Kuchnia hogwarcka - Hogwart

Harry Potter

Ostatnie Artykuły
Nawigacja
Ankieta
Co sądzisz o filmie "Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II"?

Zdecydowanie najlepszy z serii!

Nie potrafię wybrać pomiędzy I a II częścią, film funkcjonuje najlepiej jako całość

Dobry, ale nie jest to moja ulubiona część

Spodziewałem/am się czegoś innego, zawiodłem/am się

Okropny!

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.

themeforest.net

Kuchnia hogwarcka

Jak powszechnie wiadomo, serce domu mieści się w kuchni. To tu troskliwa pani domu przygotowywuje posiłki dla całej rodziny, to tu w zimie zawsze jest najcieplej.

W Hogwarcie kuchnia odgrywa olbrzymią, choć niezauważaną rolę. Nadszedł czas, by odkryć jej wspaniałe sekrety. Przygotujcie się na długą opowieść, dzięki której poznamy "kulinarne zaplecze" Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Najlepiej od razu wyposażcie się w talerz przekąsek i butlę soku dyniowego, gdyż szybko zgłodniejecie.

Tak naprawdę niewielu uczniów wie, gdzie dokładnie znajduje się kuchnia. Na szczęście mój wrodzony instynkt poszukiwacza pozwolił mi odnaleźć to (chyba najmagiczniejsze) miejsce w zamku.

Wejście do szerokiego jasnego korytarza, który wiedzie do skarbnicy pysznych potraw mieści się po lewej stronie od schodów w Sali Wejściowej (stojąc do nich plecami). Szybko ruszyłam nim, rozglądając się ciekawie. Wisiało tu mnóstwo wesołych obrazów przedstawiających martwą naturę. Na samym końcu znalazłam malowidło przedstawiające wielką srebrną misę z owocami. Uśmiechnęłam się triumfalnie. To tu. Poprawiłam włosy i sprawdziłam, czy aby na pewno mam przy sobie notes i pióro, po czym błyskawicznie połaskotałam palcem olbrzymią zieloną gruszkę. Ta zachichotała zabawnie, zaczęła się zwijać i marszczyć, aż wreszcie zamieniła się w zieloną klamkę. Otworzyłam nowo powstałe drzwi i weszłam do środka, zamykając je za sobą.
Nie powiem, zatkało mnie na widok wielkiego, wysoko sklepionego pomieszczenia, rozmiarami przypominającego Wielką Salę, która notabene znajdowała się tuż nade mną. Panował tu nienaganny porządek, rondle i garnki z mosiądzu wisiały grzecznie na ścianach a na drugim końcu sali widać było wielkie ceglane palenisko.
-Hej, poczekaj!- zatrzymałam jakiegoś skrzata domowego, niosącego naręcze złotych talerzy.
-Tak, panienko?- skrzat spojrzał na mnie z przestrachem.
-Nazywam się Anika i piszę artykuł do pewnej gazety.- strzeliłam swoim firmowym uśmiechem.- Mógłbyś mi opowiedzieć ogólnie o kuchni i o swojej pracy tutaj?
Skrzat zawahał się, ale po chwili z ociąganiem odstawił bezcenne talerze na jeden z czterech długich stołów ustawionych dokładnie pod ich odpowiednikami z Wielkiej Sali.
-Dobrze, panienko, ale panienka wie, że Placek ma mało czasu, Placek powie co i jak, ale bardzo szybko.- uśmiechnął się nieśmiało.
-Najpierw powiedz mi, kto pracuje tu, w kuchni.- zaczęłam.
-Tu w kuchni, panienko, pracuje razem z Plackiem aż sto skrzatów domowych. A na spiżarni jest jeszcze dodatkowo czterdzieści innych. Na głównej kuchni, panienko, każdy skrzat ma swoje obowiązki. Placek na przykład razem z piętnastoma innymi rozkłada talerze i sztućce na stołach. Są też sprzątacze, kuchciki i kucharze, oraz Szef Kuchni.- dodał z nabożną czcią.- Szefem Kuchni od dawna jest Groszek, wie panienka, Groszek zna się na gotowaniu...
-Placku, a nosicie jakieś... bo ja wiem... uniformy?
-Mamy takie serwetki z godłem Hogwartu.- skrzat zaprezentował mi swój "strój". Miał na sobie czerwonozłotą serwetkę obiadową z godłem szkoły, udrapowaną na kształt togi.- Placek rozkłada zastawę na stole Gryffindoru, dlatego ma na serwetce barwy tego domu, rozumie panienka...
-A gdzie gotujecie?
-Proszę panienki, tam za tym drzwiami są piece, rozumie panienka, tam kucharze i kuchciki robią potrawy, a Placek i inny przynoszą je tu.- skrzat skłonił się nisko.
-A jak potrawy pojawiają się w Wielkiej Sali?- zadałam kolejne pytanie.
-Wysyłamy je przez sufit na stoły. To wymaga mocy wszystkich skrzatów...
Rozumiałam już system. Kuchnia sprawnie pracowała dzięki wspaniałej organizacji skrzatów domowych.
-A jakie potrawy podaje się na poszczególne okazje?
-Tego Placek nie wie, Placek nie ma prawa wchodzić do kuchni z piecami bez potrzeby.- Placek posmutniał.- Ale Placek przyprowadzi panience Groszka, dobrze?
Chwile później na miejscu Placka stał starszawy skrzat domowy w kucharskim kitlu i czapeczce.
-Panienka chce dowiedzieć się o potrawach?- zapytał na wstępie.- W ciągu roku szkolnego w Hogwarcie wydaje się pięć oficjalnych uczt, panienko. Powitalna, Halloweenowa, Bożonarodzeniowa, Wielkanocna i Pożegnalna. A tak poza tym tu przygotowywane są wszystkie śniadania, lunche, obiady, podwieczorki i kolacje w normalne dni.
Wytrzeszczyłam oczy. Cały rok panuje tu bezustanna praca! W ciągu dziesięciu miesięcy przygotowywuje się tu około 1200 posiłków!
-Jest tu ustalone jakieś menu?
-Wie panienka, jak są uczty to i potraw więcej. Na Uczty Powitalne i Pożegnalne podajemy befsztyki, pieczone kurczęta, kotlety schabowe i jagnięce, kiełbaski, bekony, steki, ziemniaki gotowane, pieczone i smażone w postaci frytek, różnej maści puddingi, no i oczywiście sosy.
Aż się oblizałam.
-Na Halloween, wie panienka - kontynuował Groszek.- głównie podaje się dania z dyni. A na Boże Narodzenie to dopiero potraw się gotuje!- skrzat mówił z zapałem.- Pieczone indyki, płonące bożonarodzeniowe puddingi, krokiety, gulasze, kotlety, flaczki... ze słodkości placki bożonarodzeniowe i czekoladowe przekładańce idą jak ta lala!
-A na codzień?- zapisywałam każde słowo skrzata.
-Śniadania, wie panienka, muszą być lekkie, ale pożywne, są więc naleśniki na słodko i na ostro, kanapki, owsianki, tosty, jajecznica na bekonie... Obiady obfitują w steki, befsztyki, strudle, knedle oraz zupy i puddingi. Na kolację kanapki, jajka w różnej postaci, sałatki i surówki.
-A słodkie podwieczorki?- w brzuchu mi zaburczało.
-Robimy lody, strucle i ciastka z owocami, eklerki, wie panienka, polewane czekoladą, pączki, biszkopty, budynie, kisiele, galaretki, marmoladki, kremówki, owoce kandyzowane i normalne...
Głodna się zrobiłam.
-Czyli dla każdego coś dobrego?
-Tak, panienko.
-A spiżarnia? Jak tam jest?- zmieniłam temat, czując jak ślinka napływa mi do ust.
-Tam pracuje aż czterdzieści skrzatów. Część z nich robi zakupy, inni układają je na półkach, jeszcze inni przynoszą je nam, kucharzom, ot co. Zwykła spiżarnia.
-A co robicie w wolnym czasie?
Groszek spojrzał na mnie jak na wariatkę.
-My nie mamy wolnego czasu, panienko!- zaskrzeczał.- W nocy opiekujemy się zamkiem, rozpalamy w kominkach, sprzątamy, część z nas idzie do pralni...
-A więc tak to wszystko wygląda...- westchnęłam.
-Tak, panienko.- odparł Groszek.- A teraz panienka wybaczy, za dwie godziny kolacja, a ja muszę przypilnować kucharzy i kuchcików.
Grzecznie odprowadził mnie do drzwi.
Stanęłam przy schodach wejściowych i poczułam, że kiszki odgrywają mi dzikie solo na perkusji.
-Nie ma bata, wpraszam się dziś na kolację!- zachichotałam, wbiegając po schodach. Musiałam tylko znaleźć Dumbledore`a... :)

Aż się dziwiłam, że nikt nigdy wcześniej nie zainteresował się tym tematem. Kuchnia w Hogwarcie to najbardziej zorganizowane miejsce w całym magicznym świecie Wielkiej Brytanii. Do dziś lubię sobie do niej zajrzeć przy każdej wizycie u dyrektora i pogawędzić sobie z Plackiem czy Groszkiem.
Ze smutkiem zauważyłam jednak, że uczniowie wcale nie interesują się tym, jakim cudem codziennie mają świeże i pyszne potrawy na śniadanie, obiad i kolację.

Może ten artykuł coś zmieni?
Kuchnia hogwarcka
Anix 23/04/2007 13:02
Czytano 11652 razy
Liczba komentarzy - 14
Limonka dnia 23/04/2007 13:04
Strasznie mi się podobało. Fakty z książki idealnie wplecione w historyjkę. Błędów chyba już nie ma, bo kilka literówek usunęłam przed dodaniem ;D. Przy Placku i dzikim solo na perkusji dosłownie spadłam z krzesła. No wie panienka... daję W xD.
Kerle dnia 13/01/2009 20:36
Jak mam przeczytać jakiś artykuł, yo najpierw patrzę na autora, a jeżeli go nie znam, to na komentarze. Ale Ciebie znam - z wybitnych, śmiesznych artykułów. Powiem Ci, że nie zawiodłam się. Kuchnia Hogwarcko - temat dość nudny, encyklopedyczny. Ty uczyniłaś go bardzo ciekawym i śmiesznym i każdy, kto przeczyta początek, nie będzie w stanie się oderwać. I za to Cię podziwiam, Wybitny.

Jak pojawiła się ta pierwsza wzmianka o Groszku, to od razu przypomniała mi się ta reklam - Gdzie jest groszek? Pulchny, jędrny, brzuszek ma, gdzie jest groszek? Sałatkę robić czas... smiley. No i Placek. Masz nie tylko dar do pisania, ale także do nadawania imion xD.
Sefora dnia 23/05/2009 16:55
To jest najlepszy art jaki w zyciu czytalam! Az głodna się zrobiłam, dosłownie! Nigdy niepomyślałabym, że kuchnia może byc taka interesująca..smiley Świetnie piszesz i masz wspaniałą wyobraźnię. Normalnie poczułam się jakbym tam była.. Daję W! Szkoda, że nie ma wyzszych ocensmiley Ci ktorzy daja ci O są po prostu zazdrosni!
Ginevra_Ginny dnia 24/10/2010 17:05
Super! Jaki śmieszny artykuł! Aż chce sie czytać! Bardzo, ale to bardzo mi sie podoba. Masz talent do pisania takich rzeczy. Ja troche próbowałam cos napisać, ale wychodziło mi coś nienormalnego. Tobie świetnie idzie. Gratulacje. moja ocena, ma sie rozumieć to W!
apollo dnia 20/03/2011 17:41
Masz talent pisarski.Nieprzypominam sobie żeby w książkach było coś o kuchni,zawsze wydawało mi się że posiłki wyczarowywał Dumbledor.Art.bardzo fajny, miło i przyjemnie się go czyta.Wielki sukces.smiley
ElectroVip dnia 17/06/2011 01:08
Dla mnie artykuł bardzo dobry wrecz Wybitny ;]
Najbardziej dziwi mnie to, że tacy rodzice jak Malfoy'a pozwolili przygotowywać jedzenie skrzatom domowym! Przecież by ich kochany synalek mógł zatruć czyms jeszcze xd
mrsRiddle dnia 25/06/2011 16:07
PLACEK. To imię jest wspaniałe, haha. No nie mogę. Placek.
W każdym razie art świetny, jeden z lepszych jakie zdążyłam tutaj przeczytać. Wybrałaś ciekawy temat, zrealizowałaś go porządnie. Pod koniec miałam wrażenie, że pisałaś tak, jakbyś chciała jak najszybciej skończyć. Brakło szczegółów i ogółem w całości brakuje opisów. Ale masz W. Za Placka.
lady_olla dnia 12/07/2011 20:00
Fajnie przedstawiłaś kuchnię hogwartu od nieco innej strony. Zamiast klasycznie po prostu ją opisać Ty stworzyłaś opowiadanie! I jeszcze jakie dobre i z humorem! W smiley
McGonagall Profesor dnia 25/07/2011 12:53
Doprawdy masz talent do pisania opowiadanie bardzo interesujące, aż się zrobiłam głodna... Ale no właśnie zawsze będzie jakieś ale, spodziewałam się czegoś bardziej opartego na faktach, daję Powyżej Oczekiwańsmiley
stas potter dnia 31/07/2011 14:40
świetny art



oCENA:W
tomko1997 dnia 13/08/2011 18:02
MMM, chciałbym aby Mrużka zrobiła mi kilka kanapek : D
filius3flitwick dnia 15/08/2011 16:49
Bardzo zajmujący art., masz talent pisarski. Daję W z wykrzyknikiem.smiley
Tunia133 dnia 23/01/2012 15:41
Super art, świetnie przedstawiona kuchnia... Miło się czyta, bo jest w formie opowiadania...smileysmileysmiley

Masz ogromny talent i fenomenalnie piszesz!!!

Oczywiście W!

Pozdrawiam

P.S. Placek jest boski
PLUSHACK dnia 01/02/2012 23:15
Artykuł a właściwie opowiadanie napisane "lekkim piórem". Ja również odnoszę wrażenie że w pewnym momencie obrazowo mówiąc "zaczęłaś się streszczać" i tym samym tekst troszkę stracił, przede wszystkim na barwności (chociaż przy takiej ilości potraw - od samych nazw kubki smakowe i ślinianki szaleją). Nie ma co ukrywać tekst: Wybitny choć czuję osobiście niedosyt. Jedynie co mnie niepokoi to fakt, że na taką ilość skrzatów nikt ich w Hogwardzie niebardzo widział smiley Pisz więcej i nie ograniczaj się. smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Wybitny Wybitny 86% [134 Głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 9% [14 Głosów]
Zadowalający Zadowalający 2% [3 Głosów]
Nędzny Nędzny 1% [1 Głos]
Okropny Okropny 3% [4 Głosów]
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

yersinia
(Ja latam...)
08/02/2012 23:07
Tez sie zaraz bede zmywac. Na razie smiley

najgoorsza
(Magię mam we krwi)
08/02/2012 23:06
ja sie ide kapac, dziewczeta XD
moze pozniej jak wroce, to jeszcze ktos bedzie ;> ;*

alette
()
08/02/2012 23:06
Dobra robaczki. Ja lece, bo oka mnie pieka... xD A musze miec jutro sile. Na razie : *

najgoorsza
(Magię mam we krwi)
08/02/2012 23:06
aaa, too! XD

yersinia
(Ja latam...)
08/02/2012 23:05
Ahaaa...

alette
()
08/02/2012 23:05
Na dole jest... nagroda ADG... dla scenografii...

najgoorsza
(Magię mam we krwi)
08/02/2012 23:05
wlaaasnie! ;>


Archiwum
     
 

Copyright © 2006-2011 www.Harry-Potter.net.pl
Powered by PHP-Fusion, kasha theme by: sonar

Harry Potter - gra MMORPG
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter