|
Drugi rok w Hogwarcie zaczyna się od ostrzeżeń, które Harry Potter słyszy od domowego skrzata, Zgredka, który odwiedza go na Privet Drive i powoduje pierwsze drobne kłopoty - irytuje Dursley'ów. Po krótkim, przyjemnym czasie spędzonym w Norze, domu Weasley'ów, Harry i Ron spaźniają się na pociąg do Hogwartu, i lecą tam samochodem; rozgniewany Snape proponuje wyrzucenie ich w pierwszy dzień pobytu w szkole. Ale to wszystko to jeszcze nic w porównaniu z zabawą, która zaraz potem się zacznie...
"Harry Potter i Komnata Tajemnic" to książka, która tak średnio przypadła mi do gustu. W pierwszej części wszystko było jakieś takie wesołe, kolorowe, a w drugiej nagle takie bach! i tyle się ponurych rzeczy dzieje. Uważam, że to był zbyt drastyczny skok, taki z jednej skrajności w drugą. Mimo wszystko, może sobie jeszcze kiedyś do niej powrócę.
|