Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Przedstawiamy Wam osiemnasty numer Proroka Niecodziennego, który tworzony był przez: Mikase, Kath...
>> Czytaj Więcej

Seamus Finnigan

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaLivka

Seamus Finigan urodził się w 1980 roku, prawdopodobnie w miejscowości Kenmare, w hrabstwie Kerry ...
>> Czytaj Więcej

Mantykora

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł przedstawia najważniejsze informacje na temat Mantykory - jednego z najniebezpieczniejszy...
>> Czytaj Więcej

Bill Weasley

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikakospirre

Najstarszy potomek Weasleyów, członek Zakonu Feniksa.
>> Czytaj Więcej

Miotły Harry'ego Pot...

Kategoria: Quidditch
Autor: Prefix użytkownikaErudieth

Garść informacji o miotłach, na których latał Harry Potter.
>> Czytaj Więcej

Gryfek

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł zawiera najważniejsze informacje na temat Gryfka - jednego z goblinów
>> Czytaj Więcej

Luna Lovegood

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikakospirre

Prawdziwa przyjaciółka, uczennica Ravenclaw, urodzona marzycielka oraz artystka.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]To tylko trup

Tytuł: To tylko trup
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Chciał tylko zajrzeć do środka... zobaczyć, czego strzegła istota bez twarzy. Chwycił dłońmi kami...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 19
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 18
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 17
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 16
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 15
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdział III - 14
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Rok po Drugiej Wojnie Hermiona wpada na trop spisku w samym sercu Ministerstwa Magii. Spiskowcy c...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
42,825 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 992
Dodanych newsów: 9,354
Zdjęć w galerii: 20,293
Tematów na forum: 3,391
Postów na forum: 307,749
Komentarzy do materiałów: 214,104
Rozdanych pochwał: 3,052
Wlepionych ostrzeżeń: 4,134
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 6322
uczniów: 3034
Hufflepuff
Punktów: 2269
uczniów: 2812
Ravenclaw
Punktów: 3223
uczniów: 3761
Slytherin
Punktów: 4957
uczniów: 2998

Ankieta
O NIE! Galeonów brak, a rodzice sypnąć monetą nie chcą! Musisz poszukać wakacyjnej pracy... Co wybierasz?

Miodowe Królestwo, chyba nie będą mi odciągać z pensji to, co podjem w godzinach pracy, prawda?
8% [12 głosy]

Gospodę pod świńskim Łbem - nareszcie nikt mi nie będzie smęcił, że mam posprzątać (kocham Cię mamo!)
6% [10 głosów]

Sklep Zonka - będę mieć dostęp do nowości zanim inni je poznają. Dowcipów, jakie będę robić w nowym roku szkolnym, nie powstydziliby się bliźniacy Weasley
4% [6 głosów]

Esy i Floresy - książki... Książki... KSIĄŻKI!!!
37% [57 głosów]

Bank Gringotta - gobliny to takie urocze stworzenia, a spędzanie przerw na stosie złotych monet to moje nowe hobby
6% [9 głosów]

Magiczne Dowcipy Weasleyów - muhahahaha nauczę się żartów od samych Mistrzów i może podwędzę trochę eliksiru miłosnego?
25% [38 głosów]

Magiczna Menażeria - kocham zwierzęta, szczególnie te magiczne. Ciekawe czy mają tam smoki!
15% [23 głosy]

Ogółem głosów: 155
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 18.07.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorCole Hammerel Wayne ostatnio widziano 26.09.2018 o godzinie 01:59 w Wieża Gryffindoru
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 26.09.2018 o godzinie 01:46 w Wieża Gryffindoru
GryffindorCole Hammerel Wayne ostatnio widziano 26.09.2018 o godzinie 01:38 w Wieża Gryffindoru
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 26.09.2018 o godzinie 01:32 w Wieża Gryffindoru
GryffindorCole Hammerel Wayne ostatnio widziano 26.09.2018 o godzinie 01:25 w Wieża Gryffindoru
GryffindorCole Hammerel Wayne ostatnio widziano 26.09.2018 o godzinie 01:10 w VII piętro
[NZ] Dziki pyłek
Hogwart i Ludzie Lodu, dzieli je historia, ale łączy magia. Od dawna chciałam ich ze sobą połączyć i wreszcie się stało. Historia dziewczyny, która stawia czoło swojemu przeznaczeniu. Tak po prostu:)
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 4120 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9].
Nowy rok szkolny, wodospad i znikający biust
Zaczyna się nowy rok szkolny w Hogwarcie. Co takiego wywoła zaskoczenie na twarzy wszystkich uczniów?
- Diffindo! - Rozległo się donośne zaklęcie, które ktoś wycelował w miotłę dosłownie w ostatnim momencie. Przedmiot rozpadł się na kilkadziesiąt części obsypując Villemo odłamkami drewna, ale nie wyrządzając większej krzywdy. Skończyło się na kilku zadrapaniach i drzazgach we włosach, za co była wdzięczna losowi. Już drugi raz w ciągu kilku godzin udało jej się wpaść w tarapaty i z nich wybrnąć. Nie wiedziała tylko, czy uznać to za pech, czy raczej szczęście.
Wszyscy do niej podbiegli, ppoczuła, że ktoś położył dłoń na jej ramieniu, ale była tak oszołomiona, że nie mogła się ruszyć.
Dopiero stanowczy głos nauczyciela sprawił, że szybko się pozbierała. Otrzepała ubranie i stanęła za Christianą i kilkoma innymi dziewczynami, tak, by nie rzucać się w oczy.
- Odsuńcie się natychmiast, proszę odejść. – To krzyk profesor McGonagall niósł się po błoniach. Za nią podążali pozostali nauczyciele.
- Kto to zrobił? - zapytała dyrektorka, pokazując na trawę, gdzie wśród drzazg, sterczał w niebo trzon miotły. Czarnowłosa, ze łzami w oczach, podbiegła do nauczycieli. Lamentując, opisała sytuację, jednak przeinaczyła ją tak, że wyszła na tym jako najbardziej poszkodowana. Nikt się z nią nie spierał, zresztą mało kto był świadkiem tego, co się stało, a Villemo dała Christianie znać, żeby nic nie mówiła.
- Ty! - zapiszczała profesor Hopkins, pokazując na jasnowłosego chłopaka z wyciągniętą różdżką – po co ci to chłopaczku, bawisz się czarami?
- Rzuciłem zaklęcie niszczące, pani profesor – odpowiedział spokojnie chłopak, spoglądając dyskretnie na Villemo. Miał bez wątpienia najbardziej błękitne oczy, jakie kiedykolwiek widziała.
- Nadleciały tu dwie miotły, jedna wbiła się w ziemię, a drugą zdążyłem zniszczyć zanim kogoś zraniła – wyjaśnił nauczycielom spokojnie. Jakimś cudem pominął fakt, że gdyby nie on, Villemo wyglądałaby teraz jak krwisty szaszłyk.
Profesorowie popatrzyli na siebie zdziwieni, ale widać nie chcieli roztrząsać tej sprawy przy uczniach.
- Dobrze, że nikomu się nic nie stało – podsumowała McGonagall – w każdym razie muszę porozmawiać z profesor Hooch i Patriciem na temat tego zdarzenia, wszak miotły były pod ich opieką! Brawo za czujność – dodała na koniec, kładąc swoją pomarszczoną dłoń na ramieniu blondyna.
- Za dziesięć minut proszę wstawić się do Wielkiej Sali, poznacie wyniki testu.
Po tych słowach nauczyciele odeszli cicho, dyskutując między sobą.

Serce jeszcze się nie uspokoiło, kiedy Villemo podeszła do swojego wybawiciela.
- Dziękuję – powiedziała – dziękuję za ocalenie mojego życia...i za dyskrecje.
- Nie ma za co, na moim miejscu zrobiłabyś to samo.
Powiedział to w taki sposób, jakby znał ją od lat, a najśmieszniejsze było to, że miał racje.
- Nazywam się Artur Ontiera.
- Villemo Grip, a to jest Christiana – przedstawiła swoją koleżankę, która cały czas stała obok i przyglądała się im jak eksponatom z muzeum.
- Jesteście strasznie do siebie podobni, wyglądacie niemal jak rodzeństwo – powiedziała z rozbawieniem na twarzy – nie macie jakiś wspólnych krewnych przypadkiem?
Villemo musiała przyznać koleżance racje, Artur faktycznie miał bardzo podobne rysy twarzy do niej, gdyby nie kolor oczu, mógłby uchodzić za jej rodzonego brata.
- Nie jesteś chyba Anglikiem? - zapytała zaintrygowana.
Artur uśmiechnął się kącikiem ust. Wyglądał jak ktoś, kto ma jakąś tajemnicę, o której każdy by chciał wiedzieć.
- Jestem Szwedem – odpowiedział – ale mam też wschodnie korzenie.
- Ja pochodzę z Norwegii, ale mam dalszą rodzinę w Szwecji. - Villemo poczuła się nagle niemal jak w domu. Cieszyła się, że poznała kogoś ze znanych jej stron.
Jej radość nie trwała jednak długo. Czarnowłosa dziewczyna „anime” podeszła do nich i zakładając za ucho długie pasmo lśniących włosów, wyciągnęła bladą rączkę do Artura:
- Nie miałam jeszcze okazji się przedstawić, nazywam się Roksana. To zaklęcie...to było niesamowite. - Kiedy to powiedziała, przycisnęła dłonie do piersi, niby z przejęcia, ale dziewczyny dobrze wiedziały, czym chciała Arturowi zaimponować. Jej koszula niebezpiecznie się napięła i Villemo z rozbawieniem wyobraziła sobie, jak chłopak dostaje guzikiem prosto w czoło.
Christiana przypomniała wszystkim, że czas wracać do Hogwartu, więc beztroskie myśli szybko się ulotniły, robiąc miejsce tremie.
Chwile później Villemo, Christiana, Artur i Roksana mogli już odetchnąć z ulgą, wszyscy mieli się spotkać w Szkole Magii i Czarodziejstwa. Dla każdego z nich oznaczało to zaczęcie nowego życia, obranie szczególnej drogi, która jawiła im się niczym jedno, wielkie pasmo przygód.


Villemo siedziała w jednym z przedziałów Hogwart Express i wciąż nie mogła uwierzyć, że tu jest. To, co działo się odkąd przybyła do Anglii, jawiło się niczym jeden wielki sen. Podróżowanie kominkami, sklepy na Pokątnej, lot na miotle, zaczarowany peron 9 i ¾, ogromny parowóz wypełniony uczniami, zaczarowane gazety, to wszystko było tak niesamowite, że wyciskało jej łzy z oczu. Nigdy by nie zgadła, że będzie częścią tego wyjątkowego świata. Już nawet nie pamiętała, co sprawiło, że go odnalazła, czując, że każdy dzień jej życia był po tu, by się tu znaleźć.
- Nie jest nas zbyt wielu – zauważyła Christiana, która usiadła obok Villemo. Na jej kolanach leżał leniwie kot, a ona bezwiednie głaskała go po grzbiecie. - Trzy przedziały uczniów z dopiski. To około piętnastu osób.
- Myślę, że niektórzy po prostu zrezygnowali. Wiele osób jak tylko zobaczyło, że mamy lecieć na tych miotłach, odeszło.
Naprzeciw Villemo siedziało trzech chłopaków, w tym Artur. Wzrok miał utkwiony w przemijający krajobraz za oknem, a na twarzy skupienie. Jego błękitne oczy podążały za uciekającymi górskimi szczytami. Żyła na szyi delikatnie pulsowała pod skórą, a klatka piersiowa unosiła się ledwo zauważalnie. Oddychał spokojnie, ale targała nim tęsknota. Villemo wyczuwała to, tak samo, jak czuła ciepło jego kolana obok swojej nogi, mimo że się nie dotykali. Z jego oczu biła melancholia, a przecież jeszcze przed chwilą wesoło rozmawiali o dziwnym jedzeniu czarodziejów.
Nagle odwrócił twarz w jej stronę. Do oczu powróciła radość, a cień smutku odszedł w niepamięć.
- Krajobraz się zmienia, jest tu na prawdę pięknie.
Drzwi przedziału rozsunęły się i stanęła w nich Klara. Miała na sobie całe Hogwarckie umundurowanie, a na piersi herb Gryffindoru.
- Hej wam! Za dziesięć minut będziemy na stacji Hogsmeade, zbierajcie się. Villemo, jakbyś coś potrzebowała, to jestem w piątce. Narka!- machnęła ręką i odeszła.

Dziewczyny, Artur i dwóch innych chłopaków zaczęli pakować do swoich walizek wszystko, co powyciągali w drodze. Christiana umieściła swojego kota Puszka do klatki, na co on nie zwrócił większej uwagi i nadal leżał.
- Podałaś mu środki nasenne? - spytała Villemo zaglądając przez kraty transportera.
- On cały czas śpi, większego leniwca nie widziałam – oburzyła się Christiana – ten kocur zupełnie do mnie nie pasuje, nie wiem, po co mi go mama kupiła.
- Jest bardzo mądry, też bym sobie tak poleżał, jakbym mógł – zaśmiał się Artur i ku zdziwieniu dziewczyn kot odpowiedział mu na to miauknięciem.
Christiana zerknęła na zwierzaka zaskoczona:
- Niesamowite, a ja myślałam, że jest niemową.
- Daj mu trochę więcej ciepła niż głaskanie go od niechcenia – zauważył Artur – porozmawiaj z nim czasem.
- Przecież to nie było od niechcenia! Głaskałam go całą drogę, ale gadać do niego nie będę, wybacz.
- Widać stracił od tego głaskania sporo sierści i chęci do życia.
Christiana kopnęła Artura w kostkę.
- Bo to typowy facet, wiecznie mu mało, albo źle! Nie jestem z tych, co to niańczą mężczyzn, by było im dobrze.
- Tak, to widać od razu.
Villemo z przyjemnością obserwowała ich rozmowę i nie próbowała ukryć rozbawienia. W duszy przyznawała Arturowi rację, ale nie miała zamiaru się wtrącać.
Pociąg zwolnił. Zaczął mozolnie wtaczać się na stację Hogsmeade, więc uczniowie pościągali swoje bagaże i stłoczyli się na korytarzu.

Wreszcie lokomotywa stanęła, drzwi się otworzyły i tłum wyszedł na rozgrzany słońcem kawałek bruku. Ktoś donośnym głosem nawoływał do siebie pierwsze klasy i Villemo zobaczyła ogromną postać, wystającą z dwa metry ponad głowy uczniów, rozczochraną i roześmianą. Wyglądał nieco groźnie, ale miał wspaniałe podejście do dzieci, bo chwilę później raźno ruszyli w stronę jeziora, podśpiewując wesołą piosenkę.
Ktoś mocno pociągnął Villemo za rękaw.
- Widziałaś kto tam był? - zawołała Klara, a wyglądała, jakby najadła się tony szaleju – dzieci Harry’ego i Ginny, oraz Rona i Hermiony! W Londynie widziałam ich wszystkich na peronie, masakra, na pewno trafią do domu lwa, tak jak ich rodzice, nie mogę się doczekać.
- Musisz mi ich kiedyś pokazać – poprosiła Villemo, chociaż tak naprawdę wcale jej na tym nie zależało, chciała po prostu zrobić kuzynce przyjemność.
Klara podskoczyła z zachwytu, krzyknęła „To narka!” i pobiegła do swoich znajomych z roku.

Nauczyciele poprowadzili wszystkich uczniów do rozwidlenia dróg. Stało tutaj kilkanaście powozów zaprzęgniętych w piękne konie. Miały na grzbietach derki w kolorach domów, dzięki czemu każdy wiedział, gdzie ma usiąść. Uczniów, którzy nie mieli jeszcze przydziału, w tym Villemo, poproszono, aby zajęli miejsce w powozach z końmi o złotych narzutach i to oni ruszyli jako ostatni, pnąc się drogą w kierunku majestatycznych murów Hogwartu.

Podróż minęła niespodziewanie szybko. Mimo że trasa biegła lekko pod górę, a w każdym wozie siedziało z dziesięcioro uczniów, konie zdawały się nawet nie zmęczyć, napojone eliksirem dodającym siły i energii. Zanim rozmowy zdążyły na dobre się zacząć, byli już pod murem otaczającym szkołę.
W powietrzu roznosił się zapach mżawki i coś dziwnie szumiało.
Villemo otworzyła oczy ze zdumienia. Otwór, który stanowił bramę i w którym ostatnio widziała potężne katy, wypełniony był teraz wodą. Lała się z góry na dół, znikając gdzieś w ziemi, a wypływając wprost ze sklepienia w przejściu.
- Drodzy uczniowie, oto przed wami Wodospad Złodzieja – oznajmiła dyrektorka szkoły, z nie ukrywanym błysku w oku. Zdziwienie na twarzach uczniów było niemal namacalne w powietrzu.
- Jest to najnowszy środek bezpieczeństwa, który tutaj zastosowano. Każdy uczeń, nauczyciel i inni pracownicy, a także goście, będzie wystawiony na jego działanie. Dzięki temu będziemy mieli pewność, że nikt niepowołany, na przykład pod wpływem eliksiru wielosokowego, nie dostanie się do środka. Tak samo, nikt kto jest pod wpływem działania zaklęcia Imperius, nie dostanie się na teren szkoły. Dzieje się tak dlatego, bo Wodospad Złodzieja zmywa z każdego wszelkie zaklęcia i uroki.
Przechodzimy powoli, cztery osoby. Po drugiej stronie profesor Flitwick będzie wszystkich osuszał. Zapraszam!

Uczniowie zaczęli przechodzić przez wodospad. Trwało to dosyć wolno, bo wielu uczniów miała pewne opory przed wejściem wprost w spadającą wodę, głównie dziewczyny. Villemo słyszała rozmowy typu „Mój piękny kolor włosów, o nie!”, albo „Dopiero co zmniejszyłem sobie uszy”.
Przyszła kolej na uczniów z dopiski. Villemo, Christiana, Artur i jakiś trzęsący się chłopak ruszyli przez wodospad. Norweżka poczuła, jak woda zalewa ją z każdej strony, a po chwili silny podmuch ciepłego wiatru nie pozostawił na niej ani jednej kropli. Wyglądali dokładnie tak samo, jak wcześniej. Mimowolnie przyglądali się sobie nawzajem, a Villemo z radością odkryła, że Artur naprawdę ma takie błękitne oczy.
Za nimi, w towarzystwie koleżanek przeszła Roksana. Dziewczyny patrzyły na siebie niemal ze łzami w oczach, zasłaniając koszulki rękami. Zdecydowanie guziki na piersiach czarnowłosej nie opisały się już tak bardzo, a wręcz zwisały smętnie.
Christiana i Villemo nie mogły powstrzymać śmiechu, natomiast Artur wypalił z chłodną kalkulacją:
- Wodospad zmył z nich nie tylko biust, ale i pewność siebie. Sfrustrowana kobieta może być bardziej niebezpieczna, od przemądrzałej, lepiej uważajcie.
- Tak, na gołe klaty, to już nie mam co się umawiać – zaśmiała się Christiana, ale zaraz spoważniała – popatrzcie, coś tam się dzieje.
Villemo i Artur spojrzeli w kierunku wodospadu, gdzie powstało jakieś zamieszanie. Dwóch nauczycieli trzymało za ręce jakiegoś starszego człowieka, który mocno się wyrywał i miotał przekleństwami. Wyraz jego twarzy świadczył o szaleństwie, tak samo jak kurczowo trzymany brudny plecak.
- O co chodzi, czemu mnie trzymacie? – krzyknął piskliwie– Ja muszę do szkoły, chce do szkoły.
- Zabierzcie mu plecak i różdżkę, szybko - zakomenderowała profesol Hopkins.
- Nie ma różdżki. - To był głos Nevilla Longbottona.
- Pożałujesz tego stara babo- Intruz wyrwał jedną rękę i wycelował palcem w stronę dyrektorki.
Więcej nie usłyszeli, bo profesor McGonagall potraktowała go Petrificus Totalus i kazała wezwać Ministerstwo.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 08.07.2018 21:29
Przeczytałem już dawno, ale nie miałem siły skomentować. Na początek ten zwrot "krwisty szaszłyk" Śmiech Od razu przypomniał mi się pewien tutejszy dramat ff i pisanie o "kebabie czy tam innym grilowanym dziecku" Śmiech Dalej było już całkiem fajnie, tylko ten czas podróży pociągiem był jakiś niewykorzystany i praktycznie niewiele ciekawego się tam działo. Pomysł z "wodospadem złodzieja" całkiem dobry, o ile (a wszystko na to wskazuje) planujesz wprowadzić akcję z bardzo poważnym zagrożeniem dla Hogwartu. Mam nadzieję, że jednak nie będzie w tym względzie przesady, bo nawet za czasów Voldemorta, była to przez większość czasu prawie "normalna szkoła", a nie strefa nieustannej walki. Chodzi mi oto, aby nie wyszły z tego jakieś "igrzyska śmierci", bo wtedy znika magiczny klimat tego miejsca.
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 18.07.2018 18:24
Z pewnym żalem dobrnąłem do końca tej serii, ale przecież będzie jeszcze kontynuacja zatem będę mógł śledzić na bieżąco - Artur, ten blondyn wydaje się trochę zbyt pewny siebie i taki hop do przodu z tymi swoimi mądrościami, chyba trochę mnie irytuje. Znaczy fajnie, że pomógł Villemo, ale no...ta cała Roksana wydaje się chyba nawet bardziej normalna od niego, może dlatego, że jest jej mniej? Ciekawy jestem czy ten dziad, który chciał się dostać do Hogwartu i zamontowanie wodospadu jest jakoś związane z ostatnimi wydarzeniami i Villemo czy niekoniecznie. Nadal mam nadzieję, że Villemo trafi do Huffa i Neville odegra większą rolę, czekam na kolejne części, ta była dobrze napisana i interesująca :D
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 25.07.2018 10:00
To już przeczytałam wszystko, co los mi dał :D

Moim zdaniem każdy rozdział jest coraz lepszy. Zarówno językowo jak fabularnie i bohaterowie wydają się mieć więcej charakteru. Mam tylko nadzieję, że nie wpiszesz ich w schemat, bo dziewczyna anime wydaje się właśnie takim typowym szkolnym czarnym charakterem.

Bardzo podoba mi się końcówka i zastanawiam się, co tam dalej zaplanowałaś. Pisz, czekam :)
avatar
Angelina Johnson  dnia 30.07.2018 00:12
Cuuudowny rozdział. Chyba najlepszy jak dotąd, uwielbiam go! Zgadzam się z Al, że pięknie widać jak z coraz większą odwagą kształtujesz swoich bohaterów. Jak na początku bałam się, że Villemo będzie jałowa, a cała reszta postaci po prostu będzie marnym tłem, tak teraz czytam, czytam i nie wierzę jak mogłam być tak głupia, by tak myśleć ;D Dla mnie nie ma nic złego w tym, by dziewczyna anime była złym charakterem, w końcu każdy miał w szkole osobę, za którą delikatnie mówiąc nie przepadał ;D To normalne. A takie puste idiotki są wszędzie.

Wodospad Złodzieja to genialny pomysł. Świetnie opisane emocje uczniów (znikający biust z tytułu został w końcu wyjaśnione, a uczeń marudzący na zmniejszenie uszu mnie rozwalił!). Villemo chyba coś zaczyna czuć do Artura, a raczej do jego błękitnych oczu, hm? Ciekawe czy to faktycznie jakieś uczucie, czy może po prostu tęsknota za swoim krajem? Bardzo zainteresował mnie ten gościu, skoro szedł za Villemo i resztą, to musiał to być uczeń "z dostawki", prawda?

Ogólnie rozdział miodzio!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pomocnik uzdrowiciela
26.09.2018 01:11
ok to moze edytuje ^^

Wielki mag
26.09.2018 00:35
dobranoc Love

Uliczny sprzedawca
26.09.2018 00:35
Kapelusz

Łowca czarnoksiężników
26.09.2018 00:29
Dobranoc Chmurka

Niezwyciężony mag
26.09.2018 00:29
Aneta02, ja też lecę spać, więc luz :D

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 55293 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 41707 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 40692 punktów.

4) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 33344 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 32520 punktów.

6) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30666 punktów.

8) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

9) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 29505 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 29156 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.14