|
Rupert Grint kończy dziś osiemnaście lat; ukończył również szkołę – lecz ciągle ma nadzieję, że wcieli się w rolę Rona Weasley’a we wszystkich siedmiu filmach o Harrym Potterze.
Obecnie jest w trakcie kręcenia piątego filmu – „Zakonu Feniksa” – którego premiera została zapowiedziana na 13 czerwca 2007 roku, znajdzie się również w obsadzie filmu szóstego – „Księcia Półkrwi” – który najprawdopodobniej wejdzie do kin w listopadzie 2008 r., kiedy to Rupert skończy 20 lat.
[...]
Ale najbardziej znany rudowłosy aktor świata stwierdza krótko: „Chcę nakręcić wszystkie siedem filmów i mam nadzieję, że tak się stanie”.
„To będzie niezwykle dziwny moment, gdy nagle wszystko się skończy, ponieważ jest to ogromna część mojego życia. Zaczynałem, mając 11 lat, a teraz mam 18.”
Rupert, który w sobotę pojawi się w Edynburgu na oficjalnym pokazie swojego nowego filmu – „Driving Lessons” – (w ramach Edinburgh International Film Festival), zapowiada huczne przyjęcie z okazji osiągnięcia pełnoletności.
[...]
W „D.L.” Rupert wciela się w rolę Bena, który zaprzyjaźnia się z ekscentryczną aktorką, graną przez Julie Walters, i wraz z nią udaje się do Edynburga.
Młody aktor powiedział: „Lubię Szkocję. Byłem tam już kilka razy, przy okazji kręcenia filmów o HP”.
[...]
„D.L.” jest drugim filmem Ruperta, niezwiązanym ze światem magii i czarodziejstwa (w 2002 r. wystąpił on w „Thunderpants” ), lecz rola Bena jest jego pierwszą rolą „pełnoletnią”.
Na planie „D.L.” Rupert spotkał się ponownie z Julie Walters, która wciela się w postać ekranowej mamy Rona – Molly Weasley.
Jak powiedział: „Moment pojawienia się na nowym planie jest odrobinę przerażający. Przebywając na planie kolejnych filmów o Harrym Potterze, przywykłem do jednej ekipy filmowej, do tych samych ludzi. Miło więc, że Julie również była na planie. Ona jest naprawdę zabawna.”
„Trudniej niż zwykle było mi zachować powagę. Mimo że mam spory problem ze śmiechem przed kamerą, Julie bez przerwy mnie rozśmieszała.”
Rupert, który w wieku 16 lat ukończył szkołę z GCSE (General certificate of Secondary Education) ze sztuki i języka angielskiego, pracował właśnie na planie „czary ognia”, kiedy pojawił się scenariusz „D.L.”
[...]
Rupert przyznał, że rola Bena oznaczała dla niego zmianę charakteru odgrywanej postaci i przez to była dla niego niezwykle atrakcyjna, ponieważ obawiał się zaszufladkowania.
Wyjaśniał: „To miłe, zagrać kogoś innego niż Ron, w projekcie o mniejszym budżecie i bez efektów specjalnych. Oznaczało to również krótsze zdjęcia – około sześciu tygodni, nie zaś roku, jak to zazwyczaj mam miejsce przy realizacji filmów o H.P.”
„Przyjąłem rolę Bena, ponieważ różni się ona bardzo od roli Rona i dzięki niej mogę pokazać, że potrafię zagrać nie tylko żartownisia.”
„Wydaje mi się, że podstawową różnicą pomiędzy Benem i Ronem jest charakter obu postaci: Ben jest spokojniejszy, mniej pewny siebie, bardziej skomplikowany. Ale ja jestem bardziej podobny do Rona. Lubię się śmiać.”
Repertuar komediowy wydaje się odpowiadać Rupertowi. [...] W „D.L.” udowadnia, że jest wschodzącą gwiazdą przyszłych brytyjskich komedii.
Podczas gdy Daniel Radcliffe kręci pierwszą w swej karierze scenę pocałunku, Rupert również nie próżnuje.
W”D.L.” widzimy go całującego szkocką dziewczynę – Bryony, graną przez Michelle Duncan. Rupert tak opisuje swoje wrażenia: „To było bardzo dziwne i bardzo trudne”. Scena ta z pewnością ułatwi mu jednak namiętny pocałunek, jaki będzie musiał odegrać w „Księciu Półkrwi”, gdzie widzimy Rona całującego Lavender Brown
Rupert żartuje: „Pocałunek Bena jest bardzo nerwowy. Myślę, że Ron podejdzie do sprawy bardziej entuzjastycznie.”
źródło: The Daily Record
|