Urodziny: 10 marca
Ró¿d¿ka: Cyprys i w³os jednoro¿ca, 10 i 1/4 cala, giêtka
Dom w Hogwarcie: Gryffindor
Wyj±tkowe umiejêtno¶ci: Wyj±tkowo uzdolniony w dziedzinie OPCM; wilko³ak
Rodzice: Ojciec czarodziej, mugolska matka
Rodzina: Nimfadora Tonks, syn Edward Remus (Teddy) Lupin
Rodzice:
Lyall Lupin by³ bardzo bystrym, dosyæ nie¶mia³ym, m³odym mê¿czyzn±, który jeszcze przed trzydziestk±, zosta³ ¶wiatowej s³awy autorytetem w dziedzinie Nie-Ludzkich Objawieñ Nadprzyrodzonych. Co oznacza³o, ¿e mia³ do czynienia z poltergeistami, boginami i innymi dziwnymi kreaturami, czasem przybieraj±cymi co¶ na kszta³t formy ducha, nie¿ywymi, posiadaj±cymi w sobie jak±¶ zagadkê, dziwne nawet jak na ¶wiat magii.
W trakcie wycieczki badawczej, w gêstym walijskim lesie, w którym zadomowi³ siê pewien szczególnie z³o¶liwy bogin, Lyall wpad³ na swoj± przysz³± ¿onê. Hope Howell, piêkna, mugolska dziewczyna pracuj±ca w biurze ubezpieczeniowym w Cardiff, nierozwa¿nie uda³a siê na przechadzkê po zwyczajnym lesie, tak przynajmniej s±dzi³a. Boginy oraz poltergeisty s± wyczuwalne przez mugoli i w³a¶nie Hope, szczególnie wra¿liwa i obdarzona wyobra¼ni± dziewczyna, by³a przekonana o tym, ¿e co¶ j± obserwuje spomiêdzy pogr±¿onych w cieniu drzew. Wreszcie, jej wyobra¿enie sta³o siê tak natarczywe, ¿e bogin przybra³ cielesn± formê - potê¿nego, przera¿aj±co wygl±daj±cego mê¿czyzny, który zbli¿a³ siê do niej z rêkami wyci±gniêtymi w mroku. S³ysz±c jej krzyk, m³ody Lyall wybieg³ spomiêdzy drzew i jednym machniêciem ró¿d¿ki, zmusi³ zjawê do zmiany w poln± pieczarkê. Przera¿ona i zdezorientowana Hope, pomy¶la³a, ¿e jej wybawca wystraszy³ atakuj±cego j± mê¿czyznê i jego pierwsze s³owa do niej - "w porz±dku, to by³ tylko bogin" - nie zrobi³y na niej ¿adnego wra¿enia. Lyall, który zauwa¿y³ jak piêkn± kobiet± jest Hope, podj±³ rozs±dn± decyzjê i nie mówi³ ju¿ wiêcej o ¿adnych boginach, zamiast tego, przyzna³, ¿e mê¿czyzna by³ wielki i straszny, i zaproponowa³ jedyne s³uszne rozwi±zanie, czyli odprowadzenie Hope do domu, by j± w razie czego chroniæ.
M³oda para zakocha³a siê w sobie i nawet k³opotliwe wyznanie Lyalla, dokonane kilka miesiêcy pó¼niej, i¿ Hope tak naprawdê nigdy nie znajdowa³a siê w obliczu prawdziwego zagro¿enia, nie zmniejszy³o jej sympatii wobec niego. Ku rado¶ci Lyalla, Hope przyjê³a jego o¶wiadczyny i rzuci³a siê z entuzjazmem w wir przygotowañ do ¶lubu, uwieñczonych tortem z boginem na czubku.
Pierwsze i jedyne dziecko Lyalla i Hope, Remus John, urodzi³o siê w rok po ¶lubie. Szczê¶liwy, zdrowy ch³opiec, okazywa³ pierwsze oznaki magicznych zdolno¶ci i rodzice wyobra¿ali sobie, ¿e pójdzie w ¶lady ojca, udaj±c siê w odpowiednim czasie do Szko³y Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie.
Pogryzienie:
Do chwili, gdy Remus skoñczy³ cztery latka, ilo¶æ czarno-magicznej aktywno¶ci w kraju stale ros³a. W czasie, kiedy tylko parê osób wiedzia³o o tym kto stoi za rosn±c± liczb± ataków i zaginiêæ, pierwsza próba przejêcia w³adzy przez Lorda Voldemorta i ¦miercio¿erców trwa³a w najlepsze, werbowano wiêc wszelkiego rodzaju szemrane stwory do udzia³u w obaleniu rz±dów Ministerstwa Magii. Ministerstwo zwo³a³o wiêc szereg autorytetów z zakresu ciemno-magicznych stworzeñ - nawet od tych drobnych, jak boginy i poltergeisty - w celu zrozumienia i zahamowania zagro¿enia. Lyall Lupin znalaz³ siê w¶ród osób poproszonych o do³±czenie do Departamentu Regulacji i Kontroli Magicznych Stworzeñ, co zrobi³ z wielk± chêci±. To w³a¶nie w tym miejscu Lyall stan±³ twarz± w twarz z wilko³akiem Fenrirem Greybackiem, który zosta³ sprowadzony na przes³uchanie w sprawie ¶mierci dwójki mugolskich dzieci.
Rejestracja Wilko³aków by³a ¼le zorganizowana. Wilko³aki by³y tak silnie odrzucane przez resztê magicznej spo³eczno¶ci, ¿e w wiêkszo¶ci unika³y kontaktu z innymi lud¼mi; ¿y³y wiêc w stadach i robi³y co tylko mog³y, by unikn±æ rejestracji. Greyback, o którym Ministerstwo nie wiedzia³o, ¿e jest wilko³akiem, wyzna³, i¿ jest tylko zwyk³ym, mugolskim w³óczêg±, ca³kowicie zaskoczonym faktem znalezienia siê w pokoju pe³nym czarodziejów i zatrwo¿onym s³owami o ¶mierci tych biednych dzieci.
Brudne i poniszczone ubrania Greybacka oraz brak ró¿d¿ki wystarczy³y do przekonania dwóch, przepracowanych, bêd±cych bez do¶wiadczenia pracowników komisji o prawdziwo¶ci jego s³ów, ale Lyall Lupin nie da³ siê tak ³atwo nabraæ. Rozpozna³ on kilka charakterystycznych cech w wygl±dzie i zachowaniu Greybacka i powiedzia³ komisji, by zatrzymaæ go w areszcie do czasu najbli¿szej pe³ni ksiê¿yca, która mia³a mieæ miejsce 24 godziny pó¼niej.
Greyback siedzia³ w milczeniu, w czasie gdy Lyall by³ wy¶miewany przez wspó³cz³onków komisji "Lyall, po prostu przywyk³e¶ do walijskich boginów, to jest to, w czym jeste¶ dobry". Lyall, który by³ dobrze wychowanym cz³owiekiem, zacz±³ odczuwaæ rosn±c± z³o¶æ. Opisa³ wilko³aki jako "bezduszne i z³e, zas³uguj±ce na nic wiêcej, jak tylko ¶mieræ.". Komisja nakaza³a mu opuszczenie Sali, a jej przewodnicz±cy przeprosi³ mugolskiego w³óczêgê i Greyback zosta³ wypuszczony.
Czarodziej, który eskortowa³ Greybacka do wyj¶cia, chcia³ rzuciæ na niego Zaklêcie Zapomnienia, tak by zapomnia³ o tym co dzia³o siê we wnêtrzu Ministerstwa. Zanim jednak zd±¿y³ to zrobiæ, zosta³ zmo¿ony przez Greybacka i dwóch jego towarzyszy, którzy przyczaili siê nieopodal wej¶cia. Trzem wilko³akom uda³o siê uciec.
Greyback nie traci³ czasu na opisywanie przyjacio³om jak Lyall Lupin w³a¶nie okre¶li³ gatunek. Ich zemsta na czarodzieju, który twierdzi³, ¿e nie zas³uguj± na nic wiêcej ni¿ ¶mieræ, bêdzie piorunuj±ca i okropna.
Na krótko przed pi±tymi urodzinami Remusa Lupina, kiedy ch³opiec spa³ spokojnie w swoim ³ó¿ku, Fenrir Greyback otworzy³ si³± okno do sypialni i zaatakowa³ go. Lyall dopad³ do pokoju ch³opca na czas, by uratowaæ mu ¿ycie, pozbywaj±c siê Greybacka z domu za pomoc± kilku potê¿nych kl±tw. Jakkolwiek, od tego czasu, Remus sta³ siê prawdziwym wilko³akiem.
Lyall Lupin nigdy nie wybaczy³ sobie s³ów, które wypowiedzia³ przed Greybackiem na przes³uchaniu: "bezduszne, z³e, zas³uguj±ce tylko na ¶mieræ.". Powtórzy³ wtedy bez zastanowienia czêsty pogl±d czarodziejskiej spo³eczno¶ci na wilko³aków, ale jego syn by³ nadal tak samo kochany i bystry - poza okropnym czasem, gdy ksiê¿yc by³ w pe³ni, kiedy cierpia³ rozdzieraj±cy ból transformacji i stawa³ siê zagro¿eniem dla wszystkich wokó³ niego. Przez wiele lat, Lyall ukrywa³ prawdê o ataku przed Remusem, w tym te¿ to¿samo¶æ jego sprawcy, boj±c siê oskar¿eñ ze strony syna.
Dzieciñstwo:
Lyall zrobi³ co tylko móg³, by znale¼æ lekarstwo, ale ¿adne eliksiry ani zaklêcia nie mog³y pomóc jego synowi. Od tej pory, ¿ycie rodziny zosta³o zdominowane przez konieczno¶æ ukrycia stanu Remusa. Przeprowadzili siê ze wsi do miasta, zostawiaj±c za sob± szybko powsta³e plotki, komentuj±ce dziwne zachowanie ch³opca. Grupa czarodziejów i czarownic zauwa¿y³a jak mizernie wygl±da³ Remus, gdy mia³a nadej¶æ pe³nia, nie wspominaj±c o jego comiesiêcznych znikniêciach. Remusowi nie pozwalano bawiæ siê z innymi dzieæmi, by nieopatrznie nie wypowiedzia³ prawdy o swoim stanie. W efekcie, pomimo wielkiej mi³o¶ci rodziców, by³ on bardzo samotnym ch³opcem.
Kiedy Remus by³ ma³y, powstrzymywanie go w trakcie przemiany nie by³o trudne; zamkniêty pokój i mnóstwo zaklêæ wyciszaj±cych zazwyczaj wystarcza³o. Jakkolwiek, kiedy dorasta³, dorasta³o te¿ jego wilcze ja i tak do czasu 10 urodzin, by³ wstanie wywalaæ drzwi z zawiasów i niszczyæ okna. Za ka¿dym razem potê¿niejsze zaklêcia by³y konieczne do hamowania go, a w obojgu: Lyallu i Hope, wzrasta³a odrobina zaniepokojenia i strachu. Uwielbiali swojego syna, ale wiedzieli, ¿e spo³eczeñstwo - ju¿ teraz nêkane przez wzrastaj±c± wokó³ czarno-magiczn± aktywno¶æ - nie bêdzie wyrozumia³e dla niekontrolowanego wilko³aka. Nadzieje jakie wi±zali ze swoim synem, zdawa³y siê lec w gruzach, dlatego te¿ Lyall naucza³ syna w domu, pewien tego, ¿e nie bêdzie móg³ on nigdy przekroczyæ progu szko³y.
Na krótko przed jedenastymi urodzinami Remusa, nie inna osoba, jak sam Albus Dumbledore, dyrektor Hogwartu, pojawi³ siê nieproszony na progu domu Lupinów. Speszeni i przera¿eni Lyall i Hope, starali siê zablokowaæ mu wej¶cie, jednak w jaki¶ sposób, po piêciu minutach, Dumbledore siedzia³ przy kominku, jedz±c placki i graj±c w Gargulki z Remusem.
Dumbledore wyja¶ni³ Lupinom, jak dowiedzia³ siê o tym, co przytrafi³o siê ich synowi. Greyback chwali³ siê tym co zrobi³, a Dumbledore posiada szpiegów po¶ród czarno-magicznych stworzeñ. Jednak Dumbledore powiedzia³ Lupinom, ¿e nie widzi ¿adnych przeszkód, które uniemo¿liwia³yby Remusowi pój¶cie do szko³y i opisa³ poczynania jakich dokona³, by zapewniæ ch³opcu bezpieczne miejsce do przechodzenia przemian. W zwi±zku z szeroko rozprzestrzenionymi uprzedzeniami wobec wilko³aków w spo³eczeñstwie, Dumbledore zgodzi³ siê, ¿e dla w³asnego bezpieczeñstwa Remusa, nie powinno byæ to nag³a¶niane. Raz na miesi±c mia³ udawaæ siê do zabezpieczonej chaty w wiosce Hogsmeade, strze¿onej wieloma zaklêciami, do której mo¿na dostaæ siê tylko podziemnym przej¶ciem z b³oni Hogwartu, by móc tam przemieniæ siê w spokoju.
Rado¶æ Remusa by³a ponad wszystkim, co spotka³o go do tej pory. To by³o marzenie jego ¿ycia, poznaæ inne dzieci i mieæ po raz pierwszy w ¿yciu przyjació³ i kolegów do zabawy.
Szko³a:
Przydzielony do Gryffindoru, Remus Lupin szybko zaprzyja¼ni³ siê z dwójk± pogodnych i buntowniczych ch³opców, Jamesem Potterem i Syriuszem Blackiem. Zwróci³ na siebie ich uwagê swoim ³agodnym poczuciem humoru i uprzejmo¶ci±, któr± to cenili, chocia¿ czasem im samym jej brakowa³o. Remus by³ zawsze przyjacielem s³abszych, takich jak niski i powolny Peter Pettigrew, uczeñ Gryffindoru, którego James i Syriusz mogli uwa¿aæ za niegodnego ich uwagi, gdyby nie nak³aniania Remusa. Wkrótce ta czwórka sta³a siê nieroz³±czna.
Remus funkcjonowa³ jako sumienie tej grupy, ale czasem, by³o to wadliwe sumienie. Nie pochwala³ ich ci±g³ego dokuczania Severusowi Snape'owi, ale kocha³ ich na tyle mocno, by³ tak wdziêczny za ich akceptacjê, ¿e nie zawsze ich powstrzymywa³, chocia¿ wiedzia³, ¿e powinien robiæ to czê¶ciej.
Nieuchronnie, trójkê jego przyjació³, zaciekawi³o comiesiêczne znikanie kolegi. Przez samotne dzieciñstwo, Remus by³ przekonany, ¿e jego przyjaciele opuszcz± go, gdy dowiedz± siê, ¿e jest wilko³akiem, dlatego te¿ wymy¶la³ ró¿ne k³amstewka usprawiedliwiaj±ce jego nieobecno¶ci. James i Syriusz odkryli prawdê na ich drugim roku nauki. Ku zdumieniu Remusa, nie tylko pozostali jego przyjació³mi, ale wymy¶lili w jaki sposób mo¿na z³agodziæ jego comiesiêczn± izolacjê. Dali mu te¿ przezwisko, które towarzyszy³o mu w trakcie ca³ej kariery szkolnej: Lunatyk. Remus zakoñczy³ naukê w Hogwarcie jako Prefekt Domu.

Zakon Feniksa:
Zanim czwórka opu¶ci³a szko³ê, ca³kowite panowanie Lorda Voldemorta by³o bardzo bliskie. Prawdziwy opór dla Czarnego Pana zosta³ skoncentrowany w tajnej organizacji, nazwanej Zakonem Feniksa, do której do³±czyli ci m³odzi mê¿czy¼ni.
¦mieræ Jamesa Pottera i jego ¿ony Lily z rêki Lorda Voldemorta by³a jednym z najtragiczniejszych prze¿yæ Remusa, w jego ju¿ dosyæ trudnym ¿yciu. Jego przyjaciele znaczyli dla niego znacznie wiêcej, ni¿ dla innych ludzi. To wszystko sprawi³ fakt, ¿e musia³o min±æ wiele czasu zanim zaakceptowa³ to, ¿e wiêkszo¶æ ludzi bêdzie taktowaæ go jak trêdowatego i nie bêdzie móg³ w przysz³o¶ci o¿eniæ siê czy mieæ dzieci. Co gorsza, w ci±gu kolejnej doby, straci³ kolejnych najbli¿szych mu przyjació³. Remus by³ na pó³nocy kraju, za³atwiaj±c sprawy dla Zakonu, kiedy dowiedzia³ siê, ¿e jeden z nich zamordowa³ drugiego i zosta³ zes³any do Azkabanu - zdrajca Zakonu oraz Lily i Jamesa.
Upadek Voldemorta, powód do rado¶ci i ¶wiêtowania dla reszty czarodziejskiego ¶wiata, oznacza³ pocz±tek d³ugiej, samotnej i pe³nej nieszczê¶cia drogi dla Remusa. Straci³ trójkê swoich przyjació³, a wraz z rozwi±zaniem Zakonu jego towarzysze wrócili do pe³nego zajêæ ¿ycia ze swoimi rodzinami. Matka Remusa ju¿ nie ¿y³a i nawet, gdy jego ojciec Lyall, jak zawsze ucieszy³ siê na widok syna, Remus odmówi³ zamieszkania z nim, nie chc±c zak³ócaæ mu spokojnego ¿ycia, a tym bardziej nara¿aæ go na niebezpieczeñstwo.
Odt±d Remus ¿y³ z dnia na dzieñ, przyjmuj±c prace, który by³y o wiele poni¿ej jego zdolno¶ci, zawsze ¶wiadom tego, ¿e bêdzie musia³ odej¶æ, zanim oznaki jego choroby stan± siê widoczne dla wspó³pracowników, wraz ze zbli¿aj±c± siê pe³ni± ksiê¿yca.
Wywar Tojadowy:
Jeden wynalazek czarodziejskiej spo³eczno¶ci da³ Remusowi nadziejê - odkrycie Wywaru Tojadowego. Nawet je¶li wywar nie powodowa³, ¿e cz³owiek przestawa³ zmieniaæ siê co miesi±c w wilko³aka, to pozwala³ on na spokojne przej¶cie transformacji, w postaci spokojnie ¶pi±cego wilka. My¶l, ¿e zabije kogo¶ w chwili utraty zmys³ów, by³a zawsze najwiêkszym strachem Remusa. Jednak Wywar Tojadowy by³ bardzo trudny do uwarzenia, a jego sk³adniki by³y bardzo drogie. Remus nie móg³ go wypróbowaæ bez konieczno¶ci zdradzenia, ¿e jest wilko³akiem, wiêc kontynuowa³ swoj± samotn±, wêdrown± egzystencjê.
Powrót do Hogwartu:
Ponownie, to Albus Dumbledore, zmieni³ kurs ¿ycia Remusa Lupina, kiedy odszuka³ go w zrujnowanym i jak wydawa³oby siê opuszczonym domku w Yorkshire. Uradowany widokiem dyrektora, Remus by³ w ogromnym szoku, kiedy ten zaproponowa³ mu posadê nauczyciela Obrony Przed Czarn± Magi±. Zosta³ przekonany do jej przyjêcia dopiero wtedy, kiedy Dumbledore zapewni³ mu, ¿e bêdzie mia³ nieskoñczony zapas Wywaru Tojadowego, dziêki uprzejmo¶ci Mistrza Eliksirów, Severusa Snape'a.
W Hogwarcie, Remus ujawni³ siê jako uzdolniony nauczyciel, z rzadkim zami³owaniem do swojego przedmiotu i g³êbokim zrozumieniem dla swoich uczniów. Jak zawsze, by³ silnie przywi±zany do osób, które mia³y trudne pocz±tki i tak obaj: Neville Longbottom i Harry Potter skorzystali z jego wiedzy i uprzejmo¶ci.
Jakkolwiek, ta cecha przeszkadza³a w jego pracy. Mia³ pewne podejrzenia wobec swojego starego przyjaciela, znanego uciekiniera, ale nie podzieli³ siê nimi z nikim w Hogwarcie. Jego desperacka potrzeba przynale¿no¶ci i bycia lubianym, sprawi³a, ¿e nigdy nie by³ na tyle odwa¿ny, czy szczery, na ile powinien.
Niefortunna kombinacja zdarzeñ doprowadzi³a do przemiany Remusa w wilko³aka na terenach szkolnych. Dawna uraza Severusa Snape'a do Remusa nigdy nie uleg³a zapomnieniu, dlatego te¿ postara³ siê on, by wielu dowiedzia³o siê o prawdziwej to¿samo¶ci nauczyciela Obrony Przed Czarn± Magi±. Remus czu³ siê zobligowany do rezygnacji i opu¶ci³ Hogwart po raz kolejny.

¦lub:
Kiedy Voldemort znowu zacz±³ zyskiwaæ przewagê, stary ruch oporu zosta³ reaktywowany i Remus znów sta³ siê czê¶ci± Zakonu Feniksa.
Tym razem w grupie cz³onków znalaz³ siê Auror, który poprzednim razem by³ zbyt m³ody, by nale¿eæ do Zakonu. Sprytna, dzielna, zabawna, ró¿owow³osa Nimfadora Tonks, by³a protegowan± Alastora Moody'ego, najtwardszego i najbardziej do¶wiadczonego Aurora ze wszystkich.
Remus, tak czêsto przygnêbiony i samotny, by³ roz¶mieszany, pó¼niej zafascynowany przez dziewczynê i w koñcu powa¿nie uderzony uczuciem do niej. Nigdy wcze¶niej siê nie zakocha³. Gdyby sta³o siê to w czasie pokoju, Remus po prostu by znikn±³, uda³ siê do nowego miejsca, nowej pracy, by nie przed³u¿aæ bólu zwi±zanego z widokiem Tonks, zakochuj±cej siê w przystojnym, m³odym czarodzieju z biura Aurorów, co jak siê spodziewa³, musia³o nast±piæ. Jednak to by³a wojna; oboje byli potrzebni dla Zakonu Feniksa i nikt nie wiedzia³ co przyniesie kolejny dzieñ. Remus czu³ siê usprawiedliwiony, pozostaj±c sam na sam ze swoimi uczuciami, ale skrycie ciesz±c siê za ka¿dym razem, gdy kto¶ parowa³ go z Tonks na nocn± misjê.
Remusowi nigdy nie przesz³o przez my¶l, ¿e Tonks mog³aby odwzajemniæ jego uczucie, gdy¿ przywyk³ do my¶li, ¿e jest nieczysty i bezwarto¶ciowy. Pewnej nocy, gdy le¿eli w ukryciu nieopodal domu znanego ¦miercio¿ercy, po roku wzrastaj±cej przyja¼ni, Tonks rzuci³a b³ah± uwagê o jednym z cz³onków Zakonu - "On jest nadal przystojny, czy¿ nie, nawet po Azkabanie?". Zanim zd±¿y³ siê powstrzymaæ, Remus odpar³ zajadle, i¿ podejrzewa³, ¿e czuje ona co¶ do jego starego przyjaciela - "Kobiety zawsze co¶ w nim widzia³y.". Po tych s³owach Tonks mocno siê zdenerwowa³a - "Wiedzia³by¶ bardzo dobrze w kim siê zakocha³am, gdyby¶ nie by³ tak zajêty u¿alaniem siê nad sob±.".
Natychmiastow± reakcj± Remusa by³a niewyobra¿alna rado¶æ, jakiej jeszcze nigdy nie czu³, ale zniknê³a ona tak szybko jak siê pojawi³a, ustêpuj±c miejsca przygniataj±cemu obowi±zkowi. Zawsze wiedzia³, ¿e nie bêdzie móg³ siê o¿eniæ i ryzykowaæ przekazania swojego bolesnego, wstydliwego problemu na dziecko. Dlatego te¿ udawa³, ¿e nie zrozumia³ Tonks, co jednak wcale jej nie zmyli³o. M±drzejsza ni¿ Remus, by³a pewna, ¿e on j± kocha, ale odmawia³ przyznania tego z racji pomylonej szlachetno¶ci. Jakkolwiek, zacz±³ on unikaæ wspólnych misji z Tonks, ledwie z ni± rozmawia³ i ofiarowywa³ chêæ udzia³u w najbardziej niebezpiecznych misjach. Tonks czu³a siê przez to bezkre¶nie nieszczê¶liwa, przekonana nie tylko o tym, ¿e mê¿czyzna którego kocha³a ju¿ nigdy wiêcej nie spêdzi z ni± czasu, ale równie¿ o tym, ¿e woli spotkaæ siê ze ¶mierci±, ni¿ wyznaæ swoje prawdziwe uczucia.
Remus i Tonks walczyli razem przeciwko Lordowi Voldemortowi i ¦miercio¿ercom w Departamencie Tajemnic. Uczestniczyli w bitwie, która doprowadzi³a do publicznego ujawnienia powrotu Voldemorta. Strata ostatniego ze szkolnych przyjació³ w trakcie walk, nie sprawi³a nic innego, jak tylko pogr±¿y³a Remusa w jeszcze bardziej autodestrukcyjnym nastawieniu. Tonks mog³a tylko patrzeæ z rozpacz±, jak zg³asza siê na ochotnika do szpiegowania dla Zakonu, odchodz±c, by ¿yæ w¶ród wilko³aków i próbowaæ przekonaæ ich, do staniêcia po stronie Dumbledore'a. Robi±c to, nara¿a³ siê na odwet ze strony wilko³aka, który zmieni³ jego ¿ycie na zawsze - Fenrira Greybacka.
Remus stan±³ twarz± w twarz z obojgiem, Greybackiem i Tonks, prawie rok pó¼niej, w Hogwarcie, kiedy Zakon Feniksa ¶ciera³ siê ze ¦miercio¿ercami. W trakcie tej walki, Remus straci³ kolejn± osobê, któr± kocha³ - Albusa Dumbledore'a. Dumbledore by³ podziwiany przez ka¿dego cz³onka Zakonu, jednak dla Remusa reprezentowa³ on ten rodzaj ¿yczliwo¶ci, tolerancji i zrozumienia, jakich nie otrzyma³ od nikogo poza rodzicami i trójk± przyjació³, by³ te¿ jedyn± osob±, która zaproponowa³a mu pozycjê w normalnym spo³eczeñstwie czarodziejów.
W nastêpstwie krwawej bitwy, zainspirowana wyznaniem prawdziwej mi³o¶ci Fleur Delacour do Billa Weasleya, który zosta³ poraniony przez Greybacka, Tonks dokona³a dzielnej, publicznej deklaracji swoich uczuæ wobec Remusa, który zosta³ zmuszony do ujawnienia si³y jego w³asnej mi³o¶ci. Pomimo dalszych obaw o samolubne zachowanie, Remus po¶lubi³ Tonks w tajemnicy w pó³nocnej Szkocji, przy ¶wiadkach wyci±gniêtych z pobliskiej czarodziejskiej tawerny. Nadal ba³ siê, ¿e jego stygmat zostanie przeniesiony na jego ¿onê i z tego powodu, nie ¿yczy³ sobie ¿adnej wystawnej ceremonii; ci±gle waha³ siê pomiêdzy rado¶ci± wywo³an± po¶lubieniem kobiety swoich marzeñ, a upiorn± my¶l± o tym, co móg³ sprowadziæ przez to na nich oboje.
Rodzicielstwo:
W parê tygodni po ich ¶lubie, Remus wyjawi³, ¿e Tonks jest w ci±¿y i wszystkie jego lêki zwi±zane z tak± sytuacj± wyp³ynê³y teraz na wierzch. By³ przekonany, ¿e przeniós³ swoj± przypad³o¶æ na niewinne dziecko, oraz i¿ skaza³ Tonks na ¿ycie takie jak jego matki, ci±g³e przeprowadzki, niemo¿liwo¶æ ustatkowania siê, ukrywanie swojego dziecka, w którym wzrasta gwa³towno¶æ. Pe³en wyrzutów sumienia, obwiniaj±cy siê o wszystko, Remus odszed³, zostawiaj±c ciê¿arn± Tonks. Odszuka³ wtedy Harry'ego i zaoferowa³ mu swój udzia³ w jakiejkolwiek niebezpiecznej misji.
Ku zdziwieniu i niezadowoleniu Remusa, siedemnastoletni Harry nie tylko odrzuci³ jego ofertê, ale zez³o¶ci³ siê i zacz±³ robiæ mu wyrzuty. Powiedzia³ swojemu by³emu nauczycielowi, ¿e zachowuje siê samolubnie i nieodpowiedzialne. Remus odpowiedzia³ mu z niespotykan± u niego agresj± i wybieg³ z domu, znajduj±c ostojê w k±cie Dziurawego Kot³a, gdzie siedzia³ pij±c i w¶ciekaj±c siê.
Jednak po kilku godzinach refleksji Remus zosta³ zmuszony do zaakceptowania warto¶ciowej lekcji, jak± da³ mu by³y uczeñ. U¶wiadomi³ sobie, ¿e James i Lily zostali ze swoim synem a¿ do ¶mierci. Jego w³a¶ni rodzice, Lyall i Hope, po¶wiêcili swój spokój i bezpieczeñstwo, by utrzymaæ rodzinê w zjednoczeniu. Gorzko zawstydzony Remus opu¶ci³ pub i wróci³ do swojej ¿ony, by b³agaæ j± o wybaczenie i zapewniaj±c, ¿e cokolwiek ich czeka, nigdy wiêcej jej nie opu¶ci. Przez resztê ci±¿y Tonks, Remus unika³ misji dla Zakonu Feniksa i uczyni³ priorytetem ochronê swojej ¿ony i nienarodzonego dziecka.
Syn Lupina, Edward Remus (Teddy), zosta³ nazwany imieniem swojego dziadka, który zgin±³ przed jego narodzinami. Ku uldze i rado¶ci rodziców, nie okaza³ on ¿adnych oznak lykantropii po urodzeniu, natomiast odziedziczy³ po matce zdolno¶æ do zmiany wygl±du wedle swojej woli. W noc narodzin Teddy'ego, Remus na krótki czas opu¶ci³ Tonks i syna, powierzaj±c ich opiece te¶ciowej, by móg³ znale¼æ Harry'ego po raz pierwszy od czasu ich k³ótni. Gdy siê mu uda³o, zapyta³ Harry'ego o zostanie ojcem chrzestnym Teddy'ego, jednocze¶nie prosz±c o wybaczenie i bêd±c wdziêcznym osobie, która wys³a³a go do domu, do rodziny - tego co da³o mu najwiêksze szczê¶cie.
¦mieræ:
Oboje, Remus i Tonks przybyli do Hogwartu, by wzi±æ udzia³ w ostatecznej bitwie przeciwko Voldemortowi, zostawiaj±c synka w opiece babci. Para wiedzia³a, ¿e je¶li Voldemort wygra tê bitwê, z pewno¶ci± ich rodzina zostanie zamordowana; oboje byli jawnymi cz³onkami Zakonu Feniksa. Tonks by³a celem swojej ciotki, ¦miercio¿erczyni, Bellatrix Lestrange, gdy¿ ich syn stanowi³ zaprzeczenie dewizie czystej krwi, maj±c mnóstwo mugolskich krewnych i ojca wilko³aka.
Chocia¿ Remus przetrwa³ wiele staræ ze ¦miercio¿ercami, walczy³ umiejêtnie i dzielnie wychodz±c z licznych opresji, to spotka³ swój koniec z rêki Antonina Do³ohowa, jednego z najd³u¿ej s³u¿±cych, najbardziej oddanych i sadystycznych popleczników Voldemorta. Remus nie by³ w najlepszej kondycji do pojedynkowania kiedy pospieszy³, by do³±czyæ do walcz±cych. Miesi±ce braku aktywno¶ci, u¿ywanie g³ównie zaklêæ obronnych i s³u¿±cych ukryciu, stêpi³y jego umiejêtno¶ci do walki. Kiedy natrafi³ na tak wyæwiczonego przeciwnika jak Do³ohow, zaprawionego w pojedynkach, po kilku miesi±cach zabijania i okaleczania ofiar, jego reakcje by³y zbyt wolne.
Remus Lupin zosta³ po¶miertnie odznaczony Orderem Merlina Pierwszej Klasy, jako pierwszy wilko³ak, który otrzyma³ ten honor. Przyk³ad jego ¿ycia i ¶mieræ sprawi³y wiele w kierunku zniesienia stygmatu ci±¿±cego nad wilko³akami. Nigdy nie zosta³ zapomniany przez tych, którzy go znali. Dzielny, uprzejmy mê¿czyzna, który robi³ wszystko co móg³ w bardzo trudnych okoliczno¶ciach i pomóg³ o wiele wiêkszej liczbie osób, ni¿ by³ tego ¶wiadom.
Przemy¶lenia J.K. Rowling:
Przypadek lykantropii (bycia wilko³akiem) Lupina, by³ metafor± tych przypad³o¶ci, które s± stygmatyzowane, jak chocia¿by HIV i AIDS. Wszelkiego rodzaju mity kr±¿± wokó³ chorób przenoszonych przez krew, prawdopodobnie wynika to z czynienia z tego tematu tabu. Spo³eczno¶æ czarodziejów jest sk³onna do histeryzowania i krzywdzenia, podobnie jak Mugole. Postaæ Lupina pozwoli³a mi zg³êbiæ te zachowania.
Patronus Remusa nigdy nie zosta³ ujawniony w ksi±¿kach o Potterze, nawet kiedy to on jest t± osob±, która uczy Harry'ego trudnej i niezwyk³ej metody przywo³ania takowego. Tak naprawdê jest to - wilk, zwyczajny wilk, nie wilko³ak. Wilki s± rodzinnymi i nieagresywnymi zwierzêtami, jednak Remus nie lubi³ swojej formy Patronusa, która jest ci±g³ym przypomnieniem jego cierpienia. Wszystko co wilcze, obrzydza³o go, dlatego te¿ czêsto celowo przywo³ywa³ bezcielesn± formê Patronusa, zw³aszcza kiedy kto¶ go obserwowa³.
T³umaczenie by: losiek13
¬ród³o: Pottermore.com


Nicram_93



[P]Louise Lainey
losiek13
Cordiale
Bardzo przyjemnie siê czyta³o, nie licz±c kilku sformu³owañ, których osobi¶cie bym nie u¿y³a, ale to Twoja praca i Twój wybór. Sama historia Lupina jest interesuj±ca - dla mnie te¿ by³ jedn± z ulubionych postaci, podobnie jak Rowling, i strasznie prze¿y³am ¶mieræ jego i Tonks.
ulka_black_potter
. 


Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku 
A.
Moim zdaniem artyku³ jest wyczerpuj±cy i ciekawy. Dowiedzia³am siê wiêcej ni¿ z ksi±¿ek. :-) Dajê ci W, bo jak widaæ siê rozpisa³e¶, a artyku³ jest naprawdê dobry