W celu promocji ostatniego filmu: Harry'ego Pottera i Insygniów Śmierci, główni aktorzy co rusz udzielają nowych wywiadów. W największym centrum zainteresowania jest pierwszoplanowa trójka, jednakże w ostatnim czasie do pracy wziął się Matthew Lewis, odtwórca roli Neville'a.
W jednej z ostatnich rozmów wyznał, że podczas opowieści Księcia, czyli wspomnień Severusa Snape'a, wzruszył się i nawet uronił kilka łez. Dodał także, że Alan Rickman tą sceną zasłużył na miano najlepszego aktora ze wszystkich 8 części.
Pozostając przy temacie wzruszeń - James i Oliver Phelps również wypowiedzieli się na temat tego, jak poruszyła ich scena śmierci Freda w Wielkiej Sali.
Oba wywiadu oraz kilka zdjęć możecie znaleźć tutaj.
Przypominamy także, że ostatnim promocyjnym przystankiem Matthew Lewisa jest Sydney, w którym pojawi się już dzisiaj. W najbliższym czasie oczekujcie zdjęć z tego wydarzenia.
Dodatkowo Daniel Radcliffe w poniedziałek wieczorem pojawił się po raz pierwszy w programie The Daily Show na kanale Comedy Central. Aktor dyskutował oczywiście na temat filmów. Wspomina między innymi o tym, jak bardzo kochał pracę na planie oraz zdecydował się odpowiedzieć na kilka zabawnych pytań ze strony fanów. Filmik do obejrzenia tutaj.
unfeelingdnia 19/07/2011 12:09 Scena wspomnień Snapa, była do bani (jak dla mnie) aczkolwiek nie da się ukryć że Alan ratował scenariusz ;] też się na chwilę wzruszyłam. Tak samo scena śmierci Freda
alicja144dnia 19/07/2011 12:25 nie wiem jak to wyglądało w filmie ale w książce mnie te wydarzenia poruszyły
Osobiście uwarzam że Alan świetnie odegrał swoja role
daniel190495dnia 19/07/2011 13:02 Trzeba przyznać, że praktycznie cały film był strasznie poruszający, ale jak dla mnie to najbardziej własnie Wspomnienia Księcia, śmierć Freda i opłakiwanie jego ciała w Wielkiej Sali oraz moment kiedy Hagrid przynosi 'niby' martwe ciało Harry;ego, co powoduje rozpacz Ginny...
Dlugidnia 19/07/2011 13:58 Mi się bardzo podobało jak Snape tulił martwą Lily i płakał. Albo jak sie Hermiona zaśmiała jak Harry "ożył"
Voverodnia 19/07/2011 16:05 Niestety nie wzruszyłem się ani razu. Scena wspomnień Snape'a kiedy tulił martwą Lili trochę mnie tknęła. Szkoda, że nie było więcej takich momentów.
filius3flitwickdnia 19/07/2011 18:03 Zgadzam się z Vovero, ale ja wzruszyłem się gdy zobaczyłem napisy końcowe.
Wujek Algiednia 19/07/2011 21:09 Co jest ? Linki nie działają !!!!
Smierciojadekdnia 19/07/2011 22:20 Po to na samym końcu podaję źródło, żeby w razie właśnie takich przypadków, jak brak linku, bez problemu sobie poradzić...
losiek13dnia 20/07/2011 00:58 Ej, ja tam się wzruszyłem wiele razy ;( Przełomowym momentem w mojej drodze do wzruszeń była scena, w której trio biegnie przez dziedziniec do Domku na łodzie i natyka się na martwą Lavender. Pomimo, że jej nie lubiłem, jest to pierwsza ofiara Bitwy, którą widzimy, a moje ulubione Courtyard Apocalypse i reakcja Hermiony sprawiły, że kilka łez popłyneło. W scenie śmierci Snape'a, gdy rzucił się na niego wąż, początkowo kopara opadła mi do samej ziemi, a gdy Potter podszedł już do Severusa, łzy same popłynęły, to była jak dla mnie idealna scena. Następnie, wzruszyłem się ponownie w momencie, gdy widzimy ciało Freda i reakcję Molly, a jak już pokazali martwych Thonks i Lupina z ich oddalonymi dłońmi, to był koniec ;( Przy Opowieści Księcia, gdy pokazano fragment, w którym Lily mówi do Harry'ego znowu sie rozwyłem i dalej ta reakcja Snape'a na widok ciała Lily ;( Później pożegnanie z Hermioną, która chciała iść z Harrym ;( No i scena z Kamieniem Wskrzeszenia, która była wspaniała i do tego ten cudowny track... Później jeszcze przemowa Neville'a i koniec łez... Cudowny film ;(
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter