-Avada...-zaczął Harry- Voldemort celując różdżką w Ginny.
-Drętwota- ryknęła Hermiona. Zaklęcie nie dotknęło go, ale zaskoczony nie wymówił go do końca. Ginny nie trzeba było już więcej powtarzać, żeby uciekała. Jak tylko najszybciej potrafiła, wstała i pognała w stronę przyjaciół. Zaczęli uciekać do gabinetu dyrektorki.
-Nie rozumiem, jak to się mogło stać- szepnął Ron. Ale nie tylko on tego nie rozumiał. Wszyscy byli przerażeni, szczególnie po potyczce z Ginny.
-Chyba go zgubiliśmy- krzyknęła Hermiona- Teraz prędko, jesteśmy już blisko!- po chwili wszyscy znaleźli się pod gabinetem.
-Yyyy, a jak my tam wejdziemy?- zapytał Ron robiąc głupkowatą minę.
- Ojej, nie mamy hasła- przeraziła się Hermiona- zaraz, Harry mówił, że Dumbledore zawsze miał hasła związane ze słodyczami. Może spróbujemy... Dyniowe paszteciki- nic się nie stało- Fasolki wszystkich smaków- próbował Ron. Ale nic się nie działo. Z dala słyszeli już krzyki Harry'ego.
-Cytrynowe dropsy- krzyknęła gwałtownie Ginny. Ku zdziwieniu wszystkich posąg odsunął się. Wepchnęli się do środka i zatrzasnęli go za sobą. Niestety w gabinecie nie było profesor Mcgonagalll.
-No to mamy problem- szepnęła Ginny
-To niesprawiedliwe. Zawsze kiedy potrzebujemy pomocy nikogo nie ma- oburzył się Ron. Rozejrzeli się po gabinecie. Słyszeli o nim tylko z opowieści. Tylko Harry w nim czasami był. Ale nawet oni spostrzegli różnice. Na stoliku stała Tiara Przydziału, zaś Harry opowiadał, że była tam klatka z Fakweksem. Nie było już w nim tyle drobiazgów, wazonów itp., o których opowiadał im Harry. I jeszcze jedno. Na ścianie zawisł jeszcze jeden portret dyrektora.
-Właśnie portret!- wykrzyknęła Hermiona- przecież w nim jest Dumbledore. On na pewno będzie wiedział co zrobić.- wszystkim od razu poprawił się humor. W końcu to największy czarodziej. Może i nie żyje, ale przez portret też będzie mógł udzielić im rady. Hermiona podeszła do niego.
-Panie profesorze... panie profesorze, halo profesorze- krzyknęła w końcu zniecierpliwiona. Dumbledore otrząsnął się i poprawił swoje okulary. Spojrzał ze zdumieniem na uczniów i szepnął,
-Co tu robicie. Wiecie, która godzina?? Druga w nocy. Zaraz zbudzicie innych dyrektorów. To chyba nie czas na odwiedziny prawda?- po czym ułożył się powrotem do snu.
-Ale profesorze-nalegała Hermiona- Harry...on został chyba opętany przez V...Voldemorta (och Ron przestań)- Dumbledore spojrzał z przerażeniem na całą trójkę po czym spytał
- Co ty mówisz dziecko? Nie to niemożliwe. Przecież profesor Snape nie dopuścił by do tego.
- A jednak, a teraz co my mamy zrobić- spytał Ron- on zaraz pozabija całą szkołę.
-Zaraz, chyba jest jeden sposób. Istnieje eliksir, który potrafi wypędzić osobę, która opętała człowieka. Ale bardzo trudno jest go sporządzić. Nie wiem czy profesor Snape ma wszystkie składniki. Ale spróbujmy. Hermiona pobiegnij tym korytarzem do gabinetu profesora Snapa i obudź go. Potem go do mnie przyprowadź. Nie martw się nie spotkasz Voldemorta- to specjalny tunel, który wybudowały skrzaty, byśmy mogli się z Severusem lepiej komunikować.-dodał widząc minę wszystkich. Przyjaciele spojrzeli jednak na siebie z niepokojem,; nikt nie chciał o tym powiedzieć Dubledorowi. Wreszcie wzięła to na siebie Ginny.
-Profesorze...ale, Yyyy, profesor Snape...on nie żyje. Voldemort go zabił- po czym zwiesiła głowę. Profesor Dumbledore otworzył ze zdumienia buzię. Patrzył się na nich jakąś minutę, po czym powiedział bardzo cicho
-Pamiętajcie, Profesor Snape był bardzo dzielnym człowiekiem. Nigdy nie zapominajcie o tym. Był szlachetnym i uczciwym człowiekiem...-łza spłynęła mu po policzku- ale nie mamy czasu. Hermiono pędź do gabinetu i spróbuj znaleźć te składniki- zaczął dyktować jej wszystko co trzeba zrobić by uwarzyć eliksir i jakie składniki należy dodawać. Hermiona pobiegła wywiązać się z zadania. Dumbledore myślał przez chwilę i zlecił Ronowi przyniesienie peleryny Harry'ego. Gdy ten rozwieź opuścił w pośpiechu gabinet Ginny zaczęła opowiadać byłemu dyrektorowi cały miniony dzień i noc, razem z oklumencji i momentem opętania. Za jakieś 20 minut wrócił Ron z peleryną.
-Kurcze, wszędzie słychać jego krzyki. On nas szuka. I próbuje się włamać do pokoju wspólnego innych domów. Słyszałem jak portrety o tym rozmawiały- powiedział zdyszany i usiadł na dywanie. Lepiej żeby Hermiona się pospieszyła.
Czekali już godzinę. Powoli zaczęli się niepokoić.
-A jeżeli Hermionie nie uda się uwarzyć tego eliksiru- spytała Ginny ziewając ze zmęczenia.
-Nonsens. Ginny, czy ty widziałaś wyniki z Sumów Hermiony?? Co jak co, ale eliksir to ona umie przyrządzić- uśmiechnął się Ron. Po chwili wpadła zdyszana Hermiona.
-Mam!- krzyknęła unosząc flakonik z niebieskawym płynem w środku. Wszyscy z ulgą spojrzeli na nią. Wiedzieli, że nie będzie łatwo, ale czuli, że się uda. Powoli wychodzili z gabinetu
-Dziękujemy profesorze. Bardzo nam pan pomógł.- powiedział Ron- Ginny, ty zostajesz, to zbyt niebezpieczne- powiedział wskazując jej palcem krzesło. Dziewczyna oburzyła się i podeszła do brata.
-Jeżeli sądzisz, że taki niemądry, nierozgarnięty i szurnięty brat jak ty rozkaże mi zostać, gdy mój chłopak jest w niebezpieczeństwie i sądzi, że ja się do tego zastosuje to się bardzo mylisz wiesz- powiedziała z ironicznym uśmiechem i ruszyła za Hermioną.
-Ron, jak tylko odczarujecie Harry'ego, przyprowadźcie go do mnie. Muszę z nim porozmawiać. A, i bym zapomniał. Musicie polać go tym eliksirem- wtedy zadziała.- pomachał mu i zniknął za ramą . Ron wyszedł wściekły i przestraszony jednocześnie. Był zły na siostrę za to, że ośmieszyła go przed Hermioną, ale bał się też, że co się stanie któremuś z nich. Po wyjściu na korytarz wyjął różdżkę i ruszył za dziewczynami.
Hermiona też bardzo się bała. Nie wiedziała jak zakraść się do Voldemorta. Czuła, że to nie będzie takie proste. Ale chciała uratować swojego przyjaciela. Dlatego ruszała szybszym krokiem. Usłyszała za sobą trzask. Obróciła się szybko i krzyknęła odruchowo
-Drętwota!- z niezadowoleniem stwierdziła, że to tylko Ron zwalił miecz od zbroi Rycerza. Odczarowała go i ruszyła dalej. Jak wcześniej ustaliła z przyjaciółmi Ron miał odwrócić uwagę Voldemorta, Ginny trzymała się z boku, a Hermiona wylewała zawartość flakoniku na głowę Voldemorta. Niby proste. Szczególnie, że ma się pelerynę niewidkę. Ale jednak coś ją niepokoiło.
Nagle rozmyślenia przerwał przeraźliwy wrzask. Voldemort śmiał się, podczas gdy przynajmniej 20 innych darło się z przerażenia. Ron, Hermiona i Ginny popędzili na górę. Portret Grubej Damy był otwarty, a z niej wydobywały się krzyki.
-Harry, uspokój się, nie szalej- krzyczał Dean. Ginny wleciała pierwsza do pokoju Gryfonów. Wyjęła różdżkę i krzyknęła
-Drętwota, Drętwota!- ale Voldemort zrobił szybki unik i zaklęcie ugodziło w Deana. Ron patrzył na to z przerażeniem w oczach. Po chwili zdał sobie sprawę z zadania i ruszył w stronę voldiego. Zapominając o swojej różdżce zaczął okładać go pięściami. Ten zaskoczony stanął i wpatrywał się chwilę w rudzielca po czym zaczął się przeraźliwe śmiać.
-Myślisz, że mugolskimi sztuczkami pokonasz mnie- największego czarodzieja- prychnął. Hermiona ruszyła powoli w jego stronę, zaś ten kontynuował- zginiesz, tak jak inni, nadszedł czas na zemstę. A jak zabiję wszystkich nędznych przyjaciół Pottera, opuszczę jego ciało i zabiję go także- albo nie, najpierw pokażę mu ciała przyjaciół- zaśmiał się przeraźliwie. Ginny odepchnęła Rona i z wściekłością spojrzała na Voldemorta.
-Nie, Voldemocie- Harry nie zginie, reszta też nie. A wiesz dlaczego? Bo to on zabije Ciebie.
--Milcz wredna szlamo! Jak śmiesz wypowiadać moje imię. Zostaniesz za to ukarana!- i w tym samym momencie co Hermiona wylała na niego zawartość flakonu Voldemort wypowiedział te okropne słowa
-Avada Kedavra!- w jednej chwili na ziemię padły dwa ciała. Harry'ego Pottera i Ginny Wesley. Hermiona, Ron I pozostali spojrzeli z przerażeniem na podłogę.
martak96-96dnia 06/11/2007 07:22 Podoba mi sie, tylko nie podoba mi sie ze piszesz np. woldiego. Pisz dalej
Ocena: W
ewav3dnia 06/11/2007 14:04 tak , woldi to nie jest dobre określenie . tak ogółem artykuł dobry , ciekawy . pisz dalej ! W
Carola3000dnia 06/11/2007 15:10 Całkiem ciakwey artykuł. było tam kilka zbędnych zdań ale to się wytnie. Oceniam na PO
Karciiadnia 06/11/2007 15:20 Fajne opowiadania .
Denerwuja mnie ,, woldiego .. ''
No , ale pisz inne części ..
nie jest to najlepsze opowiadanie jakie widziałam ..
Ale dam PO .
krokusikdnia 06/11/2007 16:21 nie jak Giny umrze to się powieszę ro nie możliwe nieeeeeeeee!!ale daje W
Ginny@Potter@dnia 06/11/2007 17:05 świetne....oby tak dalej...szybko kolejne ...ryczeć mi sie chciało jak przeczytałam ze umarł harry i ginny
wawrzus19dnia 06/11/2007 17:16 Zdecydowanie TAK (jeśli chodzi o dalszy ciąg) Super art. pisz dalej. I mam nadzieje, że następne będą jeszcze lepsze. Masz W!!!
Levander0013dnia 06/11/2007 18:03 Troche chaotyczne, ale nie było aż tak źle. Pisz dalej!
Fleur11dnia 06/11/2007 18:04 zgodzę się z innymi czytelnikami co do "woldiego". To naprawdę denerwujące. Ale reszta ok. więc dam W. przygnębiło mnie to, że Harry i Ginny nie żyją ale następne części mają być!
Ana14dnia 06/11/2007 18:30 Fleur11 przecież w artykule nie było że na ziemie upadły dwa martwe ciala bylo tylko że upadły a to różnica!!! Kiedy będzie kolejna część bo juz sie nie moge doczekać!!! Na tą czekaliśmy troche długo!!!! Dam oczywiście "W". Pozdrowionka dla autorki artu!!!
Woodmankadnia 06/11/2007 19:00 Hmmm... No więc jestem trochę rozczarowana... Pomysły masz nieszczególne ( oblanie eliksirem??), postacie zachowują się i mówią co najmniej dziwnie ( np. "Profesor Dumbledore otworzył ze zdumienia buzię. Patrzył się na nich jakąś minutę, po czym powiedział bardzo cicho
-Pamiętajcie, Profesor Snape był bardzo dzielnym człowiekiem. Nigdy nie zapominajcie o tym. Był szlachetnym i uczciwym człowiekiem...-łza spłynęła mu po policzku- ale nie mamy czasu." Bez sensu. I powtórzenie w dodatku)... Ogólnie jak dla mnie artykuł na Z. Obojętne, czy będziesz pisać dalej.
Renaemmadnia 06/11/2007 20:43 Mi się bardzo podoba. Następna część niech będzie tak samo długa... albo i jeszcze dłuższa! Ciekawy masz pomysł. Tylko jeszcze troche popracuj nad sensem i harakterem postaci.
Monarchadnia 06/11/2007 21:18 no ta część jesd troche lepsza od ubiegłej dawaj następne i byle były równie tak smo wciągajęce co te. a za racik oczywiście W
Mischaadnia 07/11/2007 13:29 Super! I czekam na anstępną część!!
Daje Wybitny!
Newildnia 07/11/2007 17:20 super gierka ale jak ktoś chce to mam ostatnią cześć ksiąszki
nulkadnia 07/11/2007 19:12 Supcio, pisz dalej (mam nadzieje, że Ginny nie zginie) daję W
Sssnape666dnia 07/11/2007 21:17 Takie sobie, ale myślę, że na P może być
siwa120dnia 08/11/2007 17:18 Super!! Bardzo mi sie podoba pisz dalej i oczywiście daje W
Niliandnia 10/11/2007 18:54 Świetne... ale jedno mnie zdziwi ło... to określenie""voldi""
syrjuszdnia 10/11/2007 20:57 a mi sie za bardo nie podoba
nie wiem jak sie stalo ze harry zginą??
voldi zeczywiscie wogole nie pasuje do najokrutniejszego czarodzieja na siwecie
glupie było to jak ginny sobie spokojnie mowi do voldemorta i to ze one jej odpowiada a nie zabija jej od razu
pomysl na PO ale za calość daje N
Magnus Walterdnia 10/11/2007 23:21 Napisz cd. Nie można zakończyć w tym momencie...!
Powyżej Oczekiwań
lanadnia 12/11/2007 14:23 Czy ty czytałas juz oststnia częsc HP?!
Slythdnia 12/11/2007 15:59 Fajne, ale nie pisz WOLDI, tylko normalnie.
Ginny150dnia 26/11/2007 22:28 Ja jestem za nastepna czscia =D
potterfanka-gryfindordnia 10/12/2007 20:14 dobrze, dobrze, nie będe pisała Voldi,nie wiedziałam, że wzbudzi to taką furie. A trzecia część nie wiem kiedy, bo dopiero teraz zobaczyłam tą.
martyskaknypdnia 28/12/2007 23:03 super opowiadanie, tylko nie podobal mi sie moment w ktorym czekali godzine na harry'ego i nic sie nie wydarzylo........... ale takto fajne
Kathrina Shingodnia 31/12/2007 19:19 Troche chaotycznie i postacie się dziwnie zachowują.
"Drętwota- ryknęła Hermiona" Tu by się przydał wykrzyknik. Było kilka takich przypadków.
"Profesor Dumbledore otworzył ze zdumienia buzię." Co?? Buzię?? Sorki ale to było trochę nawet śmieszne
A tak poza tym:
1. wylanie eliksiru na głowe?? Cos tu nie pasuje
2. Fawkes miał klatke?? Wydaje mi sie, ze nie... Ale jesli mial to sorki
Dobra, dalej mi sie nie chce sprawdzac... Bylo tez troche literowek... A ocena?? Dam Z
Royaldnia 09/01/2008 17:23 Fajny artykół podobał mi się..
daje W =)
ginny_fundnia 22/01/2008 12:07 Mi się bardzo podoba. W. ;P
Diana_Didnia 03/03/2008 20:32 Sporo błędów i wiele rzeczy nie zgadza się z książką. Wiem, że to fanfick, ale przecież oparty na HP więc powinnaś się trzymać podstaw. Ginny szlamą? Przecież pochodziła z magicznej rodziny. A poza tym zbyt łatwo Hermiona uwarzyła ten eliksir i raczej przez wylanie eliksiru na głowę nie pokona się tak silnego czarodzieja.
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter