Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,255 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 297
Było: 23.06.2022 08:58:57
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,530
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,912
Postów na forum: 319,781
Komentarzy do materiałów: 222,438
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 513
uczniów: 4142
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3820
Ravenclaw
Punktów: 415
uczniów: 4480
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4115

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
24% [12 głosy]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
27% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
8% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
22% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
10% [5 głosów]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
8% [4 głosy]

Ogółem głosów: 51
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
Ostra jazda pod jemiołą
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix użytkownikalosiek13
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: +7
Parring: Inne
Przeczytano 6150 razy.
Historia opowiada o jednym ze świątecznych epizodów w Hogwarcie, a wybrani bohaterowie są dosyć nietypowi. To opowiadanie również powstało na potrzeby pojedynku literackiego na Hogsmeade.pl (autorem jestem ja). Miłej lektury...
Ostra jazda pod jemiołą!

W Hogwarcie na dobre zapanowała już atmosfera świąt. Jak co roku z każdej strony dało się ujrzeć zwieszające się z sufitów ozdoby, magiczne sople i różnokolorowe bombki. Jednak największą furorę wśród uczniów wzbudził Irytek, który w jedynie sobie znany sposób, zdołał przetransportować jedną z choinek znajdujących się w Wielkiej Sali do gabinetu Filcha. Wszyscy podejrzewali, że któryś z uczniów musiał również maczać w tym swoje palce. Podobnie zresztą jak sam woźny, który postanowił wykryć osoby biorące udział w tym, jak uważał, spisku.

Szkolne zmartwienia i zimowe uroki Zamku nie miały jednak znaczenia dla Cormaca, gdyż on sam zaprzątał swój umysł czymś zgoła innym. Właśnie zaliczył kolejną kłótnię z Hermioną. Dziewczyna ciągle zarzucała mu zbytnie zainteresowanie własną osobą, a co za tym idzie kompletne ignorowanie osób wokół - a co najistotniejsze - jej samej. Jednak ich ostatnia "rozmowa" zakończyła się zdecydowanie mniej fortunnie, niż dotychczasowe potyczki słowne. Hermiona uderzyła go w twarz, po czym uciekła z zaśnieżonego dziedzińca z płaczem. Tymczasem on stał sam pośrodku placu, znosząc dzielnie, zgorszone spojrzenia Gryfonek, które przyglądały się im przez cały czas. Teraz musiał znaleźć sposób na przeproszenie dziewczyny i wyjaśnienia tej całej głupiej sprawy. Problem w tym, że zupełnie nie wiedział jak się za to zabrać. Dodatkową przeszkodę stanowił fakt, iż jego najlepszy kolega wyjechał na przerwę świąteczną do domu i nie miał u kogo zasięgnąć rady. Przechadzał się więc kolejno korytarzami, licząc na to, że w końcu jakiś plan zrodzi się w jego głowie.

Cormac zamierzał właśnie skręcić w kierunku Wieży Gryffindoru, kiedy ujrzał Pottera przechodzącego obok klasy Transmutacji. Nagle do głowy wpadł mu szalony pomysł.

- Ej, Potter! - krzyknął - biegnąc w jego stronę.

Harry rozejrzał się po korytarzu. Kiedy z daleka zobaczył zmierzającego w jego stronę McLaggena, postanowił ratować się ucieczką. Niestety, jego plan udaremniła profesor McGonagall, która właśnie wychodziła ze swojej klasy.

- Potter, jak świetnie, że tu jesteś! - powiedziała nauczycielka - O, i pan McLaggen - dodała, kiedy podbiegł do nich Cormac. - Mam dla Was obu pewne zajęcie. Czy możecie zabrać te dwie klatki z sowami z mojej pracowni i przenieść je do Sowiarni? - zapytała unosząc brwi.

- Eee, oczywiście pani profesor - powiedział Harry.

- Żaden problem, proszę pani - dodał Cormac.

- Na miejscu oczywiście wypuśćcie je z klatek. Bardzo Wam dziękuję. Szczerze mówiąc taka pogoda źle działa na moje zdrowie. Dziesięć punktów dla Gryffindoru - Uśmiechnęła się lekko do obu, po czym zniknęła za rogiem korytarza.

- Słuchaj, Potter. Mam do Ciebie pewną sprawę - zaczął Cormac, kiedy weszli do klasy po ptaki. - Wiesz, ostatnio pokłóciliśmy się z Hermioną i...

- Tak, wiem. Słyszałem o tym. Opowieść o Twoim wyczynie zdążyła dojść do mnie, zanim zdołała poinformować mnie o tym Hermiona - przerwał mu szybko Harry.

- Ale to wcale nie było tak, jak opowiadają te dziewczyny. Romilda Vane naprawdę zmyśliła tę całą historię o pocałunku i tym, co miało zajść później. Owszem, od dłuższego czasu przymilała się do mnie, ale ja zawsze ją po prostu spławiałem. Ostatnim razem powiedziałem jej to nawet bardzo dosadnie. Pewnie dlatego wymyśliła tę historię o jeździe pod jemiołą - chciała mi zrobić na złość - zakończył McLaggen wchodząc po schodach ze spuszczoną głową. Harry przez cały czas wpatrywał się w niego, słuchając uważnie.

- I ja mam w to tak po prostu uwierzyć? - zapytał z niedowierzaniem Potter.

- Mógłbyś podać mi Veritaserum i wiedziałbyś, że mówię prawdę! No Potter, daj spokój, jestem jaki jestem, ale nie zrobiłbym czegoś tak okropnego Hermionie - powiedział unosząc głowę do góry i patrząc Potterowi prosto w oczy. - Pomóż mi dowieść, że jej nie zdradziłem. Proszę.

- Hmm... Wiesz co McLaggen? Chyba masz jakiś dar przekonywania. Daj mi chwilę na zastanowienie - odpowiedział Harry pogrążając się w milczeniu.

W dalszej drodze do Sowiarni, kiedy już opuścili Zamek, nie zamienili między sobą ani słowa. Po wypuszczeniu sów, Harry w końcu przerwał tę ciszę.

- Dobrze, mam pewien plan. Tylko nie gwarantuję, że wszystko się uda. Jeśli złapią nas nauczyciele...

- Nieważne! - przerwał mu Cormac. - Chcę zaryzykować. I dziękuję Harry, że mi uwierzyłeś. Naprawdę przekonam Was, że cała ta historia to jedno wielkie kłamstwo. Opowiadaj jaki to plan.

- Nie ciesz się przedwcześnie, no ale dobra. Plan jest taki...




Cormac czekał na nią w Izbie Pamięci. Oglądał właśnie malutki prezent, który wręczył mu Harry. Powiedział przy tym, że ma go dać jej dopiero kiedy poczuje jak paczuszka porusza się w jego kieszeni. Kiedy usłyszał kroki na korytarzu, włożył ją właśnie tam i wstrzymał oddech, modląc się w duchu, by wszystko poszło jak zaplanowali. Drzwi do Izby uchyliły się lekko i wślizgnęła się do niej dziewczyna o czarnych włosach. Jej twarz widać było wyraźnie w smudze księżycowej poświaty, która przesączała się przez okno. Podeszła do Cormaca i powiedziała zalotnym tonem:

- Cormac, nie wierzyłam kiedy otrzymałam Twoją wiadomość. Chcesz się spotkać, po tym co zaszło...?

- Między nami przecież nic nie zaszło! - odparł lekko poddenerwowany.

- Oh, po co od razu te nerwy? Miałam na myśli właśnie tę brzydką plotkę, która krąży po szkole. Przecież oboje doskonale wiemy, że do niczego między nami nie doszło. - Westchnęła ze smutkiem. - Zapewniam Cię też, że nie mam z nią nic wspólnego...- W tej chwili Cormac poczuł, jak paczuszka w jego kieszeni zaczęła się mocno trząść. - Jestem tylko ciekawa, po co ściągnąłeś mnie tu dzisiaj w nocy? Czyżbyś zmienił jednak zdanie? - dodała trzepocząc rzęsami.

- Hermiona mi nie wierzy, więc pomyślałem sobie - po co marnować taką okazję? Możemy zobaczyć czy nam się uda - odparł McLaggen.

- Naprawdę?! - jęknęła z zadowoleniem Romilda. - To wspaniale, bo wiesz, ja myślę, że ona nie była dla Ciebie. Przecież wcale nie ma żadnego wyglądu i siedzi wiecznie z nosem w książce... - Nagle usłyszeli jakiś dźwięk zza drugich drzwi. - Co to było?! Słyszałeś? - zapytała Romilda.

- Pewnie zrywa się wiatr i będzie zamieć - zmyślił na poczekaniu. Po czym stwierdził, że pora przekonać się, co znajduje się w paczce. - Mniejsza o to. Mam tu coś dla Ciebie - powiedział, wyjmując wciąż poruszające się pudełeczko z kieszeni i wręczając dziewczynie.

- Ojejku, co to takiego?! Nie musiałeś! - pisnęła, ale on dostrzegł w jej oczach wyraźne pożądanie.

- Otwórz - odparł, wpatrując się w szamocące się pudełko.

Kiedy Romilda pociągnęła za sznurek, w ciągu paru chwil wydarzyło się kilka rzeczy. Izbę wypełnił naglę donośny wizgot, po czym drzwi do sali otworzyły się z donośnym trzaskiem i z tej samej strony naraz śmignęło zaklęcie, które trafiło prosto w Romildę zwalając ją z nóg. Cormac wpatrywał się w drzwi zaskoczony - stały w nich bowiem dwie postacie, a nie jak się spodziewał jedna. Hermiona powoli opuściła różdżkę i patrzyła teraz na McLaggena, który rozłożył tylko bezradnie ręce i czekał na jej reakcję.

- Ja, ja to wszystko słyszałam - powiedziała chwiejącym się głosem. - Harry przyciągnął mnie tutaj, mówiąc coś o rozwiązaniu jakiejś tajemnicy Filcha, a tymczasem wyjaśniło się coś innego.

W tym momencie z podłogi zaczęła się podnosić Romilda. Sprawiała wrażenie jakby nie wiedziała gdzie jest.

- Co ja tu robię? Czemu wy tu jesteście? - zapytała oszołomiona.

- A tak spacerując sobie nocą po Zamku natknęliśmy się na ciebie i muszę ci powiedzieć, że nie było to ani miłe, ani chciane spotkanie. Lepiej idź stąd, zanim potraktuję cię jakimś urokiem, a uwierz mi, że ledwo się powstrzymuję - wydyszała w odpowiedzi Hermiona, podnosząc różdżkę.

- Ale dlaczego? O co ci chodzi?

- O co mi chodzi?! Zaraz przywrócę ci pamięć, ty mała, paskudna wywłoko! Chciałaś, żebym rozstała się z Cormackiem tylko dlatego że on dał ci kosza! Niedobrze mi się robi na twój widok. Powiedziałam: zjeżdżaj stąd! - Znowu huknęło z różdżki, ale tym razem zaklęcie odbiło się od niewidzialnej tarczy. Teraz to Hermiona wyglądała na zaskoczoną.

- Hermiono, to nie pora i miejsce - powiedział Harry, który wyszedł z cienia i trzymał swoją różdżkę w pogotowiu. To najwyraźniej on rzucił zaklęcie. - Filch może zjawić się w każdej chwili. Narobiliśmy już niezłego hałasu. - Nagle Romilda zerwała się z podłogi i pobiegła w kierunku otwartych wciąż drzwi. - O, widzisz, a do niej w końcu dotarło to, co chciałaś jej przekazać - powiedział Potter śmiejąc się pod nosem na widok uciekającej dziewczyny. - Możecie zostać tu jeszcze przez chwilę, ale Wam również polecam przeniesienie się do naszej Wieży. Tymczasem ja znikam - dodał, po czym wyszedł drugimi drzwiami.

- Dziękuję! - krzyknął za nim Cormac. Spojrzał na Hermionę, która teraz uśmiechała się niepewnie i podszedł do niej.

- Przepraszam, kochanie - szepnął całując ją w policzek. Uśmiechnęła się.

- Nie, to ja przepraszam, że ci nie wierzyłam - powiedziała patrząc mu w oczy. On tymczasem zbliżył swoje usta do jej ust i znowu szepnął cicho - Przepraszam...

Ich usta zetknęły się w namiętnym pocałunku, a nad głowami wykwitł bukiet jemioły.

- Popatrz, chyba nawet Hogwart uważa, że udana z nas para - zaśmiała się Hermiona przerywając pocałunek. - Tylko nie licz na żadną ostrą jazdę pod jemiołą! - Teraz już oboje śmiali się do rozpuku, gdy nagle ich radość przerwały dźwięki zbliżających się kroków.

- Ups! To chyba Filch w końcu nas usłyszał. Zwiewajmy, bo jeszcze powiąże nas z tym jego spiskiem - szepnął McLaggen. Jednak nim zdążyli opuścić salę, zobaczyli jak przez drugie drzwi wpada do niej Harry. Zdyszany wychrypiał:

- Filch... mnie... goni... To ta jego kocica zobaczyła mnie na schodach - powiedział, kiedy odzyskał dech w piersiach. - Zapomnielibyście o fałszoskopie - dodał podchodząc do pudełka leżącego na podłodze, obok którego, jak zauważył teraz Cormac, spoczywał mały bączek.

- Zabieraj go i spadamy - wyrzuciła z siebie poddenerwowana Hermiona, gdy Potter pochylił się po urządzenie. Kiedy tylko znowu usłyszeli śpieszne kroki, we trójkę umknęli w kierunku przeciwnym do tego, z którego nadchodził woźny.

***

Nazajutrz przy śniadaniu Cormac spojrzał właśnie na drugi kraniec stołu Gryffindoru, przy którym siedziała Romilda. Chłopak wybuchnął nagle śmiechem na widok dziewczyny, która tak pochyliła się nad swoją miską z płatkami, że połowa jej włosów, wylądowała w mleku.

- Hermiono, chyba wczorajsza akcja naprawdę do reszty przybiła tę biedaczkę - zwrócił się do siedzącej obok niego dziewczyny z uśmiechem.

- Mylisz się, mój drogi! - odparła, a w jej oczach dostrzegł błysk triumfu - Nie zastanawiałeś się jakim zaklęciem ją wczoraj potraktowałam i skąd ta jej nagła utrata pamięci?

- W sumie to nie myślałem o tym, ale teraz, kiedy o tym powiedziałaś, jej zachowanie wydaje mi się dziwne. No i słyszałem, że Filch złapał ją w nocy błąkającą się po Zamku. Podobno przyznała mu się do tej akcji z choinką! Wyobrażasz to sobie?! - powiedział zamyślony.

- Bardziej niż ci się wydaje - zaśmiała się. - Zaklęcie Confundus, stało się chyba moją specjalnością...
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaLapa15  dnia 03.07.2013 22:35
FF bardzo mi się podoba. Świetny pomysł, fajnie napisane. Z humorem. Najbardziej rozśmieszył mnie koniec... Daję W ;)
avatar
Prefix użytkownikaCordiale  dnia 03.07.2013 22:39
- Ej, Potter! - krzyknął - biegnąc w jego stronę.


Tam serio powinien być myślnik? To nie jest wypominanie błędu tylko pytanie aby uzupełnić niewiedzę... xp

Ano więc mi się podoba. Ciekawy pomysł, nie powiem, że nie, bo postacie naprawdę mnie zdziwiły. Fajnie to rozwinięte chociaż nie lubię czytać ff o miłosnych problemach, zdradach, kłamstwach itp. Ale podziwiam, ponieważ to wyjątkowo mi się spodobało.

Nie powinno go być. Błędy zdarzają się nawet najlepszym. ;)
Sef.
avatar
Prefix użytkownikaSheeby  dnia 10.07.2013 21:30
Łosiu, wybacz, ale przez ciebie leżę i się dławię. Nie dowierzam, że ty Pszemysław napisałeś romantyczną scenę xP

Dobra, ja tu pitu pitu, a mam ocenić. Tak więc, ff mi się podobał, jest ładnie, elegancko i przejrzyście napisany. Jest poczucie humoru, romansik + Filch, czyli idealny ff.
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 10.07.2013 21:41
Przyjemnie się czytało i mimo, że za McLaggenem nie przepadam, to sama opowieść ciekawa. Zemsta na Romildzie, jako zwieńczenie opowieści i już wiem że będę czekał na twoje kolejne FF. :)
avatar
Alette  dnia 17.07.2013 19:31
Nie czytałam tego pierwszy raz, ale napiszę komentarz, coby się zameldować ;p

To taka typowa miniaturka pisana na potrzeby pojedynku literackiego. Miła, przyjemna, lekka w czytaniu. Sama kacja jest bardzo prosta, no ale to jest właśnie cecha tych krótkich ff.

O błędach nie piszę z wiadomego powodu xD
avatar
Prefix użytkownikaSann  dnia 01.08.2013 17:45
Uśmiałam się, Słońce! Połączenie Hermiony i McLaggena na dłuższą metę byłoby istną masakrą, jakoś nie wyobrażam sobie ich w związku, ale tutaj okej. I ta romantyczna scena...tytuł mnie zmylił xD Ogólnie całkiem nieźle - lekko i przyjemnie.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 04.08.2013 20:11
O matulko, biedna Hermiona. Chociaż ukazałeś McLaggena jako kogoś, kto nawet interesuje się dobrem innych ;D Ciekawa perspektywa.

Może i jestem żałosną romantyczką, ale przy fragmencie
- Przepraszam, kochanie - szepnął całując ją w policzek. Uśmiechnęła się.
- Nie, to ja przepraszam, że ci nie wierzyłam - powiedziała patrząc mu w oczy. On tymczasem zbliżył swoje usta do jej ust i znowu szepnął cicho - Przepraszam...
Ich usta zetknęły się w namiętnym pocałunku, a nad głowami wykwitł bukiet jemioły.
cały czas miałam uśmiech na ustach.

Denerwuje mnie jedno. Dlaczego część z Was (bo nie tylko łosiek) robicie takie duże przerwy w dialogach? Przecież w książkach jest to spójna całość.
Ogólnie lekko i przyjemnie.
avatar
Prefix użytkownika-lavender-  dnia 12.08.2013 09:36
Leżałam na podłodze i się śmiałam!Naprawdę to jest super!
Ff bardzo mi się spodobał,chociaż zauważyłam parę błędów,ale pomylić się może każdy.Czarodziej
avatar
Prefix użytkownikaAnciol  dnia 18.08.2013 01:48
Kurde przeczytałam je parę dni temu a cały czas mam w głowie ;p To chyba jakiś talent. Tytuł jest mistrzowski :D
avatar
Prefix użytkownikaCzarna Wdowa  dnia 21.11.2014 22:17
Wow no faktycznie nietypowe te postacie, ale mnie naprawdę superowo Ci to wyszło! Czytało mi się genialnie, a sposób ukazania Cormaca... <wzdycha z zachwycenia>
Tutuł mnie rozwalił! Ale cieszę się, że właśnie taki bo to on mnie zachęcił bym tu zajrzała. Ogólnie uśmiech mi się pojawił w niktórych momoentach. I dziękuję za to ff! Dzieki nimu zobaczyłam dobre strony Cormaca xD
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Justysia  dnia 14.12.2014 11:33
Czemu ja nie natrafiłam na to wcześniej.
Już sam tytuł zachęcił mnie do przeczytania.
Łosiek, wiesz jak zareklamować swoje ff :D
Jestem zachwycona ff. Czyta się szybko i z uśmiechem na twarzy. Masakra, historia totalnie wciągnęła. Do końca nie wiedziałam co jest w tym pakunku.
Ale opowiadanie bardzo pozytywne. I tak ich przedstawiłeś jakby serio byli dla siebie stworzeni.
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 20.12.2014 13:35
To skomentuję miniaturkę, którą krytykowałam w Walce Trolli, a co.
Tak naprawdę to mi się podoba - momentami ff mnie rozśmieszało, opisy ładnie są zbudowane. Jednak wiele z wytkniętych przeze mnie niedociągnięć przeszkadzają mi - np. Harry nie do końca przypomina mi tego z książek albo nałogowo piszesz cię z dużej litery. ;p

Zabieram ozdobę!
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 23.01.2015 18:59
Akurat mi Harry przypomina Harry'ego, gorzej z Hermioną - nie wyobrażam sobie takiej Hermiony, ale zakładając, że w zapomnienie poszła jej osobowość jaką znamy z HP (czyli ma te cechy, które tu są, a tej przemądrzałości i takiej ostrożności trochę nie) i jest chyba troszkę gorszą wersją Ginny, ale nie porównując jej do nikogo nie jest tak źle. Ogólnie naprawdę bardzo mi się podobało.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 26.01.2015 21:20
Tytuł powala xD

Ogólnie ff mi się podobało, czyta się lekko i przyjemnie. Jest humor i nawet się uśmiechnęłam czytając to opowiadanie ;]

Jedyny minus to zmiana charakteru postaci, po prostu lubię jak coś jest zgodne z kanonem, w końcu to nie my wymyślamy te postaci a jedynie je pożyczamy. Ale u Ciebie aż tak mi tonie przeszkadzało jak u innych xD
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 21.03.2015 08:45
Tytuł zdecydowanie zdecydowanie przyciąga uwagę i chce się czytać :D
Lubię Twoje opisy i tę dawkę humoru jaką wprowadzasz, ale znajduję tu kilka "ale". Miniaturka o B. jednak bardziej mi się podobała. Chyba tam fajniej dodałeś postać. tutaj jak wspominali inni trochę przeszkadzało to zmienianie...
avatar
Only Dream  dnia 06.09.2015 07:09
Miniaturka ciekawa ;) Jakoś chyba nigdy nie spotkałam się z połączeniem Hermiony i Cormaca. Zaskakujące, ale w Twojej wersji całkiem udane i nawet zabawne. Na dłuższą metę raczej nic z tego ich związku by nie wyszło, ale miniaturka taka jak ta to dobry pomysł.
Z błędów rzucił mi się w oczy jakiś jeden zbędny myślnik, a poza tym jest dobrze. Opisy ładne, całość dobrze się czyta.
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 22.09.2015 11:01
avatar
Prefix użytkownikaFelice  dnia 23.10.2015 21:49
Nie lubię Cormaca, ale ta miniaturka jest naprawdę udana. Zabawna, lekka i przyjemna. :) W niektórych momentach dobrze się uśmiałam :)
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 07.02.2016 22:19
Hahahaha, zacznę od tytułu który jest świetny, nawiązuje do ff i przykuwa wzrok. W sumie reszta raczej przeciętna, sporo powtórzeń było, ale generalnie fajnie piszesz, dobrze się czyta i nie przymulasz. Pomysł na humorystyczny ff bardzo fajny, Hermiona i kanoniczny Cormac nigdy nie wydawali mi się dobrym pomysłem, ale ta miniaturka wyszła fajnie. :D
avatar
Prefix użytkownikamonciakund  dnia 27.02.2016 10:20
Wydawało mi się, za już kiedyś komentowałam to ff, ale mojego komentarza nie widać Marudzi
W każdym razie podoba mi się. Nie do końca popieram pomysł wiązania Hermiony z Cormackiem, ale w twoim wydaniu wygląda to dobrze. Nie popieram nieszablonowych ff, lecz to chwyciło moje serce i z wielką chęcią przeczytałabym ewentualną kontynuację ;)
avatar
Prefix użytkownikaErudieth  dnia 08.04.2016 09:44
Jestem zdecydowanie zdziwiona tym, że Łosiek napisał 'romantyczną' miniaturkę. Chociaż może nie, po prostu zaskoczyło mnie to, że ją opublikował, bo ja na jego miejscu zajęłabym się czymś konstruktywniejszym. Czytałam setki o wiele lepszych romansów. Przepraszam

Plus za dobór postaci, bo jednak nawet jak Hermiona jest z kimś innym (chociaż ff o niej z Cormackiem jest jak na lekarstwo), to Ron zawsze okazuje się żałosnym ścierwem, rani ją, i najczęściej znowu publicznie obściskuje się z Lavender. Chyba, że to tylko ja trafiam na tego typu ficki, ale szczerze wątpię, po przeglądnęłam już chyba pół internetu, a znalazłam zaledwie kilka rozsądnych ff o Hermionie. Hm, może to dlatego, że ta Gryfonka w ogóle nie nadaje się do tego, żeby o niej pisać?...
Ej. Ej. Stop. Dlaczego mam wrażenie, że w tej miniaturce aż roi się od dzieciaków z Gryffindoru? xD A gdzie to całe równouprawnienie? D:

Ogólnie, tak średnio mi się podobało. Generalnie gdybym miała wybierać między czytaniem tego, a czyszczeniem kociołków po żałosnych próbach zrobienia eliksiru w wykonaniu Longbottoma, to po długim zastanowieniu wybrałabym jednak tę miniaturkę. :D

O. Właśnie. Już wiem, czego mi tu brakowało. Longbottoma! Przecież już sama jego obecność w opowiadaniu to +100 do zabawności!
avatar
Prefix użytkownikaElizabeth_  dnia 08.04.2016 13:21
Robiłam podejście do tego tekstu kilka razy i dziś rano mnie natchnęło. Ogólnie po tytule "Ostra jazda pod jemiołą" spodziewałam się Snape'a zapędzonego pod jemiołę, jak w kozi róg i jakiejś orgii, ale Twój pomysł też nie jest zły. Tak Wprawdzie w pierwszej myśli nie potrafiłam dopuścić do siebie związku Hermiony i Cormaca, ale po zastanowieniu i śniadaniu doszłam do wniosku, że nie jest to aż tak niewykonalne. Na koniec nasuwa mi się tylko pytanie: gdzie jest Ron?!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 73% [8 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 27% [3 głosy]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
01.07.2022 16:14
cześć diabełki :3

Potęga Krwistego Steka!
01.07.2022 14:53
też dopiero przedwczoraj skończyłem sesję xD

halo, regulamin
29.06.2022 17:08
No, jak na razie najdłuższa sesja mojego życia.

A pogoda za oknem nie motywowała do nauki. Szczególnie jak laptop parzył w kolana xD

Pracownik departamentu
29.06.2022 13:51
monciak, gratuluję! To widzę, że bardzo długo miałaś egzaminy, skoro praktycznie do końca czerwca.

A ja wciąż siedzę i siedzę na tą mgr. Będę jęczeć, bo mi się strasznie nie chce tego pisać.

halo, regulamin
29.06.2022 13:06
Koniec sesji, nareszcie kibic

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42668 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 3.50