Meritas Expante - Rozdział 6 - Fan Fiction

Harry Potter

Ostatnie Artykuły
Nawigacja
Ankieta
Które z opowiadań z "Baśni Barda Beedle'a" spodobało wam się najbardziej?

"Czarodziej i skaczący garnek"

"Fontanna Szczęśliwego Losu"

"Włochate serce czarodzieja"

"Czara Mara i jej gdaczący pieniek"

"Opowieść o trzech braciach"

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.

Meritas Expante - Rozdział 6

Rozdział 6


Wspomnienia



Tyrus Leed wyjął z tylnej kieszeni różdżkę i szybkim machnięciem czarodziejskiej broni wyczarował dwie lampki wina. Jeden z kieliszków pofrunął do Keina, drugi znajdował się już w ręce uśmiechniętego Iluminatora.
- Ależ proszę się nie bać, nie otruję pana! - powiedział radośnie i powoli wypił łyk wina, nie spuszczając oczu z zastępcy szefa aurorów.
Ten, widząc jego spojrzenie, poruszył się niespokojnie, mocniej ściskając swoją różdżkę. Eryn nadal nie wiedział, co to wszystko ma znaczyć, jednak czuł, że na zwykłej rozmowie to spotkanie się nie skończy. Uznał, że jeśli będzie to konieczne, użyje całej swojej mocy.
- Wiem, że jesteś Iluminatorem. Wiem też, że przyszedłeś mnie zabić, więc skończmy ten cały cyrk i
zróbmy to, co do nas należy. - powiedział to spokojnie i powoli, ale dostatecznie głośno, by Leed poczuł przez ułamek sekundy strasz.
By poczuł... że nie pójdzie mu łatwo z kimś takim jak Eryn.
- Hmmm... a więc dobrze... - odpowiedział Tyrus.
W jednej sekundzie znikły obydwa kieliszki, a atmosfera stała się zauważalnie gęstsza. Znikł fałszywy uśmieszek z twarzy Iluminatora. Twarzy, która teraz tylko zimno i rządze mordu.
Eryn nie spodziewał się tego, co nastąpiło chwilę po tej wymianie zdań. Tyrus błyskawicznie rzucił
zaklęcie niewerbalne, które trafiło aurora prosto w serce. Na szczęście Kein rzucił sekundę przed
uderzeniem zaklęcia prostą tarczę, która minimalnie złagodziła śmiercionośne działanie czaru. Gdyby nie
to, leżałby już martwy. Siła zaklęcia była jednak tak potężna, że zwaliła czarodzieja z nóg.
- No nie. Nie powiesz mi chyba, że nie obroniłeś tego zaklęcia. Musisz żyć, do diabła! - powiedział
Iluminator, powoli idąc w kierunku leżącego aurora.
- Haha, może się pomyliłem i uśmierciłem nie tą osobę co trze...

Urwał.

Nie mógł wydobyć z siebie żadnego słowa. Oślepiający ból, który ogarnął Keina, był nie do wytrzymania.
Upadł i ledwo skupiając myśli, wypowiedział trzy słowa:
- Exerun Modere Nomiden
Ból ustał. Tyrus sapał głośno, nadal niezdolny podnieść się po tym, co przeżył.
Eryn stał nad nim, celując różdżką w jego plecy. Z czoła spływała mu krew, a on sprawiał wrażenie ledwo trzymającego się na nogach.
- No no, używamy zaklęć niewybaczalnych? Już dawno nie poczułem... takiego bólu. Niezłe Crucio, panie aurorze.
- Stul pysk, jesteś aresztowany. - odpowiedział powoli auror.
- Gdyby On mnie tu nie wysłał, nikt nie byłby cię w stanie pokonać. Tylko ja mam wystarczające umiejętności, by to zrobić. Widać nie doceniłem cię, pozwoliłem sobie na chwilę luzu...
Tyrus podskoczył, odpychając Keina. Zrzucił płaszcz i wycelował w głowę Eryna.
-Exbomb Netora!
Kein odskoczył od sunących ku niemu orłów i odpowiedział atakiem:
- Sectusempra!
Obaj unikali ataków przeciwnika, demolując gabinet i tworząc coraz większy harmider.
Tyrus usłyszał ludzi, którzy bez najmniejszych wątpliwości zmierzali do gabinetu zastępcy szefa aurorów.
Postanowił zaryzykować, bo wiedział że ma za mało czasu na dalszą zabawę.
- Aurorze! Wiem o twojej mocy! Uaktywnij ją, i walcz ze mną na całego! Inaczej... ja cię zabiję!
Powiedziawszy to rozerwał rękaw prawej ręki i dotknął ramię różdżką, wypowiadając cicho zaklęcie.
Jego ramię pokryła blizna, która rozjarzyła się czerwonym światłem. Różdżkę spowiła czerwona poświata.
- To ty... - Kein popatrzył na niego, przypominając sobie wszystko.
- Meritas Expante. - powiedział cicho.

--- (sceny drastyczne)


- Eryn! Eryn! Wracaj do domu! - krzyczała rudowłosa kobieta, chodząc naokoło małego, obskurnego domu.
- Mamo, mamo! Nie złapiesz mnie! - odpowiedział jej mały, 12-letni chłopiec, biegnąc przed siebie.
Kobieta stanęła, uśmiechnęła się. Była szczęśliwa, że posiada tak wspaniałego męża i syna. Spodziewała
się dziecka, najprawdopodobniej dziewczynki. Nie mogła się przemęczać, co często powodowało płacz jej synka, który był dzieckiem bardzo energicznym i ruchliwym. Jednak jak zawsze, uśmiech matki i wesoły śmiech ojca sprawiał, że chłopiec szybko zapominał o urazach spowodowanych brakiem kolegów, wracając posłusznie do rodziców. Rodzina Keinów mieszkała w domku położonym na obrzeżach Cerniville. Ojciec nie planował wysyłać swojego syna do Hogwartu. Czuł, że jego syn jest inny.

To stało się pewnej nocy, kiedy wszyscy spali w swoich łóżkach. Odgłos tłuczonej szyby i tupot nóg, obudziły Aresa. Wziął różdżkę i szybko pobiegł sprawdzić, co się stało. Miał przeczucie, że tej nocy stanie się coś okropnego.
- Avada Kedavra!
Zielone światło, oświetliło na moment sypialnie Eryna. Chłopiec widząc morderstwo swojego ojca, pobiegł cichutko do swojej matki. Kiedy pociągnął ją za rękę, poczuł coś ciepłego, spływającego po jej ręce.
Ze łzami w oczach, obrócił do siebie matkę, potraktowaną kilka razy zaklęciem cięcia.

Zwymiotował.

- Gdzie bachor? - powiedział głośno jeden z zabójców.
- Cholera wie. Ale głupio zrobiłeś Amnesty, że zabiłeś tą dziwkę. Mógłby być z niej jeszcze jakiś użytek!
- Jesteś obrzydliwy Tyrus. Idź się lecz, zachciało ci się zabawy z ciężarną kobietą. Spadajmy stąd, dzieciaka nie ma, może wysłali go do Hogwartu. - odpowiedział pierwszy.
Kein usłyszał oddalające się kroki, jednak nadal zdołał wyłapywać strzępy rozmowy prowadzonej przez dwóch Iluminatorów.
- Kretynie, mieliśmy informacje, że jego ojciec nie miał zamiaru go puścić do tej magicznej budy, bo
obawiał się o Sam Wiesz Co. Zresztą, musimy spalić tą rude...
Przerwał.
Odwrócił się i zobaczył to, czego szukał. Chłopiec trząsł się cały, a koło niego latały porozrzucane przedmioty. Eryn czuł tylko jedno. I pragnął tylko jednego.
- To... to ten dzieciak? Co jest do chole...
Tyrus nie myślał długo, w przeciwieństwie do innych, teleportował się sekundę przed...


4 godziny później...


- W okolicach miasta Cerniville nastąpił potężny wybuch, który zmiótł okoliczne domy. Przyczyną wybuchu był wyciek gazu. Liczba ofiar nie znana.
Alina Sky, Wiadomości.


Meritas Expante - Rozdział 6
DragonWings 26/01/2008 00:24
Czytano 2357 razy
Liczba komentarzy - 16
areczek38 dnia 26/01/2008 00:48
1. To zdanie jest bezsensu.
Twarzy, która teraz tylko zimno i rządze mordu

Mam wrażenie, że jakieś słowko został zjedzone i wcześniej była jedna literówka. Miało być strach, a napisałeś strasz.
2. Świetnie, że wymyślasz zaklęcia. To świadczy o wyobraźni i talencie.
3. Ares? Świetne imię. Tak jak mój pies. Za to Amnesty też mi się z czymś kojarzy. Amnesty International. Imiona dziwne i za to mały minusik.

Ogólnie świetnie piszesz, więc nie ma tu zbyt wielu błędów. Dziwi mnie tylko dlaczego tak późno ukazała się ta część i dlaczego nie było ze mną konsultacji, tak, jak w przypadku części numer 5. Czekam na kolejny rozdział.
Goszka dnia 26/01/2008 11:11
Dziwny ten artykuł. Nie podoba mi się. Z drugiej strony nie jest też tragicznie. Myśle, że PO, będzie odpowiednie dla moich odczuć.
Lucio dnia 26/01/2008 11:25
No tutaj niestety dopatrzyłem sie kilku błędów, kilka niedociągnięć wynikąjcych chyba ze zwykłego pośpiechu. ale jednak [po]
p.s sorry ale klawiatura mi wariuje i nie mogę pisać polskich znaków.

Polskie znaki - specjalnie dla Ciebie. Widzisz, jacy ci admini sa mili i pomocni? xD
pomocny admin
DragonWings dnia 26/01/2008 13:29
Dzięki ;] Dawno nie pisałem i jak widzę, też to zauważyliście ;] Arek: z Amnesty to potem też mi się z AI skojarzyło XD
Co do krótkości... jedni piszą : "omg, ale dłuuugie, nie chce mi sięczytać", inni : "za krótkie, daje nędzny" itp.
A literówki tak jak napisał Lucio, wynikały ze zwykłego pośpiechu, a pisałem to późno w nocy (musiałem prace zrobić od początku, problemy z kompem itp - to przy okazji odpowiedź do Arka).
Chciałem też rozwinąć wątek z wcześniejszego rozdziału, a nie skakać co rozdział do innych wydarzeń, by zachować... spójność xP
Jak widzicie jest już mowa o głównym tytule ;]
Oreski (pamięta go ktoś jeszcze?) będzie miał trudny orzech do zgryzienia smiley
HermionaBlack dnia 26/01/2008 17:52
a ktory powiedzial Meritas Expante? bo ciezko wywnioskowac. Tez sie juz troche gubie,chyba bede musiala ponownie przeczytac wczesniejsze rozdzialy. A daje jak zwykle W. ;]
Fleur11 dnia 27/01/2008 16:23
no niezłe niezłe... smiley a co do Aresa - mam psa o takim imieniu xD wogóle super napisane ale kilka literóweczek da się znaleźć... no i czyta się szybko...
emma_13 czy to miał być komentarz do artykułu?
martak96-96 dnia 28/01/2008 13:53
Zdaje mi się, że jednego arta nie przeczytałam.. ;(
No ale mi się podobało, chociaż nie pamiętam żadych Kainów albo Tyrusa. Właśnie pamiętam tylko Oreskiego :/ Art na W smiley

PS. Co robi zaklęcie Meritas Expante ?
Ges-en-la dnia 07/02/2008 17:36
Good, Good xD Podoba mi się chociaż nie czytałam wcześniejszych smiley Tak właściwie to nie przepadam za tego typu artykułami, ale ten jest naprawde dobry smiley Musze poszkać wcześniejszych. Daje: Powyżej Oczekiwań [!]

Jedna emotikonka wystarczy.
wero92nika dnia 10/02/2008 19:34
Podobały mi się te przerywniki,o ile można to tak nazwać, chodzi mi o to : "(...)Urwał", "(...) Zwymiotował".
Bardzo zainteresował mnie ten artykuł,mimo że nie czytałam innych.
Cassidy dnia 13/02/2008 11:44
Trochę mnie zaciekawiło ,ale bardziej rozczarowało. Nastawiłam się na coś innego. Nie było tak źle!smiley Zauważyłam kilka drobnych błędów. Artykuł jednak wydaje mi się ciekawy, a w szczególności Twój pomysł. Styl jest niczego sobie, dialogi nawet dobre. Daję PO.
bullman dnia 15/02/2008 11:34
nie jest zle, ale moze byc lepsze. NIedociagniecia wynikaja jak mysle z pospiechu. Masz do tego talent, czekam na ciag dalszy
Harry_Jadek dnia 21/02/2008 09:03
Powiedzmy tak trochę było błędów ale i tak lepiej niż myślałem

Tak między nami ja bym i tak popełnił więcej więc PO
ellena dnia 27/03/2008 18:41
dobry rozdział, choć trochę się gubię w szczegółach, chyba bym musiała drugi raz przeczytać, ale jestem pod wrażeniem, kawał dobrej robotysmiley daję w
karena dnia 11/12/2008 18:50
mogło być lepiej
ale nie jest źle
Fleur13 dnia 13/12/2008 20:38
WoW! Masz talent wciągnełam się na maksa..dam W
kajolka dnia 14/12/2008 15:42
Nie zaciekawiłeś mnie tym.
Daję Z, bo powiewa nudą z tego artu.
Lepiej przestań pisać, z każdym nowym artem coraz gorzej.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Wybitny Wybitny 50% [19 Głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 45% [17 Głosów]
Zadowalający Zadowalający 5% [2 Głosów]
Nędzny Nędzny 0% [Żadnych głosów]
Okropny Okropny 0% [Żadnych głosów]
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Fler12
(Skrzat Domowy)
08/01/2009 21:49
co robicie?

Syriusz Potter Black
(Mugol)
08/01/2009 21:20
siema

E-Vaire
(Ruthless Vampire)
08/01/2009 21:12
Emjot, albo nie dotarl albo zostal odrzucony ;p Ale jesli to drugie to powinienes otrzymac pw ^.-

E-Vaire
(Ruthless Vampire)
08/01/2009 21:08
Coz, chyba nie bezpodstawnie ci komentarze usunieto, nawet w ostatnich 10-ciu widac tekst: "Superr"

Rogogon Wengierski
(Spamer)
08/01/2009 21:00
Ja jak jeszcze tu wchodzilem mialem jakies 2000 postow i teraz jestem spamerem wiec sie nie dziwxD

Fler12
(Skrzat Domowy)
08/01/2009 20:53
czesc

Emjot
(Prefekt Naczelny)
08/01/2009 20:52
E-Vaire, mam pytanie. Czy moj art dotarl do was??


Archiwum
     
 

Copyright © 2006-2007 www.Harry-Potter.net.pl
Powered by PHP-Fusion, kasha theme by: sonar

Harry Potter - gra MMORPG
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter