Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Potterowe podsumowan...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikakkinga123

Co 2017 rok wniósł do Potterowej społeczności?
>> Czytaj Więcej

Wirtualny Świat Magii

Kategoria: Świat magii
Autor: Sandra_Green

Nie dostałeś listu z Hogwartu? Nic straconego. Wciąż możesz zdobywać magiczną wiedzę zapisując si...
>> Czytaj Więcej

Świstokliki

Kategoria: Magiczne przedmioty
Autor: Prefix użytkownikaZireael

Jak, gdzie, kiedy - opis i wytłumaczenie działania świstoklików, magicznego środka transportu.
>> Czytaj Więcej

Alberta Toothill

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Informacje o zwyciężczyni Ogólno-angielskiego Pojedynkowania Czarodziejów
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Czternaste wydanie najlepszej HPnetowej gazetki. Ten numer nie powstałby bez Wileny Romus,Klaud...
>> Czytaj Więcej

Hogsmeade

Kategoria: Magiczne miejsca
Autor: Prefix użytkownikaErudieth

Parę słów o jedynej w wiosce w Wielkiej Brytanii, którą zamieszkują wyłącznie czarodzieje.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Komna...

Kategoria: Streszczenia
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Streszczenie drugiej części przygód młodego czarodzieja.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Uczuć nie trzeb...

Tytuł: Uczuć nie trzeba tłumaczyć
Seria: Dziesięć sekund szczęścia
Gatunek: Romans
Autor: Alette

Ponoć zakochani mają klapki na oczach. Ona widziała wyraźnie&#8230; ale to nic nie zmieniało.
>> Czytaj Więcej

Magia Świąt

Tytuł: Magia Świąt
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaZireael

Miniaturka napisana w celach humorystycznych, proszę nie brać jej do siebie <3
>> Czytaj Więcej

Tarapaty

Tytuł: Tarapaty
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

z dedykacją dla Zireael oraz EmilyWright, których akcja stała się mą inspiracją - praca publiko...
>> Czytaj Więcej

[NZ]SU1 - Od czegoś...

Tytuł: SU1 - Od czegoś się zaczyna
Seria: Stan Umysłu
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaKHZP

(Nie)winny początek Fan Ficka, który, mam nadzieję, że zaskoczy pomysłem i realizacją. Oczy miej...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Kiedy wszystko ...

Tytuł: Kiedy wszystko zaczyna się sypać
Seria: Dziesięć sekund szczęścia
Gatunek: Romans
Autor: Alette

Chciała nie zwracać uwagi na lekko powiewającą zasłonę, która przywoływała ją do siebie. Jednak p...
>> Czytaj Więcej

Graj dla mnie

Tytuł: Graj dla mnie
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Miłego czytania :)
>> Czytaj Więcej

Anioł

Tytuł: Anioł
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

To moje pierwsze Drabble, także proszę o wyrozumiałość :>
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 4 osoby
Prefix użytkownikagordian119 (Śpiewak operowy)
Prefix użytkownikaScarllet (Świetny czarodziej)
Prefix użytkownikaKate09 (Postrach pierwszaków)
Prefix użytkownikaRodzyna24 (Dorosły czarodziej)
Łącznie na portalu jest
42,045 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 68
Było: 13.01.2018 00:16:44
Napisanych artykułów: 960
Dodanych newsów: 9,000
Zdjęć w galerii: 19,985
Tematów na forum: 3,245
Postów na forum: 298,382
Komentarzy do materiałów: 209,671
Rozdanych pochwał: 2,998
Wlepionych ostrzeżeń: 4,131
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 0
uczniów: 2616
Hufflepuff
Punktów: 50
uczniów: 2666
Ravenclaw
Punktów: 115
uczniów: 3722
Slytherin
Punktów: 0
uczniów: 2929

Ankieta
W Wigilię o północy zwierzęta przemawiają ludzkim głosem. Z kim chciałbyś porozmawiać?

Z Kłem, zawsze byłem ciekawy czy to ślinienie się jest celowe, czy może nie panuje nad tym?
4% [5 głosów]

z Puszkiem, ciekawe która z jego głów jest najbardziej uprzejma
22% [25 głosów]

z Norbertem, powspominalibyśmy Hogwart i czasy, gdy był jajkiem
5% [6 głosów]

z Hardodziobem, pogratulowałbym mu zranienia Draco Malfoya, a potem wyśmialibyśmy jego głupią fryzurę
26% [30 głosów]

z ropuchą Neville'a, może zna jakieś pikantne plotki na temat Longbottoma
6% [7 głosów]

z Krzywołapem, na pewno odkrył jakieś tajemne przejścia w Hogwarcie, muszę je poznać!
36% [41 głosów]

Ogółem głosów: 114
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 04.12.17

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
SlytherinClary Jane Fray ostatnio widziano 19.01.2018 o godzinie 23:27 w Loch Slytherinu
HufflepuffLiliana Williams ostatnio widziano 19.01.2018 o godzinie 23:22 w I piętro
Slytherin[P] Gordian Stella ostatnio widziano 19.01.2018 o godzinie 23:12 w Loch Slytherinu
SlytherinClary Jane Fray ostatnio widziano 19.01.2018 o godzinie 23:05 w Loch Slytherinu
Slytherin[P] Gordian Stella ostatnio widziano 19.01.2018 o godzinie 22:52 w Loch Slytherinu
SlytherinClary Jane Fray ostatnio widziano 19.01.2018 o godzinie 22:40 w Loch Slytherinu
Las mnie wzywa
Podstawowe informacje:
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 341 razy.
Zobacz, jak wyglądał Zakazany Las 50 lat po czasach nauki Harry'ego Pottera w Hogwarcie.
Bohaterowie: własna postać.

Pierwszy dreszcz poczuła, kiedy przekroczyła niewidzialną granicę pomiędzy łąką, a lasem. Było to przedziwne uczucie, połączenie strachu z podekscytowaniem i niezrozumiałym przymusem.
Rebeka miała wrażenie, że znalazła się w innym świecie, gdzie powietrze niemal wzdycha ze zdziwienia, że ktoś odważył się tu wejść. Wyobraziła sobie, że drzewa delikatnie skłaniają się w jej stronę i wyciągają nagie gałęzie, zapraszając.
Zacisnęła mocniej gumkę, którą związała długie, brązowe włosy. Na głowie miała czapkę z daszkiem ozdobioną godłem Gryffindoru – jednego z domów szkoły, do której uczęszczała. Placówka ta nazywała się Hogwart i uczyła dzieci posiadające magiczne zdolności. Rebeka była bowiem córką czarownicy i czarodzieja.
Wyciągnęła z kieszeni czarnego płaszcza różdżkę i cicho szepnęła – Lumos – dzięki czemu przedmiot rozbłysnął delikatnie niczym latarka. Światło szybko ginęło w mroku lasu, więc dziewczyna skierowała go pod nogi, aby uniknąć potknięcia się o korzenie.

Niebieskimi oczami obserwowała uważnie korony drzew, mając wrażenie, że zewsząd patrzą na nią ciekawskie spojrzenia. Niczego nie zobaczyła. Nie drgnęła nawet najmniejsza gałązka.
Westchnęła głęboko i zaśmiała się pod nosem – mam zbyt bujną wyobraźnię - pomyślała, wchodząc w gęsty las. Uderzył ją zapach wilgotnego mchu, stęchlizny i pleśni. Zdjęta nagłym lękiem, odwróciła się szybko w obawie, że las się za nią zamknął, zobaczyła jednak wyraźny prześwit na łąkę. Odetchnęła i puknęła się w czoło, znowu chichocząc. - Nerwy mi puszczają. Weź się w garść dziewczyno - zganiła samą siebie w myślach.

Musiała przyznać, że to miejsce było tak ponure, jak powiedziała jej nauczycielka zielarstwa. Nic dziwnego, że nazywał się kiedyś Zakazanym Lasem. Pani Merg, bo tak miała na imię, wyraziła jasne zdanie na ten temat:

- Niegdyś las ten zamieszkiwały różnego rodzaju niezwykłe stworzenia, takie jak centaury czy gigantyczne pająki. Uczniom zabraniano tam wchodzić, bojąc się o ich bezpieczeństwo, a w szczególności życie. - Nauczycielka zrobiła tajemniczą pauzę, po czym kontynuowała spokojnym tonem. - Jednak to było około pięćdziesiąt lat temu, obecnie nie widuje się tam niczego prócz wyliniałych królików i wiewiórek. Mimo to - powiedziała surowo, akcentując palcem wskazującym - nie polecam tam wchodzić bez opiekuna. W lesie jest mnóstwo zapadlin i starych, sterczących gałęzi, które mogą na was spaść. Poza tym panują tam niemal egipskie ciemności, pamiętajcie o tym!

Po tej lekcji Rebeka nie myślała o niczym innym, jak tylko o tym, by zobaczyć las z bliska. Obudziła się i poczuła wyraźnie, że musi to zrobić dzisiaj. Miała naturę ciekawskiej, nieustraszonej poszukiwaczki przygód, co poskutkowało tym, że stała teraz wśród spękanych, tysiącletnich drzew, gdzie jedynym dźwiękiem było bicie jej własnego serca. Nie obawiała się niebezpiecznych zwierząt, które mogłaby tu spotkać. Las dokładnie przeszukano i stwierdzono stanowczo, że został opuszczony.
Emigracja zwierząt była podobno wynikiem ich strachu przed Śmierciożercami – grupy niebezpiecznych czarnoksiężników, którzy służyli swojemu panu – Voldemortowi. Zakazany las był kiedyś miejscem kryjówki tych przestępców, oraz miejscem niejednego mordu na niewinnych. Mimo że czasy Śmierciożerców i Voldemorta dawno minęły, żaden z mieszkańców lasu nie odważył się w nim ponownie zamieszkać.

Krocząc po podmokłym poszyciu i dotykając wilgotnych pni z łatwością wyobrażała sobie jak kiedyś galopowały tędy Centaury. Wiedziała też, że sam Harry Potter, sławny i uzdolniony uczeń Hogwartu, stoczył w tym lesie niejedną walkę, w tym tę ostateczną - z Voldemortem. Dla Rebeki było oczywiste, że ów wydarzenia musiały odbić się piętnem na tym cudownym, a zarazem mrocznym miejscu.
Wiatr był tutaj bardzo delikatny, drzewa nie pozwalały mu wtargnąć do środka, jednak niósł ze sobą cichy szept przeszłości. Słyszała go. Stłumione łkanie, w którym wyczuwała tęsknotę za tymi, którzy niegdyś tutaj żyli. Poczuła smutek. Nic nie jest piękniejsze od tętniącego życia, gdziekolwiek ono by istniało. Ten las zdawał się być martwy.

Przeszła już spory kawałek drogi. Trwało to bardzo długo bo korzenie sędziwych drzew powyrastały na wierzch tworząc prawdziwy tor przeszkód. Przez całą drogę oświetlała różdżką podłoże, aby nie wejść w dziurę lub trzęsawisko. Dotarła do wzniesienia. Przed nią zaczynała się stroma droga pod górę, której nie było widać końca, tak obrosła korzeniami. Uniosła głowę, by dodać sobie sił widokiem nieba, ale spotkało ją rozczarowanie. Nieba nie było. Tylko gąszcz splątanych gałęzi.
Stała przez chwilę zastanawiając się czy zawrócić...

Zaczęła się wspinać. Musiała schować różdżkę do kieszeni, bo przeszkadzała jej w chwytaniu się korzeni i lian. Nie wiedziała co ją gnało wciąż na przód, po prostu czuła, że tak trzeba. Wiatr szeptał złowrogo.

Mocno postrzępiony płaszcz lepił się dziewczynie do spoconego ciała. Oddech miała płytki i przyśpieszy. Coraz trudniej było przeciskać się przez gąszcz korzeni i przewróconych drzew. Ręce bolały Rebekę od podciągania się i ran, które wykwitały na bladej skórze. Z każdą sekundą było ich coraz więcej.
Odwróciła głowę, by spojrzeć na drogę którą pokonała. Nie widziała już podnóża wzniesienia, tylko las i przepaść bez dna.

Zatrzymała się by zaczerpnąć tchu. Do głowy wdarła się myśl by zawrócić, ale zaraz została stłamszona przez inną. Iść dalej. Skąd w niej taka upartość? Nie umiała już teraz wytłumaczyć sobie dlaczego wciąż podąża w górę. To było niedorzeczne.
Ruszyła ociężałym krokiem do przodu. Wiatr ponownie szepnął, ale tym razem nieco głośniej, tak jakby włożył w to całą swoją siłę, chcąc pokonać trzymające go z daleka korony drzew.

Rebeka nagle pojęła co chciał jej powiedzieć. To było pełne żalu ostrzeżenie. Szept rozpaczy i strachu, a potem rozczarowania. Nie posłuchała go. Zrobiła jeszcze jeden krok w górę i poczuła, że traci grunt pod nogami. Wzniesienie skończyło się głęboką dziurą, a ona powoli i nieustannie do niej zjeżdżała. Próbowała chwytać się korzeni, lian, czegokolwiek, ale wyrywała je swoim ciężarem. Nie potrafiła znaleźć ani oparcia dla stóp, ani dla dłoni. Zanim spadła na dno rozpadliny, poharatała niemal całe ciało, które teraz przybrało kolor karmazynowy.

Leżała nieruchomo na brzuchu w jakimś zimnym szlamie o zapachu zepsutego mięsa. Długie włosy rozsypały się wokół niej jak wachlarz, a czapka wisiała na gałęzi trzy metry nad ziemią. Próbowała otworzyć oczy, ale napuchnięta twarz przysłaniała jej widok. Wiedziała, że jej sytuacja jest tragiczna, mimo to nie czuła strachu. Nie była też zła na siebie, że tu przyszła - Jakie to dziwne – pomyślała. - Dlaczego czuje, że miałam się tu znaleźć? Czemu wydaje mi się, że jest wszystko tak, jak należy?

Bardziej poczuła niż zobaczyła duży cień wyłaniający się z mroku. W poruszającym się ciężko kształcie błyszczały małe, okrągłe ślepia. Usłyszała pomruk i mlaśnięcie, niczym u wściekłego psa, potem dźwięk szurania. Łatwo wyobraziła sobie wielkie cielsko wolno sunące w jej stronę. Nie przejęła się tym, była wręcz zadowolona. Do jej mózgu dotarła wiadomość.

"Wezwałem cię, więc przyszłaś. Podano do stołu"

Świadomość powróciła do Rebeki niczym chlust zimnej wody. Naraz poczuła ból całego swojego ciała, strach przed tym co czai się w ciemnościach i niedowierzanie, że mogła tu przyjść. Rozpłakała się żałośnie czując, że nie może się poruszyć. Chciała wołać o pomoc, ale szalona panika uwięziła jej słowa w gardle.
Było za późno.
Usłyszała trzask łamanych gałęzi, a potem trzask łamanych kości. Wrzasnęła.

***


W niebo wzbiło się tysiące ptaków. Zatoczyły szerokie koło nad wieżyczkami Hogwartu i zniknęły za horyzontem. Dwoje pierwszoklasistów szło wesoło na lekcje latania na miotle. Były to ich ulubione zajęcia. Dziewczynka i chłopiec przeszli przez bramę szkoły i ruszyli w stronę stadionu, na którym miał odbyć się pokaz latania starszych uczniów.
Nagle chłopiec przystanął i odwrócił się w stronę lasu. Jego towarzyszka stanęła koło niego.
- Angus, chodź, bo się spóźnimy - powiedziała i pociągnęła kolegę za rękaw. Ten ani drgnął.
- Muszę TAM iść na chwilę - odpowiedział stanowczym głosem wpatrując się w majaczące z oddali drzewa. Zrobił kilka kroków w ich stronę.
- Po co chcesz iść do lasu? Za pięć minut zaczyna się lekcja...
Chłopiec uśmiechnął się i chwycił dziewczynkę za rękę. Najweselszym i najbardziej obojętnym tonem zawołał:
- Zapomniałem tam czegoś, chodźmy razem, to zajmie tylko chwilę, obiecuję.
Po chwili wahania dziewczynka zgodziła się.

Dzieci pobiegły w stronę lasu, a wiatr ponownie zawył żałośnie.

Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 27.07.2017 15:53
To jest tak zaskakujący fan fick, że chwilę siedziałam z otwartą buzią i w mojej głowie kłębiło się tysiące myśli na temat tego, co przeczytałam. No po prostu bomba! Bardzo podoba mi się pomysł, wykonanie też jest spoko. Napiszę więcej pod spoilerem, ale jeżeli JESZCZE NIE CZYTAŁEŚ TEGO FAN FICKU, nie zaglądaj pod spoiler, bo wszystko sobie zepsujesz. Serio, serio. NIE RÓB TEGO.

Spoiler :: Pokaż
Czyli tam jest jakiś potwór, który wyzywa do siebie biednych uczniów? Ale chyba musiał się jakoś niedawno "przebudzić", bo znikający uczniowie raczej zostaliby zauważeni przez dyrekcję Hogwartu. Jestem strasznie ciekawa cóż to takiego mogło być. I ja rozumiem teraz ten cały fan fick tak, że z tego Zakazanego Lasu zwierzęta i stwory nie pouciekały przez Śmierciożerców, tylko właśnie dlatego, że żyje w nim teraz jakaś przerażająca istota.
Która w ogóle pewnie większość z tych zwierząt sobie zjadła.


Czytając ten fan fick, mam wrażenie jakbym przeczytała krótki tekst Kinga. Taki thriller z elementami horroru,
bomba po prostu. ;D


Uwielbiam takie opowiadania. Uwielbiam ten fan fick. Uwielbiam Ciebie. Dziękuję, do widzenia
avatar
Prefix użytkownikaRue Riddle  dnia 27.07.2017 16:50
Super!
No po prostu bomba!
To jest tak ekstra, że aż nie chce mi się tego komentować xD
Zaskakujący i mroczny, taki opis tego lasu bardzo mi się podoba. Interpretuje to tak jak Ang, więc nie chce mi się rozpisywać. Po prostu pisz dalej. Zasłużone WLove

Ps. Ang zrobiła Ci świetną reklamęxD
Chyba największą jaką mogła tym komentarzemxD
avatar
Prefix użytkownikakrnabrny  dnia 27.07.2017 20:50
Naprawdę świetne fanfiction. Spokojny opis, który momentami wzbudza u czytelnika niepokój i pytanie: co będzie dalej? Pierwsze co pomyślałem po przeczytaniu to skojarzenie z dziedzicem Slytherinu i jego potworem (strasznie oryginalne, wiem!) - problem, że tutaj chyba chodzi po prostu o zaspokojenie głodu potwora. W każdym razie nie ma niczego co wskazywałoby na "kryteria doboru" obiadku. Co do samej pracy - opis bardzo dobry, a spotkanie z potworem zaskakujące, szczerze wiedziałem, że nagle coś się zmieni, ale spodziewałem się raczej pozytywu. Może jakieś stworzenia pilnujące młodych, które na powrót przyleciały do Zakazanego Lasu świadczące, że to miejsce tak całkiem nie opustoszało? A tu nie, potwór - naprawdę świetny zwrot akcji ci wyszedł (powtarzam się) Chociaż fakt pozostaje kilka niedopowiedzeń i znaków zapytania np to co zauważyła Ang - jakim cudem nikt tego nie zauważył? Właśnie dzięki temu praca nie dość, że dobrze napisana to jeszcze niebanalna - naprawdę mnie zadowoliłaś jako czytelnika :D
avatar
PaulaSmith  dnia 27.07.2017 21:12
Powiem szczerze, że jestem ogromnie zaskoczona! Klaudia -absolutnie jesteś człowiekiem wielu talentów. Wciągnęły mnie Twoje opisy, normalnie aż sama miałam ochotę się obrócić, czy coś za mną nie idzie. Serio. Bardzo fajnie można się wczuć w Twoje słowa, i o to chodzi! Pięknie zbudowałaś napięcie, a dodatkowo pozostawiasz nam pole do interpretacji - cud, miód i orzeszki! Love
avatar
Prefix użytkownikabatalion_88  dnia 28.07.2017 15:39
Ja tak samo... zaskoczenie na maksa - Klaudia to utalentowana osoba, na wielu płaszczyznach... Aż żałuję, że nie będzie mi dane poznać dalszych części :( No wiesz, czemu teraz akurat dodałaś? Narobiłaś mi smaku... Kocham takie klimaty, wyczuwam mrok, tajemnicę, coś złowrogiego w tym Zakazanym Lesie - najpierw pomyślałem o Aragogu, a raczej jego potomstwie, ale nie... tam jest coś jeszcze, coś gorszego i bardziej niebezpiecznego... Zgadzam się z Angie, miałem bardzo podobne odczucia - tak jakbym czytał Kinga, serio. Skojarzyło mi się normalnie z Miasteczkiem Salem. No cieszę się, że tak świetnie Ci to wyszło, trafiłaś w moje gusta... Tym bardziej jestem zły, że nie dowiem się już o co chodzi Przepraszam No, ale i tak daję Wybitny ^^
avatar
Alette  dnia 28.07.2017 16:01
Ciekawa miniaturka. Nie spadłam może z krzesła, ale ja ogólnie mocno trzymam się siedzenia, więc to chyba nie ma znaczenia.
Przepiękne tworzysz opisy, to na pewno. Widać, że zajmujesz się rysowaniem, bo one są takie... plastyczne, tworzą w głowie obraz, a to bardzo cenię, bo sama nie potrafię. Podoba mi się też to powolne budowanie napięcia, tak kroczek po kroczku, aż do finału.
Całość jest też poprawna i nie mogę się naprawdę technicznie do niczego przyczepić.
Dla mnie bardzo ładne P ; )
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 28.07.2017 23:06
Mój komentarz tu już chyba niepotrzebny, bo właściwie to poprzednicy napisali już wszystko jezyk Świetne opowiadanie, zaskakujące, dobrze napisane, naprawdę jesteś ze wszech miar uzdolnioną artystką i co ja tu jeszcze mogę powiedzieć... Wybitny! :D
avatar
Prefix użytkownikaania919  dnia 29.07.2017 20:53
Bardzo dobry utwór, miałaś fajny pomysł na przedstawienie Zakazanego Lasu i znakomicie ci to wyszło. Bardzo dobrze tworzysz opisy, podoba mi się to jak zbudowałaś napięcie i w ogóle chyba wszystko mi się w tej miniaturce podoba. Daję W.
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 29.07.2017 23:38
Nie wiedziałam, że masz talent pisarski Klaudek, haha. Bardzo przyjemny ff! Cieszę się, że potrafiłaś tak dobrze rozwinąć akcję w tak krótkim tekście, nie cierpię ficków na 30 stron w jednym rozdziale. Dobrze tworzysz opisy, są takie trochę barlomowe, ale jak ktoś wyżej napisał Twój talent plastycznych chyba Ci tu dużo pomaga. Świetna fabuła! Oby tak dalej na chwałę Huffa!
avatar
Prefix użytkownikaBad wolf  dnia 30.07.2017 18:20
Zakazany las był kiedyś miejscem kryjówki tych przestępców, oraz miejscem niejednego mordu na niewinnych. Mimo że czasy Śmierciożerców i Voldemorta dawno minęły, żaden z mieszkańców lasu nie odważył się w nim ponownie zamieszkać.


Bardzo mi się to skojarzyło z ptakami, które po licznych morderstwach Rosjan na oficerach polskich uciekły z lasów i nigdy do nich nie wróciły.

Oddech miała płytki i przyśpieszy.


Domyślam się, że miało być przyśpieszony xp

Co do samego opowiadania... Jesteś naprawdę niesamowita. Nie dość, że genialnie rysujesz, to twoje opisy i pomysły są po prostu wspaniałe. Poważnie brak mi słów, bo mogłabym długo pisać o tym jakie to opowiadanie jest świetne, ale w zasadzie po co, jak to się rozumie samo przez się?

DO ANG: Myślę, że gdy zwierzyna zamieszkiwała lasy, potwór zawsze polował na nią i najzwyczajniej w świecie nie potrzebował do tego uczniów. Dopiero teraz, jak wiewiórki i króliki okazały się za małe, musiał sobie radzić w inny sposób.

Ode mnie wybitny Love
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 06.08.2017 22:06
Świetnie napisane, klimat jest wprost niezwykły. Jednak dramat, a tutaj to nawet określiłbym jako horror, to nie jest mój ulubiony gatunek. Widzę talent pisarski autorki, dorównuje jej talentom plastycznym. Chętnie jednak bym przeczytał coś dużo mniej, ponurego i bardziej, w bajkowych klimatach.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 83% [5 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 17% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Postrach pierwszaków
19.01.2018 23:32
gordian119, Tak tak

Śpiewak operowy
19.01.2018 23:32
Kate09, pisać w lochach?

Postrach pierwszaków
19.01.2018 23:27
gordian119, pooszło

Postrach pierwszaków
19.01.2018 23:22
gordian119, pisze pisze!

Śpiewak operowy
19.01.2018 23:20
Kate09, no dawaj Cwaniak

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 38061 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 37046 punktów.

3) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 32521 punktów.

4) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 31779 punktów.

6) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 29748 punktów.

7) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

8) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 28194 punktów.

9) Limonka

Avatar

Posiada 28147 punktów.

10) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 27245 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.17