Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Quiz - Mniej znani b...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Jak dobrze zapamiętałeś wspomnianych bohaterów w serii?<br /> Tłumaczenie quizu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

RowlingIsCancelled. ...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Luźne przemyślenia na temat ostatniej aktywności Rowling na Twitterze i jej transfobicznych tweetów.
>> Czytaj Więcej

Quiz o Złotym Zniczu

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Wydanie stworzyli: SamQuest, EmilyWright, Krnabrny, CoSieDzieje, Syriusz32, Takoizu, Aneta02, los...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Więzi...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Zapraszam Was na moją prywatną listę 10 powodów, dla których "Więzień Azkabanu" jest najlepszą ek...
>> Czytaj Więcej

Lista przyborów szko...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Artykuł jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego na pottermore.
>> Czytaj Więcej

Istoty

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł na temat istot - jednej z trzech grup magicznych stworzeń
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Podanie o przyj...

Tytuł: Podanie o przyjęcie do Hogwartu
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Wiersz o tym dlaczego mugolka powinna zostać przyjęta na eliksiry.
>> Czytaj Więcej

Wymarzony facet

Tytuł: Wymarzony facet
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Praca I etapu Wielkiej Wojny Fan Fiction, oryginalna, nie poprawiana
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 - Or...

Tytuł: Rozdział 6 - Orzeł, Czarownica i Stary Regał
Seria: Opowieści z Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Pierwsze lekcje Rachel i całej reszty.
>> Czytaj Więcej

Chata w środku ...

Tytuł: Chata w środku lasu
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Remake pracy z I etapu Wielkiej Wojny Fan Fickowej, praca utrzymana w kategorii horror
>> Czytaj Więcej

Zabójczy kredens

Tytuł: Zabójczy kredens
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Praca z półfinału Wielkiej Wojny Fan Fickowej, 2020r.
>> Czytaj Więcej

Cena posłuszeństwa

Tytuł: Cena posłuszeństwa
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Praca na drugi etap WWFF, bez poprawek, konkursowy oryginał.
>> Czytaj Więcej

Zdania są podzi...

Tytuł: Zdania są podzielone
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Praca na pierwszy etap WWFF, bez poprawek, konkursowy oryginał.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 2 osoby
Prefix użytkownikaEmilyWright (Wielki mag)
Prefix użytkownikaRue Riddle (Morderca Pająków!)
Łącznie na portalu jest
45,078 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,076
Dodanych newsów: 10,283
Zdjęć w galerii: 21,329
Tematów na forum: 3,766
Postów na forum: 316,896
Komentarzy do materiałów: 220,894
Rozdanych pochwał: 3,258
Wlepionych ostrzeżeń: 4,157
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 4326
uczniów: 3424
Hufflepuff
Punktów: 2256
uczniów: 3381
Ravenclaw
Punktów: 4177
uczniów: 4124
Slytherin
Punktów: 302
uczniów: 3506

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
18% [46 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
10% [26 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
20% [51 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
8% [20 głosów]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
6% [14 głosy]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
9% [24 głosy]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
4% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
25% [64 głosy]

Ogółem głosów: 254
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 10.08.2020 o godzinie 17:26 w Londyn
HufflepuffJozanri Dahini ostatnio widziano 10.08.2020 o godzinie 16:47 w Londyn
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 10.08.2020 o godzinie 16:36 w Londyn
HufflepuffJozanri Dahini ostatnio widziano 10.08.2020 o godzinie 16:09 w Londyn
HufflepuffWarren Samuel Wilson ostatnio widziano 10.08.2020 o godzinie 13:37 w Londyn
HufflepuffJozanri Dahini ostatnio widziano 10.08.2020 o godzinie 13:22 w Salon Madame Malkin
[NZ] HGSS Dwa Słowa
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape.
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 95401 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20], [21], [22], [23], [24], [25], [26], [27], [28], [29], [30], [31], [32], [33], [34], [35], [36], [37], [38], [39], [40], [41], [42], [43], [44], [45], [46], [47], [48], [49], [50], [51], [52], [53], [54], [55], [56], [57], [58], [59], [60], [61], [62], [63], [64], [65], [66], [67], [68], [69], [70], [71], [72], [73], [74], [75], [76], [77], [78], [79], [80], [81], [82], [83], [84], [85], [86], [87], [88], [89], [90], [91], [92], [93], [94], [95], [96], [97], [98], [99], [100], [101], [102], [103], [104], [105], [106], [107], [108], [109], [110], [111], [112], [113], [114], [115], [116], [117], [118], [119], [120], [121], [122], [123], [124], [125], [126], [127], [128], [129], [130], [131], [132], [133].
HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 1
Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy chcą wprowadzić supremację czystej krwi i wyeliminować inne grupy społeczne. Ich pierwszymi celami są Hermiona Granger i Severus Snape. Czy Hermionie i Snape&#
Piątek, 19.06
Sztab Generalny Armii Brytyjskiej

Porucznik Danny Mack odłożył telefon od Kovalsky’ego, narzucił marynarkę, poprawił pagony i zapiął porządnie wszystkie guziki. Od tygodnia szlag trafił klimatyzację i w biurach można było się ugotować, więc w ramach niepisanego zarządzenia mógł siedzieć w samej koszuli, ale wychodząc musiał wyglądać regulaminowo. Zamykając drzwi przeczesał palcami krótkie włosy i nałożył czapkę.
W korytarzu było trochę chłodniej, bo wszystkie okna w Sali Centralnej były pootwierane i zrobił się przeciąg. Szereg lampek, wiszących na ścianie do oświetlenia rozmaitych dyplomów czy odznaczeń, został wyłączony i panował półmrok. Miękka wykładzina zdawała się grzać w podeszwy.
– Idę do Biura Analiz – powiedział Starszej Sierżant Warren, zatrzymując się koło jej biurka. – Gdyby podpułkownik Parker mnie szukał, przekaż mu, że pracuję nad jego rozkazem. Powinienem wrócić za jakąś godzinę.
Dziewczyna zrobiła krótką notatkę i spojrzała na porucznika z prowokującym uśmieszkiem.
– O której dzisiaj skończysz?
Mack zamyślił się. Nie wiedział, o której uda mu się dziś wyrwać, ale kiedy zobaczył, jak jego asystentka i równocześnie od niedawna dziewczyna, uniosła długopis do ust i zaczęła go zmysłowo podgryzać, zdecydował, że dziś może się świat zawalić, a on i tak stąd wyjdzie.
– O szóstej. Rozumiem, że mam do ciebie wpaść? – wymruczał, pochylając się ku niej.
– Tylko się nie spóźnij...
Kiedy oblizała usta, poczuł, że jego ciało zareagowało na te sugestywne gesty i stwierdził, że musi się zająć czymś innym, inaczej oszaleje do wieczora.
Wchodząc do dużego holu Krajowego Centrum Rozpoznania Fotograficznego okazał przepustkę i kazał zawiadomić starszego chorążego Kovalsky’ego o swoim przybyciu. Zamiast wezwać windę, wszedł na drugie piętro schodami i pchnął wahadłowe, kowbojskie – jak je nazywał, drzwi. Jako mały chłopak był fanem westernów i kochał Jessy Jamesa, Boba Daltona i Lucky Luck’a i, oczywiście, wahadłowe drzwi. Co prawda te były pełne, a nie takie, jak we wszystkich barach na Dzikim Zachodzie, ale nadal mógł sobie wyobrażać, że zaraz wyjmie colta i załatwi jakiegoś podejrzanego draba kantującego w brydża...
Niestety w korytarzu żadnego draba nie było, tylko w otwartych drzwiach parę stóp dalej stał Kovalsky. Przywitali się i Mack wszedł do studia. Na całe szczęście klima działała.
– Co się dzieje, Thomas? Wyglądasz, jakbyś ducha zobaczył – spojrzał na pryszczatego młodzieńca, odłożył czapkę na biurko i usiadł wygodnie w fotelu przy biurku zasłanym stosem papierów, notatek, płytek dvd, opakowaniach po Marsach i puszkach coli. Spod tego bajzlu wychodził kabel telefoniczny.
– Panie poruczniku, przygotowując dla pana materiały o Rathlin Island natknąłem się na... wygląda mi to na jakiś nowy sposób kamuflażu – odparł niepewnie Kovalsky.
– Kamuflażu czego? Ludzi? Pojazdów?
– Ludzi. Pojazdów nie widziałem i nie sądzę, żeby tam były.
Mack spojrzał jeszcze raz na chłopaka, który był wyraźnie poddenerwowany. Miał lekko zaczerwienione oczy i rozczochrane włosy.
– Może zacznijmy od początku – zaproponował. – Opowiedz mi wszystko dokładnie.
Parę minut później erotyczne myśli zupełnie wyleciały mu z głowy. Pochylił się opierając łokcie o kolana i postanowił zacząć NAPRAWDĘ od początku.
– Po pierwsze, wyjaśnij mi w paru słowach o co chodzi z tym zobrazowaniem przestrzennym. Tylko bez technicznego bełkotu, proszę.
– Mamy w tej chwili na orbicie geostacjonarnej satelitę FF–25. To satelita rozpoznawczy najnowszej generacji systemu DSP – Kovalsky albo się zapomniał, albo w ogóle nie umiał mówić, nie używając choćby jednego technicznego pojęcia. – Ma dziesięć kamer szerokokątnych i teleskop zwierciadlany typu Schmidta. Przekazuje nam obrazy za pośrednictwem bazy naziemnej w ośrodku wojskowym Akrotiri. Kiedy kazał mi pan zebrać dane na temat Rathlin Island, sprawdziłem, że RAF nie lata nad tym terenem, ale za to codziennie przelatuje nad nim nasz satelita, więc zdecydowałem się użyć danych z ostatniej transmisji.
– Jak dokładny obraz możesz dostać?
– Przy soczewkach Nicona mogę mieć ponad 800–krotne zbliżenie, co przy długości teleskopu...
– Czyli...?
Kovalsky wzruszył w duchu ramionami.
– Trochę przesadzając można powiedzieć, że mogę zaglądać tym tam w oczy. Będzie bardzo pixelizowało i obraz będzie rozmyty, ale będziemy mogli je zobaczyć.
– O cholera...! – powiedział Mack z uznaniem. – Jak daleko jest satelita od ziemi?
– Jest na orbicie eliptycznej, więc zawieszenie nad różnymi punktami jest zmienne. Jest trochę ponad 26 000 mili nad Rathlin Island.
Mack miał ochotę kazać mu powtórzyć. 26 TYSIĘCY mili stąd i zaglądamy ludziom w oczy?!
– Dobrze. To teraz o co chodzi z tym kamuflażem? Wiem, że ostatnim hitem jest kamuflaż digitalny. Chyba nie wymyślili lepszego sposobu na odwzorowanie szumu kolorystycznego otoczenia?
– Nie wiem, poruczniku. Boję się, że to coś zupełnie nowego. Nie mimetyczny, nie deformujący i nie pixelowy – chłopak użył bardziej popularnej nazwy.
– To znaczy co?
– Nie wiem. Oni po prostu znikli...
– Nie opowiadaj bzdur, przecież nie mogli zniknąć! To nie jest jakaś cyrkowa sztuczka, której uczą teraz nowych rekrutów... – zdenerwował się Mack.
– Panie poruczniku, chyba będzie lepiej, jak pan sam to zobaczy...
Mack rozejrzał się po studiu. Prócz setki ekranów komputerowych i tabletów zobaczył duży projektor na ścianę. Kovalsky jednak wstał i pokazał gestem drzwi.
– Może przejdziemy do sali projekcyjnej... tam będzie to lepiej widać. Mamy tam naprawdę wieeelki ekran.
Po łatwości, z jaką Kovalsky podał mu odległość satelity od Ziemi, Mack mógł spodziewać się, że będzie oszołomiony. I faktycznie. Ekran był olbrzymi.
– Ile ma? – starał się nadać swojemu głosowi niewinne brzmienie.
– 40 stóp kwadratowych.
O cholera! To się nazywa niezłe Home Cinema!
Kiedy skończył po raz ósmy oglądać transmisję, zamyślił się głęboko. Nie było wątpliwości, trafili całkiem przez przypadek na dużą sprawę. Ktoś, jakaś organizacja, wynalazł nowy typ kamuflażu. Nikt w armii o nim nie słyszał, przynajmniej nie brytyjskiej. Nie sądził też, żeby Amerykanie coś o tym wiedzieli i i nie podzielili się taką informacją. Nie w obecnej, kryzysowej sytuacji, biorąc pod uwagę jichadystów.
Sobota, 20.06

Dochodziła ósma wieczorem, kiedy Severus i Minerwa wylądowali na tyłach Kliniki. Ledwo Minerwa złapała równowagę, podeszła do nich Hermiona. Po krótkim powitaniu Severus wyjaśnił jej plan na dzisiejszy wieczór.
– Wpierw sprawdzimy laboratorium Watkinsa. Ty pójdziesz ze mną, profesor McGonagall będzie nas ubezpieczać przy wejściu do korytarza. Następnie sprawdzimy magazynek, w którym Klinika trzyma rezerwy i przy okazji zabiorę im eliksir przeciwbólowy i uzupełniający krew. Dwa najważniejsze eliksiry, które zawsze muszą być na każdym Oddziale. Potem pójdę na każdy Oddział pod pozorem kontroli eliksiru przeciwbólowego, powiem, że mamy problem i że traci on swoją moc i przy tej okazji powiem im, że praktycznie nie mają już obu eliksirów na stanie i koniecznie ktoś musi im je zrobić. W ten sposób Watkins będzie zajęty w poniedziałek. Jeśli chcesz, możesz założyć pelerynę niewidkę i iść ze mną.
Z początku Severus chciał zostawić dziewczynę na straży, żeby jej nie narażać, ale Minerwa zmusiła go do zmiany decyzji mówiąc, że tylko widząc wszystko na własne oczy Hermiona się uspokoi.
– We wtorek, jak tylko wyjdzie z domu, będzie musiał bardzo szybko do niego wrócić. I nie będzie miał już szansy, żeby cokolwiek stamtąd przynieść.
– Czemu będzie musiał wrócić? – spytała Hermiona.
– Spali mu się dom – odparł krótko.
Dziewczyna nabrała gwałtownie powietrza zasłaniając usta dłonią.
– W czwartek późnym wieczorem byłem w Klinice i powiesiłem w jego laboratorium portret Artemizji – Hermiona już otworzyła usta, ale podniósł rękę i zamarła. – Tu nie chodzi o to, żebyś brała udział w każdym wypadzie do Kliniki. Najważniejsze jest, żebyśmy panowali nad sytuacją. Byłem tam oficjalnie, więc nic mi nie groziło. – Kiedy dziewczyna niechętnie potaknęła, dodał. – Pokazałem Artemizji, gdzie stoi esencja z Cimicifugi, więc jeśli tylko Watkins jej dotknie, będziemy o tym wiedzieć. Ale czy tak, czy inaczej przyjdę we wtorek wieczorem skontrolować wszystko jeszcze raz. Oczywiście jeśli chcesz, możesz przyjść ze mną, wtedy profesor McGonagall będzie stała na straży.
– Bardzo bym chciała...
Minerwa położyła jej uspokajająco rękę na ramieniu.
– Oczywiście, moja droga.
– O tej porze Watkins siedzi już pewnie u Smitha, więc nie przewiduję żadnych komplikacji. Minerwo, po przeszukaniu Kliniki będziemy musieli cofnąć się z Hermioną o parę godzin, żeby pójść podsłuchać Norrisa i resztę. Sądzę, że najlepiej będzie, jeśli cofniemy się do chwili obecnej. Więc wejdź do holu sama i daj nam trochę czasu, dobrze?
Machnął różdżką i kontenery przesunęły się na boki, a brama otworzyła się. Podał dziewczynie pelerynę niewidkę, a Minerwa przemieniła się z burego kota i pobiegła przed nimi. Severus spojrzał na zegarek.
– Siódma pięćdziesiąt osiem... poczekajmy, jak będzie pięćdziesiąt dziewięć...
Podeszli do samych drzwi i kiedy wskazówka przesunęła się do przodu, weszli do holu.
W laboratorium Watkinsa Severus wskazał na ścianę z prawej strony.
– U samej góry, w kącie, wisi portret Artemizji. Owinąłem go peleryną niewidką i przykleiłem zaklęciem trwałego przylepca, więc nie ma obaw, że Watkins coś zobaczy albo go dotknie.
Dziewczyna spojrzała na pajęczyny wiszące pod sufitem i kiwnęła głową na powitanie.
Tak, jak Severus sądził, przeszukanie laboratorium Watkinsa nie stanowiło problemu. Dziewczyna kontrolowała na wszelki wypadek buteleczki ze składnikami, a on metodycznie sprawdzał każdą fiolkę, jedna po drugiej. W tym samym miejscu, co zwykle, znalazł podstawkę z pięcioma nowymi fiolkami, które pokazał Hermionie. Obserwowała uważnie, jak przekłada je do torby i na ich miejsce wkłada fałszywy eliksir.
– Na środę dam ci te okulary – podał je jej – w nich każda moja fiolka będzie miała żółtawy odcień, tak jak te tu.
Hermiona założyła okulary i popatrzyła na fiolki; faktycznie miały żółty kolor. Dla porównania popatrzyła na inne, ale reszta była przeźroczysta.
– Zapewniam cię, nie ma kolorowych fiolek. Nawet jeśli któregoś dnia ktoś takie wymyśli, nikt nie będzie ich używał. Eliksiry rozpoznaje się między innymi po kolorze, każdy błąd w identyfikacji miałby katastrofalne skutki – zapewnił ją Severus, starając się zgadnąć, jakie jeszcze mogła mieć wątpliwości.
Kiedy skończyli sprawdzanie, przywołali Minerwę, która upewniła się, że Watkins nie zrobił żadnych magicznych skrytek, po czym zapieczętowali drzwi i przeszli do magazynu obok. Tam również sprawdzili wszystkie fiolki i Severus schował do torby eliksiry przeciwbólowe i uzupełniające krew.
Potem obie czarownice założyły peleryny i poszły za Severusem, który z pewnością siebie wszedł na Oddział Wypadków Przedmiotowych na parterze. Ruszył prosto do pokoju dla dyżurującego Uzdrowiciela, w którym siedziało dwóch mężczyzn i zapukał w otwarte drzwi.
– Dobry wieczór – powiedział.
Jeden z Uzdrowicieli natychmiast go poznał, bo uśmiechnął się szeroko i wstał wyciągając rękę na powitanie. Hermionie przemknęło przez myśl, że z racji tego, że Severus pomaga Klinice dostarczając eliksiry i maści, musi tu być zawsze mile widziany.
– Dobry wieczór, profesorze. Markus, z pewnością słyszałeś o profesorze Snapie... wiesz, tym, co warzy nam najbardziej skomplikowane eliksiry.
Markus zerwał się z krzesła i również podszedł się przywitać.
– Możemy w czymś pomóc? – zapytał pierwszy z mężczyzn.
– Nie ma takiej potrzeby, Robercie – odparł Severus. – Chciałem tylko sprawdzić eliksir przeciwbólowy. W trakcie egzaminów całkiem przez przypadek odkryliśmy, że mamy problem z nalewką z piołunu. Być może cała partia nalewki jest przeterminowana, bo eliksir wyraźnie traci swoją moc.
– Mamy sprowadzić Stephena, który ma dyżur dziś w nocy?
– Najpierw sprawdzę, czy z tym, co macie, wszystko w porządku. Gdzie trzymacie zapasy?
Robert natychmiast otworzył szeroko drzwiczki szafki pod ścianą.
– Tu ma pan wszystko, co mamy.
Severus stanął tak, żeby Hermiona spod przeciwległej ściany miała doskonały widok i zaczął wyciągać wszystkie podstawki. Tak jak się spodziewał, nie znalazł eliksiru antykoncepcyjnego. Obejrzał dokładnie mętny, biały eliksir przeciwbólowy i chwilę jakby się wahał. Markus i Robert patrzyli na niego w skupieniu.
– Ten tu wydaje się być w porządku, choć dla pewności niedługo bym go wymienił. Problem w tym, że w magazynie nie ma już nic. Macie jeszcze jakieś inne miejsce, gdzie możecie trzymać eliksiry?
Robert pokręcił głową.
– Nigdzie indziej ich nie trzymamy, tylko te drzwi utrzymują zaklęcie chłodzące. Być może Stephen, który robi właśnie obchód, wziął jedną czy dwie, żeby podać jakiemuś pacjęntowi, ale nic więcej pan u nas nie znajdzie.
Severus popatrzył jeszcze raz na fiolki.
– I tak muszę sprawdzić na innych piętrach, więc jeśli mają więcej, to powiem, żeby wam przynieśli.
– Dziękujemy – odparli oboje niemal równocześnie.
Skinął im głową na pożegnanie i ruszył na pierwsze piętro. Tam też nie spodziewał się znaleźć eliksiru Watkinsa, ale chciał skontrolować każdą, nawet najmniejszą fiolkę w Klinice.

CDN...
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Morderca Pająków!
10.08.2020 21:03
monciakund, xD

Auror
10.08.2020 21:01
nudzi mi sie

Wyrodniaczek
10.08.2020 20:35

Wyrodniaczek
10.08.2020 19:47
Rachel Otterly, i na co pada twój wybór?

Wielki mag
10.08.2020 19:47
Rachel Otterly, a na co się zdecydowałaś? :D

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59565 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 55961 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44343 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 42912 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 37505 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37180 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36429 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33337 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.55