Albus obudził się zlany potem. Od dwóch tygodni ciągle śniło mu się to samo. Cały czas huczał mu w głowie donośny głos Tiary Przydziału, która mówiła mu, że ma trafić do Slytherinu. Wzdrygnął się.
- Al, wszystko w porządku .? r11; zapytała Rose r11; Jesteś strasznie blady.
- Taak, chyba tak ... r11; mruknął i odgarnął sobie włosy z czoła.
- Rose, Al .! Tu jesteście. Szukałem Was wszędzie. r11; zawołał James r11; Widziałem, właśnie Roxanne. Została nowym prefektem.
- Super r11; odrzekli zgodnie Al i Rose.
- Coście tacy spięci .? r11; zapytał r11; Zaraz wracam, idę zobaczyć się z Lucy.
Al pokiwał głową i zaczął rozpakowywać swoją czekoladową żabę. Nagle drzwi otworzyły się z trzaskiem i stanął w nich Scorpius Malfoy.
- Aaa, to wy r11; powiedział ze złośliwym uśmieszkiem r11; Weasley i Potter. Chyba już wiecie, że nazywam się Malfoy. Scorpius Malfoy.
- Jak moglibyśmy zapomnieć r11; mruknął Albus.
- Och, zapomniałem ... Weasley jak to się stało, że masz nową szatę .? Już przywykłem do tego, że Weasleyowie nie mają nigdy nic nowego.
- Zajeżdżaj Malfoy .!
ŁUUP.
Malfoy wyleciał w powietrze i łupnął w okno. Do przedziału wszedł James.
- Uau ... to było coś r11; powiedział James r11; Rose to chyba ty w niego strzeliłaś Furnunculusem .? Gdzie ty się tego nauczyłaś ... .? Bo ja dodałem do tego Galaretowate Nogi. Chyba nie powinno się ich łączyć r11; spojrzał na nieprzytomnego Scorpiusa, któremu wyrosły czułki na twarzy r11; Chyba lepiej będzie go stąd wynieść.
Albus opadł na oparcie fotela. Rose lekko zarumieniona usiadła obok i spojrzała na niego z troską.
- Wszystko będzie dobrze Al. Na pewno będziemy w Gryffindorze.
- Yhm r11; westchnął i znowu pogrążył się w niespokojnym śnie.
* * *
Al obudził się w trochę lepszym humorze. Zjedli do końca czekoladowe żaby i kociołkowe pieguski, a gdy dojeżdżali do wioski, spakowali do kufrów szachy czarodziejów i karty do gry w eksplodującego durnia. Zostawili swoje rzeczy w przedziale i jak pociąg stanął wyszli na stację.
- Pirszoroczni do mnie .! Pirszoroczni tutaj.
Albus, Rose i James usłyszeli znajomy głos, i szybko podbiegli do Hagrida.
- Siemacie r11; powitał ich ucieszony ich widokiem Hagrid r11; szybko wsiadajcie do łodzi. Zaraz będziemy ruszać.
- Na razie .! Zobaczymy się na uczcie r11; powiedział James i puścił oko do Rose.
Większość uczniów pobiegła do powozów. A Al , Rose i reszta uczniów z pierwszego roku ruszyli do łodzi.
- Po czterech i ani jednego więcej r11; przypomniał im Hagrid r11; no ruszajcie się.
Trochę zdenerwowani pierwszoroczniacy wsiadali do łódek. Hagrid ryknął r NAPRZÓD r16;r16; i ruszyli.
Rozległy się głośne r Ochy r16;r16; i r Achy r16;r16; gdy ujrzeli ogromny zamek, z mnóstwem wież. Wyszli na brzeg i podreptali za Hagridem w stronę zamku. Olbrzym zapukał trzy razy i po chwili w drzwiach stanęła starszawa, choć jeszcze dobrze się trzymająca czarownica, z włosami upiętymi w schludny kok.
- Spokój r11; uciszyła ich profesor McGonagall r11; Dziękuję Hagridzie. Proszę za mną.
Zaprowadziła ich przez korytarz ku małej sali z boku.
- Witajcie w zamku Hogwart r11; oznajmiła r11; Za chwilę rozpocznie się wielka uczta, ale najpierw musicie zostać przydzieleni do domów. Zwą się Gryffindor, Hufflepuff, Ravenclaw i Slytherin. Gdy już zostaniecie przydzieleni, razem z innymi uczniami z waszego domu, będziecie mieć lekcje, i razem będziecie spędzać czas wolny w pokoju wspólnym i dormitoriach. Tu będziecie się uczyć i dorastać. Za wasze osiągnięcia będziecie zdobywać punkty dla swojego domu a za przewinienia nauczyciele będą je odejmować. Teraz zejdziemy na dół, do Wielkiej Sali a tam odbędzie się Ceremonia Przydziału.
Spojrzała groźnie na Malfoya, który w najlepsze rozmawiał z jakimś tęgim chłopakiem, ale gdy napotkał jej spojrzenie natychmiast ucichł. Ruszyła schodami na dół a za nią pobiegli przerażeni pierwszoroczniacy. Gdy otworzyły się drzwi Wielkiej Sali, rozległy się okrzyki zdumienia. A środku stały olbrzymie stoły, przy których siedzieli uczniowie starszych klas, w powietrzu wisiały świeczki, a zamiast sufitu zobaczyli księżyc i gwiazdy. Na końcu stał długi stół, przy którym już siedzieli nauczyciele. Zobaczyli Hagrida, który machał do nich ręką. Profesor McGonagall poprowadziła ich na środek Sali gdzie stał już stołek a na nim leżała stara, wyświechtana tiara. Gdy podeszli bliżej, tiara drgnęła, szew w pobliżu krawędzi rozpruł się szeroko jak otwarte usta i zaczęła śpiewać :
Może nie jestem śliczna,
Może i łach ze mnie stary,
Lecz choćbyś świat przeszukał,
Tak mądrej nie znajdziesz tiary,
Bo tysiąc lub więcej lat temu,
Tuż po tym jak uszył mnie krawiec,
Żyło raz czworo czarodziejów,
Niezrównanych w magii i sławie,
Śmiały Gryffindor z wrzosowisk,
Piękna Ravenclaw, z górskich hal,
Przebiegły Slytherin z trzęsawisk,
Słodka Hufflepuff z dolin dna,
I jedno dzielili marzenie,
Jedną nadzieję, śmiały plan,
By wychować nowe pokolenie,
Czarodziejów potężnych klan,
Tak powstał Hogwart,
Tak powstał każdy dom,
Bo każdy z tej wielkiej czwórki,
Zapragnął mieć własny tron,
Każdy inną wartość ceni,
Każdy, inną z cnót obrał za swą,
Bo, każdy chciał zbudować,
Własny i wielki dom,
Gryffindor i Slytherin zgadzali się nawet we snach,
I zwykle razem widziano Ravenclaw i Hufflepuff,
Więc jak to się stało,
Że ta przyjaźń się rozpadła .?
Tego dzisiejsza młodzież,
Przenigdy by nie odgadła,
Slytherin nagle oświadcza,
Że ani mu się śni,
Nauczać magii takich,
Co nie są czystej krwi,
Ravenclaw na to rzecze,
Że bystrych nauczać chce,
A Gryffindor ceni dzielność,
Bardziej niż czystą krew,
Hufflepuff chce uczyć wszystkich,
Jak głośno oświadczyła,
Sporu nie rozstrzygnięto,
Ja tego światkiem byłam,
Bo każdy, z założycieli,
W domu swym rządzić chce,
Każdy przy swoim wyborze,
Do końca upiera się,
Więc, ja Was teraz przydzielę ,
Lecz nie wiem, czy przypadkiem,
Przyjaciół nie rozdzielę,
Więc może w Gryffindorze,
Gdzie kwitnie męstwa cnota,
Gdzie króluje odwaga i do wyczynów ochota,
A może w Ravenclawie,
Zamieszkać wam wypadnie,
Tam płonie lampka wiedzy,
Tam mędrcem będziesz snadnie,
Albo w Hufflepuffie,
Gdzie sami prawi mieszkają,
Gdzie wierni i sprawiedliwi,
Hogwartu szkoły się chwalą,
A jeśli chcecie zdobyć,
Druchów gotowych na wiele,
To czeka Was Slytherin,
Gdzie cenią sobie fortele,
Więc, bez lęku, do dzieła .!
Na głowy mnie wkładajcie,
A ja wam zaraz powiem,
Gdzie odtąd zamieszkacie.
Tiara Przydziału ucichła, i rozległy się głośne oklaski. Profesor McGonagall, podeszła do stołka.
- Uczeń lub uczennica, której nazwisko wyczytam, wkłada Tiarę i siada na stołek.
- Ashley Bounstar .!
Z tłumu wystąpiła piękna dziewczynka z blond włosami. Albus i Rose stawali na palcach, żeby lepiej widzieć.
- Gryffindor r11; krzyknęła Tiara.
Przy stole Gryfonów, rozległy się gromkie oklaski.
- Colin Cooples .!
Wystąpił mały trzęsący się chłopiec o mysich włosach.
- Ravenclaw .! r11; wrzasnęła Tiara.
Tym razem, Krukoni zaklaskali. James, pomachał do Albusa. Rose przebiegła wzrokiem po stole nauczycieli.
- Spójrz .! r11; szturchnęła teraz lekko zielonkawego Ala r11; Przecież to TEDDY .! Nasz Teddy .! O chyba będzie uczyć Obrony Przed Czarną Magią .!
W tym czasie Chloe Dillys i Chris Joke trafili do Gryffindoru, Zein Kirkey do Slytherinu, a Mike Macmillan do Hufflepuffu. Nadeszła kolej na Malfoya.
- Scorpius Malfoy .!
Ledwo Tiara dotknęła jego głowy, krzyknęła r Slytherin r16;r16;. Scorpius przeszedł przez Wielką Salę ku stołowi Ślizgonów i usiadł obok Zeina.
Wreszcie nadeszła kolej na Albusa.
- Albus Potter .!
Wyszedł na środek, na drżących nogach, i drżącymi rękami nałożył Tiarę Przydziału na głowę, która zakryła mu oczy.
- Hmm ... r11; mruknęła r11; Tak, dużo odwagi i sprytu. Wielki talent i ... aach, nie chcesz do Slytherinu .?
Al który powtarzał wciąż w myślach Nie do Slytherinu. Tylko nie do Slytherinu. Wzdrygnął się.
- No dobrze, skoro jesteś pewny to GRYFFINDOR .!
Jeszcze drżący, ale bardzo szczęśliwy Al zdjął Tiarę, pobiegł do stołu Gryfonów i usiadł między Jamesem i Roxanne.
- Dobra robota r11; powiedziała do niego Rox r11; Och, zobaczcie teraz Fred .!
- Fred Weasley .!
Rudowłosy Fred wyszedł i usiadł na stołku. Chwilę później ciszę rozdarł krzyk:
- Gryffindor .!
Fred podszedł do nich. Teraz przyszła kolej na Rose. Blada jak ściana ruszyła ku McGonagall i nałożyła Tiarę Przydziału. A po chwili :
- Gryffindor .!
Roześmiana Rose pobiegła do Albusa i usiadła koło niego. Profesor Flitwick zabrał stołek i tiarę a Profesor McGonagall weszła na podest i zaczęła swoją coroczną przemowę.
- Witam wszystkich w Hogwarcie .! r11; powiedziała surowym tonem, ale po chwili się uśmiechnęła r11; Przemowa będzie za chwilę, a teraz uczta .!
Na stołach znikąd pojawiły się przepyszne dania. Były frytki, pieczone i gotowane ziemniaki, kotlety, kurczaki, kanapki z szynką i serem, surówki i sałatki, kiełbaski, ketchup, musztarda, różnego rodzaju owoce, spaghetti, zapiekany makaron z serem, ryby, befsztyki, bekony, steki, pudding, indyk, zapiekanki, pizza, strudle, marchewka, sosy, i wiele, wiele innych. Oniemiały Albus nałożył sobie wszystkiego po trochu. Rodzice wiele razy opowiadali mu o Hogwarcie ale to nie to samo co to wszystko zobaczyć.
Teraz dokładnie przyjrzał się nauczycielom. Byli tam tacy, którzy przedtem uczyli w Hogwarcie ale także było kilka nowych twarzy, choć James, Rose i Al znali prawie wszystkich. Często na herbatkę, do ich domu przychodził Neville Longbottom, Luna Lovegood i Teddy Lupin.
Gdy wszyscy zjedli drugie danie jedzenie zniknęło i pojawiły się desery. Były lody, sosy czekoladowe, cukierki, lizaki, ciasta, torty, ciasteczka, budynie, bita śmietana i Creme Breule. Rose nałożyła sobie szarlotkę i zaczęła rozmawiać z Lucy.
- Tak, to jest profesor Trelawney, a to profesor Flitwick, a tam siedzi profesor Blaise uczy eliksirów i jest opiekunem Ślizgonów. Naszym opiekunem jest profesor McGonagall, a opiekunem Ravenclawu jest Flitwick. Hufflepuff ma profesor Rowly. Uczy numerologii.
Profesor McGonagall Powstała.
- Gdy już się wszyscy najedli i napili, pragnę wam przedstawić kilku nowych nauczycieli. Stanowisko nauczyciela Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami obejmie profesor Lovegood.
Przy stole Gryfonów rozległy się oklaski.
- Obronę Przed Czarną Magią obejmie profesor Lupin, a stanowisko Astronomii obejmie profesor Patil. Muszę także przypomnieć, że uczniom pierwszej klasy, nie wolno wchodzić do Zakazanego Lasu, a pan Filch pragnął przypomnieć, że zabrania się posiadania zębatego frisby oraz Niewidzialnych Groźnych Różdżek. Mamy także parę nowych naczelnych prefektów : Victorie Weasley i Michaela Rowly. Sprawdziany do drużyn Quidditcha odbędą się w tym tygodniu w sobotę. Chętni niech się zgłoszą do Kapitanów. Teraz proszę prefektów o zaprowadzenie uczniów pierwszej klasy do swoich dormitoriów. Dobranoc.
- Pierwszoroczni .! Uczniowie pierwszej klasy tutaj .! r11; przekrzykiwała tłum Roxanne r11; Chodźcie za mną .!
Al i Rose ruszyli za nią. Dogonił ich James.
- Ej, Al poprosiłem McGonagall i będziemy razem w dormitorium z Fredem r11; wydyszał.
- Fajnie r11; odpowiedział Al.
Ruszyli schodami na górę, aż dotarli do wielkiego portretu Grubej Damy.
- Hasło .? r11; zapytała.
- Volo futulus unus.
- Proszę r11; odpowiedziała Gruba Dama i wpuściła ich ośrodka.
Rose ruszyła do dormitorium dziewcząt. A James i Al poszli po krętych schodach do dormitorium chłopców. Strasznie zmęczony Albus, padł na łóżko i natychmiast zasnął.
______________________________________________________________________
Noo i jak .? Krytykujcie xD Jak są jakieś błędy to przepraszam ...
Wystawiajcie oceny xDD W, P, Z, N, O, T ... .?
Nom to jak coś będzie źle to moge później poprawić, a teraz czekam na natchnienie na drugi rozdział. To Bye ;* ( Eee .! Jak co to ja to pisałam i umieściłam to na moim blogu więc nie mówić, że kopia xd )
klaudusiaaadnia 23/03/2008 19:02 Ogólnie to jest fajne, ale niektóre zdania były źle skonstruowane, literówki, znaki interpunkcyjne, a o błędach typu: r11, nie mówię^^. Jak ci wiadomo, teraz na TVN lecą trzy części Harry'ego, i muszę powiedzieć, że jest bardzo duże podobieństwo między kwestiami w filmach, a twoim opowiadaniem. Mogłabyś wymyślić coś sama, no i piosenka tiary jest tu niepotrzebna moim zdaniem. Dam PO_.
Fungadnia 23/03/2008 19:18 Całkowicie zgadzam się z klaudusiaaa.A hasło volo futunus unus, wziełaś zapewne z gry HP i ZF? Masz podobny styl do Rowling, a może to dzięki identycznym tekstom xdDDD. Agusia Grenger ta piosenka jest wymyślona przez Rowling xDDD. Mogłabyś się pofatygować i przypomnieć sobie piosenki w poszczególnych tomach. A może nawet ich nie przeczytałaś? Nie wiem. Mnie się osobiście podobało i z wielką przyjemnością dam PO.
Nie ma potrzeby używania entera po każdym zdaniu. Poprawione.
Etha
looonadnia 23/03/2008 19:37 Jak dla mnie to coś między Z, a N , bo przecież połowa tego co tutaj napisałaś jest wzorowane na książce (-mam na myśli takie akcje jak rzucenie na Malfoya kilku zaklęć<w pociągu> co daje różne skutki,_obawa Pottera przed trafieniem do Slytherinu itp.), a
poza tym pieśń Tiary jest bardzo-, ale to bardzo podobna do tej, która była-, w którejś z części-... Hmm może nawet taka sama?
Ale nie zrażaj się i wymyśl coś od siebie, bo artykuł nawiązujący do przydzielenia dzieci Harry'ego (-i nie tylko-) do domów był bardzo fajny-, ale powinnaś wnieść coś od siebie.
P.S. I na następny raz podejrzyj artykuł przed jego dodaniem i popoprawiaj błędy.
Legenda, że tak powiem.
"-" - między danymi znakami (literami, przecinkiem itp.) NIE powinno być spacji, np. "nie-ładny";
"_" - między znakami (jak wyżej) powinna być spacja, np. "nie_poszedł".
madziawisniadnia 23/03/2008 19:42 Hmmm. No to może ja trochę skrytykuję_. Zauważyłam już we wcześniejszych artykułach, że wiele osób piszących te swoje opowiadania ma w nich często powtarzający się błąd, a mianowicie ten dodatek "r11". Nie wiem z czego to wynika_(pewnie to ma związek z jakimś procesem technicznym/informatycznym w komputerze). To po pierwsze. Po drugie jak dla mnie jest to istna kopia historii Pani Rowling ("istna kopia" to dosadnie powiedziane, ale zaraz się wyjaśnię). Zmiany, które wprowadziłaś-, które ja zauważyłam to: historia dotyczy innych osób, czyli nowego pokolenia, generacji Potterów i Weasleyów (plus innych potomków o takich nazwiskach jak np. Malfoy, Lupin etc.). Reszta to dla mnie to samo: te same opisy (mysie włosy), te same wypowiedzi (Mcgonagall mówiąca jak Dumbledore), te same relacje między bohaterami, te same wydarzenia. Starasz pisać się w stylu Rowling, ale nie do końca Ci to wychodzi (nie ten dobór słownictwa, natłok tego samego, co w oryginalnych książkach, nie ten klimat). Poszłaś troszeczkę na łatwiznę. Brak mi Twojej własnej inwencji twórczej, brak mi Ciebie w tym opowiadaniu. Szkoda, na pewno byłoby to ciekawsze, gdybyś napisała coś bardziej od siebie, wprowadziła jakieś innowacje. Nie piszę tego oczywiście by Cię zniechęcić do pisania czy obrazić, tylko chciałam Ci powiedzieć, co ja o tym myślę, żebyś na przyszłość nie popełniała tych samych błędów. Także serdecznie pozdrawiam i daję zadOwalający.
Lili Grengerdnia 23/03/2008 20:05 Nie bardzo... Napisałaś to tak jakbyś po prostu przerobiła oryginał zmieniając bohaterów. Nie widzę w tym żadnego twojego pomysłu._Ale mam nadzieje, że to się zmieni w następnych rozdziałach.
I z tą nadzieją daje ci Z.
olsia15dnia 23/03/2008 20:11 "Wyrosły mu czułki na twarzy" - to było całkiem niezłe. Dobry pomysł na pierwszy rozdział. Za dużo też umieściłaś byłych znajomych Harry'ego w gronie nauczycielskim, a to raczej nie jest dobre połączenie. Daję jedynie P, ponieważ za dużo było tych r11.
Magnus Walterdnia 23/03/2008 21:08 Dobra, Magnus Mistrz Ostrej Krytyki się wypowie xDDDD.
Na początek - ZadOwalający. Nie rozumiem, jak można dawać temu artykułowi wybitny (choć w porównaniu do tego następnego - ten zasługuje na W++). Wiele kwestii wprost skopiowanych ze świata HP (piosenka Tiary, hasło do Pokoju Wspólnego...). Oprócz tego, jest to ósmy tom HP (w końcu opowiada o jego dzieciach) dlatego zgodny z Epilogiem być nie musi, ale z książką już tak. Mówię oczywiście o prof. Lupinie:
Primo: Jeśli masz na myśli R.J. Lupina to on zginął w bitwie o Hogwart.
Secundo: Jeśli masz na myśli T. Lupina to on jest jeszcze za młody...
Oprócz tego jest dużo tych "r11", ale w sumie lepsze to niż: "muwilem", "hodzilem", "poszlem" itp., itd.
Podobnie jest z motywem Slytherinu. Ten z książki Rowling różni się tylko tym, że Harry nie miał snów o Slytherinie.
Tak, dużo odwagi i sprytu. Wielki talent i ... aach, nie chcesz do Slytherinu .?
Al który powtarzał wciąż w myślach Nie do Slytherinu. Tylko nie do Slytherinu. Wzdrygnął się.
- No dobrze, skoro jesteś pewny to GRYFFINDOR .!
Jest to połączenie filmu z książką.
Dziękuję za uwagę.
Daję ZadOwalający.
MarlenQadnia 23/03/2008 21:52 Szczerze? Bez sensu. Takie coś mogę sobie przeczytać w HPiKF albo obejrzeć film. Nie wysiliłaś się ani trochę, bo nie ma tu nic przez Ciebie wymyślonego. Daję N - z racji, że nie postarałaś się ani trochę.
Black_Lunadnia 23/03/2008 22:17 Nie wiem, czydobrze zrozumiałam, że troje Potterów było razem na 1 pierwszym roku? Między nimi była przecież różnica wieku, no i nie wiem, czy Lupin był na tyle od nich starszy, żeby już podczas ich 1 pierwszego roku być nauczycielem? Neville tak, bo to było w książce, Luna też była w tym wieku, ale Lupin?
Przeczytaj jeszcze raz epilog Insygniów Śmierci .
Ale artykuł spoko, fajnie się go czyta, no i czekam na kontynuację.
Maugo777dnia 24/03/2008 09:06 Artykuł zapowiadał się ciekawie, jednak w miarę czytania coraz bardziej mnie zniechęcał. Okropnie nie podobało mi się, że połowa tekstu jest ściągnięta z KF. Co prawda wprowadziłaś kilka zmian w gronie nauczycielskim, ale nie sądzę, żeby Filch albo Flitwick "uchowali" się przez tyle lat nie przechodząc na emeryturę. I oczywiście Al trafił do Gryffindoru a Scorpius do Slytherinu. A nie byłoby ciekawiej, gdyby wreszcie przełamać ten schemat i uczynić młodego Malfoy'a zupełnie niepodobnego do Dracona?
Dla mnie N.
oktadnia 24/03/2008 09:19 Bardzo mi się podobała....z Lupinem namieszałaś przecież on chyba jest za młody...chociaz to twoja wyobraznia więc....ok. Świetne...co dać?...niech pomyślę...W!
Ps. Ale wymyśl coś dlaczego Teddy tak szybko uczy...zresztą wspaniałe. Jak dla mnie leprze od Epilogu Rowling...Co ci się chwali...
wawrzus19dnia 24/03/2008 10:11 Bez sensu!!!!! Po prostu przerobiłeś rozdział z Ceremonią Przydziału z Harrego Pottera i Kamienia Filozoficznego. Tiara te same słowa kierowała do Harrego i tylko zmieniłeś imiona. A Tiara Przydziału co rak śpiewa inna piosenkę. Wiec jeśli bierzesz się już do jakiegos arta to chociaz przez chwilę pomyśl co chcesz napisać!Dałbym z chęcią... TROLA, ale niestety nie mogę. O! Stanowcze OKROPNY.:rip Nie nadużywaj emotek, casp locka i wykrzykników! Następnym razem dostaniesz warna...
Edit by Aev
Mischaadnia 24/03/2008 10:17 Opowiadanie wg. mnie na W nie zasługuje... Tak jak niektóre osoby powyżej uważam, że większość "ściągnęłaś" z HP i KF...
Nic nadzwyczajnego w tym FF nie widzę, a szkoda, bo czytając tytuł myślałam, że będzie to coś lepszego. Daję Z.
Mateusz Dumbledorednia 24/03/2008 10:49 Ale ci co mówią, że ściągnęła to o tym strachu Harry'ego do przydzielenia do Slytherinu, to nie mają racji, bo przecież sam Harry na King Cross pocieszał syna, że nieważne jest do którego domu trafi, więc to jest kontynuacja, a nie wymyślenie nowego wątku. Ale pokręciłem .
Art bardzo fajny daje oczywiście W.
majuneczka77dnia 24/03/2008 10:57 Wiesz..._nie za bardzo wybitny artykuł. Można powiedzieć, że powtórka tyle tylko, że postacie inne. Przez te "r11; " ciężko się czyta, a raczej nieciężko tyle, że źle. Jest długie i za to plus, ale to nic nowego. Daje Z.
=)
jedroisdnia 24/03/2008 11:00 "Wyrosły mu czułki na twarzy" - to było całkiem niezłe" - no tak fajnie to pani Rowling wymyśliła. Harry i Fred zrobili tak samo Malfoyowi na końcu 4 części. Ktoś bez wyobraźni napisał ten artykuł, bo gdyby ją miał to by wymyślił coś nowego, co nie jest wcale trudne... Ale nie, najłatwiej przepisać kawałek z książki przecież i tak nikt nie pamieta, co?
ginny 7dnia 24/03/2008 11:05 Zgadzam się z tymi, którzy krytykowali.
Już wyjaśniam dlaczego. Po pierwsze po co jest to "r11" i "r16"? Po drugie to jest idealna kopia pani Rowling. Ceremonia przydziału teksty Dumbledore'a . Spisana piosenka Tiary Przydziału. I również nie wyobrażam sobie, aby np. Filch przeżył i wytrzymał z uczniami Hogwartu tak długo.
I jeszcze jedno, w którejś książce (nie pamiętam, w której) było napisane, że dyrektor Hogwartu nie może być opiekunem jakiegoś domu. Jednym twoim usprawiedliwieniem może być to, że nie pisałaś (niektórych) rzeczy tak jak jest w oryginale (co jest wątpliwe).
A potem to już kilka literówek, które każdemu mogą się zdarzyć!
Anitkadnia 24/03/2008 14:46 Mała obrona- r11; i r16; są wynikami pisania w programach jak WordPad. Broń Boże nie zrobiła tego specjalnie Po drugie : błędem nie jest też to, że Teddy Lupin uczył OPCM. W końcu miał 19 lat!! Pozatym zasady mogły sie pozmieniać przez 'te lata'. Autorka może przecież w FanFicku pozmyslac co sie podoba!!
jest troche argumentów przeciw. Np.
- Po czterech i ani jednego więcej r11; przypomniał im Hagrid r11; no ruszajcie się.
Trochę zdenerwowani pierwszoroczniacy wsiadali do łódek. Hagrid ryknął r NAPRZÓD r16;r16; i ruszyli."
Powinno brzmieć tak:
-Po czterech i ani jednego więcej- przypomniał im Hagrid - No, ruszajcie się.
Trochę zdenerwowani pierwszoroczniacy wsiadali do łódek. Hagrid ryknał:
- NAPRZÓD- i ruszyli
Ariana Blackdnia 24/03/2008 14:49 Jaki tu jest wkład własny? Przepisaniem paru tekstów z książek p. Rowling, dodanie nowych postaci nie robi z tego opowiadania czegoś szczególnego. Już nie mówię o błędach, następnym razem proponuje wzrócić uwagę na wygląd tekstu zanim odda się go do sprawdzenia.
Luciodnia 24/03/2008 15:36 Podsumowując; wszystko byłoby w jak najlepszym porządku gdyby nie to, że większość swojego opowiadania "ściągnęłaś" z książki. Wydaje mi się, że chodziło o to aby czytelnik skojarzył stare pokolenie z nowym- przeciwstawienie. Efekt może wyszedłby dobrze gdyby nie to co napisałem kilka zdań wcześniej. Zbierz "do kupy" wszystkie komentarze i dopiero zabierz się za pisanie kolejnego rozdziału. Takie jest moje zdanie. [z]
chicken7dnia 24/03/2008 18:35 doceniam jednak nic nowego nie zostalo napisane!nie czyulam ze czytam dalsze losy H.P tylko pierwsza czesc od nowa zamiast harrego jest maly al postacie maja jakby inna role nie podoba mi sie to to nie pomydl tylko jawnie przepisanie napisanej czesci wybacz takie jest moje zdanie
Hermiona Grenger 14dnia 24/03/2008 19:17 Bardzo dużo spisałaś z książki HP i KF.Oczywiście chodzi mi o wątek strachu przed przydzieleniem do Slytherinu.Tak samo było z Harrym(Byle nie do Slytherinu)Moim skromnym zdaniem artykuł jest między zadowalającym a nędznym.
Hermiona Grenger 14dnia 24/03/2008 19:18 Bardzo dużo spisałaś z książki HP i KF.Oczywiście chodzi mi o wątek strachu przed przydzieleniem do Slytherinu.Tak samo było z Harrym(Byle nie do Slytherinu)Moim skromnym zdaniem artykuł jest między zadowalającym a nędznym.
Woodmankadnia 24/03/2008 19:44 Nie podoba mi się. Po prostu kilka znanych nam już sytuacji posklejane w całość plus wymiana nazwisk. Zero własnej inwencji. Trochę nieskładne zdania, no i te r11... Nędzny. Popracuj trochę, przede wszystkim użyj wyobraźni.
gosia3101dnia 24/03/2008 20:32 Ogólnie artykuł spoko ale strasznie duże podobieństwo do sytuacji Harry'ego :|. Moim zdaniem piosenkę tiary można było pominąć. Mam nadzieję, że będę mogła przeczytać II rozdział w twoim wykonaniu :D ( jeżeli zamierzasz dalej pisać rozdziały możesz np. założyć bloga i tam też pisać) :D:D:D Czekam na ciąg dalszy i pozdrawiam. :D
Mishiadnia 24/03/2008 21:13 Pomysł ciekawy, wykonanie...takie sobie, mogło być lepiej. Na razie się nic nie dzieje, ale rozumiem, że to jest dopiero I rozdział, a więc czekam na drugi
odcinek, mam nadzieję, że w następnym będzie się coś ciekawego działo. Serdeczne pozdrowienia i wyrazy szacunku...Mishia
Gizmolinadnia 24/03/2008 22:39 Hmmm.... r11, r16, czyli całkiem, całkiem...
Jednak... skądś znam tę piosenkę tiary przydziału i kwestię McGonagall na schodach do Wielkiej Sali. Chyba trochę za bardzo się wzorowałaś na pierwszej części...
Daję Z - mam nadzieję, ze następny rozdział będzie lepszy
Alectodnia 24/03/2008 23:03 Hmm... Jak na razie dam PO. Za dużo rzeczy ściągniętych z książki!!! Nagle wszyscy nauczyciele się zebrali Ci, którzy kiedyś byli przyjaciółmi Harry'ego. No, może oprócz Blaise'a (jak się nie mylę: też zaczerpniętego książki - patrz Zabini Blaise). Oprócz tego bardzo mi się podobało. Z niecierpliwością czekam na drugą część.
Kinga21041993dnia 24/03/2008 23:13 Art fajny tylko szkoda że podobny do tego co w książce(oczywiście postacie inne:-) ) nie wiem może zrobiłaś tak specjalnie na początek żeby w następnych częściach było ciekawiej.
Daję Z
ale z niecierpliwością czekam na następne części :-)
pociskdnia 25/03/2008 11:59 Na początku chciałam powiedzieć, że te"r11" przeszkadzają w czytaniu.
No opowiadania niezłe, choć widzę kilka wersów bardzo podobnych to tych w książce HP i KF. Może nawet takich samych. Dlatego daję PO.
Minerva McGonagalldnia 25/03/2008 13:14 Na początku chciałabym zapytać o co chodzi z tymi "r11" i "r16"?. Może jestem jakaś zacofana, ale naprawdę nie wiem o co z tym chodzi. Jak dla mnie to art ogólnie fajny, ale za dużo w nim ściągniętych tekstów od Rowling np. piosenka tiary, Al, który powtarzał słowa, które powtarzał Harry w I tomie. Na pewno ten art nie zasługuje na wybitny. Dam Z. Pozdrawiam!
Cassidydnia 25/03/2008 13:32 Więc zaczne prosto i przesadnie. Sporo literówek i błędów, także technicznych, to pewnie spowodowane przez komputer. Dobrze, że przeczytałam ostatnią część Harrego, bo nie wiedziałabym o czym piszesz. No cóż, muszę przyznać, że styl jest czymś rozpoznawalnym w gronie wielu pisarzy i ze smutkiem stwierdzam, iż go nie masz. Wiele tekstów zaporzyczyłaś z książki, filmów i gier, ale to jest już jakaś inicjatywa. Dobrze, że zaczynasz działać. Trzeba korzystać z różnych żródeł, ale jeśli piszę się fan-ficka, to jednak jest potrzebny dobry pomysł, swój- podkreślam. To, że "myślała za Ciebie Rowling" to nie nowość. Większość tutaj to podkreśliła. Początki zawsze bywają trudne, masz natchnienie, ale ono jest niczym bez pomysłu i wyobraźni, które trzeba mieć by zaistnieć. Moja opinia jest taka, że musisz pisać i pisać, a jestem przekonana, że coś w końcu z tego wyjdzie. Życzę powodzenia i stawiwam, nie tak złą ocenę jaką jest Z.
dropsomaniadnia 25/03/2008 13:46 Nawet ciekawie się czyta, ale czy po jakiś 20 latach Tiara Przydziału nadal śpiewała by tą samą piosenkę? Nie sądzę... Dużo teksów zgapionych z Kamienia Filiozoficznego. Ale pisz dalej!
Daję Z
lily1600dnia 25/03/2008 16:20 Szczerze, to spodziewałam się czegoś lepszego. James, Albus i reszta to naprawde temat do głębszego opisania. Trochę literówek i zdania czasem zaczynają się bez sensu. Za dużo ściągnęłaś z książki np. "tylko nie do Slytherinu" albo kłutnia z Malfoy'em, piosenka tiary.
Moim zdaniem ładnie piszesz tylko gorzej z wyobraźnią. Drugą część napisz nawet za dwa miesiące, ale nie powtarzaj wątków, bo to jest nudne.
Severuska_Snapednia 25/03/2008 19:48 Opowiadanie jest nawet fajne, ale mam kilka zastrzeżeń. "r11;" trochę utrudnia czytanie, w pewnych momentach treść brzmiała trochę bezsensownie oraz parę rzeczy ściągnęłaś z książek, a ma to być wytwór TWOJEJ wyobraźni. Jest jeszcze jedno 'ale', za które Cię nie winię, ponieważ trudno wymyślić pieśń samemu. W książce napisane jest, że co roku Tiara Przydziału wymyśla nowe pieśni powitalne, a u Ciebie było takie same jak, w którymś tomie cyklu o młodocianym czarodzieju. Dam Z, ale nie martw się! Napisz jeszcze jakieś opowiadanko, a ocena na pewno będzie wyższa!
nb993dnia 25/03/2008 20:51 Nie bardzo mi przypadło do gustu. Dużo powtarzających się tekstów z Harrego Pottera. Nie podoba mi się tez motyw Teda jako nauczyciela przecież on miał około 20 lat i mało realne by w tak młodym wieku został profesorem. Daję N
Agee Maritimessdnia 25/03/2008 20:54 Pod względem poprawności jest to niezłe - widziałam o wiele gorsze, jednak styl absolutnie mi się nie podobał. Nie będę się już czepiać tego r11, bo to jest pewnie błąd na stronie, a nie Twój, jednak sam pomysł wydał mi się oklepany i mało interesujący. Czytałam wiele opowiadań z serii "dalsze losy Potterów" i przyznam, że ten jest jednym z gorszych. Umieściłaś na blogu? Cóż. Niestety nawet nie spytam o jego adres Krytyki pani sobie życzy. Napisałabym więcej, ale nie chcę marnować czasu na coś takiego. Tutaj powinny znajdować się reportarze, a nie marne historyjki. I admini to dopuszczają? Żałosne.
Albus Persiwaldnia 25/03/2008 21:54 Fabuła fajna, parę błędów, ale ujdzie. Piosenka przepisana słowo w słowo z KF. Wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby James, będąc na drugim roku, mógł spać w dormitorium z pierwszoroczniakami. Poza tym ok, napisz następny rozdział, daję P
chrapak_kretorogidnia 26/03/2008 13:46 taa.. nie skopiowałaś tego z żadnej innej stronki. Napisałaś to sama, tyle że z "drobną" pomocą pani Rowling. Połowa żywcem zdjęta z książki, np. przydział do domu i pomieszanie zaklęć w pociągu. Jak się zabierasz do pisania fun ficka to niech to będzie Fun Fick z wykorzystaniem informacji z książki ale z dodatkiem twojej wyobraźni, twoimi wydarzeniami i tak dalej.
dam hm.. Z na zachętę, bo trzeba było włożyć w to trochę trudu aby napisać coś tak długiego
dementor666dnia 26/03/2008 16:42 Na samym początku strasznie usypiające, a szczególnie wyprawa pociągiem i po jeziorze ( nie wspominając o dialogach ). Poza tym treść niemal identyczna z oryginałem. Powracając po początku, myślałem, że Hogwart chociaż w jakimś stopniu będzie nosił znamię bitwy. Rozumiem, że obracamy sie w świecie czarodziejów, ale to nie jest takie łatwe, aby odbudować całą szkołę - gdy w walce brały udział olbrzymy. Z całego artykułu najfajniejszy jest koniec. Uważam, że powinnaś dalej pisać, jednakże wykazać się włlasną inwencją tworcząś, wprowadzić nowe wątki, urozmaicić dialogi. Pisz dalej, a na pewno będzie dobrze !!!!!
bella dumbledorednia 26/03/2008 17:38 krytyka starego paranoika:
-mogłabyś pokasować r11-stki(chyba , że działałaś w natchnieniu twórczym, wtedy jesteś usprawiedliwiona)
-wszystko jest dokładnie takie jak w "kamieniu" np. Draco przedstawiał się tak samo jak scorpius, piosenka tiary identico
- bardzo dużo powtórek , w j.pl jest sporo synonimów słowa"obejmie stanowisko" np. będzie nauczał, postara się wbić wam do głowy wiedzę o ..., zastą pi profesora ..., dzięki niemu dowiecie się o... itp.
- troszkę zbyt mało opisów, skupiłaś się na dialogach
Poza tymi uwagami nie mam chyba nic do zarzucenia. Dziwię się tylko sobie, że tak późno zauważyłam twoje dziełko
buziak od belli
karawiladnia 26/03/2008 20:38 Całkiem fajny art, naprawdę przyjemnie się czytało. Chociaż co do Jamesa to chyba się trochę pomyliłaś_- on na pewno nie chciałby spać w dormitorium razem z młodszym bratem. Ale ogólnie jest dobrze; tylko trochę raziły te ery. Daję P.
vorelmyrradnia 27/03/2008 11:44 Ciekawy pomysł, żeby napisać kontynuacje. Jednak nie wyszło Ci to. Mam nadzieje, że po przeczytaniu tych komentarzy Twój drugi rozdział będzie ciekawszy.
Daje N
PS. do osób dających W - szastacie tymi ocenami, tak jakby Rowling nie nauczyła was, jak trzeba być dobrym aby uzyskać wybitny.
Najpierw krytykujecie przez pól strony a na końcu "Daje W" -
Pozdrawiam
rafalek1993dnia 28/03/2008 15:22 daje N , niepotrzebnie przepisałaś tyle rzeczy z książki. Teddy nie mógł uczyć w Hogwarcie bo jak pisało w Epilogu Teddy jeszcze chodził do szkoły gdy Albus przyszedł do Hogwartu. Ogólnie fajny pomysł czekam na następne części pozdrawiam.
immortaldnia 28/03/2008 16:08 Hej! To nie fair. Ty masz same dialogi praktycznie a twój artykuł został zamieszczony. U mnie ta dialogu jest mniej więcej tyle samo co opowiadania, a został odrzucony. Napisano mi:
"Nie potrafię zrozumieć, jak opowiadanie złożone niemal z samych konwersacji między bohaterami da się czytać - przecież brak tutaj prawie narracji." i nie zamieścili. Chamstwo
obawy przed Slytherinem - jak Harry
piosenka tiary - przepisana
przemowienie McGonagall - takie samo jak Dumbledore'a
tylko postaci zmienione. Nie wysiliłaś się w tym rozdziale. Wiem jednak, że to dopiero początek. Nie oceniam bo... Nigdy nie oceniam.
Do innych:
Ro wam przeszkadza r11 ? Bo mi nic. Byle pierdół się czepiacie
agunia15dnia 28/03/2008 17:05 Całkiem niezły artykuł tylko tak jak parę osób już to zauważyło zamało jest twoich pomysłów a za dużo "przepisanych" z książki (np. przemowa McGonagall w stylu Dumbledore'a). Mimo to artykuł był dosyć ciekawy.
Ludzie i nie wiem dlaczego czepiacie się tego r11. Mnie to wcale nie przeszkadzało w czytaniu.
michu9dnia 28/03/2008 23:32 wydaje mi sie że przepisałeś/aś z książki i pozmieniałes/as tylko imiona np. "Wreszcie nadeszła kolej na Albusa.
- Albus Potter .!"
Prawie to samo tylko ze w książce był harry
Daje Z za dobre chęci
Kreegandnia 29/03/2008 18:17 @Wygląda, jakbyś nie przeczytała ostatniego rozdziału... Lupin? On nie żyje -_-. No, chyba, że chodziło Ci "O jakiegoś innego Lupina". I "Tylko nie do Slitherinu!" - przecież to to samo co w książce! Jesli się coś pisze, to się nie przepisuje -_-.
Daje N
ada_965dnia 29/03/2008 21:10 Moim zdaniem to twoje opowiadanie było zaczerpnięte z innych części sagi Harry'ego Pottera.Moim zdaniem powinnaś wymyślić coś sama._Ale ogólnie jest fajne. Pozdrawiam - ada_965
Ps. Było trochę błędów literackich, ale może być!
Edytuj komentarze.
kaja93dnia 30/03/2008 11:43 Hmmm interesujące że na to wpadłaś, ale faktycznie za bardzo wzroujesz się na J.K. Rowling... Mimo to była byb wdzięczna gdybyś efekty swojej dalszej pracy wysłała mi na e mail albo coś bo lubię Harrego a niestety już więcej części nie ma.... ;(
pozdro
globuss2dnia 31/03/2008 21:15 Na początek - ZadOwalający. Nie rozumiem, jak można dawać temu artykułowi wybitny (choć w porównaniu do tego następnego - ten zasługuje na W++). Wiele kwestii wprost skopiowanych ze świata HP (piosenka Tiary, hasło do Pokoju Wspólnego...). Oprócz tego, jest to ósmy tom HP (w końcu opowiada o jego dzieciach) dlatego zgodny z Epilogiem być nie musi, ale z książką już tak. Mówię oczywiście o prof. Lupinie:
Primo: Jeśli masz na myśli R.J. Lupina to on zginął w bitwie o Hogwart.
Secundo: Jeśli masz na myśli T. Lupina to on jest jeszcze za młody...
Oprócz tego jest dużo tych "r11", ale w sumie lepsze to niż: "muwilem", "hodzilem", "poszlem" itp., itd.
Podobnie jest z motywem Slytherinu. Ten z książki Rowling różni się tylko tym, że Harry nie miał snów o Slytherinie.
Tak, dużo odwagi i sprytu. Wielki talent i ... aach, nie chcesz do Slytherinu .?
Al który powtarzał wciąż w myślach Nie do Slytherinu. Tylko nie do Slytherinu. Wzdrygnął się.
- No dobrze, skoro jesteś pewny to GRYFFINDOR .!
Jest to połączenie filmu z książką.
Hermiona_Granger_Rulzzdnia 02/04/2008 17:56 Thx za komentarze. Nie wiem czy będzie następna częśc narazie, bo pisze teraz o nastoletniej Tonks. I chodzi mi o Teddy'ego Lupina ;P Kto powiedział, że nie może być zmian w Hogwarcie .?
nieztejbajkidnia 03/04/2008 17:19 Czytając to czułam się jakbym znowu czytała pierwszą część HP tylko z tą różnicą, że tu były inne imiona. Daję Nędzny, jakoś to do mnie nie przemówiło i może dlatego, że odstraszają mnie arty gdzie co jedno słowo jest 'r11'.
alexa59dnia 04/04/2008 21:34 Jeju. Straszne. Po prostu brak słów. Myślę sobię: "O, nowe opowiadanko, wejdę sobie, nawet spoko tytuł, ciekawe, jaka akcja?". Wchodzę. I co widzę? (Przepraszam...) - Jedno wielkie szambo! Chyba przepisałeś/aś to żywcem z książki zamieniając tylko imiona.
Powtarzam więc. Straszne. STRASZNE
Proszę, nie dawaj nastepnej części. Odpuść sobie. Dałabym może za samodzielnie napisaną pracę Z, ale za przepisanie - O. I jestem w szoku, jak można tak bezczelnie przepisywać dla punktów.
bella_basiadnia 09/04/2008 20:38 Mogę kogoś powtazać, jak tak to przepraszam bo nieczytałam komentarzy. Mi się nie podoba. Większość fragmentów była bardzo podobna do książki lub filmu, dyrektor nie może być opiekunem domu a poza tym McGonagal była nieżle stara już w czasach Harrego, teraz *?w tym ficku) ma ze 100 lat! Bez przesady. Może to tylko na moim kompie jest jakiś błąd, a może nie, w każdym razie prawie między każdym wyrazem jest takie coś: r11. Bardzo przeszkadza w czytaniu. Moje ogulne wrażenie nędzne. Daję N.
nimfadora0588dnia 09/04/2008 20:57 bardzo fajne opowiadanie chociaż muszę przyznać, że większość zwrotów powtarzało się z pierwszej części książki o Harrym. Bardzo mi się podoba to, jakie posady dałaś Lupinowi i Lovegood a muszę przyznać, że najbardziej ciekawi mnie to co miałoby dziać się z Lupinem no i oczywiście doczepię się do tego, ze Albus "prosił" Tiarę o przydzielenie do Gryffindoru tj. jego ojciec a to mi się nie podoba stawiam Z.
andrzejz1314qdnia 12/04/2008 11:40 mi sie podoba ale wszystko jak narazie za dobrze sie układa , no wiesz nauczyciele to Teddy Luna .Spróbój wymyślec cos nie zbyt miłego .
Ana14dnia 12/04/2008 13:37 Wydawało mi sie, że czytam pierwszą część Harre'go Pottera. Wszystko było takie samo jak w książce. Czemu nie wstawiłaś czegoś od siebie?? Wiem, że bardzo trudno wymyślic coś nowego ale jak chce sie to naprawdę może powstać fajny ff. Mam nadzieję, że drugi rozdział będzie lepszy! Odemnie masz "Z" . Pozdro
Aeveniendnia 12/04/2008 16:22 Nie dałam rady przeczytać. te r30 i inne sa masakryczne. Limy, albo ktoś kto może edytować arty, zróbcie coś z tym proszę.
Jest taka opcja przed dodaniem artykułu, podgląd. Wtedy widac te wszystkie błędy i można je łatwo poprawić. Poza tym, admin dodający artykuł też mógłby to zrobić...
ginny_potter5dnia 12/04/2008 19:42 Ogólnie nawet ok, jednak za dużo spisałaś z książki. Tak sobie pomyślałam czy by nie spróbować też czegoś takiego napisać? Daję Z za podjęcie próby wymyślenia dalszych losów
Ginewra Weasleydnia 12/04/2008 20:47 Styl według mnie jest ok, tylko najbardziej uderzyło mnie to, że tu nie było w ogóle twojego pomysłu, prawie wszystko jest jakby kopią książki z pozmienianymi kilkoma szczegółami. Dlatego myślę, że nie dam ci oceny. A i jak myślisz nad następnym rozdziałem to staraj się też wnieść coś od siebie. Bo w książce liczy się głównie jakiś inny pomysł na fabułę do którego można dopiero dobierać odpowiednie wydarzenia.
Lily_Lunadnia 15/04/2008 20:09 Trochę kiepsko. Początek, kiedy Rose i James rzucają na Malfoy'a zaklęcia jest całkiem zepsuty, nie tylko dlatego, że ściągnięty od pani Rowling, lecz dlatego, że Rose chyba nie znała takich zaklęć... Do tego nie rozumiem manii osadzania kolegów HP w gronie nauczycielskim...
No niech będzie... Z!
Danieldiniodnia 27/04/2008 17:43 fajne opowiadanie mi sie podobalo mam nadzieje ze ulozysz ich dalszy ciag daje W pozdro
Ktos13dnia 09/05/2008 20:52 To jest po prostu 1 część HP tylko że imiona są pozmieniane! Jak dla mnie to plagiat! Piosenka Tiary jest skopiowana z HP tak jak większość rzeczy! Żenujące...
horkrokusdnia 13/05/2008 18:47 NIe no bez przesady...! Mi się podobalo mimo bledów i...było z HP1 dużo ściagnięte, ale cool!!
zolzadnia 17/05/2008 14:22 Trochę zbyt ściągnięte z książki, ale poza tym ok. Póki co daję z. Spróbuj dopisać coś jeszcze Pozdrawiam!
Videlce Woldemortadnia 13/06/2008 19:22 Ogólnie fajne ale trochę zbyt ... fantazyjne - stosunki międzi Malfoyami a Potterami i Weasleyami trochę się poprawily na koniec książki (HP7). i to jest to co bylo też w książce.
Ale i tak może być
Beata577dnia 15/06/2008 13:06 Trochę ściągnięte z książki, ale w sumie fajne. Daję P.
Sol Angelikadnia 05/07/2008 18:42 nawet fajnie, ale Lupin nie mogl uczyc w koncu mial 19 lat. Daje P
Sabinka1991dnia 08/07/2008 12:45 Zbyt dużo ściągnięte, nie bardzo mi się wydaje, ze ktoś przy zdrowych zmysłach uczynił by Lunę nauczycielką. Chyba, że uczniowie mieliby się uczyć o stworzeniach, które nawet w świecie magii nie istniały.
Lucky_Twicednia 12/07/2008 15:31 hehe... Fajna historia dam ci nawet PO
alussdnia 25/07/2008 17:58 Zgadzam się z tym, że bardzo dużo pomysłów wzięłaś z książki, ale sam pomysł na historię nowego pokolenia Potter'ów i Weasley'ów w hogwarcie jest fajny. Dam P:.
biala93dnia 27/07/2008 17:10 niepodoba mi sie bo jest to zywcem zerznięte z ksiąki...
Daje O
Kasiarzynkadnia 02/08/2008 17:00 Nie wiem co o tym myślec,ale dużo ściągnięte z ksiażki...
Bez oceny.
nimfadoraa tonkssdnia 03/08/2008 15:38 wszystko ściągnięte z książki daje T
Fleardnia 04/08/2008 21:54 No czego jak czego, ale Luny jako nauczycielki to się nie spodzewałam tym bardziej pod paniejskim nazwiskiem?! No, ale w sumi milo było poczytać
GumaKulkadnia 24/08/2008 22:53 Szkoda że podobne do oryginału ... ale ciekawe ; )) Z daję
narcyza1117dnia 01/09/2008 19:26 Nwet fajne ale troszkę podobne do książki alle daje Z
Nimbus Dwa Tysiacednia 10/09/2008 11:06 długie i dosyć ciekawe za chęć napisania daje PO
Nimbus Dwa Tysiacednia 10/09/2008 11:06 długie i dosyć ciekawe za chęć napisania daje PO
Martucha01994dnia 08/10/2008 21:12 Tekst podobny do treści książki, ale całkiem, całkiem
katarzynka_grangerdnia 21/11/2008 08:14 Poza tym, że jest wiele błędów i dziwnych znaków, to można to podciągnąć pod plagiat. To, ze zmienia się imiona, czy przekręca zdania, to nie znaczy, ze to już jest Twoja praca. Przynajmniej powinnaś pod tekstem napisać "na podstawie...". Chociaż to by niewiele pomogło, ale przynajmniej byłabyś bardziej szczera w stosunku do czytelników.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter