Hogwart - mój "pamiętnik" - Fan Fiction

Harry Potter

Ostatnie Artykuły
Nawigacja
Ankieta
Które zwierzę ze świata Harry'ego Pottera chciałbyś posiadać?

sowę

kota

ropuchę

szczura

hipogryfa

smoka

trójgłowego psa

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.

Hogwart - mój "pamiętnik"

Moja historia zaczęła się, kiedy byłam w siódmej klasie Hogwartu. We wrześniu dowiedziałam się, że obrony przed czarną magią będzie mnie uczył Kevin Breck. Dotychczas miałam już sześciu innych nauczycieli tego przedmiotu. Nie byli najgorsi, no może z wyjątkiem Dolores Umbridge. Pana Brecka w ogóle nie znałam. Wiedziałam, że to jakiś stary przyjaciel Dumbledore'a. Dziwiłam się, że ktoś taki, jak nasz dyrektor może mieć bardzo bliskich znajomych w tak młodym wieku. Kevin miał zaledwie dwadzieścia pięć lat... W ubiegłym roku miałam z nim dwie lekcje transmutacji, zastępował przez kilka dni profesor McGonagall, tuż po jej śmierci. Potem jej stanowisko na stałe objęła profesor Miriam Cut, która pełniła także obowiązki wice-dytrektorki. Wtedy po raz pierwszy mogłam się dowiedzieć czegoś o sposobie nauczania pana Brecka. "Nie jest takim złym nauczycielem" - stwierdziłam po lekcjach. Później zorientowałam się, że był to złudny wniosek.

Już od pierwszych lekcji stwierdziłam, że rok będzie zmarnowany, żę z nim niczego się nie nauczę. Czułam się, jak na tureckim kazaniu, kiedy prowadził zajęcia. Znienawidziłam go do szpiku kości - a tak zawsze lubiłam OPCM! Do tego słyszałam, że nie przepada on za opiekunką naszego domu, profesor Dianą Frank, którą zawsze darzyłam wielką sympatią, przez co moja niechęć sięgała punkt krytyczny. Rozmawialiśmy nawet z opiekunką Gryffindoru, czy nie da się zrobić, by uczył nas ktoś inny. Stwierdziła, że to bardzo trudna droga, że musiałaby intreweniować u Dumbledore'a. Powiedziała to z głębokim westchnieniem, więc uznałam, że uważa, iż sprawa jest z góry przegrana. "Trudno. Trzeba będzie przeboleć ten rok" - myślałam. A potem wszystko zaczęło się komplikować...

Pani Diana została porwana przez śmierciożerców, podczas krótkiego pobytu w Hogsmeade. Była to doba porwań, więc raczej nie było to duże zaskoczenie. Ale nie dla nas, jej wychowanków. Wszyscy byliśmy w szoku, taka wspaniała nauczycielka starożytnych runów... Dumbledore wystarał się o grupę aurorów z Ministrestwa Magii, która miała za zadanie ją odnaleźć. Sam prywatnie również w wolnym czasie szukał jakichś poszlak, spotykał się z wieloma ludźmi. "Przetrzmują ją, czy też już zabili?" - takie niechciane myśli kłębiły się w mojej głowie. Pewnego dnia dyrektor oznajmił, że opiekunką naszego domu będzie pani Cut, a starożytnych runów będzie nauczał zatrudnoy przez niego Brian Meet. Spotkał się z głęboką niechęcią, podobnie jak Miriam i Breck. Przestałam już myśleć, że może być gorzej. Bardziej źle już być nie mogło. Bez pani Diany, która zawsze należała do ścisłego grona moich przyjaciół. przeżywanie kolejnego roku w Hogwarcie wydawało się katorgą. Byłam wściekła na dyrektora, Brecka, Cut, na wszystkich. Nienawidziłam całego świata, przeklinałam dzień 25 września, kiedy to Cut przejęła obowiązki pani Frank. Na domiar wszystkiego wice-dyrektorka, jakby na złość mi i mojej klasie, próbowała wmówić, że to wszystko przez nieuwagę pani Frank. Kolejne okropne wiadomości porzekazywała profesor Grubbly-Plank, nauczycielka opieki nad magicznymi stworzeniami, dzieląca obowiązki z Hagridem, gajowym Hogwartu. Mówiła, że odnaleziono ciała kilku mogoli i pięciu czarodziejów. Tak się bałam, że wśród nich może być pani profesor! Moje życie waliło się, a nikt nie potrafił mi pomóc. Bardzo cierpiałam, nie mogłam normalnie funkcjonować. Do tego miałam wyrzuty sumienia, że o tak wielu sprawach nie rozmawiałam z panią Dianą, że tylu rzeczy jej nie powiedziałam. Miewałam myśli samobójcze, chciałam ze sobą skończyć, przerwać to cierpienie. Byłam wykończona każdym dniem, zawsze z utęsknieniem wyczekiwałam weekendów. Nienawidziłam tej szkoły, ludzi, których tam spotykałam, głównie nauczycieli. Mijały dni, na prawdę cieżkie dla mnie chwile... I kiedy już myślałam, że nic i nikt nie jest w stanie mi pomóc, że ten ból wkrótce mnie zabije, nastąpił przełom...

Po kilkunastu lekcjach z panem Kevinem stwierdziłam, że chyba źle go oceniłam. Coraz więcej rozumiałam na obronie przed czarną magią, a kiedy za pierwsze wypracowanie dostałam "W", byłam niezmiernie szczęśliwa. W klasie owutemowej taka ocena na początek? Mimo to zachowywałam dystans. Nie chciałam zaprzyjaźniać się tak szybko z mężczyzną, do którego na początku w ogóle nie czułam zaufania. Miewałam wahania nastroju. Jednego razu zdawało mi się, żę Breck jest w porządku, innym znów, że jeśli to opiekun Slytherinu, to musi być z nim coś nie tak.

Kiedy już prawie uwierzyłam w to, że pan Kevin jest OK, moje zaufanie do niego zostało wystawione na próbę. Uczniowie z piątej klasy donieśli, że Breck podzielał zdanie Cut w sprawie pani Diany. Byłam oburzona i wściekła. Pomyślałam, że byłam głupia, ufając mu. Zdawał się być takim miłym nauczycielem... Znów ogarnęło mnie poczucie beznadziejności, związane z brakiem bliskiej osoby, któej mogłabym opowiadać o moich problemach, sukcesach...

Po jakimś czasie zaczęłam się zastanawiać DLACZEGO pan Breck miał tak niskie mniemanie o pani Dianie. Wiedziałam, że jakiś uraz z porzeszłości nakazał pani Miriam zaprzestać ufania pani Frank. Wiedziałam także, że to Cut pomogła zaklimatyzować się Kevinowi w szkole, kiedy objął stanowisko nauczyciela OPCM, więc domyślałam się, że naopowiadała mu jakichś historyjek, oczerniające naszą byłą opiekunkę domu. Musiałam podjąć decyzję: albo zapomnieć o tym, czego się dowiedziałam o Brecku, albo znienawidzeć go na nowo. Postanowiłam, że zrobę to drugie. Nie znosiłam, kiedy ktoś źle się wyrażał o pani Dianie. Po pewnym czasie zorienrowałam się, żę nie jestem w stanie zdenerwować się na profesora do tego stopnia, co dawniej. Nie wiedziałam, dlaczego tak się dzieje, co się zmieniło. Dopiero później zdałam sobie sprawę, że nieopatrznie zaplątałam się w sieć, z której nie mogłam się wydostać. Polubiłam bardzo towarzystwo nowego nauczyciela, zaufałam mu. Prawdę mówiąc, od zawsze był dla mnie miły. Na pierwszej lekcji nawet nie kazał mi się przedstawiać, powiedział, że zdążył już mnie poznać w ubiegłym roku, podczas lekcj transmutacji. Prawie wszystkie osoby z moojej klasy udały, że są chore, chcąc uniknąć lekcji. Przyszłam tylko ja i dwóch moich kolegów. Wszystkie dziewczyny były zdziwione ( do klasy owutemowej OPCM dostało się strasznie dużo osób, więc podzielono nasze zajęcia "na dziewczęta/chłopcy"). Nie opowidałam im o lekcji z Breckiem, bo, po pierwsze, ani bym ich tym nie zdołała zainteresować, ani, po drugie, nie miałam na to najmniejszej ochoty.

I tak kwitła nasza przyjaźń. Odzyskałam dzięki niemu spokój ducha, czerpałam z życia to, co najlepsze, cieszyłam się z każdej lekcji OPCM... Uwielbiałam chodzić do szkoły, żartować z panem Kevinem podczas lekcji. Wszystkie dziewczyny zazdrościły mi wspaniałego kontaktu z profesorem, a jeszcze bardziej tego, że na lekcjach prawie w ogóle mnie nie pytał. Po pierwszym semestrze ocenił moje wyniki z obrony na "W".
Hogwart - mój "pamiętnik"
Kate23 03/04/2007 21:22
Czytano 2425 razy
Liczba komentarzy - 35
vampir dnia 03/04/2007 21:26
Skrócony troszkę ten Twój pamiętnik, nie mniej jednak ładnie napisany, mam nadzieję, że ukaże isę druga część tego cyklu smiley II semestr ;]
Albus12 dnia 03/04/2007 21:30
fajnie napisany fan ficktion...ten nauczyciel rzeczywiście musiał być najlepszy, bo zazdrościły ci kolezankismiley
Kate23 dnia 03/04/2007 21:31
Przecież to Fan Fiction co nie? Mogłam sobie kogoś uśmiercić, a kogoś ożywić, czy nie? smiley Dziękuję za komentarze! smiley
gimikis dnia 03/04/2007 21:36
To widzę, że Hogwart podupadł. Tylko nie rozumiem jednego - skoro Dumbledore jeszcze żyje, to jakim cudem MacGonagall już jest truposzkiem? Czy ktos może mi to wyjaśnić?
A ten artykuł jest trochę nudny, poco mi takie coś o wymyślonych nauczycielach i o twojej przyjaźni z nimi?... Wybacz.
chochang1995 dnia 03/04/2007 21:49
fajne...no ale tak naprawdę to Dambledore nie żyje a profesor McGonagall żyje, prucz tego bardzo mi się podoba

daję P
Peeves dnia 03/04/2007 21:49
oryginalne, napisane w dobrym stylu, świerze spojrzenie z kobiecego punktu widzenia^^, oprócz kilku błędów natury metorycznej nie mam żadnych zastrzeżeń, podobało mi się i czekam na więcej
T124 dnia 04/04/2007 11:50
To w artykułach można pisać opowiadania? Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam.
Twoje mi się podoba, może napiszesz drógą część
demelza_robins dnia 04/04/2007 14:45
Nie wiem dlaczego, ale ten fan fiction nie przypadł mi do gustu.Może przeszkadzało mi to, że nie ma tam żadnej mowy, tylko uczucia jakiejś dziewczyny.Wstrzymam się od oceny.
Kate23 dnia 04/04/2007 15:06
Dziękuję wszystkim Kochani za komcie, bez względu na to, co napisaliście, czy były to słowa krtytyki czy też pochwały. Nie spodziewłam się, taka liczba ossób to przeczyta!!!! Dzięki śliczne !!!!!smileysmileysmiley
paulah88 dnia 04/04/2007 16:30
Hmm..to troche wygl;ada jak romans z nauczycielemsmiley ale coz... wyobraznia dziala no nie?smiley fajnie napisane. Znalazlam tylko kilka bledow w tym "bardziej zle" ale ze wczesniej uzylas slowa gorzej pewnie nie chcialas go powtorzyc. Mimo wszystko powinnas cos innego tam wstawicsmiley daje W
olus666 dnia 04/04/2007 17:13
eee nie podoba mi się. Może i masz bujną wyobraźnię, ale nie podobało mi się to w ogóle.
Kiepskie. Daję Nędzny
Lavender_Martusia dnia 04/04/2007 18:16
W sumie to nie było aż tak bardzo ciekawe porównując do innych opowiadań.Jednak widać, że musiałaś się nieźle napracować dlatego dam Z smiley zaintrygowało mnie to, że w Twoim opowiadaniu Dumbi żyje a McGonagall ale mogłoby się więcej dziać ;] trochę sie pogubiłam w tych wszystkich imionach ;] szczerze mówiąc to w pewnym momencie nie wiedziałam o czym czytam ;]
Hermiona_ dnia 04/04/2007 19:59
Jakoś mi się to nie podoba. Nie wiem dlaczego..., ale art jest jakiś taki... Nie wiem jak to określić... może, tak jak napisał lolass, mozolny. Nie wiem? Oceny nie daje.
emilcia1994 dnia 04/04/2007 21:19
Podoba mi się. Ludzie ona zmyśliła ten wątek o Dumlu i McGonagall!! Przecież to taka fikcja fikcji
Naprawdę spodobało mi się.
Kate23 dnia 05/04/2007 14:07
Dzięku Emilcia, kochana jesteś! Dziś już chyba nie napiszę, ale jutro... Buziaczki, dziękuję za wszystkie komcie!!! smiley
jedyOoO dnia 04/05/2007 20:18
Gdyby to był Beauxbatons... Po co w to mieszać kilku Hogwartowych nauczycieli, jeszcze udając, że Dumbledore żyje? Daję N.
Heder Mrok dnia 07/05/2007 16:01
Nawet fajny ten pamiętnik ale za krótki trochę. No i troszeczkę wkurzyło mnie to, że wymyśliłaś tych nauczycieli, ktorych nazwiska i imiona nie są za ładne smiley Powinnaś trochę bardziej sie postarać
5yriusz Black dnia 15/05/2007 19:25
Pomimo pewnych drobiazgów, których nie da się wytłumaczyc nawet fikcją, to najlepsze fan fick jakie czytałem w tym serwisie
gnebiwtrysk dnia 31/08/2007 18:09
Mi się nie podobało w ogóle!! smiley Straszne... czytając nie mogłam się doczekać końca! Ta co pisała ten pamiętnik to jakaś psycholka! Piszesz, że bardzo polubiła tą profesor to moge zrozumieć ale, że uważała ja za przyjaciółkę(w tych czasach to chyba nie możliwe) a zdanie o tym psorze to zmieniała z 1000 razy! Już się nie mogłam połapać o co tam chodzi. Z nim też się chciała zaprzyjaźnić tylko po co?? Wszystko tu było zagmatwane... ciężko sie czyta
do czego to prowadziło??? to będzie moje pierwsze O
sorry za szczerość smiley
Brakowało jeszcze żeby mu do łóżka wskoczyła. Taki maly romansik... oceny nie wstawie.
Igusssia Potter dnia 13/11/2007 19:49
jak dla mnie spoko!!! Dam W bo fajnie mi się to czytałosmiley
ginni-potter1995 dnia 17/11/2007 11:37
może być smileysmileysmileysmileysmiley
GinyWeasley dnia 24/11/2007 18:51
Spoko. Fajnie sie czyta i w ogóle. Ale mogło by być dłuższe... Daje P
bella dumbledore dnia 07/12/2007 20:13
Niejasne żyje dumbledore nie żyje a Mcgonagal tak,znaczy na odwrótsmiley
Viktor Krum dnia 30/12/2007 19:46
Naprawdę fajny ten pamiętnik jest druga część smiley
martyskaknyp dnia 01/01/2008 19:01
Fajne ale troche zagmatwane z tymi nauczycielami, nie moglam sie polapac, na zachete dam Z
dropsomania dnia 08/01/2008 15:24
Średnie. Daje Z.
Royal dnia 09/01/2008 17:06
Fajny artykół podobał mi się..
daje W =)
Mateusz Dumbledore dnia 19/01/2008 11:16
Świetny pomysł. Bardzo mi się podoba ten pamiętnik.
zgredzio dnia 05/03/2008 13:39
Fajny pomysł. Mam nadzieje, ze jest 2 czesc! Daje Wsmiley
Zuza Konieczna dnia 06/03/2008 19:14
Super!!!Ciekawe i wciągające.Mam nadzieję przeczytać drugą część opowiadanka.Daje W - za styl i pomysłowość.
Lunia678 dnia 29/03/2008 11:23
Masz fajny styl pisania. Art. świetny.
Bardzo mi się podobało i czekam na więcej takich!!!Daję Ci W w ~~100%~~
narcyza1117 dnia 11/09/2008 16:44
Fajnesmiley
liliana96 dnia 11/09/2008 19:10
fajne i ciekawe daje W i mam nadzieje ze bedzie takich wjecej smiley
narcyza1117 dnia 17/09/2008 11:28
Fajnesmileysmileysmiley
Nimbus Dwa Tysiace dnia 15/10/2008 22:02
dosyc fajne ale tyle tych nazwisk tam bylo,że jak czytałem za pierwszym razem za bardzo nie załapałem.Dopiero za drugim sie pokapowalem o co chodzi ;]Pisz dalej FF.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Wybitny Wybitny 26% [12 Głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 22% [10 Głosów]
Zadowalający Zadowalający 33% [15 Głosów]
Nędzny Nędzny 9% [4 Głosów]
Okropny Okropny 11% [5 Głosów]
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Claire
(Dark Vampire)
01/12/2008 23:51
To trzymaj sie, pa.

agatqa92
(Szef działu)
01/12/2008 23:48
aaaa smiley ja idem czytac ^^ jak mi sie uda oderwac to jutro wpadne i wymienie z toba rewelacje xd
a teraz zabieram sie za czytanie, branoc :*

Claire
(Dark Vampire)
01/12/2008 23:47
Jakos za niedlugo. W drugim juz bodajze.

agatqa92
(Szef działu)
01/12/2008 23:45
nie moge sie doczekac ;d w ktorym rozdziale pojawia sie Edward?

Claire
(Dark Vampire)
01/12/2008 23:44
3 czesc. Tam tak strasznie pociaga Edward, ze mmm... xD

agatqa92
(Szef działu)
01/12/2008 23:43
to rozdzial czy ktoras czesc? ;d

Claire
(Dark Vampire)
01/12/2008 23:42
E tam, pozniej nie jest dziecinnie. Ogolnie najbardziej lubie "Zacmienie".


Archiwum
     
 

Copyright © 2006-2007 www.Harry-Potter.net.pl
Powered by PHP-Fusion, kasha theme by: sonar

Harry Potter - gra MMORPG
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter