- Myślę, że nie powinno być z tym problemu- powiedział ciepło Dumbledore.
- Naprawdę bardzo dziękuję, dyrektorze. Nawet nie wie pan, jak bardzo mi na tym zależy.
- Może kiedyś zdradzi mi pani powód, który przeważył na tej decyzji...
- Kiedyś... Myślę, że nastąpi to szybciej niż ja bym tego chciała i była na to gotowa. Ale liczyłam się z tym podejmując tą decyzję i jestem gotowa ponieść konsekwencje za swoje czyny i wybory.
- Szanuję takich ludzi. Taak...- Dumbledore zamyślił się. - Do tego trzeba dorosnąć, a pani ze swoim młodym wiekiem jest naprawdę bardzo stanowcza, a przez to i dojrzalsza. No dobrze- otrząsnął się, jakby odganiał swoje myśli.- Teraz powinna pani udać się do profesora Snape'a. On pani wszystko dokładnie wytłumaczy. Prosze mu to przekazać...
Dyrektor wyjął kawałek pergaminu i napisał kilka zdań.
- To kilka słów wyjaśnienia- dodał, widząc pytający wzrok kobiety.- A więc... do doboty!
- Jeszcze raz bardzo dziękuję. Dobranoc.
Lorena wzięła od Dumbledore'a liścik do Severusa i wyszła z gabinetu. Nareszcie się udało. Że też wcześniej na to nie wpadła! Może nie jest to bezpieczniejszy sposób... No, na pewno nie jest. W tej sprawie nie może być bezpieczniejszego i niebezpieczniejszego. Ale jest on w jakimś stopniu łatwiejszy. Nie będzie działała na własną rękę, zawsze będzie miała najświeższe informacje. Tak... tę decyzję podjęła naprawdę słusznie...
Dochodziła do gabinetu Snape'a. Kiedy podeszła do drzwi, zobaczyła, że są uchylone. Po cichu wślizgnęła się do środka. Rozejrzała się po gabinecie i...
-O Boże!
Zatrzasnęła za sobą drzwi, podbiegła do leżącego na podłodze Snape'a i upadła przy nim na kolana.
- Profesorze!
Poklepała go po policzku.
- Snape!- uniosła delikatnie jego głowę i poczuła coś lepkiego- krew.- Severusie! Se...
- Spokojnie. Nic mu nie będzie...
Lorena położyła głowę Snape'a z powrotem na podłodze. Wzrok miała skierowany nadal na niego, ale go nie widziała. To niemożliwe- myślała.- Ska on by się tu wziął?
- To Drętwota... A krew? Uderzył się o kant biurka, kiedy upadał.
- Co ty tu robisz?- zapytała wstając i odwracając się w stronę, z której dochodził głos.
Z cienia wyłoniła się wysoka postać w czarnym płaszczu z długimi, niemalże białymi włosami.
- Lorenko, Lorenko... Myślałaś, że się tu nie zjawię?
- Nie myślałam, że nastąpi to tak szybko, Lucjuszu.
- Tak szybko? Trzy miesiące cię szukałem! Czarny Pan już zaczynał nad sobą nie panować! Dopiero we wrześniu Draco powiedział mi, że ma nową nauczycielkę Obrony Przed Czarną Magią. Niejaką... Lorenę Swan...
- Oh nie myśl sobie, że tego nie przewidziałam. Ale gdybym tylko chciała, nigdy byś mnie nie znalazł. Nie myślałam tylko, że tak szybko...
- Ale znalazłem. A teraz... wracasz ze mną.
Lucjusz podszedł do Loreny, złapał ja za rękę i pociągnął do drzwi.
- Puszczaj!- dziewczyna wyszarpnęła rękę z jego uścisku i spojrzała wyzywająco w oczy.- Nigdzie nie idę! Zabieraj łapy!
- Czy ty jesteś taka głupia, czy taką udajesz?! Nie po to tyle czasu cię szukałem! Chcesz czy nie- wracasz ze mną. Pan czeka...
- Czy on... czy on wie, że mnie znalazłeś?- w jej głosie dało się słyszeć strach.
- Nie. Jeszcze nie.
- To mu tego nie mów!
- Nie zartuj- prychnął Lucjusz.- To jest mój Pan i jestem mu wierny!
- Nie dowie sie o tym. A ja tam nie chcę wracac i nie wrócę! Prędzej bedziesz musiał mnie zabić, a to mu się bardziej nie spodoba.
- Nie wygłupiaj się- powiedział Malfoy, ale teraz w jego głosie dało się słyszeć mieszaninę strachu i zdenerwowania.- Nie zmuszaj mnie do użycia czarów.
Lorena wyciągnęła swoją różdżkę i wyselowała w siebie.
- Nie. Prędzej wypowiem słowa Avady. A jeśli chcesz się ze mną zmierzyć, to wyciągaj różdżkę i walcz!
Malfoy stał i nie wiedział, co ma robić. Nie może zrobic jej krzywdy. Więc co ma zrobić? Pozwolić jej zostać? Tez nie.
- Milczysz Lucjuszu... Posłuchaj, zostaw mnie tu. Powiedz Czarnemu Panu, że jeszcze mnie nie znalazłeś.
Miał pustkę w głowie. Na pewno dobrowolnie ze mną nie pójdzie. A jeśli coś jej się stanie, Czarny Pan mnie osobiście zabije. Potrzebuję czasu do namysłu...
- Nie wiem, co mam z tobą zrobić... Znam cię i wiem, że nie żartujesz z rzuceniem na siebie Avady. Ale wiem już, gdzie jesteś. A o każdym twoim posunięciu poinformuje mnie Draco. Dam ci trochę czasu... Może zmienisz zdanie. On da ci za tą jedną przysługę wszystko! Co tylko zechcesz!
- Przysługę?! Nazywasz to przysługą?! To nie może być nic przymuszonego!
- Uspokuj się! Nawet nie wiesz, ile byłoby chętnych na twoje miejsce! To zaszczyt!
- Ale ja tego nie chcę!!!
- Ale ON tak. I to powinno byc dla ciebie święte! Nie rozumiem, że Czarny Pan nadal upiera się przy tobie. Chociaż...- zmierzył ją wzrokiem- jesteś naprawde bardzo, bardzo atrakcyjna...
- TO NIE O TO CHODZI!!! NIE WIESZ, TO SIĘ NIE...
Lucjusz złapał Lorenę wpół, przyciągnął do siebie i pocałował. Dziwczyna nawet nie zdążyła go odtrącić, bo w następnej sekundzie oboje syknęli z bólu i odskoczyli od siebie. Malfoy masował sobie lewe ramię.
- Cholera! Na śmierć o tym zapomniałem!
- Nigdy wiecej tego nie rób!- Lorena splunęła na ziemię.- Idiota! Wyjdź!
- Teraz wyjdę... Ty przemyśl wszystko, a niedługo ponownie się spotkamy.
Podszedł do niej, musnął ustami jej policzek i wyszedł.
***
W tym rozdziale są 3 wątki ("3 tajemnice"), które zostaną rozwinięte i wyjaśnione w całym FF... Nie wiem, czy dojdziecie, co to za sekrety, bo moja siostra miala z tym wieeelki kłopot:):):)
Bereoednia 18/10/2007 18:55 Całkem ciekawe, ale ta Loriena jakoś mi nie pasuję. Nie mogło by być trochę bardziej zwyczajna tylko piękna mądra itd? I Snape w zżyciu by nie leciał na taką lalkę daję Z
Levander0013dnia 18/10/2007 20:06 Bardzo fajne!!! Pisz dalej , niecierpliwością czekam na ciąg dalszy
fanclubdnia 18/10/2007 20:49 Więc...Trochę ta częsć naiwna...Cytuję ,,- Czy on... czy on wie, że mnie znalazłeś?- w jej głosie dało się słyszeć strach.
- Nie. Jeszcze nie.
- To mu tego nie mów!"
To z tym pocałunkiem też...Ale masz u mnie plusa z styl,interpunkcję i ortografię...
Co do tych ,,3 tajemnic"...Chyba się domyślam się o 2 z nich a ta 3...Ahh...Nie wiem
Dlatego też czekam niecierpliwie na następną część.Życzę powodzenia.Pozdrawiam:*
lanadnia 19/10/2007 15:45 super!
ale jest jeden błąd=> czarny pan i tak bedzie wiedział gdzie ona jest zna legilimencje...
ale funfik jest SUUUPER!!!!
chyba sie domyslam 2 tajemnice
oczywiste W
HermionaBlackdnia 19/10/2007 17:24 hehe... w sumie to ja tez mam maly problem <mysli> ale dojde do tego a co do rozdzialu,to musze przyznac,ze podobal mi sie.Chyba jest najlepszy z tych dotychczasowych najciekawszy,zmusza do myslenia.Yhmm... dzisiaj bedzie W. i czekam na kolejny rozdzial
HPfankadnia 19/10/2007 17:43 nawet dobre
;] takie tajemnicze
czekam na kolejne rozdziały
i daje W
Ana14dnia 20/10/2007 15:21 Trochę za krotkie. Ogólnie może być. Ale druga cześć była lepsza. A z tym pocałunkiem to fajnie wymyśliłaś!!!
tala19dnia 20/10/2007 18:55 Ogólnie mi się podobało, chociaż ten pocałunek był jak dla mnie trochę naciągany. Ale naprawdę czekam na kolejną część!! To ff mnie zaintrygowało!!
sasanka16dnia 22/10/2007 09:06 fajne mam nafdzieje że następne części też będą takie dobre...
Asiula_HPdnia 22/10/2007 19:05 no, nie czytałam poprzednich części, ale nawet bez zapoznania sie z nimi, ff mnie zaciekawił
czekam na c.d.
potterfanka-gryfindordnia 23/10/2007 08:30 Bardzo fajny FF, domyslam się tych tajemnic... czuje co Czarny Pan chce zrobić z tąLoreną <chichi>. Cieszy mnie to, że jest tu mój Severusek...duzo błędów nie było, znalazłam chyba jedną literówkę i błąd gramatyczny. ale jest ok. Myślę, że mogę postawić W xD
kopcendnia 23/10/2007 17:48 bardzo dobre, czekam na kolejna czesc a ta zasluguje na W
stifflerdnia 23/10/2007 22:29 oczywiście, super napisane, ciekawe i wciągające, głównie przez te 3 tajemnice.. które już mam na myśli nie pozostaje nic jak czekać na cd.. W.
Sssnape666dnia 25/10/2007 13:28 Pomysł niezły, ale obecność Lucjusza Malfoya już nie. Przecież to bałwan, Voldemort nigdy by go nie wysłał na żadną misję.
To imię Lorena to trochę brzi jak z telenowel łacińskich.
Ale opowiadanie niezłe, robisz postęp, dziewczyno
asia15963dnia 26/10/2007 14:37 Bardzo ciekawie napisane ;]
nie mówię, że mnie to jakoś wybitnie oczarowało , bo tak jak mówi Sssnape , postać Lucjusza nie bardzo tu pasuje... za artykuł masz P
InkHeartdnia 27/10/2007 20:49 Wyłapałam kilka drobnych błędów, ale cały artykuł jak zwykle świetny daj oczywiście W
pitterekdnia 28/10/2007 11:22 Bardzo fajne teksciki supeer oby tak dalej bardzo fajnie daje wybitny
olus_3dnia 28/10/2007 17:16 To jest świetne!!
Masz talent!!
oby tak dalej bardzo fajna historia.
daje WYBITNY
Diagon Alleydnia 29/10/2007 18:00 Fajne, fajne. Bez zastrzeżeń^^
Co do tajemnic... Tylko 3? Ja tu znalazłam więcej xD Czekam na ciąg dalszy, a na razie W.
Luciodnia 06/11/2007 22:19 uoo, zaczyna robić się coraz bardziej tajemniczo
dziwnym wydaje się sposób w jaki Lucjusz Malfoy dostał się do zamku, ale może później się o tym dowiem.
[w]
Ginny150dnia 16/11/2007 18:31 Ciekawie, tajemniczo
Czyzby ona byla smierciajdkiem?
hehe W
B_A_S_I_A_Xdnia 16/11/2007 20:57 Masz talencik!! Pisz dalej, lae wspominałam o tym że robi mi sie nie dobrze jak czytam o zakochanym Snape?? <lol>
Demondnia 18/11/2007 12:06 A... Snape mógł na nią polecieć, bo była Śmierciożercą... A ta sprawa z Czarnym Panem... Czy chodzi o jego potomka? Więcej literówek zauważyłem... Daję PO
panna-grangerdnia 31/12/2007 18:51 ooh, zrobiło się gorąco
martyskaknypdnia 31/12/2007 19:48 Super, fajny pomysł, pisz książkę o tym
Alohomoradnia 02/01/2008 21:32 No, robi się coraz lepiej. Te tajemnice... Chyba wiem. Ogólnie nie można się za wiele doczepić. Jedynie za mało tu Severusa Tytuł wskazywał by, że to on tu jest głównym bohaterem.. Hm...
agunia15dnia 24/01/2008 19:36 Zaskakujesz mnie. Co do tych tajemnic to się domyślam o co chodzi... Ciekawość mnie zżera kiedy zastanawiam się co będzie w kolejnej części.
katies_onednia 13/02/2008 12:36 Podobał mi się ten rozdział Ale o co chodzi z tymi tajemnicami- nie mam pojęcia;. Będę czytać dalej to się dowiem
Klaudia@Harry Potterdnia 20/02/2008 23:11 Nawet fajne! Ale ten Lucjusz jakiś taki dziwny on nigdy nie odpuszcza!
Zuza Koniecznadnia 23/02/2008 18:24 Super!!!Kolejna świetna część.Znowu daję W i czekam na ciąg dalszy.
Alectodnia 04/03/2008 15:47 Super! I te tajemnice... Kocham takie tajemnicze FF!!! Jak zwykle Wybitny
bernadetta144dnia 05/03/2008 10:46 fajne, chyba się już domyślam co to za trzy tajemnice znowu daję W
Lunia678dnia 30/03/2008 12:39 Całkiem, całkiem jak już powiedziałaś są tu tajemnice... przyznam zawiła historija.Czy Lorena była wcześniej po stronie Voldemorta??
Czy zrezygnowała i teraz ją scigają? Specijalnie jest blisko Dumba, żeby była bezpieczna??I jak Lucjiusz dostał się do zamku?? Przecież nie można sobie wchodzić i wychodzić jak kto chce!!
Właśnie tu jest minus. Za tego Lucijusza.Dobrze, że jest w tej historij ale jak dostał się do zamku????Nie można się tu teleportować, a zamek jest chroniony zakleciami!! Nie możliwe, że sobie tak wszedł poprostu, młógł powiedzieć, że jdzie do Dumbledora ale co potem?? Odrazu sie dowiedzą, że nie poszedłeś i już Cię mają!
Dam dzisiaj tylko Po takie nacjągane bo wiem, że masz talent
Aga_Blackdnia 25/04/2008 20:48 Super FF ;D Mi się bardzo podoba. Masz talent do pisania.
Daję W ;D
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter