dnia 18/03/2007 11:14
sorry ale co mnie obchodzą jakieś błędy książkowe niech se tam będa.Dkla mnie hogwart może nie być nawet niczym chroniony xD
art nie jest spox i daje N
a i ad 3
harry nie koniecznie musiał myslec nad tym ze moze uzyc tego zaklecia przywołującego
bo przecież srał normalnie w gatki ze moze go stary grzyb Filch złapać albo i Snape
więc wydaje mi sie ,ze uwaga nie na miejscu.
|
dnia 18/03/2007 11:16
art taki sobie. w niektorych punktach masz racje, ale te bledy i tak nie przeszkadzaja mi w czytaniu ksiazki! |
dnia 18/03/2007 11:19
Dobry art ale w punkcie 1 Suriusz by mógł nie zmieścić się w kominku bo nie wiadomo jaki miał rozmiar a w punkcie 2 to Hedwiga może naprawdę jest tak mądra a 3 To chyba bez różdżki nie da się przyzwać jakiejś rzeczy To tyle ale mowie art fajny |
dnia 18/03/2007 11:24
tak co do trzeciego nie zgadzam sie... przecież regułę accio musiałby wypowiedzieć na głos a z ka maiłby wiedzieć gdzie znajduje się Filch ? może tuż za drzwiami ? usłyszałby go a wtedy z pewnością nie przestałby szukać póki by nie spoczął... pomimo wszystko pozdrawiam  |
dnia 18/03/2007 11:26
nie zgadzam sie co do zaklecia prywolujacego. Nie wiem czy pamietasz ale Harry bal sie nawet glosno oddychac i bal sie o zapach piany a mial tutaj glosno wymawiac zaklecia? bez sensu! nie chcial byc przylapany wiec siedzial cicho.. Co do I punktu sama sobie odpowiedziales. Wtedy nie byl hogwart az tak chroniony, z reszta nie wiem czy pamietasz ale Harry niezle sie nawygimnastykowal zeby nikogo nie bylo w tym czasie w pokoju. Inne kominki sa w gabinetach nauczycieli takze nie sadze aby ktokolwiek sie odwazyl przejsc przez taki kominek. Z resztagabinety tez sa chronione. Wiec dostanie sie do niego nie jest takie latwe! a wyjedzie zniego zeby moc spokojnie chodzic po szkole jest jeszcze trudniejsze... A co do sowy to mysle , ze to nie jest tak, ze sowa znajduje od tak sobie tylko mozliwe ze jest jakis sposob aby sowa "przyjaciela" moga znalezc adresata a sowa ktora tej soby nie zna (hedwiga znala wszystkich adresatow Harrego) nie moze tej osoby znalezc bez konkretnego adresu. Takze jak juz to jedynie w jednym punkcie masz troche racji. W reszcie nie za bradzo!!!!!!! Daje Z za to ze sie starales... Ale obalilam wszyzstkie tezy nastepnym razem bardziej sie zastanow nad tymi "bledami.. " |
dnia 18/03/2007 11:32
Art taki sobie ... najlepsze są blędy w Nazewnictwie .... w 5 części ...Filch raz ma na imie August a raz Aragus ... smieszne to jest , tak nazmiane , to nie tylko to taki przykład podałem tylko |
dnia 18/03/2007 11:32
mam kilka wątpliwości co do tych błędów... nie będę pisać, nie chce mi się a ktoś albo już to zrobił albo zrobi... wkażym razie, art zapisany całkiem ładnie, tylko treść taka nie taka ;/ |
dnia 18/03/2007 11:40
wow daje...no...Z no bo wiesz to niesą aż taki błędy... |
dnia 18/03/2007 11:57
Gdyby przywołał mapę było by to bardzo podejrzane. daję Z |
dnia 18/03/2007 12:05
Nie chcę się powtarzac ale odpowiedziałabym tak samo jak Paulah Daję Z |
dnia 18/03/2007 12:11
mogles sie przylozyc troche bardziej bo to napewno nie sa wszystkie bledy...a takie bledy to nie bledy... |
dnia 18/03/2007 12:14
Przecież Harry nie mógł użyć zaklęcia przywołującego, pomyślcie logicznie. Nie znał jeszcze zaklęć niewerbalnych, więc nie mógł użyć zaklęcia bez pewnego "chałasu". A poza tym, co pomyślelibyście, gdybyście zobaczyli znikającą nagle kartkę papieru, która leżała sobie na środku schodów? Za artykuł daję Z |
dnia 18/03/2007 12:34
w sumie to ja bym inaczej ten artykuł nazwała... bo w końcu te wszystkie "błędy" da się logicznie wytłumaczyć |
dnia 18/03/2007 12:42
Wiesz co ...przesadzasz.Kto by się mądry czepiał takich głupot.Nie masz o czym pisać artów to ich poprostu nie pisz a nie bierz naj głupszego tematun jaki może być.Daje o |
dnia 18/03/2007 12:56
interesujące |
dnia 18/03/2007 12:57
dla mnie to nie są błędy tylko jakiś tak wybór Rowling w pisaniu książki. pomyśl, gdyby Harry przywołał mapę to akcja mogłaby sie potoczyc inaczej, bo Moody by jej nie zabrał itd.
gdyby ktos zrobił tak z tą sową złapaliby Syriusza i osadzili z powrotem w Azkabanie.
A co do punktu pierwszego to sie nie wypowiadam, bo jest dla mnie po prostu głupi. |
dnia 18/03/2007 13:01
o tym nie pomyślałam.. |
dnia 18/03/2007 13:19
przy tym artykule można usnąc wiesz czepiająć sie szczegoło mozna i uczeoic sie twojego arta.        |
dnia 18/03/2007 13:52
banaalne    |
dnia 18/03/2007 13:52
TYCH BŁĘDÓW JEST O WIELE WIĘCEJ |
dnia 18/03/2007 14:11
nie da się napisać tak grubej książki bez jakichkolwiek błędów... Dalczego więc ich szukać za wszelką cenę...? |
dnia 18/03/2007 14:31
Hmm... tez sama znalazlam pare bledow, ale jakos nie widzialam sensu tego pisac... Tak samo jak nie widze sensu tego artykulu. |
dnia 18/03/2007 15:24
po co nam te błędy.? Np. błąd 3. Gdyby użył zaklęcia przywołującego ta przygoda nie byłaby już taka ciekawa ... ;| |
dnia 18/03/2007 15:31
heh... i tak kazdy na błędy nie patrzy... ja nie zwracam uwagi... nuda daej N |
dnia 18/03/2007 15:50
w 1 czesci ron mial rozdzke charliego. a ja sie pytam, jak charlie zyl bez rozdzki?! ogolnie art ok, daje Z |
dnia 18/03/2007 16:35
fajny art. Zaciekawił mnie 3 pkt. daję P  |
dnia 18/03/2007 16:42
bożeee , wytykasz błędy autorce... lepiej bądź wdzięczny/a że ta książka wyszła... |
dnia 18/03/2007 16:46
zgadzam się z Hermioną94. J.K. Rowlink ktora pisze HP moze napisac co chce. |
dnia 18/03/2007 17:18
Do trzeciego punkty:Harry bał się głośno oddychać,a co dopiero powiedzieć zaklęcie.Gdyby wypowiedział zaklęcie,woźny i Snape napewno by go usłyszeli-co skończyło by sie dla niego tragicznie!!A co do pierwszego punktu:co by było gdyby ktoś wszedł do wspólnego pokoju a tam "morderca" Syriusz Black??-oszywiście jego głowa w kominku była mniej widoczna!!(zawsze można było ją zasłonić) |
dnia 18/03/2007 17:23
A mi się art podoba, chociaż takich błędów można znaleźć dużo więcej, ale i tak jest fajnie |
dnia 18/03/2007 17:48
Zgadzam sie z Paulah88, a z 2 sie zgodze. |
dnia 18/03/2007 17:55
ale co z tego ze jest tyle bledow, to z nimi jest i tak swietne, jakby ich nie bylo nic by sie nie stalo |
dnia 18/03/2007 18:23
to jest mój pierwszy art. nie czepiać mi się tu |
dnia 18/03/2007 18:23
to jest mój pierwszy art. nie czepiać mi się tu |
dnia 18/03/2007 18:46
Dumle-dore, każdy( prawie każdy) pisał kiedyś pierwszy art; więc czemu mamy się nie czepiać? Art mi się nie podoba...powody takie jak powyższe |
dnia 18/03/2007 21:15
ale to są głupie szczególY !! |
dnia 18/03/2007 21:19
fajne spostrzerzenia i nic wiecej |
dnia 19/03/2007 00:50
Fajnie że zwróciłyśmy uwagę na to samo. Ostatnio też czytałam sobie HPiCO i zaczęłam myśleć czemu on jej nie przywoła. Plus za spostrzegawczośc.  |
dnia 19/03/2007 13:07
Hedwiga mogła być taka mądra, gdyz w trzeciej części przygód Harrego , gdy on uciekł z domu wuja do Dziurawego Kotła to Hedwiga już tam leciała  |
dnia 19/03/2007 15:28
ej a propo zaklecia przywoływującego to nie mógłby go urzyć bo flich by go zauważył
Do bani!!! |
dnia 19/03/2007 16:17
Błąd:
Harry mógł zobaczyć te niewidzialne konie ciągnące powozy dopiero po zobaczeniu czyjejś śmierci, tak było w przypadku smierci Cerdika, dlaczego dopiero wtedy mogl je zobaczyc? przeciez widzial smierc swoich rodzicow... |
dnia 26/03/2007 21:04
o faje spostrzeżenie dzięki a wogule za te dobre a nawet złe komentarze serdeczne dzięki narazie |
dnia 01/04/2007 17:56
NO, ALE BYŁY NAPEWNO JESZCZE INNE BŁEDY A TO Z SYRIUSZEM RACZEJ BY NIEWYPALIŁO BO JAK MIAŁ TYLKO GŁOWE TO SZYBKO MUUGŁ WRUCIC A TAK TO ŁATWO BY GO BYŁO ZATRZYMAC BO STAŁBY SIE ŁATWYM CELEM BEZ RURZCZKI. |
dnia 14/04/2007 22:28
Nie podoba mi się art, błędy naprawde wyszkuane nawet nie przypominające błędów 1. nie wiem co ma kominek do ochrony hogwartu(?)2.Sowy ą nadzwyczajne to ne to samo co czarodzieje ;/ 3.Jak człwoeik jest w niebezpieczeństwie to nie myśi racjonalnie, z resztą Filch by się skapł bo Harry nie umiał zaklęć webralnych czy jak im tam |
dnia 17/04/2007 14:27
art mi sie nie podoba... i to raczej nie sa bledy tylko mowisz co mozna by było jeszcze zrobic |
dnia 17/04/2007 14:44
ee tam...1 i 3 zupelnie bez sensu(czytaj wyżej) a drugie: no nie wiem,ale nie bylo najgorzej daje więc zet |
dnia 26/04/2007 17:09
wiesz,chodzi o to, że musiałby wypowiedzieć to zaklęcie na głos, a wtedy by go Filch usłyszał, a zaklęć niewerbalnych nie przerabiali :/
drugie: sowy na pewno by odnalazły Syriusza, ale co miałoby robić ministerstwo magii??? lecieć za sową???bez sensu, na pewno by im gdzieś zniknęłą z oczu ;/
no a co do ochrony to może i masz rację, ale nie wydaje mi się, żeby Rowling popełniła omyłkę... wiem ,że każdą rzecz starannie przemyśla i nie wydaje mi się , żeby ho jeden z twoich argumentów miał sens, a może wyjaśni się to w siódmej części???? hmm... myślę, że o te błędy najlepiej byłoby zapytać samą Rowling  |
dnia 01/05/2007 15:21
kazdemu moze sie zdarzyc jakis błąd ale te błędy sa mało znaczące i nie wpływaja na imicz książki daje N  |
dnia 02/05/2007 10:45
kazdemu moze sie zdarzyc !!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
dnia 02/05/2007 22:12
Syriusz nie mógł się dostać do Hogwartu, bo rozmowa przez kominek a proszek Fiuu to zupełnie coś innego. Zeby się dostać przez kominek, to musi on być odpowiednio jakoś przygotowany. Dlatego wEASleyowie mieli problem, kiedy chcieli dostać sie do Dursleyów. Bo kominek nie był 'przystosowany'... |
dnia 03/05/2007 11:02
nie czepiajmy sie szczegółow=) |
dnia 11/05/2007 20:40
moze i byly jakies bledy , ale ja na nie zwracam uwagi na błędy , ponieważ nie jestem dobra z polskiego ... . A co do tego kto sie pomylił Harry czy autorka , to sądze , że autorka  |
dnia 23/05/2007 12:21
po co rozprawiac o bledach? bez sensu jak dla mnie |
dnia 25/06/2007 23:42
Błędy nie liczą sie tak bardzo Wazne ze ksiazka jest fajna  |
dnia 30/06/2007 11:17
Co do trzeciego się nie zgadzam, do drugiego zresztą też Ja się zastanawiałam nad innym błędem - skoro uczniowie nie mogą używać magii poza Hogwartem, to dlaczego
1) Harry mógł w wakacje używać Lumos ?
2) Hermiona (w filmie) podczas spotkania na Pokątnej naprawiła za pomocą zaklęcia okulary Harry'ego?
  |
dnia 02/07/2007 18:15
tak naprawdę dla mnie błędy są mało ważna ale jeżeli jest ktos kto chce się ich doszukiwac to nie mam nic przeciwko, |
dnia 05/08/2007 23:04
nie obchodzą mnie te błędy ani żadne inne |
dnia 05/08/2007 23:06
za twoją spostrzegawczość daję Z |
dnia 06/09/2007 15:29
są jeszcze inne, ale wynikają one z myślenia, 1000 razy na 1 fragmentem, bo kto by miał cierpliwosć pisać tyle i skrupulatnie sprawdzać, a te błędy sa całkiem nieistotne.. |
dnia 25/11/2007 21:38
błędy mało istotne i na pewno jest ich więcej niż te 3. Ale nie ma ludzi nieomylnych.. a może to było zamierzenie Rowling a nie błędy? |
dnia 10/01/2008 17:15
ciekawy artykoł ...;. daje W =) |
dnia 23/02/2008 16:45
Odp. do A. Co by się stało gdyby ktoś zobaczył Syriusza w wieży Gryfindoru? Gdyby zaczął wrzeszczeć, zrobiło się zamieszanie, ministerstwo by się dowiedziało i zaczęto by pilnować kominków to Syriusz nie mógłby się już spotykać z Harrym, no więc według mnie to nie jest błąd. Ale dam Z. |
dnia 17/03/2008 14:33
To co piszesz... Wybacz ale to nie ma sensu!
1) Syriusz nie mógłby skorzystać z sieci Fiuu bo był poszukiwany. Gdyby ktoś zobaczył Harrego klęczącego i gadającego z kominkiem, ewentualnie mógłby pomyśleć, że mu odbiło. Ale jakby zobaczył Syriusza w Pokoju Wspólnym, byłoby z tego więcej kłopotu.
2) Myślę, że tylko Hedwiga była na tyle mądra, że odnajdywała Syriusza. Poza tym sowy ministerstwa nie znały Blacka więc nie mogły go odnaleźć.
3) Gdyby Harry użył zaklęcia przywołującego wydałoby się gdzie jest! On nie mógł tego zrobić!
Błędem w książce jest natomiast, to, że jak Harry był w zoo razem z Drusleamy to waż ,,puścił do niego oczko" Nie jest to możliwe, gdyż węże nie mają powiek! A co do oceny artykułu... Cóż. Będzie nędzny, bo twoje argumenty nie są przemyślane i po prostu nie mają sensu. |
dnia 06/04/2008 19:09
Te bledy nie sa takie straszne.
Bo on mial myslec otym zakleciu przywołujacym przeciez on nie mogl ze strachu gdyby filch sie dowiedzial ze to niby harry ukradl mape i jeszcze by pewnie kare dostał ze chodzi do łazienki prefektów O.o  |
dnia 16/04/2008 16:13
te blendy nie sa az tak straszne....
nie macie sie czego przyczepic ? xD |
dnia 22/06/2008 20:55
ja nie wiem co ty napisałaś to praktycznie nie są błędy według mnie
Daje N |
dnia 03/07/2008 17:15
to mają być błędy??? Błędem jest to, że pozwolili to zamieścić na tej stronie, przecież każdy, gdy jest pod emocjami zapomina czasem co może zrobić słabe daję O, poza tym nie płapkę, tylko puapkę ciemniaku. |
dnia 28/07/2008 15:10
Harry nie mógł uzyć zaklęcia przywałującego ,poniewarz nie znał zaklęć niewerbalnych ,a gdybypowiedział na głos Filch by go usłyszał. |
dnia 12/09/2008 22:41
Zgadzam się raczej z moją poprzedniczką. Harry nie mógł użyćaccio ! bo Filch by go usłyszał. Zresztą on był spanikowany, więc nie myślał tak trzeźwo jak zwykle. Ach, ja znalazłam inny jeszcze błąd. |
dnia 08/10/2008 11:55
w filmie musi się coś dziać wiec czasem autorka pewnie stara ukryć te błędy bo inaczej książka była by dwa razy mniejsza... |