Pamiętnik Milicenty - Fan Fiction

Harry Potter

Ostatnie Artykuły
Nawigacja
Ankieta
Które z opowiadań z "Baśni Barda Beedle'a" spodobało wam się najbardziej?

"Czarodziej i skaczący garnek"

"Fontanna Szczęśliwego Losu"

"Włochate serce czarodzieja"

"Czara Mara i jej gdaczący pieniek"

"Opowieść o trzech braciach"

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.

Pamiętnik Milicenty

poniedziałek, 7 września 2005

Mam na imię Milicenta. Niedawno rozpoczęłam swój szósty rok nauki w Hogwarcie. To wspaniała szkoła. Należę do Slytherinu, choć nie czuję się z tym dobrze. Uczniowie są tu, krótko mówiąc, źli. Kochają czarną magię i są strasznie złośliwi. Przy każdej okazji zaczepiają się i podkładają sobie nogi. Nie jestem dumna, że tu trafiłam. Zupełnie do nich nie pasuję! Poza tym do Slytherinu trafiają tylko czarodzieje czystej krwi, a ja pochodzę z rodziny mugolskiej. Czasem zastanawiam się dlaczego tu trafiłam. Czyżby tiara przydziału się pomyliła? Ale przecież ona się nigdy nie myli!

Nie mam tu przyjaciół, bo jak można się przyjaźnić z kimś, kto jest zły? Bardzo lubię za to uczniów z Ravenclavu, lub Gryfindoru. Trudno jest jednak mieć z nimi świetny kontakt, skoro większość czasu spędzam ze Ślizgonami. Najgorszym z nich jest Draco Malfoy. Wszyscy chcą się z nim kumplować, ponieważ jego ojciec ma dużo znajomości w ministerstwie. Jest znany i wpływowy. Wszyscy jednak wiedzą, że Malfoyowie są poplecznikami Voldemorta.

Wydawało mi się, że Draco jest najbardziej złym i bezuczuciowym draniem ze wszystkich Ślizgonów, jednak dziś stało się coś niespodziewanego: Mieliśmy lekcję latania. Nie bardzo je lubię, bo w lataniu jestem kiepska. W pewnym momencie zawiał mocny wiatr, a ja zachwiałam się i już spadałam z miotły, słysząc śmiechy innych, gdy podleciał do mnie Draco i pomógł mi! Nie mogłam w to uwierzyć! Inni też wyglądali na zdziwionych, a raczej, jakby byli w szoku. Jednak najbardziej zaskoczony swoim zachowaniem był Malfoy. Chyba nie zastanowił się co robi i odruchowo pomógł mi. Może on nie jest taki, jak wszyscy myślą? Może udaje takiego bezwzględnego typa? Skoro pomógł mi bez zastanowienia, to znaczy, że było to dla niego coś naturalnego i w przypływie emocji zapomniał, jak powinien się zachować. Może jak zwykle wszystko wyolbrzymiam, a może on wcale nie jest zły? Z drugiej strony przecież to nic takiego pomóc komuś, gdy tego potrzebuje, a przecież jestem ze Slytherinu, więc o co chodzi? Ale czy kiedykolwiek widziałam, żeby on komuś pomógł? Chyba nie.

Gdy wylądowałam i wszyscy patrzeli się na Dracona jak zaczarowani chciałam mu podziękować, ale on szybko się odwrócił i poszedł do zamku.

wtorek, 8 wrześnie 2005

Szukałam wczoraj Malfoya, ale nie mogłam go nigdzie znaleźć. Najwyraźniej mnie unikał. Spotkałam go dopiero na śniadaniu w wielkiej sali. Podeszłam do niego, ale on unikał mojego wzroku. W końcu powiedziałam "Dziękuję" , ale Draco udawał że nie wie o co chodzi. Nie męcząc już go dłużej, poszłam na lekcję transmutacji.

środa, 9 wrześnie 2005

Dzisiaj mieliśmy jedna z moich ulubionych lekcji - lekcję eliksirów. Od tego roku prowadzi ją prof. Slughorn. Najlepiej znowu szło Harry'emu. Myślę, ze on jest w porządku i nie rozumiem, dlaczego Draco jest dla niego taki niemiły. To chyba przez nienawiść ich ojców. Draco szanuje swojego tatę i chyba się go boi, dlatego tak się zachowuje. Na poprzedniej lekcji Harry dostał w nagrodę eliksir szczęścia (Felix Felicis). Podobno bardzo trudno go sporządzić. Fajnie byłoby mieć taką buteleczkę. Chyba spróbuję go uwarzyć. Może mi się uda? W końcu co jest trudnego w czytaniu instrukcji i wypełnianiu jej poleceń?

czwartek, 10 wrześnie 2005

Byłam dzisiaj w bibliotece i wypożyczyłam potrzebną do sporządzenia eliksiru szczęścia książkę. Muszę jeszcze tylko zdobyć niektóre składniki. Może zakradnę się do Slughorna, gdy go nie będzie w swoim gabinecie? Mam przecież kilka tych kapeluszy od Wesley'ów, które sprawiają, że jest się niewidzialnym.

piątek, 11 wrześnie 2005

To nie możliwe wykradłam wszystkie składniki z dziecinna łatwością. Drzwi do gabinetu prof. Slughorna dało się otworzyć za pomocą "Alohomory"! Czy on nie przewidział, że ktoś może chcieć się do niego włamać?
Wiem już gdzie mogłabym warzyć eliksir! Nikt nigdy nie wchodzi do łazienki na drugim piętrze, gdzie straszy Jęcząca Marta. To będzie najodpowiedniejsze miejsce. Jutro zaczynam pracę! Już nie mogę się doczekać!


sobota, 12 wrześnie 2005

Wstałam wcześnie rano, aby jak najszybciej uporać się ze stertą zaległych prac domowych. Gdy skończyłam było po drugiej. Zajęłam się wypożyczoną lekturą o eliksirach. Studiując Felix Felicis doszłam do wniosku, że robi się go bardzo długo, a zacząć trzeba o północy. Przyszykowałam sobie więc wszystko do nocnej ucieczki i powędrowałam cieszyć się sobotą. Razem z Mruczkiem, moim ślicznym, czarnym kotkiem, oraz torbą z czekoladkami, sokiem dyniowym i "Starożytnymi Runami" poszłam radować się ostatnimi chwilami słońca na szkolnych błoniach.

* * *

Pięć minut przed dwunastą wyruszyłam z pokoju wspólnego do nawiedzonej łazienki. Otworzyłam drzwi i okazało się, że nie byłam sama. Usłyszałam głos Malfoya. Rozmawiał z... Jęczącą Martą? Nie, on... płakał! To nie możliwe! Draco i płacz? Nie, to chyba mi się śni - pomyślałam. Chciałam zawrócić, ale on już mnie zauważył. Spojrzałam mu w oczy. Były smutne i zawstydzone. Pewnie myślał, że wygadam to, co tu zobaczyłam. Nie było w nim widać nawet złości, tylko bezsilność.

Podeszłam do niego i spytałam o co chodzi. Draco był trochę zdziwiony. Nic nie odpowiedział. Chciałam mu jakoś pomóc, ale nie wiedziałam jak. On mi nie ufał. Postanowiłam go nie dręczyć. Odwróciłam się i skierowałam się do drzwi.

niedziela, 13 wrześnie 2005

Dałam mu dzisiaj spokój i nie zbliżałam się do niego. Wiedziałam, że jest mu ciężko, ale skoro nie chciał nic powiedzieć, nie zmuszałam go. Malfoy stał się milczący. Dopiero teraz to zauważyłam. Bardzo się zmienił.

W nocy o tej samej porze poszłam do łazienki z zamiarem warzenia eliksiru, ale miałam też ukrytą nadzieję, że spotkam tam Dracona. Od jakiegoś czasu zaczęłam darzyć go sympatią choć nawet nie wiem za co. Niestety nie zastałam go tam. Zajęłam się więc sporządzaniem płynnego szczęścia.

poniedziałek, 14 września 2005

Dzisiaj Draco nadal się do mnie nie odzywał, ale podczas nocnego warzenia eliksiru, przyszedł! Był zdziwiony moim widokiem z kociołkiem. Zaczął rozmowę. Wyjaśniłam mu co robię, żeby nabrał do mnie trochę zaufania. Był bardzo podekscytowany, gdy dowiedział się co to za wywar.

poniedziałek, 21 wrześnie 2005

Od pamiętnego poniedziałku Draco przychodził do łazienki co noc i pomagając mi w warzyć eliksir, gawędził sobie ze mną. Dziś było inaczej. Znowu stał się milczący. Po raz kolejny spytałam go o co chodzi. Nadal nie chciał powiedzieć. Nie nalegałam. Wiedziałam, że jak będzie gotów to mi powie. Lecz po chwili zmienił zdanie. "Powiem ci" - oznajmił.

Wtedy dowiedziałam się strasznych rzeczy. Draco był w tragicznym położeniu. Lord Voldemort rozkazał mu, aby sprowadził do Hogwartu śmierciożerców i aby zabił Dumbledor'a. Z początku nie mogłam w to uwierzyć! Jak Voldemort mógł dać szesnastolatkowi takie zadanie?! Przecież zamek chroniony jest przez potężne zaklęcia, a Dumbledore jest najpotężniejszym poza Voldemortem czarodziejem!
Nie wiedziałam, co poradzić Draconowi. Miał do wyboru sprowadzenie do zamku śmierciożerców, a tym samym narażenie na śmierć uczniów, albo śmierć. Pozostawała jeszcze kwestia Dumbledorer'a. Malfoy nie byłby w stanie go zabić! Po pierwsze nie ma takiej mocy i nie zna tylu zaklęć, a po drugie nie jest mordercą. Nie chcę, żeby Draco umarł i zaakceptuję jego wybór, niezależnie jaki by był.

Po wysłuchaniu tego wszystkiego, co mi powiedział, powinnam mu coś doradzić, ale nie umiałam! Zazwyczaj o tej porze wracaliśmy do dormitorium, ale Draco nie był w stanie. Zostałam przy nim. Wyczułam, że nie chciał zostać sam. Gdy na niego patrzałam łzy stawały mi w oczach. Już wiedziałam: Kocham go! Powiedziałam mu, że nie chcę go stracić. Draco przytulił mnie i siedzieliśmy tak razem, aż zaczęło świtać.

wtorek, 29 września 2005

Draco w końcu wybrał pomoc Voldemortowi. Nie skomentowałam tego, to była jego decyzja, tylko go pocieszałam. Codziennie po odrabianiu lekcji chodził do jakiegoś pokoju, a potem dołączał do mnie, do łazienki Jęczącej Marty.
Dziś eliksir będzie gotowy. Dam go mojemu ukochanemu. Przyda mu się, w dniu, w którym będzie walczył z Dumbledor'em.

sobota, 21 listopada 2005

To już ten dzień. Dzień walki Dracona. Dziś w moim życiu może się wszystko pozmieniać. Dałam Draconowi eliksir i mam nadzieję, że mu się uda!

poniedziałek, 4 stycznia 2005

Ten pamiętnik znalazłam przypadkowo. Postanowiłam dokończyć go: 21 listopada 2005, gdy śmierciożercy wtargnęli do zamku, postawiło im się kilku uczniów. Odbywała się zacięta walka. Milicenta wykorzystała okazję i poszła szukać Malfoya. Niestety została ugodzona zaklęciem uśmiercającym. Dumbledore został zabity przez Snape'a, który potem uciekł z Draconem i innymi śmierciożercami. Parę dni później okazało się, że Draco zmarł. Jego matka uważa, że by ło to samobójstwo, ale może Voldemort stwierdził po prostu, że Draco nie jest mu już potrzebny. Tego chyba nigdy się nie dowiemy. Tak właśnie zakończyła się ta historia. Ich historia.

Elizabeth Potter

Pamiętnik Milicenty
Elizabeth Potter 04/04/2007 21:43
Czytano 1078 razy
Liczba komentarzy - 18
Krzyychu dnia 04/04/2007 21:53
wzruszająca opowieść... na prawdę... aż... łezka zakręciła mi sie w oku... art super! daje W i szkoda że nie mogę dać wyższej oceny!
emilcia1994 dnia 04/04/2007 21:58
Teraz przeczytałam. Jestem zszokowana! To jest super. Pisz dalej. Normalnie niewiarygodne. Daję W!!
Hermiona Weasley dnia 05/04/2007 09:04
Bardzo bardzo mi sie podoba mam nadzieje ze na tym nie skonczysz i czekam na inne twoje opowiadaniasmileyDaje W oczywiscie
Peeves dnia 05/04/2007 10:39
nie lubię FF, ten jest jednak całkiem niezły, jak chcesz to pisz więcej, kolejne zapewno będą jeszcze lepsze... ale czy nie sądzicie, że kilka momentów troszeczkę naciąganych??
Kate dnia 05/04/2007 10:53
Tak, i sporo jest ściągniętych, np. miejsce do warzenia. Jest też trochę błędów, np. kapelusze Freda i Georga sprawiały, że znikała tylko głowa... ale za pomysł i chęć do pracy daję W.
majuneczka77 dnia 05/04/2007 10:56
Y...smiley Z jednej strony artykuł jest pomysłowo napisany..smiley Ale z drugiej jest on po prostu streszczeniem paru rozdziałów książki + dodaniu bohaterki tego pamiętnika- Milicenty. Ponieważ ten pamiętnik był w 40% zmyślony a w 60% oparty na książce daje P..smiley Ogólnie spoko;smiley
Cho Chang2 dnia 05/04/2007 13:42
Opowieść jest fajna, widać że niektórzy z was mają talent do pisania. Jednak nie wierzę w jego treść. Marzenie nie do spełniienia.
Lavender_Martusia dnia 05/04/2007 14:05
Masz fajne pomysły smileysmileysmiley ale Draco zakochany w Milicencie? ;> tochę mnie to rozbawiło xD Arcik bardzo mi się podoba, więc nic dziwnego, że daję W smileysmileysmiley
Carola dnia 03/05/2007 20:43
no jest troche nie scisłosci bo z tego co mi sie wydaje lekcje latania sa w pierwszej klasie a smierciorzercy wdarli sie do zamku pod koniec roku szkolnego nie w listopadzie...ale dobra..pomysł niezły...Z dla ciebie smiley
GomenD dnia 20/08/2007 15:59
no no jak zaczełem to czytac chcaiłem jak najszybciej zkonczyc ale potem tak sie rozwineło ze moglbym to przeczytac jeszce razsmileysmiley
crezy_nileczka dnia 22/08/2007 13:38
Hmm Lekcje latania w 6 klasie...
Drako by nigdy nie powiedzial Milicencie co robi...
Ale pomysł na art mi sie podobał fajnie to wyszo więc daje P
LunaLovegooood dnia 29/08/2007 13:07
aha jasne znalazła go 1 stycznia 2005, chociaż ostatnia notka jest z listopada tego roku :/ ale tak oprócz tego to fajne chociaż... żeby Draco miał uczucia takie jak normalny człowiek ?? nie moge w to uwierzyć jakoś
Adrienne Summer dnia 16/09/2007 17:34
Kilka błędów w pisowni i w treści (zupełnie nie chodzi o dziewczynę pochodzenia nieczarodziejskiego w Slytherinie). Mam nadzieję, że nie spoilerowałaś końcówki. Obiecałam sobie, że nie chcę wiedzieć o 7 części Pottera, póki jest przetłumaczonej na Polski Wersji nie będę trzymała w Łapkach. Trzymaj się. Dla mnie artykuł na P.
Zenek13 dnia 20/10/2007 19:18
fajne a le troche dziwne nie sadze zeby Malfoy zwierzył sie i zakochał w jakiejs dziewczynie a juz na pewno nie zwierzałby sie jej z tak powaznych zeczy ...
Lord Voldemord-czarny pan dnia 18/01/2008 22:06
dla mnie nierealne jest żeby Malfoy pokochał szlame i zdradzał jej swoje problemy i od kiedy w 6 klasie są lekcje latania?? Atr. średni daje Z za chęci
Inka dnia 24/02/2008 19:10
Extra!!!A to z tym jak uratował Milicentę słodkie!!!
A to jak domyśliła się ze do kocha takie szczere!!smileysmiley Super ci to wyszło!!
Flear dnia 17/08/2008 17:23
Och, gdyby nie rodzinka w pokoju to bym uronila łezke, to naprawde wzruszajaca historia o milosci. Szkoda, ze lekcje latania nie zamienilas na mecz, w ktorym Milicenta jest scigajaca lub szukajaca, tluczek uderza ja i wtedy spada. No i wydluzylabym okres miedzy pierwszym spotkaniem a powieszeniem o misji Dracona. smiley
kajolka dnia 15/12/2008 16:48
Mało mnie przekonuje to niedorobione romansidło, ale daję P, bo trochę się napisałaś. Gratuluję fantazji...masz ją aż w nadmiarze.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Wybitny Wybitny 62% [18 Głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 28% [8 Głosów]
Zadowalający Zadowalający 7% [2 Głosów]
Nędzny Nędzny 0% [Żadnych głosów]
Okropny Okropny 3% [1 Głos]
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Claire
(Dark Vampire)
10/01/2009 00:37
Papa...

fuerte
(Prefekt Naczelny)
10/01/2009 00:37
No to niefajnie, rzeczywiscie. Dobra, ja musze isc - mama mnie wygania.
Narazie ;*.

Claire
(Dark Vampire)
10/01/2009 00:31
Nie, od jakichs trzech dni.

fuerte
(Prefekt Naczelny)
10/01/2009 00:31
Tylko dzisiaj tak masz?

Claire
(Dark Vampire)
10/01/2009 00:30
Mnie tez nie wywala. Ja tylko przestaje widziec wiadomosci^^.

fuerte
(Prefekt Naczelny)
10/01/2009 00:30
Czyli mnie pewnie tez to czeka, bo na razie nawet mnie nie wywala z niego xD.

Claire
(Dark Vampire)
10/01/2009 00:28
No co ja poradze, ze ten polchat to jakis zjechany jest? xD Prawie kazdy ma z nim problem ;p Ja nie mialam w ogole. Do czasu.


Archiwum
     
 

Copyright © 2006-2007 www.Harry-Potter.net.pl
Powered by PHP-Fusion, kasha theme by: sonar

Harry Potter - gra MMORPG
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter