Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Praca w magicznym świecie
>> Czytaj Więcej

Katherine Waterston

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Wcieliła się w postać Tiny Goldstein w filmie Fantastyczne Zwierzęta.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Zakon...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Streszczenie piątej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Helen McCrory

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórczyni roli Narcyzy Malfoy.
>> Czytaj Więcej

Daniel Radcliffe

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Odtwórca głównej roli Harry`ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

Eddie Redmayne

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Aktor znany nam z roli Newta Scamandera. Aktor teatralny i filmowy. Zdobywca Oscara.
>> Czytaj Więcej

Patronus

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaRosalind Rooks

Patronusy i zaklęcie "Expecto Patronum".
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Rozumiem...

Tytuł: Rozumiem...
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaGoretti MK

Harry wrócił wstrząśnięty do pokoju wspólnego Gryfonów, myśląc o tym co powiedział mu Draco...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 6
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Czuł, jak mu się jeżą włosy na głowie. I bał się tego, co mógł usłyszeć. &#8211; Hermiono, co si...
>> Czytaj Więcej

[NZ][ UŚMIECHNIJ SIĘ ]

Tytuł: [ UŚMIECHNIJ SIĘ ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, konto: @poruta_
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 6
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Czuł, jak mu się jeżą włosy na głowie. I bał się tego, co mógł usłyszeć. &#8211; Hermiono, co si...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 3.

Tytuł: Rozdział 3.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Ginny niespodziewanie odnajduje sojusznika podczas oddawania skradzionych książek.
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 5
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Norris chwilkę się zastanawiał. &#8211; (...) Mieliśmy dopaść Snape&#8217;a, posługując się Gran...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. VI część 3
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rozstanie
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikafuerte (Pan Śmierci)
Prefix użytkownikaLiliana2194 (Wielki mag)
Prefix użytkownikaMorfinGaunt (Auror)
Łącznie na portalu jest
43,444 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 226
Było: 12.05.2019 20:15:38
Napisanych artykułów: 1,031
Dodanych newsów: 9,753
Zdjęć w galerii: 20,648
Tematów na forum: 3,558
Postów na forum: 307,681
Komentarzy do materiałów: 217,674
Rozdanych pochwał: 3,174
Wlepionych ostrzeżeń: 4,143
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1134
uczniów: 3142
Hufflepuff
Punktów: 602
uczniów: 3036
Ravenclaw
Punktów: 693
uczniów: 3837
Slytherin
Punktów: 372
uczniów: 3113

Ankieta
Do Hogwartu trafia wehikuł czasu. Gdzie się przenosisz?

Czasy Założycieli. Chętnie poznałbym ich osobiście i naprawdę rozpiera mnie ciekawość, jak wyglądała budowa Hogwartu i pierwsza Ceremonia Przydziału
22% [28 głosów]

Bunt Goblinów w 1612 roku. Kto by nie chciał zobaczyć tych ciekawych rzecz, o których rozprawialiśmy na Historii magii? Te walki musiały być epickie
2% [2 głosy]

Czasy Huncwotów. Nie wiem, czy bardziej chciałbym stanąć w obronie Snape'a czy pomóc Jamesowi i Syriuszowi w wymyśleniu nowego zaklęcia do znęcania. Wybiorę, będąc na miejscu
42% [55 głosów]

31 października 1981 roku. Imprezka po zniknięciu Sami Wiecie Kogo musiała być niesamowita. Na żałobę po Potterach nie byłoby czasu
2% [3 głosy]

Byle kiedy, byleby przed rokiem 1689, czyli przed podpisaniem Międzynarodowego Kodeksu Tajności. Wtedy legalnie mógłbym przelecieć się na smoku, pośmieszkować z mugoli czy po prostu czarować bez obaw
8% [11 głosów]

Wybiorę czas szkolne Voldemorta. Może byśmy się zakumplowali? Albo bym się czegoś nauczył od samego mistrza czarnej magii? A może powstrzymałbym go, zanim stałby się takim złem?
15% [19 głosów]

Ja tam wybiorę przyszłość. Co mnie interesuje to, co już było? Chcę zobaczyć, co nas czeka!
9% [12 głosy]

Ogółem głosów: 130
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 16.03.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[PN]Liliana Williams ostatnio widziano 25.05.2019 o godzinie 01:07 w Dziedziniec Transmutacji
HufflepuffMaddie Ross ostatnio widziano 24.05.2019 o godzinie 19:17 w Sala wejsciowa
Hufflepuff[PN]Liliana Williams ostatnio widziano 24.05.2019 o godzinie 01:03 w III piętro
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 23.05.2019 o godzinie 23:51 w Londyn
Gryffindor[P]Liv O'Sullivan ostatnio widziano 23.05.2019 o godzinie 23:38 w Londyn
Ravenclaw[PN]Asen Hristo ostatnio widziano 23.05.2019 o godzinie 23:27 w Londyn
[NZ] Fantastyczny stwór i jak go złapać
Z domu znanego magizoologa znika groźne stworzenie, zagrażające mugolom. Wraz z żoną przeprowadzają poszukiwania, które mogą zakończyć się dla nich śmiercią.
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 505 razy.
Rozdziały: [1], [2].
Kryjówka z niespodzianką
Newt i Tina szukają skradzionej rzeczy w kryjówce złodzieja.

Weszli do ciemnego, wielkiego i zagraconego pokoju, pełnego dziwnych urządzeń, na które padało blade światło księżyca. Niektóre z nich były bardzo malutkie, że zmieściłyby się w ręce dziecka, inne swoją wielkością dorównywały starej trzydrzwiowej szafie. Wszystkie zaś, bez wyjątku, były magiczne. I do tego działały. Po kilku było to widać. Jedne się obracały, inne wypuszczały dym, a jeszcze inne jakby… oddychały.

Lumos! — powiedzieli to jednocześnie, a z ich różdżek wydobyło się jasne światło, ukazując jeszcze więcej gratów w pomieszczeniu.

— Aż mnie ciarki przechodzą — szepnęła kobieta, podchodząc do czegoś, co przypominało jej zabawkę dla dzieci. Jej ciemnobrązowe oczy mieniły się w świetle wydobywającym się z różdżki. Ubrana była w czarny płaszcz, którego kołnierze zakrywały jej szyję.

— Skup się na szukaniu, Tina — skomentował mężczyzna. Stanął przy oknie, gdzie w blasku księżyca można było dostrzec jego niepoukładane jasnobrązowe włosy i piegi na policzkach.

— Newt, jesteś pewny, że to tutaj? — zapytała, dalej przeglądając urządzenia.

— Jak tego, że stoisz obok mnie — odpowiedział jej Newt, zaglądając do wielkiej skrzyni, stojącej pod ścianą.

W pewnej chwili Tina dostrzegła oparty o ścianę wielki prostokątny obiekt, na który zarzucona była biała płachta. Była bardzo ciekawa, co się pod nią kryje. Podeszła do niego, złapała za płachtę i jednym ruchem ręki zrzuciła ją na ziemię.

Jej oczom ukazało się ogromne lustro w złotej ramie. Spojrzała w nie, jednak nie ujrzała swojego odbicia. A przynajmniej w pierwszej chwili tak jej się zdawało. Było to odbicie starej, pomarszczonej kobiety, która miała długie, siwe włosy i te same oczy. Tina od razu poznała, kto znajduje się po drugiej stronie. To ona sama. Tyle, że starsza o jakieś pięćdziesiąt lat.

Po chwili kobieta z odbicia zaczynała młodnieć. Włosy stawały się krótsze i nabierały koloru, zmarszczki znikały, skóra wygładzała i nabierała jędrności, a Tina poczuła, że coś się z nią dzieje. Traciła siły, nogi i ręce zaczynały boleć, jakby stała tutaj kilka lat. Lecz nie mogła oderwać wzroku od staruszki w lustrze.

W tym samym momencie Newt rozejrzał się dokoła pokoju i powiedział ściszonym głosem:

— Gdzie jest ta kla… Tina! Nie patrz w to lustro! — Newt puścił wieko skrzyni, które opadło z głośnym hukiem i podbiegł do Tiny, odsuwając ją od lustra.

— To jest lustro zapomnienia. Gdy zbyt długo będziesz w nie patrzeć, zaczniesz tracić pamięć — spojrzał jej w oczy. Były odcienia szarego. Proces utraty pamięci się rozpoczął, ale Newt go przerwał chyba w ostatniej chwili. Oczy po chwili znów nabierały barwy ciemnobrązowej.

— Newt, gdzie my jesteśmy i co tu robimy?

— Pamiętasz, co się działo dzisiaj?

— Dzisiaj… — nie mogła sobie przypomnieć. Nic. Nawet nie pamiętała, kiedy wstała z łóżka i co jadła na śniadanie.

— A wczoraj?

— Oczywiście. Byliśmy na kolacji u Queenie i Jacoba — odpowiedziała spokojnie.

— Na szczęście lustro wymazało ci z pamięci tylko dzisiejszy dzień — odrzekł i zaczął jej tłumaczyć, gdzie się znajdują. — Pamiętasz jak wróciliśmy wczoraj wieczorem do domu? Pamiętasz, co zastaliśmy?

Tina doskonale wiedziała, co zastali po przyjściu do domu. Dwie godziny zajęło jej doprowadzenie wszystkiego do porządku, po tym niespodziewanym zajściu. Zwierzęta zachowywały się niespokojne w swoich klatkach, a kilka z nich było nawet pustych. Ich mieszkańcy grasowali po całym domu, brudząc i niszcząc wszystko.

— Newt, nie przypominaj mi wczorajszego wieczora — skrzywiła się. — Mieliśmy włamanie. Złodziej prawdopodobnie zaczął od piwnicy, nie wiedząc, że są tam zwierzęta. Pojawił się garboróg, który chciał prawdopodobnie obronić swoje małe, a złodziej prawdopodobnie huknął w jego stronę zaklęciem, które go oszołomiło. Gdy przyszliśmy, zobaczyłeś garboroga nieprzytomnego, a jedyne, czego brakowało, to klatki z tym leśnym zwierzęciem, które przyniosłeś do domu dzień wcześniej. I co dziwne, brakowało tylko tej klatki i tego stwora. Reszta buszowała po domu. Złodzieja też nie było. Później sprzątałam dom i... dalej nie pamiętam.

— Dokładnie. Pozwól, że przypomnę ci, co działo się później — zaczął opowiadać, odsuwając ją od lustra. — Gdy już zagoniliśmy zwierzęta do klatek, gdy już posprzątałaś w domu i gdy garboróg doszedł do siebie, zauważyłem na podłodze coś, co złodziej niechcący zostawił. Był to srebrny pierścień z inicjałami S.G. oraz wężem naokoło liter. Dobrze znasz ten pierścień, bo widziałaś go nie raz, kiedy aresztowałaś Sorkama Gonema, złodziejaszka działającego na zlecenie różnych szemranych osób. Zawsze wychodził na wolność po kilku dniach. Teraz próbujesz go złapać od kilku miesięcy.

Tina przytaknęła. Ten rzezimieszek był zawsze o krok przed nią. Ciągle szukali jego kryjówki.

— Przeszukaliśmy cały dom i całą piwnicę, jednak klatki ze stworem nigdzie nie było — ciągnął Newt. — Zwierzę musiało uciec z klatki, inaczej Gonem by jej nie wziął. Jestem tylko ciekaw jak uciekł. A ten stwór leśny to przyczajacz. Bardzo niebezpieczny dla mugoli, dla zwykłych czarodziejów również. Poradzić sobie z nim mogą jedynie wykwalifikowani magizoolodzy. Jest zmiennokształtny i potrafi być niewidzialny. Żywi się głównie ludźmi, dlatego jest tak niebezpieczny. Klatka była zaczarowana tak, by przyczajacz nie mógł zmienić kształtu, ani też by stał się niewidzialny.

Newt przerwał na chwilę, bo zdawało mu się, że usłyszał z oddali kroki i pomrukiwanie. Gdy po chwili zrobiło się zupełnie cicho, wyjaśniał dalej.

— Dzisiaj rano odwiedził nas John Biggle, ten staruszek, który dwa dni temu oddał nam psidwaka swojej wnuczki, bo ta była uczulona na jego sierść.

— Pamiętam go — wtrąciła Tina. — Mówił, że mieszka niedaleko Dziurawego Kotła.

— Tak, to ten sam staruszek. Przyszedł mi powiedzieć, że widział pewnego mężczyznę, który niósł dużą, złotą klatkę. Zupełnie taką, jaką widział u nas w piwnicy, kiedy przyniósł mi psidwaka — przerwał na chwilę, bo znów wydawało mu się, że słyszy pomrukiwanie. — Wracając do naszego Johna, to widział on, jak Sorkam Gonem wchodzi do budynku z tą klatką, a po chwili z niego wychodzi z niczym. Tak się składa, że właśnie jesteśmy w tym budynku. I jak widzisz, Sorkam przechowuje tutaj nie tylko swoje własności.

Tina się uśmiechnęła. W końcu jest w miejscu, gdzie ten szubrawiec składuje swoje łupy. Niech no tylko Ministerstwo Magii się o tym dowie! Po chwili uśmiech zniknął z jej twarzy.

— Newt, ale nas nie powinno tu przecież być — powiedziała ściszonym głosem. — Przecież najpierw zgodę na przeszukanie musi wydać Biuro Aurorów. To są procedury. Jak nas złapią, będziemy mieć kłopoty.

— Spokojnie. Ty jesteś aurorem. A po drugie, dostałaś cynk, że przebywa tu złodziej... — przerwał i po chwili dodał: — Słyszysz to?

— Co? — Tina podeszła do Newta i nasłuchiwała razem z nim. Dopiero po chwili dotarły do niej odgłosy zza drzwi tego wielkiego pokoju.

Pomrukiwanie stawało się coraz głośniejsze. A kroki, które słyszał wcześniej Newt, wcale nie były krokami. Teraz te odgłosy przypominały głośne stukanie, jakby to była laska lub obcas buta.

Pomrukiwanie oraz stukot. Newt szybko połączył te fakty w jedno i zrobił się blady. Złapał Tinę za rękę, pokazał jej, by była cicho i powiedział szeptem:

— Wiem, co to za odgłosy dochodzą zza tych drzwi. Tylko nie krzycz, spróbujemy stąd uciec. Domu pilnuje gryf.

Tina wydała z siebie zduszony okrzyk. Jednak nie miało to znaczenia. Drzwi otworzyły się z hukiem, a do środka wpadło wielkie, dzikie zwierzę. Miało ono głowę i przednie łapy orła, a ciało i tylne łapy lwa. Z grzbietu wyrastały potężne skrzydła. Nie było przyjaźnie nastawione.

— Tylko nie rób gwałtownych ruchów — zwrócił się do Tiny Newt, ciągle patrząc na gryfa. — To tylko takie podobne do hipogryfa zwierzątko.

— Ty to nazywasz zwierzątkiem? Nie czas na żarty Newt. Wygląda na głodnego, a ja nie chcę być dzisiaj jego kolacją.

— Kiedy ci powiem, rzuć tym w ścianę za tobą — podał jej do ręki kawałek czegoś śliskiego i zimnego. — To surowe mięso. Miałem je dać przyczajaczowi, kiedy go znajdziemy, ale wydaje mi się, że bardziej przyda się nam teraz. Jak już rzucisz, biegnij w przeciwnym kierunku, prosto do drzwi.

Tina była już gotowa. Nagle zauważyła za gryfem, jakieś dziesięć stóp od drzwi po prawej stronie, błyszczące złote kraty.

— Newt, znalazłam klatkę — powiedziała, nie spuszczając wzroku ze zwierzęcia. — Stoi na prawo od drzwi, za tą bestią.

— Przed chwilą zauważyłem — odpowiedział, próbując nie patrzeć w kierunku klatki, by gryf nie zorientował się, o co mu chodzi. Wiedział, że te stworzenia są bardzo inteligentne i nie należy im ułatwiać polowania na siebie — Odwróć jego uwagę tym mięsem i w nogi, ja zajmę się klatką.

Tina przygotowywała się do rzutu. Zrobiła krok wstecz i potknęła się o stojące na podłodze metalowe miski, które przewróciły się, robiąc przy tym wiele hałasu. Gryf stanął na tylnych łapach, wymachując szponami w ich stronę. Przyjął pozycję do ataku i skoczył.

Newt i Tina zrobili unik, a gryf wylądował za nimi, odbijając się łapami od podłogi, przypuszczając kolejny atak.

— Rzuć mu to mięso! — krzyknął w stronę Tiny.

Nie trzeba było jej tego dwa razy powtarzać. Zrobiła zamach i rzuciła mięsem najmocniej jak tylko umiała w stronę ściany, obok lustra zapomnienia. Gryf nawet nie zwrócił na to uwagi.

— No tak, po co mu malutki kawałek mięsa, skoro nami naje się bardziej — powiedziała to głośno, choć bardziej do siebie, niż do Newta. — A może spróbujemy użyć czarów? W końcu mamy różdżki!

— Nie radziłbym — skwitował pomysł Newt. — Gryfy są szybkie i zaklęcie może ich tylko bardziej rozwścieczyć.

— Ja jednak zaryzykuję. Conjuncvictis! — wrzasnęła Tina kierując różdżkę w stronę zwierzęcia. Miała nadzieję, że trafi, a tym samym spowolni zaklęciem ruchy bestii.

Gryf skoczył, a strumień światła minął go o włos. Wykorzystując chwilę, rozprostował skrzydła i zrobił nura w stronę Tiny, jednak po chwili zmienił tor lotu i poszybował pod sufit, lądując przy drzwiach, odcinając im drogę ucieczki.

— Mówiłem ci, byś nie używała czarów przeciw niemu — powiedział do niej Newt. — Zrobimy po mojemu. Kiedy ja zrobię ruch, ty użyj zaklęcia, by podnieść tę ciężką skrzynię, która stoi za mną i...

Ale nie musiał kończyć. Tina już wiedziała, co chce zrobić i tylko kiwnęła głową na znak, że zrozumiała. Gryf ciągle im się przyglądał.

Newt ostrożnie podniósł różdżkę, ale nie celował w pół-orła, pół-lwa. Zamiast tego, skierował ją w lewo i ryknął:

Serpensortia!

Na podłodze pojawił się wąż. Zaczął wić się w stronę szafy obok lustra zapomnienia. Gryf połknął haczyk. Zrobił dwa kroki do węża, łapiąc go w szpony. Zniżył dziób, próbując zjeść gada.

Dalej nie mogli uciec, bo gryf ruszył się tylko o kilka stóp, zasłaniając swoim zadem wyjście.

W tym momencie Tina wycelowała różdżką w skrzynie i wypowiedziała cichutko zaklęcie.

Wingardium Leviosa.

Skrzynia uniosła się na tyle wysoko, by bez problemu lewitować nad zwierzęciem. Do szczęścia brakowało im już tylko kilka cali. Skrzynia musiała znaleźć się dokładnie nad nim. Kiedy już tam była, Newt krzyknął:

— Hej, bestio! My sobie już idziemy! Smacznego!

Gryf przestał atakować dziobem broniącego się węża, jednak nie wypuścił go ze szponów. Gdy odwrócił się w stronę Newta, Tina przestała kierować skrzynią. Puściła ją wprost na jego łeb, powalając go. Nie czekając, aż gryf się ocknie, podbiegli na prawo od drzwi. Newt złapał złotą klatkę i razem wybiegli z pomieszczenia. Tina zmniejszyła ją czarami, a potem bez większych przeszkód wyszli z budynku i jak gdyby nigdy nic, udali się do swojego domu.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 03.12.2018 18:33
Trochę nie wiem, jak to ocenić, bo z jednej strony opowiadanie oznaczone jest jako pisane w częściach, a nie miniaturka. Z drugiej - mnie to wygląda na miniaturkę po prostu.

Jeżeli jednak mam założyć, że będą kolejne rozdziały, to trochę nie wiem, co o tym myśleć. Nie zostawiłeś nas właściwie w niepewności; tekst był o szukaniu hipogryfa i go znaleźli, ale właściwie co ma być dalej? Gdyby ktoś ich nakrył, cokolwiek, to już by zbudowało jakieś napięcie na kolejne części.

Jeżeli to ma być miniaturka, to jest w porządku; wstęp, rozwinięcie, zakończenie. Ot, przygodówka, obrazowo opisany proces łapania stworzenia. Czyta się przyjemnie i lekko.

Od strony bardziej technicznej; denerwujący jest trochę układ tekstu, że te dialogi idą do środka. Fajnie, że jest sporo dialogów i to one wyjaśniają całą sytuację, ale trochę jednak mało tego czystego opisu. Przynajmniej jak na mój gust. Natomiast masz bardzo lekkie pióro i tekst czyta się lekko i z przyjemnością. Ja bym tylko chciała wiedzieć czy to właśnie będzie dłuższa historia, czy jeden rozdział.
avatar
Prefix użytkownikaMorfinGaunt  dnia 03.12.2018 18:42
Nie, nie, nie, rozdziałów będzie więcej. Docelowo 4, ale może wyjdzie z tego 5, zobaczy się. A ten rozdział to taki rozbudowany wstęp.

Co do tego hipogryfa, nie jego szukają, ale to wszystko wyjaśni się już w drugim rozdziale i będą nowe postacie!

Z tymi wcięciami... zrobiłem tak, jak to wygląda standardowo w książce. Ja zaś nie lubię, jak wszystko zlewa się w całość i nie wiadomo, czy to zaczyna się nowy akapit czy ciągnie jeszcze ten poprzedni.
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 16.03.2019 12:10
No... teoretycznie nie powinnam bardzo się czepiać. Nie powiem, że to było technicznie złe, ale też nie będę kłamać - trochę się nudziłam. Bez względu na to, czy to miniaturka czy seria, brakuje mi tutaj jakiegoś wyrazistego wątku. Ale też muszę dodać, że ja przespałam chyba połowę Fantastycznych Zwierząt, bo łapanie stworów po prostu mnie nie kręci. Jednak największa wada w tekście to dla mnie brak ciekawego bohatera. Ja wiem, że to są postacie z filmu, ale jednak autor musi tchnąć w nie życie, nadać im jakiś wyraz. A tutaj oni po prosu są i... rozmawiają... i łapię zwierzę. No i tyle.

Ale oczywiście trzymam kciuki za dalsze pisanie, bo może po prostu nie trafia do mnie tematyka. No i mocno plusuję estetykę tekstu.

Chyba tyle.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Auror
25.05.2019 15:49
ja dzisiaj jadłem pierwszy raz od dawien dawna chipsy :D laysy o smaku pizzy Wrozka

Wyrodna żyrafa
25.05.2019 15:35
My mamy na balkonie pomidory, są całkiem spoko. Tylko mało ich zostaje, bo ptaki wyżerają

Pan Śmierci
25.05.2019 15:27
moja babcia też kiedyś miała na działce wszystko i było tyle dobroci za darmo. a teraz taki cięzki hajs

Pan Śmierci
25.05.2019 15:23
trzymam!

Wyrodna żyrafa
25.05.2019 14:57
Moje dzieci za godzinę będę występować. Trzymajcie kciuki! Wrozka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58171 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 49528 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39573 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34115 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34049 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32046 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30495 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.10