Zrobimy to w niedzielę. Nie wyjdę stamtąd dopóki nie znajdziemy tego wspomnienia i osobiście go nie podmienię – przerwała mu bezpardonowo. – Nie chcę słyszeć o żadnym poniedziałku.
Minerwa spojrzała niemal zszokowana na swoją gryfonkę; już dawno nikt nie odważył się na coś takiego. Ale Hermiona bez obaw patrzała na Severusa, ten zaś tylko zmrużył oczy wyraźnie zły, ale nic nie powiedział. Doszła do wniosku, że musiała kryć się za tym jakaś grubsza historia.
Dumbledore udał, że nic nie zauważył, choć też bardzo go to zaskoczyło.
– Zgodziłbym się z panną Granger. Nie mogą mieć nic na ciebie, Severusie.
– Zrozumiałem, Dumbledore – odwarknął ten, zaczynając tracić cierpliwość.
– I bardzo mnie to cieszy. Druga sprawa, co z tymi eliksirami? Nie można dopuścić, żeby zaczęli je podawać kobietom.
– Profesor Snape miał genialny pomysł, żeby podmienić eliksir i na jego miejsce dać jakiś inny, który nie powoduje żadnych reakcji. Ale będziemy musieli to robić regularnie, bo ich eliksir jest zdatny do użytku tylko parę dni. Zapewne będą go warzyć często, żeby dostarczać nowe fiolki na Oddział Kobiecy. Nie mamy jednak pojęcia, od kiedy zaczną i jak często będą to robić... – dziewczyna pomyślała, że komplement trochę złagodzi jej poprzednie grubiaństwo. Snape tylko rzucił jej protekcjonalne spojrzenie, ale nie skomentował jej słów w żaden sposób. Zwróciła się więc do Dilys. – Pani Derwent, do tego również będziemy potrzebować pani pomocy. Trzeba będzie jakoś sprawdzić co się dzieje w Św. Mungu...
– Panno Granger, może pani na mnie liczyć – odparła z zaciętym wyrazem twarzy Dilys. – Jutro będziecie mieli już pierwsze nowiny, to mogę wam obiecać.
Na chwilę zaległa cisza. Temat wydawał się być wyczerpany. W końcu odezwała się profesor McGonagall.
– Swoją drogą to niesamowite, że tak niewielka grupka ludzi może uznać, że mają prawo narzucić swoje przekonania całej społeczności czarodziejskiej... Przecież to jakiś absurd!
– Oni uważają, że właśnie oni mają rację i to cała reszta świata idzie nie w nogę – ponuro odparła Hermiona.
Snape zupełnie mimo woli pomyślał, że coraz bardziej podobają mu się jej wyrażenia i komentarze.
– Proponuję skończyć na dziś. Panna Granger wybiera się jutro wcześnie rano do Paryża, lepiej, żeby się choć trochę przespała przed podróżą. Reszta weekendu też nie będzie lekka.
– Domyślam się, że nie w celach turystycznych? – spytał Dumbledore.
Do Hermiony dotarło, że jest już prawie dziewiąta wieczorem. A ona musiała się jeszcze spakować!
– Wyjaśnię ci wszystko później, Albusie.
Dziewczyna podniosła się i zaczęła żegnać, zaczynając od ukłonu portretom. Profesor McGonagall przytuliła ją lekko do siebie. Na koniec podeszła do Snape’a, który uścisnął mocno jej rękę i przytrzymał chwilę.
– Daj znać, co załatwiłaś. Uważaj na siebie. I w razie problemów pisz.
– Oczywiście, panie profesorze.
– Dobranoc, panno Granger – powiedział już normalnym głosem i zaczął zdejmować tymczasowo osłony.
Hermiona uśmiechnęła się lekko i podeszła do kominka. Tym razem miała prawo wrócić do siebie przez Sieć Fiuu.


Alarm włączył się za pięć czwarta. Hermiona wyłączyła go natychmiast i jeszcze chwilę leżała w łóżku. Barbarzyńska godzina. Kto wymyślił wstawanie rano. Facet naprawdę musiał się nudzić...
Po szybkim prysznicu i śniadaniu zebrała się, zmniejszyła spakowaną wczoraj niewielką torbę z ubraniami, butami na zmianę i kosmetykami i książkę od Harry’ego i włożyła ją do kieszeni mugolskiego lekkiego płaszczyka. Parę minut później zadzwonił domofon – jej ojciec czekał już na nią na dole, żeby zawieźć ją do Dover, na dworzec kolejowy.
Na miejsce dojechali bez przeszkód i chwilę błądzili starając się znaleźć wjazd na parking, który służył do podwożenia pod budynek pasażerów. W teorii był to parking „minutowy”, w praktyce, szczególnie w sobotę rano, stało tam tyle samochodów, że już sam przejazd między kręcącymi się kierowcami, pasażerami i ich walizkami zajmował więcej niż pięć minut.
– Cyrk na kółkach – mruknął pod nosem Perry. – „Welcome – Bienvenue”, wszystko pięknie, strzałki są, ale tyle ich, że nie wiem, którędy jechać...
W końcu udało mu się podjechać pod samo wejście.
– Bądź ostrożna, kochanie!
– Będę, tato. Nie martw się! – dziewczyna pocałowała go w policzek i wysiadła z auta.
– Jakby co, to znasz adres ciotki Dominique?
– Rue Lecourbe w XV dzielnicy, ale jak zwykle nie pamiętam numeru. Ale wiem gdzie to jest, nie przejmuj się, dam sobie radę!
Ktoś za nimi zaczął trąbić. Perry z trudem opanował chęć wychylenia się przez okno i powiedzenia temu tam, co o nim myśli, ale Hermiona zatrzasnęła drzwi, pomachała ręką i weszła przez rozsuwane drzwi do Holu Głównego.
Na wielkiej tablicy sprawdziła godzinę i rozkład pociągów.

8:05
Shuttle / Navette
U – 8.30
First call / premier appel – in / dans 15 min.
Second call / deuxieme appel – in / dans 25 min.
A – 8.50
First call / premier appel – in / dans 45 min.
Second call / deuxieme appel – in / dans 55 min.

Miała jeszcze czas kupić bilet na pociąg o 8.20. Czekając, aż będzie podstawiony usiadła na ławce przyglądając się ludziom chodzącym po dworcu i zastanawiając się czy może kiedyś będzie i tu peron 9 i ¾, z którego będą odchodziły czarodziejskie pociągi do Beauxbatons.
Na ekranie koło niej pojawiały się na zmianę informacje po angielsku i francusku o zachowaniu biletu do kontroli, reklamówkach linii EuroStar i życzeniach miłej podróży. Dookoła chodzili ludzie ciągnąc na kółkach większe i mniejsze walizki, nosząc torby i plecaki i Hermiona zupełnie się od nich nie różniła. Nie sądziła, żeby ktoś ją śledził – właśnie dlatego prosiła swojego ojca o zawiezienie jej do Dover, ale wśród tylu ludzi nie byłaby nawet w stanie tego zauważyć.
W pociągu zajęła miejsce przy oknie, twarzą w kierunku jazdy. Zasnęła prawie natychmiast jak ruszył – miała jeszcze tylko czas zobaczyć, że przejeżdżają przez most kolejowy. Zbudziła się dopiero, kiedy pociąg zatrzymał się godzinę później w Calais.
Teraz najważniejsze było znalezienie miejsca, z którego mogła się aportować na Place de la Bastille. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Wszędzie było pełno ludzi. Przed damską toaletą stała kolejka. Do windy ciągle pchali się ludzie z wózkami bagażowymi, dziecięcymi, walizkami, psami i dziećmi. Niewielki korytarz prowadzący do biura bagażu zagubionego był zapchany zdenerwowanymi podróżnymi.
Cholera, ci ludzie naprawdę nie mają nic lepszego do roboty, tylko łazić po dworcu kolejowym?!
Zdesperowana Hermiona zjechała na parking podziemny i tu wreszcie miała trochę szczęścia. Zaraz za wyjściem z holu z windami część parkingu była zagrodzona plastykowymi płachtami z napisem „Zamknięte z powodu remontu”. Mocno pachniało farbą. Rozejrzała się, w jej przekonaniu – dyskretnie, na boki i wśliznęła się tam. Zacisnęła oczy myśląc o celu i wymawiając równocześnie specjalne zaklęcie obróciła się w miejscu i zniknęła z głośnym pyknięciem.
Parę stóp za nią szło trzech uzbrojonych żołnierzy z odbezpieczonymi karabinami. Przy panującym we Francji stanie bezpieczeństwa nie było to nic dziwnego. Popatrzyli po sobie i jeden z nich, w randze Caporal, skinął głową najmłodszemu z nich, w randze Lieutnant.
– Régis, idź i sprawdź!
Młody chłopak podszedł szybko, odsunął na bok plastykowe płachty i rozejrzał się po niewielkiej przestrzeni. Zastawiona była rusztowaniami, na ziemi stała sprężarka powietrza służąca do rozpylania farby pod ciśnieniem. Pod ścianą zobaczył jakieś szmaty, wiadra, parę pustych butelek, ale dziewczyny nie było.
– Caporal chef... nie ma jej – powiedział, kiedy jego towarzysze podeszli do niego.
– Jak to „nie ma”. Przecież weszła parę sekund temu...!
– Nie wiem jak, ale nie ma jej tu...
Caporal odsunął kolbą karabinu plastyk i zajrzał do środka. Faktycznie, było pusto i absolutnie nie było jak się tam schować. W myślach zgodził się z młodszym kolegą, ale wolał nic nie mówić, żeby nie wyjść na kretyna. Jak ktoś ma wychodzić, to niech już nie wypada na niego.
– Jak może nie być!? Przecież nie wyparowała! – zdenerwował się Caporal chef.
– Cholera, znikła... jakoś... – odparł bezradnie Lieutnant.
– Il n’a pas de lumiere sur tous les étages – zaśmiał się złośliwie Caporal. (w dosłownym tłumaczeniu : „światła mu się nie palą na wszystkich piętrach”. Francuski odpowiednik naszego „brakuje mu piętej klepki”)
Niezależnie od ilości świateł, wyglądało na to, że dziewczyna faktycznie znikła…

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik Miodowego Królestwa
29.05.2020 14:21
Aneta02, absurdalne

Kandydat na aurora
29.05.2020 14:20
Mam nadzieję
Co najlepsze, piszemy w ośmioosobowych grupach więc nie ma jak się nawet zarazić
Trochę mnie to bawi xD

Pracownik Miodowego Królestwa
29.05.2020 14:13
Aneta02, wszyscy będą ściągać z nosa i nikt nie będzie na to zwracał uwagi

jak zawsze

Kandydat na aurora
29.05.2020 14:12
Wytrzymanie w gorącej sali bez tlenu niemalże, końcem czerwca w maseczkach i możliwe przyłbicach przy komputerze przez trzy godziny... No już to widzę

Pracownik Miodowego Królestwa
29.05.2020 14:10
Aneta02, nie doszukuj się w tym logiki, proszę :D

tak samo jak w restauracji z kolegą przez pleksi, ale na weselu już spoko :D

ograniczenia dla samej sztuki, bez sensu

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59269 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 55671 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 43929 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41953 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 36436 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36298 punktów.

7) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 33514 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32981 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30766 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.66