Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Harry Potter i Więzi...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Zapraszam Was na moją prywatną listę 10 powodów, dla których "Więzień Azkabanu" jest najlepszą ek...
>> Czytaj Więcej

Lista przyborów szko...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Artykuł jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego na pottermore.
>> Czytaj Więcej

Istoty

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł na temat istot - jednej z trzech grup magicznych stworzeń
>> Czytaj Więcej

Śmierciotula

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł zawiera informacje o śmierciotulach - jednych z najgroźniejszych stworzeń w czarodziejski...
>> Czytaj Więcej

Baśnie Barda Beedle'a

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wszystko, co musisz wiedzieć o Baśniach Barda Beedle'a. Tłumaczenie z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Chris Rankin

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Aktor znany z roli Percy'ego Weasleya
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Przek...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Streszczenie dwóch pierwszych aktów książki - scenariusza "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" opub...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 3 - Cz...

Tytuł: Rozdział 3 - Czwarta władza.
Seria: Opowieści z Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Dlaczego wiadomość o czarach Rachel przyniosła jej taki rozgłos?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 2 - He...

Tytuł: Rozdział 2 - Hermiona Granger i Prorok Codzienny
Seria: Opowieści z Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Okazuje się, że jedna z bliskich osób Rachel wpakowała ją w kłopoty.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 1 - Ci...

Tytuł: Rozdział 1 - Cisza nocna
Seria: Opowieści z Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Początek przygód Rachel. Potraktujcie to jak rozdział wstępny czy coś.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział II

Tytuł: Rozdział II
Seria: Niewolnik własnych myśli
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Allie decyduje się na ucieczkę od narzeczonego. Gdzie poprowadzi ją ścieżka?
>> Czytaj Więcej

To ma sens

Tytuł: To ma sens
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Naprawdę ma. Uwierzcie mi!
>> Czytaj Więcej

Amicitia

Tytuł: Amicitia
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

O przyjaźni Rona i Harry'ego
>> Czytaj Więcej

Czy pozostała c...

Tytuł: Czy pozostała choć nadzieja?
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Stłamszony nienawiścią i strachem Hogwart. Niepewność i panika ogarniająca mieszkańców zamku nie ...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikaRoksolana Delakur (Sprzedawca prac domowych)
Prefix użytkownikaKrnabrny (Pracownik departamentu)
Prefix użytkownikaShanti Black (Pracownik Izby Przyjęć)
Łącznie na portalu jest
44,874 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,073
Dodanych newsów: 10,220
Zdjęć w galerii: 21,329
Tematów na forum: 3,754
Postów na forum: 316,302
Komentarzy do materiałów: 220,659
Rozdanych pochwał: 3,248
Wlepionych ostrzeżeń: 4,156
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 2169
uczniów: 3395
Hufflepuff
Punktów: 1591
uczniów: 3347
Ravenclaw
Punktów: 1233
uczniów: 4077
Slytherin
Punktów: 65
uczniów: 3466

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
18% [38 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
9% [20 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
19% [40 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
8% [17 głosów]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
5% [11 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
9% [20 głosów]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
4% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
27% [58 głosów]

Ogółem głosów: 213
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 13.07.2020 o godzinie 09:53 w Walia
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 13.07.2020 o godzinie 04:04 w Lodziarnia Floriana Fortescue
SlytherinDidi Roy ostatnio widziano 12.07.2020 o godzinie 22:46 w Lodziarnia Floriana Fortescue
RavenclawRuby Anderson ostatnio widziano 12.07.2020 o godzinie 22:11 w Walia
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 12.07.2020 o godzinie 21:47 w Walia
RavenclawRuby Anderson ostatnio widziano 12.07.2020 o godzinie 21:30 w Walia
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 92544 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział II - 27
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Severus odstawił na bok swój kociołek i podszedł do Hermiony.
– Czy tak, czy inaczej, zdjęciem ostatniej warstwy zająłbym się osobiście. Jest tak cienka, że to będzie bardzo skomplikowane – powiedział łagodnie. – To jest właśnie esencja z korzenia Cimicifugi. Do normalnego eliksiru nie dodajemy esencji tylko zwykłe sproszkowane korzenie, więc ta warstwa jest o wiele grubsza, o błękitnym kolorze. Eliksir antykoncepcyjny to właśnie jeden z tych eliksirów, które może uwarzyć tylko ktoś o dużym doświadczeniu, bo doza korzeni zależy od ich pochodzenia.
– Dlaczego? – spytała Hermiona. Była zmęczona, ale swoją drogą zafascynowana, może nie samym tematem jako takim, ale rozmową z nim i słuchaniem jego wyjaśnień.
– Siła tego eliksiru zależy właśnie od tego składnika. Cimicifuga to roślina, która rośnie w terenach górskich. Im trudniej o wodę, tym dłuższe i grubsze ma korzenie. Tak więc to, co rośnie u nas, nie ma praktycznie żadnej mocy, można powiedzieć, że w Anglii to roślina ozdobna. Natomiast Cimicifuga rosnąca w Ameryce Południowej jest idealna. Korzenie są o wiele grubsze, nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz, a właśnie miąsz korzenia jest tym, co nas interesuje. Właśnie dlatego Watkins czekał na dostawę Cimicifugi z Ameryki Południowej.
– Acha, czyli im więcej jest miąszu w proszku, który dodajemy do eliksiru, tym mniej należy go dodać, tak?
Severus skinął głową.
– Dokładnie. Mistrz Eliksirów poznaje po kolorze i gęstości eliksiru ile proszku należy wsypać.
– Co Watkins zrobił z tym tutaj?
– To właśnie będę musiał zbadać. Szukając w jego laboratorium zorientowałem się, że specjalnością Watkinsa są wszelkiego rodzaju wzmocnione eliksiry czy maści. W tym wypadku już teraz mogę ci powiedzieć, że udało mu się zrobić niezwykle silną esencję. Jeden z tych poprzednich składników z pewnością służy do zmiany smaku na o wiele mniej cierpki. Bez niego eliksir pewnie by popażył i wygarbował język i całe podniebienie osoby, która by się go napiła.
Hemiona już otworzyła usta, żeby zapytać, jak dokładnie działa ten eliksir, gdy raptem zdała sobie sprawę, że temat jest... trochę delikatny. Domyśliła się tylko, że musi oddziaływać bezpośrednio na jakieś kobiece organy rozrodcze, zapewne powodując nieodwracalne zmiany. Potrząsnęła więc tylko głową.
Severus sięgnął po szeroką łyżkę, przechylił trochę zlewkę i zaczął zbierać bez mała granatową warstewkę. Pewnymi, płynnymi ruchami dłoni muskał łyżką powierzchnię, ani razu nie zanurzając jej za głęboko. Potem przelewał ją do roztworu podtrzymującego. Na koniec zebrał resztę pipetą, manewrując nią z tą samą gracją i elegancją, którą posługiwał się sztućcami przy jedzeniu. Mimo tego, że miał w tym dużą wprawę, zdjęcie tej jednej cieniutkiej warstewki zajęło mu prawie pół godziny. Na koniec przelał pozostałą warstwę do ostatniej zlewki z roztworem podtrzymującym i odstawił wszystko na bok.
Obrócił się do Hermiony, która siedziała wyprostowana i patrzyła na niego jak urzeczona.
– Merlinie, kiedy ty to robisz, ma się wrażenie, że to najłatwiejsza rzecz pod słońcem. Ale ja jestem taka... nieporadna...
– Nie jesteś nieporadna, za to czasami głupiutka, wiesz? – uśmiechnął się łagodnie.
W tym, co powiedział, nie doszukała się krytyki, tylko coś na kształt życzliwego żartu.
– Jak na początkującą poszło ci... całkiem dobrze – dodał. – A teraz połóż się na fotelu i zdrzemnij trochę. Zamówię jakiś obiad.
Tym razem Hermiona zdecydowała się posłuchać. Jego łagodne, precyzyjne gesty uspokoiły ją, bez mała zahipnotyzowały i poczuła się senna i ociężała. Tak więc zapadła się w aksamitną miękkość, podkuliła nogi, przypomiała sobie jego aksamitny, niski głos i ukołysana wspomnieniami zasnęła.
Severus postanowił poczekać z zamawianiem jedzenia, aż dziewczyna się obudzi. Tak naprawdę dla ich organizmów była już druga w nocy i sam też zaczął odczuwać lekkie zmęczenie. Chwilę patrzył na zwiniętą na fotelu dziewczynę i wsłuchiwał się w jej miarowy oddech. Wyglądała w tej chwili zupełnie jak bezbronne dziecko i na myśl, że gdzieś tam na zewnątrz są ludzie, którzy chcą ją skrzywdzić, ogarnęła go nagła złość.
Potrząsnął głową i wrócił do kociołka. Czas było się skupić. Warzył coś na podobieństwo eliksiru antykoncepcyjnego i chciał sprawdzić, czy będzie podobny do eliksiru Watkinsa. Wiedział doskonale, że wszystko, co uwarzy się używając zmieniacza czasu nie będzie działać i dokładnie o to mu chodziło. Eliksir, którzy przygotował do tej pory do podmiany był w zasadzie niebieskawą wodą i obawiał się, że gdyby Watkins z jakiś powodów przyjrzał mu się bardzo dokładnie, nie mówiąc o kontrolowaniu go, mógłby się zorientować.
Przyglądając się opisanym przez Hermionę zlewkom uśmiechnął się do siebie w duchu – zgadł doskonale. Watkins zmodifikował tylko odrobinę właściwą receptę. Sproszkowany korzen Cimicifugi zastąpił niesłychanie silną esencją i na koniec dosypał do tego plangentinkę, która miał działanie alkaliczne.
Analizę esencji zaplanował sobie na noc, w normalnych godzinach, żeby działanie zmieniacza nie zmodyfikowało w żaden sposób rezultatów. Wiedząc jak dokładnie jest sporządzana, będzie mógł zdecydować czy może podmienić korzenie w laboratorium Watkinsa, czy też lepiej będzie podmienić mu któryś z pozostałych składników. Problem polegal na tym, że większość z tych składników używana była do innych eliksirów leczniczych, o które Klinika mogła prosić Watkinsa...
Dziewczyna zbudziła się tuż przed piąta i przeciągneła mrucząc cicho. Severus oderwał wzrok od kociołka, w którym bulgotał już gotowy wywar. Miał prawidłowe, bladoniebieskie zabarwienie i zastanawiał się właśnie, co może dosypać do niego, żeby zmienić kolor na zdecydowanie niebieski. Dziewczyna zerknęła na zegar i aż ją poderwało.
– Mój Boże, spałam prawie trzy godziny! Przepraszam...!
– I bardzo dobrze. Można powiedzieć, że dzień jest trochę... długi – odparł Severus, wstając i sięgając po różdżkę.
Jednym ruchem wyczarował patronusa, poprosił skrzaty o przyniesienie czegoś do jedzenia i łania pogalopowała do kuchni wnikając w ścianę.
– Sądzę, że będzie lepiej, jeśli teraz stąd znikniemy.
– A eliksir, który warzyłeś? – zapytała Hermiona, patrząc na parę unoszącą się z kociołka.
– Skończony. Po obiedzie będziemy mogli trochę się nim pobawić. Chodź do mojego magazynku, pomożesz mi przynieść parę składników.
W czasie, kiedy wybierali coś, co pozwoliłoby na zmianę koloru nie zmieniając równocześnie eliksiru, skrzaty przyniosły chyba wszystko, co im wpadło w ręce, więc gdy wrócili, na stole znaleźli zarówno obiad, jak i przygotowaną już kolację i pełno rozmaitych ciast.
Hermiona nałożyła sobie trochę gęstego gulaszu wołowego i parę smażonych placków z ziemniaków, Severus dużego kotleta i purée. Dziewczynie przypomniały się nagle rozmite wygłupy jej kolegów na przerwie obiadowej ze szkolnych czasów i uśmiechnęła się na samo wspomnienie.
– Mam pomysł jak zająć Watkinsa we wtorek. Można mu dosypać czegoś do jedzenia albo picia... Kiedy byłam w szkole podstawowej, paru chłopaków z mojej klasy dosypywało czasem do zupy środek na przeczyszczenie.
– Chcesz powiedzieć, takie coś, po czym nie wychodzi się z toalety, tak? – Severusowi drgnęły usta. – No, no, no, mieliście ładne pomysły. Przyznam, że nie znałem cię od tej strony. Rzucanie błotem w okna sąsiadów, dosypywanie czegoś swoim kolegom ze szkoły...
Hermiona pokręciła głową z wyraźnie szelmowskim uśmiechem.
– Po pierwsze, nie ja. A po drugie... kolegom? Koledzy nic im nie zawinili... Dosypywali to nauczycielom...
Severus zastygł z widelcem w powietrzu.
– Mam nadzieję, że żartujesz... – uniósł wysoko jedną brew.
– Absolutnie nie. To jeszcze nie wszystko, ale biorąc pod uwagę z kim rozmawiam...
– Rozumiem przez to, że powinieniem się czuć szczęśliwy, że przez te parę lat nie przytrafiło mi się nic szczególnego... poza tym, że ukradłaś mi skórkę boomslanga i skrzeloziele... – powiedział niby sarkastycznie, ale z cieniem uśmiechu.
– Skórka boomslanga owszem, ale skrzeloziele to nie ja! – zaprotestowała natychmiast Hermiona.
– Więc oświęc mnie kto...
– Zgredek. Naprawdę!
Severus spojrzał na nią z zainteresowaniem. O ile co do skórki był całkowicie pewien, że to ona, o tyle co do skrzeloziela miał wątpliwości. Ale skrzata do tej pory o to nie podejrzewał.
Doszedł do wniosku, że mimo ciężkiej pracy Hermiona wygląda lepiej, niż kiedy przyszła do niego o ósmej. Postanowił się z nią trochę podroczyć, mając nadzieję, że zajmie nią tym i jej dobre samopoczucie potrwa trochę dłużej.
– Dobrze, niech ci będzie. Uwierzę ci na słowo, że skrzat zatrudniony w Hogwarcie i mający służyć nauczycielom okradł profesora eliksirów. Czy to również skrzat skleił wszystkie witki mojej miotły?
Hermiona wydawała się być zaskoczona, ale w następnej chwili wina wyraźnie odmalowała się na jej twarzy.
– O miotle pierwszy raz słyszę, ale ... jeśli już mam być szczera... – przygryzła lekko usta i popatrzyła na niego niepewnie.
– Co takiego zrobiłaś?
– No więc... na pierwszym roku.... ale to nie było złośliwe...!
Kto tu droczył się z kim? Severus pochylił się ku niej, szukając we wspomnieniach i nagle sobie przypomniał.
– Nie mów, że to ty podpaliłaś mi szatę na meczu Quidditcha?!
Dziewczyna patrzyła się na niego trochę zawstydzona, trochę przestraszona, ale i równocześnie lekko rozweselona.
– Myślałam, że... że to ty czarujesz miotłę Harry’ego...
Severus pokręcił głową.
– Inni nauczyciele nazywali was „Złotym Trio”, ale moim zdaniem byliście raczej „Przeklętym Trio”. Podpalenie szaty, kradzież z moich prywatnych zapasów, nielegalne warzenie eliksiru, na którego przepis znaleźć można tylko w Dziale Ksiąg Zakazanych, rozbrojenie i przeklęcie profesora, całoroczne używanie zmieniacza czasu, wycieczki nocą do Zakazanego Lasu, organizacja tajnej grupy pojedynków, wyprowadzenie dyrektorki do Zakazanego Lasu prosto w ręce centaurów, nielegalna wycieczka do Ministerstwa i pojedynek w Departamencie Tajemnic, niańczenie olbrzyma... że ograniczę się tylko do twoich wyczynów... – spojrzał na nią i kącik ust zadrgał mu lekko. Kiedy tak o tym wszystkim myślal, o dziwo nie czuł złości. Wręcz przeciwnie. To wszystko zdarzyło się dawno temu, jakby w innym życiu. Patrząc teraz na wymizerowaną młodą czarownicę zdał sobie sprawę, że zdąrzył ją polubić.. W tej chwili czuł raczej podziw. I nadzieję. – Nie wiem, jak ja z wami wytrzymałem, ale jestem pewnien, że Norris nie wytrzyma. Nie ma szans.
Hermiona słuchała go niepewnie, ale kiedy na koniec zobaczyła, jak się uśmiecha, odpowiedziała mu szerokim uśmiechem.
Po obiedzie rozlali eliksir do jedenastu różnych zlewek, zostawili trochę w kociołku i próbowali zmienić kolor na bardziej niebieski. W zasadzie Hermiona ograniczyła się do przyglądania się i słuchania wyjaśnień Severusa na temat różnych składników i sposóbow dodawania ich do różnych eliksirów.
Przed ósmą uporządkowali laboratorium, Severus wyczarował drugi fotel i rozsiadł się w nim. Mieli jeszcze trochę czasu, więc opowiedział jej pokrótce o czym mówili Norris i Lawford w czasie lunchu.
Kiedy zegar wydzwonił ósmą, rzucili na siebie kameleona i wrócili do komnat Severusa. Hermiona poszła do jego łazienki przebrać się na powrót w normalne spodnie i bluzkę. Wróciwszy, oddała mu złożone ładnie ubranie.
– Dziękuję bardzo.
– Nie ma za co. Będzie tu na ciebie czekało, bo pewnie jeszcze parę razy będziesz go potrzebować – odparł. – Dziękuję ci za dzisiejszy dzień. Wbrew temu, co o tym sądzisz, bardzo mi pomogłaś. Naprawdę.
Hermiona westchnęła i tłumiąc ziewanie sięgnęła po świstoklik i zaprogramowała go na swoje mieszkanie.
– Chciałabym pomóc więcej... i to ja ci dziękuję. Dużo się dziś nauczyłam.
– To dobrze. Teraz wracaj do siebie i półóż się spać. Dam ci znać, czy jutro w południe Norris i Lawford pójdą na lunch. W przeciwnym razie zobaczymy się w sobotę wieczorem.
– Nie masz pluskwy – zaoponowała.
– Dam sobie radę. Poza tym i tak będą o tym rozmawiać na naradzie w sobotę, więc nic straconego. – Położył jej rękę na ramieniu. – Pamiętaj o planie na najbliższe dni. Podmienimy wszystkie eliksiry. Nie masz się czym martwić. Obiecuję ci, że wszystko skończy się dobrze.
Hermiona uśmiechnęła się, wzięła jego rękę w swoje dłonie i uścisnęła ją.
– Jeszcze raz dziękuję.
Chwilę spoglądali na siebie i po chwili Hermiona poczuła się trochę niezręcznie. Puściła jego rękę, sięgnęła po świstoklik i różdżkę i powiedziała cicho.
– Do widzenia.
– Dobranoc, Hermiono. Śpij dobrze.
Dziewczyna aktywowała świstoklik i znikła. Severus stał jeszcze parenaście sekund po środku pustego salonu patrząc w miejsce, w którym jeszcze przed chwila stała, po czym westchnął, rzucił na nowo osłony i poszedł do sypialni.

Dla niego wieczór jeszcze się nie skończył. Za parę godzin musiał wybrać się do Św. Munga. Od poprzedniego warzenia minął już prawie tydzień i domyślał się, że Watkins niebawem będzie warzył nową partię eliksiru. Chciał skorzystać z okazji i powiesić w laboratorium portret Artrmizji, żeby od jutra wiedzieć już dokładnie, co się dzieje. Zdecydował jednak nic o tym nie mówić Hermionie. Już i tak była zmęczona i nie chciał męczyć jej jeszcze bardziej. Po powrocie zaś miał zabrać się za analizę esencji z Cimicifugi...
Czekając, położył się na łóżku i zamknął oczy.
Dziś Hermiona nazwała go po imieniu. Uśmiechnął się na wspomnienie uczucia radości, które go ogarnęło. Do niedawna nienawidził swojego imienia, ale kiedy przypomniał sobie jego brzmienie w jej ustach, doszedł do wniosku, że nawet mogłby je zaakceptować.
Wrócił myślami do chwil, kiedy przyglądał się jej, kiedy starała się rozdzielić warstwy. Jej skupienie wyraźnie wychodziło poza zwykłą chęć zrobienia wszystkiego jak najlepiej. Mógł chyba powiedzieć, że podobało się jej to, co robiła. Czy zawsze tak pracowała na jego lekcjach? Pamiętał, że zazwyczaj nie tylko udawało się jej przygotować jak trzeba swój eliksir, ale i pomagać innym, ale czy zawsze robiła to z taką pasją i zaangażowaniem? Całkiem, jakby sprawiało jej to przyjemność...
Mimo starań nie udawało mu się przypomnieć sobie żadnych szczegółów, prócz kilku koszmarnych wspomnień jak ją wówczas traktował. Jak na nią warczał i jak niesprawiedliwie oceniał, kiedy odpowiadała poprawnie na jego pytania... jak odejmował punkty z byle powodów... Nagle stanął mu przed oczami incydent z zębami, kiedy bezlitośnie zadrwił z niej i aż ogarnął go wstyd i zacisnął pięści ze złości na siebie. Merlinie, jak on mógł być tak okrutny?! Durny, wredny sukinsyn!
A przecież musiała mieć zdolności do eliksirów, skoro już w drugiej klasie uwarzyła eliksir wielosokowy...! Jak mógł nie zwrócić na to uwagi?! Jak mógł NIE CHCIEĆ zwrócić na to uwagi?!
Poczuł obrzydzenie do siebie samego. I ty się dziwisz, że dziewczyna nie chciała zwracać się do ciebie po imieniu?!
Uderzyła go nagle myśl, że mimo tego Hermiona zdaje się mu ufać. Uśmiecha się do niego, żartuje z nim... Choć absolutnie na to nie zasłużył. Daje ci szansę. Nie zmarnuj jej. Masz właśnie okazję odkupić choć część winy.
I nagle ogarnęła go niemal szalona determinacja. I pewność, że tym razem mu się uda. Zrobię wszystko, żeby ją ocalić. WSZYSTKO.
Znikło gdzieś zmęczenie i poczuł przypływ energii. Miał jeszcze dziś dużo do zrobienia. Dla niej.

Koniec Rozdziału II -

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik Izby Przyjęć
13.07.2020 11:02
:laczka:

Krokiet nad krokietami
13.07.2020 10:51
Krnabrny, pewnie dopóki Jarek jest u władzy

Pracownik departamentu
13.07.2020 10:50
Gdzie ta informacja

Członek Rady Magii
13.07.2020 10:50
fuerte, cóż, samozniszczenie

Pracownik departamentu
13.07.2020 10:47
Ale jak dla ludzi 500+ ****iste tylko mogliby dać więcej bo wszystko drożeje no to co

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59558 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 55688 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44100 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 42163 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 36930 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36313 punktów.

7) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 34508 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33099 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30822 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.37