|
W rogu pokoju słychać głośny szloch.
Przeradza się on w ryk...
A teraz... powódź?
Niktt mniee nie kochaaa! Ale, ale dlaczeegoo? No po co to wszystko? *Chlip* Nikt o mnie nie pamięętaa! Lucjusz opala sobie Mroczny Znak na Karaibach razem z rodziną, Bellatriks postanowiła zagrać w reklamie batoników... Nawet Glizdoogoon mnie zostaawił dla jakiejś durnej pracy w McDonald's! *Chlip*! Ja nie chcęę żyyć! Nie chcę horkruksa! Nie, nie, nie! Harry, możeeesz mnie zabić! Proszę bardzo! A zresztą... Idę po żyletkę! *Chlip* Mamuuusiuuu!
Umm... Mamy mały (mokry?) problem. Jak widać, nasz Czarny Pan odczuł się trochę samotny i postanowił się przechrzcić na Płaczącego Lorda... Niestety, nie zapowiada się na to, że Lucjusz rzuci krem (faktor 60) i zacznie pisać pocztówkę do swojego Pana albo że Bellatriks pomyśli choć przez chwilę o złożeniu życzeń Lordowi podczas znajdowania się w świetle reflektorów. Już nawet nie wspominamy o Glizdogonie, któremy bardzo sposobało się smażenie kotletów i odgrzewanie frytek, więc na niego też nie ma co liczyć. Nawet nie pomyśli o wysłaniu Happy Meal'a swojemu Panu... Nadzieja jedynie w Was! Musicie, no cóż, podrobić życzenia od któregoś z najwierniejszych sług Lorda Voldemorta. W innym wypadku, grozi nam albo powódź (od łez), albo nasz Lord V. stanie się emo (wiecie, żyletki, chowanie się po kątach). Sami nie wiemy co gorsze... Od Was zależą losy nie tylko HP.net.pl, ale właśnie w tym momencie ważą się losy całego świata! Ale pamiętajcie, musicie skończyć przed północą, bowiem... możemy ssskończyć ŹLE.
Bardzo źle...
Wasze podrobione pocztówki i listy przysyłajcie na znanego już wszystkim super-tajnego maila: lordzik_voldemorcik@buziaczek.pl! Nie zapomnijcie, do wiadomości redakcji, dopisać swoich nicków! A zatem, do pracy, bo czasu jest niewiele!
|