Jest to dzieło mojej wyobraźni, uznałem jak i zapewne wielu z Was że 7 części to za mało, wiele rzeczy w poprzednich tomach zostało niedopowiedziane. A teraz zapraszam do lektury, przedstawiam pierwszy rozdział opowieści pt: Ucieczka. Proszę o komentarze i wskazówki, na pewno nie uniknąłem wielu błędów ale wybaczcie mi
to moje pierwsze dzieło nie licząc wypracowań szkolnych. Nie sugerujcie się że rozdział kończy się jak kończy drugi już prawie powstał i zapewniał że jest ciekawszy no ale żeby wiedzieć o co chodzi to trzeba się trochę pomęczyć. Odradzam czytania tej opowieści osobom które nie czytały poprzednich bo pozwoliłem sobie ominąć opisy które doskonale znamy z poprzednich części.
Harry Potter i Popiół Feniksa
Rozdział 1
Ucieczka
Był piękny letni poranek, pierwsze promienie słońca wdzierały się przez okno do domu przy Grimmauld Place 12. Przy kuchennym stole siedział mężczyzna, miał kruczoczarne włosy, zielone oczy i bliznę na czole w kształcie błyskawicy. Harry Potter bo nim był owy mężczyzna, jadł samotnie śniadanie, gdy podszedł do niego skrzat domowy.
- Czy panicz Harry życzy sobie coś jeszcze, może podać tosta z dżemem.
- Nie dziękuje ci Stworku, już się najadłem.
- A czemu - odrzekł skrzat skrzekliwym głosem - jeżeli wolno Stworkowi spytać panicz wstał tak wcześnie, panienka Ginny jeszcze śpi.
Harry spojrzał na skrzata, nie odpowiedział mu od razu. Powodem dla którego wstał tak wcześnie było nurtujące go przeczucie, nie potrafił sobie odpowiedzieć co to jest, ale był pewny że nie długo wydarzy się coś przełomowego.
- Wstałem tak wcześnie - zaczął Harry - ale nie dokończył, przerwało mu cichy trzask i tubalny głos wydobywający się za jego pleców.
- Witaj Harry - powiedział Kingsley Shacklebolt.
Harry obrócił się i spostrzegł w kominku ponurą twarz Kingsleya.
- Witaj Kingsley coś się stało.
- Mam złe wiadomości - spojrzał w twarz Harry'emu i ciągnął dalej - Tom Meadows uciekł z Azkabanu.
Zapanowała chwila milczenia, pierwszy ciszę przerwał Harry.
- Ale jak, przecież to nie możliwe on był pod specjalnym nadzorem.
- Nie możliwe, w świecie czarodziejów wszystko jest możliwe. Trzeba szybko działać. Prorok Codzienny już wie, ludzie wpadną w panikę, ale nie ma innego wyjścia muszą się dowiedzieć żeby mieć się na baczności. Sam z resztą wiesz jaką grozę budził Meadows dopóki go nie złapałeś.
Harry nie namyślając się długo, rzekł do Stworka aby podał mu pergamin i pióro. Harry naskrobał kilka słów wyjaśnienia dla Ginny, zakazał jej wychodzić z domu miała też powiadomić Rona i Hermione by uważali na siebie na Jamesa, Abusa i Lilly, którzy byli na wakacjach u jego najlepszych przyjaciół. Podszedł do kominka z którego spoglądała na niego jeszcze twarz Kingsleya, chwycił w garść trochę proszku Fiuu, zatrzymał się jeszcze na chwilę i rzekł do Stworka.
- Miej oczy szeroko otwarte, pilnuj domu.
Stworek skłonił się nisko. Harry wszedł w płomienie w których właśnie zniknęła głowa Kingsleya, rzucił proszek Fiuu w palenisko i krzyknął - Ministerstwo Magii, gabinet ministra. Kuchnia przy Grimmauld Place 12 znikła, ciepłe płomienie lizały jego ubranie. Po krótkiej chwili znalazł się w gabinecie ministra. Był to duży pokój, znajdowały się w nim komody i szafki na papiery, na środku stało wielkie biurko za którym siedział Kingsley Shacklebolt.
Harry otrzepał się z popiołu i podszedł do biurka.
- Wiemy już coś o jego ucieczce, czy ktoś mu pomógł, gdzie może się teraz znajdować - spytał pospiesznie Harry.
- Niestety wiemy nie wiele a prawdę mówiąc nie wiemy nic oprócz tego że ktoś mu pomógł w ucieczce prawdopodobnie byli to jego poplecznicy, obezwładnili naszych ludzi tyle na razie udało nam się ustalić - odpowiedział mu minister.
Harry zaczął krążyć po gabinecie, przypomniał sobie jak zaledwie dwa lata temu udało mu się schwytać Toma Meadowsa. Gdy Meadows był na wolności czasy były nie spokojne, wśród ludzi panował chaos, nie wiadomo komu można było ufać a komu nie, każdy bał się o swoje życie. Można stwierdzić że było podobnie jak za czasów Lorda Voldemorta, tak Tom Meadows był potężnym czarodziejem może nie tak potężnym jak sam Voldemort , ale na pewno równie złym i nikczemnym. Meadows chciał wyprowadzić czarodziei z ukrycia, chciał panować zarówno nad czarodziejami jak i mugolami. Kto się nie podporządkowywał, działał przeciw niemu po prostu ginął często bez wieści. Harry'emu udało się go złapać. Tropił Meadowsa rok, wymagało to ze strony Harry'ego dużo poświęcenia i sprytu. Chociaż ludzie uważali Harry'ego za bohatera, to on sam nie czuł się nim. Nie był dumny z tego jak schwytał Meadowsa. Pamiętał dokładnie, jak jego intuicja, jego wewnętrzny głos którego zawsze słuchał i który go nigdy nie zawiódł, powiódł Harryr17;ego do starego domu położonego w jakiejś zapominanej mugolskiej wiosce. Zakradł się do środka. Na końcu długiego korytarza były lekko uchylone drzwi przed które wydostawała się na zewnątrz złota poświata ognia z kominka. Harry nałożył na siebie pelerynę niewidkę i wsunął się dyskretnie do pokoju lekko uchylając drzwi z różdżką w pogotowiu, w każdej chwili gotowy na atak wroga. W pomieszczeniu na bogato wybijanym fotelu siedział Meadows plecami do niego, Harry nie mógł uwierzyć w swoje szczęście tyle wysiłku tyle poszukiwań a tu w tym domu siedzi ten którego tyle szukał bezbronny jak małe niemowlę. Harry bezszelestnie zdjął pelerynę skierował różdżkę na Meadowsa i powiedział cichym tonem.
- Witaj Tomie Meadows.
Meadows odwrócił się błyskawicznie, chciał jeszcze sięgnąć różdżkę leżącą na stoliku przy fotelu, ale nie zdążył.
- Drętwota - krzyknął Harry.
I było po wszystkim, Tom Meadows leżał rozbrojony na fotelu, poszło łatwo aż za łatwo Harry nie był z siebie dumny, ale wiedział że nie miał innego wyjścia trzeba było go złapać, nie ważne jak i jakim kosztem, nie mógł pozwolić aby Tom Meadows dalej terroryzował ludność czarodziei i mugoli. Harry dobrze sobie zdawał sprawę że Meadows nie popełni już tak głupiego błędu, następnym razem już tak gładko nie pójdzie. Rozmyślania Harry'ego przerwał głos Kingsleya.
- Harry musimy natychmiast zacząć działać, nie możemy pozwolić by Meadows zebrał armię swoich zwolenników, bo wtedy może być już za późno.
- Tak - odrzekł Harry - musimy natychmiast postawić całe ministerstwo w stan gotowości. Trzeba ludziom powiedzieć jak mają się zachować w stanie zagrożenia. Ja wyślę swoich aurorów w teren niech zaczną zbierać informacje. Trzeba też zapewnić dodatkową ochronę szkole w Hogwarcie za miesiąc zaczyna się rok szkolny.
Kingsley pokiwał głową.
- Dobrze to zaczynamy, ty pójdziesz robić swoje, a ja udam się do premiera mugoli, jestem zobowiązany całą sytuację - przerwał
Do gabinetu wpadł zdyszany czarodziej, był to szczupły i wysoki młodzieniec, włosy miał koloru różowego.
- Wujku Harry - wydyszał Tedy Lupin r11; mam ważną wiadomość.
- Co się stało - spytał Harry z poważną miną.
Tedy nie odpowiedział tylko podał Harryr'emu kawałek pergaminu. Harry bez wahania chwycił list przeczytał go pospiesznie i zbladł śmiertelnie.
- Kingsley muszę jak najszybciej dostać się na Grimmauld Place 12 - mówił szybko Harry rozdygotanym głosem - proszę cię idź za mnie to aurorów a do premiera mugoli wyślij Percyr'ego.
- Ale co się stało - spytał wystraszony tą całą sytuacją Kingsley
Harry podał mu list.
Dostanę cię Harry Potterze, jeszcze pożałujesz że ze mną zadarłeś.
Pamiętaj Tom Meadows nigdy nie zapomina krzywd które się mu wyrządziło. Strzeż dobrze swojej rodziny bo może im się coś przydarzyć...
Kingsley przeczytał szybko list. Spojrzał na Harryr'ego i krzyknął
- Ty jeszcze tutaj jesteś!!!
Harry chwycił garść proszku Fiuu który był w szkatule stojącej na kominku, szybko wskoczył w płomienie rzucił proszkiem w palenisko i krzyknął Grimmauld Place 12. Zaczął się obrać i po kilku sekundach znalazł się z powrotem w kuchni swojego domu. Gdy tylko wyszedł z kominka już wiedział że stało się coś niedobrego.
Potteroholiczkadnia 23/07/2008 23:03 Kilka rzeczy mi nie pasowało. Trochę to dziwne, że kolejna 'czarna postać' ma na imię Tom, ale to taka błahostka. Przeszkadzały mi też te r17 itp. Ale ogólnie bardzo fajne. Masz wyobraźnie Bardzo ciekawi mnie, co się wydarzyło na GP12. Koniecznie pisz dalej
Hmn... Dam P.
Magnus Walterdnia 24/07/2008 02:31 Muszę przyznać, że począwszy od tytułu, a skończywszy na wstępie miałem złe przeczucia, co do tekstu... "Popiół Feniksa"... Ale pozostawmy tytuł do twojej oceny. Mi on po prostu nie odpowiadał, ale pewnie w twoim opowiadaniu nie jest bez znaczenia.
Wracając do meritum. Zacząłem czytać i... wciągnąłem się. Muszę ci przyznać, że daleko ci do Rowling, ale masz własny styl pisania i wybujałą wyobraźnie, co zasługuje na spory plus. Potrafisz wciągnąć czytelnika i wzbudzić w nim jako taki strach (zważając na to, że czytelnik siedzi przed komputerem, zaspany, o drugiej w nocy to może nawet przestraszyć się krótkiego "Bu" za plecami). Udało ci się - przynajmniej mnie - podniecić do tego stopnia, że z niechęcią przeczytałem ostatnie zdanie, wiedząc, że więcej nie przeczytam.
Taaaak. Tekst ciekawy, pomysłowy. Pasuje mi szczególnie imię i nazwisko naszego delikwenta. Nie jest jakieś wybujałe; Lord Voldemort, Lord Varkłat, Pan Zła... - tylko proste: Tom Meadows, co przywodzi mi na myśl czarodzieja-psychopatę ze względu na to, jak siebie określa ("Pamiętaj Tom Meadows nigdy nie zapomina krzywd które się mu wyrządziło.".
Dobrze, to już trochę posłodziłem, więc teraz czas na łyżkę gorczycy - nie ustrzegłeś/aś się błędów; wyżej wymieniony "Tedy" ("Teddy", r11; ("-". Znalazłem też w pewien błąd gramatyczny. Ogólnie błędów jest tak mało, że ta łyżka tak na prawdę jest malutką, herbacianą łyżką z gorczycą.
Albo Powyżej Oczekiwań, albo Wybitny.
Dam Wybitny.
T_ruskawkadnia 24/07/2008 10:20 Opowiadanie, albo powieś jeżeli będzie więcej części, podobało mi się. Jest inne. Mimo, iż nie jest najlepsze, wciąga. To co mi się podoba to: pomysł, styl. Nie podoba mi się natomiast to że Tom Meadows, jest tak podobne do Voldemorta. Aha, no i jeszcze panicz Harry i panienka Ginny. miałam wrażenie mi, że tych określeń używa się przed wyjściem zamąż, a mowa o ich dzieciach już była.
Twoje dzieło bardzo mi się spodobało, więc daję P
Gizmolinadnia 24/07/2008 11:59 Treść super- miałeś naprawdę dobry pomysł na tę historię.
Ale z pisownią już gorzej. Nie zwracasz uwagi na kropki, przecinki, myślniki... Można się w tym opowiadaniu nieźle pogubić, bo niewiadomo czyja jest dana kwestia i kiedy się kończy, itd...
Art na PO
Imperiusdnia 24/07/2008 19:36 Dziękuję za miłe komentarze które motywują mnie do dalszego pisania i za słowa krytyki które pomogą mi w doskonaleniu dalszych części.
Rozdział drugi pt: "Porwanie" już gotowy teraz wklepuję go w komputer i nanoszę ostatnie poprawki. Jutro go wyśle a jak szybko się ukaże to zależy od administracji.
Jeśli chodzi o Toma Meadowsa to tylko przypadek że ma takie same imię jak Lord Voldemort, nie jest on z nim w żadnym calu powiązany.
emigratkadnia 25/07/2008 01:55 Po pierwsze to jakoś nie bardzo pasuje mi tytuł, który w ogóle nie ma związku z opowiadaniem (chyba, że później jakoś to rozkręcisz to zwracam honor). Po drugie czasem przeszkadzały mi błędy. A po trzecie nie podoba mi się to, że Voldemorta zastąpiłeś jakimś innym Tomem. Ale ogólnie opowiadanie mnie wciągnęło, bo ma coś w sobie. Nie pozostało mi nic innego jak czekać na dalsze części.
Jak na pierwsze opowiadanie naprawdę niezłe więc dam W
JulitaKdnia 25/07/2008 10:01 Na początku chciałam powiedzieć, że jeżeli oceniam jakiś ff nigdy nie zwracam uwagi na akcję. Tzn. np. jeżeli w Hogwarcie nie można się teleportować, a ktoś napisał ,,Harry teleportował się do Hogwartu" nie uważam tego za błąd. Twoja wyobraźnia, Twój fick. Ale wracając do tego artu. Przyznam szczerze, że jest to bardzo ciekawe, choć miejscami jak dla mnie (przepraszam za określenie) kiczowate. Ale nie oznacza to, że jest złe. Wręcz przeciwnie. Akcja rozwija się coraz bardziej. Choć myślę, że tworzenie następnego czarnego charakteru ala ' Voldemort czytelnikom może się szybko znudzić. Ale to nieważne. Co do błędów, masz duży plus. Ortograficznych się nie doszukałam, literówek też nie ( jedynie te r11 ale to chyba nie Twoja wina). Czasem były małe potknięcia stylistyczne typu: ,,Nie możliwe, w świecie czarodziejów wszystko jest możliwe." zdanie jest trochę nieskładne. Ale jak widać są naprawdę małe błędy. Poza tym dodatkowy plus masz za długość. A ponieważ to Twoje pierwsze opowiadanie postawię W.
oktadnia 25/07/2008 10:16 Szczerze mówiąc nie spodziewałam się tak wiele...napisałeś ze 1 rozdział jest nudny w stosunku do 2, więc czekam z niecierpliwością na 2, zresztą i tak ten mnie wciągną.
emigrandka ma racje, nie powinieneś zastępować Voldemorta, Tomem...ale to twoje opowiadanie. ( całkiem niezłe)
Bardzo mi się podobało, daję P skoro 2 rozdział ma byc ciekawszy...nie chcę byś spoczywał na laurach!
Asiula_HPdnia 27/07/2008 17:58 Tak więc... Zgrabnie napisane, wciągające, pozostawia czytelnika w napięciu, co lubie. Dlatego też, z niecierpliwością czekam na kolejną część.
Jedyne, co mi nie przypadło do gustu, to opis panowania Toma Meadows'a, bo jest tak uderzająco podobny do Voldemorta... Ale widocznie każdy Tom tak ma...
Dam P
Lunka11dnia 28/07/2008 14:11 sporo błędów interpunkcyjnych: brakuje wielu przecinków i myślników
ale art. jest świetny
to najlepszy art. jaki przeczytałam na tej stronce
jestem pełna podziwu dla ciebie sama próbowałam pisać dalszą cześć ale brakowało mi czasu
ciekawa jestem ile masz lat???
czekam na dalszą cześć z wielką niecierpliwością
oczywiście daje WYBITNY
Woodmankadnia 29/07/2008 11:41 Ogólnie pomysł niezły, ale naciągane.. Po pierwsze - dużo błędów interpunkcyjnych, bardzo dużo, uważaj na to. A poza tym pisze się Teddy lub Ted Lupin, nie Tedy. Jeśli chodzi o treść:
- zirytowało mnie jakoś to, że Stworek określił Ginny mianem panienki, chociaż ,jak wynika z dalszej części tekstu, jest już mężatką,
- złapanie Toma Meadowsa było bajecznie łatwe, z tego co napisałeś,
- i znowu Tom i znów ta sama bajka, można bylo wymylśec coś lepszego.
Ale poza tym, tekst był naprawdę w porządku, bo całkiem nieźle piszesz. Wstrzymuję się z oceną na razie, zobaczymy co dalej.
Harry Potter 33dnia 29/07/2008 11:54 Znowu jakiś głupek postanowił zawładnąć światem czarodziejów? Dla mnie to mocno przesadzone. Harry zasłużył na odrobinę spokoju.
Czy ty wiesz, czym są te znaki: - , . ? Bo mam wrażenie, że nie. W Twoim opowiadaniu interpunkcja leży i kwiczy.
Ale nie jest źle, zaciekawiłeś mnie tym opowiadaniem. Uprzedzam - jeśli zabijesz kogoś z Potterów mogę się pożegnać z Twoim opowiadaniem, bo to wcale nie jest fajne (patrz mój nick)
Jak na razie, mój drogi Autorze, zasługujesz na ZADOWALAJĄCY.
Fleardnia 29/07/2008 14:41 Mieliśmy juz jednego Voldemorta, wiec po co nam drugi?
Wolałabym żebys opisał naprzykład jakis drobnych opryszków, których łapie w bohaterski sposób Harry. A jeśli sie juz uparłeś żeby czrny bohater doruwnywał Voldemortowi to mogłeś zrobić z niego kobiete to by była jakaś odmiana!!!
meggiednia 30/07/2008 21:46 Trochę mi nie odpowiada to, że znowu ktoś próbuje podbić świat i to dokładnie tak samo jak Voldemort. Ale trzeba przyznać, że przemyślałeś każdy szczegół, a efekt jest całkiem niezły. Tekst wciąga i nawołuje do poprzednich części. Mam nadzieję, że następnym razem postarasz się unikać błędów. Daję W na zachętę!
konrad - snapednia 01/08/2008 20:10 bardzo fajne, prosty język, ciekawa fabuła... zabrakło paru znaków interpunkcyjnych, ale zauważa się to tylko na początku, potem opowiadanie pochłonęło mnie zupełnie... daje wybitny - gratuluje!
kalina0707dnia 02/08/2008 21:52 Podoba mi się! Świetna fabuła i pomysł. Tom jest jednak, jak dla mnie za bardzo podobny do Voldemorta. Znalazłam parę błędów. I jakoś tytuł mi nie pasuje. Czekam ma następne części. I daję Wybitny!
lucaa15dnia 03/08/2008 18:08 Tak więc... Zgrabnie napisane, wciągające, pozostawia czytelnika w napięciu, co lubie. Dlatego też, z niecierpliwością czekam na kolejną część.
Jedyne, co mi nie przypadło do gustu, to opis panowania Toma Meadows'a, bo jest tak uderzająco podobny do Voldemorta... Ale widocznie każdy Tom tak ma...
neron95dnia 04/08/2008 12:33 Art ciekawy, bezbłędny, z dobrym stylem nawet. Ale to tylko streszczenie tego co było w książce. Myślę, że to się przyda tylko tym, co czytają nieuważnie lub mają złą pamięć. Ale i tak pochwała, że znalazłaś temat, którego jeszcze nie było. Daję... No dobra, P.
Nimfadora_0605dnia 04/08/2008 20:58 Szczerze mówiąc twój tekst nie jest zbyt orginalny. Występiło parę błędów. Najbardziej podobał mi się ostatni akapit, a to może dlatego że się dopiero rozkręcasz. Jednak nową część wolałabym przeczytać napisaną przez Rowling. Jak na pierwszy raz nie jest źle. Daje Z.
chrapak_kretorogidnia 06/08/2008 22:34 W zasadzie wszystko OK: dobry styl pisania, mało błędów (tylko z interpunkcją coś Ci nie idzie), nawet rozbudowana akcja, itd., itp. Mimo wszystko coś mi tu nie gra. Nie wiem co, ale w miarę czytania tekst zdaje się jakiś taki płytki. Właściwie nie mam się do czego przyczepić, ale... no właśnie to "ale". Hm... No nie wiem, może kolejne części bardziej mnie zachwycą? Mam nadzieję Może to kwestia tego, że przyzwyczaiłam się do mistrzowskiego talentu Pani Rowling? Nie będę teraz Cię oceniać. Zrobię to dopiero po przeczytaniu kolejnych części.
Ach! Bym zapomniała! Poraziło mnie po oczach "panienka Ginny". Do mężatki (zakładam z góry, że Ginny nią była) nie zwraca sie per panienka, tylko pani. To taka mała uwaga na przyszłość.
chrapak_kretorogidnia 06/08/2008 22:38 Jeszcze jedno! Nie rozumiem tytułu tego rozdziału. "Ucieczka"? Kto uciekł? Przed kim? Czyżby chodziło o ucieczkę Harry'ego z domu przed Tomem? Nie wydaje mi się, żeby on jakoś specjalnie przed nim uciekał. Jeśli to możliwe, proszę o odpowiedź.
Atlantydadnia 09/08/2008 17:43 Ogólnie temat bardzo ciekawy Ale popełniłeś dużo błędów interpukcyjnych. Przyda się też trochę magicznej tajemnicy i niepewności w treśći, jeśli wiesz o co mi chodzi- z zakończeniem trafiłeś w setno, gratuluje. Staraj się w następnej części nie popełnić tych błędów. Może się jeszcze okaże, że zostaniesz sławnym pisarzem;]?? Moim zdaniem jest na 4+- życzę powodzenia:]:*!!!
klaudusiaaadnia 11/08/2008 10:21 Ogólnie fajne, jednak przez źle zbudowane zdania bez znaków interpunkcyjnych, czytanie męczyło. Dam P, gdybyś w zdaniach zawierał przecinki, kropki, pytajniki oraz ewentualne wykrzykniki, byłby Wybitny ; ]]
Hermiona_Ginnydnia 12/08/2008 23:43 To fajnie że ktoś zechciał napisać dalsze losy Harry'ego Pottera. Trochę za krótkie jak na rozdział, ale to błachostka, ponieważ jesteś tylko nastolatką. Bo przecierz nie jesteś Joane Kate Rowling, prawda? Daję PO
Tom dragonerdnia 15/08/2008 16:52 Musze przyznac ze ogolny pomysl byl ciekawy ale wykonanie dosc toporne widac ze brakowalo ci pomyslu na zakonczenie tego rozdzialu
Carna Rozdzkadnia 16/08/2008 16:40 Dobre... dla mnie akcja za szybko się toczy, trochę opisów by nie zaszkodziło... ale jak na początkowego to nawet fajne... Masz pomysł i realizujesz go, ja np nie zebrała bym się na odwagę i nie wyświetliła bym go na forum fanatyków Potter'a..... czekam na część dalszą...
Tulankadnia 17/08/2008 15:25 Więc może zacznę od tego, że faktycznie kilka spraw w ostatniej części jest niewyjaśnionych. Na początku trochę mnie to irytowało, ale teraz stwierdzam, że mamy możliwość samodzielnego dopasowania dalszej części. Jak dla mnie to... to jest trochę nudne. Był już Voldemort, a teraz następny czarnoksiężnik, który chce się zemścić na Harrym... To wszystko znowu będzie się powtarzać, wielka walka, wielkie tajemnica i wielka rozpacz po utracie bliskich osób. Daję zadowalający, bo fajnie, ze miałeś taką chęć i pomysł, ale mnie to jakoś nie wciąga.
Carmen Lowelldnia 19/08/2008 15:55 Styl bardzo dobry ale pomysł nijaki.Co to za wielki czarnoksiężnik który siedzi sobie na fotelu bez różdżki i swoich sługusów, bez ochrony, odniosłam wrażenie, że to wielki nieudacznik.Jednak chciałabym się dowiedzieć co się wydarzyło na GP12.Czekam.....Aha daję ci Z bo pomysł to jakieś 60% opowiadania.
Dominik1535dnia 21/08/2008 18:41 Fajne opowiadanie. Jak dałem poprzedni komentarz to administratorzy mi go usunęli. To pewnie dlatego, że napisałem żebyś pisał dalej jak druga część jest zrobiona. To na pewno moja wina i przepraszam administratorów. Tekst jest super. Już wstawiam ocenę
bellatrix666dnia 22/08/2008 21:04 cóż styl pisania jest niezły, jak na pierwsze tego rodzaju opowiadanie bardzo dobry. pomysł też jest niczego sobie, ale tu miałabym kilka zastrzeżeń. jak tu ktoś już wspomniał, co to za czarodziej który siedzi w fotelu bezbronny. jestem ciekawa co stało się na Gt 12
hmmmmm z czystym sumieniem daję p za twoją bardzo dobrze rozwiniętą wyobraźnię.
aronekdnia 30/08/2008 18:11 Myślę, że powinieneś pracować dalej, i, choć jestem na razie tylko mugolem, to mi osobiście bardzo podobało mi się! Koniecznie pisz dalej, i ja będę zawsze odczytywał krok po kroku twoje kolejne rozdziały. I również zgadzam się z tobą, że 7 tomów to zdecydowanie za mało! Pisz dalej!
Narcyziadnia 15/09/2008 20:08 Pomysł jakiś jest... Nawet nie taki zły, ale nie sądzę, aby było to powyżej moich oczekiwań, jak chodzi o ff kilku-rozdziałowe... Tym bardziej nie jest to wybitne.
Znalazłam kilka literówek, ale to każdemu może się zdarzyć, po prostu potrzebna jest beta, i to jakaś porządna. Szczególnie irytował mnie brak pytajników (?) ;p... Zdania pytające brzmiały jak oznajmiające. To dośc spory błąd. Nie mniej jednak uważam, że nieźle Ci idzie i powinnaś /powinieneś pisać dalej. Trochę się podszkolisz i będzie dobrze Narazie daję Z. Powodzenia
Alohomoradnia 05/10/2008 21:59 Pomysł masz niezły, chęć i zapał również, ale z pisownią nieco gorzej. Wiem, że nie jest łatwo pisać
bardzo gramatycznie itd, ale kropki, przecinki czy znaki zapytania mógłbyś stawiać. Nie chciało ci się również pousuwać "r17" np, co troszkę razi. Wierzę jednak, że możesz się wyrobić, więc na zachętę dostaniesz PO.
kamilm150dnia 18/10/2008 13:05 Wow , ale wciągający . Nie chcialem skończyć czytać, tak mi sie podobał.
To najlepszy jak narzie artykuł , razem z Drugim roździałem .
Błędów nie było prawie wcale , zresztom inni już wypowiedzieli się na ten temat.
Bardzo ciekawa więc dam W.
Hermka2712dnia 08/11/2008 18:00 no opowiadanie całkiem cakiem, troche literówek jest ale oprócz tego jest co pochwalić wyobraźnie masz na poziomie a to się chwali, bo sama też toche pisze
VerNondnia 10/11/2008 23:00 Chciałbym mieć łeb do bajeczek takich jak ta...
P.S jJak tak dalej puójdzie to mamy 8 część Harrego Pottera xD Pozdrawiam, Wóuj Vernon
hermiona1216dnia 16/11/2008 09:58 podoba mi się czekam na następne opowiadanie
-H-A--R--R-Y-dnia 17/11/2008 18:46 Chłopaku! Weź dzwoń do J.K Rowling na pewno cię zatrudni! Daje W szkoda, że nie ma wyższego. Masz talent.
adrianoverodnia 18/11/2008 17:43 Gdzie można ściągnąć książkę Harrego Pottera?
W sensie żeby czytać w kompie.
George-Weasleydnia 19/11/2008 17:07 Najlepszy artykuł jaki widziałem na tej stronie do tej pory daje W!!
oluss94dnia 20/11/2008 16:59 bardzo fajny ;p nie dopatrzyłam się jakiś szczególnych błędów daje W
Bridget_Riddlednia 20/11/2008 19:46 Jak swcześnij mówiłam wole do końca dobrowadzić 7 część ale czytając to jeszcze raz mam wyżuty sumienie że dałam ci P więc zmieniam na W
hermionapotterdnia 20/11/2008 19:57 super czekam na drugą część
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter